Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o m...

06.03.11, 11:05
Refundujmy wszystko nierobom!

Może koniaczek uzależnionym od alkoholu?
Bezpłatne panienki dla seksoholików, wszak to też uzależnienie?
Dokąd zmierza ten system!?
    • 3miastoorg Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o 06.03.11, 15:10
      Jakbyś dowiedział się więcej o temacie, to może byś wiedział "dokąd zmierza ten system" i przestał być ignorantem. Zdaje się że terapia metadonowa to najlepsze rozwiązanie dla uzależnionych od tego typu używki. Alkoholizm i seksoholizm leczy się w inny sposób. Nie rozumiem, dlaczego żyjąc w społeczeństwie uzależnionym od różnego rodzaju rzeczy, mamy odmawiać pomocy ludziom chcącym od uzależnienia uciec?
    • Gość: IXI Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.net.stream.pl 06.03.11, 15:17
      Dobrze napisane. Place co mc prawie piecset zl na sam NFZ nie po to zeby fundowal leki dla narkomanow. Narkomania czy alkoholizm nie sa zakazne, nie mozna tez ich zlapac przewracajac sie na ulicy. Podobnie nie powinno tez byc refundowane leczenie AIDS itp chorob, ktorymi trudno sie zarazic.
      • Gość: c, Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 06.03.11, 15:53
        które gimnazjum kończyłeś?
        • Gość: lucek Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.wapgw.era.pl 06.03.11, 16:58
          Czy to wazne ktore? Madrze gada, narkomanow leczyc ciezka praca a nie metadonem.
          • Gość: c Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 06.03.11, 18:03
            znasz jakieś udokumentowane przykłady leczenia narkomanów "ciężką pracą"? Nie wiem skąd u niektórych pomysły rodem z systemów totalitarnych?
            • lmblmb Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o 06.03.11, 18:13
              Gość portalu: c napisał(a):

              > znasz jakieś udokumentowane przykłady leczenia narkomanów "ciężką pracą"? Nie w
              > iem skąd u niektórych pomysły rodem z systemów totalitarnych?

              Jak to skąd? W takim systemie się wychowali.
            • Gość: IXI Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.net.stream.pl 06.03.11, 20:41
              Jesli narkoman pracuje i oplaca NFZ to prosze bardzo, niech go lecza za publiczne srodki. Mnie metody leczenia narkomanow i ich skutecznosc nie interesuja. Mnie interesuje leczenie grypy, zoltaczki, zlaman, itp...
              • lmblmb Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o 07.03.11, 08:04
                Gość portalu: IXI napisał(a):

                > Jesli narkoman pracuje i oplaca NFZ to prosze bardzo, niech go lecza za publicz
                > ne srodki. Mnie metody leczenia narkomanow i ich skutecznosc nie interesuja. Mn
                > ie interesuje leczenie grypy, zoltaczki, zlaman, itp...

                Jaka jest różnica między grypą, alkoholizmem a uzależnieniem od heroiny?
          • lmblmb Gdzieś to wyczytał? 06.03.11, 18:12
            Gość portalu: lucek napisał(a):

            > Czy to wazne ktore? Madrze gada, narkomanow leczyc ciezka praca a nie metadonem
            > .
            Gdzieś to wyczytał? Chemiczne uzależnienia pracą? W którym ośrodku to się udało? Pewnie tylko u Rydzyka. Chłopie, złej stacji słuchasz.
    • janczar42 Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o m... 06.03.11, 18:48
      I bardzo słusznie /jak tytuł reportażu/,bo żadne substytuty za społeczne środki nie wyzwolą narkomana z uzależnienia.A tych środków jest nieustannie brak dla naprawdę potrzebujących ciężko chorych.Trzeba było myśleć jak ostrzegano przed "braniem",a nie lamentować że potrzebny metadon i ewent.trzeba trochę pojeździć po kraju.Z doświadczenia życiowego wiem że tylko praca nad sobą może rzeczywiście pomóc.A przeważnie to niestety żałosne stwierdzenie że branie =cztery deski pod śmietnikiem - taka rzeczywistość i nie ma żadnego metadonu czy innego leku.
    • Gość: erf Re: Narkomana nikt nie traktuje poważnie. Walka o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 16:38
      > Refundujmy wszystko nierobom!
      >
      > Może koniaczek uzależnionym od alkoholu?
      > Bezpłatne panienki dla seksoholików, wszak to też uzależnienie?
      > Dokąd zmierza ten system!?


      Nie porównuj sexoholizmu z uzależnieniem od narkotyków bo to dwie rózne sprawy. Sexoholik nie zginie jak nie za..cha sobie co wieczór... będzie miał co najwyżej dyskomfort z tego powodu. narkoman po prostu jest chory i psychicznie a zwłaszcza fizycznie - zginie jeśłi mu się nie pomoże. Niewiele osób zdaje sobie sprawę że biorąc raz narkotyk praktycznie do momentu detoxu metabolity i niektóre związki zawarte w narkotyku odkładają się w organizmie. Dotyczy to także niektórych najlżejszych narkotyków jak np marihuana uzdatniana chemikaliami wbrew temu co niektórzy sądzą jakoby nie dało się jej uzdatnić.
      Faktem jest że większość narkomanów staje się nimi z głupoty ale duża część po prostu to normalni ludzie którzy maja słabą psyche i nie radzą sobie ze stresem popadając w narkotyki wiec czemu im nie pomóc skoro są takie możliwości? Moż enie leczmy ofiar wypadków które naruszyły przepisy ruchu drogowego albo nie ratujmy topielców co idiotycznie ryzykują życiem na kąpieliskach?
      To i tak jest o niebo lepiej niż 30 lat temu kiedy ludzie w ogóle nie wiedzieli co niesie ze sobą ładowanie kompotu i co później z tego wynikło bo przecież mieliśmy pół mln narkomanów którym nie wiadomo było jak pomóc i do tego kilkanaście tyś zgonów ludzi którzy truli się tym dziadostwem.
      Kłopot polega na tym że ci ludzie nawet jak ten metadon da jakiś skutek to po zakończeniu kuracji nie wiedzą co z sobą zrobić, nie mają innego środowiska niż stare w którym ćpało się i ćpać będzie... wiec wracają do pompki i kółko się zamyka.
      Alkoholizm to ten sam problem tylko alkohol nie wyniszcza tak szybko i bezwzględnie jak twarde narkotyki a także nie uzależnia w takim stopniu jak narkotyk choć też to zależy od osobnika. Z alkoholizmem można żyć kilkadziesiąt lat a z heroiną ile? Góra 10-12lat.
      jeszcze inna sprawa to to że są osoby ktore można zaklasyfikować jako przypadki beznadziejne które nie chcą się leczyć i one są skazane na agonię ale tu święty boże nie pomoże.
Pełna wersja