Tymon Tymański: La Strada, czyli zapiski z podróży

18.12.10, 11:58
Boże, z Ryszardem jest coraz gorzej. Myślałem, że ta chwila ciszy z przed chyba 2 tygodni to efekt opamiętania się. Jednak nie. Takiego egocentrycznego grafomana dotąd nie spotkałem.
    • Gość: Y Re: Tymon Tymański: La Strada, czyli zapiski z po IP: 10.10.10.* 18.12.10, 13:07
      Nie podoba się - nie czytaj.
      • Gość: leon to nie czytaj opinii jak ci się nie podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.10, 14:27
        chciałbyś tylko opinie pozytywne? pomysł stosowany 20 lat temu :)
    • Gość: Bez Cenzury Prawda zawsze wychodzi : IP: *.nwrk.east.verizon.net 18.12.10, 16:47
      wzzw.wordpress.com
    • Gość: Bromba Tymon Tymański: La Strada, czyli zapiski z podróży IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.10, 21:23
      Niestety, tru.
    • dabljuzi Ten znow przynudza - te same wypociny 19.12.10, 02:06
      Kto mu wmowil, ze jest dobrym muzykiem, on sam sobie mowil, ze jest w ogole zajebisty z wszystkiego i wypisuje baran te farmazony
      • Gość: kipi Re: Ten znow przynudza - te same wypociny IP: *.swietojanska.net 19.12.10, 22:38
        Rysiu chałturzy w Wyborczej dostając co tydzień wierszówkę. Ale kto w Wyborczej się na to zgadza ????
    • mitorajek kilka luźnych uwag. 19.12.10, 22:35
      Tymon jako muzyk realizuje się doskonale. Nie jest to muzyka bliska mojemu sercu, ale uważam, że jest to wysoki poziom. Poziom podkolorowany polotem, świeżością i inwencją.
      Natomiast co do tekstów pisanych na łamach Gazety - poziom późnego gimnazjum. Niby jakiś wątek jest, ale słaby, jakiś taki płytki i niestabilny. Mało znaczący w ogóle.Takie pisanie dla pisania. Znaczy nie dla pisania, ale dla tych kilku talarów, bo przecież nie za darmo. Ale i to nie jest najgorsze, bo nawet jak nie ma tematu to można bawić się formą - takimi doznaniami estetycznymi - forma dla uciechy czytających. Dobry smak i soczystość słowa pisanego. A tutaj po raz kolejny kicha, kicha, kicha....nic się nie dzieje - jak w polskim kinie (żeby nie było, że ja też nie potrafię zrobić sobie porównania do czegoś interesującego w kinematografii i "błysnąć" tym że jestem wyjątkowy bo coś tam oglądam) - Panie Tymon żółta kartka - ogarnij się Pan i rób to co robisz doskonale - rób muzykę - na chwałę swoją i swojego talentu muzycznego. Nie sprzedawajmy się za garść srebrników.
      Pozdro dla wszystkich. Koniec i bomba
      • Gość: czytatielka Re: kilka luźnych uwag. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 10:23
        Mitorajek !
        Ty też lubisz bawić się formą . Ja to całkiem rozumiem- to taki " domowy środek" na gorsze samopoczucie. Dla tej krótkiej chwili, która spowoduje uśmiech w naszym wnętrzu (nierzadko rechot -trochę złośliwy ) jak wyrzucimy z siebie coś na kształt okrucha, który nas krztusi.
        Talent muzyczny Pana Tymona też za wielki nie jest - inaczej skupił by się na nim a nie rozmieniał na drobne.
        A ,że "dla talarów to robi "- to czyż nie z tego właśnie się usprawiedliwiał w tym artykule?
        Nic wstydliwego. Cale setki książek napisano , aby radzić maluczkim : jak się dobrze zaprezentować ( czyt. sprzedać ) w pracy lub w towarzystwie. I tak można by długo, ale jak miło , że tak marniutki artykuł pobudził do myślenia. Ba, nawet mnie do skreślenia kilku słów-
    • Gość: czytatielka Tymon Tymański: La Strada, czyli zapiski z podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.10, 09:30
      Moi Mili !

      Poniżej rzeczony Tyman doszedł do wniosku, do którego powinien dojść każdy średnio rozgarnięty człowiek w wieku 20-25 w porywach tuż przed trzydziestką ( mam nadzieję, że on nie ma więcej ) – a mianowicie , że życie jest ciągłą wędrówka i poszukiwaniem – co było dokładnie przesłaniem wymienionego filmu Felliniego- ; a wg mnie w parafrazie : człowiek zajmuje się całe życie szukaniem czegoś czego się nie zgubiło.

      PS. Ciągłe poszukiwanie sensu życia lub drogi życiowej oddala nas od prawdziwego życia czyli tego co się dzieje tu i teraz, wokół nas - z tego trzeba czerpać a broń boże nie pomijać ludzi , którzy są wokół nas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja