Dodaj do ulubionych

Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki?

IP: *.chello.pl 10.07.10, 09:30
Cóż, jak się nie ma własnego zdrowego rozsądku...

Słucham, ale nie na full... Jak zwykle tłumaczenie typu -
przejechałem na czerwonym (noo, ciemnopomarańczowym) ale nic nie
jechało. Jechałem za szybko, ale było pusto.

Jak się ma za mało wyobraźni to podpowiem:
- klakson może tak, ale jadącego samochodu już się nie usłyszy
- rowery nie mają klaksonów, mają dzwonki a wyprzedzanie na ścieżce
przez szybszego rowerzystę to chyba nie jest rzadkość?
Obserwuj wątek
    • masher Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? 10.07.10, 10:51
      hmm ciekawe czy panowie ze strazy mieli prawo sobie jesc na sluzbie lody. to
      tak na marginesie, tak jak i to ze powinna byla spisac ich nazwiska i
      przekazac je wraz z notatka do ich naczelnika aby sie doszkolili w prawie
      drogowym i pracy.

      jazda ze sluchawkamie nie powoduje najmniejszego zagorzenia dla rowerzysty.
      nie tylko trzeba sluchac co sie do okola dzieje ale i widziec. jesli sie ma
      nawet glosno muzyke i jedzie sciezka to nie ma zadnego problemu. wiekszym
      zagrzeniem sa lazacy po sciezkach piesi i niestety kultura jazdy kierowcow
      samochodow. bo ci nie tylko nie zwracaja uwagi na rowerzystow ale nie raz
      spychaja z drog... nie ta kultura jazdy co w innych krajach.
      • Gość: joey Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.chello.pl 10.07.10, 11:23
        Kierowcy spychają rowerzystów z dróg? Widać od razu że nie jesteś
        kierowcą. Rowerzysta na wąskiej dwukierunkowej ulicy za którym ciągnie
        się sznureczek samochodów jadący z prędkością 5 km/h bo nie ma
        możliwości wyminięcia go albo kolarz tnący szosą kiedy tuż obok biegnie
        ścieżka rowerowa sami proszą się o zepchnięcie. W sytuacji kiedy nie ma
        ścieżki rowerowej jazda rowerem po chodniku jest legalna i ani straż
        miejska ani policja nie ma prawa wlepić za to mandatu!
        • masher Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? 10.07.10, 11:52
          mylisz sie, dopuszczony ruch rowerem po chodniku jest tylko w dwoch przypadkach:
          1- kiedy jedzie sie z dzieckiem ponizej chyba 10 roku zycia
          2- kiedy dopuszczony jest ruch droga powyzej 60 na godzine, chodnik jest szerszy
          nic chyba 2,5 metra i nie ma wytyczonej obok sciezki rowerowej.

          jezdze wszystkimi srodkami transportu, rowerem dla zdrowia... i juz nie raz
          bylem spychany a kilka razy malo co mnie nie rozjechano, bo jak to moze byc ze
          rowerzysta ma jakies prawa na drodze. bys pojezdzil po bardziej cywilizowanych
          krajach to bys moze zobaczyl jak sie tam traktuje rowerzystow
        • Gość: gosc Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.acn.waw.pl 10.07.10, 11:53
          no tak ale po chodniku mozna jechac wtedy gdy po ulicy samochody moga
          jechac wiecej niz 50 km/h i chodnik ma conajmniej 2m szerokosci. Po
          zatym czesto tak jest ze chodnik czy sciezka sa naprawde SLABEJ
          jakosci i majac rower 28 cali kolo szosowka tzw. nie da rady jechac
          po czyms takim zeby sie nie wypierni*** czy nie zniszczyc roweru. W
          Warszawie sciezki z kostki ... w czesci z nich kostka sie "wypaczyla"
          gory doly , pozatym przejazdy przez ulice z wysokimi kraweznikami,
          czesto slupki powstawiane w srodek sciezki... wiec nie da sie inaczej
          jechac niz po ulicy.
        • Gość: petarda Re: Jazda po chodnikach IP: *.chello.pl 11.07.10, 08:18
          Drogi są po to aby poruszać się po nich i jeśli przepisy nie stanowią inaczej
          wybór jaki o będzie środek samochód czy rower należy do zainteresowanego,
          nigdzie nie jest napisane że jezdnie należą wyłącznie do jaśnie nadętych
          posiadaczy samochodów a jeśli są za wąskie to pretensje należy zgłosić do urzędu
          miejskiego.
          Jestem kierowcą i rowerzystą i wielokroć denerwuje mnie ignorancja kierowców
          wymuszających pierwszeństwo na słabszym rowerzyście ale chamskie spychanie
          słabszego może się kiedyś zemścić bo przy sprzyjających okolicznościach nadęty
          blacharz może dostać pompką rowerową pomiędzy oczy od źle potraktowanego
          rowerzysty.
      • Gość: tigga Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.chello.pl 10.07.10, 11:39
        > jazda ze sluchawkamie nie powoduje najmniejszego zagorzenia dla
        rowerzysty.
        > nie tylko trzeba sluchac co sie do okola dzieje ale i widziec.
        jesli sie ma
        > nawet glosno muzyke i jedzie sciezka to nie ma zadnego problemu.
        wiekszym
        > zagrzeniem sa lazacy po sciezkach piesi i niestety kultura jazdy
        kierowcow
        > samochodow. bo ci nie tylko nie zwracaja uwagi na rowerzystow ale
        nie raz
        > spychaja z drog...

        Sam sobie zaprzeczasz.

        Właśnie przez to że nie możesz do końca ufać nikomu na drodze
        powinieneś do minimum ograniczać wszelkie rozpraszacze. Po prostu
        kiedyś ktoś wyjedzie np. z bramy na ścieżkę a ty odpowiednio
        wcześniej nie zwrócisz uwagi np. słysząc rosnące obroty silnika.
      • pangea_ultima Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? 10.07.10, 13:47
        masher napisał:

        > jazda ze sluchawkamie nie powoduje najmniejszego zagorzenia dla rowerzysty.

        Dla rowerzysty nie, ale dla ruchu drogowego i owszem.

        > kultura jazdy kierowcow
        > samochodow. bo ci nie tylko nie zwracaja uwagi na rowerzystow ale nie raz
        > spychaja z drog... nie ta kultura jazdy co w innych krajach.

        Sam jestem rowerzystą od zawsze, nie dla mody i z przymusu. Co do kultury, to naród jej nie posiada, a kierowcy za szybo przesiedli się z furmanek do - często, szybkich samochodów. W ten oto sposób przeoczyli przystanek kultura.
      • Gość: quba Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 14:24
        Do mashera (m.in.). Słuchawki na uszach mogą zabić : na moich oczach
        nieprzytomny meloman wlazł pod tramwaj , życie zawdzięcza przytomnemu
        motorniczemu z refleksem jak Robert Kubica . Gdyby jechał rowerem to pewnie by
        już nie żył. Oprócz wzroku ważny jest też słuch , prowadząc rower w mieście też
        nie wolno się rozpraszać : można zginąć i narazić na stres niewinnego człowieka
        , który będzie prawidłowo prowadził , przykładowo , autobus komunikacji
        miejskiej . Też używam roweru , samochodu (dużego lub małego) jak również
        komunikacji miejskiej , w zależności od okoliczności i potrzeb . Przykład :
        ścieżka rowerowa jest wąska , środkiem zasuwa gwiazdeczka , a z uszu wystają jej
        druty . Jadę szybciej , wyprzedzić nie mogę , dzwonek nieskuteczny ; przecież
        ona nic nie słyszy , dojeżdżamy do skrzyżowania , nie ma już ścieżki (jak to w
        Polsce) , zebra i światło czerwone , panienka z drutami w uszach sunie dalej ,
        nie słyszy hamującego w piskiem samochodu ... Tacy ludzie to potencjalni
        samobójcy i zabójcy , dlatego powinni być surowo karani , podobnie jak nałogowcy
        nie umiejący się odczepić od telefonu komórkowego podczas prowadzenia samochodu
        . Widziałem też : prowadzących skutery oraz motocykle ze słuchawkami na uszach .
        Ile trzeba ofiar by zwyczajnie zmądrzeć ?
      • Gość: luque Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 15:49
        mieli prawo jeść lody a nawet palić papierosy - żadne prawo im tego nie zabrania.

        kiedyś byłem świadkiem zdarzenia, który opisała gazeta. przeraziłem się gdy
        przeczytałem to co napisali, bo napisali coś zupełnie innego niż miało miejsce.
        dlatego jak piszą o strażnikach, którzy jedzą lody na służbie żeby przedstawić
        ich w złym świetle to omijam taki fragment bo wiem, że nic do sprawy nie wnosi.
        zwłaszcza, że nie jest to zabronione. a mandat mogli chcieć dać tej pani nie za
        MP3 tylko za np. brak świateł w rowerze. więc warto dopytać kobietę czy czasem
        nie jechała na jakimś starym rzęchu bez hamulców. bo teraz takie są w modzie.

        pozdrawiam.
        • Gość: gość serwisu Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: 217.153.161.* 10.07.10, 19:10
          Luque wyrażnie jest napisane,że mandat jest za słuchawki na uszach i
          słuchanie muzyki.W rowerze podczas jazdy dziennej wymagane są tylko
          światła odblaskowe,ty chyba jesteś strażnikiem miejskim , a jeden
          oszołom ze straży miejskiej też próbowal ukarać mine za jak to
          powiedział ,,za nie manie świateł w Gdańsku''.Prawo o ruchu drogowym
          to dla strażnika miejskiego czarna dziura,a jego wyobrażnia to
          prawo.Najlepiej żądać skierowania sprawy do sądu grodzkiego,a
          jeszcze lepiej nagrać całą rozmowę bo potrafią kłamać i zaprzeczać
          wszystkiemu co powiedzieli podczas zatrzymania .
      • Gość: mia Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.chello.pl 10.07.10, 11:15
        Zdarza mi sie widziec rowerzystow manewrujacych po zatloczonych miejskichulicach
        ze sluchawkami w uszach i wtedy zastanawiam sie gdzie podziala siewyobraznia
        takiego goscia. Co wiecej, najczesciej tacy wlasnie jada ulica,pomimo tego ze
        obok jest sciezka rowerowa!!!! Tego to juz nie jestem w staniepojac...
        Nie mam nic przeciw sluchawkom w uszach jesli sie jedzie po sciezce
        rowerowej,ale jadac po ulicy, miedzy samochodami jestem temu absolutnie przeciw
        i za cos takiego powinny byc mandaty.
        Zeby nie bylo - jezdze zarowno samochodem jak i rowerem, wiec wiem jak to
        wyglada zarowno od jednej i drugiej strony.
    • Gość: conratt Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 11:20
      Niesłyszący? Oni mają oczy dookoła głowy: brak słuchu jest skompensowany [w
      dużym stopniu] wyostrzeniem innych zmysłów ... Słuchawki: sam jeżdżę jakieś
      6 tys km rocznie i tylko raz pojechałem ze słuchawkami w uszach: nigdy
      więcej. Nie dość że się jest zagrożeniem dla innych [naprawdę nie
      słychać "lewa moja"] to nawet nie usłyszycie jak badyl urywa wam hak
      przerzutki. sorry ...
    • Gość: norman rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 11:22
      ja na rowerze przejechałem pół Europy. Jeździłem po 10 Europejskich stolicach i
      w wielu innych dużych miastach. W pełni popieram zakaz jeżdżenia na rowerze w
      słuchawkach! To brak wyobraźni. Jeżdżę trochę szybciej od innych i jak widzę
      przed sobą kogoś w słuchawkach to wiem że wyprzedzać muszę naprawdę szerokim
      łukiem albo dzwonię jak głupi gdy ta osoba jedzie środkiem ścieżki (czasem bez
      rezultatu). Jedyny odgłos, jaki wydaje dobrze wyregulowany rower to szmer
      szprych tnących powietrze. Jak wy go chcecie usłyszeć w słuchawkach?
    • Gość: magda Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.adsl2.static.versatel.nl 10.07.10, 11:37
      co za bzdura! może w Polsce w końcu ktoś zajmie się tworzeniem
      ścieżek rowerowych w miastach co napewno podniesie komfort i
      bezpieczeństwo jazdy na rowerze. mieszkam w Holandii gdzie rowery są
      maksymalnie popularne, nigdy nie spotkałam się z tak durnymi
      przepisami jak w Polsce! kierowcy respektują rowerzystów na ulicach
      itd. ale coż, najlepiej generować zakazy zamiast zrobić coś mądrego
      i pożytecznego... ten zakaz to kolejny dowód na to, że Polska to
      kraj absurdu!
      • masher Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? 10.07.10, 12:01
        dokladnie, powinni zajac sie robieniem sciezek. tego lata postanowilem
        przejechac sie po wszystkich sciezkach rowerowych w swoim miescie. moge
        powiedziec jedno- M A K A B R A! te sciezki sa tak porobione ze raz jest, za
        chwile znika, pozniej sie pojawia gdzies i znow znika. malo tego, sa czasem w
        takim stanie ze jadac starsza czescia nawet nie widac gdzie jest wytyczona. a co
        za tym idzie- nie ma sie pewnosci czy masz jechac po chodniku czy po ulicy.
        aaaaaaaa co zaaaaa tym idzie, moga ci wlepic mandat za jazde chodnikiem albo
        ulica i nikt tego nie oprotestuje.
        a wystarczyloby wziac kilku rowerzystow i polecic im wytyczenie sciezek oraz
        zadbanie o nie. tym samym zwolnia sie drogi dla samochodow, piesi moze tez
        poczuja sie bezpieczniej- o ile zejda ze sciezek...
        • Gość: Oficer rowerowy 2 Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: 91.211.84.* 10.07.10, 22:17
          Masz pełna racje ale niestety to dla urzedasów jest zbyt trudne
          zatrudnili kolesia ze swojego biórka który jest kompletnym cymbałem
          i nazwali go oficerem rowerowym facet jest kompletnie nie
          kompetentny!!Bierze kase za pierdzenie wstaołek i nawet niezalerzy
          mu by cos szybko w Gdańsku zmienic bo jest takim samym urzedasem jak
          oni wszyscy wkońcu pracuje od lat w UM!!!Cały czas tylko
          sciemnia.Urzedasy niechca nic szybko poprawic graja na zwłoke i
          tylko pozorne ruchy robią!!
          • Gość: szeregowy rowerowy Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.10, 23:19
            Prośba. Jeżeli jesteś taki mądry i tak dużo wiesz o oficerze
            rowerowym to powiedz jakie pozorne ruchy robi i czym się przejawia
            niekompetencja (słyszałeś co o Gdańskim Rowerowym Śródmieściu).
            Natomiast dla mnie nieukiem i cymbałem jest ten, który innym ubliża
            pierdząc po 22.00 w stołek sfrustrowany, że Niemcy wygrali mecz, a
            na dodatek nieumiejący się posługiwać słownikiem ortograficznym
            mając problemy z takimi słowami jak "biórko" i "niezalerzy". No
            chyba, że jeździsz jeszcze na rowerkach z trzema kółkami co by wiele
            tłumaczyło.
      • ml2403 Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? 10.07.10, 14:52
        Coś ci się hyba pomyliło. Tu nie chodzi o dołożenie dodatkowego dźwięku jak w przypadku słuchania przez głośniki w samochodzie tylko o słuchanie z odcięciem się od innych dźwięków, bo jak rozumiem nikt z tych co muszą słuchać muzyki na rowerze nie chce jeździć tylko z jedną słuchawką w uchu. Tak to można jeździć gdy jest pusta trasa i nikogo się na niej nie spotka co się nie zdarza. Aura dźwiękowa podczas jazdy to szereg istotnych informacji. Tu na pewno musi być zakaz i zostanie on wprowadzony jak tylko będzie pierwszy wypadek śmiertelny gdy rowerzysta zginie bo nie słyszał innego pojazdu.
        • Gość: yeti Re: Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.10, 12:23
          > Coś ci się hyba pomyliło. Tu nie chodzi o dołożenie dodatkowego dźwięku jak w p
          > rzypadku słuchania przez głośniki w samochodzie tylko o słuchanie z odcięciem s
          > ię od innych dźwięków

          Ale jest chyba różnica między słuchawkami dousznymi i nausznymi (tymi ze zwykłą gąbką). Pierwsze zatykają uszy, ale drugie działają jak zwykły głośnik, jeśli nie pracują zbyt głośno. Taki rowerzysta na pewno słyszy więcej, niż kierowca osłonięty karoserią, przygłuszony szumem samochodu i słuchający radia.

          Osobiście nie polecam jazdy ze słuchawkami w ruchu ulicznym, ale nie powinno się tego zabraniać. Lepiej pomyśleć jak urządzać miasta, żeby rowerzysta mógł się po nich poruszać bezpiecznie słuchając muzyki - w końcu kierowcom to wolno.
    • Gość: sdfghjkl Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: 93.179.207.* 10.07.10, 12:24
      A może zabronić pieszym chodzić ze słuchawkami? Wszak i oni mogą
      zajść drogę rowerzyście i nie usłyszeć karetki?


      Jak zwykle. Polska, kraj prymitywny, gdzie rację potwierdza się siłą
      fizyczną.

      Rację państwa, policji potwierdza siła fizyczna.


      Całe to zagrożenie spowodowane jest przez samochody! Gdyby
      nie było aut, nie byłoby problemu ani ze światłami, a ni ze
      słuchawkami.


      Widać, że lobby urzędnicze wozi tłuste dupska autami i perspektywy
      aut narzuca podatnikom nowe kajdany prawne.
    • Gość: ConnoR Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 12:32
      Jestem kierowcą, jestem też rowerzystą. Pewnie większość z
      wypowiadających się tutaj jeździ zarówno rowerem jak i samochodem.
      Widzę, że przeważa stara zasada - punkt widzenia zależy od punktu
      siedzenia.
      Osobiście nie wyobrażam sobie jazdy rowerem ze słuchawkami. Lubie
      wiedzieć, co się za mną dzieje, słyszeć nadjeżdzający samochód.
      Część pisze, że obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, ale nie
      przeszkadza im to również pisać, że to INNI powinni uważać. Ci inni
      to wyjeżdzający z podwórek, uliczek. Pewnie, że powinni uważać.
      Nijak to jednak nie zwalnia rowerzysty z myślenia i uwagi na to, co
      się dzieje na drodze. I niech mi nikt bajek nie opowiada, że muzyka
      w uszach nie odcina Was od odgłosów ulicy. Muzyka sprawia, że mniej
      dostrzegacie.
    • Gość: Gusmann Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.10, 12:40
      Jeżdżenia z muzyką na rowerze jak najbardziej nie popieram, pomimo że
      jeszcze kilka lat temu lubiłem posłuchać ulubionej muzyki w drodze.
      Pewnego jednak dnia kretyn na ścieżce rowerowej wjechał prosto we
      mnie. Jak to krótko ujął "sorry, k**wa, zagapiłem się". Naturalnie
      miał słuchaweczki w uszach i ciął szybko, zajeżdżając mi drogę.
      Mogłem dzwonić, krzyczeć. Nie miałem też gdzie uciec, gdyż trudno
      było wyczuć zachowanie pedałującego melomana. Gość wylądował mi na
      rękach niczym niemowlę. Na szczęście nikomu nic się nie stało,
      uszkodził mi tylko licznik.
    • Gość: dfgdfd Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: 89.231.221.* 10.07.10, 12:45
      Kiedy więc zaczną być karani kierowcy z "muzyką" podkręconą do tego stopnia,
      że mało ich nie wypcha przez wywietrzniki w samochodzie. Kiedy zaczną być
      karani kierowcy pojazdów przekraczający dopuszczalne normy decybeli, z
      rozpieprzonymi z premedytacją tłumikami. Bądźmy konsekwentni, Policja i straż
      miejska naciąga prawo i tworzy je na podstawie swojego widzi mi się, ale
      totalnie olewa to co w praktyce przepisami już zostało określone. Taki imbecyl
      z ogoloną głową słuchając w samochodzie tego co nie ośmielę się muzyką nazwać,
      nie usłyszy nawet jadącej karetki na sygnale.

      Drażni mnie jeszcze jedna kwestia. Obecnie gdzie się człowiek nie ruszy to się
      słyszy jakie to normy czystości spalin obowiązują, jak to coraz wymyślniejsze
      filtry pakuje się do samochodów by ograniczyć emisję szkodliwych związków,
      ostatnio na trasie co mijałem jakiś autobus czy ciężarówkę, biła z rury
      wydechowej taka ilość syfu, że nic nie było widać a w aucie dostawało się
      dawkę smrodu jaka wystarczyła by 10 ćpunom na miesiąc. Jak to jest, że normy
      obowiązują w pojazdach osobowych, a nikt nie kontroluje autobusów PKS czy
      ciężarówek, które w tym zakresie przekraczają wszelakie normy.
    • Gość: BB Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.aster.pl 10.07.10, 13:26
      A ja byłem świadkiem sytuacji, gdy przed skrzyżowaniem na czerwonym
      świetle, pomiędzy dwoma pasami lewoskrętu, tuż za dwoma policyjnymi
      motorami zatrzymał się rowerzysta, bez kasku, rozmawiający przez
      komórkę. Jeden z policjantów patrzył na niego wymownie przez dłuższy
      czas, ale gdy światło zmieniło się na zielone wszyscy ruszyli. Jeden
      z policjantów obejrzał się jeszcze raz na rowerzystę ale pojechał
      dalej, mimo iż ten rowerzysta ruszył ze skrzyżowania z lekkim
      problemem, bo rower był duży, miejski, prowadził go jedną ręką wciąż
      rozmawiając przez komórkę, jadąc między samochodami wykonującymi
      lewoskręt.
      B.
    • Gość: rowerek Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.adsl.alicedsl.de 10.07.10, 13:38
      Zdecydowanie karać rowerzystów słuchających muzyki w trakcie jazdy. Nie jeżdżę
      zbyt wiele w roku rowerem, bo robię zaledwie 6 tys. km, ale to i tak sporo.
      Był okres, gdy jeździłem z iPodem. Niestety sam widziałem, może słyszałem, że
      nic nie słyszę. Brzmi kiepsko, ale tak właśnie było.
      Przestałem jeździć w słuchawkach i widzę, że stanowię mniejsze zagrożenie na
      jezdni zarówno dla siebie, jak i innych użytkowników.
    • the_rapist Kochani rowerzysci 10.07.10, 13:41
      Jesli kierowcy samochodu nie wolno jezdzic ze sluchawkami na uszach, to takie
      same przepisy maja zastosowanie rowniez do was. Poruszajac sie po drodze
      publicznej jestescie takimi samymi uczestnikami ruchu jak motocyklisci i
      kierowcy. Karanie za sluchanie muzyki w czasie jazdy byloby bez sensu tylko w
      przypadku calkowitego oddzielenia sciezek rowerowych od jezdni dla samochodow.
      Takie rozwiazanie mozna spotkac tylko w Holandii. Polska na razie pozostaje
      daleko z tylu. Poza tym wasze glowy nie sa zbudowane ze stali i naprawde
      narazacie sie na dodatkowe niebezpieczenstwo pozbawiajac sie mozliwosci
      slyszenia tego, co sie dzieje wokol was.
      • Gość: Zdzich Re: Kochani rowerzysci IP: *.ip.netia.com.pl 10.07.10, 14:18
        Rapist zgadzam się z Tobą, że sami rowerzyści powinni z uwagi na
        własne dobro rezygować z jazdy ze słuchawkami. Nigdy na rower ich
        nie zabieram. Natomiast kilka uwag: w Holandii większość dróg
        rowerowych jest przylegających do jezdni i takie drogi "wycina się"
        z jezdni nie z chodników. I w brew mitom drogi rowerowe (lub pasy
        rowerowe) towarzyszą tylko głównym jezdniom (oczywiście określenie
        główne jest dosyć względne). Na pozostałych ulicach rowerzyści
        korzystają z jezdni i istnieje cały system (prawny,
        infrastrukturalny), aby czynili to bezpiecznie. Widać, że coś
        podobnego próbuje robić Gdańsk. Ciekawe czy ten eksperyment przy
        obecnej polskiej mentaloności i stosunkowi do samochodu się uda. Mam
        nadzieję, że tak. I prośba podaj w jakim przepisie jest, że kierowca
        nie może jeździć ze słuchawkami na uszach, bo ja takiego nie znam.
        Oczywiście nie wykluczam, że taki jest. Pozdrawiam.
    • Gość: kolotes Mandat dla rowerzysty za słuchanie muzyki? IP: *.chello.pl 10.07.10, 14:03
      Jestem za właśnie takim traktowaniem.
      Rowerzyści czuja się bezkarni, a w końcu są również uczestnikami ruchu i pewne
      zasady ich również dotyczą.
      Parę lat temu bylem świadkiem podobnego postępowania policji w Niemczech.
      Policjant wolał do rowerzysty, a ten nawet go nie słyszał, wiec dostał
      mandacik, niestety nie wiem na jaka kwotę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka