Supertata

03.06.07, 08:54
witajcie drodzy forumowicze.
Niedawno rozstałem się z żoną naprawdę piękną i wspaniałą kobietą oraz
wspaniałą matką naszego wspaniałego synka Krystiana, ale nie o niej mowa.
Zabieram na każdy weekend mojego wspaniałego synia i czasami mam wątpliwości
jaki tata byłby najlepszy dla niego .
czyli taki który pozwala dziecku na wszystko tak żeby synek był zadowolony i
strasznie tęsknił w tygodniu bo u tatusia wszystko jest co chce i dostaje co
chce ,czy? być konsekwentnym ojcem który naprawdę stara się dobrze wychować
dziecko ograniczając mu np. oglądanie bajek czy granie na kompie.
pozdrawiam rafał32 i krystek 4,5
ps. ja swoje zdanie mam ale chciałbym przeczytać opinie innych
    • egon26 Re: Supertata 03.06.07, 11:35
      waltman1 napisał:
      > Niedawno rozstałem się z żoną naprawdę piękną i wspaniałą kobietą oraz
      > wspaniałą matką naszego wspaniałego synka Krystiana,

      Myślę że twój syn najbardziej by się cieszył gdybyś mieszkał z jego matką i
      jeśli wszystko jest było takie wspaniałe to może warto było postarać się by się
      to nie rozleciało. Wiem że nie da się być z kimś na siłę jeśli ktoś jest piękny
      i wspaniały to może warto próbować. Chyba że narozrabiałeś i dostałeś kopa.
      Inaczej na twoje pytanie ci nie odpowiem, mogę ci podać tylko konsekwencje
      jednego i drugiego sposobu postępowania: gdy będziesz rozpuszczał dziecko -
      zepsujesz go po prostu, przebywając z dzieckiem kila godzin w tygodniu będziesz
      miał więcej *energii* by pozwalać mu na wszystko, twoja ex nie bedzie miała
      takiego komfortu i będzie jej ciężko. Pozwalając dziecku na wszystko, kupując mu
      wszystko, w końcu też nie wyrobisz i dziecko przestanie cię *kochać* bo już nie
      będziesz tak dobrym tatą. Pamiętaj że jeśli coś przychodzi łatwo ludzie tego nie
      doceniają, doceniają gdy przychodzi coś z trudem tak samo z dziećmi. Gdy dziecko
      zasłuży/odczeka na wymarzoną zabawkę będzie się bardziej z niej cieszyć. I tyle.
      Jak chcesz wychować egoistę rób tak jak napisałeś.
      Ps.
      Mam jeszcze pytanie bo czasem mnie to zastanawia. Co będziesz czuł jak twoja
      żona zamieszka z jakimś gościem i on będzie więcej czasu spędzał z twoim synem
      niż ty ?? On go będzie wychowywał, uczył męskich zachowań, karał, nagradzał. Jak
      to jest ??

      • adellante1 Re: Supertata 03.06.07, 12:47
        > jednego i drugiego sposobu postępowania: gdy będziesz rozpuszczał dziecko -
        > zepsujesz go po prostu, przebywając z dzieckiem kila godzin w tygodniu będziesz
        > miał więcej *energii* by pozwalać mu na wszystko,

        To najszybsza droga do tego aby stracić całkowicie szacunek u dzieciaka.
        Autorytetu sie nie da kupić , to coś nad czym trzeba sie cholernie napracować,
        bez wzgledu na wiek dzieciaka.


        > Mam jeszcze pytanie bo czasem mnie to zastanawia. Co będziesz czuł jak twoja
        > żona zamieszka z jakimś gościem i on będzie więcej czasu spędzał z twoim synem
        > niż ty ?? On go będzie wychowywał, uczył męskich zachowań, karał, nagradzał.

        No to po bandzie pytanie. Biorac pod uwage ze facet własnie sie rozstał i ma
        poczucie winy (co wynika ze sposobu wypowiedzi) lepiej było mu Egon po prostu w
        pyska dac... Ale wychodzi na to ze sobie zasłużył...
        Ja sobie nie wyobrazam jakby kiedykolwiek jakikolwiek gość miał zacząć brać się
        do moich dzieciaków mysle ze zniszczyłbym gościa gdybym usłyszał od dzieciaków
        najmniejsza skargę. Na pewno robiłbym wszystko aby odebrac dzieci. Walczyłbym
        bez wzgledu na srodki. Tak mi sie wydaje przynajmniej. Chyba...
        • arienne07 Re: Supertata 03.06.07, 14:45
          Ja się zastanawiam czego facet tutaj szuka, skoro chyba wszystkie ojce z tego
          forum żyją ze swoimi eżonami i edziećmi. I wszyscy będą się tu wymądrzaćsmile) ale
          teoretycznie, bo w tym temacie raczej doświadczenia nie mają.
          Poszukaj forum, gdzie cię zrozumieją i gdzie wiedzą co mówiąsmile)
          • jaremax Re: Supertata 03.06.07, 14:52
            Ja się nie wymądrzam wink.
          • m.matkowski Re: Supertata 03.06.07, 23:38
            moja żona jest zwykłą żoną, a nie e-żoną. Nie lubi internetu, bo zabiera czas.
            Np. tak jak teraz: zamiast spać po pracy wziętej do domu, siedzę sobie i czytam
            posty na forum.
        • egon26 Re: Supertata 03.06.07, 15:05
          adellante1 pytanie jest celowe. Odnoszę wrażenie że większość facetów rozstając
          się z żonami wychodzi z założenia że one sobie już z nikim życia nie ułożą. Ze w
          sumie w życiu dziecka dużo się nie zmieni bo kiedy będzie chciał to tatuś
          przyjedzie itd. A tata układa sobie już życie sam. Bycie ojcem to też
          odpowiedzialność za dom i rodzinę. Gdy rodzi sie dziecko człowiek przechodzi na
          dalszy plan, nie można dziecku pozwalać na wszystko bo jest to nie wychowawcze,
          ale pewne potrzeby, pragnienia trzeba schować do kieszeni bo dziecko jest
          ważniejsze. Autor nie napisał czemu się z żoną rozstał, ale po tym jak to
          napisał nasuwa się tylko na myśl że żona była super ale znalazł sobie inną która
          obudziła w nim namiętność- tak gdybam tylko, bo tak to wygląda. A to jest jedna
          z przyjemności na które ojciec pozwolić sobie nie powinien. Więc jeśli naprawdę
          kocha to dziecko i narozrabiał to niech lepiej spróbuje naprawić swój związek z
          ex bo tak będzie najlepiej dla dziecka. Z doświadczenia wiem że każdemu
          ojczymowi nie jego dzieci przeszkadzają, sam miałem iść do szkoły wojskowej by
          się ojczym mógł mnie z domu pozbyć.
          Z całym szacunkiem dla mojej żony i jej rozsądku przy wybieraniu partnerów - nie
          chciałbym by ktoś wychowywał moje dziecko.
          Ty napisałeś że gdyby do ciebie doszły jakieś słowa skargi od dziecka
          zniszczyłbyś gościa- też pewnie bym tak zrobił ;D Ale myślę sobie że takiemu
          dziecku trudno zaakceptować ojczyma i też czasem może zmyślać, wiec pogubić się
          w tym można totalnie.
        • czarny.kot997 Re: Supertata 03.06.07, 17:21
          czyli i ty i zona po rozwodzie nie mielibyscie zadnych szans ulozyc sobie
          jeszcze raz zycia z kims innym?
          • adellante1 Re: Supertata 04.06.07, 10:20
            No własnie nie. Stereotypowe myslenie osoby odpowiedzialnej za skończenie
            małzeństwa (zwłaszcza facetów aczkolwiek kobiety myslą bardzo podobnie)jest
            takie że "...ja teraz bedę miał pieknie a partner zostawiany sobie nie da rady
            nawet butów zawiazać..." Szok nadchodzi gdy nagle tego bezradnego pozornie
            partnera widzi się z kims nowym atrakcyjnym itp... Wówczas pojawiają się własnie
            teksty w stylu " był jest wspaniały/a najcydowniejszy/a itp... Jesli to tandetne
            podmaślanie nie zdaje egzaminu zaczyna się jad sączyć , zaczynają się kłamstwa
            oszczerstwa nienawiść agresja.... Niestety znam to z autopsji i relacji równiez
            innych osób które znam.
    • kckk Re: Supertata 03.06.07, 23:02
      > jaki tata byłby najlepszy dla niego

