Jak życ z żoną?

13.09.08, 18:13
Moja żona gdy tylko dowiedziała się że jest w ciąży zmieniła się stała się
bardzo nerwowa mało tego wyjechała do mamy i siedzi tam bo twierdzi że zna tam
lekarza a w Warszawie to nie wiadomo na kogo sie trafi.Mało brakowało aby nasz
związek się rozleciał.Jadę po żonę w poniedziałek.Moje pytanie jest takie jak
mam traktowac żonę aby była szczęśliwa ona teraz traktuje mnie jak wroga i
wszystko co robię jest złe?
    • agatar-m Re: Jak życ z żoną? 13.09.08, 19:00
      poczytaj w internecie o ciązy, o zagrożonej, o hormonach które robia
      pranie mózgu cięzarnym ( o tym rzecz jasna nie wspominaj) i jak
      przywitasz sie z żona rzuć pare ciekawostek ,że wiesz to i to, i co
      jej może pomóc i na pewno ja bardzo miło zaskoczysz i uspokoisz,że w
      tobie tez bedzie miala wsparcie smile
    • johnnysixcannons Re: Jak życ z żoną? 13.09.08, 20:50
      Jak?Z dużą doza cierpliwości,ale argument z lekarzem do mnie nie
      trafił.Jest Twoją żoną i jej miejsce jest przy Tobie.Dziecko nie
      jest ważniejsze od męża.Ot co.A wściekła jeszcze będzie długo i nie
      raz usłyszysz,że robisz wszystko nie tak.Nie wierz w to.
      • miacasa Re: Jak życ z żoną? 13.09.08, 21:37
        johnnysixcannons napisał:
        A wściekła jeszcze będzie długo i nie
        > raz usłyszysz,że robisz wszystko nie tak.Nie wierz w to.

        oj tak, sama byłam mega jędzą przez pierwsze 4 miesiące w obydwu ciążach,
        Autorze wątku wybaczaj żonie i licz do dziesięciu a jak to nie pomoże licz do
        miliona, musisz to przetrwać a jak tylko brzuszek zacznie rosnąć wypchnij żonę z
        drugą ciężarną po ekstra ciuchy ciążowe - to ją udobruchasmile, zachwycaj się
        wszystkimi małymi kaftanikami, jakie ci pokarze, karm ją i pocieszaj jak wpadnie
        w rozpacz bez powodu, w piątym miesiącu będzie już znacznie lepiej, w szóstym
        możecie planować urlop, w siódmym oglądajcie wyprawki dla niemowląt, na
        przełomie siódmego i ósmego wybierzcie się do szkoły rodzenia (kup w IKEA taką
        długą łyżkę do butów przyda się już w ósmym miesiącu), w dziewiątym... sam
        zobaczysz, to dopiero początek smile
    • gku25 Re: Jak życ z żoną? 14.09.08, 10:38
      Uzbrój się w cierpliwość. Naucz się gryźć w język, jak będziesz chciał
      wybuchnąć. Ciąża kiedyś minie. Powodzenia
    • pawelko56 Re: Jak życ z żoną? 16.09.08, 14:35
      Oj tak tak...
      cierpliwości... cierpliwości... cierpliwości a wszystko się uda.
      Jak ja podszedłem do tematu.. argumentami:
      - Lekarz.. na forach aż grzmi od opinii o różnych lekarzach ginekologach..
      poczytajcie i wybierzcie najlepszego w swojej okolicy.
      - Szpital.. znowu odsyłam na Fora.. znajdźcie dwa/trzy szpitale najbliżej siebie
      i odwiedźcie je. Panie położne na pewno odpowiedzą na wasze pytania i jak się
      uda.. pokażą odziały.
      - Szkoła rodzenia: w Warszawie w większości bezpłatna!!! Wybierzcie szkołę
      najlepiej w szpitalu w którym chcecie rodzić!!
      - Zabaw się w specjalistę.. kup książkę żonie o okresie ciąży i samym porodzie
      itd.. ja wybrałem się do Empiku (można też Allegro) i wybrałem najgrubsząsmile
      - Często pytaj żonę jak się czuje i czy czegoś potrzebuje. Jak ją złapią jakieś
      dolegliwości.. fora lub ginekolog.
      - Nie odrzucaj (!!!) dobrych rad teściowejsmile Jeśli niektóre wydają Ci się
      irracjonalne.. spróbuj zaproponować coś innego.. argumentuj.
      - Polecam szpital na Inflanckiej.
      - Zaproponuj żonie poród rodzinny. Na pewno urośniesz w jej oczach. A z mojego
      doświadczenia.. niesamowite przeżyciesmile

      I jeszcze raz.. cierpliwości o rozwagi.
      Powodzeniasmile
    • lambert77 Re: Jak życ z żoną? 17.09.08, 07:55
      przede wszystkim wytłumacz jej że ciąża to nie choroba do tego nie
      potrzebny jest jakiejś wysokiej klasy specjalista jeżeli wszystko
      jest oki.... Kobita Ci do mamusi uciekła bo najwyraźniej jej odbiło
      ( hormony) lub teściowa Ci się zaplątała w związek przekonując
      córeczkę gdzie jej będzie lepiej. Każ jej wrócić do domu i niech się
      nie wygłupia. Co jak co ale w Warszawie od metra jest dobrych
      specjalistów. Jakoś to przetrwasz grunt to spokój
    • agaguru Re: Jak życ z żoną? 17.09.08, 17:04
      Wszystkie powyzej+powiedz zonie, ze bardzo chcesz widziec jak Twoj
      dzidzius sie rozwija, rozmawiac z nim i glaskac go, zeby dzidzius
      sie do Ciebie przyzwyczail (argument mojego partnera). Chodz na
      kazda wizyte do gina z zona i jesli zauwazysz, ze cos jej nie
      odpowiada (jest nie przekonana, nie ufa lekarzowi) zaproponuj jej
      innego-az znajdziecie perfekt lekarza w oczach Twojej zony. Staraj
      sie 'wyczuc' zone. Jednego dnia bedzie szczesliwa, ze zachwycasz sie
      spioszkami i pieluchami, innego robiac to uslyszysz: 'ja juz sie dla
      ciebie nie licze, tylko dziecko'. Szczegolnie jak przestanie sie
      miescic w spodnie, bedzie potrzebowala zapewnien, ze jest
      najcudowniejsza i najpiekniejsza kobieta. Musisz sie nauczyc kiedy
      widziec w niej wapaniala matke, a kiedy atrakcyjna kobiete i
      kochanke. Powodzenia
    • egon26 Re: Jak życ z żoną? 18.09.08, 12:13
      Tak samo jak z dzieckiem wink Czyli jak z przyjacielem po prostu. Myślę że jakieś
      super względy nie są potrzebne, choć u nas przy ciążach częściej masuje żonie
      stopywink
      Tak poza tym to wydaje mi się że masz poważny problem, bo jeśli już teraz zwiewa
      do mamy, mama może być zbytnio obecna w waszym życiu po urodzeniu się dziecka- a
      to najprostszy sposób do katastrofy. Jak żyć?! ponoć kobiety bardzo lubią być
      wysłuchane, wtedy czują się dobrze i kochane. Więc ją wysłuchuj wink) Dobrze by
      było byś jej też uświadomił że ojciec jest ważniejszy od babci dla prawidłowego
      rozwoju dziecka. A jak się już urodzi to zaciśnij zęby i weź się za obowiązki
      związane z dzieciakiem, by udowodnić że ojciec też dizckiem zajmować się umie -
      jak jawink
      • johnnysixcannons Re: Jak życ z żoną? 18.09.08, 21:41
        Własciwie to nie na temat,ale czy dorze rozumiem,że egony(znaczy
        Egon z Anie...nett tak dawno się nie odzywasz,że pisowni nika
        zapomniałem)są w błogosławionym stanie?No to ...wielkie gratki nie?
        • egon26 Re: Jak życ z żoną? 18.09.08, 23:39
          A widzisz byłem ciekaw czy ktoś zauważy i zwróci uwagę na liczbę mnogą ;D Tak
          jak wam kiedyś pisałem plan był na sierpień, ale moja kochana małżonka zwątpiła
          w moje zdolności rozpłodowe i postanowiła zacząć miesiąc wcześniej, mówiąc mi że
          jak by się na początku nie udało. Tymi słowy wpłynęła mi na ambicje i chyba tego
          samego dnia ją zapłodniłem wink) Teraz to już jest bodajże 13 tydzień i jest
          fajnie, choć ciąża bardziej mi żonę męczy niż kiedyś. Małemu na początku nie
          bardzo podobał się pomysł posiadania braciszka lub siostrzyczki, znaczy zgodził
          się ale pod warunkiem że będzie miał inną mamę;D, na to nie chciała się zgodzić
          moja żona crying Ale teraz wie że w brzuszku jest ziarenko i nawet sam przychodzi
          cmoka brzuszek itd. Dziś nawet chciał by to Ziarenko go usypiałowink) Tak że z nim
          chyba będzie dobrze, choć na początku czułem się jakbyśmy mu straszną krzywdę
          zrobili wink

          • lambert77 Re: Jak życ z żoną? 19.09.08, 07:30
            nie no moje gratulacje smile moja małżonka ostatnio też coś wspomina o
            drugim dziecku i robi takie maślane oczka... strach do łóżka
            wchodzić big_grin... nie no tak na serio zdecydowałbym się na drugie
            dziecko gdyby nie cholernie mały metraż a myśl o tym, żeby mieszkać
            w jednym pokoju z dwójką dzieci przez najbliższe lata mnie troszkę
            przeraża. No chyba że teściowej się zejdzie nagle big_grin
            • johnnysixcannons Re: Jak życ z żoną? 20.09.08, 20:57
              Mały metraż nie jest przeszkodą w płodzeniu potomka.natomiast w
              wychowaniu przysparza problemów.można je prosto rozwiązać poprzez
              powiększenie metrażu,co też ja wpomógłszy sie kredytem czynić
              zamierzam.Chodzi za mną jedynie to,że w białostockim gadają(a mój
              ojciec tam się przeprowadził na emeruturkę),że boch tojcu
              lubit...jak będzie większy metraz to kto wie?
              • frisky2 Re: Jak życ z żoną? 26.09.08, 18:36
                A co zrobic jak zona nie chce 3 dziecka? Niestety od kilku lat nie potrafie
                rozwiazac tego problemu. A zawsze myslalem, ze bede mial 4 dzieci...
                • miacasa Re: Jak życ z żoną? 26.09.08, 19:27
                  pewne szanse daje przejęcie przez ojca większości codziennych obowiązków
                  dotyczących opieki, pielęgnacji, nauki, leczenia itd już posiadanego potomstwa,
                  wypoczęta, zrelaksowana i nieco wynudzona żona może być bardziej skłonna do
                  urodzenia kolejnego dziecka ale czy Ty będziesz chciał zajmować się kolejnym
                  dzieckiem?
          • babcia47 Re: Jak życ z żoną? 27.09.08, 23:28
            hmm..rzuciło mi sie na oczy na innym wątku i doszperałam się
            pierwotnegosmile Gratulki! a synkowi powiedz, że on teraz
            bedzie "ważniejszy", bo będzie starszym bratem, który malucha bedzie
            wszystkiego uczył i bronił..z tym jako "mały rycerz" nie będzie miał
            raczej problemusmile)..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja