foxterier
22.06.07, 14:40
mineły trzy lata. o tym jak maly rosnie i ilu nowych rzeczy dokonuje moznaby pisać w nieskończoność.
w tym czasie przybyło mi 6 kg. z wagi startowej 74 zrobilo sie 80
mamy takie dni kiedy zasypiamy razem. czytam mu ksiażkę a on siedzi obok przytulony i po kilkunastu minutach zasypia. patrze na niego i czasem mysle, że pekne z miłości. pamietam jak spiewałem szanty do brzucha, wiem jakie to uczucie trzymac go na rekach zaraz po urodzeniu, pekam z dumy po kazdym: prawda Tata?
wiele sie zmienilo, rytm dnia jest zupełnie inny bo podporzadkowany aktywnosci malego, na wiele rzeczy nie mam juz czasu.
ale to sie odrobi

zaczniemy grac w pilke, niedlugo nauczy sie plywac i mozna bedzie poplywac nieco intensywniej na torze obok a juz wkrótce wygra ze mna w squasha.
bycie ojcem to cudowna rzecz

nie mozna tego przegapić.