Gość: es IP: *.ip.jarsat.pl 28.02.11, 17:39 Zawsze to łatwiej 1% podatku wyszarpać... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: alojzy Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom zagi... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.02.11, 17:55 ku pamięci mięci ku pa wpisał się alojzy du pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 09:17 a może by tak lepiej pomagać rodzinom które jeszcze mają dzieci? uczyć że trzeba rozmawiać bo z tego co piszą o Iwonie wynika że jej matka za wiele o niej nie wiedziała! może trzeba powiedzieć że to szczyt nieodpowiedzialności pozwolić swojemu dziecku wracać po nocy samemu, że trzeba było dać chociaż na taksówkę albo odebrać! pomóżmy tym co jeszcze mają szanse uchronić swoje dzieci, bo potem zostają tylko wyrzuty sumienia i ból! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom in IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 09:34 Pamiętacie sławetny marsz dla Iwony? Zastrzeżono, że jest to tylko marsz dla Iwony, a sprawą innych zaginionych niech się martwią ich rodziny. Dlatego nie wierzę tzw. "bliskim Iwony". Ktoś chce się obłowić przy okazji. Założę się, że palcem by nie tknięto w bucie, gdyby to było za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d. Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom in IP: *.xdsl.centertel.pl 06.07.11, 13:03 eh ty oszołomko z wizazu, jeszcze cie boli, ze nawet nie liznełas tej sławy o ktorej tak marzyłas? Odpowiedz Link Zgłoś
andreas077 Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom in 01.03.11, 10:28 "Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest." - Johann Wolfgang Goethe Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom zagi... 01.03.11, 10:46 "Stowarzyszenie na rzecz Rodzin Osób Zaginionych "Iwona" tworzy około 20 osób." Nieprawda, tego stowarzyszenia nie ma. Może będzie. Trochę precyzji i bez manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiary77 Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom za 06.03.11, 17:15 pablobodek napisał: > "Stowarzyszenie na rzecz Rodzin Osób Zaginionych "Iwona" tworzy około 20 osób." > Nieprawda, tego stowarzyszenia nie ma. Może będzie. > Trochę precyzji i bez manipulacji. > Oczekiwanie na wpis w KRS to czasem ponad miesiąc, ale bardzo dobrze się stało, że jednak dopięto tego, co wielu oszołomom tak bardzo przeszkadzało i było przedmiotem siania fermentu na wielu różnych forach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kumak Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom IP: *.net.stream.pl 06.07.11, 20:28 Bardzo dobrze, ze nareszcie jest jakis ruch oddolny w sprawie zaginiec wielu mlodych osob. Skoro nasze panstwo jest takie bezradne to musimy sobie radzic sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom IP: *.si.res.rr.com 06.07.11, 21:48 najpierw zalozycielka organizacji niech opowie jak pomogla swojej corce. Co udalo jej sie w tej sprawie osiagnac bo dotychczas dziewczyny nie ma i nawet ciala tez nie ma. Organizacja powinna raczej sie nazywac "jak nie znalezc zaginionej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nickt Re: Bliscy Iwony Wieczorek chcą pomóc rodzinom IP: *.cable.gdansk.turmak.pl 11.07.11, 11:53 przeciez to pseudo "stowarzyszenie" nie powstalo. wniosek wycofano, a grupka zapalencow rozpierzchla sie w mroku. Zapytajcie P. Joanny, o nicku quuenn, ktora tak chetnie udzielala sie na forum gp, ale tylko do pewnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowe nowe materiały IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 12:18 O tym, jaka była Iwona przez ostatnie 10 miesięcy powiedziano już niemal wszystko. Była i najgrzeczniejszą na świecie, pilną maturzystką, córeczką, która nie ma przed swoją mamą żadnych tajemnic, dyskotekowym latawcem, dziewczyną utrzymującą się ze sponsoringu i luksusową call-girl, umawiającą się tylko z wybranymi osobami z tzw. wyższej półki. Jaka jest prawda o Iwonie? Najbliżsi Iwony od momentu jej zaginięcia przez długi czas popełniali ogromny błąd, starając się przedstawić Iwonę jako kogoś, kto nigdy nie miał styczności z czymkolwiek dwuznacznym. Czytelnicy gazet, widzowie serwisów informacyjnych i użytkownicy forów internetowych poznali Iwonę jako grzeczną, spokojną dziewczynę, która przed swoją mamą nie ma i nigdy nie miała żadnych tajemnic. Dlaczego? Być może mama Iwony była przekonana, że tak właśnie jest. Być może chciała w to wierzyć. Tego nie wiemy. Rozumiemy, że osoba przeżywająca dramat zaginięcia dziecka chce je widzieć idealnym. Ale to był błąd. Błąd, który – nie boimy się tego powiedzieć – mógł kosztować wiele miesięcy śledztwa. Gdyby od samego początku prawda o Iwonie była znana, gdyby nie medialny nacisk na utrzymywanie takiego a nie innego wizerunku Iwony, prawdopodobnie również wcześniej zaczęliby pojawiać się świadkowie, którzy otwarcie mówią to, co wiedzą na temat Iwony. Dlaczego? Kiedy w internecie pojawił się wpis mówiący o niejednokrotnej obecności Iwony na dwuznacznych imprezach u jednego z lokalnych „bonzów”, później skopiowany przez inną użytkowniczkę, w błyskawicznym tempie została ona namierzona, ustawiona na powrót w szeregu a informacje zdementowane. Co ciekawe – detektyw Krzysztof Rutkowski, który zajmował się poszukiwaniem Iwony nie odnalazł pierwotnej autorki tej informacji a jedynie użytkowniczkę, która tę informację skopiowała. Ciekawe? Zdumiewające? Ciekawe może i tak, zdumiewające absolutnie nie. W jaki sposób można namierzyć kogoś, kto coś napisał w internecie? Albo po numerze IP, albo trzeba tę osobę znać i wiedzieć, że to ona napisała. Gdyby detektyw Rutkowski dotarł do IP tej użytkowniczki i dzięki temu numerowi ustalił jej tożsamość, to przede wszystkim zostałoby złamane prawo – takie dane operatorzy mogą przekazywać jedynie organom ścigania. Detektyw nie miał prawa wejść w posiadanie tych danych. W takim przypadku słyszelibyśmy w mediach o zarzutach postawionych osobie, która te dane przekazała, a nic takiego nie nastąpiło. Jeżeli jednak wszedł w ich posiadanie, to co stało na przeszkodzie, żeby ustalił dane pierwszej autorki, czyli źródła tej informacji? Wydaje się, że skoro ustalił jedną osobę, to drugą też powinien ustalić. Zwłaszcza, że tylko zdementowanie informacji zamieszczonej przez jej źródło byłoby jakkolwiek wiarygodne. Tego detektyw Rutkowski nie zrobił. Wydaje się, że namierzenie po IP jest w tym przypadku niezbyt prawdopodobne. Czyli zostaje druga opcja – detektyw wiedział, kto ten wpis skopiował, dlatego nie miał problemu z dotarciem do tej osoby, nagraniem jej „samokrytyki” i ze zdementowaniem jej informacji. O co chodzi? Czy jest możliwe, że – po zamieszczeniu tej informacji na forum po raz pierwszy – ważne było, żeby ją zdementować, bo niezrobienie tego pozostawiło by bardzo negatywne wrażenie na budowanym wizerunku grzecznej dziewczyny? Czy jest możliwe, że zamieszczenie tej informacji po raz drugi, przez drugą użytkowniczkę było celowe i zostało dokonane tylko po to, żeby do tej użytkowniczki można było „dotrzeć”, usłyszeć od niej „prawdę” a całą informację bezpiecznie „zdementować”? Również dlatego, żeby nikt w przyszłości nie miał odwagi mówić o podobnych rzeczach? Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Iwona nie była tak grzeczna, tak idealna, jak to w pierwszych miesiącach było przedstawiane. Nie wiemy o niej jeszcze wielu rzeczy, wiele informacji potwierdzamy. Pewnych rzeczy jesteśmy już jednak pewni. W jednej z pierwszych publikacji prasowych, w wypowiedzi Kasi, przyjaciółki Iwony, Paweł – jeden z mężczyzn bawiących się krytycznej nocy wraz z Iwoną w Dream Clubie – przedstawiony jest jako chłopak Iwony. To również zostało szybko zdementowane. Tym razem częściowo zgodnie z prawdą. Nie był to taki związek, o którym można powiedzieć, że jest związkiem dwojga zakochanych ludzi. Był to związek oparty na wzajemnych „usługach” – ze strony Pawła były to usługi finansowo-materialne, ze strony Iwony chodziło o „bywanie” z Pawłem na imprezach, również seks. To potwierdziło nam kilkoro z jego znajomych. Nie oceniamy Iwony. Nie chcemy pokazać, że była złą osobą. Chcemy pokazać, że była prawdziwa. A ta prawda jest inna, niż początkowo przedstawiali najbliżsi. Pokazujemy to dlatego, żeby uzmysłowić, że ukrywanie prawdy mogło mieć znaczący wpływ na losy poszukiwań Iwony i ustalenia prawdy o jej zaginięciu. Dotarliśmy do osób, które potwierdzają jej związki o podobnym charakterze z innymi mężczyznami. Nie będziemy tego opisywać szczegółowo. Weryfikując te wszystkie informacje braliśmy pod uwagę, że możemy być wprowadzani w błąd. Że może jednak wersja podawana przez najbliższych jest prawdziwa. Żeby się upewnić, przeanalizowaliśmy powrót Iwony do domu kluczowej nocy. Jej mama powtarzała wielokrotnie, że Iwona nie mając pieniędzy na taksówkę ani możliwości powrotu do domu z kimś ze znajomych, zawsze dzwoniła do niej – o każdej porze nocy. To po pierwsze stoi w sprzeczności ze słowami Adrii, która na temat wystawienia na balkon torebki Iwony, w której było między innymi klucze od mieszkania powiedziała - nie raz tak robiłyśmy. Te słowa potwierdzają, że nocny, pieszy powrót Iwony do domu nie zdarzył się po raz pierwszy, nie był wyjątkiem. Więc albo mama Iwony nie mówi prawdy celowo, albo po prostu (chcemy w to wierzyć) nie ma pojęcia o takich powrotach wcześniej, gdyż nic złego w ich trakcie się nie zdarzyło. Ale to potwierdza, że Iwona nie mówiła jej o wszystkim, że miała tajemnice. I druga weryfikacja. Wiemy, że Iwona była w Hotelu Chińskim. Wiemy, że czekała na czyjś telefon bądź sms. Czyj? Jeśli to, co mówi jej matka jest prawdą, jeśli Iwona zawsze mogła do niej zadzwonić, nawet w środku nocy, to właśnie ona była tą osobą, na której telefon Iwona czekała. Jeśli tak nie było – znowu mamy dowód, że Iwona nie o wszystkim wiedziała. Ale jeśli tak było – pojawia się najistotniejsze pytanie: dlaczego się nie doczekała? Staramy się zrozumieć, dlaczego Iwona była przedstawiana w taki sposób. Czy miało to na celu cokolwiek więcej, niż tylko wyidealizowanie we własnych oczach dziecka w obliczu takiego dramatu? Być może tak. Ale mogło mieć też inny cel. W rodzinie Iwony od dawna nie układało się najlepiej. Nie jest tajemnicą – dość otwarcie mówią o tym sąsiedzi – że nie raz dochodziło do awantur, kilkakrotnie Iwona wraz z matką były dosłownie wyrzucane z domu przez ojczyma Iwony, obecnego męża jej matki. Największy konflikt był właśnie pomiędzy Iwoną a nim. Na temat jego przyczyn słyszeliśmy wiele. Brak nam jeszcze dowodów, żeby te informacje potwierdzić a tym bardziej – pisać o nich. Wiemy i możemy powiedzieć tylko, że ten konflikt był bardzo potężny. Czy wobec tego należało ukrywać prawdę o Iwonie, żeby ukryć prawdę o sytuacji w jej domu? Tego również nie wiemy. Wiemy, powtórzymy to po raz kolejny, że gdyby od samego początku prawda o Iwonie nie była tak starannie skrywana, być może zagadka jej zaginięcia rozwiązałaby się już dawno. Koniec cytatu. Poza tym autor/zy pisali, że policja popełniła w tej sprawie bardzo dużo błędów i coś o tym, że trafili na miejsce, gdzie przecinają się ścieżki Iwony, jej znajomych, ludzi z półświatka i prawdopodobnie przedstawicieli organów. Wczoraj na stronie była informacja, że jadą do Trójmiasta. Dzisiaj rano strona zamknięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forum GP24 Iwona Kinda - oświadczenie IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 16:24 forum.gp24.pl/kto-widzial-iwone-wieczorek-t47160/page__st__80960 Napisano 22 lipiec 2011 - 15:24 #80980 Szanowni Państwo! Dziękuję za ten rok w którym wiele osób pomagało w nagłaśnianiu sprawy zaginięcia mojej córki Iwony. To był jednak także rok ludzi nieuczciwych, żerujących na mojej tragedii, wyciągających moje prywatne sprawy małżeńskie, robiących z mojej córki prostytutkę, a ze mnie celebrytkę. Chciałabym w związku z tym ustosunkować się do kilku rzeczy. Współpracę z Internautami uważam za zakończoną. Dziękuję Wam za ten rok pomocy przy nagłaśnianiu sprawy dotyczącej zaginięcia mojej córki Iwony. Jednak to, co się wokół tego zaczęło dziać (plotki, pomawianie,grzebanie w moim prywatnym życiu, i.in.) jest powodem, dla którego postanowiłam nie informować więcej Internautów o jakichkolwiek wątkach i nowych śladach dotyczących tej sprawy. Przy tej okazji chciałam, wyjaśnić także trzy istotne kwestie, które dzielą Internautów, a nie zostały wyjaśnione : - King of Crimson przestał być administratorem oficjalnej strony Iwony kiedy okazało się, że wyłudza od ludzi pieniądze na dużą skalę, sprawą zajęła się policja. - Sprawa Stowarzyszenia – do dziś nie jest mi wiadome, co w tej sprawie się dzieje. Oświadczam, że od początku zakładania Stowarzyszenia nie mam żadnego wpływu na dysponowanie danymi personalnymi jego członków, nie wiem też, czy Stowarzyszenie zostało założone, czy nie. Nie mam dostępu do dokumentacji Stowarzyszenia. - Doszły mnie słuchy, że Queen posądzana jest o pożyczanie pieniędzy od ludzi poznanych w związku ze sprawą Iwony. Nie jest mi na ten temat nic wiadomo, mogę tylko potwierdzić, że kilkakrotnie pożyczała pieniądze ode mnie, mojego męża i jeszcze trzeciej osoby, która chce pozostać anonimowa. Po kilkakrotnych naciskach część pieniędzy została nam zwrócona. W związku z powyższym oświadczam, że więcej nie będzie między mną, a Internautami żadnego łącznika przekazującego informacje w sprawie Iwony. Mam dość plugawych i anonimowych postów, robienia telenoweli z mojego życia oraz fałszywych sprzymierzeńców. Jestem zdruzgotana tym, co się wokół tej sprawy porobiło, dlatego nie będę już więcej nic prostować, wyjaśniać ani oświadczać. W razie wątpliwości czy jestem osobą za którą sie podaję prosze sprawdzic: 692 569 160 Z poważaniem Iwona Kinda Odpowiedz Link Zgłoś