Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieście

IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.09, 07:46
Dysleksja, dyskalkulia czy inne dysmóżdża to wymówka, aby specjaliści z całego
świata mieli dobrze płatne posadki.
Na szczęście na dyserekcję jest niebieska pastylka.
    • Gość: Sceptyk Re: Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 08:39
      To że ludzie kradną nie oznacza że każdy jest złodziejem. Miałem kolegę w
      podstawówce - bardzo interligentny, ale miał problemy z pisaniem.
      Wg mnie tacy ludzie powinni mieć ograniczony wybór co chcą robić w życiu, na
      pewno nie powinni być nauczycielami.... Dziewczyna chce studiować niech wybierze
      coś łatwiejszego co pasuje do jej przypadłości. Równie dobrze ja mógłbym się
      uprzeć że chcę studiować architekturę choć byłem cieńki w rysowaniu i mieć
      pretensję nie wiadomo do kogo że nie jestem w stanie.
    • Gość: Dorothy Re: Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieś IP: *.147.175.143.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.11.09, 08:48
      Horyzonty masz bardzo ograniczone. A na to niestety nie ma rady, jeśli sam nie
      będziesz chciał tego zmienić.
    • Gość: trooper Niech robią coś innego IP: 213.192.65.* 27.11.09, 10:24
      Najbardziej w życiu pragnąłbym być pilotem wojskowym i latać na MiG-29 lub F-16.
      Ale mam słaby kręgosłup, tendencje do lekkiego nadciśnienia tętniczego i ogólnie
      zdecydowanie nie jestem fizycznie typem "sprężyny". I czy ja komuś się skarżę?
      Czy do kogoś mam pretensje? Czy domagam się, by pomimo to zrobiono ze mnie
      pilota? Nie! Wiem na co mnie stać i nie zawracam dupska innym swoim beztalenciem
      w upragnionej dziedzinie. Robię zupełnie coś innego i nie narzekam. Trzeba znać
      swoje miejsce. Jak ktoś nie potrafi poprawnie pisać, czytać ze zrozumieniem,
      przejawia ogólne rozkojarzenie, to są dla takich osób odpowiednie zajęcia.
      Jestem brzydka, ale i tak zostanę miss. Jestem dyslektykiem, ale i tak jestem
      inteligentny. Jestem ślepy ale i tak mam sokoli wzrok. Ludzie, przestańcie błądzić.

      M.
      • Gość: mz Re: Niech robią coś innego IP: *.chello.pl 27.11.09, 10:55
        A ja myślę,że najbardziej w życiu chciałbyś być inteligenty ale jesteś głupcem i
        nic na to nie można poradzić.
        • Gość: trooper Re: Niech robią coś innego IP: 213.192.65.* 27.11.09, 11:31
          Ja nie chcę. Ja jestem. I za to jestem wdzięczny losowi - i dlatego chodzę po
          świecie szczęśliwy. Hasło "dysleksja" staje się powoli kluczem do otwierania
          drzwi, których niektórzy po prostu nie powinni przekraczać. Może się jeszcze
          okaże, że ta osoba jest na studiach dyskryminowana?!? Paranoja!
          • Gość: mz Re: Niech robią coś innego IP: *.chello.pl 27.11.09, 11:54
            Grunt to dobre mniemanie o sobie.Niczym niepoparte.
          • Gość: Trafne Re: Niech robią coś innego IP: 192.165.213.* 27.11.09, 11:58
            Zgadzam się z przedmówcą. Dysleksja to nowoczesny (ca. 10 letni),
            twór marketingowy wciskany dzieciakom na siłę.

            Coś takiego po prostu nie ma miejsca. To wymówka dzieci, które nie
            czytały książek jak były małe.

            Debilizm.

            Co do tej dziewczyny, to powinna zostać hostessą lub pracować jako
            funkcjonarjuszka, bo studia dla takich osób, to zdecydowanie za
            wysokie progi!
            • Gość: dorian_a Re: Niech robią coś innego IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.09, 17:54
              Wot i kolejny ciemniak :(
          • Gość: dorian_a Re: Niech robią coś innego IP: *.gdynia.mm.pl 27.11.09, 17:53
            Niestety, jak większość społeczeństwa nie masz nawet przyzerowego
            pojęcia o czym piszesz.
        • Gość: nonka Re: Niech robią coś innego IP: *.chello.pl 27.11.09, 12:39
          Dlaczego się uczepiłeś swojego przedmówcy? Wg mnie ma on całkowita rację.
          Dlaczego dyslektyk ma mieć ułatwione życie? Niemożliwością jest być omnibusem,
          który ma wszelkiego rodzaju talenty i możliwości.Trzeba po prostu zaakceptować
          to, że ma się takie a nie inne ograniczenia i zająć się czymś innym. A co do
          Ciebie:Mądry człowiek nie wyzywa od głupców osoby która ma inne zdanie niż ty.
          • Gość: mz Re: Niech robią coś innego IP: *.chello.pl 28.11.09, 02:17
            Zgadza się nie wyzywa za inne zdanie.Ale ma prawo powiedzieć co myśli o kimś kto
            pisze takie totalne idiotyzmy.To,że ktoś jest dyslektykiem nie oznacza,że jest
            głupi tak samo to,że ktoś uważa się za inteligentnego nie oznacza,że nie jest
            głupcem.A żeby o czymś pisać trzeba o tym mieć jakieś podstawowe pojęcie a nie
            wypisywać idiotyzmy.
    • nika_j Re: Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieś 27.11.09, 12:56
      Trzeba sobie wybrać taki kierunek studiów i prace w życiu, gdzie nasze ułomności
      nie będą stanowiły przeszkody. Nie ma to nic wspólnego z równymi szansami.
      Właśnie równe szanse mają ci, którzy są traktowani według tych samych wymagań. I
      tak niewidomy nie idzie np. na chemię, a dyslektyk tam, gdzie wymagane jest
      bezbłędne pisanie. Co innego pomoc psychologiczna/ćwiczenia itp. To proszę
      bardzo. Ale wymagania powinny być takie same dla wszystkich. Inaczej będziemy
      mieć inwazje inżynierów dyskalkulików i polonistów dyslektyków.
      • Gość: zdegustowana Re: Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 14:22
        Poziom tego uniwersytetu sięgnął dna za czasów niesławnego rektora
        Ceynowy, i jak widać zła passa trwa.
        • Gość: . Re: Dysleksja: Nie chcą gubić się we własnym mieś IP: *.147.84.77.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.11.09, 15:46
          żałosne
          • Gość: spokojny_swir raczej wasze komentarze są żałosne IP: *.zone12.bethere.co.uk 28.11.09, 00:16
            Skończyłem polonistykę oraz anglistykę, aktualnie jestem lektorem w szkole
            językowej w Londynie. Mam dysleksję, ale jakoś nikt się nie skarży na moje
            zajęcia. Muszę po prostu zdecydowanie bardziej uważać i trochę pod innym kontem
            przygotowywać się do zajęć. Jedyne czego żałuję, to tego, że gdy byłem w wieku
            szkolnym, to pomoc placówek oświatowych ograniczyła się do wydania zaświadczenia
            o dysleksji. Mam nadzieję, że kolejne pokolenie będzie umiało skuteczniej
            przezwyciężać swoje trudności i realizować swoje pasje.
    • maruda.r mgr dysl. 28.11.09, 00:17

      Jest mnóstwo osób, które nie przebiegną setki poniżej 15 sekund. Dajmy im
      szanse i pozwólmy startować np. z połowy dystansu.

      Jeżeli chcemy mieć naukowców mających trudności w czytaniu i pisaniu, to nie
      pozostaje nic innego, jak wprowadzić odpowiednie stopnie naukowe: magistra
      dyslektyka, doktora dysgrafika, licencjata dyskalkulika itd. To nawet będzie
      ładnie wyglądać: mgr dysgr. Jan Nowak.



    • Gość: abc Dyslektyczka: Trzeci raz na pierwszym roku studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 23:30
      Z wypowiedzi tej pani można wywnioskować, że wybrała studia lingwistyczne, niestety tu zaliczenie rozumienia ze słuchu jest podstawą, bo trudno sobie wyobrazić dobrą lingwistkę, która ma problem z rozumieniem tekstów słuchanych, czy czytania ze zrozumieniem, do tego dochodzi umiejetność pisania i to bez błędów zniekształcających wypowiedż, jak również czytania i mówienia. Czy możecie wyobrazić sobie nauczycielkę języków obcych lub języka polskiego z dysleksją? Bo ja nie. Powinna wybrać taką dziedzinę , która nie wymaga tych umiejętności.
      • Gość: matka dyslektyków Re: Dyslektyczka: Trzeci raz na pierwszym roku st IP: *.chello.pl 17.01.10, 11:04

        Mam troje dzieci z dysortografia. Syn jest na studiach
        doktoranckich, corka konczy drugi kierunek na Uniwersytecie, ze
        średnią 5. Tyle, ze oni wybrali kierunki, na ktorych ich dys- nie ma
        większego znaczenia. Przykro mi, ale ktos kto nie umie poprawnie
        pisać nie może być polonistą, czy nauczycielem obcego języka.
        Dysleksja powinna być jak najbardziej uwzględniana, ale tam, gdzie
        nie przeszkodzi w zyciu zawodowym. Jest to utrudnienie zycia, ale
        cóż - kazdy ma jakies ograniczenia i powinien zdawać sobie z nich
        sprawę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja