Gość: stan wojenny
IP: *.85-237-171.tkchopin.pl
11.12.09, 22:15
Dlaczego wprowadzono stan wojenny?
Dyskusja o przyczynach stanu wojennego została w dwóch dekadach
"wolności" sprowadzona do kłótni o to, czy świta generała działała na
polecenie swoich moskiewskich przełożonych, czy też ze strachu przed ich
czołgami. Przemilcza się fakt, że prawdziwym zagrożeniem dla partyjnych elit
nie byli Sowieci, a własne społeczeństwo 10 milionów
osób, które w sierpniu 1980 roku powiedziały władzy DOŚĆ i wzięły sprawy we
własne ręce. Społeczeństwo, które przestało prosić o swoje prawa, a
postanowiło je ZDOBYĆ poprzez samoorganizację i międzyludzką solidarność, co w
dłuższej perspektywie dawało szansę na
realną zmianę struktury władzy, na prawdziwą PRACOWNICZĄ DEMOKRACJĘ. Do tego
władza nie mogła dopuścić, więc zdecydowała się na użycie siły przeciwko swoim
obywatelom. Po brutalnym rozbiciu największego w
historii regionu ruchu społecznego można już było zacząć rzygotowania
do układu z przywódcami opozycji, którzy szybko zapomnieli o tym kto
wyniósł ich na szczyt i kogo mieli reprezentować.
Ale przecież w końcu reżim upadł i nastała demokracja...
Skąd. Dzisiejsza "demokracja" jest takim samym kłamstwem, jakim kiedyś była
"władza ludu". Realna struktura władzy pozostała w zasadzie nienaruszona,
zmieniły się tylko jej atrybuty i symbole rolę dawnej legitymacji partyjnej
spełnia gruba książeczka czekowa, wieczną przyjaźń polsko-radziecką zastąpił
serwilizm wobec
amerykańskiego imperializmu i ponadnarodowych korporacji, a zamiast Dziennika
Telewizyjnego wodę z mózgu robią nam reklamy, seriale i "reality shows".
Owszem, każdy ma prawo wystartować w wyborach, ale
nikt nie jest w stanie podjąć wyrównanej walki z partiami zasilanymi z budżetu
państwa SETKAMI MILIONÓW ZŁOTYCH rocznie, co wystarcza im na prowadzenie
permanentnej kampanii propagandowej i tym samym zapewnienie sobie ponownego
wyboru na pozycje przy korycie. Efekt jest taki, że od 20 lat ta sama grupa
ludzi wciąż dla niepoznaki wymienia się przeróżnymi stanowiskami, za każdym
razem wypłacając sobie sowite odprawy, podczas gdy większość społeczeństwa
ciężko pracuje aby związać koniec z końcem, często za pracą wyjeżdżając za
granicę. Czy tak powinna wyglądać demokracja?
Czemu więc ludzie ponownie nie zjednoczą się przeciwko władzy?
Od czasu gdy rządzący stanęli przed groźbą realnej utraty władzy nad
ludźmi, elity przyjęły taktykę systematycznego tępienia międzyludzkiej
solidarności i niszczenia w zarobku wszelkich objawów samoorganizacji
społeczeństwa. Ich taktyka to kreowanie sztucznych podziałów, podsycanie
strachu przed drugim człowiekiem, szczucie na siebie nawzajem różnych grup
społecznych, zniechęcanie do jakiejkolwiek inicjatywy obywatelskiej oraz
przyklejanie wszystkim, którzy nie godzą się z neoliberalną ideologią łatek
populistów, oszołomów, albo wręcz terrorystów. Gdyby jednak powstała druga
Solidarność, to "demokratyczne" elity łącznie z tymi, które bezczelnie
powołują się na sierpień 1980 bez wahania PONOWNIE WYSŁAŁYBY CZOŁGI NA ULICE.
Nie oznacza to oczywiście, że nie powinniśmy próbować się przeciwstawić. 30
lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że państwowy komunizm wkrótce runie niczym
domek z kart, więc dziś musimy wierzyć, że nieludzki neoliberalny kapitalizm
prędzej czy później również wyląduje na śmietniku historii, ustępując w końcu
miejsca PRAWDZIWEJ DEMOKRACJI!
Z myślą o tym DZIAŁAJMY JUŻ DZIŚ!!!
federacja anarchistyczna sekcja trójmiasto, ogólnopolski związek zawodowy
inicjatywa pracownicza