Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 07:57
Rozumiem, że to będzie tramwaj konny wjeżdżający na Główne Miasto. Inaczej to
sobie możecie co 5 minut przez całą dobę puszczać tramwaj, a w okolice Motławy
i tak nikt rozsądny wieczorem się nie zapuści.
    • Gość: Zbylut Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 08:19
      Do Bogdana z artykułu - nie ma żadnych dużych układów właścicieli
      lokali z przewodnikami. Jeżeli się pojawia jakaś współpraca, to po
      prostu dlatego, że lokal jest fajny, niedrogi i bardzo dobrze
      wywiązujący się z obsługi grup.

      Jaki to niby wielki interes dla przewodnika wprowadzić grupę do
      lokalu - darmowa kawa a i to po wielkich zazwyczaj bojach.

      • Gość: mi. Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.makor.pl 26.02.10, 08:54
        Zbylut, powiem Ci, że ułożeni przewodnicy mają znacznie więcej niż kawę. Kiedyś
        zapytałem ile średnio kosztuje starter+obiad+napitek, bo miałem zorganizować
        atrakcje dla delegacji, która do firmy przyjechała. zanim usłyszałem ile
        zaproponowano mi niemały % od utargu, a była to jedna z droższych knajp..

        ale gorzej jest w sklepach z bursztynem, są przewodnicy, którzy potrafią głośno
        powiedzieć, że na całej Mariackiej jest plastik i prowadzą wycieczkę jak barany
        do sklepu, gdzie "jest znacznie drożej, bo tam wszystko jest oryginalne", też
        niemały procen trafia do przewodnika.

        • Gość: Zbylut Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 09:22
          Wiem, różnie bywa z tymi możliwościami współpracy - są miejsca,
          gdzie rzeczywiście można się ciekawie dogadać, ale to na palcach
          jednej ręki policzyć można.

          Wśród włascicieli lokali przeważa nastawienie typu "proszę nam
          przyprowadzić stu osobową grupę, a my w nagrodę poklepiemy Pana po
          plecach" - a potem zdziwienie, że współpraca z przewodnikami się nie
          klei

          Jest jeszce jedno źródło niezrozumienia między knajpami a
          przewodnikami. Właścicielom wydaje się, że praca przewodnika polega
          na naganianu klientów do knajp czy do galerii bursztynowych,
          tymczasem, przynajmniej dla mnie, przewodnictwo to po prostu pełna
          pasji merytoryczna obsługa grupy. Zakupy, obiadki - to naprawdę dla
          mnie kwestia drugorzędna.


          Ale są i przewodnicy, którzy prowadzą grupę od sklepu do sklepu, to
          też fakt
      • hera9 Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now 26.02.10, 16:09
        bzdura,przewodnicy,a przynajmniej ich czesc,maja niepisane umowy z knajpiarzami
        • Gość: Zbylut Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 20:26
          Jesteś przewodnikiem? Jeżeli nie, to na jakiej podstawie takie
          teorie wysnuwasz?

          Dla profesjonalnych przewodników wprowadzanie grup do knajp to żaden
          temat - ale to wynika z nastawienia włascicieli lokali i innych
          ograniczeń
    • Gość: mi. Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.makor.pl 26.02.10, 08:25
      racje ma Orchowski, na dziendobry dajemy mandaty! codziennie przechodze ulica
      slodownikow, zaraz za skrzyzowaniem z Ogarna, obok cukieni WZ prawie zawsze
      stoi Straz Wiejska i nabija statystyki. zgadzam sie, ze jest tam zakaz wjazdu,
      ale to jest ich typowe miejsce na wykazanie sie jak ciezko pracuja. kiedys
      przygladalem sie komu daja mandaty i faktycznie w wiekszosci byly to auta na
      pozagdanskich blachach.
    • kaminskimateusz Czy on wogóle był w Kopenhadze autem? 26.02.10, 08:48
      W Kopenhadze spokojnie można zaparkować w pobliżu Centrum w zwykłych parkingowych zatoczkach. Nie było z tym żadnego problemu...

      Tyle co innego jest w stolicy Danii, to kilka stref parkowania, centrum i najbliższa okolica najwyższa stawka, i później koliste strefy.
      Biorąc pod uwagę Gdańsk, kończyłoby się na rogatkach "dzielnicy"/Śródmieścia z najtańszą stawką.

      Ale nie ma się co porównywać, bo komunikacja publiczna działa zupełnie inaczej, Centrum jest otoczone parkami, sztucznymi stawami, można wypożyczyć w wielu miejscach rower prosto z ulicy (odpowiednie stojaki) itp. Tu nie chodzi tylko o parkingi
    • Gość: jkgdynia Nic to nie da. I tak galeria przyciagnie IP: *.limes.com.pl 26.02.10, 08:58
      Pan Bielawski zdecydował o usytuowaniu galerii handlowej (większej niż
      Bałtycka) w centrum Gdańska - na terenie Stoczni Gdańskiej (Młodego Miasta).
      Można nawet stanąć na głowie i tak nic to nie da, galeria przyciągnie
      mieszkańców do siebie. Główne Miasto będzie puste.
    • Gość: R.Grajber Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 09:11
      Czytam i dziwie sie.Madrzy ludzie a opowiadaja takie brednie.W chwili
      obecnej "zabytki" ludzie ogladaja z zaparkowanych samochodow
      stojacych na chodnikach,ze niekiedy nie mozna przejsc nie czyszczac
      ubraniem brudnego auta.Ktos proponuje wpuscic jeszcze wiecej
      samochodow i bedzie wesolo.W dyskusji nie rozgraniczono lokali ktore
      nalezy nazwac restauracje i knajpy.To duza roznica.Niech Pan Lisicki
      nie wyglupia sie i nie proboje pozbawic prawa ustawowego Wspolnot
      Mieszkaniowych.Ustawa sejmowa im to nadala.No ale ten Pan juz kiedys
      mandat anulowal obcokrajowcom i straznikow obsobaczyl.To czego sie
      spodziewac.Straznik nie jest od dyskusji.Stoi znak i kto go nie
      przestrzega winien poniesc kare.To sier nazywa nieuchronnosc kary.To
      na swiecie funkcjonuje.
      • hera9 Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now 26.02.10, 16:14
        straznik nie powinien byc MLOTEM,czy maszyna do wypisywania mandatow,ale umiec
        poinformowac turyste,zagranicznego tez,gdzie ma jechac
    • Gość: Stefan W sumie to po co "ratowac" Główne Miasto? IP: *.chello.pl 26.02.10, 09:11
      Jest tam kaszana taka sama jak w całym Gdansku. Nie zmienią tego na pewno
      urzędasy, co pracę konczą o 15.
    • Gość: midi Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.chello.pl 26.02.10, 09:22
      A gdzie oferta dla gdańszczan? Chcecie zarabiać na turystach, którzy są tylko w sezonie a gdańszczanie jeżdżą do Sopotu albo Gdyni..
    • Gość: Cepr Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.chello.pl 26.02.10, 09:35
      Parkingi, parkingi i jeszcze raz parkingi. Może zmianie też powinno ulec
      nastawienie restauratorów i knajpiarzy ( tj. rzutkich kelnerów ), którzy tylko
      dutki mają w oczach, a tubylcy średnio stojący finansowo czują się jak nie u
      siebie. No może są tolerowani poza sezonem turystycznym.Tak z braku laku.
      Zdecydowanie wolę sympatyczne knajpki z miłą obsługą, które serwują wypaśne
      obiady poza miejscami wizytowanymi turystów.
    • Gość: Oleś Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: 109.243.180.* 26.02.10, 09:48
      Może również wziąć pod uwagę fakt "płaczków" mieszkających na
      Starówce?
      Koncert do 22, nocne żcyie NIE! - bo im przeszkadza. Więc jak nie
      pasuje wyprowadź się na rogatki Gdańska.
      Poznań, Wroław, Kraków - te miasta żyją nocą. Pootwierane knajpki,
      puby, kawiarenki... całą noc....
      Te miasta żyją nocą. Jest clubbingowo.
      Gdańsk towielka porażka. Wypadamy najbladziej mając taki potencjał na
      swojej przpięknej Starówce.
      Władze miasta są do niczego, nie potrafiąc tego wykorzystać.
      • Gość: WALKER Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: 81.95.196.* 26.02.10, 10:14
        Ostatnio we wtorek próbowałem z kumplem wypić kilka drinków na Głównym Mieście.
        Było gdzieś po 20. Absynt w remoncie - wiec poszliśmy szukać dalej. Wiedziałem,
        że jest słabo, ale i tak się rozczarowałem.

        Malo atrakcyjne wnętrza (Balzak akurat jest ok), obsługa olewająca klientów
        (przypadkowi, słabo opłacani ludzie) itd. Małym nakładem kosztów można by
        stworzyć atrakcyjna "imprezę" - ale przecież był wtorek...
        A potem płacze właścicieli, że tak mało ludzi przychodzi.

        Rozumiem, że "w sezonie" trzeba trochę pozarabiać, ceny będą wysokie. Ale od
        października do kwietnia powinny być ustawione - z minimalna marżą. Rozkręciło
        by to rynek na rozrywkę dla gdańszczan. W tej chwili jest drogo.

        Nie do przecenienia jest brak dobrej i taniej komunikacji nocnej. Nocny tramwaj
        jest bardzo dobrym pomysłem. Powinien odjeżdżać maksimum co godzinę we
        wszystkich dostępnych kierunkach. Autobusy nocne powinny mieć takt co max 30 minut.
        po kilku miesiącach gdy ludzie się przyzwyczaja będą pełne. więc nie przyniosą
        dużych strat. Komunikacja w tej chwili wydaje się ustawiona przez lobby
        taksówkowe...

        wspólnoty mieszkaniowe są bardzo dużym problemem - ale wydaje mi się, ze są
        łatwym argumentem dla właścicieli knajp - "DLACZEGO JEST TAK SŁABO".
        Najpierw niech się postarają by było ciekawie choć do tej godziny 22, na początek.

        regards
        John Walker
      • Gość: Główne Miasto Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 14:42
        Daj se spokoj Oles ze swoimi prymitywnymi prowokacjami. Rzecz jest o Glownym Miescie a nie o jakis tam Starowkach (tfu). Gdansk nie ma zadnej pieknej Starowki, Gdansk ma piekne Glowne Miasto. Slownik jez. polskiego za "starowke" (pisana z malej litery) uwaza NAJSTARSZA czesc miasta. Najstarsza czescia Gdanska jest Grodzisko (okolice ul. Grodzkiej) wiec jak chcesz to zgodnie z zasadami slownika jez. polskiego mozesz sobie ten obszar nazywac "starowka" (przez male "s") ale nic oprocz tego.

        Główne Miasto
        • Gość: Zbylut Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 20:30
          Hej wielki znawco Gdańska!

          W okolicach ul. Grodzkiej to jest akurat Zamczysko, a Grodziska to
          sobie za dworcem PKS-u szukaj...
          • Gość: Główne Miasto Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 21:37
            Mea culpa! Zbylucie. Oczywiscie masz racje. Jasne ze mialem na mysli Zamczysko - pierwszy grod i warownie przy owczesnym ujsciu Raduni (przed wybudowaniem Kanalu przez Krzyzakow). W glowie mialem wlasnie pierwszy grod warowny ksiazat wschodniopomorskich i namiestnikow krolewskich. Od grodu juz niedaleko do Grodziska i stad ta pomylka - mea culpa raz jeszcze.

            Oczywiscie ta moja pomylka absolutnie nie zmienia nic w podejsciu do czegos takiego jak tzw. "starowka" w Gdansku.

            Główne Miasto
            • Gość: Zbylut Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 21:50
              Z tą Starówką to też zalecam ostrożność.
              Bo jeżeli ktoś mówi "Starówka" i ma na myśli nazwę dzielnicy (w tym
              przypadku Glówne Miasto) - to oczywiście wypad do Warszawy, bo u nas
              takiej dzielnicy nie ma

              Ale jeżeli ktoś mówi "starówka" i ma na myśli historyczne centrum -
              określenie jest wtedy prawidłowe

              To są takie niuanse nazewnicze, generalnie gdańszczanie nie są w
              stanie odróżnić Głównego Miasta od Starego Miasta - bardzo często
              plączą i mieszają te pojęcia. Dzielnie im kroku dotrzymują nasi
              dziennikarze, którzy notorycznie się kompromitują używając
              niewłaściwego nazewnictwa. Szczytem kompromitacji było sformułowanie
              znalezione w Dzienniku Bałtyckim: Ratusz Głównomiejski na Starym
              Mieście :))
              • Gość: Główne Miasto Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.10, 12:30
                Stosowanie okreslenia "starowka" przez male "s" dla Gdanska jest rowniez bledne. Istnieja mianowicie wydawnictwa i leksykony (warszawskie) stwierdzajace ze starowka jest rownoznaczna i zamienna ze Starym Miastem na plaszczyznie nie tylko ogolnopolskiej ale i ogolnoswiatowej. Mamy przeciez w Gdansku nasze Stare Miasto, dokladnie okreslone wspolczesna siatka uliczna i dokumentami zrodlowymi - stosowanie w przypadku Gdanska terminu "starowka" prowadzi do katastrofy pomylek mieszania jednostek historycznych (najczesciej z Glownym Miastem). W okresie II RP w Krakowie, Poznaniu, Toruniu i Lublinie zawsze byly tylko Stare Miasta. Po 1950 zaczeto "uszczesliwiac" kolejne miasta "starowkami" - taki los spotkal nie tylko w/w ale rowniez i Gdansk, Elblag ... ba nawet Zakopane i Krynice-Zdroj. Taka niechec i odrzucanie termiu "starowka" to nic typowo gdanskiego, tak samo bronia sie przed tym w Krakowie, Poznaniu, Toruniu i Lublinie. Gdyby w gremiach odpowiedzialnych za redagowanie slownika jez. polskiego i leksykonow zasiadali ludzie z Krakowa i Poznania a nie wylacznie z Warszawy to by do takiej katastrofy nigdy nie doszlo - a historyczne i tradycyjne centra miast dalej bylyby Starymi Miastami. Nie mam nic przeciw Warszawie i jej mieszkancom ale bronie sie przed narzucaniem i przerzucaniem ich lokalnego slangu (pod przykrywka slownika jez. polskiego i mediow centralnych) na cala Polske. Polska to nie tylko centrala w Warszawie - Polska to rowniez regiony z wlasna tradycja i wlasna tozsamoscia. Strasznie dziwnie sie czuje gdy czytam polskie (warszawskie) przewodniki i znajduje tam "starowki" chicagowskie, atenskie, manilskie, hawanskie, sztokholmskie, amsterdamskie, londynskie, narwickie itd. do wyboru i koloru. A przeciez Old City we wszystkich odmianach jezykow tego swiata to Stare Miasto ... no tak tylko w warszawskim slangu nie.

                PS.
                Dlatego tez mamy w Gdansku Ratusz Glownego Miasta i Ratusz Starego Miasta.

                Główne Miasto
      • Gość: doraa Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.limes.com.pl 26.02.10, 16:06
        Gość portalu: Oleś napisał(a):

        > Może również wziąć pod uwagę fakt "płaczków" mieszkających na
        > Starówce?
        > Koncert do 22, nocne żcyie NIE! - bo im przeszkadza. Więc jak nie
        > pasuje wyprowadź się na rogatki Gdańska.

        * no gosciu kaz mi sie wyprowadzic....buahahahahahaha
        stuknij sie w swoj clubbingowy dekielek i clubbuj u siebie pod oknem....,sasiedzi beda wdzieczni.....
        cale to biadolenie na temat braku nocnego zycia guzik mnie obchodzi, bo sprowadza sie tylko do potrzeby posiadania koncesji na alkohol, i z reguly braku checi porozumienia ze strony panow restauratorow lasych na kase....
        i tylko o to w tym chodzi.....wiecej sprzedanego piwska wiecej kasy....
        • Gość: Oleś Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: 94.254.163.* 26.02.10, 16:25
          Gość portalu: doraa napisał(a):
          no gosciu kaz mi sie wyprowadzic....buahahahahahaha
          stuknij sie w swoj clubbingowy dekielek i clubbuj u siebie pod
          oknem....,sasiedzi beda wdzieczni.....
          cale to biadolenie na temat braku nocnego zycia guzik mnie obchodzi,
          bo sprowadza sie tylko do potrzeby posiadania koncesji na alkohol, i
          z reguly braku checi porozumienia ze strony panow restauratorow
          lasych na kase....
          i tylko o to w tym chodzi.....wiecej sprzedanego piwska wiecej
          kasy....

          Widzisz i to jest podejscie Polaczka do zycia i otoczenia. Siedz tam
          na tym Old Town i mieszkaj ale nie truj innym nocnego życia.
          Może lubisz moherek na główce, ale to Twoj problem i Twoje życie.
          Po to są centra miast ay tętniły życiem. W innyh miastach można a w
          Gdańsku lipa jest i będzie. To tyle.
          P.S. Sama może przywal swoim pałkersem w mur zapyziałej kamieniczki
          gdzie pewnie od lat nie było nic robione i tynk sypie się ze ścian.
          Takie to macie tam "dziadowe" Wspólnoty. Kamieniczka ma odnowiony
          front...a sam tył tego domu ledwo zipie.

          =====================================================================

          Gość: Główne Miasto napisał(a):
          Daj se spokoj Oles ze swoimi prymitywnymi prowokacjami. Rzecz jest o
          Glownym Miescie a nie o jakis tam Starowkach (tfu). Gdansk nie ma
          zadnej pieknej Starowki, Gdansk ma piekne Glowne Miasto. Slownik jez.
          polskiego za "starowke" (pisana z malej litery) uwaza NAJSTARSZA
          czesc miasta. Najstarsza czescia Gdanska jest Grodzisko (okolice ul.
          Grodzkiej) wiec jak chcesz to zgodnie z zasadami slownika jez.
          polskiego mozesz sobie ten obszar nazywac "starowka" (przez male "s")
          ale nic oprocz tego.

          Jakżeś taki Miodek to nie czepiaj się alików. Ogólnie mówi się
          Starówka na nasze Głowne Miasto. Czep się psiego ogona i rzepa. Zaden
          prowokacji nie uprawialem i nie uprawiam.
          Jednak faktem jest i będzie ze nasza Starowka (Głowne Miasto) jest do
          Bani.....
          Tylko i wyłacznie przez to że włądze nie potrafia nic umiejetnie w
          tym temacie zrobic..


          Pozdro od tych co z Parnasów. ;-)))
          • Gość: doraa Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.limes.com.pl 26.02.10, 16:37
            Gość portalu: Oleś napisał(a):
            > Widzisz i to jest podejscie Polaczka do zycia i otoczenia. Siedz tam
            > na tym Old Town i mieszkaj ale nie truj innym nocnego życia.
            > Może lubisz moherek na główce, ale to Twoj problem i Twoje życie.
            > Po to są centra miast ay tętniły życiem. W innyh miastach można a w
            > Gdańsku lipa jest i będzie. To tyle.
            > P.S. Sama może przywal swoim pałkersem w mur zapyziałej kamieniczki
            > gdzie pewnie od lat nie było nic robione i tynk sypie się ze ścian.
            > Takie to macie tam "dziadowe" Wspólnoty. Kamieniczka ma odnowiony
            > front...a sam tył tego domu ledwo zipie.

            a wara Tobie od kamieniczek na ktore nie lozysz, kompleksy leczone slowem "Polaczek" nalezy leczyc, ale u specjalisty...
            Miasto ma zyc zyciem mieszkancow ktorzy tu mieszkaja na codzien, a nie tylko Olesiow co sie chca wyzyc glosnym rykiem i to koniecznie w nocy....
            moheru mi tu nie mieszaj, bo tyle ma z tym wspolnego co Ty z utrzymywaniem kamieniczki w ktorej mieszkam....
            EOT
          • Gość: Główne Miasto Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 18:35
            Olesiu idz ty lepiej raz jeszcze do jakiegos dobrego gimnazjum. W calej Polsce, ba na calym swiecie jest tylko jedna "Starowka" (pisana przez duze "S") mianowicie ta w Warszawie i nie jako dzielnica czy czesc miasta (maja tam Stare Miasto i Nowe Miasto) lecz TYLKO i wylacznie w odniesieniu do powstania warszawskiego.

            W Gdansku nie ma zadnych Starowek ani przez duze ani przez male pisanych, zajrzyj sobie Olesiu do historycznego spisu jednostek morfologicznych miasta Gdanska, jezeli to dla ciebie zbyt skomplikowane to do urzedu miejskiego marsz i rzuc swoimi clubbingowymi oczkami na mape podzialu administracyjnego powiatu grodzkiego Gdansk. Zanim ponownie zechcesz zaczac cos zmieniac w tym miescie (ktore uwazasz za swoje) to lepiej doucz sie (u Pana / Pani w gimnazjum) albo doczep sie do jakiejs wycieczki z oficjalnym przewodnikiem ... i posluchaj, zapewniam wiedza nie boli (no moze jezeli ma sie bebenki w uszkach spuchniete od decybeli).

            A jezeli masz zamiar dalej lansowac "Starowki" i uszczesliwiac mieszkancow Glownego Miasta, Starego Miasta, Dolnego Miasta, Starego Przedmiescia i Osieka "epitetami" typu Starowka to lepiej od razu udaj sie do najblizszego Ogrodka Jordanowskiego - idzie wiosna, piasek w piaskownicy bedzie swiezy ... jeszcze tylko tanie wiaderko z Auchan'a lub Carrefour'a i bedziesz mogl sie lepiej wyprodukowac.

            Zapewniam cie Olesiu

            Główne Miasto
            • Gość: Główne Miasto Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.10, 19:05
              Oczywiscie mialem na mysli jednosti morfogenetyczne. Tu pomoc naukowa dla Ciebie Olesiu

              pl.wikipedia.org/wiki/Jednostki_morfogenetyczne_Gda%C5%84ska
              Główne Miasto
            • Gość: Oleś Re: Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, now IP: 109.243.98.* 26.02.10, 22:49
              eNie zmienia to jednak faktu, ze bryndza a nie zycie nocne. Krakow,
              Wroclaw, Poznan - to sa dla mnie miasta ktore noca tetnia zyciem i
              nikomu to nie przeszkadza - w przeciwienstwie do mieszkanców GŁÓWNEGO
              MIASTA w Gdańsku.
              Stad tez jestesmy zasciankiem i tyle.
              Gratuluje w kazdym razie doorka podejscia do sprawy, bo z takim
              podejsciem pozostaniemy tylko Czterema Literami Wybrzeza.
              "Polaczkow" podalem tak w wolnym przekladzie.
              Nic dodac i nic ujac.
              Szkoda, bo mamy mozliwosci doskonale ale.... no wlasnie co widac w
              komentarzach.
              W takim kontekscie sie wypowiadalem.
              Epitety z cyklu Ogrodki Jordanowskie itp. serwujcie swoim dzieciakom.
              Gwarantuje, ze pewnie lykna to jak swieze buleczki.
              Pozdrawiam i mam nadzieje, ze mimo takiego podejscia kiedys Gdansk
              zacznie tetenic zyciem wieczorami i nocami i wcale nie chodzi mi o
              rabanke na ulicach GŁOWNEGO MIASTA...ale np. o "klapniecie" w fajnym
              pubie o np. 03:00 nad ranem we wtorek.



    • Gość: Marta Dłużej otwarte sklepy IP: *.chello.pl 26.02.10, 10:00
      Dobrze by było, gdyby sklepy były otwarte do 19.00, a nie jak teraz
      do 18. Po tej godzinie Stare Miasto zamiera. Jedynie koło Madisona
      jest ruch.
    • Gość: Permafrost Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.147.21.20.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.02.10, 10:23
      Należy zmienić władze Gdańska, pieniądze z ECS, Muzeów i innych teatrzyków przeznaczyć na remont ulic takich jak Szeroka, Rajska, a przede wszystkim ulicy Długiej, Długieg Targu, Ogarnej i Pobrzeża, które są w opłakanym stanie, przywrócić komunikacje miejską na starym i głównym mieście w postaci tramwajów by ludzie nie musieli chodzić z buta z jednego krańca na drugi czy jeździć tymi nieszczęsnymi samochodami, także przejąć lokale z ROMów i je posprzedawać pod knajpy. Czy to nie proste?
    • Gość: taki 1 Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.croy.cable.virginmedia.com 26.02.10, 10:53
      Edytorzy Tekstu z Gazety Wybiórczej postawili sobie za cel stworzenie
      Cricolandu na Głównym Mieście. Radosnym chórem wraz z knajpiarzami ten wąski
      pasek ziemi przerabiać chcą na wiejski odpust. W końscu najlepsze ozywienie to
      piwo z kufla, kotlet i muzyka (lub mecz) około stolika ala Rooster. W walce w
      celu ożywienia pomagają metody sowieckie np. odebranie wspólnotom prawa do
      decydowania o tym i o tamtym, likwidacja niesłusznego biznesu dostosowanego do
      kieszeni przeciętnego Gdańszczanina np. lumpeksu, ale wyrabiające zły lecz
      słuszny obraz biednej rzeczywistości. Podpowiem wam moi upośledzeni umysłowo
      działacze ożywiający. Najlepiej jest zbudować miasto – to znaczy Śródmieście w
      tym przypadku. Takie które zamieszkiwać bedą ludzie, a w życiu nie zawsze ma
      się 22 lata i studjuje w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie, a wolny czas
      spędza na piciu piwa. Tam muszą mieszkać normalni ludzie załatwiający swoje
      normalne codzienne sprawy.Tylko wtedy nastąpi ożywienie. Jedyna droga do tego
      to podatek katastralny lub taki który sprowadzi ceny ziemi na ziemie.
      Następnie zabudowa tego obszaru budownictwem mieszkaniowym (może partnerstwo
      publiczno-prywatne) dla normalnych ludzi. Współczesny Gdańsk to nie żadna
      stolica imperium nad którym słońce nigdy nie zachodzi, ale biedne i obskórne
      miasto w scentralizowanym kraju europy wschodniej. Kim lub czym chcecie
      wypełnić te wszystkie lokale mieszkaniowe na Głównym Mieście? Bogaczami
      chcącymi mieszkać w tym najpiękniejszym zakątku ziemi 2 tygodnie w roku? Czy
      przeznaczone maja być na tysiące firm kwitnącej w w/w Imperium? Oczywiście nie
      o takie ożywienie (poprzez zamieszkanie) chodzi mieszkającym w domkach wśród
      zieleni za miastem restauratorom lobbującym w Gazecie za zniesieniem ciszy
      nocnej. Przecież jak komuś się nie podoba darcie mordy to może się wynieść.
      Tak tylko jeszcze razsię pytam kto tam bedzie mieszkał i to ożywiał za dnia?
      ps. Jak na mój gust goowno tam było i goowno będzie.
    • hydrograf Nocne życie Gdańszczan (Polaków) 26.02.10, 11:20
      Są trzy powody, dla których nocne życie Gdańszczan i w ogóle Polaków wygląda
      tak jak wygląda...
      1. Większość z nich wstaje do przy na 7 rano, więc muszą się położyć spać koło
      23...
      2. Ich zarobki nie pozostawiają im nadwyżek, które mogli by wydać na "życie
      nocne";
      3. Klimat - przez większość roku w Polsce jest zimno i nie chce się nikomu
      wychodzić z domu.
      Rozpoczynanie pracy "bladym świtem" to pozostałość po PRLu - trudno to będzie
      zmienić, choć nie ma racjonalnych powodów aby tak było.
      Niskie zarobki (i wysokie ceny) - na wyrównanie ich do przyzwoitego poziomu
      trzeba jeszcze dziesięcioleci...
      Klimat - ten nie zmieni się tak szybko, jak byśmy chcieli - nocne życie w
      Skandynawii nie jest intensywniejsze niż w Gdańsku.
    • Gość: tra-wa Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.mlociny.waw.pl 26.02.10, 13:16
      Nocny tramwaj? W Złotej Bramie otwórzcie od razu oddział
      ortopedyczny do przyszywania obciętych nóg "balowiczom"
    • Gość: szamot Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 13:40
      Proponuję wykupić od instytucji znajdujących sie na Długiej i Długim
      Targu budynki i przeznaczyć na hotele. Bedą turyści mieszkać na
      starówce i będą tworzyć swoisty klimat.
    • Gość: mir Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.tmark98.revers.nsm.pl 26.02.10, 13:58
      Jeśli kilka lat próbują i nie wychodzi tzn, że po prostu nie potrafią
      Podpieranie się restauratorami to żart. Stare miasto to nie tylko knajpy.
      Ograniczanie pomysłów do tej sfery działalności świadczy o ubóstwie myślenia.
      Urząd nigdy nie uwierzy, że wystarczy by czymś przestał się zajmować a będzie
      lepiej. Miasto jest w kajdanach stref prestiżu, drenażu cen, zakazów i
      nakazów. Wyluzujcie Panowie trochę a życie samo zrobi to za Was lepiej i mniej
      spektakularnie
    • Gość: Po co Jak ratować Główne Miasto? Nocny tramwaj, nowy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 15:01
      Po co reanimować trupa jakim jest Gdańsk? Gdzie nigdy nie będzie kwitło życie
      tak jak w Sopocie Gdyni Warszawie Poznaniu Krakowie! Bo taka jest prawda!

      W "restauracjach" i pubach patrzą tylko jak podnieść ceny i zedrzeć z klienta
      oferując menu "Wszędzie to samo"

      Sopot Gdynia Kraków Warszawa i choćby Poznań to wzory, do których Gdańsk nigdy
      nie dorówna bo jest zwykłym zaściankiem i zapadłą dziurą.
      • Gość: dumnyGdańszczanin Z tą Gdynią to nieźle prowokujesz IP: *.static.hnet.pl 27.02.10, 11:11
        szczególnie z jej "reprezentacyjną" Świętojańską gdzie lumpeks goni
        lupeks, a wkrótce powstanie nań skup złomu...
        Gdańsk ma taki potencjał (zabytki, EURO2012, morze, najpiękniejsze
        plaże), o jakim Twoje wymienione mieścinki mogą tylko pośnić.
    • hera9 turysta przyjezdzajacy do Gdanska 26.02.10, 16:07
      nie wie gdzie pojsc,gdzie szukac jakiegos lokum,hotelu.Nie kazdego stac na
      Holiday.Nie ma zadnych informacji.Knajpy są drogie,nawet dla dewizowcow.Wolą
      miec 2ch konsumentow,ktorzy zostawia jednorazowo 100 za deser i nigdy nie
      wroca,bo za drogo,niz 50ciu ktorzy zostawia 20,-
Inne wątki na temat:
Pełna wersja