podzielność uwagi

27.06.08, 13:19
Witam.
Powiedzcie mi, czy tylko ja mam tak małą podzielność uwagi? Moja żona ma do mnie pretensje, że nie odpowiadam jej i nie reaguję na to, co do mnie mówi, podczas gdy np. oglądam telewizję i jestem skupiony na tym, co widzę i słyszę w szkiełku. Potem nie chce mi powtórzyć tego, co mówiła, obraża się i twierdzi, że Jej nie słucham. A ja po prostu Jej nie słyszę!
Wydaje mi się, że nie tylko ja mogę mieć ten problem. Proszę, napiszcie mi, czy zdarza Wam się coś takiego, a jeśli tak, to w jaki sposób sobie z tym radzicie i jakich argumentów używacie, by przekonać swoje połówki, że istnieje wielka różnica pomiędzy "nie słucham" a "nie słyszę".
    • miacasa Re: podzielność uwagi 27.06.08, 21:09
      mój mąż ma z tym słuchem podobnie jak Ty, ja sie nie obrażam, powtarzam wszystko
      dwa razy smile
      • acs-13 Re: blukiet mam podobny problem. 27.06.08, 21:39
        Np ogladam film w tv , a zona zawsze w takich momentach ma cos mi do
        powiedzenia..
        ja jestem typem ze poprostu wylaczam sie i cala moja uwaga jest w
        filmie czy np. meczu.
        nie potrafie inaczej , poprostu niechce stracic watku, musze byc w
        temacie.
        dla niej ? np moze podczas filmu , rozmawiac przez telefon, pogadac
        sobie z pieskiem , czy isc do drugiego pokoju i rozmawiac z
        dziecmi oczyms tam , isc do wc i poprzegladac jakies czasopisma i
        wraca pozniej do tv i chce abym jej strescil , wtedy dostaje szalu
        (ja oczywiscie)
        jest zlota jest kochana ale sa pewne sprawy gdzie nie mzemy znalezc
        wspolnego jezyka, rece poprostu opadaja..
        czesto nachodzi mi mysl jebnac drzwiami i wyjsc z domuale ? nie mam
        dokad , niemam nikogo swojego w tym zasranym miescie...
        • bluket Re: blukiet mam podobny problem. 28.06.08, 20:56
          wiem o czym piszesz...
          ale czy są na to jakieś sposoby? Nie wiem - jakieś terapie, czy
          treningi?
          • purpurowa_komnata Re: blukiet mam podobny problem. 28.06.08, 21:54
            tak smile-przez dziesiątki lat kobiety musiały się tego nauczyć-tj.
            podzielności uwagi i umiejętności robienia kilku rzeczy na raz-
            mężczyźni kiedy muszą nabywają tą umiejętność (czasem opornie to
            idzie)-np. samotni ojcowie-bo poprostu muszą...Powodzeniawink
    • johnnysixcannons Re: podzielność uwagi 27.06.08, 21:50
      ja też tak mam,mogę się skupić na 1 rzeczy.kiedyś żona uważała,że to
      słodkie,teraz ją to złości
      • tomek.sawyer Re: podzielność uwagi 27.06.08, 22:35
        to jest właśnie to małe coś, co robi wielką różnicę między nami facetami i
        naszymi kochanymi żonami
        • jodi20l Re: podzielność uwagi 28.06.08, 10:44
          tomek.sawyer napisał:

          > to jest właśnie to małe coś, co robi wielką różnicę między nami facetami i
          > naszymi kochanymi żonami
          >

          popieram, popieram. przeciętnie mężczyzna może skupić się na 3 rzeczach
          jednocześnie, przeciętna kobieta może skupić się na do ok 8 wykonywanych
          zajęciach w danym momencie.
          więc nic dziwnego, że potrafię po przyjściu z pracy w 1,5 nakarmić malutką,
          ugotować obiad dla reszty, włączyć pranie, umyć gary, zamienić kilka słów z
          mężem, rozpakować zakupy, przelecieć wzrokiem lodówkę wyłapując braki itd.
          podczas gdy mój mąż przez 7 godzin mojej nieobecności zajął się 2 dzieci i z
          wielkim trudem obrał ziemniaki. i wiecie co... krew mnie zalewa jak gotuję ten
          obiad z dwójką dzieci biegającymi pod nogami (10 mies i 3 l ) małżonek odpoczywa
          przed tv, wołam go po cokolwiek a on kuźwa nie słyszy.
    • egon26 Re: podzielność uwagi 28.06.08, 23:32
      Ja w trakcie filmu mogę rozmawiać nie ma sprawy. Ale drażni mnie jak
      oglądam/słucham wiadomości i ktoś próbuje mi w tym czasie coś opowiadaćwink
    • mantra_80 jest taka fajna ksiązka: 29.06.08, 00:28
      "dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map". w ciekawy
      sposób przedstawia, jak się różnimy (kobiety i mężczyźni) oraz skąd biorą sie te
      różnice.
      czy to prawda, że wielu mężczyzn, kiedy zatrzymuje samochód, żeby zajrzeć do
      spisu ulic, ścisza radioodbiornik? wink
      podobno tak już jest, że kobiety potrafią skupić się na wielu niezwiązanych ze
      sobą czynnościach jednocześnie, a mężczyźni nie za bardzo. podobno przejściowo
      "głuchną", kiedy skupią się na czytaniu gazety czy oglądaniu telewizji (i są na
      to badania smile)
      jaka jest na to rada? nie mówić do mężczyzny, kiedy czyta gazetę lub ogląda
      telewizję winka do panów? żeby uważnie słuchali swoich partnerek, kiedy naprawdę
      powinni wink
    • kiddy Re: podzielność uwagi 03.08.08, 09:39
      Nie przejmuj się. Nie ma czegoś takiego, jak podzielna uwaga.
      Udowodniono naukowo, że tzw. podzielnośc uwagi to nic innego jak
      umiejętność błyskawicznego przełaczania się z jednej czynności na
      drugą. Nigdy jednak nie wykonuje się tych czynności równocześnie.
      Aha - znacznie większe predyspozycje do tego przełaczania mają
      kobiety wink.Ale to nie jest reguła - u mnie to nie działa smile

      P.S. Witajcie, to mój pierwszy post na tym forum.
    • partisan76 Re: podzielność uwagi 03.08.08, 12:50
      hmmm... dlaczego w takim razie to faceci są kontrolerami lotow, a kobietom to
      jakos nie wychodzi? /z wyjatkami oczywiscie/
      Mam wrazenie, ze dziala tutaj mechamizm skupiania sie na rzeczy ktora sie robi,
      skupianiu sie do konca i robienia tego dobrze. Facet ktory kontroluje przestrzen
      powietrzną (prowadzi mysliwiec bojowy, poluje itd) musi robic wiele rzeczy
      jednoczesnie - pamietac polozenie kilku maszyn w trojwymiarowej plaszczyznie,
      ich predkosc, kierunek lotu, wysokosc itd, a jednoczesnie prowadzic z wszystkimi
      jednoczesnie precyzyjna i konkretna konwersacje, dodam ze rotacja jest dosc
      sopora i bez przerwy sa sadzane na lotnisku kolejne samoloty i nadlatują nowe.
      Jesli to nie jest podzielnosc uwagi to jaj uz nie wiem co nią jest smile Ten sam
      mechanizm skupiania sie dziala kiedy ogladamy wiadomosci - skupiamy sie na tym i
      pozniej jestesmy w stanie dokladnie powtorzyc co w tych wiadomosciach bylo,
      czego sie dowiedzieclismy - punkt po punkcie. Zapytajcie panne, ktora oglada
      wiadomosci, robi paznokcie, szczebiocze przez telefon i przeglada czasopismo -
      co bylo w wiadomosciach, bedzie w stanie powiedziec co najwyzej o 10 - 20%.
      Ja tam zdecydowanie wole swoje skupienie uwagi.

      Poza tym naprawde nie chcialbym zobaczyc panny lakierujacej paznokcie,
      rozmawiajacej przez telefon, szczebioczącej do pieska, kotka, rykbi, czytajacej
      pisemko, ogladajacej film i jednoczesnie zajmujacej sie kontrolą ruchu
      powietrznego big_grin

      pojechalem troche jak szowinistyczna swinka smile chrum chrum smile
Pełna wersja