bluket
27.06.08, 13:19
Witam.
Powiedzcie mi, czy tylko ja mam tak małą podzielność uwagi? Moja żona ma do mnie pretensje, że nie odpowiadam jej i nie reaguję na to, co do mnie mówi, podczas gdy np. oglądam telewizję i jestem skupiony na tym, co widzę i słyszę w szkiełku. Potem nie chce mi powtórzyć tego, co mówiła, obraża się i twierdzi, że Jej nie słucham. A ja po prostu Jej nie słyszę!
Wydaje mi się, że nie tylko ja mogę mieć ten problem. Proszę, napiszcie mi, czy zdarza Wam się coś takiego, a jeśli tak, to w jaki sposób sobie z tym radzicie i jakich argumentów używacie, by przekonać swoje połówki, że istnieje wielka różnica pomiędzy "nie słucham" a "nie słyszę".