Panowi, chciałam Was spytać...

23.09.03, 23:57
Co czujecie, gdy wasza kobieta jest w ciąży, cały czas zrzędzi i nie mam
ochoty na sex. Cały czas na Was narzekamy, że nie spełniacie naszych wymagań.
Nie jesteście dość opiekućczy itp, w czasie ciąży. Ale dla was to pewnie też
jest trudne....Chciałabym zrozumieć co czuje mój mąż. Jest zamknięty w sobie
i ciężko coś z niego wydusić, a bardzo mi zależy, żeby być lebszą żoną.
    • ivek1 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 24.09.03, 10:11
      mag42 napisała:

      > Co czujecie, gdy wasza kobieta jest w ciąży, cały czas zrzędzi i nie mam
      > ochoty na sex. Cały czas na Was narzekamy, że nie spełniacie naszych wymagań.
      > Nie jesteście dość opiekućczy itp, w czasie ciąży. Ale dla was to pewnie też
      > jest trudne....Chciałabym zrozumieć co czuje mój mąż. Jest zamknięty w sobie
      > i ciężko coś z niego wydusić, a bardzo mi zależy, żeby być lebszą żoną.

      Mysle, ze wazne jest co dzieje sie w Waszym zwiazku wtedy gdy nie zrzedzisz. Gdy
      jestes w dobrym humorze.
      Czy nadal robicie wspolnie rzeczy, ktore sprawiaja Wam przyjemnosc?
      (kino, spacer, basen, wykwintna kolacja niepotrzebne sklreslic).
      Pamietaj, ze aby zwiazek byl udany to trzeba nad nim pracowac i to musi byc
      praca obojga partnerow, a nie tylko Twoja

      Tak mi jeszcze przychodzi na mysl, ze jesli Twoj maz do tej pory byl przez
      Ciebie adorowany, podrywany i nagle to sie urwalo to nic dziwnego, ze sie
      zamknal w sobie.
      Poza tym pokaz mezowi jak dziecko kopie, mow mu o tym niesamowitym cudzie w
      pozytywach, niekoniecznie tylko pokazujac minusy w stylu nudnosci i brak ochoty
      na seks.

      pozdrawiam,
      Ivek



      • mag42 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 27.09.03, 22:26
        Zastosowałam się do Twojej rady. Okazuję mu więcej uczuć i staram się nie gadać
        bez przerwy o dziecku, o tym jak się czuję - choć w 9 miesiącu jest to
        cholernie trudne, bo każdy ruch jest utrudniony. Pokazuję mu jak kipoe dziecko,
        chodzimy do kina i na naleśniku do naszej ulubionej malutkiej restauracyjki itd
        itp. Dziś nawet trochę się poprzytulaliśmy. Ale.........on cyły czas czuje się
        odtrącony, nie kochany....może nawet jest zazdrosny. Dalej jest zamknięty w
        sobie i coraz mniej się do mnie przytula....
        Powiedziałam mu, że to jeszcze tylko parę tygodni i wszystko zacznie wracaś do
        normy...ale też nie skutkuje....
    • shuriken Re: Panowi, chciałam Was spytać... 25.09.03, 13:57
      No cóż, łatwe to nie jest. Czujemy się odsunięci, zaniedbani, niezaspokojeni. Z drugiej strony
      rozumiemy, że w ciąży nie jest to takie proste, jak wcześniej wink No ale istnieją różne
      alternatywne techniki seksualne, dzięki którym i męski wilk będzie syty, i żeńska owieczka
      cała <smile
      • mag42 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 25.09.03, 18:33
        no tak, ale jak kobieta w ogóle nie ma ochoty na barabara?
      • mag42 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 25.09.03, 18:34
        nawet na namiętne pozałunki?
        • ivek1 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 29.09.03, 08:50
          mag42 napisała:

          > nawet na namiętne pozałunki?

          Powiem tak - jeszcze nikt nie umarl dlatego, ze sie namietnie nie calowal ani
          nie wspolzyl przez kilka miesiecy.
          Ivek

          • shuriken Re: Panowi, chciałam Was spytać... 29.09.03, 14:40
            ivek1 napisał:

            > Powiem tak - jeszcze nikt nie umarl dlatego, ze sie namietnie nie calowal ani
            > nie wspolzyl przez kilka miesiecy.

            Umrzeć nie umarł, ale stres jest. Faceci to (najczęściej) zwierzaki seksualne i trudno im się
            czasami obyć bez seksu (zwłaszcza, jeśli do tej pory był wink Logiczne argumenty,
            odwoływanie się do uczuć wyższych, obietnica przyszłych (tzn. popołogowych) szaleństw -
            to wszystko są dobre argumenty, ale nie zawsze trafiają do zalanego testosteronem
            mózgowia.

            Inna sprawa, że jeśli związek między dwojgiem ludzi opiera się przede wszystkim na seksie
            - tzn. że w razie braku seksu zaczyna się chwiać w posadach - to sprawa jest
            poważniejsza. I nie chodzi tylko o to, co jest "teraz" (tzn. w czasie ciąży), ale i o całą
            przyszłość.
            • ivek1 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 29.09.03, 14:58
              shuriken napisał:

              > ivek1 napisał:
              >
              > > Powiem tak - jeszcze nikt nie umarl dlatego, ze sie namietnie nie calowal
              > ani
              > > nie wspolzyl przez kilka miesiecy.
              >
              > Umrzeć nie umarł, ale stres jest. Faceci to (najczęściej) zwierzaki seksualne i
              > trudno im się
              > czasami obyć bez seksu (zwłaszcza, jeśli do tej pory był wink Logiczne argumenty
              > ,
              > odwoływanie się do uczuć wyższych, obietnica przyszłych (tzn. popołogowych) sza
              > leństw -
              > to wszystko są dobre argumenty, ale nie zawsze trafiają do zalanego testosteron
              > em
              > mózgowia.

              Jak na razie to jedynie sprytni katecheci uzywaja tego jako argumentu przeciwko
              wspolzyciu przedmalzenskiemu. Skoro nie wytrzymujecie teraz to jak dacie sobie
              rade tuz przed i po porodzie.


              > Inna sprawa, że jeśli związek między dwojgiem ludzi opiera się przede wszystkim
              > na seksie
              > - tzn. że w razie braku seksu zaczyna się chwiać w posadach - to sprawa jest
              > poważniejsza. I nie chodzi tylko o to, co jest "teraz" (tzn. w czasie ciąży), a
              > le i o całą
              > przyszłość.

              Byc moze wyrazilem sie zbyt lakonicznie. Chodzilo mi o to, ze to niedojrzala
              postawa ze strony faceta.
              Byl tutaj post od przyszlej matki i jednoczesnie zony faceta, do ktorego nie
              docieralo to ze jego zona juz dwa razy poronila.
              Jasne ze seks to wazna i fantastyczna sprawa (kto tak nie mysli gotow jestem juz
              teraz kopnac go w miejsce gdzie plecy traca swa szlachetna nazwe), ale inne
              rzeczy tez sa wazne rzeczy w zyciu. Po prostu polecam wiecej prob empatii,
              spojrzenia na sprawe z punktu widzenia drugiej strony.
              Co to za przyjemnosc kochac sie/calowac z kims kto na to nie ma ochoty?
              Pozdrawiam,
              Ivek
              • magdalenka27 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 01.10.03, 12:13
                jestem w 9 miesiacu i tez mamy zakazany sexik, nie powiem ze w ciazy jestem
                baaaardzo namietna kobieta ale raz na jakis czas sie kochalismy. moj problem
                tkwi w tym, ze moj maz teraz nie chce sie tylko popiescic.wiem to ( a nawet
                widzesmile)ze potrzebuje pieszczotek i ja chetnie bym zrobila mu jakas
                przyjemnostke ale on mnie odtracasad(
                • ivek1 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 01.10.03, 12:52
                  magdalenka27 napisała:

                  Skoro Cie odtraca to widocznie nie ma ochoty na alternatywne sposoby
                  rozladowania napiecia seksualnego. A jak wczesniej tzn. przed ciaza reagowal na
                  inne formy wspolzycia?

                  Mieliscie takie proby? Doswiadczenie w tym zakresie?
                  Ivek
                  PS nic na sile moim zdaniem.


                  • magdalenka27 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 02.10.03, 12:43
                    ivek chyba masz racje, przed ciaza tez nie bardzo chcial pieszczotek
                    np.francuskich( chociaz zawsze mi sie wydawalo, ze to jest marzeniem kazdego
                    facetasmile)mojego chyba nie). jeszcze 2 miesiace albo 3 .... damy radesmile
                    • ivek1 Re: Panowi, chciałam Was spytać... 02.10.03, 12:47
                      magdalenka27 napisała:
                      jeszcze 2 miesiace albo 3 .... damy radesmile

                      Tak wlasciwie to w tej chwili najwazniejsze zebyscie sie jakos dogadywali przez
                      ten stresujacy okres.
                      Co do pozostalych rzeczy to masz racje. Da sie wytrzymac chociaz nie jest lekko
                      - znam to z autopsji smile.

                      Zycze Tobie bezbolesnego porodu i przede wszystkim zdrowego dziecka.

                      Ivek [aj;wek]
Pełna wersja