Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez

    • dziedekl Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 19.09.09, 14:08
      Nie rozumiem tych wywodów.Kto chce jechac autobusem,kierowca czy
      pasażer?Kierowcy albo motorniczowie mogą kupowac w kiosku a pasażer
      nie?Transport ma by punktualny i za to jest rozliczany,więc jak obsługa
      zacznie sprzedawac bilety to na następnych przystankach bedą opóźnienia i tak
      dalej,dalej.Aż pasażerowie będą nażekac na spóźnienia i kto będzie
      winny,oczywiście obsługa.
      • Gość: JasioWedrowniczek Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.bchsia.telus.net 22.09.09, 11:06
        dziedekl napisał:


        > Nie rozumiem tych wywodów.Kto chce jechac autobusem,kierowca czy
        > pasażer?Kierowcy albo motorniczowie mogą kupowac w kiosku a pasażer
        > nie?

        Cale nieszczescie polega na tym, ze takich jak ty, z ograniczonym
        spojrzeniem na swiat jest wiecej w tym kraju.

        Wielokrotnie zdarzylo mi sie miec klopoty z zakupem biletow
        komunikacji miejskiej w Polsce. Nawet w duzych miastach wlaczajac w
        to stoleczna Warszawe wiele kioskow ich nie chce sprzedawac, a te co
        sprzedaja, sa zamkniete wieczorami, wczesnym rankiem i w nocy. Jest
        to udreka dla przyjezdnych.

        Co do konkretnej odpowiedzi na post, to proponuje jego autorowi
        siegnac do polskich przyslow: "Tabakiera dla nosa czy nos dla
        tabakiery" Czyli czy komunikacja miejska ma sluzyc pasazerom, czy
        pasazerowie istnieja dla komunikacji? Wytlumaczenia
        slowa "tabakiera" czy "tabaka" prosze poszukac na internecie.

        JasioWedrowniczek - Kanada
    • Gość: Kierowca Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.acn.waw.pl 19.09.09, 16:12
      Jak pogodzic punktualną jazdę ze sprzedażą biletów przez kierowcę,
      zwłaszcza w sytuacjach, gdy pasażer nie dysponuje wyliczoną kwotą za
      bilet, lecz chce zapłacic banknotem 50- czy 100-złotowym?
      Przeciez kierowca to nie kiosk Ruchu. A może jeszcze ktoś wymysli
      sprzedaż innych artykułów pierwszej potrzeby przez kierowców
      autobusów? Kierowca ma bezpiecznie i punktualnie prowadzic autobus,
      a nie byc sprzedawcą!!!
      • Gość: krefik Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.09, 16:41
        A ja kupowałem zawsze bilety u kierowcy w Amsterdamie, Paryżu, Madrycie
        i Sokółce i nigdy nie miałem problemu i autobusy jeździły
        punktualnie...
    • Gość: radny Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.limes.com.pl 19.09.09, 17:13
      UCHWAŁA Nr XXXV/988/09
      Rady Miasta Gdańska
      z dnia 23 kwietnia 2009 roku

      § 3 Pkt. 13 - [...]Brak możliwości dokonania zakupu biletu w pojeździe nie
      zwalnia pasażera od obowiązku posiadania biletu na przejazd.

      Czyżby Dobaczewski nie znał przepisów panujących w jego instytucji?
      • Gość: JasioWedrowniczek Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.bchsia.telus.net 22.09.09, 11:10
        I jeszcze tych radnych - bezradnych zatwierdzajacych podobne ustawy
        nie odwolano? Juz w koncu wiem, dlaczego biletow komunikacji
        miejskiej kupic w Polsce nie mozna.
    • Gość: taadekk Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.09, 17:37
      Mam pytanie a Dlaczego kontroler nie moze sprzedawać biletów?????
      Dać mu w Torbe plik biletów i jak ktoś nie ma to niech u niego kupi.
      Dopiero jak klient nie ma ani biletu, anie kasy na bilet wtedy
      wystawiać mu mandat....
      • Gość: mar Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 09:21
        Wtedy nikt nie kasowałby biletu, tylko czekał na kanary i u nich
        kupował. Proste?
    • piggy1 Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 21.09.09, 21:17
      Nie zdarzyło mi się nigdy w Gdyni ani w Sopocie (ten sam przewoźnik)
      żeby kierowca nie miał biletów. Może więc gdański ZTM powinien wziąć
      przykład z gdyńskiego??????? Natomiast w Gdańsku - bywam rzadko -
      rzeczywiście kiedyś kierowca nie miał biletów, pechowo weszła
      renoma, jednak mandatu mi nie wypisali - spytali kierowce o bilety,
      od której godziny nie ma. I jak powiedział, że od 45 minut chyba,
      renoma odpuściła. Generalnie więc wszystko zaleźy od ludzi, a nie
      tylko od przepisów.
    • Gość: kogut Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.jmdi.pl 21.09.09, 21:43
      W Niemczech od wielu lat są zmontowane automaty w środkach
      komunikacji,a w naszym ciemnogrodzie jest to wielki problem.
      • Gość: gonzi Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.pools.arcor-ip.net 21.09.09, 22:14
        w niemczech osoba nieletnia jadaca bez biletu nie moze zostac ukarana
        "mandatem". nieletni nie jest w stanie bez pozwolenia rodzicow zawrzec umowy o
        przejazd (ogolnie zadnej umowy). w razie zakupu biletu przez mlodocianego
        pasazera zaklada sie, ze pozwolenie zostalo udzielone. nie mozna jenak wyjsc z
        zalozenia, ze rodzice zgadzaja sie na podroz "na gape".
        nie potrafie sobie wyobrazic ze polski system prawny dziala w inny sposob. na
        jakiej podstawie ma zostac ukarany? ogolnych warunkow umowy? na te warunki
        przeciez nigdy sie nie zgodzil (nie jest w stanie sie zgodzic!)
        • Gość: 123 Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 10:06
          "Nieletni", jak go nazwałeś, może zawierać umowy "powszechnie zawierane w
          drobnych bieżących sprawach życia codziennego". Co jak co, ale umowa przewozu
          autobusem miejskim za opłatą circa 3 złote nie jest czymś niezwykłym.
          Przynajmniej w polskiej doktrynie.
          • Gość: gość Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.range81-152.btcentralplus.com 22.09.09, 13:47
            Dziwna sytuacja. Przypomina mi to czasy kiedy byl problem ze skupem butelek w Polsce (pewnie nadal wystepuje). Ale do tematu. Nie bylo mi jeszcze dane w nowej Polsce jechanie komunikacja publiczna, ale czytajac to co piszecie to poprostu jakis Matrix. W Angli rozwiazane jest to w bardzo prosty sposob. Po pierwsze uprawniony jestes do wsiadani do autobusu drzwiami pierwszymi (przy kierowcy). Kierowca ma automat do sprzedazy biletow. Ma tez jak wydac, a jak niema to i tak kupisz bilet wystawi ci paragon i odbierzesz reszte w "centrali". Wysiadac mozesz tylko tylnymi drzwiami. W centrum sa automaty do zakupu biletow na przystanku. Wiadomo wiele wiecej osob wsiada i ciezko bylo by sprzedawac kierowcy bilety. Proste rozwiazanie. Tylko ciezkie jak zwykle w Polsce. Pamietam swego czasu 80 lata, spedzilem duzo czasu w Berlinie. Tam wchodzilo sie do autobusu wrzucalo 20 fenigow do bileterki ciagnelo za wajche i bilecik by juz w twoich rekach. Pamietam widok jakies Polskiej wycieczki i cwaniaczkow co wrzucali polskie pieniadze badz guziki by miec bilet. Nie byly to zadne automaty tulk ozwyczajny beben z tasmo biletowa. Jest tez cos takiego jak zaufanie do ludzi. W niemczech mozna w Angli mozna. W Polsce, ...hm mentalnosc Polakow jest taka ze jak by bylo to nagminie by okradalu. Nie mowie ze wszyscy ale z 60%-70% tak by dzialala. Mysle ze tu jest pies pogrzebany.
            Ps. wracajac do butelek w Czechach (tez lata 80) bylo to proste w kazdym sklepie byl punkt odbioru butelek, bez znaczenia jakich, wszystkie brali. Tam ci dawano karteczke na ktorej byla kwota za butelki, i albo robilo sie zakupu albo odbieralo w kasie naleznosc. Mozna wszystko rozwiazac. Moze czas na zmiany mentalnosci ?
          • Gość: gonzi Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.09, 15:17
            chial zablysnac i przy tym posmiac sie z mojej nieznajomosci terminologii
            prawnej, a tu sie okazuje, ze takie oto umowy "powszechnie zawierane w drobnych
            bieżących sprawach życia codziennego" staja sie wazne z chwilą ICH WYKONANIA!!!!
            dopoki osoba z ograniczoną zdolnościa do czynności prawnych niw opusci pojazdo i
            nie zaplaci za bilet umowa jest niewazna!!
            nawet w polskiej doktrynie
    • Gość: http://www.mobilet Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 22:00
      www.mobilet.pl/home.htm i wszystko staje się proste
    • Gość: public enemy uk bus passy w miescie bez obwodnicy-zbrodnia! IP: *.chello.pl 22.09.09, 08:20
      zdelegalizowac zielone mazowsze - organizacje blokujaca wszystkie
      inwestycje drogowe w Warszawie, organizacja ta jest promowana w TVP
      info oraz TVN warszawa. Nie mozna tworzyc bus pasow w miescie w
      ktorym brak obwodnic!! najpierw obwodnice a potem bus pasy, ludzie
      pojedzcie do Londynu, Berlina czy madrytu tam wszedzie sa obwodnice,
      bo nikt inteligetny nie robi bus pasa jesli ruch tranzytowy odbywa
      sie przez centrum miasta!
      • Gość: sz Re: bus passy w miescie bez obwodnicy-zbrodnia! IP: *.fixip.t-online.hu 22.09.09, 11:59
        zbrodnia... wow... to jak kogos sie zabije, to jak to nazwiesz???

        tranzyt to mala czesc ruchu, akurat w przytoczonej przez Ciebie Wawie nie trzeba
        jezdzic Lazienkowska, Jerozolimskimi albo Solidarnosci, gdzie sa dluzsze pasy
        autobusowe, zeby przez miasto sie przedostac. Interes mieszkancow miasta, ktorzy
        korzystaja z drog codziennie, powinien stac na pierwszym miejscu, a ten interes
        to mozliwosc szybkiego dotarcia z peryferii do centrum i na odwrot komunikacja
        miejska. Fin.
    • freestyler30 Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez 22.09.09, 08:49
      Powiem tak:
      Jeśli jadę kolejką SKM i widzę "lotną brygadę", jak wsiada do przedziału
      kierownika pociągu, wita się z nim przyjacielsko i wszyscy ogólnie stroją
      sobie żarciki, to nie mam podstaw uważać, że równie przyjaźnie jest w
      przypadku autobusu, czy tramwaju. Nie chodzi o same żarciki, tylko o znajomość
      i atmosferę w pracy. Skoro panowie są tacy radośni, to czemu tego nie widać
      przy kontroli biletów? Nieważne.
      Jakoś od razu nasunęła mi się myśl, że kierowca ZAWSZE może poinformować, że
      "nie ma" biletów, panowie wparują, sprawdzą, a tu się okaże, że jednak bilety
      były i pasażer "kłamie", a kierowca nie przypomina sobie, że ów pasażer pytał
      w ogóle o bilety. I co? I słowo kontrolera i kierowcy przeciwko słowu pasażera
      - ciekawe komu uwierzy przewoźnik?
      A z drugiej strony:
      Gdybym był nieuczciwym pasażerem i jechał na gapę, to oczywiście wmawiałbym na
      bezczela, że chciałem bilet kupić, ale kierowca stwierdził, że nie miał, więc
      proszę mnie nie karać.
      Pamiętajcie, że żyjemy w kraju, gdzie za uczciwość dziękuje się w
      "ogłoszeniach drobnych" w gazetach, albo wręcz pisze się o uczciwych artykuły,
      gdzie robi się z nich bohaterów, a nie normalnych ludzi.Bo przecież wiadomo,
      że uczciwy to "frajer" i że to się nie opyla.
      • Gość: 123 Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 10:09
        > Pamiętajcie, że żyjemy w kraju, gdzie za uczciwość dziękuje się w
        > "ogłoszeniach drobnych" w gazetach, albo wręcz pisze się o uczciwych artykuły,
        > gdzie robi się z nich bohaterów, a nie normalnych ludzi.Bo przecież wiadomo,
        > że uczciwy to "frajer" i że to się nie opyla.

