Dodaj do ulubionych

Jak wyłuskać alimenty od mamy...????

24.06.09, 17:42
Od marca tego roku sąd powierzył mi władzę rodzicielską nad synkiem, już samo
to jest niebywałe, ale stało się i coś zmienia się w sądownictwie . Mama
dziecka nie daje grosza na utrzymanie synka, nie chodzi mi przed wszystkim o
pieniądze ale o fakt obowiązku i odpowiedzialności bo ona dotyczy obojga
rodziców .Nadmienię że ja nie ma złotówki zaległości z tego tytułu, ale nie
wiem dokładnie jak egzekwować alimenty od matki synka bo nie wszyscy komornicy
to lubią i niektórzy olewają( jestem z Wrocławia ). Ktoś kogoś poleci? coś
poradzi?. Dzięki
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 24.06.09, 20:11
      Komornik nie ma nic do lubienia, to jego praca. Jeśli alimenty od matki są
      nieściągalne pierwszy krok to zaświadczenie od komornika o zaleganiu i wniosek w
      FA, jeśli nie przekraczasz kryterium dochodowego to dostaniesz alimenty stamtąd.
      Poza tym zawsze zostaje prokurator i wniosek o ściganie. Prawo obowiązuje
      wszystkich tak samo.
        • piotraszz Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 18:36
          Nie tylko w Polsce. Wszędzie za wyjątkiem krajów muzułmańskich i Japonii. Kiedyś
          czytałem taki raport dotyczący karalności z uwzględnieniem statystyk
          separujących kobiety od mężczyzn. Nie pamiętam obecnie już dokładnych statystyk,
          ale było tam napisane, że za takie same przestępstwa kobiety dostają zwykle
          znacznie mniejsze wyroki. To jest właśnie ta "polityczna poprawność". Sądy boją
          się skazywać kobiety. Pokutuję błędne przekonanie, że kobiety to istoty
          niewinne. Nawet morderczynie i gwałcicielki (to wcale nie jest śmieszne, jak się
          niektórym wydaje). Czemu więc sprawa nie dotyczy krajów muzułmańskich i
          niektórych krajów azjatyckich? Ponieważ tam pojmowana jest (chociaż to)
          prawidłowo równość wobec prawa. Minie jeszcze wiele lat zanim polskie sądy
          obrosną w piórka emancypacji...
          • karla134 Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 04.10.09, 11:18
            piotraszz napisał:

            > Nie tylko w Polsce. Wszędzie za wyjątkiem krajów muzułmańskich i Japonii. Kiedy
            > ś
            > czytałem taki raport dotyczący karalności z uwzględnieniem statystyk
            > separujących kobiety od mężczyzn. Nie pamiętam obecnie już dokładnych statystyk
            > ,
            > ale było tam napisane, że za takie same przestępstwa kobiety dostają zwykle
            > znacznie mniejsze wyroki. To jest właśnie ta "polityczna poprawność". Sądy boją
            > się skazywać kobiety. Pokutuję błędne przekonanie, że kobiety to istoty
            > niewinne. Nawet morderczynie i gwałcicielki (to wcale nie jest śmieszne, jak si
            > ę
            > niektórym wydaje). Czemu więc sprawa nie dotyczy krajów muzułmańskich i
            > niektórych krajów azjatyckich? Ponieważ tam pojmowana jest (chociaż to)
            > prawidłowo równość wobec prawa. Minie jeszcze wiele lat zanim polskie sądy
            > obrosną w piórka emancypacji...

            W krajach muzułmańskich kobiety skazuje się choćby za zdradę męża, a oni mogą
            mieć po kilka zon i klepać nieskończona liczbę dzieci i to jest zgodne z
            prawem!!! Dzieki za takie równouprawnienie, no sorry ale jakiś cep to pisze a
            nie normalny cywilizowany człowiek
            • pyzz Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 14.10.09, 12:27
              > W krajach muzułmańskich kobiety skazuje się choćby za zdradę męża, a oni mogą
              > mieć po kilka zon i klepać nieskończona liczbę dzieci i to jest zgodne z
              > prawem!!!
              Po pierwsze. Wielożeństwo w krajach muzułmańskich jest instytucją chroniącą
              kobiety, stworzoną dla kobiet. Może mieć wiele żon mężczyzna, ale każdej z nich
              musi kupić osobne mieszkanie. W ogóle tam obowiązki alimentacyjne wobec żony są
              zupełnie absurdalne i formalne (a nie jak w polsce - tylko nieformalne). Arabska
              żona za cenę wolności co do pracy i realizowania się (musi się wprawdzie pytać
              męża o zgodę, jednak w praktyce spróbowałby jej nie wydać!) dostaje prawo
              pełnego utrzymania. W ogóle nie musi pracować. Ponadto rozwód jest zawsze i z
              definicji z winy męża i żonie należy się za to odszkodowanie. Muzułmanki w
              dzisiejszych czasach (a branie rozwodów już dawno tam nie jest potępiane) żyją
              po prostu z brania ślubów i rozwodów wykorzystując te zwyczaje, tak samo, jak
              brytyjskie nastolatki z zachodzenia w przedwczesne ciąże.
              Tak więc to JA (mężczyzna) dziękuję za takie "równouprawnienie"
              Po drugie, najważniejsze, to ktoś, kto pisze:
              > no sorry ale jakiś cep to pisze a
              > nie normalny cywilizowany człowiek
              sam traci tytuł do orzekania o "ucywilizowaniu" innych.
    • alabama8 Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 25.06.09, 11:27
      A masz ty zasądzone alimenty od matki dziecka na jego rzecz?
      Z czymś do tego komornika musisz pójść, z czymś więcej niż prośbą o
      danie paru groszy na dziecko.

      Po drugie - nadmieniasz, że sam nie masz ani złotówki zaległości "z
      tego tytułu". Nie rozumiem? Też płacisz alimenty? Tylko komu?
      Kto faktycznie wychowuje dziecko? Ty, matka, czy twoja matka?
    • diin Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 25.06.09, 16:51
      w-wroclaw napisał:

      o fakt obowiązku i odpowiedzialności bo ona dotyczy obojga
      > rodziców

      już sam fakt oddania mężczyźnie dziecka pod opiekę przez sąd
      świadczy jak bardzo obowiązkowa i "odpowiedzialna" jest mama - o
      zgrozo...

      wniosek o alimenty składaj...
        • black_tangens Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 11:10
          w-wroclaw napisał:

          > No tak... najgorsze jest to że niestety kobiety są gorsze od facetów... tzn.
          > kiedy zawezmą się to nie odpuszczają aż do śmiercismile

          A ja mam inne przeżycia, tzn. że faceci są gorsi od kobiet. Kiedy faceci zawezmą
          się to nie odpuszczają aż do śmiercismile Poza tym cieszę się, że w koncu jakis
          facet w Polsce zobaczyl jak nam kobietom jest w tym kraju cieżko - to co ty
          przeżywasz to przeżywa wiele kobiet w tym kraju i wiele z nich nie tylko nie ma
          alimentow ale i nie ma pracysad I tyle w tym temacie.
          • prigi Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 12:22
            "Poza tym cieszę się, że w koncu jakis
            > facet w Polsce zobaczyl jak nam kobietom jest w tym kraju cieżko -
            to co ty
            > przeżywasz to przeżywa wiele kobiet w tym kraju i wiele z nich nie
            tylko nie ma
            > alimentow ale i nie ma pracysad I tyle w tym temacie."

            pewnie, dlaczego ktoś ma mieć lepiej niż my, cierpiące kobiety!
            niech on też dostanie po nosie za tych wszytskich facetów, którzy
            nas,kobiety, oszukali. a co!

            i bez dwóch zdań- kobiety są zdecydowanie gorsze od facetów. czego
            przykład dałaś właśnie teraz. nie znam tak zawistnych facetów. a
            znam ich trochę
            • eye-witness Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 13:15
              a ja znam takich facetow. taki facet traktuje alimenty jak prezent dla zony, z
              ktora juz przeciez nie jest, wiec broni sie rekami i nogami, w dodatku
              oczerniajac swoja ex jak sie tylko da. sama slyszalam, jak faceci opowiadaja, ze
              SUCE placic nie beda. pieniadze sa przeciez na dziecko, nie na zone. tak?

              to nie chodzi o to, ze ktos ma dostac po nosie, tylko o to, ze wszystkim sie
              wydaje, ze jak matka dostaje na dziecko alimenty, to wszystko jest cacy, ma
              kase, wiec o co hallo? a tak naprawde wychowanie dziecka samemu nie jest lekkie...
          • swan_ganz Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 13:13
            Poza tym cieszę się, że w koncu jakis facet w Polsce zobaczyl jak
            nam kobietom jest w tym kraju cieżko


            od ponad 10 lat sam wychowuję córkę (dziś ma 12 lat), alimentów od
            matki dziecka też nigdy nie dostałem mimo wyroku sądu ale jakoś nie
            zauważyłem by było mi "ciężko".... smile
            Owszem, czasu dla siebie samego człowiek ma znacznie mniej (by nie
            powiedzieć, że go w ogóle nie ma...) ale poza tym to wychowywanie
            dzieci jest czystą przyjemnością ...
            • black_tangens Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 15:50
              swan_ganz napisał:

              > Poza tym cieszę się, że w koncu jakis facet w Polsce zobaczyl jak
              > nam kobietom jest w tym kraju cieżko

              >
              > od ponad 10 lat sam wychowuję córkę (dziś ma 12 lat), alimentów od
              > matki dziecka też nigdy nie dostałem mimo wyroku sądu ale jakoś nie
              > zauważyłem by było mi "ciężko".... smile
              > Owszem, czasu dla siebie samego człowiek ma znacznie mniej (by nie
              > powiedzieć, że go w ogóle nie ma...) ale poza tym to wychowywanie
              > dzieci jest czystą przyjemnością ...
              >
              To pewnie zarabiasz powyzej sredniej krajowej albo masz wlasne mieszkanie
              (wlasne tzn. nie splacasz 30-letniego kredytu i nie wynajmujesz). Gratuluje. Bo
              w przeciwnym wypadku byloby ci bardzo ciezko wychowac dziecko. Wyobraz sobie, ze
              wiele osob w tym kraju zarabia ponizej 2000 zlotych na miesiac: i co ma zrobic
              matka wychowujaca samotnie np. 2 dzieci, ktora nie dostaje alimentow i ktora
              zarabia 1200 zlotych w jakims hipermarkecie a utrzymanie mieszkania pochlania
              jej 600 zlotych? To wcale nie jest bardzo rzadki przypadek. Dzieci to nie
              tylko milosc, na dzieci potrzeba pieniedzy i tego niestety wielu samotnym matkom
              brakuje.

              P.S. Samotny ojciec to i tak wyjatek. Sadzac z reakcji niektorych panow na
              tym forum to uwazam, ze na szczescie jest ich niewielusad
    • zielonooki76 normalnie :) 08.07.09, 12:16
      postanowienie sadu w takich sprawach ma klauzule natychmiastowej
      wykonalnosci czy jak sie to tam nazywa.
      wiec do komornika i tyle, jezeli nie bedzie w stanie z roznych
      powodow sciagnac kasy od matki, to niech Ci to da na pismie i do
      Funduszu Alimentacyjnego (ale od FA to chyba max. 500 dostaniesz)

      i jak "nie chodzi Ci o pieniadze" smile to zaloz dziecku fundusz i
      niech tam laduje ta kasa, nie ma nic lepszego niz % skladany :p
      za 20 lat
      • swan_ganz Re: normalnie :) 08.07.09, 13:21
        i jak "nie chodzi Ci o pieniadze" smile to zaloz dziecku fundusz i
        > niech tam laduje ta kasa, nie ma nic lepszego niz % skladany :p
        > za 20 lat


        tia... to najlepszy sposób by dac się wydymać "specjalistom" od
        pomnażania cudzych pieniędzy.... smile

        Nie bądź głupi i nie powierzaj własnej kasy gościom którzy wprawdzie
        jej nie potrafią zarabiać ale wspaniale opanowali sztukę jej
        wyciągania od ciebie. Najlepiej inwestuj w dziecko (dobra szkoła) i
        odkładaj na własnym koncie w banku a nie na koncie jakiegoś
        cwaniaczka od polis ubezpieczeniowych, które zwykle w momencie ich
        realizacji warte są tyle ile papier na których te polisy
        wydrukowano.... Dobrze jeśli są wydrukowane na jakimś kredowym
        papierze to przynajmniej w kiblu na gowździu sobie je powiesisz i
        wykorzystasz zg. z ich przeznaczeniem ale jeśli zrobiono je na takim
        błyszczącym, śliskim papierze? To wtedy nawet do kibla się one nie
        nadają...
    • rychu_taxi_drajwer Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 12:30
      Art. 209. (80) § 1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z
      mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na
      utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność
      zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych,
      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
      § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub
      organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.
      § 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo
      świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów,
      ściganie odbywa się z urzędu.
      • beblok Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 15:49
        Wystarczy ze raz do roku wykaze "dobra wole" i przeleje jakas sume pieniedzy na
        dziecko. Poza tym co z tego ze wsadzi matke dziecka do pierdla? Kasy przeciez
        nie dostanie z wiezienia. To nic nie da. Szkoda tylko tego dziecka bo one nie
        jest winne za to ze ma wyredna matke a niestety potrzebuje z nia kontaktu.
        Przerabialem juz to. Moglem wsadzic matke mojego dziecka do wiezienia gdybym
        chcial. Wiem na 100% ze ona by to zrobila gdyby odwrocily sie role ale wlasnie
        to nas zawsze roznilo. Charakter. Ja tak nie potrafie. Nie mam od niej pieniedzy
        ani zadnej jakiejkolwiek pomocy i choc mieszka bardzo blisko, synem nie
        interesuje sie w ogole. Ja jakos sobie radze. Mam syna przy sobie i z tego sie
        bardzo ciesze...
      • black_tangens Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 15:44
        switonemsi napisał:

        > Do sądu, do firmy windykacyjnej najlepiej!
        >
        > Albo wynająć ruskich bandziorów.
        >
        Wspaniala radasad A jak go zlapia i mu udowodnia, ze wynajmuje "ruskich
        bandziorow" to tatus zniknie na jakis czas w wiezieniu. A dziecko zostanie juz
        wtedy zupelnie samo.
        • tarika Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 17:12
          Tak, jak radzą tu niektórzy, jak najszybciej do komornika. Kiedyś komornik
          jeżeli nie było możliwości ściągnięcia należności kierował do FA po trzech
          miesiącach. Teraz chyba po dwóch. Ale musisz tego pilnować, bo sam może to
          "przeoczyć" Mój mąż również sprawuje opiekę nad dzieckiem, była żona nie
          wyraziła nawet chęci do opieki. Ale u komornika było ciężko. Dopiero kiedy
          skończyło się awanturą skierował sprawę do FA. I to prawda, że inaczej traktują
          kobiety. Ile razy byliśmy u komornika, nigdy nie pamiętał o kogo chodzi. A w
          sądzie, kiedy mąż złożył o o podwyższenie alimentów, sędzina ciągle się myliła,
          kto komu ma płacić i litowała się nad biedną mamusią. Dziecko ma zasądzone 200
          zł na miesiąc (po podwyżce) a mama pracuje w UK. Powodzenia.
          • mih.po Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 08.07.09, 19:49
            tarika napisała:

            > Tak, jak radzą tu niektórzy, jak najszybciej do komornika. Kiedyś komornik
            > jeżeli nie było możliwości ściągnięcia należności kierował do FA po trzech
            > miesiącach. Teraz chyba po dwóch. Ale musisz tego pilnować, bo sam może to
            > "przeoczyć" Mój mąż również sprawuje opiekę nad dzieckiem, była żona nie
            > wyraziła nawet chęci do opieki. Ale u komornika było ciężko. Dopiero kiedy
            > skończyło się awanturą skierował sprawę do FA. I to prawda, że inaczej traktują
            > kobiety. Ile razy byliśmy u komornika, nigdy nie pamiętał o kogo chodzi. A w
            > sądzie, kiedy mąż złożył o o podwyższenie alimentów, sędzina ciągle się myliła,
            > kto komu ma płacić i litowała się nad biedną mamusią. Dziecko ma zasądzone 200
            > zł na miesiąc (po podwyżce) a mama pracuje w UK. Powodzenia.

            Załamka. Ludzie nie bądźcie ciemniejsi od ustawodawcy. Każdy komornik ma głęboko
            gdzieś sprawy alimentacyjne, bo po prostu dopłaca do nich. Ściągalność jest i
            będzie beznadziejna, bo jakiemu dłużnikowi opłaca się pracować legalnie, gdy ma
            potrącane 60% z wynagrodzenia lub 100% z umów cywilno-prawnych? Kupuje zatem
            majątek na rodzinę, pracuje na czarno, a komornik jak idiota co pół roku łazi za
            alimenciarzem, dokonuje zbędnych sprawdzeń w zus, wystawia tony zaświadczeń dla
            opieki, i użera sie z awanturującymi wierzycielami jak ta wyżej. A wszystko za
            swoje pieniąchy, który prywaciarz tak prowadzi swój biznes. Jak ma 1000 takich
            spraw to ma przechlapane. Myślicie, że tak łatwo skazać dłużnika za
            niealimenacje. Jak alimenciarz ma choć trochę oleju w głowie ZAWSZE uniknie
            skazania. Będzie sam łaził za komornikiem, wpłaci raz na pół roku 20 zł i może
            pracować spokojnie na czarno. Dla policji i prokuratury takie sprawy to też
            strata czasu - sąd i tak umorzy. A najlepsze są mopry, mopsy, gopsy które za
            nasze pieniadze aktywizują alimenciarzy - gdzie aktywizacja kosztuje podatnika
            kilka razy więcej niż nic nierobienie. Stada urzędników przewracąja papierki,
            piszą wezwania a ściągalność alimentów ani drgnie. Na chory system nie pomogą
            żadne zaklęcia w tv, po prostu trzeba skończyć z bezmyślnym wywalaniem kasy w FA crying
            • liqier Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 09.07.09, 02:16
              mih.po napisał:


              > Załamka. Ludzie nie bądźcie ciemniejsi od ustawodawcy. Każdy komornik ma głębok
              > o
              > gdzieś sprawy alimentacyjne, bo po prostu dopłaca do nich. Ściągalność jest i
              > będzie beznadziejna, bo jakiemu dłużnikowi opłaca się pracować legalnie, gdy ma
              > potrącane 60% z wynagrodzenia lub 100% z umów cywilno-prawnych? Kupuje zatem
              > majątek na rodzinę, pracuje na czarno, a komornik jak idiota co pół roku łazi z
              > a
              > alimenciarzem, dokonuje zbędnych sprawdzeń w zus, wystawia tony zaświadczeń dla
              > opieki, i użera sie z awanturującymi wierzycielami jak ta wyżej. A wszystko za
              > swoje pieniąchy, który prywaciarz tak prowadzi swój biznes. Jak ma 1000 takich
              > spraw to ma przechlapane. Myślicie, że tak łatwo skazać dłużnika za
              > niealimenacje. Jak alimenciarz ma choć trochę oleju w głowie ZAWSZE uniknie
              > skazania. Będzie sam łaził za komornikiem, wpłaci raz na pół roku 20 zł i może
              > pracować spokojnie na czarno. Dla policji i prokuratury takie sprawy to też
              > strata czasu - sąd i tak umorzy. A najlepsze są mopry, mopsy, gopsy które za
              > nasze pieniadze aktywizują alimenciarzy - gdzie aktywizacja kosztuje podatnika
              > kilka razy więcej niż nic nierobienie. Stada urzędników przewracąja papierki,
              > piszą wezwania a ściągalność alimentów ani drgnie. Na chory system nie pomogą
              > żadne zaklęcia w tv, po prostu trzeba skończyć z bezmyślnym wywalaniem kasy w F
              > A crying
              >
              A ty co się tak ciskasz? Komornik ma swoich urzędasów do załatwiania spraw, on
              sam chodzi co najwyżej do tych najbardziej intratnych. Piszesz, że mopsy itd, to
              bezmyślne wywalanie kasy, ale domaganie się alimentów od dłużnika, to też be?
              Komornik po to został komornikiem, żeby załatwiać takie sprawy, a nie pierdzieć
              w stołek. Za to mu się płaci. Właśnie przez lenistwo komorników, tak wiele osób
              korzysta z opieki państwa. Jakoś na zachodzie potrafią sobie z tym poradzić.
              Wierzyciele to nie wykłócający się o łaskę żebracy, ale ludzie, którzy dochodzą
              swoich praw. I nie pisz o 60% wynagrodzenia, bo 200 zł na dziecko, kiedy ktoś
              pracuje za granicą (w Polsce też) to raczej nikły procent. Dlaczego Polaków nie
              bulwersuje, że dłużnicy nie płacą (nie wszyscy wierzyciele w końcu to nieroby,
              jakby chciało się ich przedstawić)ale popierają wymigiwanie się od długów.
              Później natomiast jęczą, ze państwo musi dopłacać. Jakby wziąć się za
              du...komornikom, żeby wzięli się do roboty, a nie tylko liczyli swoje zyski, to
              nasze państwo dużo by zyskało.
    • black_tangens Funstein, wspolczuje twoim corkom:-( 08.07.09, 15:54
      funstein napisał:

      > tylko skretyniała macica może napisać, że wychowywanie dziecka
      > to ciężar.
      >
      > mam dwie córki i jest to wyłącznie przyjemność.
      >
      > wychowanie jest ciężarem wtedy, gdy matka emocjonalnie gwałci dziecko
      > i dziecko staje się wrogiem takiej 'skrzywdzonej' przez los kretynki.
      >
      > głupota kobiet jest nieskończona - i czasem faceci nie są w stanie
      > dzień za dniem jej znosić.
      >
      Wspolczuje twoim corkom. sad Czytajac twoja pelna nienawisci wypowiedz bardzo
      sie ciesze, ze sady w przewazajacej wiekszosci daja dzieci matkom.
      Zreszta
      te wyroki sadowe to chyba maja jakas podstawe, bo jak widzimy na
      powyzszym przykladzie mezczyzni sa agresywni, nietolerancyjni i uzywaja
      niecenzuralnych slowsad Jeszcze raz wspolczuje twoim corkom. Mam nadzieje, ze
      twoja agresja nie wplynie jednak nagatywnie na ich zycie i wybiora sobie milego
      kulturalnego meza.
      • beblok Re: Funstein, wspolczuje twoim corkom:-( 08.07.09, 16:25
        black_tangens napisała:

        > sie ciesze, ze sady w przewazajacej wiekszosci daja dzieci matkom.

        To sie juz zaczyna zmieniac - na szczescie.


        >Zreszta te wyroki sadowe to chyba maja jakas podstawe, bo jak widzimy na
        > powyzszym przykladzie mezczyzni sa agresywni, nietolerancyjni i uzywaja
        > niecenzuralnych slowsad


        Tak, a Wy kobiety to niby jestescie takie cacy co? Nie rozsmieszaj mnie!
        Klniecie jak szewc i szlajacie sie z dupami tam gdzie mozna cos dostac na krzywy
        ryj. Zreszta czy to jest wina plci? Za to odpowiedzialny jest charakter a nie
        plec. Zarowno kobiety jak i faceci potrafia byc zwyrodnialcami, dzieciobojcami i
        skonczonymi palantami a plec nie ma tutaj zadnego znaczenia. Moze kiedys,
        kilkadziesiat lat temu bylo troszke inaczej. Kiedys ludzie mieli wiecej szacunku
        do siebie. A teraz? Malolaty klna, pala, pluja, wala winsko po klatkach a potem
        bzykaja sie na rogu bloku i gdzie tu szacunek? Co z niej wyrosnie i jaki
        przyklad da swojemu dziecku? Wiec prosze Cie nie chrzan mi tutaj, ze Wy kobiety
        jestescie takie fajne. Moglbym tutaj mnozyc przyklady ale po co? Mysle ze
        doskonale wiesz co chcialem przekazac.

        Funstein napisal prosto z mostu jak on to widzi i co mu lezy na watrobie.
        Ciekawe jak Ty zachowujesz sie na codzien... Nie sadze zebys byla w czym kolwiek
        od niego lepsza. Zgrywasz swietoszke a zapewne nia nie jestes.
        • axio-mat Re: Funstein, wspolczuje twoim corkom:-( 08.07.09, 16:35
          Nie przyszlo Ci do glowy, ze takie nastolatki nie maja dobrego przykladu w domu,
          wsparacia RODZICOW (tzn. matka plus ojciec, nie tylko matka)?
          Najpierw nadajesz na kobiety, a za chwile piszesz, ze to nie kwestia placi?
          Zdecyduj sie, stary i wyluzuj, bo jad Ci sie udziela...
          • beblok Re: Funstein, wspolczuje twoim corkom:-( 08.07.09, 16:45
            axio-mat napisał:

            > Nie przyszlo Ci do glowy, ze takie nastolatki nie maja dobrego przykladu w domu
            > ,
            > wsparacia RODZICOW (tzn. matka plus ojciec, nie tylko matka)?

            Dobry przyklad z domu to jeszcze nie wszystko w tym zdemoralizowanym spoleczenstwie.


            > Najpierw nadajesz na kobiety, a za chwile piszesz, ze to nie kwestia placi?
            > Zdecyduj sie, stary i wyluzuj, bo jad Ci sie udziela...

            Jak nie zrozumiales o co mi chodzilo to przeczytaj raz jeszcze z uwaga a potem raz jeszcze...

            Ja jestem wyluzowany i nie lubie jak ktos mi wmawia dziecko w brzuch, za to Ty chyba jestes przewrazliwiony.
        • black_tangens Statystyki wskazuja, ze mezczyzni sa agresywni,np. 09.07.09, 09:28
          beblok napisał:

          > black_tangens napisała:
          >
          > > sie ciesze, ze sady w przewazajacej wiekszosci daja dzieci matkom.
          >
          > To sie juz zaczyna zmieniac - na szczescie.
          >
          >
          > >Zreszta te wyroki sadowe to chyba maja jakas podstawe, [u]bo jak widzimy [
          > /u]na
          > > powyzszym przykladzie mezczyzni sa agresywni, nietolerancyjni i uzywaja
          > > niecenzuralnych slowsad
          >
          >
          > Tak, a Wy kobiety to niby jestescie takie cacy co? Nie rozsmieszaj mnie!
          > Klniecie jak szewc i szlajacie sie z dupami tam gdzie mozna cos dostac na krzyw
          > y
          > ryj. Zreszta czy to jest wina plci? Za to odpowiedzialny jest charakter a nie
          > plec. Zarowno kobiety jak i faceci potrafia byc zwyrodnialcami, dzieciobojcami
          > i
          > skonczonymi palantami a plec nie ma tutaj zadnego znaczenia. Moze kiedys,
          > kilkadziesiat lat temu bylo troszke inaczej. Kiedys ludzie mieli wiecej szacunk
          > u
          > do siebie. A teraz? Malolaty klna, pala, pluja, wala winsko po klatkach a potem
          > bzykaja sie na rogu bloku i gdzie tu szacunek? Co z niej wyrosnie i jaki
          > przyklad da swojemu dziecku? Wiec prosze Cie nie chrzan mi tutaj, ze Wy kobiety
          > jestescie takie fajne. Moglbym tutaj mnozyc przyklady ale po co? Mysle ze
          > doskonale wiesz co chcialem przekazac.
          >
          > Funstein napisal prosto z mostu jak on to widzi i co mu lezy na watrobie.
          > Ciekawe jak Ty zachowujesz sie na codzien... Nie sadze zebys byla w czym kolwie
          > k
          > od niego lepsza. Zgrywasz swietoszke a zapewne nia nie jestes.

          No co ty? Statystyk kryminalnych nie widziales??????? Wg Ministerstwa
          Sprawiedliwosci 98 % sprawcow znecania sie nad rodzina to MEZCZYZNI
          -
          poczytaj sobie:

          gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,2330661.html?as=8&ias=12
          Wedlug statystyk policyjnych w roku 2008 podejrzanych o ZABOJSTWO bylo 654
          mezczyzn i 8 razy mniej kobiet i to pomimo tego ze kobiety stanowia okolo 53 %
          spoleczenstwa
          - statystyka do poczytania:

          www.policja.pl/portal/pol/4/320/Przestepczosc_kobiet.html
          Moglabym jeszcze przytaczac wiele innych statystyk z wielu innych krajow ale mi
          sie nie chce dyskutowac z wami. Ja mam scisle wyksztalcenie i dla mnie licza sie
          liczby a nie wasze problemy emocjonalne. A statystyka wskazuje na to, iz
          mezczyzni sa agresywni i wielokrotnie czesciej popelniaja przestepstwa. To sa
          fakty i o fasktach sie nie dyskutuje.
            • black_tangens Re: Statystyki wskazuja, ze mezczyzni sa agresywn 09.07.09, 10:13
              jacek226315 napisał:

              > moze i masz racje "black_tangens",ale za to kobiety maja bardziej
              > wyszukane tortury,jesli juz sa zwyrodniale znecaja sie nad swymi
              > ofiarami z wieksza premedytacja i bezwzglednoscia.Poczytaj spbie
              > odpowiednia lekture w bibliotece.Nie ilosc ale jakosc sie liczy

              Nie wiem co rozumiesz pod pojeciem tortur? W przypadku kobiet, osob
              najczesciej slabszych fizycznie od mezczyzny, domniemywam, ze rozumiesz pod tym
              pojeciem tzw. przemoc psychiczna / emocjonalna? Moze jestem wyjatkiem, ale z
              dwojka zlego to wolalabym zeby mi moj maz kwekal czy robil na zlosc czy nawet na
              mnie krzyczal niz zeby zastosowal wobec mnie czysta przemoc fizyczna tzn.
              pobicie, gwalt czy zabiciesad Z przemoca psychiczna potrafie sobie bowiem jakos
              poradzic, umiem tez sobie poradzic z takim delikwentem, bo mam dosc mocny
              charakter i mialam juz taka sytuacje w pracy, z ktorej dzieki mojemu
              "charakterkowi" wyszlam obronna reka. Przy przemocy fizycznej zastosowanej np.
              przez mezczyzne 100-kilogramowego to raczej nie mam szans na ocalenie sobie
              zycia/zdrowia, mimo ze jestem dosc wysportowanasad
          • beblok Re: Statystyki wskazuja, ze mezczyzni sa agresywn 09.07.09, 14:58
            black_tangens napisała:

            > No co ty? Statystyk kryminalnych nie widziales??????? Wg Ministerstwa
            > Sprawiedliwosci 98 % sprawcow znecania sie nad rodzina to MEZCZYZNI
            -

            Kobiety skazane za przemoc domową stanowią około 1,5-2% ogólnej liczby skazanych za to przestępstwo; podstawą ich skazania jest na ogół znęcanie się nad dziećmi, nie zaś przemoc wobec męża.

            Oczywiscie, ze znecaja sie nad malymi i bezbronnymi dziecmi, bo na szczescie facet jest silniejszy od kobiety i malo ktora bez siekiery da rade smile Gdyby bylo inaczej to z cala pewnoscia te smieszne statystyki ktore przytaczasz i cala ich reszta byly by w odwrotnej proporcji. A to, ze kobiety to mistrzynie przeroznych intryg i pazerne na kase sa to bez statystyk kazdy o tym wie :-p
      • karla134 Re: Funstein, wspolczuje twoim corkom:-( 05.10.09, 21:01

        > funstein napisał:
        >
        > > tylko skretyniała macica może napisać, że wychowywanie dziecka
        > > to ciężar.
        > >
        > > mam dwie córki i jest to wyłącznie przyjemność.
        > >
        > > wychowanie jest ciężarem wtedy, gdy matka emocjonalnie gwałci dziecko
        > > i dziecko staje się wrogiem takiej 'skrzywdzonej' przez los kretynki.
        > >
        > > głupota kobiet jest nieskończona - i czasem faceci nie są w stanie
        > > dzień za dniem jej znosić.
        > >

        Noooooooooo córki są bardzo dumne ze swojego tatusia bo zapewne nie mają
        pojęcia jaką kulturą sie szczyci owy tatuś ciekawe tylko czy one to wiedzą. Jak
        sie to czyta to mnie śmieszy twoja głupota taka w stylu lepera najpierw coś robi
        a potem myśli aaaa sssorrryyy on nie myśli wcale!!!big_grin to mam racje pisząc że w
        stylu lepera, noo losie taki cep!!! masz problemy emocjonalne czy co przecież
        tyle ludzi to czyta uncertain
    • phoenix34 Kobiety 7x częściej NIE PŁACĄ alimentów niż faceci 09.07.09, 01:24
      KOBIETY 7x CZĘŚCIEJ NIE PŁACĄ ALIMENTÓW NIŻ FACECI - tak mówią
      statystki. Ja miałem taką sytuację. Mimo porównywalnych, niemałych
      dochodów matka nie płąciła alimentów, a sfeminizowane sądy rodzinne
      jak zwykle stosowały prawo "Świętej Krowy". Tak naprawdę w
      świadomości i stereotypowo to facet ma utrzymywać dzieci.
      • black_tangens Re: Kobiety 7x częściej -podaj skad te statystyki? 09.07.09, 10:15
        phoenix34 napisał:

        > KOBIETY 7x CZĘŚCIEJ NIE PŁACĄ ALIMENTÓW NIŻ FACECI - tak mówią
        > statystki. Ja miałem taką sytuację. Mimo porównywalnych, niemałych
        > dochodów matka nie płąciła alimentów, a sfeminizowane sądy rodzinne
        > jak zwykle stosowały prawo "Świętej Krowy". Tak naprawdę w
        > świadomości i stereotypowo to facet ma utrzymywać dzieci.

        Mozesz podac zrodlo twoich statystyk? Jaki urzad czy instytucja wyliczyla te
        statystyki? Mam nadzieje, ze to nie sa twoje prywatne wyliczeniasmile
        • jacek226315 Re: Kobiety 7x częściej -podaj skad te statystyki 09.07.09, 10:57
          black_tangens napisała:

          > phoenix34 napisał:
          >
          > > KOBIETY 7x CZĘŚCIEJ NIE PŁACĄ ALIMENTÓW NIŻ FACECI - tak mówią
          > > statystki. Ja miałem taką sytuację. Mimo porównywalnych,
          niemałych
          > > dochodów matka nie płąciła alimentów, a sfeminizowane sądy
          rodzinne
          > > jak zwykle stosowały prawo "Świętej Krowy". Tak naprawdę w
          > > świadomości i stereotypowo to facet ma utrzymywać dzieci.
          >
          > Mozesz podac zrodlo twoich statystyk? Jaki urzad czy instytucja
          wyliczyla te
          > statystyki? Mam nadzieje, ze to nie sa twoje prywatne wyliczeniasmile
          O tak Wam kobietom wszystko trzeba podawac na srebrnej tacy.
          Madrej glowie dosc dwie slowie.
          • black_tangens Re: Kobiety 7x częściej -podaj skad te statystyki 09.07.09, 12:02
            jacek226315 napisał:

            > black_tangens napisała:
            >
            > > phoenix34 napisał:
            > >
            > > > KOBIETY 7x CZĘŚCIEJ NIE PŁACĄ ALIMENTÓW NIŻ FACECI - tak mówią
            > > > statystki. Ja miałem taką sytuację. Mimo porównywalnych,
            > niemałych
            > > > dochodów matka nie płąciła alimentów, a sfeminizowane sądy
            > rodzinne
            > > > jak zwykle stosowały prawo "Świętej Krowy". Tak naprawdę w
            > > > świadomości i stereotypowo to facet ma utrzymywać dzieci.
            > >
            > > Mozesz podac zrodlo twoich statystyk? Jaki urzad czy instytucja
            > wyliczyla te
            > > statystyki? Mam nadzieje, ze to nie sa twoje prywatne wyliczeniasmile
            > O tak Wam kobietom wszystko trzeba podawac na srebrnej tacy.
            > Madrej glowie dosc dwie slowie.

            A co mam na slowo wierzyc jak jakas ciemna masa? Poza tym jeszcze z
            okresu przedmalzenskiego pamietam z jakimi niedorozwojami sie umawialam, ktorzy
            opowiadali mi na randkach rozne rzeczy, ktore nijak nie mialy sie do
            rzeczywistosci. Mezczyzni lubia sie wymadrzac i wychodza smieszne sytuacje,
            kiedy ich "madrosc" nie ma poparcia w wiedzy naukowej. Dlatego teraz jak mi ktos
            podaje dziwne teorie to zawsze pytam o naukowe zrodlo tych teorii. A propos:
            moim marzeniem jest dodzwonienie sie w koncu do stacji ojca Rydzyka i
            podyskutowanie z nim na temat jego bardzo ciekawych teoriismile
      • morekac Re: Kobiety 7x częściej NIE PŁACĄ alimentów niż f 09.07.09, 11:12
        phoenix34 napisał:

        > KOBIETY 7x CZĘŚCIEJ NIE PŁACĄ ALIMENTÓW NIŻ FACECI - tak mówią
        > statystki. Ja miałem taką sytuację. Mimo porównywalnych, niemałych
        > dochodów matka nie płąciła alimentów, a sfeminizowane sądy
        rodzinne
        > jak zwykle stosowały prawo "Świętej Krowy". Tak naprawdę w
        > świadomości i stereotypowo to facet ma utrzymywać dzieci.

        Tzn ty nie płaciłeś na jedno wychowywane przez matkę i
        wychowywałeś pozostałą siódemkę, na ktore nie płaciły ich matki?
        Próbka rzeczywiście spora, można uogólniać. Szacun i gratulacje.
    • agus-ka Re: Jak wyłuskać alimenty od mamy...???? 09.07.09, 09:26
      procedura wygląda nastepujaco, idziesz do komornika (najlepiej wg
      zamieszkania matki, choć nie jest to obowiązek) składasz wniosek o
      ściąganie alimentow. Jesli matka pracuje to nie będzie problemów ze
      ściągnięciem. Podaj jak najwięcej danych o jej miejscu pracy, o
      posiadanych kontach bankowych, stanie majątkowym itd. Wniosek
      znajdziesz w necie.
      Do wniosku obowiązkowo musisz dołączyć wyrok sadu z klauzulą
      natychmiastowej wykonalności (nadaje ją sąd). Taki wyrok dostaje się
      tylko raz więc pilnuj go, bo odtworzenie jest dośc skomplikowane.

      Jesli matka pracuje możesz też zlożyć wniosek do jej pracodawcy o
      potrącanie alimentów, ale pracodwca może tylko przelewać biezące
      alimenty, zalegle musi wyegzekwować komornik. Możesz więc zlożyc u
      pracodwacy o bieżace alimenty, a u komornika o zaległe. Tym sposobem
      szybciej odzyskasz pieniadze, bo po pierwsze komornik nie będzie ich
      przetrzymywać, a pracodawca przeleje bezpośrednio na Twoje konto, po
      drugie komornik pobiera "prowizję" i najpierw ściąga ta prowizję dla
      siebie, a dopiero później alimenty.

      Jesli chodzi o firmy windykacyjne to nie jestem pewna, ale chyba nie
      można ściągać dlugów alimentacyjnych przez takie firmy.

      I na koniec pozostaje jeszcze próba dogadania się z matką dziecka...


      Do tych co uważają, ze kobiety mają lepiej:
      przytaczacie różne statystyki o wydawanych wyrokach. A dlaczego
      zapominacie o wynagrodzeniach, ktore jakby nie patrzec dotyczą
      wszystkich nas? Kobiety zarabiają mniej, tak wynika ze wszystkich
      statystyk.
      BTW ilu z Was zlożylo pozew o przyznanie opieki nad dzieckiem?

      Aga
      • black_tangens Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dzieci 09.07.09, 09:42
        agus-ka napisała:

        > procedura wygląda nastepujaco, idziesz do komornika (najlepiej wg
        > zamieszkania matki, choć nie jest to obowiązek) składasz wniosek o
        > ściąganie alimentow. Jesli matka pracuje to nie będzie problemów ze
        > ściągnięciem. Podaj jak najwięcej danych o jej miejscu pracy, o
        > posiadanych kontach bankowych, stanie majątkowym itd. Wniosek
        > znajdziesz w necie.
        > Do wniosku obowiązkowo musisz dołączyć wyrok sadu z klauzulą
        > natychmiastowej wykonalności (nadaje ją sąd). Taki wyrok dostaje się
        > tylko raz więc pilnuj go, bo odtworzenie jest dośc skomplikowane.
        >
        > Jesli matka pracuje możesz też zlożyć wniosek do jej pracodawcy o
        > potrącanie alimentów, ale pracodwca może tylko przelewać biezące
        > alimenty, zalegle musi wyegzekwować komornik. Możesz więc zlożyc u
        > pracodwacy o bieżace alimenty, a u komornika o zaległe. Tym sposobem
        > szybciej odzyskasz pieniadze, bo po pierwsze komornik nie będzie ich
        > przetrzymywać, a pracodawca przeleje bezpośrednio na Twoje konto, po
        > drugie komornik pobiera "prowizję" i najpierw ściąga ta prowizję dla
        > siebie, a dopiero później alimenty.
        >
        > Jesli chodzi o firmy windykacyjne to nie jestem pewna, ale chyba nie
        > można ściągać dlugów alimentacyjnych przez takie firmy.
        >
        > I na koniec pozostaje jeszcze próba dogadania się z matką dziecka...
        >
        >
        > Do tych co uważają, ze kobiety mają lepiej:
        > przytaczacie różne statystyki o wydawanych wyrokach. A dlaczego
        > zapominacie o wynagrodzeniach, ktore jakby nie patrzec dotyczą
        > wszystkich nas? Kobiety zarabiają mniej, tak wynika ze wszystkich
        > statystyk.
        > BTW ilu z Was zlożylo pozew o przyznanie opieki nad dzieckiem?
        >
        > Aga

        Zreszta temat jest wymyslony i nie odzwierciedla rzeczywistosci w POlsce.
        Statystyki wskazują, że od lat, ze w 97% przypadkow to matki dostaja piecze
        nad dzieckiem po rozwodzie,
        zas tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja
        dzieci. I tez nie jest tak, ze wszyscy ci ojcowie nie dostaja alimentow od
        bylych zon
        . Wiec temat jest wyolbrzymiany przez emocjonalnie
        niezrownowazonych mezczyznsad Niektorzy z nich maja corki i bardzo tym corkom
        wspolczujesad
        Tak jak juz "agus-ka" napisala wiekszosc kobiet w Polsce zarabia mniej
        niz mezczyzni, stad byc moze problemy z placeniem alimentow. Natomiast
        emocjonalnie niezrownowazeni samotni (jak przypuszczam) mezczyzni uwazaja, ze to
        tylko zla wola matek jest powodem nieplacenia alimentowsad
        I jeszcze jedno: dziwi mnie nieporadnosc zyciowa zalozyciela tego forum.
        Bo ja gdybym byla samotna matka wychowujaca dziecko to bym nie zadawala takich
        pytan na forum, gdzie w wiekszosci nie sa osoby z wyksztalceniem prawniczym
        tylko bym poszla po porade prawna do adwokata wzglednie przy braku srodkow
        pienieznych do organizacji broniacych praw kobiet, ktore tez organizuja np. w
        Warszawie bezplatne porady prawne.
        • gandhi79 Re: Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dziec 09.07.09, 12:14
          95,5% sędziów sądów rodzinnych uważa, że matki częściej niż ojcowie utrudniają
          dziecku kontakt z drugim rodzicem i jednocześnie ich zdaniem...
          (źródło: profesor prawa Wanda Stojanowska, "Ojcostwo w aspekcie prawnym", Wyższa
          Szkoła Pedagogiki, Warszawa 2000)
          65% matek utrudniających dziecku kontaktu z ojcem czyni tak z chęci odwetu na
          mężu za nieudane małżeństwo. (źródło: profesor prawa Wanda Stojanowska,
          "Ojcostwo w aspekcie prawnym", Wyższa Szkoła Pedagogiki, Warszawa 2000).
          5,2% dzieci otrzymuje od sądów rodzinnych prawo do wychowywania ich przez ojców,
          (źródło: GUS).
          • chalsia Re: Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dziec 09.07.09, 14:07
            gandhi79 napisał:

            > 95,5% sędziów sądów rodzinnych uważa, że matki częściej niż
            ojcowie utrudniają
            > dziecku kontakt z drugim rodzicem i jednocześnie ich zdaniem...
            > (źródło: profesor prawa Wanda Stojanowska, "Ojcostwo w aspekcie
            prawnym", Wyższ
            > a
            > Szkoła Pedagogiki, Warszawa 2000)
            > 65% matek utrudniających dziecku kontaktu z ojcem czyni tak z
            chęci odwetu na
            > mężu za nieudane małżeństwo. (źródło: profesor prawa Wanda
            Stojanowska,
            > "Ojcostwo w aspekcie prawnym", Wyższa Szkoła Pedagogiki, Warszawa
            2000).

            te dane nie sa obiektywne i nie mówią o FAKTACH, a jedynie o
            policzonych OPINIACH sędziów.
            Ergo - można powyższe "argumenty" wsadzić w buty.
          • agus-ka Re: Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dziec 09.07.09, 15:46
            jeśli cytujesz to cytuj prosze dokladnie. Nie ma czegoś takiego jak
            sąd rodzinny (chyba że masz na myśli ten durnowaty program na
            TVNie), jest wydział rodzinny i nieletnich.

            co mówią statystyki na temat tego ilu ojców wnosi o opiekę nad
            dzieckiem?

            BTW nie jestem za niepłaceniem alimentów nawet jesli ktoś malo
            zarabia i nie uwazam, ze jest to dostateczne usprawiedliwienie.

            • cynamonowa.panna Re: Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dziec 23.07.09, 18:04
              Ta dyskusja to jest dramat, dlaczego mężczyźni nie potrafią
              dyskutować rzeczowo - bez obelg w stronę kobiet, wymyślania nam od
              bezrozumnych macic i imputowania, że JESTEŚMY WSZYSTKIE ZŁE ZŁE ZŁE?
              Kiedy czytam wypowiedzi niektórych z panów, to widzę tu znamiona tak
              zaawansowanej obsesji i chorej nienawiści, że jestem całym sercem za
              tym, żeby te osoby przebywały jak najdalej od swoich dzieci.
              • kam-a69 Re: Tylko w 3% przypadkow ojcowie wychowuja dziec 23.09.09, 18:10
                Dużo w tym prawdy,aczkolwiek na szczęście są jeszcze normalni faceci.Mam ogromną
                prośbę,czy ktoś może polecić dobrego adwokata z Wrocławia jeśli chodzi o
                alimenty?!znalazłam na intern.dane Pani adwokat Ćwikły i Krawczuk,może ktoś wie
                jakimi są adwokatami,tak naprawdę nie chodzi tu żeby były miłe tylko konkretne i
                nawet zawzięte,ponieważ to będzie prawdopodobnie trudna sprawa,tez nie mam
                pojęcia ile średnio taka sprawa kosztuje,bardzo proszę o rady i z góry dziękuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka