Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez

IP: *.nat0.sta.nsm.pl 18.09.09, 23:04
A ja dziś popołudniu widziałam w tramwaju przy cenniku informację, że sprzedaż
biletów w pojeździe jest tylko "uzupełniająca" i brak biletu u motorniczego
nie usprawiedliwia przejazdu bez biletu. Paranoja.
    • Gość: M Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.nat0.sta.nsm.pl 18.09.09, 23:04
      Biletomaty w pojazdach to podstawa! Kilka miast w Polsce już je ma i spełniają
      swoją rolę w 100%. Te na przystankach są jednak często demolowane.
      • Gość: ajmax U nas w Warszawie jest większe chamstwo. IP: *.aster.pl 19.09.09, 08:19
        Bilet nocny kosztował coś ca. 9,60 zł. Daję kierowcy dychę, a on
        mówi, że nie ma wydać. Mówię, że nie szkodzi. A on na to, że jak nie
        ma wydać, to nie musi sprzedawać biletu.
        • Gość: x Re: U nas w Warszawie jest większe chamstwo. IP: 217.17.37.* 19.09.09, 08:47
          Obawiam się, że nigdy tyle nie kosztował. No ale przecież ty wiesz
          lepiej, bo chamstwo jest w Warszawie...
        • fb_e Re: U nas w Warszawie jest większe chamstwo. 22.09.09, 13:25
          Mam porównanie między MPK Kraków i ZTM Warszawa i Warszawska komunikacja jest po prostu oparta na chamstwie (oczywiście w jakichs 90%, wyjątki zawsze się zdarzą). To nie chodzi o to, że kierowca np. nie poczeka na biegnącego pasażera - on właśnie poczeka aż dobiegnie, aby zamknąć drzwi przed nosem, a potem i tak jeszcze minutę stać na przystanku na czerwonym, i zdarza sie to nagminnie (w Krakowie przeciętny kierowca czeka na wszystkie biegnące osoby, inna sprawa, że przez to czasem się 5 min stoi na przystanku i w sumie się podroz wydłuża). O sprzedaży biletów to w ogóle mowy nie ma, jeśli nawet przypadkiem są - czyli baaaardzo rzadko, to przecież ci kierowca nie wyda reszty, a w tramwaju jest wyraźnie napisane "brak biletów u kierowcy nie zwalnia pasażera z obowiązku posiadania biletu". Oczywiście nawet jak masz ważny bilet, to i tak możesz dostać karę, bo ostatnia cyferka numeru dowodu na WKM jest niezbyt wyraźna. Po 22 do niedawna praktycznie nie było możliwosci zakupu biletu w centrum miasta (ze 2 tygodnie temu pojawiło się kilka automatów).
          Oczywiście pod wieloma względami warszawska komunikacja jest o wiele lepiej zorganizowany od krakowskiej, nocne co 30 min, w godzinach szczytu tramwaje co 4 min. ale obsługa jest totalnie nieprzyjazna światu w ogóle, a pasażerom w szczegolności. Może im tak źle płacą?
          A 9,60 kosztuje normalny dobowy z tego co wiem. Zresztą nawet jeśli 9, nie w tym rzecz:P
      • cassiel Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 22.09.09, 14:05
        w Krakowie są automaty biletowe w niektórych autobusach/tramwajach, ale co z
        tego, jeśli czasem nie da się w nich kupić biletu, jeśli nie ma się odliczonej
        kwoty - bilet kosztuje powiedzmy 1,25, ty masz 1,50 więc stać cię na niego, ale
        automat nie ma czym wydać i jedziesz na gapę...
    • Gość: siara Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.ip.netia.com.pl 19.09.09, 00:53
      W Łodzi to normalka, że biletów nie nabędziesz. Mimo, że na drzwiczkach
      motorniczego widnieje napis: "Takie bilety kupisz u motorniczego"... chyba
      żart. Automaty do sprzedaży biletów owszem SĄ, ale tylko na linii
      międzymiastowej.
    • Gość: ? Ale problem do rozwiązania IP: 77.236.16.* 19.09.09, 07:09
      no w Krakowie już z 10 lat
      gdy kierowca/motorniczy nie ma biletów

