kalik303
12.08.07, 20:20
Od pierwszych dni życia mojej małej(ma 2,5 roku),gdy dawalem jej łyżeczką
obiadek zawsze mówiłem prosze,i tak jest cały czas,kiedy mała dzieli się ze
mną deserem,czy podaje coś zawsze słyszy dziękuję,a jak czasem przegne w
zabawie z pieszczotami,usłyszy przepraszam.Dumny jestem że już tysiące razy
słyszałem,jaka grzeczna dziewczynka,akiedy na pytanie o wiek mówiłem że ma 2
lata,oczy ludzom rosły jak 5zł.skubana wie kiedy i czego urzyć.słowa
wypowiadane przez nas dorosłych,w uszach naszych małych pociech są jak krzyk w
zupełnej ciszy.nawet gdy nie chcemy,one słyszą i zapamiętują i tylko od nas
zależy co zapamiętają z dzieciństwa
pozdrawiam,