Gość: postri
IP: *.dip.t-dialin.net
11.07.10, 20:05
Przylecialem po dluzszej nieobecnosci w Kraju do Gdanka. Jade z corka
autobusem do Wrzeszcza. Chce kupic bilet u kierowcy. Nie mam odliczonych
pieniedzy. Kierowca nie ma wydac z 50 zl. Pytam go: jak mam w takim razie
kupic bilet. Odburkniecie: "weź mi dupy nie zawracaj, musze prowadzić."
Uswiadomilem sobie ze jestem w Polsce. Szkoda, ze tak brutalnie.