Zycie nocne faceta w ciazy

    • am.am.1984 rada 02.09.09, 01:07
      taka na POCZATEK do Tych wszystkich niedojrzalych mezczyzn NIE ZAKLADAJCIE
      RODZIN NIE KRZYWDZCIE NIEWINNYCH OSOB A PRZEDEWSZYSTKIM DZIECI

      Hmmm pierwszy raz pisze na forum i to tylko dlatego, ze historia ta przypomina
      mi moja wlasna.
      Tak napoczatek to moja droga jesli ludzisz sie ze twoj maz sie zmieni to
      zapomnij tacy faceci sie niezmieniaja.
      Jesli mam radzic to dla wlasnego a przedewszyskim dla dobra twojego dziecka
      rozwiedz sie jak najszybciej oszczedz maluchowi wszystkich tych stresow, ktore
      do tej pory mu dostarczalas kazdej nocy (a raczej dostarczal ich Twoj maz)
      musisz znalesc w sobie duzo sily zakonczyc ten fatalny zwiazek i zaczac zyc
      odnowa szczesliwie ze swoim dzieckiem. Ja tak zrobilam odeszlam w 8 miesiacu
      ciazy nie bylo mi latwo ale napewno bylo warto po 18 miesiacach od momentu kiedy
      urodzilo sie moje szczescie udalo mi sie jakims cudem pozbawic jego ojca
      wszelkich praw do niego dlaczego; bo faceci TACY jak on i TWOJ MAZ nie maja
      prawa nazywac sie ojcami. To samo radzilam mojej przyjaciolce lecz ona do dzis
      wierzy ze jej maz sie zmieni ich syn ma juz 8 m-cy a maz jak sie wluczyl po
      barach tak sie wluczy i wluczyc sie bedzie, a i oczywiscie nie masz tez co sie
      ludzic ze chodzi tak sobie na piwka z kumplami im szybciej to sobie uswiadomisz
      tym mniej bedzie bolalo.
      Moja historia skonczyla sie szczesliwie tylko dlatego ze w odpowiednim momencie
      podjelam wlasciwa decyzje dzis moj syn ma ukochanego tatusia mezczyzne, ktorego
      poznalam niedlugo po jego narodzinach, czlowieka ktory go pokochal jak wlasne
      dziecko ktory daje mu bezpieczny dom i przykladne wychowanie i jest z nim w
      najwazniejszch chwilach zycia, ktory nie opuszcza nas nawet na przyslowiowe 5min
      Na koniec zycze ci zeby Tobie i Twojemu maluszkowi udalo sie odnalesc to
      szczescie powodzenia . Nie ciagnij tego zwiazku NIEWARTO

      SORKI ZA BLEDY
      Pozdrawiam wszystkich
    • kckk Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 08:55
      Pyt. na czym wam z osobna najbardziej zależy. Bez motywacji będzie
      kaplica, jak nic.
    • adellante12 Podsumowując 02.09.09, 09:18
      Twój watek w ciagu dwóch dni ewoluował dość ciekawie.
      W pierwszym wpisie przedstawiłaś nam ze twój mąż to skończony łajdak który nie
      wraca do domu bo go dom mierzi, non stop gdzieś wyjeżdża z panienkami, z innymi
      z kolei całe noce baluje po knajpach, a ty w weekendy masz tylko jego cuchnące
      alkoholem zwłoki...
      W kolejnych okazuje się że to nie tak, że to co jakiś czas itp itd.
      Później wspominasz ze jakakolwiek terapia nie wchodzi w grę bo nawet boisz sie z
      nim o tym rozmawiac bo boisz się odtrącenia również w tej płaszczyźnie.
      Później piszesz ze byliście u psychologa, ze bedziesz walczyła, że zastosujesz
      sie do rady pani psycholog, ze mężowi forum pokazałaś...

      Wiesz co?
      Twój watek to stek bzdur kłamstw i oszczerstw. Wrzask rozhisteryzowanej
      panienki, zgodnie z tym jak powiedziałaś że cie określiła rodzina męża
      choleryczka histeryczka i coś tam...
      Wystarczy przeczytać wszystkie Twoje wpisy a okaze się że plączesz się w
      zeznaniach jak mało kto. Masz problem. I to spory, głównie ze sobą.
      • ona_kontrowersyjna Re: Podsumowując 02.09.09, 12:26
        adellante12 napisał:

        > Twój watek w ciagu dwóch dni ewoluował dość ciekawie.
        > W pierwszym wpisie przedstawiłaś nam ze twój mąż to skończony
        łajdak który nie
        > wraca do domu bo go dom mierzi, non stop gdzieś wyjeżdża z
        panienkami, z innymi
        > z kolei całe noce baluje po knajpach, a ty w weekendy masz tylko
        jego cuchnące
        > alkoholem zwłoki...
        > W kolejnych okazuje się że to nie tak, że to co jakiś czas itp
        itd.
        > Później wspominasz ze jakakolwiek terapia nie wchodzi w grę bo
        nawet boisz sie
        > z
        > nim o tym rozmawiac bo boisz się odtrącenia również w tej
        płaszczyźnie.
        > Później piszesz ze byliście u psychologa, ze bedziesz walczyła, że
        zastosujesz
        > sie do rady pani psycholog, ze mężowi forum pokazałaś...
        >
        > Wiesz co?
        > Twój watek to stek bzdur kłamstw i oszczerstw. Wrzask
        rozhisteryzowanej
        > panienki, zgodnie z tym jak powiedziałaś że cie określiła rodzina
        męża
        > choleryczka histeryczka i coś tam...
        > Wystarczy przeczytać wszystkie Twoje wpisy a okaze się że plączesz
        się w
        > zeznaniach jak mało kto. Masz problem. I to spory, głównie ze sobą.

        No nie wiem kto tu ma problem i z czym... chyba opcja pt.
        umiejętność czytania ze zrozumieniem troszkę szwankuje i te nerwy...
        polecam melisę.
        • adellante12 Re: Podsumowując 02.09.09, 12:58
          Nie nie szwankuje.
          Nauczyłas sie pieknego zwrotu z internetu którego nie rozumiesz.
          Ale czytaj moze zrozumiesz, a jak juz nauczysz sie rozumieć to zacznij sie uczyć
          analizować, później samodzielnie mysleć a na końcu wyciągać wnioski.
          Do roboty dziecino bo duzo pracy przed Tobą...
    • wodni.k Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 10:22
      Zadam Ci tylko jedno pytanie.
      Przed ślubem tego nie widziałaś?
      Nie wierzę, że wcześniej był wspaniałym domatorem i abstynentem, a
      teraz się zmienił.
    • hermilion Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 10:55
      Zanim odejdziesz upewnij się że masz to jego zachowanie
      w jakiś sposób udokumentowane - w celach dowodowych
      do rozprawy rozwodowej.
    • eye-witness Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 11:02
      Majac takiego fiutka za meza dziwie sie, ze zaszlas w ciaze... Po urodzeniu
      dziecka bedzie jeszcze gorzej. Bedzie placz, pieluchy, zmeczenie... myslisz, ze
      on bedzie Ci pomagal? Na pewno nie. Jesli facet zostawia kobiete, ktora za
      chwile rodzi sama sobie, nie ma co liczyc na to, ze po urodzeniu dziecka nagle
      go olsni. I na Twoim miejscu bez gumy do lozka bym z nim nie chodzila. Facet
      zabawia sie z innymi panienkami, a Ty w tym tkwisz. Momentami nie rozumiem
      kobiet. Nieszczescie na wlasne zyczenie.
    • mango_mango Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 12:01
      wynocha z nim. nie jestes szczesliwa, nie zaspokaja twoich potrzeb,
      nie czujesz wsparcia, to PO CO z nim jestes.
      kobiety uwielbiaja sie unieszczesliwiac i potem skarzyc wszem i
      wobec,m robiac z siebie ofiary. a jezeli boisz sie zostac sama, to
      przyznaj wprost, ze lepszy taki niz zaden i nie narzekaj.
    • uknown naiwnie liczyłaś na zmianę imprezowicza w domatora 02.09.09, 12:29
      jak wiele kobiet myślałaś pewnie, że "on się przy mnie zmieni" albo "dziecko go
      zmieni" albo inne podobne głupstwa! Kobiety lgną jak ćmy do ognia do facetów
      imprezowych, będących "duszą towarzystwa" albo rzucających się w odmęty
      adrenaliny w sportach ekstremalnych, w pracy, karierze, bo to przecież takie
      mocne, męskie i fascynujące ale jak przychodzi do budowania związku, rodziny,
      dzieci oczekują, że dotychczasowy lew zmieni się kociaka i będzie mruczał ciepło
      na kanapie i pieluchy zmieniał, i naczynia pozmywa, i obiad upitrasi ... Nic
      bardziej błędnego, on nadal pozostanie lwem i będzie chodził polować a ty sobie
      babo radź sama ze "swoją" ciążą, "swoim" dzieckiem, swoimi problemami i
      oczekiwaniami, on przecież nie robi nic złego i żyje jak dawniej! A skoro do tej
      pory ci się to podobało i uważałaś, że to takie fajne, to nie oczekuj, że nagle
      zrobisz pstryk i on zamieni się w domatora, bo ty tego akurat na tym etapie
      życia oczekujesz! Są kobiety, które akceptują taki stan rzeczy i pozwalają dalej
      "polować" czerpiąc satysfakcję z posiadania samca alfa, choć pewnie muszą się
      nim niestety dzielić z innymi samicami, to jednak uważają to za jakiś prestiż.
      Ale na pewno nie mogą wtedy liczyć, że ten samiec będzie trzymał za rękę podczas
      porodu i pomoże przy dziecku podczas całonocnej kolki, bo on wtedy bedzie albo w
      pracy, albo na imprezie, albo z kolejną panią zafascynowaną jego męskością!
    • wciaz09 Re: Zycie nocne faceta w ciazy 02.09.09, 14:09
      Dziękuję wszystkim za komentarze. Mam dość, czas się odciąć i uspokoić.
      • praktyczna Re: Zycie nocne faceta w ciazy 03.09.09, 08:12
        wciaz09 napisała:

        > Dziękuję wszystkim za komentarze. Mam dość, czas się odciąć i
        uspokoić.

        Prosze bardzo tongue_out
        a odcac sie chcesz meza czy od nas? smile
    • rax23 Re: Zycie nocne faceta w ciazy 03.09.09, 10:45
      moim zadaniem jest zwykłym dupkiem. Moja zona też jest w ciąży ( drugi raz ) i
      jakoś da się wytrzymać bez chlania po nocach. Niech sobie odpowie kto jest dla
      niego ważniejszy - żona i jej bezpieczeństwo czy wóda z dupami w knajpie?
      A poza tym ciekawe jaką zrobi minę jak coś się z Tobą stanie w nocy a on będzie
      spał pijany?
      • martusia_25 Re: Zycie nocne faceta w ciazy 04.09.09, 12:32
        Ten facet już sobie odpowiedział, żone zresztą też. Imprezy z
        kumplami i picie są dla niego najważniejsze, zaś dziecko w ogóle
        nie jest ważne (ono wszak jest dla niej, nie dla niego). Żona stoi
        w hierarchii pomiędzy kumplami a dzieckiem, ale biorąc pod uwagę
        jego zaangażowanie, zdecydowanie bliżej dziecka. Nie wiem, po co
        gość się ożenił, ale chyba tylko po to, żeby, kiedy wróci
        skacowany, miał kogoś kto skoczy po kefir.
    • martusia_25 Re: Zycie nocne faceta w ciazy 04.09.09, 09:37
      Posłuchaj tego co mówi Twój mąż i po prostu w to uwierz. Nie lubi
      domu, nie lubi z Tobą przebywać i nie chce mającego narodzić się
      dziecka. Do tego potrzebuje często (a najchętniej codziennie)
      alkoholu. Nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz? Tego się nie da
      zmienić. On jest z Tobą właśnie dlatego, że ma w tym związku tyle
      wolności. Jeśli mu ją ograniczysz, odejdzie sam. Nie da się nikogo
      zmusić by polubił to czego nie lubił czy pokochał to, czego nie
      kocha. Zakończ ten związek zanim Twoje i dziecka życie zmieni się w
      piekło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja