Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwagą

19.11.08, 10:27
Panowie,
Założyłam wątek na emama, ale chciałabym też poznać męski punkt
widzenia. Sprawa dotyczy mojego męża i być może Wasze wypowiedzi go
w jakiś sposób natchną. Albo mnie.
Mamy po prawie 30 lat, znamy się od 9.
Mój mąż ma nadwagę - tzn. nie jest grubasem w stylu amerykańskim,
ale do zrzucenia przynajmniej 17 kg (żeby zejść poniżej 100 kg przy
wzroście 182).
Wyniki badań (cholosterol, trójglicerydy) już ma kiepskie.
Kilka par spodni leży w szafie, bo się w nie nie mieści.
Nie ma szans kupić na niego fajnych dżinsów - brak rozmiaru.
Rozmowy na ten temat krążą między nami jak bumerang od dłuższego
czasu.
Jest kiepsko (tzn. fajnie, ale za rzadko) w łóżku. Wiem, że nikt nie
obliczył, ile powinno być, ale ja znam nas i czuję, że mogłoby być
więcej smile
Kocham go i nie wyobrażam sobie świata bez niego, ale subtelne uwagi
z mojej strony kiedyś są podsycone w tej chwili złością,
zjadliwością - koszmar!!! Frustruje mnie sytuacja, bo chciałabym,
żeby był atrakcyjniejszy dla mnie. Wydaje mi się, że ja jestem.
Co myślicie o sytuacji jako faceci?
Co byście poradzili mi/mojemu mężowi?

Dzięki!
e.
    • egon26 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 19.11.08, 10:35
      Mi po pierwszym dziecku zeszło 10 kg, teraz liczę na kolejne 10 wink
      Próbowałaś się kiedyś odchudzać ?! Wcale to nie jest takie łatwe jak się wydaje.
      Mówienie mu o tym że jest mało atrakcyjny raczej nie poprawi waszej sytuacji w
      łóżkuwink
      A rady jak ma schudnąć to zależy jakim jest człowiekiem, ty możesz mu pomóc
      zmieniając wasze menu tak by jadł mało kaloryczne rzeczy. Myślę że każdy facet w
      jakimś tam stopniu jest ambitny i możesz spróbować podejść go w ten właśnie
      sposób, założyć się o coś by schudł w jakimś czasie ileś kg. Tyle że odchudzanie
      ja bym zaczął na wiosnę w zimie w naszym klimacie zawsze przybywa parę kilowink
    • rethymnon1 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 19.11.08, 10:39
      Dzisiaj gramy z Irlandią, więc jak każdy prawdziwy mężczyzna, Twój
      małżonek powinien iść do pubu i wypić co najmniej trzy kufle napoju
      bogów świetując - daj Boże - zwycięstwo Polaków na osłodę kiepskiego
      sezonu.
      Pamiętaj kobieto - brzuszek u faceta to skarb wink
    • tata_tomek Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 19.11.08, 12:28
      Może zacznij od oglądania się za chudymi idąc z nim po ulicy czy sklepie? smile

      A poważnie, to ja bym położył nacisk nie na brak spodni tylko na te złe wyniki badań. Bo "sama" nadwaga na ogół nie robi wrażenia, bo "eee tam, codziennie widuję kilku grubszych ode mnie". Ale za otyłością idzie najczęściej nadciśnienie, kłopoty z sercem, kłopoty ze stawami nóg. Jeżeli jakieś objawy u niego występują (częste zadyszki, kłopoty po wejściu na schody itp., podwyższone ciśnienie), to podkreślaj to w rozmowach. Nawet jeżeli to będzie trochę wyolbrzymione, to zapobieganie może mu tylko wyjść na zdrowie.
      I policzcie swoje wskaźniki BMI, np. tu:
      www.pulsmed.com.pl/document.php?id=9&ctgSelect=2&module=menuTree
      (Wy oboje, nie tylko on, żeby widział, że go wspierasz a nie dyskryminujesz)

      Co do częstotliwości seksu, to może jakoś wejść mu na ambicję?

      Co do diety, to też jest konieczna, ale podejrzewam, że musisz niestety sama dać przykład, licząc się ze skutkami [z autopsji: kiedy moja żona się odchudzała, to ja schudłem]. Czyli np.: niby obiad z tych samych składników, ale to mają być ziemniaki i warzywa z dodatkiem kotlecika a nie kotlecisko z nieśmiało dołożonym kartofelkiem i marchewką. Albowiem nie masz co liczyć na to, że mąż rzuci się na obiad złożony z listka sałaty (obiad de luxe w święta to dwa listki).

      I oczywiście więcej ruchu, basen, spacery (o ile mąż nie jest z zawodu listonoszem smile )
      • frisky2 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 19.11.08, 14:18
        Namow go na wizyte u lekarza. Niech mu opowie jakie okropne meczarnie go czekaja
        z powodu nadwagi, cukru, cholesterolu czy czegos jeszcze. Ze mu sie w nocy np.
        zyly zatkaja od tluszczu i sie udusi itp. Powinno zadzialac. Ale niech to powie
        lekarz, bo jest bezstronny.
    • uny Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 19.11.08, 19:29
      nic tak chłopa nie upieksza jak samara coraz większa!
      i to by było na tyle.
    • borum Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 20.11.08, 12:10
      Witaj.
      Sam mam nadwagę bardzo podobną do Twojego męża. Mam parę kilo więcej i parę
      centymetrów więcej. Z własnego doświadczenia wiem, że nie schudnę, jak się sam
      nie zawezmę w sobie. I chyba nie ma na to wpływu żaden czynnik zewnętrzny.
      Kąśliwe uwagi, jak już chyba któryś z Panów powiedział tylko pogorszą sprawę...
      CIERPLIWOŚCI!!! Też prawda, że umiejętne, delikatne wjechanie na ambicję może
      być najskuteczniejsze.

      P.S. TO nie prawda, że nie można kupić fajnych jeansów na ten rozmiar... Szukaj
      w reserved, H&M, Carry smile
      • morelek77 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 24.11.08, 21:38
        nooo, to nie za bardzo trafiłeś z tymi rozmiarami.
        Znajdz w haundemie spotnie w rozmiarze 42/34 smile
        • borum Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 02.12.08, 23:41
          W rozmiarach sie nie wyznaje, wiem tylko, że mam jeansy z H&M smile
    • alabama8 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 20.11.08, 14:30
      Jeśli to ty jesteś "żywicielką" rodziny to może powinnaś mu zmienić
      dietę. Dać jabłko do pracy, więcej warzyw i surówek do obiadu,
      lekkie kolacje, pusta lodówka, woda zamiadt słodzonej cherbaty.
      • matijas77 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 24.11.08, 19:32
        Dla mnie facet z brzuchem jest wstrętny. Obojętnie czy z takim piwnym bębnem,
        czy z tłustym. Wiesz, problem z radami jest taki, że każdy jest inny. Mnie
        trzeba, na przykład, żeby mi żona powiedziała wprost, że coś wstrętnie wygląda
        albo w czymś mi okropnie, to wtedy działam. Ale ktoś mógłby się obrazić... A w
        ogóle uważam że kobiecie nadwaga może dodać uroku (do pewnych granic, żeby było
        jasnesmile, ale facet-grubas to katastrofa.
        Proponuję jakoś wzbudzić aktywność fizyczną, rower, spacery, basen, takie tam. I
        niech się zajmie więcej domem i dziećmi - nie wiem, jak to się dzieje, ale mi
        przy intensywnej opiece nad dzidziusiem BMI drastycznie spada. I powodzenia!
        • rethymnon1 Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 02.12.08, 13:21
          Przyznaj sie - po pracy oglądasz m jak miłość, nigdy nie byłeś na
          meczu ani nie piłeś piwa a koledzy w szkole cię nie rozumieli big_grinbig_grinbig_grin
          • breuszek Re: Poproszę o męski punkt widzenia - mąż z nadwa 02.12.08, 20:08
            uff myślałem że tu już tylko zniewieściali faceci zostali...
    • tata_tomek Evania, jak tam mąż? Nie wychudł za bardzo? 02.12.08, 09:03
      Dieta? Gimnastyka? Lekarz? Wszystko naraz?
      Jakie rezultaty?
      smile
      • znikad Re: Evania, jak tam mąż? Nie wychudł za bardzo? 05.12.08, 15:53
        My jestesmy jak dzieci - trzeba nas traktowac czule i prowadzic za raczke jak
        rowniez swiecic przykladem zebysmy mogli nasladowac. Zapiszcie sie RAZEM na
        jakis basen, tenis czy cokolwiek, zacznijcie RAZEM chodzic na energiczne
        spacery, przestan kupowac JAKIEKOLWIEK slodycze, ogranicz w domu chleb, makaron,
        cukier, sol. Inaczej sie nie da - malo ktory z nas wezmie sie sam za siebie ale
        jak ukochana zona zaciagnie do stolu ping-pongowego i czlowieka ogra, to nawet
        nie wiesz jakiego tytana sportu mozes obudzic w cieplym misiu wink
        Good luck!
    • kir32 masz otyłego męża 09.12.08, 15:46
      no załóżmy że Twój mąż ma 182cm i 115kg. To Bmi wynosi 34.7.
      Twój mąż jest otyły. Jeżeli ma złe wyniki cholesterolu i trójglicerydów i
      jeszcze do tego nie ma stresującej pracy czy życia, i nie pracuje fizycznie to
      ja bym mu jeszcze zrobił krzywą cukrową []
      (wstrętne badanie) bo to wygląda na problemy z poziomem glukozy i początek
      cukrzycy typ II. Na szczęście ten rodzaj cukrzycy daje się leczyć i może się
      cofnąć.

      Zwykłe badanie poziomu glukozy na czczo nic nie daje, pokazuje problem dopiero
      wtedy gdy jest już naprawdę źle, można orientacyjnie zrobić badanie bezpośrednio
      po podaniu glukozy albo nawet czegoś słodkiego np zjeść 2 drozdzówki i po 30
      minutach pobrać krew - poziom powinien być poniżej 200 a najlepiej 180, można
      zbadać 2h po jedzeniu, nawet paskowym glukometrem, wtedy poziom powinien być
      niższy niż 140


      Jeżeli szybko nie zadba o siebie do 40-tki może stracić wzrok a cholesterol
      pięknie mu się rozwinie w chorobę wieńcową i o wejściu na 2 piętro będzie mógł
      pomarzyć. Z resztą jak przekroczy 120kg to w wieku 50lat w ogóle moze nie
      chodzić bo mu zaczną szwankować stawy biodrowe. Z resztą szybciej siądą mu nerki
      więc problemy bioder i chodzenie o lasce nie będą stanowiły priorytetów

      A teraz do odchudzania: mężczyźni mają słabą silną wolę. Dopóki nie poczują ze
      nadmiar ciała naprawdę im szkodzi to się za siebie nie wezmą. Wręcz czują się
      dobrze z tłuszczem tacy olbrzymi. Wydaje im się że są silni i robią wrażenie.
      Najeżdzanie na ambicję nic nie da - możesz sobie gderać, on czuje się dobrze i
      tyle. Gdy poczuje się źle może być już za późno.

      Musisz sama stwierdzić co jest przyczyną - jeżeli brakuje mu ruchu to trzeba go
      ruszyć, może razem. Jeżeli lubi tv to może trzeba kupić rower stacjonarny przed
      to tv. Na basen moze nie chcieć chodzić bo może się wstydzić tuszy, oczywiście
      nigdy się do tego nie przyzna.
      Jeżeli facet ma schudnąć musi się ruszać. Jeżeli ma już problemy z poziomem
      cukru to wio do lekarza, na początek dieta, jak nie pomoże to leki

      Dieta - wazne żeby bilans energetyczny był ujemny. Meżczyźni źle się czują jak
      nie jedzą mięsa. Odstawić wszystko co zawiera niepotrzebne dawki energi:
      ziemniaki, makaron, pizza, tłuste sosy. Da się meżczyznę przyzwyczaić do
      jedzienia np mięsa z warzywami na parze, albo z surówkami zamiast kartofli.
      Mieso gotowane, a jeszcze lepiej surowe [to trochę ryzykowne], jak nie gotowane
      to najpierw gotowane a potem podpieczone, lepsze pieczone niz smażone. Moze być
      nawet schabowy tylko bez tej tuczącej panierki. To samo z rybami - smaż ale bez
      panierki. Ważne żeby jadł mniejsze porcje, stopniowo, żołądek się skurczy.

      Ale najważniejsze: ani jego mama ani teściowa nie może go tuczyć. Sam też nie
      moze na drugie śniadanie jeść drożdzówek, zrób mu kanapki, a do każdej daj liść
      sałaty bez majonezu. Będzie dłuzej czuł sytość.

      Moja żona też zawsze narzekała że tyję ale przy wyższym wzroście nigdy nie
      osiągnąłem wagi Twojego męża. Ale odchudzała mnie tłustymi zupami (zabielanymi
      wiejską śmietaną, gdzie łyżka stoi) schabowymi z centymetrową panierką na pół
      talerza, wielkimi tłustymi kawałkami lasani i przebojem mojej żony: mięsem
      duszonym w głębokim oleju z cebula. Cóż od kobiet nie wymaga się logiki
      • rethymnon1 Re: masz otyłego męża 09.12.08, 17:52
        Moja żona też zawsze narzekała że tyję ale przy wyższym wzroście
        nigdy nie
        osiągnąłem wagi Twojego męża. Ale odchudzała mnie tłustymi zupami
        (zabielanymi
        wiejską śmietaną, gdzie łyżka stoi) schabowymi z centymetrową
        panierką na pół
        talerza, wielkimi tłustymi kawałkami lasani i przebojem mojej żony:
        mięsem
        duszonym w głębokim oleju z cebula.

        Teraz mi narobiles apetytu. Jeszcze zimne piwo do komletu i JESTEM W
        NIEBIE smile
        • jaremax Re: masz otyłego męża 11.12.08, 22:21
          evania Ty jesteś silna kobieta , śmiem twierdzić ,że masz również
          płuca o wielkiej pojemności kiedy taki ciężar leży na tobie wink
          • matijas77 Re: masz otyłego męża 11.12.08, 22:53
            gdzieś słyszałem, że osoby otyłe muszą kupować bilety na dwa miejsca w
            samolocie; może to jest argument?
            • borum Re: masz otyłego męża 17.12.08, 23:10
              A niech tylko spróbują kazać mi kupić 2 bilety...
              Grubasy wszystkich krajów - łączcie się!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja