Co po zarzutach - o sztuce rezygnacji

IP: 195.245.226.* 25.01.04, 22:08
Rezygnacja z funkcji publicznych zaraz po zarzutach prokuratorskich wygląda
mi na wstępne przyznanie sie do winy, na przygotowanie "miękkiego lądowania"
w odbiorze publicznym.Podejrzewać można przecież każdego i o wszystko, a w
obecnych czasach podejrzeniami niszczy się ludzi, a nawet i całe partie...
    • Gość: AnDy KTO BEDZIE BARONEM POMORSKIM IP: 213.25.66.* 25.01.04, 23:49
      I juz po Hassaniu. Wegrzy moga odetchnac, nie maja juz konsula honorowego
      umoczonego w ciemne interesy. Czas na kolejnych kolesiow. Ciekawe kto zostanie
      baronem pomorskim, po podobnej (TAK HONORNEJ JAK HASSA)i chyba spodziewanej
      (przynajmniej przez Millera, jak informowala prasa) rezygnacji Jedykiewicza
    • Gość: kosa POwiazania -Wołoszyn i Kurski na Sesji Sejmiku... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 08:32
      wskazywali na nepotyzm polityczny, panowie dalej ujawniajcie afery w Sejmiku i
      trójmieście związane z PO i PiS-Marszałku miej honor i podaj się do dymisji!!!
    • Gość: observer Re: Co po zarzutach - o sztuce rezygnacji IP: *.inet.pl 26.01.04, 09:37
      Sztuka rezygnacji i Towarzysz Hass?????To chyba jakis niewybredny
      zart.Czlowiek slynacy wrecz z bezwzlednej konsekwencji niszczenia wszystkiego
      i wszystkich co napotka na swojej drodze ,mialby byc przedstawicielem sztuki
      kompromisu....Coz szarancza,zmieniajaca kierunek inwazji na skutek dojscia do
      morza ,przyjmujac ten sposob myslenia ,tez moze byc przyjeta
      do "stowarzyszenia wielbicieli sztuki rezygnacji".
      • Gość: tedi Re: Co po zarzutach - o sztuce rezygnacji IP: *.chello.pl 26.01.04, 20:37
        Skąd ta znajomość osoby i jej zachowań?!
        Jestem zdania, że rezygnacja z funkcji publicznych w tym wypadku jest jak
        najbardziej in plus dla osoby Andrzeja H.
        Konsekwencja w działaniu to bardzo dobra cecha.
    • Gość: nikt Rezygnacja=przyznanie? Absurd. IP: *.pl / *.utp.pl 26.01.04, 15:41
      Właśnie takie myślenie jakie zaprezentował wyżej Bruzda, powoduje, że ludzie
      podejrzani o rozmaite nadużycia kurczowo trzymają się stanowiska, immunitetu,
      władzy, pozycji. Dymisja, rezygnacja z funkcji traktowana jest jako oznaka
      słabości, więc lepiej iść w zaparte? Moim zdaniem, lepiej byłoby gdyby
      standardem, nie podlegającym dyskusji, były rezygnacje z publicznych funkcji
      składane w obliczu prokuratorskich zarzutów.To ryzyko działalności publicznej.
      Z drugiej jednak strony - jeśli podejrzenia okazałyby się niesłuszne,
      prokurator (oskarzyciel) powinien osobiście odpowiadać za zniesławienie. Ze
      wszelkimi konsekwencjami: słuzbowymi, finansowymi i karnymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja