Gość: kazio
IP: *.gdan.gazeta.pl
21.02.02, 16:19
Krew mnie zalewa jak czytam, że radni Gdańska oponują budowę hali widowiskowo-sportowej, twierdząc że
nie
ma na to pieniędzy w budżecie miasta. A na adaptacje budynku po byłym żaku do swoich potrzeb to były
pieniądze? Wtedy poszła gruba kasa, a radni nie przejmowali się tym że nie ma pieniędzy. Jak to jest, że miasto
kilkakrotnie mniejsze od Gdańska, jak Sopot może wyłożyć takie pieniądze? Tam ludzie wiedzą, że to jest
inwestycja w przyszłość, jak będą imprezy sportowe na szczeblu europejskim czy powiatowym, masa ludzi
będzie zalewała trójmiejskie hotele, będą jadać w naszych restauracjach, czyli będą zostawiać u nas kasę. A
jaka to mogłaby być promocja naszych miast na całym świecie. Proponuje naszym radnym by oszczędności to
oni
szukali obcinając sobie swoje diety. Jaka praca taka płaca, czyli zero...