Prof. Jassem: Bez dymu przyjemniej i przyjaźniej

IP: *.chello.pl 09.11.10, 06:33
Ja jestem jak najbardziej za zakazem, ale te kabiny lotniskowe wyczuwane ze 100m - śmieszne. Niech w klubach będzie tak, jak na lotnisku 5 metrów od kabiny. Problemem nie jest zapach papierosów, problemem jest wypełnienie dymem.
    • megasceptyk czy leczenie uzależnienia będzie refinansowane? 09.11.10, 08:30
      Skoro takie jest parcie na niepalenie
      to może jakiś krok w tym kierunku?
      • Gość: oxygen Re: czy leczenie uzależnienia będzie refinansowan IP: *.chello.pl 09.11.10, 09:24
        To jakiś żart? Wielu ludzi rzuca ten nałóg i daje radę. Nie widzę powodu, dla którego państwo miałoby płacić za czyjś brak chęci. I wiem co piszę- rzuciłam kilka lat temu, po 10 latach palenia.
        A w ramach darmowej, ale bardzo skutecznej terapii proponuję wizytę na oddziale torakochirurgii lub w hospicjum i rozmowę z pacjentami.
        • megasceptyk Re: czy leczenie uzależnienia będzie refinansowan 09.11.10, 16:25
          Ty rzuciłaś jednak stopień uzależnienia
          to cecha indywidualna.
          należysz do grupy szczęsciarzy.

          Co z tymi, których państwo uzależniło
          a teraz odmawia im pomocy
          a wręcz dyskryminuje?
          • Gość: oxygen Re: czy leczenie uzależnienia będzie refinansowan IP: *.chello.pl 09.11.10, 18:05
            Dlaczego uważasz, że to państwo uzależniło? Przeciez nikt nikogo nie zmusza do sięgnięcia po papierosy.
            Rozumiem tok myślenia- szkodliwy produkt jest dopuszczony przez władze, ludzie palą, więc pośrednio państwo jest odpowiedzialne. Ale każdy dorosły człowiek jest na tyle wyedukowany, że świadomie sięgać nie powinien- robi to na własne ryzyko i odpowiedzialność.
            Czy jestem szczęściarą? Nie wiem, ale trafiłam ze swoimi problemami na oddział torakochirurgii AM w Gdańsku. Widziłam jak papierosy niszczą. Na moich oczach starsza pani, bardzo szcześliwa babcia, dusiła się, bo powiększone węzły i woda w płucach uniemożliwiały oddychanie. To był najskuteczniejszy odwyk, jaki mógł mi się przytrafić.
            • megasceptyk Re: czy leczenie uzależnienia będzie refinansowan 09.11.10, 20:17
              Wszyscy wiedzą, że najłatwiej uzależnić dzieci
              i to jest cel marketingowy handlarzy nikotyną.
              Czy Rząd Polski przeznacza środki
              na kampanię informacyjną
              czy skupia się
              na terroryzowaniu już uzależnionych?
    • Gość: behemot Re: Prof. Jassem: Bez dymu przyjemniej i przyjaźn IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 09.11.10, 10:13
      Najgorsi są talibowie lub tlenowi ortodoksi. Ograniczanie przestrzeni publicznej w której tytoń może się pojawić jest słuszne. Całkowite zaś jego eliminowanie z tej przestrzeni, dodam legalnego produktu powszechnie dostępnego, to nie żaden kompromis ale dyskryminacja obywateli używających tego produktu. Jeżeli panu Jassemowi jest przyjaźniej i przyjemniej bez dymu, to mogę go zrozumieć ale niech on zrozumie mnie, któremu jest przyjemniej i przyjaźniej z dymkiem, wśród mnie podobnych. Tak jak przyjemnie mi jest na plaży nudystów i przeganiam z niej tekstylnych. U teksylnych sie nie rozbieram, sznując ich tekstylność. I bym uwierzył w jego troskę o zdrowie tzw. biernych palaczy, biernych zmotoryzowanych, biernych konsumentów alkoholu, itd. gdyby w swojej ustawie dawał możliwość, czy zostawiał furtkę do zakładania palarni tytoniu, czyli miejsc w których można ten produkt konsumować. Kiedyś tak powstawały kawiarnie. Kto kawy nie pił (z różnych względów) tam po prostu nie wchodził. Do burdelu, u nas zwanego agencją towarzyską, też nie wszyscy faceci chodzą ale agencje są. Sam twórca ustawy dopuszcza jakieś palarnie w knajpach, na lotniskach, być może w sejmie, jakies pokraczne twory wewnątrz czegoś. Myslę, że takie palarnie, na skutek represyjnej ustawy będą powstawać. Polacy już nie raz pokazywali, jak obchodzić głupie przepisy i są mistrzami w tej dziedzinie. Padające małe knajpki do 100 m2 powierzchni, gdzie nie będzie można wydzielić przyjemnej i przyjaznej przestrzeni dla palaczy, zrzucą szyldy barów, pubów, i wywieszą palarnia tytoniu, gdzie palacz będzie mógł wejść i za opłatą nabitą na kasę fiskalną wypalić papierosa lub fajkę. Przy okazji palenia zaś skorzystać z internetu, przeczytać prasę, wypić kawę, piwo, wódkę a nawet może coś zjeść. Bo będzie to PALARNIA TYTONIU. Tak jak stacja benzynowa, na której kupisz wszystko a przeznaczona jest dla zmotoryzowanych, zwłaszcza gorzała. I niech żaden tlenowiec nie protestuje, bo widzi, że to palarnia i niech tam nie włazi, jak wstrzemięźliwy nie wchodzi do burdelu czy ateista do kościoła. Tylko po jaką cholerę tak komplikować życie knajpiarzom i palącym? Szanownemu tlenowemu ortodoksowi lubo neoficie przypomnę, że palenie w takich palarniach jest bezpieczniejsze dla biernych palaczy niż korzystanie z samochodów przez zmotoryzowanych dla biernych zmotoryzowanych.
      • Gość: ewa2077 Re: Prof. Jassem: Bez dymu przyjemniej i przyjaźn IP: *.gumed.edu.pl 09.11.10, 12:43
        A ja się bardzo cieszę, że nie będę musiała przebywać w oparach dymy jak bierny palacz...i nie tylko z przyczyn zdrowotnych, po prostu dym śmierdzi. Ale to dotyczy ludzi, którzy nie pala, palacze mają osłabienie węchu i oni nie czują tego zapachu. Zapewniam behemota, że dla ludzi z prawidłowym węchem zapach dymu tytoniowego nie jest przyjemny...
        A odnośnie palenia w samochodzie to się zgadzam, że to straszne, na takiej małej przestrzeni dym tytoniowy, ale to jest kwestia kultury palacza.. Ogólnie, palenie w obecności osób niepalących uważam za nieprawidłowe, niezależnie od miejsca...
        • Gość: behemot 2077 IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 09.11.10, 12:52
          Ogólnie, palenie w obecności osób niepalących uważam za nieprawidłowe, niezależnie od miejsca...
          Zgadzam się. Ale nie rozumiesz problemu, który próbowałem wyłuszczyć. Miejsca dla palaczy, konsumentów legalnego towaru, powinny być. Niepalący nie powinien tam wchodzić, podobnie jak palący nie powinien wchodzić gdzie są tlenowcy. I już.
          • hatake Re: 2077 09.11.10, 13:20
            To nie jest takie znowu "i już". Ktoś niedawno dobrze porównał wydzielanie przestrzeni dla palaczy do wydzielania przestrzeni w basenie dla sikaczy.

            Żeby dym zupełnie odizolować od niepalących konieczne byłoby założenie nad stołami jakichś niesamowitych okapów. Za dużo zachodu.
            • Gość: behemot hatake IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 09.11.10, 16:59
              Zły przykład. Knajp, zwłaszcza tych niewielkich jest znacznie więcej niż basenów, każda najmniejsza wioska ma knajpę i już widzę jak na sygnale będą gnali gliniarze do Świbna bo złożono doiesienie o przestępstwie, czy wykroczeniu. JUż widzę jak chcący mieć "czyste miasto" kryminały zasypią o jednej godzinie komisariaty PP i SM informacjami o palaczach w terenie. Limit paliwa wykorzystany zostanie błyskawicznie i wiadomo co dalej... Gdyby basenów było tyle samo, co knajp i byłyby one prywatne, to z pewnością byś zobaczył, że można sikać do basenu, kąpać się nago, itd. Komu zaś by to nie odpowiadało, chodziłby tam, gdzie kąpiel tylko w dresach dozwolona i ciecz barwiąca wodę po oddaniu moczu jest. Żadne okapy. Czytaj ze zrozumieniem. Palarnia - wstęp dla tlenowców tylko na własną opowiedzialność.
          • Gość: ewa2077 Re: 2077 IP: *.gumed.edu.pl 09.11.10, 13:21
            OK, jeżeli takie miejsca będą dobrze oznakowane, to zgoda..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja