Różnica wieku w związku

26.10.07, 00:05
Moja żona jest troch ode mnie o starsza, z historii mojej rodziny wynika że
starsze żony są lepsze wink
Zaczęło się od dziadka, babcia była starsza o kilka lat - żyli zgodnie, mama
była młodsza od ojca - rozwiedli się, ciotka starsza od wujka - żyją zgodnie,
wszyscy kuzynie ja i brat, starsze żony - sielanka ;D
Ale na poważnie myślę że mała różnica wieku jest dobra- razem przeżywa się
pewne etapy życia, lepiej się współgra ze sobą, wyrabia się takie poczucie
wspólnoty. Tak mi się wydaje. Na naszym przykładzie: razem studiowaliśmy i
pracowaliśmy nie mając czasu na nic, razem dorabialiśmy się i zaciskaliśmy
pasa gdy było trzeba, razem walczyliśmy o nasz dom (każdy na swój sposób) i
teraz razem cieszymy się z efektów. Wydaje mi się że taki układ jest
najlepszy, może dlatego że w takim tkwiwink, więc chciałbym poznać zdanie innych.
    • adellante1 Re: Różnica wieku w związku 26.10.07, 09:14
      Egon, a mnie się wydaje ze różnica wieku nie ma najmniejszego znaczenia.
      przynajmniej jesli chodzi o jakąś rozsądna róznicę a nie np 20-30 lat smile
      Bardziej chyba idzie o dojrzałość emocjonalną i zwykły zdrowy rozsądek.
      Zauwaz jak często na różnych forach mozesz spotkac kobiety starsze od ciebie,
      ode mnie które zatrzymały się emocjonalnie na poziomie nastolatki. Facetów tez
      to tyczy w równym stopniu.

      U mnie zona jest młodsza ode mnie. Ex była starsza, więc twoja teoria powinna
      byc obalona wink gdyby tylko szło o tak prościutką zasadę, jakież mielibyśmy
      szczęśliwe społeczeństwo...
      • egon26 Re: Różnica wieku w związku 26.10.07, 09:51
        adellante1 napisał:
        > U mnie zona jest młodsza ode mnie. Ex była starsza, więc twoja teoria powinna
        > byc obalona wink gdyby tylko szło o tak prościutką zasadę, jakież mielibyśmy
        > szczęśliwe społeczeństwo...

        To mnie zmartwiłeś bo miałem nadziej na nobla za to odkrycie ;D Choć twój
        wyjątek może tylko potwierdzać regułęwink
        redmiss ma racje ze starszą żoną najczęściej jest więcej wyzwań, bo młodsze
        często patrzą w początkowym okresie na partnera jak na cudny obraz - mówię tu o
        parach poznających się w młodszym wieku- 20 kilku lat. Później pewnie się to
        zaciera.
        Oczywiście też wszystko zależy od człowieka.

    • redmiss Re: Różnica wieku w związku 26.10.07, 09:15
      ja też jestem starsza od T. smile lekko starsza wink

      mój brat związał się z kobietą starszą o 2 lata, mają synka, jest
      git.

      kobieta starsza dla mężczyzny to wyzwanie smile a chłop, wiadomo,
      zdobywca... wink
    • zona_mi Re: Różnica wieku w związku 26.10.07, 10:15
      egon26 napisał:

      > mała różnica wieku jest dobra- razem przeżywa się pewne etapy
      życia, lepiej się współgra ze sobą, wyrabia się takie poczucie
      wspólnoty.

      Chyba coś w tym jest - przy większej różnicy wieku coś, co jest
      nowością i odkryciem dla młodszej osoby, dla straszej może być już
      mniej interesujące.
      Ale to oczywiscie nie waży za bardzo na układzie, choć pewnie nie
      jest zupełnie bez znaczenia.
      Mój mąż jest starszy o 11 lat, jesteśmy razem 20 lat, z czego 15 po
      ślubie - po wielu doświadczeniach, przeżyciach, sporach, lepszych i
      gorszych wspólnych chwilach - jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Ale
      to zależało głównie od charakterów, podejścia, rozmów - tego samego
      co i w małżeństwach o małej różnicy wieku.
    • m.matkowski Re: Różnica wieku w związku 26.10.07, 20:24
      Moja lepsza połowa też jest ode mnie starsza o 1 rok.
      A jak już ktoś zauważył, nie chodzi o wiek, tylko, o to czy się potrafimy
      dogadać, mamy takie same poczucie humoru i czy potrafimy ze sobą być.
      Jak poznałem swoją jeszczewtedzynieżonę to nie znałem jej wieku, a dalej się
      potoczyło tak, że to nie mogło mieć żadnego znaczenia.
    • johnnysixcannons Re: Różnica wieku w związku 27.10.07, 00:09
      Moja lepsza połowa jest 4 lata młodsza.Jak twierdzi nie była we mnie
      zapatrzona jak ciele ani na poczatku ,ani obecnie.Raczej jest to
      związek partnerski.Dziś rano dowiedziałem się ,że nasz związek jest
      wyemancypowany.Co to do cholery znaczy nie mam pojęcia.
      A już wiem to nieco szersze od partnerstwa:że niby mógłbym zostać w
      domu i zajmować się dzieckiem(dla mnie w domyśle mniej zarabiać).No
      w mordę co to to nie .Mogę pozmywać i poodkurzać , zająć się
      dzieckiem mogę.Ale na taki układ ,że zostaję w domu z dziećmi to bym
      chyba nie dał rady,a już na pewno nie bez walki.Tu jestem
      tradycjonalista.Ja zasuwam,ja przynosze kasę,ale obowiązkami w domu
      mozemy się podzielić.No i chce mieś przynajmniej 55% głosów w domu!!
    • paprochy Re: Różnica wieku w związku 31.10.07, 03:50
      I małżeństwo: on +8
      II - on -6
      Łatwo zgadnąć, że pierwsza opcja nie bardzo wyszłasmile
      Pewnie, że nie ma reguły. Poza tą, że warto walczyć, przez ognie i
      barykady stereotypów i cudzych oczekiwań przejść, choćby piekło i
      bolałosmile
      Wyzwanie..nosz pewnie, nie dość że sam z siebie wygląda jak małolat
      (śmieję się, że beze mnie to by musiał w monopolowym dowód
      pokazywać), to jeszcze żona starsza. No umarłabym, jakby to było
      widać. Więc nie widaćwink I tak dobrze mi, bardzo mi dobrze..smile

Pełna wersja