      nie jest karana jazda bez biletu....
      • Gość: motorniczy Re: Ale problem do rozwiązania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 09:00
        Teraz juz jest nakładana kara bo masz biletoautomaty w kazdym pojedzie, jeszcze jedynie 105Na nie mają automatów.Nawet jak podejdziesz do prowadzacego kupic bilet to musisz posiadac odliczona kwote a jezeli nie masz to juz twoje zmartwienie bo regulamin od 10 lat jasno sie wyraza ze "sprzedaz biletow za odliczoną kwotę".A jak ja nie mam biletów to nanormalniej głoszę to na CR i jestem czysty.
    • Gość: gienek To nie jest mandat! tylko rodzaj kary umownej IP: *.tktelekom.pl 19.09.09, 07:13
      od mandatów jest policja i straż miejska
    • Gość: Husky Tak naprawdę problem w tym, że... IP: *.chello.pl 19.09.09, 07:23
      ... ww firma kontrolerska to Renoma. Pasażerowie w 3mieście wiedzą,
      dlaczego lepiej się nie sprzeciwiać, kiedy wypisują mandat, nawet
      jeśli ma się słuszny powód... ;)
    • Gość: rej Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 07:41
      Jak długo mozna brnąc w to g.... Im dłużej będzie trwała współpraca Miasta z
      Renom, tym gorsze będą notowania władza Gdańska. Tym częśćiej wizerunek panów
      prezydentów i naczelników bedzie się kojarzyż z buractwem, chamstwem i arogancją.
    • Gość: bleble Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: 89.194.130.* 19.09.09, 07:54
      Mnie kiedyś w Gdańsku spotkała sytuacja, że kierowca nie miał biletu. Powiedział, żebym usiadł na siedzeniu koło niego. Po jakiś 15 minutach wpadły dresy z Renomy i się do mnie przypięli. Kierowca się wychylił i powiedział, żeby mi dali spokój. Ci go olali. Kierowca zatrzymał autobus i powiedział im, żeby wypier... bo zakłócają spokój pasażerów, a jak się nie zastosują to wezwie policję. Karki pyszcząc wysiadły z autobusu.
      Także wygląda na to, że wszystko zależy od chciejstwa kierowcy...
    • ludwikowiec A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat 19.09.09, 08:03
      to nie można dalej jechać? Widziałem kiedyś chłopaka który zaliczył karę i
      jechał dalej. Potem znowu wsiedli kontrolerzy i dostał drugi raz:/
      • Gość: jy Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.09.09, 08:32
        Otóż nieprawda, na podstawie wezwania do zapłaty można kontynuować podróż
        pojazdem, w którym wezwanie zostało wystawione.

        "Pokwitowanie opłaty dodatkowej wystawionej w pojeździe komunikacji miejskiej
        upoważnia pasażera do kontynuowania jazdy jedynie pojazdem, w którym została
        nałożona. Opłata wystawiona poza pojazdem nie upoważnia pasażera do przejazdu
        kolejnym pojazdem na jej podstawie."

