bartek999921
24.07.07, 10:27
Wczoraj próbowałem nurkować, chociaż żona prosiła, bym tego nie robił (nie
umiem pływać).Zachłysnąłem się wodą i trochę podtopiłem.Żona jak zwykle
pomogła mi wyjść z wody...Tyle tylko, że tym razem moja łagodna jak baranek
żoneczka zamiast tłumaczyć(jak zwykle)wlepiła mi trzy siarczyste klapsy...
Nie wiem, co o tym myśleć...