buzka25
27.09.07, 09:42
Mam ptytanko do was w zwiaku z moim mezem. czy jego zachowanie jest na
miejscu? Otóz mamy syna-11 miesiecy. maz przychodzi z pracy, zjada obiad,
siada przed komputer, potem bawi sie z malym, o 19.30 razem malego kapiemy i
wtedy....... ja usypiam go a maz jedzie do sklepu po jakies zakupy, lub tylko
po piwo, dziennie, czasem uda mu sie to zalatwic przed kapaniem, Nie ma go do
30 minut, a sklepi blisko, rzecz jasna faceci to wieksi plotkarze niz kobiety,
wiec zawse sie z kim zagada. laczego tak robi, czy brakuje mu kolegow z
ktorymi kiedys wiecej przebywal, czy moze ze mna cos nie tk bo niby zazdrosna,
wolalym zeby w domu siedzial, ja w domu przez rodzicow jestem szykanowna za
takie postepowanie meza, bo napewno ma jakas inna kobiete, bo napewno jedzie
pic (nigdy nie wrocil pijany), bo wazniejsi sa koledzy a nie zona itp. tak
nawiasem rzecz biorac wkurza mnie to, ale chyba raczej pod wzgedem co znow
rodzice wymysla i czy sie beda znow czepiac, przeciez to nie ich interes, Juz
sama nie wiem, mam metlik w glowie, moi rodzice to naprawde sa wrazidlaci i
problemowi.A moze faktycznie jego zachwoanie jest nie na miejscu, bo powienie
byc przy zonie jak pies na lancuchu


:0