        Za stroną www.ztm.waw.pl
        • Gość: slim Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 10:12
          pewnie zależy w jakim mieście. każdy przewoźnik może mieć swój
          własny regulamin...
        • Gość: anoja Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 10:38
          czyli tym badziej nie należy się zgadzać na propozycje kontrolerów
          na wysiadkę na następnym przystanku. takie sytuacje się zdarzają,
          rzadko ale jednak.
      • Gość: jagy Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.chello.pl 19.09.09, 09:34
        Można jechać, bo na opłatę później składa się cena biletu + kara.
      • Gość: agatka Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 11:01
        Przy wystawianiu mandatu wystarczy poprosić o taki z kredytem na
        przejazd. Jeden raz w życiu dostałam mandat (przeterminowana karta
        miejska) i powiedziałam, że nie chcę wysiadać (miałam ciężki
        dzień), więc kontroler wypisał mi mandat z biletem kredytowym.
      • Gość: ibl Re: A wiecie, że nawet jak się dostanie mandat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 15:47
        ja raz dostalem 2 mandaty w ciagu 7 minut ;D odwolalem sie i jeden mi anulowali
    • Gość: jola Problem to renoma IP: 196.41.226.* 19.09.09, 08:05
      cały problem polega na tym żeby w renomie zatrudnili ludzi , którzy
      mają udokumentowaną ukończoną szkołę podstawową, co oczywiście jest
      trudne. Najczęściej zatrudniają tam tępych więźniów po kursach.
      Powinni zmienić nazwę firmy renoma na żenuła, chyba trójmiasto jest
      ostatnim miastem które korzysta z usług tej że tak powiem firmy.
      • Gość: gfdsgjkldfv Re: Problem to renoma IP: *.zetosa.krakow.pl 19.09.09, 09:50
        zapewniam cię nie jest jedynym - cieciów z renomy od razu rozpoznasz i można ich
        nadal zobaczyć w wielu miastach...
    • Gość: WRO Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.connecta.pl 19.09.09, 08:37
      Czy ktos z was wie, czy cos takiego tez dziala w innych miastach np. Wrocław
      czy tylko w 3miescie?
    • Gość: jacek Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.limes.com.pl 19.09.09, 08:47
      sam kiedys jechałem tramwajem a motorniczy nie miał biletu, zacząłem
      sobie wtedy czytać regalamin wiszący w pojeżdzie, i o zgrzo tam jest
      napiasne że jeżeli prowadzący nie posiada w sprzedazy biletow nie
      zwalnia to podrózujacego od jazdy z waznym biletem.
      Więc po co takie pieprzenie w bambus o uczuleniu Renomy, przecież
      wiekszośc z tych panow oprócz roslego wzrostu nie posiada nic
      więcej. Moim skromnym zdaniem wystarczy zmienic jeden zapisa w
      regulaminie przewozów i po krzyku.
    • Gość: Dev Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 08:55
      A w moim małym, rodzinnym miasteczku, zowiącym się Puławy, w bardzo prosty
      sposób rozwiązano ten problem. Kierowcy w autobusach nie mają biletów tylko
      kasy fiskalne. Płacisz u kierowcy i dostajesz paragonik, który upoważnia Cię
      do jazdy autobusem. Można? Można. I kierowca nie ma argumentu "bo mi się
      bilety skończyły". A prawdą jest, że nieraz im się po prostu nie chce.
    • Gość: Lizarazu Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.171.99.140.static.crowley.pl 19.09.09, 09:23
      Co za dureń to wymyślił. Jak nie masz biletu to nie wsiadaj do autobusu bo za
      tą usługę trzeba zapłacić a nie cwaniakować ze nie mogłem kopić. To jakaś
      paranoja, teraz wszyscy będą się tłumaczyć kierowca nie miał biletu. Absurd.
      Idz do kina na na sale i powiedz ze nie bylo biletów!! ŚMIECH NA SALI!!! TAKIE
      GŁUPOTY WYPISUJĄ W WYBORCZEJ PORAŻKA!!
      • Gość: bruno Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.adsl.inetia.pl 19.09.09, 10:05
        Sam jestes duren.To co ,kierowca jest niemowa? Kontrolerzy w kazdej
        chwili moga skonfrontowac gapowicza z prowadzacym pojazd i ustalic
        prawde.
      • Gość: auxan Uwaga, Lizarazu to prowokator IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.09.09, 10:45
        bo takich durnot nikt inny nie mógłby napisać
      • Gość: xyz Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: 89.72.112.* 19.09.09, 13:59
        taaa... zwłaszcza jak musisz gdzieś nagle pojechać powiedzmy o 22, a kioski
        zamknięte i automatów w Gdańsku nie ma. rozumiem, że trzeba mieć w domu mały
        bank biletów na wszelki wypadek...

        pomyśl zanim napiszesz
    • Gość: minero Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 09:30
      A ja nie mam tych problemów bo zawsze bilet kupuję na zapas w
      kiosku. Jeżdżę tylko na ważnym bilecie i nie rozumiem tych, którzy
      winę zwalają na kierowcę/motorniczego.
      • apodemus Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 19.09.09, 10:23
        Gość portalu: minero napisał(a):

        > A ja nie mam tych problemów bo zawsze bilet kupuję na zapas

        Rozumiem, że nigdy nie zdarzyło Ci się wylądować w nieznanym dotąd mieście o
        dziwnej godzinie :)
        Jeśli nie wystawiasz nosa poza swoją miejscowość, to OK, ale weź pod uwagę, że
        ludziom wolno podróżować również z jednej miejscowości do drugiej i wielu z tego
        prawa korzysta ;-)
    • solardragon a wszystko pod okiem Lisickiego 19.09.09, 09:40
      taki z Pana obronc Panie Lisicki, ze tej oczywistej 'wady systemu' komunikacji
      miejskiej Pan nie widzi od wielu miesiecy/lat?? To nie pierwszy raz podnosi
      sie ta kwestie, pisali o tym w Trojmiasto.pl i do dzis NIC NIE ZROBIONO W TEJ
      KWESTII. Uczulanie kontrolerow to zenujaca gra pod publike - zamiast ich
      uczulac, nauczcie kultury a najlepiej zapiszcie w regulaminie ich pracy
      zachowania dozwolone wzgledem pasazera bo jak na razie to macie tylko terror i
      nerwy.

      W Gdyni, ktora tak czesto obsmiewacie bilety sa zawsze u kierowcy i nie wplywa
      to na terminowosc kursowania. Kierowca ma zazwyczaj drobne, zeby wydac ...

      Jak dlugo Panie Lisicki jest Pan v-ce prezydentem? Czemu do dzis tak prostych
      i oczywistych kwestii jeszcze Pan nie rozwiazal??

      -----------------------------------------
      www.slodkiezycie.pl -
      portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
      • Gość: Salmon Re: a wszystko pod okiem Lisickiego IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 19.09.09, 09:54
        czemu takie rzeczy dzieja sie w gdansku, a w gdyni juz nie? odpowiedz jest
        bardzo prosta - bo gdynia od wielu lat jest zarzadzana duzo nowoczesniej niz
        gdansk (oczywiscie uwzgledniajac realia w jakich dzialaja jednostki
        samorzadowe;). Szczurek, Guć (prezydent i v-ce prezydent gdyni) to mlodzi,
        inteligentni, rozsadni ludzie. a adamowicz i ten caly lisicki? totalne
        przecietniactwo, ktore dostalo sie na stolki. UM Gdanska i jego jednostki
        funkcjonują ciagle jak za starych komunistycznych czasow.
        konkretny przyklad: chociazby komunikacja miejska w gdansku i gdyni. w gdyni
        jezdza nowoczesna autobusy, czesc napedzana nawet CNG, a w gdansku nadal stare,
        smierdzace 20 albo i nawet 30 letnie autobusy i tramwaje.... w gdansku jest
        wielki problem bo na czas romontu drogi nie wiadomo kto ma na przystankach
        wywiesic tymczasowy rozklad jazdy. paranoja.
        ale tak to jest, jak ze strony wladz miasta nie ma najwyrazniej cisnienia na to
        aby myslec po nowemu (czyli: pensje placi nam klient, tudziez obywatel, a nie
        budzet)...

        • Gość: gdanskaaa głupoty piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 10:31
          W Gdyni nowoczesny tabor???
          Widać, że nigdy w Gdansku nie byłeś bo zobaczył byś nowe autobusy -
          gdański tabor autobusowy (średnia wieku 7,5 lat) jest
          najnowocześniejszy w Polsce, nie wspominając już o gdynskich
          trolejbusach, które pamiętają wczesnego Gumułkę.
          PS nazwiska piszemy wielką literą, jezeli w ten sposób chłopcze
          wyładowujesz swoje kompleksy - to wystawiasz sobie laurkę
          przydupasie Szczurka.
          • Gość: Salmon Re: głupoty piszesz IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 19.09.09, 10:46
            > Widać, że nigdy w Gdansku nie byłeś bo zobaczył byś nowe autobusy -
            > gdański tabor autobusowy (średnia wieku 7,5 lat) jest
            > najnowocześniejszy w Polsce

            HAHA. najnowoczesniejszy w polsce? moze fragment tego taboru jest nowoczesny -
            nie twierdze, ze wszystkie pojazdy maja 20-30 lat, ale nie raz stalem w korku za
            smierdzacym autobusem. sredni wiek taboru 7,5 lat - nie ma szans, zeby tak bylo.
            osmieszasz sie.

            pozatym jak sie od razu w pierszym poscie obraza swojego rozmowce to tylko
            najgorzej o tobie swiadczy. kto tu wyladowuje kompleksy? kto tutaj wyzywa sie na
            innych? dziecko neostrady. w TP S.A. sprzedajac modem powinni sprawdzac najpierw
            dowod. dzieci z podstawowki nie potrafia utrzymac poziomu dyskusji.
            • Gość: gdanskaaa Re: głupoty piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 10:52
              Kolego w Gdyni graty zwane niskaczami mają średnio 13 lat, wiele z
              nich jest niedomyta ze starości i rdzewieje. Ja też twierdzę, że nie
              wszystkie, ale liczby nie kłamią. Nauczcie się Wy w końcu, że nie
              wszystko co w Gdyni jest ze złota, podobnie jak Gdynia jest zwykłą
              średniej wielkości mieściną istniejącą wyłącznie przez nadymany PR,
              a nie MESJASZEM NARODÓW.
              • Gość: Salmon Re: głupoty piszesz IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 19.09.09, 12:24
                > Nauczcie się Wy w końcu

                hehe, czyli jest nas wiecej, ktorzy tak uwazaja? :)

                prawda zapewne lezy, jak zawsze, gdzies posrodku. Ja odnosze silne wrazenie, ze
                tabor miejski w gdyni jest lepszy niz w gdansku.

                a co do wspomnianego PR? - gdzie sie ludziom lepiej zyje? - tam gdzie oni sami
                uwazaja, ze jest lepiej. nawet jesli zalozymy, ze dzialania wladz gdyni to
                czysty PR, to jesli ludzie w to wierza i dzieki temu lubia swoje miasto, to sie
                to wlasnie liczy. poza tym nie mozna bez konca jechac na PR. szczurek caly czas
                ma wysokie poparcie. Gdyby to byl tylko zwykly PR bez zadnych podstaw to juz
                dano mieszkancy by sie zorientowali.
                pzdr.
          • Gość: CELL767 Re: głupoty piszesz IP: *.gdynia.mm.pl 19.09.09, 13:11
            Jelcze i Ikarusy nowoczesne? Wow ktoś z innej epoki do nas zawitał.
            Te Gdańskie stare graty nieważne czy na szynach czy na kołach to na żyletki się
            tylko nadają, a te nowsze to już w ogóle poezja, nie odjadą z przystanku przez
            kilka minut bo jakiś idiota zamontował w nich fotokomórkę, a że z reguł są tak
            zapchane to drzwi dłuuugo się nie zamykają. Pomijam fakt że wsiadając do
            autobusu i kasując bilet to po ruszeniu może on stać się nieważny! Żabianka
            pozdrawia :)
            Ach no i ten mityczny rozkład jazdy...Jak to ostatnio przyjechały mi w przeciągu
            3 minut 3 autobusy z tym samym numerkiem :)
            A bilety to zawsze kupuję na stacjach SKM lub w Kioskach bo Kierowcy w
            zatrważającej większości przypadków nie mają biletów.

            A są jeszcze kasowniki tak ustawione że jak ktoś wsiada i próbuje skasować bilet
            (trzeba zauważyć że Gdańskie kasowniki mają tendencje do krzywego kasowania
            biletów, już niejednokrotnie starsze panie prosiły mnie bym skasował im bilet bo
            same nie dają rady) to ustawia się kolejka wsiadających.
      • pawelo04 Re: a wszystko pod okiem Lisickiego 19.09.09, 10:38
        solardragon napisała:

        > taki z Pana obronc Panie Lisicki, ze tej oczywistej 'wady systemu'
        komunikacji
        > miejskiej Pan nie widzi od wielu miesiecy/lat?? To nie pierwszy
        raz podnosi
        > sie ta kwestie, pisali o tym w Trojmiasto.pl i do dzis NIC NIE
        ZROBIONO W TEJ
        > KWESTII. Uczulanie kontrolerow to zenujaca gra pod publike -
        zamiast ich
        > uczulac, nauczcie kultury a najlepiej zapiszcie w regulaminie ich
        pracy
        > zachowania dozwolone wzgledem pasazera bo jak na razie to macie
        tylko terror i
        > nerwy.

        - szkoda,że u innych widzisz drzazgę w oku nie widząc belki we
        własnym. Kontrolerzy w Gdyni chamstwem nie ustepują tym z Renomy,
        dodatkowo Gdyni są najbardziej prostaccy kierowcy w Polsce.


        > W Gdyni, ktora tak czesto obsmiewacie bilety sa zawsze u kierowcy
        i nie wplywa
        > to na terminowosc kursowania. Kierowca ma zazwyczaj drobne, zeby
        wydac ...

        - taaaa, ma zazwyczaj, a jak nie ma???

        > Jak dlugo Panie Lisicki jest Pan v-ce prezydentem? Czemu do dzis
        tak prostych
        > i oczywistych kwestii jeszcze Pan nie rozwiazal??

        - rozwiązał dużo innych ważnych problemów, nie boi się trudnych
        tematów. Wybacz, żeby jeszcze każdemu kierowcy przed pracą wręczał
        plik biletów.
        Poza tym dlaczego mieszkańców Gdyni koli problem gdańskich biletów,
        weźcie się za wasze problemy choćby tuszowanie molestowania dzieci w
        gdyńskich domach dziecka (pseudonowoczesna Gdynia nie dorobiła się
        rodzinnych, które Gdańsk od 2 lat już ma!)
        • maruda.r Re: a wszystko pod okiem Lisickiego 20.09.09, 13:58
          pawelo04 napisał:

          > Poza tym dlaczego mieszkańców Gdyni koli problem gdańskich biletów,
          > weźcie się za wasze problemy choćby tuszowanie molestowania dzieci w
          > gdyńskich domach dziecka (pseudonowoczesna Gdynia nie dorobiła się
          > rodzinnych, które Gdańsk od 2 lat już ma!)

          ******************************

          Problem biletów w Gdyni został rozwiązany 15 lat temu. Temat jest o biletach, a
          nie o tym, gdzie biją Murzynów.

    • Gość: jomka Szanowny panie. od tego jest regulamin IP: *.fdk.abpl.pl 19.09.09, 10:12
      Szanowny Panie. Od tego jest REGULAMIN.
      Jak sama nazwa wskazuje regulamin jest od tego żeby regulować różne sprawy. I
      to z regulaminu ma wynikać, a nie z widzi mi się redaktora gazety, czy możemy
      jechać w takiej sytuacji, czy nie...
      Nie wiem czy Pan przeczytał regulamin przewoźnika przed napisaniem tego
      artykułu.
      Różnie to jest w różnych miastach.
      W Krakowie na pewno jest zapis że jeżeli kierowca nie ma biletu do sprzedaży,
      i nie ma automatu z biletami, to kontrolujący nie może nałożyć opłaty
      dodatkowej. Więc jak kanar się przyczepi to idziesz pokazujesz mu regulamin
      przyklejony w pojeździe i wszystko jasne...
    • Gość: auxan Kary dla kontrolerów IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.09.09, 10:33
      Za takie postepowanie kontrolerzy powinni być karani - i to powinno być
      zawarte w umowie m-dzy ZTM a Renomą. Mowienie o rozmowach, apelach,
      uczulaniach to kompletna bzdura. Kontroler firmy zewnętrznej żyje głównie z
      prowizji od nakładanych kar i będzie wykorzystywał każdą okazję i każdą lukę w
      umowie po to by nakładać kary. Często też nakłada zupełnie niesłusznie,
      pasażer się odwołuje i z góry wiadomo że wygra, tyle że firma i tak na tym
      zarabia - bo wiele firm kontrolujących od każdego odwołania pobiera opłatę
      (ostatnio to było 10zł).
      Wciskanie kitu przez ZTM że to nie my tylko Renoma to bezczelność. W końcu ta
      Renoma pracuje na zlecenie ZTM i tym samym ZTM ponosi całkowitą
      odpowiedzialność za jej działania. Tymczasem Renoma robi co chce a ZTM
      bezradnie rozkłada ręce.
    • Gość: anoja w Warszawie... IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 10:35
      ...jak wół napisane w autobusach, że fakt braku możliwości zakupu
      biletu u kierowcy nie zwalnia pasażera z obowiązku poiadania ważnego
      biletu.
      • Gość: x Re: w Warszawie... IP: 217.17.37.* 19.09.09, 10:42
        Poza tym, można kupić bilet przez komórkę...
        • fb_e Re: w Warszawie... 22.09.09, 13:31
          tak, ale trzeba miec założone specjalne konto do płacenia za te bilety i przelać
          na nie wcześniej kasę. Czyli na pierwsze starcie z ZTM i tak odpada. A jak ktoś
          jest dłużej w Warszawie, to i tak ma pewnie kartę miejską i go problem nie dotyczy.
    • marcin-1978 program ulepszania transpotru zbiorowego 19.09.09, 10:55
      W Koninie i Szczecinie pisze, że do pewnej godziny (o ile pamiętam 18.00) kierowca w ogóle nie sprzedaje biletów (nawet za opłatą manipulacyjną). Przeczytajcie mój program ulepszania transportu zbiorowego, w którym poruszam m.in. tę kwestię:
      www.geografia-mg.cba.pl/artykul_02.htm
    • Gość: Poznanczanka Poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 11:24
      W Poznaniu to jest dopiero wiocha:/ 10automatow biletowych na krzyz na
      przystankach, w peryferyjnych dzielnicach sie ich nie uswiadczy w ogole. Po 18
      nie ma gdzie kupic biletow w okolocentralnych dzielnicach, o peryferyjnych nie
      wspomne. Kierowcy nie maja biletow w ogole w sprzedazy, chyba tylko w nocnych
      sa. Jesli ktosjest przyjezdny i nie zna miasta to nawet nie wie gdzie szukac
      kiosku. Nie wspomne juz o absurdalnych orientacyjnych czasach przejazdow, ktore
      nijak sie maja do rzeczywistego czasu przejazdu, obowiazujacego pasazera.(bilety
      czasowe mamy).

      Brawo dla wasatego Rycha!niech juz spie... ze stolka.
    • jaceeek mieszkam w Warszawie 19.09.09, 11:25
      i w pełni popieram zapis regulaminu, który ktoś wcześniej wyśmiał:
      "Brak możliwości nabycia biletu u obsługi pojazdu, będącej jedynie
      uzupełnieniem stacjonarnej sieci sprzedaży biletów, nie zwalnia
      pasażera z odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu."
      Do tego jest jeszcze jeden punkt: "W razie opóźnienia pojazdu
      większego niż 3 minuty w stosunku do rozkładu jazdy obsługa pojazdu
      może odmówić sprzedaży biletów."
      W naszym interesie jest, aby nabyć bilet. W Warszawie jest na tyle
      rozbudowana sieć sprzedaży biletów (od zwykłych kiosków, prywatnych
      sklepów spożywczych po stale rosnącą sieć biletomatów), że naprawdę
      ciężko jest nie trafić na punkt z biletami. Wszyscy wymagają od
      autobusów punktualności, ale jeśli 5 osób pod rząd chce kupić bilet,
      to kierowca ma trzymać się rozkładu.
      Ktoś wspomniał o osobach przyjezdnych. Na każdym dworcu pkp/pks
      dostanie się bilet na ztm.
      Wystarczy przed podróżą chwilę pomyśleć, przed pójściem na imprezę
      wstąpić do kiosku, wyjść do pracy 2 minuty wcześniej.
      • Gość: s Re: mieszkam w Warszawie IP: *.static.maxnet.net.pl 19.09.09, 14:37
        "W Warszawie jest na tyle rozbudowana sieć sprzedaży biletów (od zwykłych
        kiosków, prywatnych sklepów spożywczych po stale rosnącą sieć biletomatów), że
        naprawdę ciężko jest nie trafić na punkt z biletami."

        i tu jest pies pogrzebany. w Gdańsku z kolei naprawdę ciężko jest trafić na
        punkt z biletami. (pomijając kilka kiosków w samym centrum, ale też nie
        wszystkie je sprzedają)
        • igagala Re: mieszkam w Warszawie 21.09.09, 23:39
          Mieszkam na Targówku. Rzadko jeżdżę, ale jak już chcę kupic bilet, to muszę przejśc ok 2 km (jestem w 8 m-cu ciąży), gdyż kioski ich nie mają, bo podobno nic na nich nie zarabiają. Nie kupuję za dużo na zapas, bo nie mam worka pieniędzy, więc kupuję kiedy muszę. Dlatego żałuję że nie ma komunikacji prywatnej, bo tam płaci się za przejazd w autobusie.
          • szabo Re: mieszkam w Warszawie 22.09.09, 10:55
            Tez mieszkam na Targowku i w promieniu 300 metrow od mojego przystanku jest z 5
            kioskow/sklepow, gdzie mozna nabyc bilety. Do tego mozna zaplacic przez komorke
            (trzeba sie tylko natrudzic 10 minut wczesniej z zalozeniem konta na PayPal, ale
            jak sie wie, ze jest problem, to chyba mozna), jezeli mieszka sie w takim
            miejscu, gdzie nie ma kioskow z biletami.

            Argument kioskarzy jest absurdalny... dostaja mala marze, to prawda, ale za to
            marze my wszyscy placimy. Ich koszt to wyprawa do ZTMu po plik biletow... koszt
            jedyny. A ludzi jak przychodza do kiosku kupic bilet, to kupia i pare innych
            rzeczy. Znam kioskarza, ktory sie zacietrzewil na ZTM i biletow nie mial i po
            pol roku nie kojarze, zeby ktokolwiek do niego przychodzil poza dziadkiem
            kupujacym codzinnie "Nasz Dziennik" i paczke jakichs marnych papierosow.

            Sytuacja w Gdansku i w Warszawie jest zupelnie inna, bo sprzedaz biletow przez
            kierowce w Warszawie jest tylko dodatkowa forma sprzedazy, z ktorej bardzo malo
            osob korzysta, a w Gdansku zrobila sie forma podstawowa. Inna sytuacja, inne
            problemy.

            igagala napisała:

            > Mieszkam na Targówku. Rzadko jeżdżę, ale jak już chcę kupic bilet, to muszę prz
            > ejśc ok 2 km (jestem w 8 m-cu ciąży), gdyż kioski ich nie mają, bo podobno nic
            > na nich nie zarabiają. Nie kupuję za dużo na zapas, bo nie mam worka pieniędzy,
            > więc kupuję kiedy muszę. Dlatego żałuję że nie ma komunikacji prywatnej, bo ta
            > m płaci się za przejazd w autobusie.
      • Gość: Piotr Re: mieszkam w Warszawie IP: *.chello.pl 19.09.09, 18:23
        Nie porównuj Warszawy do innych miast...W Gdańsku jest trochę
        inaczej i jest wiele przystanków w okolicy których nie ma ani
        jednego kiosku, więc powiedz gdzie w takiej sytuacji kupić bilet??
        Nie każdy jeździ codziennie autobusami i ma przy sobie zapas biletów.
      • Gość: to ja Wez kup "gdanski" bilet w Sopocie!!!! IP: *.100.211.91.static.bait.pl 19.09.09, 23:27
        Tez mieszkam w Warszawie. Takiego debilizmu biletowego jak w Trojmiesice nie ma
        chyba nigdzie indziej na Swiecie. Bilet gdanski, gdynski, pospieszny, zwykly,
        pospieszny w granicach Sopotu=zwykly, i tak juz przynjamniej nie ma
        przekraczania granic. Jedyne co sie wydarzylo to podwyzka pod szyldem ujednolicania.
        W takim balaganie kierowcy po prostu musza sprzedawac bilety, bo nikt sie w tym
        nie polapie bez ich pomocy. Skad normalny czlowiek ma wiedziec, ze jesli na
        przystanek podjedzie niebieski autobus to ma kupic inny bilet niz na czerwony?
        Swoja droga warszawski zapis jest kryminogenny - wsiadam, w dobrej wierze ide
        kupic bilet u kierowcy, ten mnie informuje, ze nie ma, a za moimi plecami juz
        stoja "sypatyczne chlopaki" zadajace mandatu, nie dajac mi nawet szansy wysiasc.
        Skad przed zapytaniem kierowcy mam wiedziec czy ma, czy nie?
        Zreszta automaty sa prawie wylacznie w metrze, tu stoja po kilka obok siebie,
        poza metrem bieltu, tak samo jak w kazdym innym miescie, kupic sie absolutnie
        nie da poza godzinami otwarcia kioskow.
      • mbrzozka na całem świecie można kupić bilet 22.09.09, 11:18

        chyba we wszystkich cywilizowanych krajach można kupić bilet u kierowcy a u nas
        znowu "pod górkę". Jakoś mało mnie przekonuje, że może być opóźnienie gdyby za
        dużo ludzi chciało bilet kupić. I tak większość ma krótko/długoterminowe bilety.
        Jestem za możliwością kupna bilet u kierowcy - jak nie ma jedzisz bez biletu.
        No ale póki co regulamin jest jaki jest - kierowca nie ma to nie możesz jechać :(
      • Gość: D Re: mieszkam w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:02
        Mieszkam w Edynburgu, w pale się tutaj nie mieści, żeby ktoś karał pasażera, za
        to, że chciał kupić bilet, a nie mógł. To też nie jest tak, że wystarczy z domu
        wyjść dwie minuty wcześniej, nie obok każdego przystanku jest kiosk.
    • fistaszek17 Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 19.09.09, 11:29
      Jakoś nikt nie zauważył bardzo istotnej rzeczy. Czy wiecie skąd kierowcy czy
      też motorniczy mają bilety? Kupują je w kioskach za swoje pieniądze. Tak to
      jest rozwiązane. Autor artykułu nie zadał sobie trudu rzetelnego przygotowania
      materiału.
      • Gość: pineska Re: Jadący bez biletu lub kupujący u kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 12:39
        jest ostan9m kretynem na tej kuli ziemskiej! Bo taki cymbał udaje
        kretyna jakby nie wiedział że bedzie korzystał z Komunikacji
        publiczne to tylko w tem zwiariowanym kraju takie kretyńskie
        myslenie występuje! W kazdym mieście sa punkty które sprzedaja
        bilety kumunikacji publicznej i automaty na przystankach a jaknie
        masz kasy lub wyliczonej gotówki z lenistwa to z....laj
        pieszo "OBYWATELU III RP"
        • Gość: Buc Re: Jadący bez biletu lub kupujący u kierowcy IP: *.chello.pl 22.09.09, 12:12
          a ty...(umyślnie z malej litery) nie spotkałeś się nigdy z sytuacją, że miałeś
          pieniądze i chciałeś kupić bilet ? Ale najzwyczajniej akurat nie było kiosku ;)
          ? Nie nieawidze kretynów !
          • Gość: Re BUC Re: Jadący bez biletu lub kupujący u kierowcy IP: *.chello.pl 22.09.09, 12:13
            Czy tam kretynek...
        • Gość: suchy Re: Jadący bez biletu lub kupujący u kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:15
          Jak wsiadasz do nocnego na jakimś kompletnym zadupiu w stylu Przegaliny koło
          Gdańska to nigdzie biletu nie kupisz, więc to naturalna sprawa, że kierowca
          powinien je mieć.
    • Gość: sss Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: 188.33.60.* 19.09.09, 11:42
      ten kraj jest po prostu chory... jak sie czyta takie i inne rzeczy
      to chyba tylko rozbiór Polski jest w stanie go uleczyć.
    • Gość: chełm Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: 188.33.60.* 19.09.09, 11:56
      w Chełmie jak sie stare autobusowe rebro zepsuje to wszyscy
      grzecznie wysiadają ze skasowanymi biletami i wyrzucają do kosza bo
      przewoźnikowi do głowy nawet nie przyjdzie aby oddać za koszt
      niezrealizowanej usługi :))) każdy potem biegnie na piechotke,
      najwytrwalsi czekają na nastepny autobus a po wejsciu do niego
      kasują kolejny bilet :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja