Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko...

IP: *.gdansk.agora.pl 11.03.11, 16:21
Najpierw zapytajcie dziennikarzy. Oj byście sie zdziwli jakich odpowiedzi udzielają :).
    • Gość: motyla noga ... z j. polskiego, wy kretyńskie rzygowiny!!! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.03.11, 16:37
      Nie mam nadziei, że wy to zapamiętacie, GW-niane odrzuty z egzaminu do gimnazjum.

      Ale kto wie, może jakieś normalne dzieci to też przeczytają - wyraz "polskiego" pisze się małą literą!!!
      • Gość: jan Re: ... z j. polskiego, wy kretyńskie rzygowiny!! IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 17:50
        właśnie o tym pisałem.
        Kiedyś poprosiłem dziennikarza aby przeliterował to co powiedział i przeliterował: "W Ł A N C Z A M". :))
        a jak się dziwił że to źle :)
        • Gość: giente Re: ... z j. polskiego, wy kretyńskie rzygowiny!! IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 22:00
          WŁANCZAĆ to bardzo popularne słowo na uczelniach, zwłaszcza technicznych, gdzie dużo się włancza, podłancza, przełancza, dołancza, rozłancza, wyłancza. Ale nie wymagajmy od profesorów, doktorów, magistrów, inżynierów znajomości języka polskiego :)

          Naciś majster ten włancznik!
          • protozoan Re: ... z j. polskiego, wy kretyńskie rzygowiny!! 11.03.11, 22:25
            O, mnie się kiedyś zdarzyło powiedzieć coś w stylu "włanczać". I mój małżonek, inż. elektryk słysząc to bardzo się oburzył i nagadał mi o tym "włanczaniu" :-) Więc chyba nie na każdej Politechnice się "włancza" i przełancza :-)
            • Gość: motyla noga Na politechnikach... IP: *.xdsl.centertel.pl 12.03.11, 01:56
              ... to elektrycy prowadzący zajęcia unikają zwykle słowa włączać i używają tylko (albo i jeśli ktoś woli - wyłącznie :D) formy załączać.
              Dla bezpieczeństwa, żeby żaden skacowany półgłówek, który przyszedł na rzęsach na laborkę, przypadkiem czegoś nie włączył opacznie zrozumiawszy polecenie, że coś innego należy wyłączyć.

    • Gość: rrrrr "I to by było na tyle" to też błąd ;) Osoba IP: *.4-4.cable.virginmedia.com 11.03.11, 17:13
      prowadząca taki program powinien uważać na każde słowo.
      • sselrats Zgadza sie, kazda osoba prowadzaca powinien 14.03.11, 17:06
        uwazac.
    • Gość: maturzyskta Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 17:13
      Drogi redaktorze "polskiego" to przymiotnik i piszemy go małą literą. Było kiedyś takie powiedzenie "Uczył Kiep Marcina a sam..."
      • Gość: aku Maturzyskto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 17:30
        A chciałeś/aś jako nick podać "maturzystka"? To zobacz jak wyszło.
        To nieszczęsne j. Polskiego z "P" po kropce to ewidentnie wina mądrali Worda i automatycznego poprawiania małej litery na dużą po kropce. Chociaż... ktoś w gazetach chyba sprawdza tekst przed publikacją?
        • Gość: 123 Re: Maturzyskto IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 11.03.11, 22:05
          Tak, sprawdzają... w Wordzie.
    • Gość: @@@ "Poszłem, wziełem, ino, ...." IP: *.aster.pl 11.03.11, 18:12
      To nagminne wśród ludzi niewykształconych, ze środowisk zubożałych, a wręcz patologicznych, marginesu społecznego, różnego rodzaju prymitywów. Przykro to stwierdzić, ale to nie tylko jest widoczne na wsi, ale również w miastach.

      Niestety, nawet w szkole (sic!) przestaje się zwracać uwagę dzieciom ("dziecią") i młodzieży ("młodzierzy"). Powszechnie handluje się zaświadczeniami o dysleksji, dysgrafii i innych dys... ze szczególnym uwzględnieniem dysmózgowia. Niestety, "takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie", jak dawno temu pisał Stanisław Staszic. I to się sprawdza - niechlujstwo językowe staje się już powoli standardem, normą społeczną, już niektórzy "mędrcy" twierdzą, że pisanie i mówienie "poszłem" jest formą prawidłową, rodzice mają w nosie język używany przez swoje dzieci!!! Zaiste, zgroza ogarnia... jak tak dalej pójdzie, to dzicz i swołocz zepchnie nas, prawdziwą inteligencję (w odróżnieniu od "ynteligiencji bazarowej" - matura do nabycia na bazarze), do slumsów i skansenów, sama opanowując i wypełniając przestrzeń społeczną swoim obmierzłym jestestwem-plugastwem.
      • Gość: stefan Re: "Poszłem, wziełem, ino, ...." IP: *.182.61.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.03.11, 19:59
        Niechlujna mowa to niechlujny umysł.
      • Gość: anirac Re: "Poszłem, wziełem, ino, ...." IP: *.connected.pl 11.03.11, 22:20
        Ów wywód, oprócz przeświadczenia o wyższości autora nad tłuszczą i swołoczą, zawiera również kardynalny błąd rzeczowy. Renesansowy cytat jest autorstwa niejakiego Andrzeja Frycza Modrzewskiego, a nie Staszica.
        • Gość: @@@ czy ja napisałem, że Staszic był autorem? IP: *.aster.pl 11.03.11, 22:34
          szanowny rozmówco, kłania się czytanie ze zrozumieniem. Plus podstawy logiki.

        • Gość: gosc Re: "Poszłem, wziełem, ino, ...." IP: *.dhs.gov 11.03.11, 23:10
          No coz, ja tez mam przeswiadczenie o wyzszosci nad "tluszcza i holota". Mieszkam od trzydziestu lat poza Polska; na codzien nie mam kontaktu z jezykiem polskim, ale ilekroc czytam przerozne fora, lub slysze jakim jezykiem posluguja sie przypadkowi przechodnie na ulicach Warszawy to litosc mnie bierze i trwoga.
      • luni8 Re: "Poszłem, wziełem, ino, ...." 12.03.11, 06:53
        > i młodzieży ("młodzierzy").

        A teraz o wielki inteligencie, najmądrzejszy z mądrych i najwspanialszy z wspaniałych zechciej powiedzieć nam zwykłym kmiotkom jak ze słyszenia odróżnić te dwa zaznaczone przec ciebie słowa.
    • Gość: ortograf Zacznijcie od siebie IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 18:19
      To są problemy dla absolwentów zaocznych (i dziennych też) prywatnych uczelni.
      Oraz dla wspólczesnych gwiazd dziennikarskich.
    • sselrats Angielskie wtracenia sposobem na slaby polski 11.03.11, 18:39
      Po prostu powidziec tejk i uent. Jak diler z dizajnerem.
      • protozoan Re: Angielskie wtracenia sposobem na slaby polski 11.03.11, 21:54
        Kiedyś wtrącaliśmy łacinę, potem język francuski. Nie ma się tym za bardzo co przejmować. Jest jeden sposób na to, żeby nie trzeba było używać angielskich słów np. w pracy. Musimy stać się potęgą gospodarczą, ale taką, żeby polski stał się językiem "międzynarodowym". No chyba, że wcześniej będziemy musieli uczyć się chińskiego :-)
      • marl57 Re: Angielskie wtracenia sposobem na slaby polski 12.03.11, 02:45
        czyli tzw. ponglish -taki g.wnojęzyk zrozumiały jedynie dla mówiących w nim.
        Lokalna gwara współczesnej hołoty.
    • Gość: Honey Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.11, 18:41
      Od lat zwracam uwage na polskich forach na coraz bardziej ubogi jezyk, jakim posluguja sie Polacy i to nie tylko ci patologicznie obciazeni, ale ludzie wysoko wyksztalceni (prawidlowo powinno byc- legitymujacy sie dyplomami wyzszych uczelni). Na zakonczenie jeszcze mala rada dla Kuby, prowadzacego program "Bledy jezykowe". Zwroc uwage na problem ostatnich lat, polegajacy na powszechnym w Polsce stawianiu akcentu na ostatnia, zamiast przedostatnia sylabe. Nagminne w telewizji i wsrod politykow, ze o zwyklej ulicy nie wspomne (pojdziemyyy, wezmiemyyy, zrobimyyy, dlaczegooo itd) Kolejna polska choroba to niepotrzebne i nadmierne uzywanie zdrobnien ( chwileczke, troszeczke, papierosek, piweczko, wodeczka). Prawie nikt na to nie zwraca uwagi, ale brzmi to bardzo infantylnie.
      • Gość: Stefan Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.182.61.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.03.11, 20:02
        Szlag mnie trafia, gdy w sklepie kasjerka prosi mnie o złotóweczkę lub gdy czekając w kolejce słyszę po kolei: bułeczkę, pasztecik, serek, chlebuś. No ku...cy dostaję!
        • protozoan Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem 11.03.11, 21:56
          To jest jeszcze nic. Ja mam alergię na "pieniążki". Brrrr! Szlag mnie trafia.
          • sselrats Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem 14.03.11, 17:03
            No to zycze zdrowka.
      • Gość: iga Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.play-internet.pl 11.03.11, 20:54
        Tak, masz rację. Mnie dodatkowo bardzo drażni powszechne stosowanie Ci/Mi w miejscu gdzie powinno być stosowane Ciebie/Tobie/Mnie i odwrotnie: stosowanie Mnie/Tobie/Ciebie zamiast Ci/Mi. Np. zamiast "Mnie to się nie podoba" lub "To mi się nie podoba" masowo jest używane "Mi to się nie podoba" lub To mnie się nie podoba. Inny przykład: "Jak się Tobie wiedzie?" zamiast "Jak ci się wiedzie". Odnoszę wrażenie, że to jakaś rosyjskie wpływy każą polakom tak kaleczyć język polski i używać Tobie zamiast Ci lub Mnie zamiast Mi. Jakbym słyszała Kargula czy Pawlaka. Czy te scenariuszopismaki i autorzy reklam nie znają języka polskiego? Co się stało, że takie błędy są powszechne w telewizji, który jak by nie było, również powinna uczyć?
        • Gość: nastka Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 22:03
          mnie też krew zalewa, jak słyszę ludzi mylących zaimki. Mam takich nawet w rodzinie. Niby nic, a jednak się utrwala i idzie z pokolenia na pokolenie. Ale jak tu zwrócić uwagę na taki drobiazg, kiedy tyle "poważnych" błędów naokoło...
          • Gość: Honey Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.11, 05:27
            Nastka, trzeba zwracac uwage, bo zycie sklada sie w wiekszosci z samych drobiazgow.
      • luni8 Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem 12.03.11, 07:00
        > Od lat zwracam uwage na polskich forach na coraz bardziej ubogi jezyk, jakim po
        > sluguja sie Polacy i to nie tylko ci patologicznie obciazeni, ale ludzie wysoko
        > wyksztalceni

        Jest drobna różnica między ubożeniem a jego normalną (tylko z pewnych względów szybszą niż kiedyś) zmianą.
        Ubożenie języka występuje gdy słowa przestają być używane przy braku bądź niewielkiej wymianie. Tutaj mamy zjawisko rozwoju języka które jest znacznie szybsze niż w dawnych czasach
        • Gość: Honey Re: Nareszcie ktos sie wzial za ten problem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.11, 22:57
          luni8 napisała:
          Jest drobna różnica między ubożeniem a jego normalną (tylko z pewnych względów
          > szybszą niż kiedyś) zmianą.
          > Ubożenie języka występuje gdy słowa przestają być używane przy braku bądź niewi
          > elkiej wymianie. Tutaj mamy zjawisko rozwoju języka które jest znacznie szybsze
          > niż w dawnych czasach

          Sugerujesz, ze ja nie wiem o czym pisze, czy oswiadczasz nam, ze sam nie rozumiesz tego co czytasz? Wyraznie przeciez napisalem o zubozeniu polskiego jezyka i to zarowno wsrod pospolstwa, jak i niestety w wyzszej, intelektualnej warstwie spolecznej. Ludzie z tytulami naukowymi posluguja sie prostackim jezykiem, nie potrafia poprawnie budowac zdan prostych (nie mowiac o zlozonych), uzywaja niewlasciwej skladni, gramatyki, maja bardzo ubogie slownictwo, oraz maja duze problemy ze zwiezlym i logicznym przekazem wlasnych mysli. Co to ma wspolnego ze "zjawiskiem szybkiego rozwoju jezyka"? Chyba nie bardzo rozumiesz znaczenie slow ktorych uzywasz?
    • Gość: wk,,,,,,,,ny. Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ IP: *.158.216.206.pat.umts.dynamic.eranet.pl 11.03.11, 19:55
      Jak oglądam ,(teraz nie oglądam )pogodę w wydaniu "gwiazdy" pana Kreta....na,i Jego ....będzie wiać, będzie padać...to myślę że kariera, niema nic wspólnego z inteligencją....
      • Gość: tempy realista alesz macie problemy IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.11, 20:24
        Rozumiem że to z nuduw, nieumiejntnosici zajencia siem czyms konkretnym albo braku innych problemuf. Fajnie poczytać o bogacfwie jenzyka i zhwycać siem pienknom mowom ale jetnak wielu barciej lubi bogactfo w kieszeni. Mysle że Wy wszyscy tesz ale mało ktury z Was potrafi zarabiać kase dlatego tak sie czepiacie pierduł.
        • Gość: zenek Re: alesz macie problemy IP: *.mtvk.pl 11.03.11, 20:46
          100% racji !
          A poza tym obie formy są obecnie poprawne, język przecież żyje i się rozwija,
          poszłem się mówi jak się idzie blisko, a poszedłem - jak daleko.
          • Gość: izazet Re: alesz macie problemy IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 23:37
            Nie tyle idzie o rozwoj jezyka ile o bezsilnosc nauczycieli polonistow wobec nieuctwa . Ignorancja nie jest zaleta . Natomiast co do Twojej interpretacji odmiany czasownika "pojsc" to calkiem zabawny dodcip - ale ja w szkole za taka odmiane dostalabym dwoje z wykrzyknikiem .
    • Gość: kornel Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 20:45
      tak mówi dużo naszych rodaków wychowanych na Kiepskim serialu na polszczyznie Ferdka, Waldusia czy Boczka
      • Gość: k Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.03.11, 20:56
        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10571
        Tak a propos treści.
    • protozoan Przyszłem... 11.03.11, 21:49
      Kiedyś na na antenie jakiegoś radia słuchacze opowiadali o swoich najbardziej nieudanych randkach. Zapadła mi w pamięć jedna z opowieści. Otóż, była miło rozwijająca się znajomość, w końcu para umówiła się na randkę. Ona cała w pąsach, nie mogła się doczekać, on się pojawił dzierżąc w dłoniach piękne kwiaty. No, bajka. I odezwał się w te słowa: "No, przyszłem".
      I romantyzm diabli wzięli. Randkę też :-)
      • Gość: ujj Re: Przyszłem... IP: *.multimo.pl 12.03.11, 00:04
        Widać blisko miał, to przyszł.
        Jakby miał daleko, to by przyszedł, prosta sprawa.

        ujj
      • Gość: vvv A kwadratowa szczęka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.11, 07:53
        Już nie ma znaczenia?
      • wszechpastor "przyszłem wcześniej gdyż nie miałem co robić" 12.03.11, 09:39
        www.youtube.com/watch?v=XtW3XrAEDYQ
    • Gość: ana Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 22:02
      Wystarczy poczytć. Dziennikarz nie wie, jak napisać "język polski"?????No nie wie....
    • eeela Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ 11.03.11, 23:13
      Co do wyrazu "pojedynczy" - PISZE SIĘ "pojedynczy", a wymawia "pojedyńczy". Tak samo jak pisze się "prośba", a wymawia "proźba". W języku polskim jest sporo takich kwiatków. Udźwięcznienia, ubezdźwięcznienia i zmiękczenia wsteczne występują dość często i są jak najbardziej poprawne.
      • Gość: q Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.11, 03:12
        A to dziwne. Ja osobiście i wymawiam, i zapisuję "prośba" (prośbę, prośbą) oraz "pojedynczy". I to nie tyle kwestia jakiejś wyszukanej gimnastyki językowej i wyćwiczenia w sobie takiego, czy innego odruchu u logopedów. Przychodzi to u mnie naturalnie chociażby z tego powodu, iż w mojej rodzinie mama jest z wykształcenia polonistką, polonistką była również moja babka, a i dziadek był nauczycielem. Z drugie z resztą strony rodzinki również wszyscy to osoby z wyższym wykształceniem i zdaje mi się, że to wszystko jest kwestią podświadomego "trzymania pionu" językowego. Od urodzenia przebywałem z osobami posługującymi się raczej dość poprawną mową i utrwaliło mi się to na długo przed rozpoczęciem szkoły podstawowej. Nie znałem żadnych zasad pisowni, składni i tak dalej oczywiście - po prostu słysząc zdanie "czułem" (do dzisiaj mam taki odruch), że dane zdanie jest "dobre" (bądź "złe") i bardzo szybko dzięki temu poprawiam się w myślach, jeśli zajdzie taka potrzeba. Co nie zmienia faktu, że na pewno sam popełnia wiele mniej rażących błędów i sam tego nie wyłapuję, chociaż na pewno znajdzie się ktoś, kogo to razi w taki czy inny sposób.

        Natomiast szlag (tak , przez G na końcu!) mnie trafia, gdy słyszę "kumulacje" kwiatków typu:
        "Poszłem wyłonczyć te światło bo sie zleciało tego masa." (choćby o komarach),
        czy też
        "Daj pan mnie ognia na chwile".

        Brzmi to groteskowo, przerażająco i przede wszystkim sprawia iż nie potrafię takiej osoby potraktować poważnie. Nie jestem w stanie normalnie porozmawiać, bo WIEM, że z wielkim prawdopodobieństwem jedno na kilkanaście słów przeze mnie wypowiedzianych nie będzie rozmówcy znane. Po prostu mnie nie zrozumieją, a nawet jeśli, to sami swoimi wypowiedziami wywołują u mnie taką irytację, że treść wypowiedzi schodzi na drugi plan.
        • eeela Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ 12.03.11, 09:54
          > A to dziwne. Ja osobiście i wymawiam, i zapisuję "prośba" (prośbę, prośbą) oraz
          > "pojedynczy". I to nie tyle kwestia jakiejś wyszukanej gimnastyki językowej i
          > wyćwiczenia w sobie takiego, czy innego odruchu u logopedów. Przychodzi to u mn
          > ie naturalnie chociażby z tego powodu, iż w mojej rodzinie mama jest z wykształ
          > cenia polonistką, polonistką była również moja babka, a i dziadek był nauczycie
          > lem.

          Zjawisko hiperpoprawności często występuje wśród nauczycieli :-) Proponuję pooglądać programy profesora Miodka, on często o tym mawiał, określając hiperpoprawność jako błąd językowy.
          • Gość: Rozia Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.11, 23:11
            Dziecko, kto cie tak skrzywdzil? Juz slysze zgrzytanie zebow prof. Miodka, gdy czyta twe rewelacje.
    • Gość: Ela Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.san.res.rr.com 11.03.11, 23:37
      Dlaczego klub na Mazowieckiej nie moze miec polskiej nazwy?
      • Gość: Logik Z igły widły IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.11, 00:07
        Jezyk służy do komunikacji pomiędzy ludźmi. I to jest najważniejsze, nawet jak napisze to "rz" to istotą będzie czy będziecie wiedzieć o co mi chodzi.
        Esteci którzy bardzo się nudzą i kochają docinać innym, robią z tego straszny problem. Ale jak Wam to sprawia przyjemność... to bijcie sobie pianę w nieskończoność.
        Dziwne tylko że jakoś Wam wszystkim, purystom lingwistyczno-językowym, nie przeszkadza wszechpanująca "światowość" nazw sklepów, knajp. tytułów programów tv, nazw zawodów i profesji. Przecież to właśnie jest skrajny idiotyzm i prowincjonalizm.
        • Gość: q Re: Z igły widły IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.11, 03:18
          Kto powiedział, że nie przeszkadza?
          Jak najbardziej mi to przeszkadza. Tak samo jak przeszkadza mi uzupełnianie braków we własnym zasobie słów zapożyczeniami, które MAJĄ swoje polskie odpowiedniki. Szczególnie częste zjawisko u polityków, którzy starają się brzmieć bardziej "fachowo" tak na prawdę używając słowa spolszczonego, które wyczytali w cudzej publikacji, czy zagranicznej notce prasowej. W porównaniu z tym, nazwy sklepów to na prawdę pikuś.
    • Gość: as Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.zb.lnet.pl 12.03.11, 00:30
      1 kg = 100 g ?
    • Gość: gośćsobotni Tautologia IP: *.wtvk.pl 12.03.11, 02:19
      Lady Marion - ta dziewczyna od Robin Hooda - zupełnie się pogubiła umysłowo. Daje korki z polskiego, chociaż popełnia takie błędy, ale z matmy też jest nie lepsza, ponieważ pomyliła oksymoron z tautologią. Do podstawówki i na zajęcia wyrównawcze!
    • zewszad_i_znikad "Poszłem, bo jestem oszłem" 12.03.11, 03:20
      Niestety znajomość poprawnej polszczyzny jest na poziomie nieco przerażającym. Kilka spostrzeżeń własnych:
      1. Moja mama jest lekarką (okulistką), zapisuję jej pacjentów do prywatnego gabinetu. Na podstawie tego, w jaki sposób powtarzają albo proponują daty, mogę podejrzewać, że WIĘKSZOŚĆ Polek i Polaków używa wzoru "dwunasty marzec". (Najzabawniejsi są zresztą tacy - a zdarzają się, choć rzadko - którzy niemal kolejno potrafią powiedzieć "dwunasty marzec" i "to poproszę na marca".) Nie uważam tego zresztą za wielki błąd, tym niemniej jest to błąd i jest niepokojące, że popełnia go tak znaczny odsetek ludzi.
      2. Również w zakresu podawania dat: bardzo powszechne są błędne formy typu "rok dwutysięczny jedenasty".
      3. Modne obce słówka. Jakiś czas temu moim "ulubionym" przykładem było "transparentny", które swoim statusem Modnego Słufka zaciera świadomość istnienia całkiem licznych odpowiedników ("przejrzysty", "przezroczysty", "prześwitujący", "przezierny"...). Teraz takim słówkiem, które doprowadza mnie do białej gorączki, jest "iwent" - czysty przykład zbędnego zapożyczenia, skoro można je zastąpić wyrazami takimi jak "wydarzenie" czy starsze, dobrze osadzone w języku zapożyczenie "impreza". Pocieszam, że w pewnych drobnych subkulturach bywa wprost strasznie - choćby miłośnicy gier używają znanego słówka "level", także "item" zamiast "przedmiot" i potrafią być wielce obrażeni gdy ktoś podważa przekonanie, że "nie warzne ,jak sie muwi ,ale co".
      4. Niemal obowiązkowa obca wymowa nie utworzonych na gruncie polskim skrótowców. Może to wręcz odruchowe, ale jednak z tego co wiem, np. we Francji mówi się raczej "de we de". U nas nawet nie pomyślano, że nazwę tegoż urządzenia można by wymawiać "de fał de". Tym niemniej ja tak wymawiam. ;) Ponadto w środowisku LGBT tępię wymowę tego skrótowca jako "el dżi bi ti" i ładnie to racjonalizuję: obca wymowa upowszechnia przekonanie, że "panie tego, te pedały i lesby to wszystko z zachoda przyszło". ;)
      5. Ponadto mam ogólne wrażenie, że powszechność obcych słów jest skutkiem lenistwa językowego. Choćby niemal z automatu tworzy się nieraz zapożyczenia oparte na zamianie "-tion" na "-cja": "tranzycja" (nowe określenie tzw. zmiany płci. Rozumiem, że chodzi tu o podkreślenie, że to nie zmiana, tylko stanie się tym, kim w głębi duszy zawsze się było, ale nie można tego robić kosztem tworzenia potworków językowych), "tester destynacji" (ten potworek określa osobę zajmującą się zawodowo sprawdzaniem i opisywaniem miejscowości wypoczynkowych) itp. Kiedyś "nawet" w nauce tworzono niekiedy bardzo ciekawe odpowiedniki obcych terminów (dziś jak dogmat panuje przekonanie, że Terminologia Naukowa Musi Być Międzynarodowa)... Absolutnie nie uważam, że Polska jest jakaś lepsza - Polska to okropny kraj, który tak kocham (---> zależy mi, by był lepszy, bardziej przyjazny dla obywatelek i obywateli należących do mniejszości), że muszę go nienawidzić. Ale język to co innego - prawdopodobnie nie ma myślenia bez języka, nie ma zdolności wypowiedzenia żadnych ważnych spraw, jeżeli człowiek nie potrafi się posługiwać językiem innym niż wybitnie zubożały. Jak już wspomniałam - wiele zapożyczeń pojawia się tylko dlatego, że komuś tłumaczącemu tekst się nie chce albo nie ma odwagi na własną rękę forsować rodzimego odpowiednika (każde pojęcie było kiedyś tworzone po raz pierwszy!). Wniosek: zmuszanie do myślenia to może pewien dyskomfort dla osoby zmuszanej, ale nie krzywda - więc warto nakłaniać do myślenia o języku choćby od czasu do czasu, pokazywać, że świadomość językowa nie jest czymś, czym mogą się przejmować tylko poloniści.
      Swoją drogą owszem, dawno temu mama powtarzała mi, że mówi się "wziąć", a nie "wziąść", ale poza tym rodzina popełniała i popełnia różne typowe błędy. W wieku 18 lat wzięłam się za siebie i autodyscypliną językową wyrugowałam ze swojej mowy formy takie jak "tą książkę", "poszŁYśmy", "matemaTYka". Obecnie to samo robię co do niepotrzebnych zapożyczeń i najpierw w skali pamiętnikowej (nie piszę zwykle "dziś robiłam to a to", tylko raczej spostrzeżenia na temat przeróżnych zjawisk, stąd obecność takich słów), a potem także w dyskusjach, wprowadziłam choćby słowo "głównonurtowy" zamiast "mainstreamowy".
    • Gość: stary.gniewny Problemy MWzWM IP: *.krawarkon.pl 12.03.11, 05:07
    • jogibaboo Drodzy polscy rodzice. 12.03.11, 08:27
      Załatwiajcie swoim pociechom jeszcze więcej zaświadczeń o dysgrafii, dysortografii, zwolnień z WF. Potem będzie z nich dobry materiał na niemieckiego robotnika sezonowego co najwyżej.
    • naprawdetrzezwy Najpierw myślałem, że mieliście jakieś szkolenie. 12.03.11, 08:43
      A potem do mnie dotarło, że wam się wydaje, iż liczba poprawnych odpowiedzi w tym filmiku była bliska 100%...


      Zatrudniliście już korektora?
      • Gość: wsiowy Re: Najpierw myślałem, że mieliście jakieś szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.11, 09:13
        "blendy som fspaniałom nałókom" -
        tako rzecze chłopointeligencja wywodząca sie z chłoporobotników.
    • mineyko Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... 12.03.11, 09:23
      Jo tyż mom, ku... mature!
    • Gość: hyhy Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.toya.net.pl 12.03.11, 09:35
      obecnie widzę w szkole dalej nic nie uczą jedyna nadzieje w korepetycjach, choć i te nie gwarantują sukcesu
    • isaari Re: Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języ 12.03.11, 21:40
      Jest tak:
      "Błędy językowe" jest odcinkiem, w którym Kuba zadaje proste pytania z j. Polskiego m.in. Jak się mówi poprawnie wziąść czy wziąć? Poszedłem czy poszłem?

      A powinno być:
      "Błędy językowe" to odcinek, w którym Kuba zadaje proste pytania z j. polskiego, m.in.: Jak się mówi poprawnie - wziąść czy wziąć? Poszedłem czy poszłem?

      Pozdrawiam
    • Gość: Maria Antonina Matura to bzdura: nowy odcinek o błędach języko... IP: *.xdsl.centertel.pl 15.07.12, 20:16
      Nie żebym się czepiała ale nie mówi się ani [wziąść] ani [wziąć]. Poprawna wymowa wyrazu wziąć to [wźońć]. :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja