pomoc

21.07.07, 17:14
moja żona niechce sie kochac juz od jakiegos czasu.
Ona sie tłumaczy że ciągle niema siły że jest zmęczona,a pozatym twierdzi że
ma dość rutyny ale jak jej proponuje troche odmiany to mówi że tak niechce i
że jest jej niewygodnie. Może macie jakiś pomysł to napiszcie prosze bo ja
jeste w kropce.A wasze żony lubią i chcą sie kochać?
    • janwatroba Re: pomoc 21.07.07, 18:01
      czasem chca a czasem nie chca smile
    • sunnychris Re: pomoc 21.07.07, 18:30
      Roznie z TYM bywa... ale ogolnie masz problem wink moze jakas kolacja przy
      swieczce... wspolna kapiel z olejkami zapachowymi... albo poprostu kino i
      kolacja na miescie... jakies kwiaty... musisz probowac big_grin moze zakupy w
      sexshopie cos pomoga... ?!?
    • egon26 Re: pomoc 21.07.07, 21:24
      U nas by była chęć na sex wystarczy zobaczyć pół nagiej piersi - niekoniecznie z
      sutkiem ;PPP Ponoć sex zaczyna się "w kuchni" więc warto do tego zacząć od
      wprowadzania kobiety w nastrój cały dzień, może nawet kilka. Jeśli ma dosyć
      rutyny a nie podobają się jej twoje propozycje niech sam ci coś podsunie. Nie
      napisałeś czy macie dzieci czy nie bo ta sprawa dużo zmienia.
      • adellante1 Re: pomoc 22.07.07, 23:25
        egon26 napisał:

        > Jeśli ma dosyć
        > rutyny a nie podobają się jej twoje propozycje niech sam ci coś podsunie.


        Byleby nie powiedziała ze chce tak jak z listonoszem... ;PP
        Jak zauważyła i zwróciła ci uwagę rutyna.
        Gdfybyście byli 15 lat po slubie - rozumiem.
        Ale nie jesteście bo inaczej tez byśrozumiał , a co najwazniejsze wiedziałbys
        co zrobić.
        Pozostaje ci się bardzo szybko nauczyc słuchac partnerki. Zwłaszcza słuchac
        tego co mówią jej ciało, pragnienia a nie usta.
        Powodzenia.
        • jaremax Re: pomoc 22.07.07, 23:41
          A może kużwa zmieniają się jej orientacje sex. ? wink
          No kobitki zaczęła lubieć wink!
    • lucius_dwulicus Re: pomoc 24.07.07, 14:22
      Moja żona też mówiła coś o rutynie, o grze wstępnej i takie tam… Kobiety tak
      mają, że chcą być zdobywane, ale po iluś tam latach wspólnego baraszkowania, to
      i gra wstępna może być rutynowa. Może więc faktycznie jakieś winko i kolacja
      (byle nie za ciężka, bo najedzona na pewno nie będzie chciała figlować i nie za
      dużo wina bo uśnie – przerobiłem obydwie opcje). Jeśli to nie pomoże –
      pielęgnuj wspomnienia. Ich nikt ci nie odbierze wink Pozdrawiam.
    • emdzej72 Re: pomoc 25.07.07, 15:53
      moja żona powiedziała mi kiedyś "Zdobywaj, to będę dostępna" może właśnie o to
      chodzi wink, pomyśl też o tym, by odciążyć żonę w codziennych sprawach domowych
    • bj32 Re: pomoc 25.07.07, 17:44
      A moze nie kupiłeś jej tego futra, które tak chciała mieć, czy coś... Albo
      wolałaby w lesie? Albo faktycznie jest zmęczona...
    • mamaroksany Re: pomoc 07.08.07, 19:16
      okiem żony:

      po 12 latach ciągle chcem wink i ciągle coś wymyślaMY, wspólnie,
      rozmawiaMY o tym dość dużo, każde z nas chce dla drugiego tego co
      najlepsze, coś nowego, starego w innej wersji itd

      najpierw radzę pogadać o tym, bez emocji, spokojnie, wyżalić się o
      co tak naprawdę chodzi, potem zasugerować, czego oczekujesz, dowiesz
      się czego ona oczekuje, osiągnijcie kompromis, zapalcie świece,
      włączcie muzykę i ... dalej nie musze pisać, miłego wieczoru smile
      • liliveneda Re: pomoc 25.08.07, 19:21
        hej tak okiem kobiety bo nią jestem, nie napisałeś czy macie dzieci, no i inne
        sprawy takie jak mieszkanie z teściami(rodzicami)czy też praca. ze swojego
        doświadczenia wiem ze jak moje dziecko było małe, ja chodziłam do pracy,
        wstawałam do dziecka w nocy to sorry ale sex był ostatnia sprawą na jaka miałam
        ochotę.
    • walker22 Re: pomoc 07.08.07, 22:25
      .. a miewa dzięki tobie orgazmy? myślę, że jest to pewien sposób na
      to, żeby sama zaciągała cię do łóżka.. i wtedy nie ważne czy macie
      dzieci, czy jest zmęczona i czy akurat boli ją głowa..
      • kalik303 Re: pomoc 15.08.07, 21:57
        witam.faktycznie,problem nie lada,a i rad różnistych wiele.miałem dokładnie to
        samo,( a nawet gorzej,i to bardzo),już śpiesze z wyjaśnieniem.więc,ja i moja
        połowica,powiem brzydko,piep...liśmy się jak zające.4,5,8 razy
        dziennie,aaallleeee....ja miewałem ograzm normalnie,raz za razem,a ona
        nie.pppaanyy,myślałem,że ze mną coś nie tędyś.do specjalistów pobiegłem,te mnie
        zbadały i..."wsio w pariadkie",to do poradnika od sexu patrzyłem,a może tak,a
        może o 4:00 rano,a może tantrycznie.prawie osiwiałem.(aaa,żonka miała
        orgazmyoczywiście,ale tylko jak ją bawiłem minetką),niewytrzymałem tych nerwów i
        zaczeliśmy gadać.ja zacząłem wyciągać o co chodzi,dołączyłem pare kropel łez i
        kocie oczka i...,to nie była moja wina.poprzednik spaprał sprawe,i nie
        wycelebrował pierwszego razu jak należy,dokładniej to wjechał jak do garażu,i
        dziewcze się zblokowało.ROZMOWA!!!!!!! KOMUNIKACJA!!!!!! WYMIANA
        MYśLI!!!!!!MAżEń EROTYCZNYCH(a to inna chistoria do przeczytania w nowym
        wątku,zapraszam),na koniec powiem,że żonka kończy normalnie,w różnych
        pozycjach i do tego przede mną,zawsze.pozdrawiam.
    • majka003 Re: pomoc 11.09.07, 13:03
      U mnie jest odwrotnie,to ja mogłabym codziennie i jakiś nowości
      próbować,a mój mąż niestety "nie lubi za często"sad A czasem mi tego
      brakuje,bo bywało że kochaliśmy się wtedy kiedy ON chciał.
    • behemot34 Re: pomoc 11.09.07, 15:41
      facet122 napisał:
      > Ona sie tłumaczy że ciągle niema siły że jest zmęczona,a pozatym
      twierdzi że
      > ma dość rutyny ale jak jej proponuje troche odmiany to mówi że tak
      niechce i
      > że jest jej niewygodnie

      Nic tak nie dodaje motywacji i sił zmęczonej seksem jak to że wokół
      jej męża zaczyna krecić sie jaką inna panienka widząca w nim to
      czego żona dawno przestała już dostrzegać. To zainteresowanie i
      checi błyskawicznie sie udziela.

      Nic tak żony seksualnie nie zniechęca i nie odstręcza wręcz jak mąż
      żebrający i wypraszający seks. Seks i litość nie idą zupełnie w
      parze. Nikt nie fantazjuje o seksie z dupą wołową.

      Oczywiście trzeba wyraźnie dać sygnał ostrzegawczy. Ale jeśli żona
      go zignoruje i ma uczucia, potrzeby drugiej strony w nosie,
      błaganie, proszenie, namawianie tylko pogorszy sytuacje.

      Zresztą tak samo działa to w drugą stronę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja