Czy pomagacie Waszym kobietom w domu?

06.06.08, 16:18
Witam,
swoje pytanie kieruję głównie do tatusiów PRACUJĄCYCH zawodowo.
Czy pomagacie swoim kobietom (niepracującym zawodowo, będącym na
urlopie macierzyńskim lub wychowawczym) w wypełnianiu domowych
obowiązków?
A jeśli nie to dlaczego?
Z góry dziękuję za wypowiedzi smile
    • jaremax Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 06.06.08, 21:29
      Ooo teraz tak cwano robi się ankiety czy jakieś tam prace mgr.wink))
      Ps.Smiem twierdzić ,że to właśnie ankieta.
      Tak czy siak pzdr.
      • margotka28 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 10.06.08, 15:07
        hiehie. O tym samym pomyślałam. Normalnie 21 wiek!
        • sympatyczna1980 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 10.06.08, 22:26
          a nawet jesli to co wam to przeszkadza?
          • jaremax Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 10.06.08, 23:11
            Przeszkadza. To jest for.dla ojców, matek smile nie dla studenciaków czy innych
            ankieterów.Wielokrotnie było to tutaj tłumaczone.
            Egon jasno i wyrażnie wytłumaczył.
    • korusiar To nie jest żadna ankieta!!! Naprawdę :) 11.06.08, 12:36
      Witam,
      jak babcię kocham (a kocham ją baaardzo) to nie jest żadna ankieta,
      nie zbieram też danych do pracy mgr (studentką byłam kilka lat temu).
      Jestem mamą obecnie niepracującą zawodowo, na urlopie wychowawczym,
      zajmuję się domem i dziećmi, mój mąż utrzymuje rodzinę (mamy dwie
      córeczki).
      Zwyczajnie jestem ciekawa czy czasami odciążacie swoje partnerki w
      obowiązkach domowych?
      Może to skłoni mojego lubego do myślenia (hi, hi, hi) wink
      Ale jeśli ktoś nie ma ochoty to niech nie odp, to żaden przymus!
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • tata_tomek Re: To nie jest żadna ankieta!!! Naprawdę :) 11.06.08, 12:41
        korusiar napisała:

        > Może to skłoni mojego lubego do myślenia (hi, hi, hi) wink

        Znaczy - chcesz naszymi rękami zapędzić lubego do garów?
        Solidarność męska nakazuje mi odmowę odpowiedzi.
        (hi, hi, hi)
        • breuszek Re: To nie jest żadna ankieta!!! Naprawdę :) 12.06.08, 19:26
          Zdecydowanie nie. Świat domu to świat kobiet.
          No bo popatrzmy.. idę pozmywać - schylać się muszę jak do wiązania sznurowadeł.
          Szafki wiszą na poziomie klaty smile i weź tu odciąż.
          Idźmy dalej... Np np odkurzanie. Kto takie maciupkie odkurzacze wymyślił?
          Wiadomo faceci dla kobiałek smile. Albo kubeł na śmieci.. nie to zły przykład na
          ogół są duże smile

          Gotowanie (patrz zmywanie)

          I co nam zostaje? Zabawa z dziećmi smile
          Idę kąpać małą smile 4 latek od godziny już chrapie i wstanie pewnie o 7 rano smile
    • johnnysixcannons Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 13.06.08, 21:18
      Moja stara(o boże znowu te komentarze...)mówi,że nie i pewnie ma
      rację.Pomagam przy starszej córce(3 lata),młodsza płacze jak się
      znajdę za blisko.Tylko czasem zdążę na kąpiel.Poza tym wyrzucam
      śmieci,zadko gotuję i mycie łazienki kazała mi skreślić,bo robie to
      podobno niedokładnie.
      • mefika1 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 30.06.08, 22:00
        A my mamy wynegocjowane od ślubu już... i nic sie nie zmieniło. Mąż
        zmywa gary (tylko te co sie do zmywary nie mieszczą) odkurza i myje
        podłogi a czasem z doskoku zrobi coś jeszcze (prasowanie, łazienka
        etc.) Reszta należy do mnie i powiem szczerze taki podział mi
        odpowiada.
    • lambert77 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 01.07.08, 12:33
      Ja się pochwalę smile ja wynoszę śmieci i to czasami nawet bez
      zwrócenia mi uwagi, że czas najwyższy je wywalić big_grin
      • breuszek Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 01.07.08, 17:07
        baa i do tego jak jest ich już pod brzeg, żeby tężyzną się wykazać co nie? smile
    • jcb3cx Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 02.07.08, 19:22
      Ja prawie nic nie pomagam żonce w domu. Sprzątanie, gotowanie,
      pranie to zajęcie dla kobiet. Bynajmiej w takim układzie, gdy facet
      pracuje, a kobieta w domu siedzi. Dodam, że nie jestem nauczycielem,
      pracuję po 10-12 godzin dziennie. Mieszkamy w dużym domu, więc
      zajęcia w wolnych chwilach mi nie brakuje.
      Aczkolwiek nie powiem, jak mnie poprosi, to odkurzę albo i "grządkę"
      przepielę.
      • pawel-1977 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 03.07.08, 08:00
        Ja ogolnie wczesniej wiecej pomagalem. Teraz sie rozleniwilem.
        Bardzo lubie gotowac i robie to czasami, czasami odkurzam.
      • umasumak To, że nie jesteś nauczycielem widać, 07.07.08, 19:43
        Nauczyciel raczej nie użyłby słowa "bynajmniej" zamiast "w każdym
        razie", czy "przynajmniej". "Bynajmniej" jest partykułą wzmacniającą.

        Poza tym, jesteś strasznym tłukiem, skoro uważasz, że w domu
        się "siedzi".
    • toffix Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 03.07.08, 14:57
      Wszak to nie JEJ dom, tylko dom wspólny. Sformułowanie "pomagacie w domu"
      sugeruje, że "prace domowe" to kobiety obowiązek, a mężczyzna może jej łaskawie
      pomóc, albo nie. A przecież to, co mówimy wpływa na to jak myślimy. Moja
      koleżanka powiedziała mi niedawno: ty masz fajnie bo mąż ci okna umyje. A czyje
      to okna?
      Mój mąż kiedy wraca z pracy robi w domu to, co on zdąży a ja nie zdążyłam i nikt
      z nas tego nie nazywa pomaganiem. Dzieckiem się zajmuje i nie mówi, że mi przy
      dziecku pomaga - przecież to też jego dziecko.
      • breuszek Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 03.07.08, 18:18
        dlaczego więc w "naszym" domu żony nie trzepią dywanów i nie naprawiają
        zlewozmywaka? smile
        • purpurowa_komnata Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 03.07.08, 19:21

          -> dlaczego więc w "naszym" domu żony nie trzepią dywanów i nie
          naprawiają
          > zlewozmywaka? smile
          ja nie wiem jaki masz układ z żoną- bo wymienione prace akurat robię
          ja - a z pewnością nie jestem w stanie być mężem wink
          -
          Próbujesz mnie obrazić?-i tak Ci się nie uda wink.Zrób sobie dobrą
          herbatę- to również może sprawić przyjemność...
        • toffix Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 04.07.08, 10:39
          Nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Nawet jeśli tego nie robią to fakt, ze robią
          to mężowie nie oznacza, że pomagają żonom w domu. Po prostu facet naprawia
          zlewozmywak i trzepie dywany w swoim domu. I tyle. Norma.
        • alabama8 Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 07.07.08, 15:07
          breuszek napisał:
          > dlaczego więc w "naszym" domu żony nie trzepią dywanów i nie
          naprawiają zlewozmywaka? smile

          No nie mów że ci się zlewozmywak psuje co drugi dzień? Chyba pora
          wymienić na nowy. Dywany też 2-3 razy w roku.
          Nie widzę powodu żeby nie wymagać od twojej żony podobnej
          cykliczności gotowania obiadów na przykład wink
        • moniowiec Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 11.07.08, 19:54
          otóż w naszym domu ja zmwam, gotuję, sprzatam (czasem mąż odkurzacz zapuści), zabawiam i karmię dziecko, piorę, naprawiam (wszystko poza elektryką), robiłam remont (poza kładzeniem podłóg). nie uważam że to źle, ale czasami chciałąbym by ktoś mnie wyręczył - ni pmógł - WYRĘCZYŁ. i czasami mi się udaje to osiągnąć...
      • kajak75 Re: Niewłaściwe jest sformułowanie "pomagacie" 25.07.08, 18:00
        Świete slowa Toffix.
    • qunegunda Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 07.07.08, 17:01
      beznadziejni jestescie

      beznadziejni i zalosni
    • i_am_your_father Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 10.07.08, 14:30
      a ja w miare mozliwosci staram sie pomagac
      pralki sie troche boje ale smieci wyrzucam, czasem zmywam i prasuje
      nic w tym uwlaczajacego ani obciachowego nie widze
    • daaar0 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 12.07.08, 07:30
      To lekko wkurzające. Stereotyp, że domem i dziećmi zajmują się głównie kobiety,
      a facet łaskawie może tylko pomóc, jak mu się akurat chce. Wypada mi złożyć
      wyrazy współczucia wszystkim tym paniom, które są w takiej sytuacji. Same
      jesteście sobie winne. Trzeba było się zastanowić zanim postanowiłyście być z
      danym delikwentem, a nie teraz załamywać ręce.
      • jaremax Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 12.07.08, 18:44
        daar zazdroszczę Ci taktu smile)) Pzdr.
      • monikatra Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 15.07.08, 11:54
        W imieniu "samych sobie winnych" dziekuję za wyrazy współczucia. To
        miłe wink

        Do grona winnych dorzuciałabym jeszcze teściowe, które rozpiescily
        sowich chłopców smile
    • tatadwochchlopakow Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 21.07.08, 13:07
      zdecydowanie smile
      uważam że domowymi obowiązkami należy się dzielić i pomimo że moja
      małżonka nie pracuje to wiem że po całym dniu z naszymi dwiema
      pociechami ma dosyć - potrzebuje "powietrza".
      Życie w rodzinie nie polega na dzieleniu każdego dnia na moje i
      twoje obowiązki - jeżeli jesteśmy rodziną to wszystkie nasze dzienne
      sprawy są wspólne.
      Ja na co dzień pracuję po 8-10 godzin, dyspozycyjny przez całą dobę
      oraz w weekendy, ale to mnie nie zwalnia od obowiązków taty i męża
      oraz głowy rodziny; co więcej uważam iż wychowywanie dzieci jest na
      prawdę ciężką pracą, czyli świadomie twierdzę że moja ukochana
      ciężko pracujesmile)
    • zefirekk Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 21.07.08, 19:53
      o to mój chłop jest jakimś wyjątkiem chyba. A może to wynika z jego pedantyzmu. Sprząta, zmywa, przynosi zakupy, pranie wiesza, zajmuje się też Młodym(nie boi sie smile), ja zalatwiam wszystkie sprawy urzedowe i co trzeba na miescie, wierce, przykrecam, kosze trawe. A wszystko to zawdzięczam swojemu teściowi, który własną żonę traktował jak służącą i mój chłop się tak do tego zraził, że ja mam teraz ideał w domu smile z zwykle jest mnie więcej w domu ,bo studiuję dziennie a i pracuję w dom.
      • agatar-m Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 26.07.08, 08:46
        mój gotuje jak ma wolne...zajmuje sie dziećmi...no zajmujemy sie, np
        wszystkie sprawy medyczne są jego, ja sie boje...wynosi śmieci, robi
        wszystkie meskie zajecia, remonty, elektryke itd, nie zmywa, jeszcze
        przed slubem zastrzegł ze nie bedzie...wyjatek jest 1-2 razy do roku
        jak chora jestem, a tak pewnie by zrobił wszystko jak by musiał..jak
        byłam w ciązy i było ciężko to podłogi umył...nie mamy ustalonych
        podziałów obowiązków