      Tata, który dobrze wychowa syna i kiedy ten stanie przed lustrem za 15 lat
      pomyśli: jestem dumny z siebie i wdzięczny rodzicom.
    • m.matkowski Re: Supertata 03.06.07, 23:46
      Supertata, to taki gość, który jest przy dziecku, zawsze wtedy, kiedy dziecko
      tego potrzebuje. Niczym nie zastąpisz "po prostu bycia". Nie chcę oceniać, bo
      wiem, że sytuacje są różne, ale jeżeli jest jeszcze szansa, to spróbuj ją
      wykorzystać.

      Mój ojciec pracował przez lata w delegacjach - był takim weekendowym tatą -
      fajnym, ale to nie było to, czego wtedy chciałem. Dlatego, jak tylko się
      dowiedzieliśmy z moją żoną, że będziemy mieli dziecko, została podjęta decyzja,
      o przerwaniu kontraktu za granicą, żeby się do urodzenia dziecka przygotować i
      być od samego początku razem. Bo nie chciałem być takim ojcem weekendowym.
      • egon26 Re: Supertata 04.06.07, 00:29
        A ja jeszcze dorzucę trzy grosze. Zawsze uważałem że mój ojciec był naprawdę
        kiepski teraz mając samemu dziecko widzę to wyraźniej. Gdy jeszcze z nami
        mieszkał, zamiast spędzić czas z dziećmi, przesiadywał u kochanek, potem się
        wyprowadził i to było najlepsze rozwiązanie. Jakieś obce baby były dla niego
        ważniejsze niż 2 synów, więc jak by się nie starał - czego zresztą nie robił -
        byłby i tak kiepskim ojcem.
    • tata_tomek Re: Supertata 04.06.07, 08:44
      waltman1 napisał:

      > być konsekwentnym ojcem który naprawdę stara się dobrze wychować
      > dziecko ograniczając mu np. oglądanie bajek czy granie na kompie.

      Wg mnie to powyżej. Warto by jednak ustalić to z matką dziecka i w jego
      obecności. Synek powinien wiedzieć, że to, iż tata zezwala na coś albo zakazuje
      czegoś to nie jego prywatne widzimisię (widzimusię?) ale jest to uzgodnione i
      popierane przez matkę. I na odwrót!
      Oczywiście zakładając, że rodzice potrafią wznieść się nad swój konflikt i
      dogadać w sprawie wychowania dziecka, któremu przecież i tak jest baaardzo
      cięzko w takiej sytuacji. Oraz ustalić "tematy zastępcze", np. obejrzałeś bajkę
      o tym i tym, to teraz poczytamy książkę na ten sam temat, albo pójdziemy do
      muzeum gdzie można to zobaczyć. Żeby dziecko nie przykleiło ci się do ekranu! smile
    • johnnysixcannons Re: Supertata 05.06.07, 22:53
      sobotnioniedzielny tata nie jest od wychowywania.Trzeba z siebie wykrzesać
      nieco więcej.Poza tym w czasie gdy się widujesz z synem nie powinien grać na
      kompie i oglądać telewizji.To czas na wspólne spędzanie czasu.Razem można
      zrobić bardzo wiele rzeczy.Zresztą z twojego postu wynika,że wiesz co masz
      robić.Musisz być w życiu twojego dziecka nie tylko w soboty i niedziele.Czy to
      odpowiedź na twoje pytanie?
Pełna wersja