Dodaj do ulubionych

Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykonce...

IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 06:37
Mózg sobie załatwcie, a nie klauzulę sumienia.

Do lat 50tych sumienie nie pozwalało kierowcom wozić czarnych razem z białymi. Przecież po coś Bóg jednych rozróżnił ludzi na kolory. Na szczęści, o ile towar jest w sklepie, to PIH może pogonić katofaszystów.
Obserwuj wątek
    • ax222 Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykonce... 09.03.11, 07:13
      "aptekarze też mają prawo do tego, by szanować ich przekonania"

      I w imię tego prawa odbiera się prawa reszcie społeczeństwa.

      "Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych"

      Nie są. Tak samo jak ja nie jestem zmuszany do sprzedaży alkoholu czy papierosów. Skoro nie podobają mi się wszystkie aspekty wykonywananego zawodu, to go nie wykonuję, a nie strzelam fochy. Może jako urzędnik też przestanę obsługiwać klientów, których wygląd albo światopogląd mi nie odpowiada? Albo jako kierowca przestanę wozić w autobusie kobiety po skrobance?

      Szkoda tylko, że katolicy tak wybiórczo dbający o sumienia nie proponują wprowadzenia takich klauzul w przypadku sprzedaży alkoholu, papierosów, kosmetyków testowanych na zwierzętach, mięsa z uboju itp.

      A w ogóle gdzie tych prezerwatyw się nie sprzedaje? W Starogardzie?
      No to właściwą starogardzką aptekę omijajmy z daleka; jak oszołomom spadną obroty, to i moralność im zmięknie; dla większości katotalibów kasa jest jednak ważniejsza od sumienia...

      • karmarys Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 13:08
        no nie do końca. trzeba rozróżnić czy taki farmaceuta pracuje w aptece czy posiada aptekę. Jeśli pracuje a właściciel nie ma nic przeciwko antykoncepcji to rzeczywiście zmiana zawodu (albo apteki ;). ale jeśli posiada aptekę to powinien mieć prawo sprzedawać (lub nie) co mu się tylko podoba łącznie z misiami Haribo i włoszczyzną.
        a porównaniem sytuacji do piekarza sprzedającego białe pieczywo było lekkim strzałem w stopę, ponieważ myślę, że każdy piekarz ma prawo nie sprzedawać białego pieczywa z jakiegokolwiek powodu.
      • andrzejto1 plecenie bzdur 09.03.11, 14:07
        ax222 napisał:

        > "aptekarze też mają prawo do tego, by szanować ich przekonania"
        >
        > I w imię tego prawa odbiera się prawa reszcie społeczeństwa.


        Jak nie ma w sklepie ulubionego gatunku jabłek to idziesz do innego i nikt normalny na ciele i umyśle nie robi z tego powodu problemów. Tu jest taka sama zasada.

        >
        > "Farmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych"
        >
        > Nie są. Tak samo jak ja nie jestem zmuszany do sprzedaży alkoholu czy papierosó
        > w. Skoro nie podobają mi się wszystkie aspekty wykonywananego zawodu, to go ni
        > e wykonuję, a nie strzelam fochy. Może jako urzędnik też przestanę obsługiwać k
        > lientów, których wygląd albo światopogląd mi nie odpowiada? Albo jako kierowca
        > przestanę wozić w autobusie kobiety po skrobance?

        Zasada swobody prowadzenia działalności gospodarczej mówi że, sprzedaję towar jaki chcę, za ile chcę i komu chcę. Antykoncepcja nie jest refundowania więc pozamiatane. Jak ci się to nie podoba to idziesz gdzie indziej.
        Proste jak konstrukcja cepa.


        > Szkoda tylko, że katolicy tak wybiórczo dbający o sumienia nie proponują wprowa
        > dzenia takich klauzul w przypadku sprzedaży alkoholu, papierosów, kosmetyków te
        > stowanych na zwierzętach, mięsa z uboju itp.

        Bo to nie podlega konkretnym regulacjom prawnym dotyczącym klauzuli sumienia A raczej podlega o tyle, że znów masz swobodę prowadzenia działalności. Jak nie starasz się o koncesję to nie sprzedajesz wódki. Co do reszty, to możesz to zrobić. Proszę o podanie przepisu prawa który tego ci zabrania.


        > A w ogóle gdzie tych prezerwatyw się nie sprzedaje? W Starogardzie?
        > No to właściwą starogardzką aptekę omijajmy z daleka; jak oszołomom spadną obro
        > ty, to i moralność im zmięknie; dla większości katotalibów kasa jest jednak waż
        > niejsza od sumienia...
        >

        Róznie to z tym jest. Dokładnie to samo można powiedzieć o wielu antykatolach.
        Podobno ateiści i lewicowcy walczą ze stereotypami, więc czego je stosujesz??
        • ax222 Re: plecenie bzdur 09.03.11, 14:54
          Rozpisałeś się, a nie uzwględniłeś jednej rzeczy: prawa farmaceutycznego, jego wymogów oraz tego, ze rynek ten jest rynkiem regulowanym.

          > Podobno ateiści i lewicowcy walczą ze stereotypami, więc czego je stosujesz??

          Bo nie jestem ani jednym, ani drugim.
          • andrzejto1 Re: plecenie bzdur 09.03.11, 15:31
            ax222 napisał:

            > Rozpisałeś się, a nie uzwględniłeś jednej rzeczy: prawa farmaceutycznego, jego
            > wymogów oraz tego, ze rynek ten jest rynkiem regulowanym.

            Proszę o podanie przepisu który zmusza aptekę do posiadania na stanie CAŁEGO asortymentu leków dostępnych na rynku. I do jego sprzedawania.


            > > Podobno ateiści i lewicowcy walczą ze stereotypami, więc czego je stosuje
            > sz??
            >
            > Bo nie jestem ani jednym, ani drugim.
              • andrzejto1 Re: plecenie bzdur 09.03.11, 15:39
                maura4 napisała:

                > Diane, OC, Cyprest, Rig. Reszty szukaj sam.

                Post nieco wyżej :
                tabletek antykoncepcyjnych refundowane przez NFZ jest JEDEN rodzaj, jest to Rigevidon, lek II generacji bodajże, którego ginekolodzy nie chcą wypisywać ze względu na to że są już tabletki lepsze, mniej szkodzące organizmowi.

                Nie wiem kto ma rację. Jeśli jesteś w stanie zeskanować listę leków refundowanych, to zwracam honor. Jeśli nie, sama rozumiesz...
                • Gość: Luiza Re: plecenie bzdur IP: *.dynamic.chello.pl 09.03.11, 16:30
                  tak trudno zajrzeć do dr gugla?
                  rigevidon i cyprest ma ZUPEŁNIE inny skład, zawierają inny gestagen, ponadto leki różnią się techniką produkcji i substancjami pomocniczymi, co też ma wpływ na działanie. Jeśli już chcesz byuć ekspertem w antykoncepcji zrób minimalny wysiłek zamiast cytować co popadnie.
                  • Gość: kasik Re: plecenie bzdur IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 16:09
                    nie mogę się z Tobą zgodzić, choć bym chciała :(

                    mycrogynon, rigevidon i steridil 30 są przede wszystkim antykonceptami, choć jako ważniejsze (nie wiem czemu) wpisane jest leczenie bolesnych obfitych miesiączek i innych zaburzeń związanych z owulacją. skład mają mniej więcej podobny (dwa główne składniki są takie same, zapewne w innej dawce). teoretycznie są to leki na owulację, których skutkiem jest antykoncepcja.

                    natomiast cyprest, diane, oc i syndi są to leki na trądzik, hirsutyzm i inne choroby, które są pochodną nadmiernej ilości androgenów w organizmie. przy cyprest jest wręcz napisane, że nie wolno go stosować jako antykoncepcje i po 3-4 cyklach należy go wyłączyć z leczenia i ew. zabezpieczać się w inny sposób lub innym antykonceptem.

                    stąd zarzuty niektórych środowisk, że w Polsce nie refunduje się antykoncepcji. no bo się nie refunduje. nie ma działu na wykazie - leki antykoncepcyjne. nie wiem czemu leki wymienione przeze mnie jako pierwsze nie traktuje się jak antykoncepcję.

                    a już w ogóle odpuszczę sobie fakt, że leki te są lekami starej generacji, na rynek dawno (bo już z 8-10 lat temu) weszły leki nowoczesne, z mniejszą ilością hormonów, niewywołujące skutków ubocznych, lepiej tolerowane przez organizm. to temat na oddzielną dyskusję.

                    a tabletki to tylko jeden ze sposobów. a plastry? spirale? zastrzyki?
                    • andrzejto1 Re: plecenie bzdur 09.03.11, 18:34
                      Gość portalu: kasik napisał(a):

                      > nie mogę się z Tobą zgodzić, choć bym chciała :(
                      > stąd zarzuty niektórych środowisk, że w Polsce nie refunduje się antykoncepcji.