        aczkolwiek ja robie wszystko zeby po ciężkiej pracy odpoczał...ja
        raczej od mojej ciężkiej pracy nie odpoczywam....wink
        • pawel-1977 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 27.07.08, 21:10
          JA wyzej napisalem ze pomagalem ale z tego co tu czytam to nie jest
          ze mna tak zle. W ogole zeby wiedziec jak ma kobieta trzeba samemu
          zajac sie dzieckiem. JA opiekowalem sie swoim malym od 5 miesiaca do
          1 roku zycia i wiem jak to jest byc matka wink Malym sie zajmuje choc
          lubie po pracy posiedziec przy kompie. Zreszta chyba przez to ze
          siedzialem z nim jak zona poszla do pracy jest teraz bardzo za mna.
          Taki synus tausia. Ogolnie dzielimy sie obowiazkami domowymi ale
          zona jednak wiecej
          • smerfetka8801 Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 28.08.08, 09:55
            mąż robi to z czym ja nie zdążę-bo np mała siedziała przy cycu przez godzinę.po
            ślubie nauczył się gotować i bardzo to polubił.
    • swiezoupieczony Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 29.08.08, 09:10
      jasne ze pracuje w domu tak samo jak moja partnerka. i nie "pomagam jej", tylko DZIELIMY sie po równo. Chyba czas przestać się już nad tym zastanawiać, tylko po prostu dzielić obowiązkami w domu i związanymi z dziećmi. To fajna sprawa smile
      • purpurowa_komnata Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 29.08.08, 09:52
        Myślę,że Twoja partnerka jest z Ciebie dumna.
        • tata_tomek Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 03.09.08, 09:07
          purpurowa_komnata napisała:

          > Myślę,że Twoja partnerka jest z Ciebie dumna.

          A na wypadek gdyby nie była, powinieneś koniecznie przesłać jej mailem link do swojej wypowiedzi.
          Zapamiętaj, Świeżoupieczony: Skoro nas nie chwalą, to sami się pochwalmy smile
          • 2122joan Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 05.09.08, 22:04
            Moj maz bardzo duzo w domu robi np.podlogi zawsze on
            myje,lazienke,robi zakupy,zajmuje sie bez problemu Swoimi
            dziecmi.Robi tez pranie, mieszkamy w NY wiec w pralni pierzemy
            ciuchy.No wiec co ja robie???Np.gotuje bo mi to lepiej
            wychodzi,odkurzam ba klamstwo misiek odkurza,chodze z trojka
            chlopcow do parku 6 lat 2latka i 3 miesiace.Tak naprawde caly dzien
            sprzatam to co dzieci na brudza,daje im jesc ,przebieram,odsikuje po
            100 razy(2latka) starszy sam odzielny juz jest,tlumacze ze sie nie
            bije,nie skacze ze stolu....no i mniliony innych rzeczy.Bardziej mi
            zalezy na szczesliwych dzieciakach niz na lsniacym mieszkaniu.Musi
            byc czysto ale bez przesady.
    • tomek.sawyer Re: Czy pomagacie Waszym kobietom w domu? 06.09.08, 17:35
      Ja to żeby nie zmywać garów, wynosić śmieci i odkurzać wlazłem na dach naszego
      domu, potłukłem parę dachówek i jak zaczęło padać, to wspólnie musieliśmy podjąć
      decyzję o remoncie generalnym naszego domu. I tak menadżuję sobie projektem
      zamiast zmywać i odkurzać, co i wam polecam ;o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja