Gość: Lila
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.06.10, 07:17
Jakie to polskie, jakie swojskie! Najpierw rozdmuchuje się konkurs, potem
przemawia tradycja (czy raczej urzędnicze "widzimisię"?) A myśleniem trzeba
się wykazać już na etapie projektowania konkursu, czyli określić pewne
warunki, które mają być spełnione, np.: jakie kolory muszą być zastosowane, co
i w jaki sposób powinno być zabezpieczone (choćby ochrona wybranych miejsc
przed brudem), ograniczenia techniczne jak wymieniany w art. "czarny", itp.
A w ogóle to nie rozumiem, dlaczego urzędnicy nie dostają wiaderek z farbami i
pędzli, i po prostu nie idą malować miejskich pojazdów tak, jak im się chce :D
Zaoszczędzilibyśmy miejską kasę na jakieś "durne" konkursy.