        A propos:
        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090920/ZACHODNIOPOMORSKIE/206066371
        "To dopiero uczciwy klient! Zadzwonił na policję, bo chciał zapłacić za benzynę.
        Stacja była już zamknięta, ale dystrybutory działały."
        I komentarze...
    • Gość: guess nie udało się udowodnić IP: 188.33.48.* 22.09.09, 09:25
      że kierowcy są w zmowie z kontrolerami i mają pewne profity z nieposiadania
      biletów kilka przystanków przed wizytą kontrolerów
    • Gość: ryś Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 10:27
      a wystarczy autobus lub tranwaj wyposażyć w automat sprzedażowy
      takie jakie stoją na przystankach , lub w kasy kierowców i problem
      jest rozwiązany
      • Gość: JasioWedrowniczek Re: Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.bchsia.telus.net 22.09.09, 11:18
        Caly cywilizowany swiat tak robi od lat, ale nasz ciemnogrod do tego
        jeszcze nie dojrzal
    • Gość: gosc Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 10:54
      W Częstochowie był kiedyś problem z biletami u kierowcy. Lecz problem został
      rozwiązany. Teraz już można kupić bilet u kierowcy bez problemu,gdyż drukują
      oni z czegoś co przypomina kasę fiskalną.Nie jest to może najlepszy sposób
      rozwiązania problemu bo lepsze byłyby automaty z biletami ale zawsze to jakieś
      rozwiązanie.
    • Gość: Jam W Bydgoszczy to dopiero cyrk! IP: 77.252.45.* 22.09.09, 11:46
      Kierowcy w Brzydgoszczy mają w dupie pasażerów. Czy sprzedadzą bilet zależy
      tylko od ich widzimisię. Często wieczorami jak już są kioski zamknięte lub na
      przystankach gdzie kiosków nie ma, widać takie akcje, że pasażer chce kupić
      bilet ale oczywiście kierowca mówi nie a obok już czekają kanary. Albo jeszcze
      HIT BYDGOSZCZY! musisz mieć odliczone pieniądze, bo jak nie to wyjazd. Nikogo
      nie obchodzi, że masz 1,50zł jak bilet kosztuje 1,30. Nie wyda bileciku i
      kropka. Ale oczywiście trzeba trochę mózgowia posiadać za kierownicą aby
      wydedukować że skoro kiosk zamknięty to nijak nie można kupić biletu ani
      rozmienić pieniędzy!! żal. Zostaje nie jechać, albo błagać ludzi po autobusie
      aby rozmienili lub odsprzedali. Na szczęście w bydgoszczy są dobrzy ludzie,
      szczególnie starsi pomagają.

      Swoją drogą szkoda, że artykuł porusza nr13 tramwaju w Gdańsku. Zajmijcie sie
      w końcu nr 2!!! Który notorycznie nie przyjeżdża, spóźnia się, psuje lub nie
      przyjeżdża kilka pod rząd! skandal
    • jestembond Jest jeszcze ustawa Prawo Przewozowe... 22.09.09, 13:07
      ... i regulaminy sobie mogą wiele rzeczy pisać, ale niestety z Prawem
      Przewozowym nie mogą być sprzeczne (zasada nadrzędności aktu prawnego wyższego
      rzędu).
      Polecam lekturę, zdziwicie się jak wiele regulaminów przewoźników jest
      sprzecznych z prawem. tylko komu by się chciało do sądu chodzić o parędziesiąt
      złotych?
    • Gość: ab poznań IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 22.09.09, 14:49
      fatalnie jest jak już ktoś napisał wyżej, w Poznaniu. u kierowcy biletów kupić
      nie można (choć nie wiem, jak jest nocą) i już kilka razy jeździłam na gapę,
      bo zdarzało się np., że znalazłam się w mieście o 21:00, podrzucono mnie autem
      na przystanek - na którym kiosku brak. obeszłam kawałek osiedla i
      zdecydowałam, że trudno, wsiadam bez tego biletu, bo zaraz noc mnie tu zastanie...
    • Gość: dzekson2 Kierowca nie ma biletu? Może jechać bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 17:18
      jak ktoś jeżdzi autobusem powinien miec bilet kupiony w kiosku i nie powinno
      być tłumeczenia ze kierowca nie ma czasmi jadę autobusem i widzę ile czasu
      zajmuje kierowcy sprzedanie JEDNEGO biletu to aż strach mnie bierze jak by
      miał sprzedać 30 osobom bilety pół godz w najlepszym przypadku z głowy a w
      nocnym to juz wogóle by był szoking s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
    • vladcz Kierowca nie ma biletu? Możesz jechać bez 25.09.09, 23:19
      A dlaczego czasem w kioskach obok przystanku nie sprzedaja biletow? U kierowcy sa tylko za 3zl.
      W Dublinie wrzucamy pieniadze i drukuje sie bilet, jesli dalismy za duzi mozemy postarac sie o refundacje w biurze Dublin Bus - niech redakcja przyjrzy sie temu rozwiazaniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja