jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybko

06.12.08, 19:41
ja co prawda już i tak osiwiałem ale polecam wam książkę która mi bardzo pomogła pogodzić się z paroma rzeczami:

autor o książce:
Żyjemy w przeświadczeniu, że dziecko nic nie zmieni. Tymczasem z rodzicielstwem wiąże się zmęczenie, rezygnacja z przyjemności. I, często, z seksu... - mówi Leszek K. Talko, autor poradnika dla ojców.
Czym pana książka: "Pomocy! Jestem tatą, czyli jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybko" różni się od innych tego typu pozycji?
Leszek K. Talko: - Ujmuje rzecz z bardziej właściwego punktu widzenia. Różnica jest taka, że o ile wszyscy zgadzają się co do tego, że dzieci są absolutnie fantastyczne, ich narodziny, wychowanie są dla rodziców bardzo szczęśliwym wydarzeniem, to prawie nikt nie zwraca uwagi na całą resztę.
Moi bliscy znajomi podejrzewali, że wszystko co tam napisałem sobie zwyczajnie zmyśliłem, że to nawet śmieszne, zabawne, ale nie może zdarzyć się naprawdę. Potem, jak już doczekali się własnych dzieci, stwierdzili z podkrążonymi od niewyspania oczami, że powinienem to napisać mocniej, jeszcze bardziej wyraziście, bo oni zupełnie nie zdawali sobie sprawy z tego, co ich czeka.
Myślę, że robię to w delikatny sposób. Gdyby przygotowywać ludzi w sposób szokowy, to nikt by nie zdecydował się na dziecko po przeczytaniu mojej książki. Nie o to chodzi.
W Pana książce można przeczytać o tym, że w momencie kiedy mężczyzna decyduje się być dobrym ojcem to ambicje zawodowe muszą zejść na drugi plan. Czy faktycznie bycie dobrym ojcem wyklucza robienie kariery zawodowej?
- Przed podjęciem decyzji o dziecku należy zadać sobie pytanie, co jest dla nas ważne. Dziś, żeby zrobić karierę zawodową trzeba zainwestować ogromną ilość czasu i energii. Trzeba też być dyspozycyjnym. Więc nie ma co się oszukiwać - dziecko i kariera zawodowa nie są raczej do pogodzenia.
    • tata_tomek Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 08.12.08, 10:25
      wysoki.brunet napisał:

      > ja co prawda już i tak osiwiałem ale polecam wam książkę

      Czy ona jest w duchu "felietonów Talków" czy tak bardziej na poważnie?
      • prigi Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 17.12.08, 12:58
        jak zaszłam w ciążę dostałam ksiażkę Talko "Dziecko dla
        początkujących" r e w e l a c j a !!!! "poważnych" rzeczy tam ani
        grama a ksiażka wydaje mi sie lepsza od felietonów, które poniekąd
        bardzo lubię.
    • maly_ksiaze Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 08.12.08, 11:57
      Witamsmile
      Piszesz:
      > W Pana książce można przeczytać o tym, że w momencie kiedy
      mężczyzna decyduje s
      > ię być dobrym ojcem to ambicje zawodowe muszą zejść na drugi plan.
      Czy faktyczn
      > ie bycie dobrym ojcem wyklucza robienie kariery zawodowej?
      > - Przed podjęciem decyzji o dziecku należy zadać sobie pytanie, co
      jest dla nas
      > ważne. Dziś, żeby zrobić karierę zawodową trzeba zainwestować
      ogromną ilość cz
      > asu i energii. Trzeba też być dyspozycyjnym. Więc nie ma co się
      oszukiwać - dzi
      > ecko i kariera zawodowa nie są raczej do pogodzenia."

      Moim zdaniem najwazniejsza kariera w zyciu mezczyzny to bycie ojcem
      i wychowanie dzieckasmilei z pewnoscia daje duuzo wiecej
      satysfakcjismile(niz zawodowa).
      Pozdrawiamsmile
      • frisky2 Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 18.12.08, 18:19
        maly_ksiaze napisał:



        > Moim zdaniem najwazniejsza kariera w zyciu mezczyzny to bycie ojcem
        > i wychowanie dzieckasmilei z pewnoscia daje duuzo wiecej
        > satysfakcjismile(niz zawodowa).
        > Pozdrawiamsmile
        >
        >
        Dzieki za te slowa. Tez dochodze do tego wniosku
    • ve1ociraptor Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 09.12.08, 09:40
      > Trzeba też być dyspozycyjnym. Więc nie ma co się oszukiwać - dzi
      > ecko i kariera zawodowa nie są raczej do pogodzenia.

      Śmiem się nie zgodzić - karierę to mogę sobie robić 8 godzin dziennie - a potem
      jest mój i rodziny czas - a jeśli moja firma tego nie akceptuje zmieniam firmę.
      Wartościowy pracownik bez trudu znajdzie coś innego. Na szczęście pracodawcy
      coraz częściej dostrzegają ten aspekt. A jeśli ktoś pozwala sobie na to by
      zmuszano do pracy do 20 - daje się zwyczajnie doić. No i pytanie co znaczy robić
      karierę - czy nie lepiej żyć za 8 tys i normalnie żyć, by dzieci miały tatę czy
      zasuwać z wywalonym jęzorem za 20 tys po to by było stać na kucyka dla córki i
      inne takie. (wymienione kwoty mają znaczenie wyłącznie poglądowe smile Zdecydowanie
      wybieram wersję A i uważam, że umiejętność znalezienia środka to prawdziwe
      robienie kariery. Pozdrawiam
      • kupazlomu0 Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 22.12.08, 20:04
        ve1ociraptor napisał:

        > > Trzeba też być dyspozycyjnym. Więc nie ma co się oszukiwać - dzi
        > > ecko i kariera zawodowa nie są raczej do pogodzenia.
        >
        > Śmiem się nie zgodzić - karierę to mogę sobie robić 8 godzin
        dziennie - a potem
        > jest mój i rodziny czas - a jeśli moja firma tego nie akceptuje
        zmieniam firmę.
        > Wartościowy pracownik bez trudu znajdzie coś innego. Na szczęście
        pracodawcy
        > coraz częściej dostrzegają ten aspekt. A jeśli ktoś pozwala sobie
        na to by
        > zmuszano do pracy do 20 - daje się zwyczajnie doić. No i pytanie
        co znaczy robi
        > ć
        > karierę - czy nie lepiej żyć za 8 tys i normalnie żyć, by dzieci
        miały tatę czy
        > zasuwać z wywalonym jęzorem za 20 tys po to by było stać na kucyka
        dla córki i
        > inne takie. (wymienione kwoty mają znaczenie wyłącznie
        poglądowe smile Zdecydowani
        > e
        > wybieram wersję A i uważam, że umiejętność znalezienia środka to
        prawdziwe
        > robienie kariery. Pozdrawiam

        Tylko zauważ jedną, rzecz, większość ludzi zasuwa z wywalonym
        jęzorem za 2-3tys i jak tu wtedy pogodzic zycie rodzinne z zawodowym?
        • smerfetka8801 Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 23.12.08, 11:00
          mój M zarabia 3 tysiące na budowie pracuje do 17 dajemy radę godzić to z życiem
          rodzinnym...i małzeńskim
          • carta_magna Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 23.12.08, 17:28
            smerfetka, a czy praca na budowie to "kariera" kolidująca z dzieckiem? Zwłaszcza
            wobec (poczytałam sobie twoje posty) niepracowania mamy? Gdybyście oboje wracali
            z pracy o 17 a potem - nawet na spółkę - zajmowali się dzieckiem, domem,
            obiadem, sprzątaniem to czasu by wam na "życie rodzinne" a tym bardziej
            małżeńskie nie zostało.
            I widać macie małe potrzeby, skoro pensja męża na wszystko wam wystarcza i
            twierdzisz, ze stać was na wszystko wink
    • adaada1313 Re: jak być dobrym ojcem i nie osiwieć zbyt szybk 11.02.09, 11:20
      Mój mąż też się stresuje, myśli ,że nie poradzi sobie z obsługą maluszka wink
      Ja myślę, że się martwi na wyrost, ale żeby dodać mu otuchy znalazłam dla niego specjalne warsztaty dla "przyszłych tatusiów". Tylko nie wiem czy zdąży iść na nie przed rozwiązaniem wink, korespondowałam z dziewczyną z Warszawy, której mąż był na takich zajęciach i bardzo sobie chwalili. W Łodzi niestety dopiero jest , to w zapowiedzi, polecono mi te warsztaty w szkole rodzenia, do której chodzimy. Jak mój mąż pójdzie, to zdam Wam relację smile

      Pozdrawiam (kwietniówka?)
Pełna wersja