                      To mogę powiedzieć tylko jedno. Jeśli brakuje kasy na leczenie chorych na raka, to zwykłym sukinsyństwem jest wymaganie aby antykoncepcja była refundowana. Nie wspominam o tym, że nie do końca rozumiem z jakiego powodu za pieniądze podatników ma być sponsorowane czyjeś bzykanie.

                      > no bo się nie refunduje. nie ma działu na wykazie - leki antykoncepcyjne. nie
                      > wiem czemu leki wymienione przeze mnie jako pierwsze nie traktuje się jak antyk
                      > oncepcję.
                      >
                      > a już w ogóle odpuszczę sobie fakt, że leki te są lekami starej generacji, na r
                      > ynek dawno (bo już z 8-10 lat temu) weszły leki nowoczesne, z mniejszą ilością
                      > hormonów, niewywołujące skutków ubocznych, lepiej tolerowane przez organizm. to
                      > temat na oddzielną dyskusję.
                      >
                      > a tabletki to tylko jeden ze sposobów. a plastry? spirale? zastrzyki?
                      • maura4 Re: plecenie bzdur 09.03.11, 18:55
                        A co ty andrzeju opowiadasz ? Nam brakuje pieniędzy na leczenie ? Niemożliwe? Czy nasze państwo byłoby stać na utrzymywanie urzędników innego państwa, finansowanie ich działalności kwotą co najmniej 5mld. zŁ ( dane sprzed kilku lat), gdyby Polakom czegokolwiek brakowało ?
                          • Gość: gość do przyziemnego IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.03.11, 00:20
                            To według twojej logiki tylko ci,którzy mają pieniądze na antykoncepcję mogą uprawiać seks?A bezrobotni ,albo studenci już nie mogą,bo grozi im niechcina ciąża,a potem niechciane dziecko?To wówczas takie dzieci na pewno będą wychowywane na koszt podatnika.W ten właśnie sposób,gdy antykoncepcja jest dla ''bogaczy'' niezamożni i ich niechciane dzieci poszerzają granice ubóstwa w Polsce.
                            W tym kraju są pieniądze,tylko nie są one rozdzielane jak należy.Według katolskich polityków ważniejsze są bonusy na kościół, niż służba zdrowia,dofinansowanie amerykańskich wojenek niż pomoc socjalna,piłka nożna ,niż dostęp do szerokopasmowego internetu.Przez takie wybory polskie społeczeństwo będzie na marginesie UE.
                            • Gość: PrzyZiemny Re: do przyziemnego IP: 146.197.246.* 10.03.11, 01:23
                              Tak, właśnie tak uważam. Studenci, bezrobotni, chorzy zasługują na pomoc podatnika w formie rzeczy bez których nie można żyć: domu, jedzenia itp. Seks to nich nie należny. Udostępnianie wszystkim dostęp do antykoncepcji (na koszt podatnika) po to żeby mieli przyjemność? Jest to wprawdzie szlachetne ALE nieodzowne. Poza tym antykoncepcja nie jest 100% pewna. Jeśli cie nie stać na antykoncepcje nie stać cie również na wychowanie "wpadek". Oh, ale dla ciebie pewnie nie ma sprawy bo wtedy zafundujesz im aborcje na koszt państwa. Żeby mieć seks trzeba wpierw być przygotowanym na jego konsekwencje.

                              Czy życie na własny rachunek jest możne dla ciebie tak trudnym konceptem?
                              • Gość: gość Re: do przyziemnego IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.03.11, 16:33
                                Ty też zacząłeś uprawiać seks,gdy zacząłeś żyć na własny rachunek?To znaczy kiedy?Jak miałeś 20-kilka lat?A gdy zasilisz grono bezrobotnych,(albo twoja połowica) to ''przyjemność seksu'' już nie będzie ci się należała? A jak wyobrażasz sobie pomoc społeczną potrzebującym,czy powinna być ona wyraźnie określona:macie tu zasiłek,ale nie wydawajcie na antykoncepcję,nie ważcie się!(Wielki Brat patrzy?)
                                Oczywiście,że nie ma 100% skutecznego zabezpieczenia,ale wtedy są dostępne tabletki ''po'',a w razie ich nie zadziałania prawo do aborcji (w cywilizowanych krajach) po to, aby nie zmuszać do rodzicielstwa tych,którzy z różnych przyczyn rodzicami nie chcą być.
                                Twój post świadczy co najmniej o ignorancji,żeby nie powiedzieć głupocie i kompletnym oderwaniu od rzeczywistości,tak jakby problem i konsekwencje życia seksualnego był czymś z kosmosu.Jeżeli jesteś ojcem to zacznij rozmawiać za swoimi dziećmi,bo one na pewno nie zapytają cię o zgodę na rozpoczęcie życia seksualnego.I jak sądzisz będą miały pieniądze na antykoncepcję?
              • Gość: kasik Re: plecenie bzdur IP: *.adsl.inetia.pl 09.03.11, 15:50
                dobra, żeby nie było:

                www.antykoncepcja.pl/newsy/100-lista-refundowanych-preparatow-o-waciwociach-antykoncepcyjnych
                na liście jest dokładnie 7 leków. z tego co wiem tylko rigevidon jest typową tabletką antykoncepcyjną. Diane 35 na bank jest lekiem na trądzik i inne zmiany hormonalne. reszty nie znam. nie jestem nieomylna, być może pozostałe 5 to również zwykłe antykoncepty. jak ktoś coś wie na ich temat chętnie się dokształcę
            • Gość: gość portalu no ok IP: *.sds.uw.edu.pl 09.03.11, 16:46
              skrót myślowy przecież to był: antykoncepcja - hormony - leczenie, np. PCOS - refundacja ;)
              spożywałam kiedyś refundowane Diane, a teraz jestem na Yazie - i nie dlatego, że nie chcę mieć dziecka, tylko właśnie dlatego, że chcę takowe kiedyś mieć
              ciekawam, co na taki - nomen omen - koncept powiedziałaby katoaptekarka, ale nie zwykłam zwierzać się paniom w aptece z moich dolegliwości :]
            • andrzejto1 Re: andrzejek nie kłam 09.03.11, 18:43
              Gość portalu: kasik napisał(a):

              > Gość portalu: gość portalu napisał(a):
              >
              > > > Antykoncepcja nie jest refundowania więc pozamiatane.
              > >
              > > to nieprawda
              >
              > no właśnie prawda. szkoda, nie można dołożyć facetowi niewiedzy ;p
              >
              >
              > ps. andrzejek mam nadzieje odbierze to jako żart :)
              >
              Spoko, mam dystans do siebie i pokorę w kwestii cudzej fachowości.
              Wracając do meritum: Jak zrozumiałem refundowane są leki które leczą konkretne schorzenia, a efekt antykoncepcyjny jest niejako przy okazji. Czyli nie mylę się aż tak znowu bardzo.

              Nie ukrywam, że refundowanie antykoncepcji w mojej ocenie jest idiotyzmem. Bo niby z jakiego powodu mam sponsorować komuś "bezpieczny seks"? Jeśli para która się chce bzykać, a nie chce mieć dzieci nie jest w stanie kupić sobie zabezpieczeń, to znaczy, że nie są do seksu gotowi. Jako, że nie ma 100% pewnej metody antykoncepcji należy się liczyć z tym, że efektem współżycia może być dziecko. Więc jeśli nie ma na antykoncepcję, to nie będzie na wychowanie dziecka. Jeśli facet nie umie zarobić tych kilkudziesięciu zł na miesiąc, to laska powinna się stuknąć w główkę, w co i z kim się pakuje.
              Czysty Darwin niestety...
              • Gość: eo Re: andrzejek nie kłam IP: *.5-3.cable.virginmedia.com 10.03.11, 00:03
                Panie andrzejto1:
                Ja wolalabym jednak doplacac do antykoncepcji niz do wychowania cudzych niechcianych dzieci. Juz nie wspominajac o krzywdzie tych niechcianych dzieci.
                No i tez jednak seks to normalna zakaldam ze populanra aktywnosc ludzka, i zakladam ze Pan andrzejto1 tez uprawia, i w sumie to nie dla kogos by doplacal, ale sobie tez :)
              • Gość: kasik Re: andrzejek nie kłam IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.11, 15:11
                to nie jest tylko kwestia seksu Panie Andrzeju. Za tym seksem idzie całe mnóstwo innych problemów. są sytuację, kiedy kobieta nie chce mieć więcej dzieci, na tabletki jej nie stać a mąż ślubny musi sobie poużywać. I co wtedy? co w sytuacji, kiedy kolejna ciąża jest zagrożeniem dla życia i zdrowia kobiety? nie sypiać ze ślubnym?

                antykoncepcja nie jest tylko dla bezmyślnych młodzików, którzy przelatują wszystko co się rusza a potem z płaczem leci się na skrobankę bo ciąża jest niechciana. życie nie jest tylko czarne i białe niestety, ma różne odcienie szarości.

                antykoncepcja to nie jest tylko tabletka. to też gumka, spirala, zastrzyk domięśniowy, globulka dopochwowa. naprawde lepiej by było, gdyby choć częściowo były te metody refundowane dla wszystkich. również dla Pana, Panie Andrzeju
      • Gość: he1ku Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon IP: *.efekt.net.pl 09.03.11, 14:17
        Dobrze by było,by upubliczniać nazwy i adresy takich aptek.Po to tylko by ktoś kto poszukuje antykoncepcji nie był poniżany w aptece.Przypominam sobie historie ,gdy młoda dziewczyna błagała o aborcję ponieważ była zgwałcona ,dopiero gabinet w Warszawie podjął sie zabiegu,wówczas komitet parafialny z klechą wtargneli do gabinetu i zabronili jego wykonaniu.Czy w takim kraju mamy żyć,gdzie byle dureń będzie stawiał warunki wspólnej egzystencji tylko na warunkach duchowych,patrz katolickich z XVI wieku.Szkoda ,że inkwizycji nie wprowadzają.
        • andrzejto1 Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 15:37
          Gość portalu: he1ku napisał(a):

          > Dobrze by było,by upubliczniać nazwy i adresy takich aptek.Po to tylko by ktoś
          > kto poszukuje antykoncepcji nie był poniżany w aptece.Przypominam sobie histori
          > e ,gdy młoda dziewczyna błagała o aborcję ponieważ była zgwałcona ,

          Jeśli miała na to kwity od prokuratora, to była na prawie.

          dopiero gabi
          > net w Warszawie podjął sie zabiegu,wówczas komitet parafialny z klechą wtargnel
          > i do gabinetu i zabronili jego wykonaniu.

          To już jest kwestia sprawności państwa. W normalnym kraju telefon 112 załatwiłby sprawę.
          I jeszcze towarzystwo by mocno beknęło. Dodatkowo jeszcze pewnie by zapłacili sporo kasy. Ale jeśli ubezwłasnowalnia się policję to taki jest tego efekt. I dołożyły się do tego WSZYSTKIE partie polityczne. Każda ma na koncie jakąś aferę z przekraczaniem prawa i przekrętami. Priorytetem powinno byś jasne i jednoznacze PRAWO które oznacza granice swobody i jasno mówi czego NIE WOLNO.

          Czy w takim kraju mamy żyć,gdzie byle
          > dureń będzie stawiał warunki wspólnej egzystencji tylko na warunkach duchowych
          > ,patrz katolickich z XVI wieku.Szkoda ,że inkwizycji nie wprowadzają.

          Tak samo dotyczy to narzucania rozwiązań poprawności politycznej.
          To jest nadal wynik tego, że instytucje państwa nie działają jak powinny.
    • Gość: aaa Iran IP: *.ydp.com.pl 09.03.11, 07:57
      Brzmi niegroźnie, ot dewoci z prowincji się nudzą. Z drugiej strony, jakby wszyscy tak zaczęli postepować, to z laickiego (?) państwa stalibyśmy się zagłębiem katolsko-aborcyjnym i normalni ludzie nie mogli by realizować swoich potrzeb. Słabe
      • Gość: Mixer Re: Iran... a Polska juz blisko Iranu! IP: 173.233.211.* 09.03.11, 17:15
        "Z drugiej strony, jakby wszyscy tak zaczęli postepować, to z laickiego (?) państwa stalibyśmy się zagłębiem katolsko-aborcyjnym i normalni ludzie nie mogli by realizować swoich potrzeb."

        Niestety, Polska od czasu podpisania konkordatu jest panstwem laickim (swieckim) li tylko na papierze... a faktycznie kosciol rzymsko-katolicki rzadzi i silnie wplywa na zycie polityczne oraz stanowienie prawa!
      • imie_jaszczomp Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 08:16
        Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. A może w ogóle podzielić apteki na katolickie i niekatolickie? W katolickich -sprzedawane będą ziółka (choć też nie wszystkie, bo przecież być może niektóre mogą działać poronnie), a dobra nowina będzie w gratisie. Prezerwatywy? Nie,takich świństw tam nie będzie.
        • Gość: no i świetnie! Nastepnym krokiem powinny być gabinety lekarskie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.03.11, 08:50
          tylko dla wyborców PiS i apteki tylko dla czytelników Gazety Polskiej i Naszego Dziennika. Masz przy sobie GW albo NIE- tych nie obsługujemy w imię sumienia i czystości światopoglądowej.
          Słuchasz TOK FM, oglądasz TVN nie przepiszemy ci viagry, bo sumienie nam nie pozwala na wparcie twoich hedonistycznych pokus...
          Ja nie popieram legalizacji aborcji, jestem przeciwna używaniu środków wczesnoporonnych, jestem homofobem, ale gdy przychodzi do mnie pacjent, który jest homoseksualnym pedofilem ( zdarzyło mi się pomagać kilku takim-pracuję w psychiatryku), nie odmawiam mu pomocy w imię sumienia tylko wykonuję to do czego zobowiązuje mnie zakres umowy pracowniczej. Nie ja jestem od nawracania duszy i poprawiania czyjegoś sumienia- Najwyższy robi to najlepiej i w Sobie znany sposób...
          Poza wszystkim: 70 lat po tramwajach i restauracjach "nur fur Deutsch" polski aptekarz chce prawnego zapisu: dla prawomyślnych tak, dla nieprawomyślnych- nie.
          Super...Ciekawe kto następny?...
        • satelitka1 Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 14:54
          popieram ;) w katolickich aptekach nie będzie środków przeciwbólowych - bo cierpienie jest miłe Bogu - w końcu uszlachetnia ;) Nie będzie kremów i innych kosmetyków - bo i po co? Wszak specyfiki powyższe służą płochej chęci podobania się płci przeciwnej i mogą być przyczynkiem do nierządu ;) Za to na półkach będą leżały kwefy (czadory) na brzydkie / zapryszczone / zaniedbane/ pyski - z różnych gatunków materiałów, z wyhaftowanym krzyżem ;) męskie - niebieskie, żeńskie - różowe ;) ot przyszłość...
      • andrzejto1 Re: zabrać im dyplomy i zakazać prowadzić apteki 09.03.11, 14:13
        hollowcat napisał:

        > Laickie państwo im to wykształcenie dało i to laickie państwo wprowadza przepis
        > y na podstawie których oni mają działać.
        >
        > Się nie podoba? Niech idą do zakonu, albo do talibów.

        Państwo nie jest laickie, tylko neutralne światopoglądowo, to po pierwsze.
        Po drugie, to nie państwo wykształciło, tylko podatnicy. Może nie łapiesz różnicy, jednak jest znaczna.
        A podatnicy są różni. Katolicy wyobraź sobie też płacą podatki.
      • Gość: tigga Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon IP: 160.83.30.* 09.03.11, 09:44
        Nie, moja Pani.

        Jeżeli funkcjonuje się w pewnym systemie ochrony zdrowia to albo się wchodzi w te reguły albo szuka innego zajęcia. Nawet w Turcji Państwo ma w d...pie przekonania religijne i w chuście do urzędu czy uniwersytetu cię nie wpuszczą.

        Kwestia sumienia jest sprawą ulotną, nieskodyfikowaną i ulotną. Równie dobrze mogę skrzyknąć 100 osób na Facebooku i założyć związek wyznaniowy i nie obsługiwać czarnych, żydów, kobiet, gejów, szczerbatych itp. I np. zatrudnię się MPK i ogłoszę, że powołując się na "Prawo do klauzuli sumienia" ogłoszę, że mój autobus jest "nur fur deutsche". Fajnie?
        • andrzejto1 Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 14:18
          Gość portalu: tigga napisał(a):

          > Nie, moja Pani.
          >
          > Jeżeli funkcjonuje się w pewnym systemie ochrony zdrowia to albo się wchodzi w
          > te reguły albo szuka innego zajęcia. Nawet w Turcji Państwo ma w d...pie przeko
          > nania religijne i w chuście do urzędu czy uniwersytetu cię nie wpuszczą.
          >
          > Kwestia sumienia jest sprawą ulotną, nieskodyfikowaną i ulotną. Równie dobrze m
          > ogę skrzyknąć 100 osób na Facebooku i założyć związek wyznaniowy i nie obsługiw
          > ać czarnych, żydów, kobiet, gejów, szczerbatych itp. I np. zatrudnię się MPK i
          > ogłoszę, że powołując się na "Prawo do klauzuli sumienia" ogłoszę, że mój autob
          > us jest "nur fur deutsche". Fajnie?

          I tu się mylisz. W ramach swojej własnej działalności gospodarczej masz prawo do wyboru asortymentu który sprzedajesz.
          Antykoncepcja nie jest refundowana, więc mogą sprzedawać, ale nie muszą.
          Dyskusyjna jest kwestia, gdy mamy do czynienia z zaleceniem lekarza
            • Gość: dr_herpes Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 15:44
              Niestety w tym wypadku się mylisz. Całe zjawisko jest dosyć skomplikowane. Otóż są środki, które mają działanie antykoncepcje, które podlegają refundacji, ale owo działanie antykoncepcyjne nie jest wskazaniem do refundacji. Wskazaniami są np trądzik o podłożu hormonalnym. Krótko mówiąc lekarz nie powinien wystawiać recept refundowanych na np. Diane-35 czy Rigevidon, jeśli jego zamiarem (i pacjentki) jest wywołanie efektu antykoncepcyjnego, a nie terapeutycznego zgodnego z jego rejestracją.

              Cała ta awantura o wolność sumienia jest żałosna. Katole mają poważny problem psychiczny. nie etyczny
            • andrzejto1 Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 15:46
              maura4 napisała:

              > Znowu pan andrzej powtarza nieprawdę. Antykoncepcja jest refundowana.

              Tu jest zarządzenie Ministar Zdrowia :
              www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m111111&ms=&ml=pl&mi=&mx=0&mt=&my=26&ma=014224
              W którym miejscu jest napisane o refundacji leków antykoncepcyjnych??

              Tu masz listy szczegółowe leków - proszę o podanie na której z nich znajdują się podane przez Ciebie leki:

              www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_wykaz_chor_10122009.pdf
              www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_wykaz_chor_10122009.pdf
              www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal3_wykaz_chor_11122009.pdf
              www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal4_wykaz_chor_11122009.pdf
    • komercjuszek Zgodnie z tym nowoczesnym sposobem myslenia 09.03.11, 12:07
      nalezaloby takze zikwidowac np. sluzbe zdrowia.
      W koncu jesli ktos zachorowal taka widocznie byla wola boza, wiec rowniez bóg powinien zadecydowac o tym czy delikwent wyzdrowieje, czy tez mu jest sadzone wachanie korzeni kwiatków.
      Ponadto skoro jednostka ludzka jest konstrukcja boska, jak moze np. taki chirurg usuwac czy wymieniac narzady wewnetrzne organizmu z definicji przeciez doskonalego (bóg jest nieomylny, wiec taka ingerencja swiadczy tylko o kwestionowaniu jego nieomylnosci).
      Itd. itp. ... Patrzec hadko jak Polska z biednego wprawdzie ale mimo to wspólczesnego kraju europejskiego zamienia sie za sprawa jednego kurdupla, jednego nawiedzonego i bandy przez nich sterowanych marionetek w skansen zacofania i ciemnoty.
      Co przyjdzie jako nastepne? Palenie i splawianie czarownic czy kamieniowanie za cudzlóstwo?
    • Gość: qaz Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykonce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.11, 12:26
      Bzdura i to totalna.
      Czemu ktoś ma decydować za mnie? Ja dostaję receptę, ja chcę te leki przyjąć i je zakupić, dlaczego farmaceuta o odmiennych przekonaniach ma wpływ na to, że ja nie mogę kupić tabl. antykoncepcyjnych? Żyjemy w wolnym kraju, więc skoro ja decyduje za siebie, to farmaceuta również powinien w tym wypadku decydować za siebie, a nie również za mnie tylko dlatego, że nie zgadza się z antykoncepcją.

      To tak samo, jak pójść do monopolowego i usłyszeć od kasjerki, że nie sprzeda mi papierosów, albo wódki, dlatego, że ona niedawno rzuciła palenie, palenie zabija i ona jest przeciwniczką palenia; analogicznie do wódki.
    • babariba-babariba niech sobie sprzedają... 09.03.11, 12:43
      ...papier toaletowy.
      Póki środki antykoncepcyjne są legalne, goowno mają do klauzul różnych.
      Podobnie jak konowały robiące aborcje po godzinach, a we dnie świętoszkowate mordy ustawiając.
      Jak Piecha na przykład niejaki.
    • mapokl A kogo ich sumienie obchodzi? 09.03.11, 12:50
      Prawo klauzuli sumienia to głupota. Totalny bezsens wymyślony przez czarnych szantażystów.

      Jeżeli jakiemuś lekarzowi aborcja czy antykoncepcja nie jest zgodna z jego sumieniem to po jaką cholerę zostawał ginekologiem? Przecież laryngolog czy sprzątaczka nie ma takich moralnych wątpliwości. Jak byś się czuł gdyby w czasie operacji kogoś z twojej rodziny doszło do śmierci bo lekarz odmówił transfuzji krwi, bo jest to niezgodne z jego sumieniem bo jest świadkiem Jehowy.

      Nie pasuje ci to do jasnej cholery zajmij się czymś innym. Zostań nie lekarzem lub farmaceutą ale kierowcą autobusu.
    • maura4 Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykonce... 09.03.11, 13:06
      Aptekarze nie chcą sprzedawać leków antykoncepcyjnych. Zaraz odezwą się katoliccy sędziowie, którzy nie chcą udzelać rozwodów, bo katolickie sumienie im nie pozwala. Za chwilę katoliccy kucharze zażądają prawa do odmowy gotowania dań mięsnych w poście. Katoliccy strażacy i policjanci nie zechcą pełnić dyżurów w katolickie święta, bo grzech i sumienie cierpi. Powinni się modlić w święto, a nie gasić pożary i łapać przestępców. Dyżurujący lekarz -jehowita odmówi przetoczenia krwi ofierze wypadku. Zanim sprowadzą zastepcę, człowiek ded. Kto zechce mieszkać w takim kraju ?
    • jjawor Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykonce... 09.03.11, 13:10
      Parę dni temu była w radiowej 'Trójce" audycja na ten temat, wypowiadała się pani z w/w stowarzyszenia i wszystko mogłabym zrozumieć (ok, taki system funkcjonuje w np. UK), ale kobieta stwierdziła, żę wolałaby aby prawo nie zmuszało jej do wskazania apteki gdzie antykoncepcję hormonalną i prezerwatywy można kupić! To jest chore.

      Czasem padają argumenty że apteka, jak każdy prywatny biznes, może sprzedawać lub nie, to co chce. Otóż nie, bo nie każdy może być właścicielem apteki a jej funkcjonowanie ściśle określa prawo farmaceutyczne.

      Dla mnie wyjściem jest umieszczenie szyldu np. 'Apteka katolicka' i każdy będzie wiedział, żę pewnych preparatóow tam nie dostanie, pytanie pojawia się co zrobić, gdy w małym miasteczku jest 1na apteka i ma dyżur nocny lub weekendowy? Taki problem pojawial się w moim rodzinnym mieście, gdy dyżur pełniła apteka im. JP II.

      A propos konkurencji... po pierwsze, uważam, że sprzedawanie lekow za 1 grosz jest korzyścią dla pacjenta; po drugie, tak na prawdę to nie ma faktycznego urynkowienia aptek, bo są niejako reglamentowane: mogą je zakładać wyłącznie farmaceuci (często przepis się obchodzi fikcyjnie czyniąć wspólnikiem np. kierownika apteki), decyzję podejmuje nadzór farmaceutyczny, który daje zgodę komu chce (w praktyce opiera się o wlasne 'widzi-mi-się').
      • maura4 Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 13:26
        Własnie, niech prawo nie zmusza jej do wskazywania apteki, ale zmusi ją do informacji widocznej z daleka. Np. apteka może być udekorowana wieloma krzyżami. Jej prawo nie może stać się jednocześnie potworną uciążliwością dla innych ludzi. Wystoję się w kolejce, aby dowiedzieć się, że muszę udać się do innej apteki. Apteka będzie oznaczona, to nie będzie się tracić niepotrzebnie czasu. No i taka apteka, nie mająca pełnego asortymentu nie może pełnić dyżurów w dni wolne.
        • jjawor Re: Nie wszyscy aptekarze chcą sprzedawać antykon 09.03.11, 17:57
          FAktycznie, ostatnio zmieniono przepisy... DZięki na zwrócenie uwagi. Osobiście, nie rozumiem dlaczego ubolewasz nad tym faktem, właściciel nie farmaceuta i tak musi przestrzegać prawa farmaceutycznego a kierownik apteki jest osobą, która faktycznie odpowiada za merytoryczną stronę prowadzenia działalności.
          Ja bardziej ym ubolewała nad inspektoratem farm. czy sanepidem, bo są to (podobnie jak inne organy wydające koncesję) miejsca, gdzie bardzo łatwo o nieczyste zagrywki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka