Dodaj do ulubionych

Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 8 ...

02.04.11, 15:12
Niestety sam należę do tego pokolenia.

Najgorzej, że klasa polityczna zamiast ględzić o smoleńsku, dopalaczach czy innych badziewiach nic nie robi zamiast nam pomóc. Na zorganizowane protesty nie ma co liczyć. Ostatnio jedyne protesty były związane z dwoma deskami przed pałacem prezydenckim. Dlatego jedynym realnym działaniem naszego pokolenia będzie katastrofa demograficzna i masowy wyjazd na przysłowiowy zmywak. Ciekawe skąd państwo będzie wtedy czerpało dochody????
Obserwuj wątek
    • mazen17 Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 02.04.11, 15:26
      Wezcie sie do roboty, a nie narzekajcie! Chcecie tylko w stolki na posadkch pierdzic, nikomu sie nie chce ciezko pracowac...w okolo jest duzo roboty, duzo mozliwisci, ale dla tych co to chca, a nie marudza jak dzieci. Po pierwsze zrozumcie ZE NIC WAM SIE "NIE NALEZY". Wszystko trzeba osiagnac swoja wlasna, ciezka praca. Po drugie, nie mozna patrzec na innych i im zazdroscic, (tutaj mam na mysli szefow, wlascicieli, itp), tylko ciezko na nich harowac! I nie mozna bac sie pracy "do ktore sie nie nadaje"! Nie ma takiej pracy! W ciekich czasach KAZDA praca jest dobra! "Stracone pokolenie", kurde, wezcie sie do roboty to bedzieie "odzyskane pokolenie". A teraz to dla mnie jestesnie "stracone lenie"!
            • ankecenamon Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 03.04.11, 00:40
              To nie Jarek ani Donek, stworzyli w tym kraju piekło , tylko właśnie Wy "stracone pokolenie" To Wy głosujecie na bandę czworga bo chcecie stołków urzędniczych , ewentualnie robić karierę w mediach . Ekonomię studiuje się po to by samemu prowadzić jakiś interes a nie po to by okradać innych pracując w Urzędzie Skarbowym , Celnym albo w ZUSie czy w jakimś ministerstwie! A wy marzycie o tym by decydować o tym co mi wolno a co nie i jeszcze brać za to pieniądze MOJE pieniądze ! Po tych waszych studiach nadajecie się w ogromnej większości na zmywak albo do zamiatania ulic więc nie płaczcie ze to robicie bo tylko to umiecie!
                • Gość: pęknięta guma Re: Przyznam, że to bardzo dobry komentarz ! IP: *.nplay.net.pl 03.04.11, 05:57
                  A ja przyznam, że beznadziejny. Pracy nie ma przez zglobalizowany kapitalizm, a nie przez to że mamy w Polsce ZUS. To jest nasz kraj? Mamy prawo dyktować warunki. W Polsce coraz więcej ludzi musi pracować w warunkach poniżających, bez zabezpieczeń socjalnych, na umowy o dzieło, czy zlecenie, zero bezpieczeństwa socjalnego. Wszystko po to żeby jakaś tam kokakola i inne najki miały większe zyski. Zarzucanie tej dziewczynie, że jest leniem, to tak jak zarzucanie właścicielowi obrabowanego mieszkania, że spał kiedy go kroili. Powiedziałem, howgh.
                  • Gość: Aleksandra Re: Przyznam, że to bardzo dobry komentarz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 08:13
                    W Niemczech jakos praca (i niskie bezrobocie) jest mimio, ze jest ich 80 mln.
                    Problemem jest to, ze w Polsce sie niewiele produkuje. Wiekszosc biznesow to sprzedaz produktow wytworzonych w innych krajach, stad tak wiele ofert dla handlowcow.
                    Na dodatek to co jest sprzedawane w Polsce ma juz narzucona ogromna marze przez zagraniczna firme-matke (na poziomie rozliczen miedzy firma matka z firma corka zanim produkt zostanie faktycznie sprzedany na rynku w Polsce). Dlatego tak wiele produktow jest u nas znacznie drozszych niz za granica.
                    A pretensje do rzadzacych mozna miec o to, ze wyprzedaja majatek panstwowy aby latac dziure budzetowa. Teraz pod mlotek ma isc Lotos. W ten sposob nasze madre glowy niedlugo zostana z niewielkim majatkiem, za to olbrzymimi dlugami do splaty i armia urzednikow do utrzymania. Nasze byznesmeny.
                      • Gość: es Beznadziejna bezradność IP: *.ip.jarsat.pl 03.04.11, 20:50
                        Laska pracowała w UK, gdzie naprawde można SPOKOJNIE odłożyć pare zł (wiem bo pracowałem w Irlandii), przez 2 lata spokojnie można odłożyć z 40 tys zł. Pojechała do USA na Work and TRavel OK, ale tez można było część kasy przywieżć, do tego ma mieszkanie (wartosc raczej w setkach tys) itd itd. I teraz najlepsze:
                        CZEKA aż UE da jej kasę na założenie firmy!!!

                        Jeżeli tak to wygląda w pzostałych sprawach to NIE DZIWIĘ się że nie może znależć pracy, nie wiem czy zatrudniłbym taką osobę. Poza tym miota się (florystyka), mam wrażenie że albo sama nie wie czego chce albo co najmniej cierpi na jakąs wyuczoną bezradnośc (zwłaszcza to czekanie "aż unia da na firmę")
                        • Gość: wera Re: Beznadziejna bezradność IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 08:26
                          Gość portalu: es napisał(a):

                          > Laska pracowała w UK, gdzie naprawde można SPOKOJNIE odłożyć pare zł (wiem bo p
                          > racowałem w Irlandii), przez 2 lata spokojnie można odłożyć z 40 tys zł.

                          A do głowy ci nie przyszło, że przez te wszystkie lata bezrobocia laska zdążyła już przejeść te pieniądze? Po zapewnieniach premiera Tuska pewnie była przekonana, że w przeciągu kilku miesięcy znajdzie robotę i nie musi wszystkiego chomikować na czarną godzinę.
                  • ankecenamon Re: Przyznam, że to bardzo dobry komentarz ! 03.04.11, 08:38
                    Całe nieszczęście polega na tym , ze Tacy jak Ty kompletnie mylą pojęcia . To w czym teraz żyjemy , to nie jest żaden kapitalizm , tylko komunizm z systemem gospodarczym pt dyktatura monopoli nie mająca absolutnie nic wspólnego z kapitalizmem a tym bardziej wolnym rynkiem . Co to za wolny rynek , gdzie aby prowadzić jakieś przedsięwzięcie trzeba masy zezwoleń czasami w ogóle nie do zdobycia a jak się już ten interes prowadzi i dobrze wychodzi to kontrola jest co chwilę a to UKS , ZUS , PIH Sanepid PIP Urząd Celny i diabli wiedzą jakie jeszcze instytucje do Ciebie przyjdą! A jak którejś podpadniesz łapówki albo trafisz na zwykłych kretynów sadystów od których roi się w tym kraju a w/w instytucjach są wręcz nad reprezentowani to mogą Ci zrobić takie kuku że prokurator wsadzi cie na 3 lata do aresztu , żeby nie było mataczenia w ""sprawie" .
        • plosiak Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 02.04.11, 21:23
          To właśnie pokazuje, że nawet na komentarz na forum was nie stać. Mam 32 lata i jakoś nie czuję się przegranym pokoleniem. Też po studiach byłem za granicą, ale nie by robić karierę na zmywaku, a by nauczyć się porządnie języka. Wróciłem, bez żadnych układów, koneksji i bogatych rodziców sobie poradziłem, zresztą podobnie jak moja żona. Ale był ciężki zapier... od rana do nocy, a nie marudzenie i bajanie o dyplomie najlepszej uczelni. Zaczynałem od dojazdów do innego miasta, pracy za darmochę, byle się czegokolwiek w zawodzie nauczyć. Potem praca za 500 zł, 800 zł itd. Ci, co "się szanowali", dalej siedzą w urzędach i zarabiają poniżej średniej krajowej.

          Odnośnie bohaterki artykułu - fakt, że pracowała na zmywaku i wyjechała, bo "taka była moda" świadczy bardzo wiele o jej podejściu do życia i braku kwalifikacji. Jeśli zna porządnie język, to sobie poradzi, na to jest zawsze zapotrzebowanie. Ale jeśli potrafi tylko zamówić kawę, to nie wiem po co była w UK przez co najmniej 2 lata.
          • Gość: Babin Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.167.213.115.threembb.ie 02.04.11, 22:32
            "Brawo Jasiu!!!". I oto właśnie chodzi, żeby czas spędzony na emigracji do czegoś się w życiu przydał. Trzeba sobie zaplanować listę rzeczy bądź tez celów i konsekwentnie ja realizować, wtedy nie trzeba będzie psioczyć na rząd, burmistrza czy Panią w sklepie. Chcesz coś w życiu mieć to zacznij zapie.... na pewno się nie zawiedziesz.

            Druga sprawa owa rozmowa wydaje się być naciągana.

            Pozdrawiam :)
          • Gość: leslaw Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.lodz.msk.pl 03.04.11, 09:31
            pracujesz oficjalnie od 8-16 a faktycznie drugie tyle zaparzasz za darmochę siedząc do nocy w raportach prognozach itp. jestes dumny ze harujesz jak wól po 16 godzin? gratuluję, ciekawe, czy się kiedys otrząsniesz i kiedy to bedzie- zapewne za pózno- albo wykonczysz siebie, albo rodzinę.
            wszystkich matolow wysłano na studia, zlikwidowano szkoły zawodowe zamiast podniesc ich poziom i mamy to co mamy- kumaty kafelkarz w tzw miescie zarobi 5 koła bez problemu a młody wykształcony leming z wielkiego miasta rozwozi pizze lub w najlepszym wypadku za 2-3 tysiące jest dymany w kazdą stronę
            przykre.
            ale juz niech ta paniusia z artykułu zajmie sie tym organizowaniem slubów, albo pogrzebów
            • Gość: czynownik Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.play-internet.pl 03.04.11, 12:43
              Do tych dumnych z siebie i ze swoich osiągniąć i zarobków "specjalystów" nie dociera, że pogarszająca się sytuacja na rynku pracy także i ich kopnie w dupe. Najpierw zaczną pracować tak jak napisałeś drugie tyle po godzinach za darmochę, potem za darmochę zaczną zarywać weekendy, później doleci znacznie więcej obowiązków, pensje i tak polecą w dół albo już stoją w miejscu"bo na twoje czeka 50sięciu" a na końcu i tak wylecą zroboty i albo ich przyjmą za 1/2 stawki albo przyjdzie na ich miejsce 4 niewolników na staż. Co do kafelkarzy i innych to też na krótką metę. Młodzi wykształceni mimo wszystko będą szli do fizycznej roboty bo nie będą mieli wyjścia. Pojawi się presja na obniżanie stawek a pracy coraz mniej. Ludzie coraz biedniejsze. W usługach budowlanych wcale nie jest tak różowo, wiem to z 1szej ręki. Roboty coraz mniej i coraz niższe stawki. W innych branżach pewnie podobnie.
                • Gość: Marex Specjalisci IP: *.acn.waw.pl 04.04.11, 01:04
                  O nas, specjalistów, sie nie martw. Żaden kryzys mi pracy nie zabierze bo wszystkie moje projekty są realizowane za granicą. Każdy dzień mojej pracy równa się transferowi jakichś $150 do Polski. Tak więc zanim zaczniesz obrażać ludzi, pomyśl trochę.
                  • Gość: marta Re: Specjalisci IP: *.cht-bng-011.adsl.virginmedia.net 04.04.11, 09:41
                    Do Marex:


                    Po pierwsze gratuluję pewności siebie, nauczona doświadczeniem wiem, ze jest to czynnik niemal nieodzowny w życiu zawodowym ( w realiach polskich przyjmuje on jednak typowo pejoratywny wymiar - bo też i zastosowanie nie to i przedstawiciele napompowani). Po drugie nie zauważyłam, zeby Twój przedmówca Cię obraził, co najwyżej postawił ogólnikową hipotezę, że kryzys może też dotknąć tych z dość ugruntowanym stanowiskiem. Nie znam specyfiki biznesu, ale wiem, że wszystko się zmienia, a Zachód też oberwał i nie jest to żaden argument, ze Twoje projekty realizowane są tam wlaśnie (efekt domino).
                    • Gość: mmm Re: Specjalisci IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 10:10
                      Zeby specjalistom zaczelo robic sie gorzej nie tylko zachod ale w ogole caly swiat musialby sie dramatycznie zmienic. Specjalisty, z samej definicji, nie zastapi sie pierwszym lepszym studentem:) Zauwazcie, ze zawody w ktorych jest 'dobra' praca (i ciagle pojawiaja sie nowe oferty) to zawody ogolnoswiatowe: np. programista, dobry analityk - ze specjalistow, czy murarz, kafelkarz - z zawodow fizycznych. Taki programista pojdzie do firmy, zaspiewa 6-8k PLN/mc, a jak nie dostanie, to spakuje manatki i pojedzie pracowac za dwa razy tyle gdzies na zachod, gdzie tez ich brakuje (wszystko jedno czy tam gdzie placa w EUR, GBP, czy USD). Budowlancy spokojnie wyjada do Niemiec czy Francji, bo tam ich potrzebuja. Jesli pracodawca nie zaplaci, to po prostu nie bedzie mial pracownikow.

                      Ludzi od PR, marketingu i innych 'lekkich' zawodow na zachodzie tez produkuja na peczki i nie potrzebuja nowych - slowem polscy nie maja tam czego szukac i musza zostac w Polsce. Efekt jest taki, ze podaz jest gigantyczna popyt niewielki, wiec cena godziny pracy spada. Witamy na wolnym rynku.
          • Gość: Cold Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.home.aster.pl 03.04.11, 11:25
            Bardzo dobry komentarz. Ja rowniez swego czasu wyjechalem do UK. Do upadlego szulkalem pracy w tym co mnie interesuje - Informatyka. Z ostatniego Interview wracalem na piechote prawie 10km bo nie stac mnie bylo na autobus. Dopialem swego, pracowalem jako administrator za glodowa pensje 13k GBP, ale zalezalo mi tylko na tym by nauczyc sie jezyka i zdobyc doswiadczenie. Po jakims czasie wrocilem, dostalem prace u duzego integratora, tu w PL lepiej mi placicli niz w UK, doswiadczenie zaprocentowalo. Obecnie jestem korpoludkiem z niezla pensja, pracuje przy bardzo ciekawych miedzynarodowych projektach. Czasami tylko wspominam tych ktorzy ze mnie sie smiali, ze jestem Informatykiem za miske ryzu, oni dalej sa ekspedientami czy kelnerami zyjacymi z napiwkow, od lat stoja w miejscu, bo porzucili marzenia za kilkaset GBP wiecej...
            Wyjazd "na zmywak" bez pomyslu, to strata czasu...
            • Gość: Marex Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.acn.waw.pl 04.04.11, 01:19
              Zgadzam się w 100%. Sam pracowałem w Irlandii w trakcie studiów w wakacje. Byłem zdziwiony podejściem wielu ludzi, których tam poznałem. Fakt, zarabiali dobrze w porównaniu do Polskich stawek, ale robili tylko fizyczne proste prace. W Polsce nigdy by ich nie podjęli uważając, że to im uwłacza, ale nie zauważali, że na wyspach sami są tylko robotnikami. Oprócz tego nie dostrzegali faktu, że ich wykształcenie się tak szybko dezaktualizuje. Potencjalny pracodawca mając 10 CV do wyboru zawsze wybierze ambitnego studenta niż kogoś kto po studiach wykonywał prace fizyczne.

              Konkludując, fajnie jest podróżować po świecie i zarabiać w euro i dolarach. Ale jeżeli chce się odnaleźć wartościowe miejsce w polskim społeczeństwie trzeba zakasać rękawy i solidnie zabrać się do pracy.
          • Gość: tomek odnośnie tych 387 CV kilka rad dla aplikujacych IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.11, 11:33
            w pracy m. in. zajmuję się rekrutacją i wszystkie CV przechodzą najpierw przeze mnie. Jest grupa osób która odpowiada na absolutnie wszystkie rekrutacje - nie ważne czy potrzeba inżyniera czy managera wysyłają swoje CV i już. W ten sposób można wysłać parę tysięcy CV bez żadnego efektu. I tu rada dla aplikujących: a) pliku swojego CV nie nazywamy np. "CV wersja na przedstawiciela" b) e-mail w stylu ostrajolaXXX@buziaczek.pl używamy dla kumpli a nie do rekrutacji c) w CV nie dajemy wykadrowanych zdjęć z imprezy itp. niby oczywistość ale wiele ich widziałem d) aplikujemy na realne stanowisko, absolwent nie zostanie dyrektorem w poważnej firmie
          • q-ku ano właśnie... A co do CV.... 03.04.11, 12:11
            dodam także że do mnie często ktoś przysyła CV.
            Nie czytam ich gdy nie potrzebuję pracownika, czytam najświeższe dopiero wtedy gdy go szukam
            NIKT nie ma obowiązku zatrudniać ludzi, skoro ich nie potrzebuje.

            I dodać mogę, że - gdy już szukam - BARDZO trudno znaleźć kogoś odpowiedniego. Kulturalnego, wysławiającego się po polsku jak należy, umiejącego nawiązać kontakty z interesantami (ale nie jak ich kumpel lecz w sposób budzący zaufanie i rodzaj szacunku)

            Ilość wysłanych CV nie świadczy o wielkich staraniach

            O staraniach świadczy to, że CHCĘ przyjąć tego człowieka do pracy. Nawet gdy planowałem zrobić to później - lecz szkoda mi okazji bo trafił się fajny chłopak/ dziewczyna

            Tak u mnie miejsce zagrzali bardzo sympatyczni i inteligentni młodzi ludzie.
        • Gość: AntySolidaruch Oto efekty działań post AWSU czyli POPISu IP: *.darnet.pl 02.04.11, 22:59
          Trzeba głosować na SLD i im dać szansę kiedy SLD sprawowało władzę bezrobocie malało
          a gospodarka rosła przy rządach postAWSU jest odwrotnie
          Ale generalnie bez porządnej rewolty nic się nie zmieni - trzeba zmienić system który uprzedmiotowił prace tzw globalizacja i przepędzić władze która realizuje lobbing wąskich grup interesu w imię maksymalizacji zysków wybranych grup nacisków BCC itd.. Na świecie niestety dzieje się podobnie.
      • pis-dryk Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 02.04.11, 20:44
        mazen, nie goraczkuj sie tak, bo ci zylka peknie!

        ja rowniez jestem z tego pokolenia. dzieki doglebnemu, godzinnemu lizaniu tylka pani naczelnik PUPu dostalam sie na staz do szkoly, ktora mnie chciala, ale urzad nie chcial dac kasy (etatow wolnych nie ma). wiec jestem nauczycielem pracujacym 8h dziennie (mam normalny wymiar godzin, nie zas nauczycielskie pensum)+slecze codziennie wieczorami nad kartkowkami, zeszytami, sprawdzianami i kartami pracy. no i do lekcji trzeba sie przygotowac, bo - jako nauczyciel bez doswiadczenia - nie mam gotowych, juz wczesniej, kiedys zrobionych scenariuszy lekcji i notatek dla uczniow. codziennie wstaje tez nad ranem, zeby dojechac do pracy komunikacja publiczna, bo na uzytkowanie samochodu mnie nie stac (PUP zwraca za przejazdy, ale po miesiacu, a do baku przeciez nie nasikam). to wszystko za - uwaga! - 890,65 zl! istne kokosy!
        wierz mi, leniem nie jestem, bo mimo tych uragajacych godnosci pieniedzy, za ktore moge co najwyzej oplacic rachunki+kupic kotom 3kg karmy, zapieprzam jak glupia. mimo wszystko kocham te prace! bardzo chcialabym zrobic awans, ale najpierw ktos musi mnie chciec zatrudnic co najmniej na pol etatu. ale niestety przede mna maja pierwszenstwo stare prukwy z likwidowanych szkol.

        reasumujac: zanim zaczniej wyzywac ludzi od "straconych leni", zastanow sie troche. skoro jestes czlowiekiem sukcesu, ktoremu sie udalo, to plaw sie w swoim sukcesie, ale nie patrz z gory na ludzi, ktorzy z racji lat, kiedy sie urodzili (mowie tu o latach 80' poprzedniego wieku, bo o nas tu mowa), sa na straconej pozycji. oby twoim dzieciom udalo sie tak, jak tobie - i mowie to bez cienia zlosliwosci.
      • Gość: sd Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 08:22
        > Wezcie sie do roboty, a nie narzekajcie! Chcecie tylko w stolki na posadkch pi
        > erdzic, nikomu sie nie chce ciezko pracowac...w okolo jest duzo roboty, duzo mo
        > zliwisci, ale dla tych co to chca, a nie marudza jak dzieci.

        masz rację. wkoło widzę tylko młodych chcących robić kariery. najlepiej urzędnicze lub eksperckie. tabuny młodych prawników, ekonomistów, inżynierów dla których też już zaczyna brakować roboty bo ta jest po prostu już dla tych lepszych inżynierów. Wszystko wali do wielkich miast gdzie zyje na kredyt w mieszkaniu od deva i jak kiedyś górnicy na ŚŁąsku w gierkówkach co to jechali na ten Sląsk bo tam ponoć miał być raj i dutki do końca życia.
        a roboty w kraju jest mnóstwo tylko trzeba samemu wziąć się za stworzenie czegoś a nie liczyć na pracę w MSZ, agencjach pr czy innych tego typu wynalazkach bo przecież tam ludzie dostają miliony CV które wyglądają dokładnie tak samo a pracę dostają ludzie z kontaktami po których pracodawcy wiedzą czego mogą się po prostu spodziewać.
        • mazen17 Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 19.04.11, 02:05
          Nie, nie prowokacja. Samo wysylanie CV NIGDY nie wystarcza. Trzeba jeszcze dzwonic, chodzic, prosic, umiec siebie sprzedawac. Ta pani tego nie potrafi....jesli nie potrafi sprzedac siebie, to nie bedzie potrafila zarobic pieniedzy dla firmy. Prawda jest taka: niemal kazda praca to jest SPRZEDAWANIE. Sprzedawanie uslug, towarow, ludzi....lekarz, prawnik, hydraulik, kucharz, wszyscy musza wpierw nauczuc sie sprzedawac,, a ich rzeczywista praca to jest rzecz drugoplanowa..
      • Gość: gg Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 09:54
        Pracy jest faktycznie sporo ale jak w artykule napisano to sa przedstawiciele handlowi lub zwykla inna fizyczna praca. Jakbym miał 18.19 lat i skonczyl juz edukacje to tak poszedlbym do takiej pracy. Ale po 5 latach studiow widze tylko brak w tym kraju perspektyw. A jesli juz pracowac fizycznie to lepiej za granica, bo przynajmniej zaplaca mi 3-4 razy tyle. Obecna sytuacja to wina rządu bo od 2007 roku liczba bezrobotnych magistrów się podwoiła a bezrobocie ciągle rośnie chociaż niedługo powinny się zacząć sezonowe prace...
      • Gość: wiejski głupek Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.ostroda.vectranet.pl 02.04.11, 15:43
        Mam to samo. Coś mi odbiło i wróciłem. Miałem ustabilizowaną sytuację, ale uwierało mnie to, że mimo uśmiechów i życzliwości zawsze będę tym obcym.
        Wróciłem, codziennie wysyłam cv i nic. Kompletna olewka. Z wyjątkiem akwizycji, przyjmę każdą pracę za 1200 na rękę. Mogę się przeprowadzić, mogę pracować w nocy, na dworze, wszystko jedno. Nikt nie jest zainteresowany, a rozsyłam cv od 2 miesięcy. Mam tylko "starą" maturę, więc może jestem za głupi na palacza w kotłowni czy jako pomoc kuchenna. Sam już nie wiem, ale jak tak dalej pójdzie, skończą mi się pieniądze i będę musiał wyjechać. Wówczas już chyba nie wrócę, żeby sytuacja się nie powtórzyła.
        • Gość: nierozumiem Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 15:58
          Szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć, że nie można znaleźć żadnej pracy. Właśnie skończyłam 24 lata, jestem na ostatnim semestrze studiów dziennych. Chociaż nie musiałam, to od liceum gdzieś sobie dorabiałam, później była praca biurowa, od 10 miesięcy mam pracę na pełny etat ze świetnymi perspektywami. Dodam, że nie miałam żadnych znajomości, ogłoszenie znalazłam na pracuj.pl teoretycznie w okresie największego kryzysu. Tylko właśnie - jak napisał mój poprzednik - niczego nie oczekiwałam za darmo. Ciężko pracowałam na to, żeby po okresie próbnym dostać przedłużenie umowy i wyższe wynagrodzenie. Gdybym nie dostała pracy "biurowej" na pewno nie wybrzydzałabym i pracowałabym w sklepie z ubraniami albo w innym miejscu. Jeżeli jesteś taka zdesperowana, zawsze możesz znaleźć jakąkolwiek pracę na jakiś czas, równolegle szukając czegoś co spełni Twoje wymagania. Przykro mi, ale wyjechałaś do Londynu, kiedy w Polsce był dobry okres na szukanie zatrudnienia, bo "taka była moda". Pracowałaś tam sprzątając, więc czemu tego samego nie chcesz robić tutaj?
          • Gość: asd Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.xdsl.centertel.pl 02.04.11, 21:22
            w życiu trzeba mieć trochę szczęścia :] ja też miałem ale nie upoważnia mnie to wystawiania wszystkim pozostałym takich ocen to że komuś się udało to nie znaczy że ten komu się nie udało jest beznadziejny ja nie mam pretensji za swoją obecną sytuację choć jak mówię poszczęściło mi się do nikogo poza sobą bo wiem że to miejsce swojej nazwijmy to kariery które teraz okupuje jest wynikiem tylko i wyłącznie moich świadomych lub mniej świadomych działań
            nie wiem dlaczego ludzie nie potrafią zrozumieć że ilość miejsc pracy jest ograniczona i nie wynika to z tego że komuś się nie chce pracować czy ma jakieś roszczeniowe podejście
          • Gość: Renata Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.acn.waw.pl 03.04.11, 10:58
            takie dyrdymały to może pisac ktoś młody, kto dopiero zaczyna, nie ma rodziny, ani żadnych innych zobowiązań i komu pewnie rodzice pomagają. a co ma powiedziec osoba dojrzała mająca dzieci na utrzymaniu i kredyt do spłcenia? też ma odbywać darmowe praktyki a potem pracowac za 1200 zł? tylko że nawet do tej pracy za 1200 jej nie przyjmą bo juz za stara (45+)
          • Gość: balbina Dziewczynko.... IP: *.elpos.net 03.04.11, 12:09
            zobaczymy, jak bedzie wygladala sytuacja, gdy pracodawca bedzie musial placic za ciebie pelny zus.
            czesto jest tak, ze generalnie ludzie po 26 roku zycia, ktorzy wracaja z uk, maja przerypane, bo za nich zus tzreba placic, a za mlokosa nie. poza tym maja w cv plame, bo nitk nie bedzie chcial zatrudnic czlowieka, ktory pracowal za o wiele wiecej, pracujac pewnie z mniejszym obcviazeniem.
            Wiadomo,z e profesjonalista wszedzie bedzie mial dobrze,ale trudno przypuszczac zeby kazdy byl profesjonalista w IT czy super hiper prawnikiem. wiekszosc to przecietni kowalscy, ktorzy chca normalnie zyc. nie maja zajebistych ambicji, chca byc kierowcami, fryzjerami, sprzedawcami. niestety,a le te zawody w polsce pzowalaja jedynie na wegetacje, a konkurencja jest ogromna.
            Takz,e jesli masz wiecej niz 26 lat, pracowales'as za granicami krjau, nie jestes zarabistym profesjonalista, nawet nie mysl o powrocie. to bedzie oznaczalo degradacje, bezrobocie i ponizenie. Jezyk angielski nie jest zadnym atutem w POslce. Juz nie. Anglistow tez sie tu naprodukowalo. Bezrobocie wsrod nich gigantyczne.
        • ventus_historicus Jakiś problem ze znalezieniem pracy? 02.04.11, 18:24
          Gość portalu: wiejski głupek napisał(a):

          > przyjmę każdą pracę za 1200 na rękę. Mogę się przeprowadzić, mogę pracować w n
          > ocy, na dworze, wszystko jedno. Nikt nie jest zainteresowany, a rozsyłam cv od
          > 2 miesięcy. Mam tylko "starą" maturę, więc może jestem za głupi na palacza w ko
          > tłowni czy jako pomoc kuchenna.

          Zrób kurs spawacza, murarza-tynkarza lub glazurnika, znajdź gdzieś pracę jako pomocnik dobrego fachowca i naucz się praktyki. Po 12 miesiącach możesz zarabiać do 4000 zł na rękę w Polsce (lub więcej jeśli założysz własną działalność), lub nawet 3-4 razy tyle w krajach "starej" UE.
          Jedyny warunek musi Ci się chcieć pracować.
        • Gość: 2000 netto Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.11, 07:07
          Jak mnie to wkurza! Kończę studia prawnicze, mam ponad 6 lat stażu pracy, znam 2 języki. Idę na rozmowę, wszystko jest cacy, dopóki nie padają oczekiwania finansowe.

          Ludzie złoci! jeśli zgodzicie się pracować za 1200 zł ( co po odliczeniu dojazdów może nie wystarczyć na opłacenie rachunków) to za wami przyjdą ci, którzy zgodzą się za 1000.

          Szanujmy się. Nasza edukacja kosztowała, życie kosztuje. 1200 zł daje ok 7 zł na godzinę. Sami sobie strzelamy w kolano, bo pracodawca widzi desperację.

          Trochę wstyd byłoby doić rodziców będąc dorosłym człowiekiem. O ile ma się szczęście kogo doić. Ja już nie mam.
    • hydrograf Naucz się niemieckiego i opieki nad starymi ludźmi 02.04.11, 15:51
      To Twoja JEDYNA szansa na pracę.
      No chyba, że chcesz pracować u szefa-prostaka za 1/4 pensji, bez żadnej gwarancji na stałą pracę.
      Wszystkie dobrze opłacane stanowiska zarezerwowane są dla krewnych i znajomych - jeśli nie masz "garba", zapomnij o nich.

      Tyle, że "stracone pokolenie" nie dotyczy tylko Polaków - młodzi wykształceni ludzie w całej Europie i Ameryce Północnej nie mają pracy. Mogą pracować, ale tylko poniżej swoich kwalifikacji. Ludzie z Europy Wschodniej mogą polepszyć sobie życie pracując na niskopłatnych stanowiskach na zachodzie kontynentu - i tak będą żyli lepiej niż ci którzy tu zostaną...

      Przyszło nam żyć w czasach upadku Cywilizacji Atlantyckiej. Możemy jedynie biernie obserwować ten nieuchronny proces. Schadenfreude wynika jedynie z tego, że upadek dotknie także tych którym "się udało", ale czy może to być jakimś pocieszeniem - chyba nie. Szczególnie, że proces ten nie będzie gwałtowny - to raczej powolne, nieuchronne staczanie się rozłożone na 2-3 pokolenia.
    • elenita Ciągłość pokoleniowa? 02.04.11, 15:52
      Ciągle tylko jakieś pokolenia - pokolenie JP II, teraz stracone pokolenie. Może to to samo pokolenie? Sam jestem starszy, pracuję jako wolny strzelec, ale nie narzekam na brak zleceń, bo latami pracowałem na swoją markę. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek oczekiwał, że jakiś system mi coś zagwarantuje, choćby i sam premier. Jak nie miałem zleceń, to też nie miałem pretensji do systemu (chociaż nie mogłem się już zdać na pomoc mamusi i tatunia). Brałem się za robotę poniżej swoich kompetencji, bo jeść trzeba. I wydaje mi się, że taka obowiązuje zasada przy poszukiwaniu pracy - koniecznie robić cokolwiek, nie czekać, aż przyjdzie zaproszenie na rozmowę. Pracowałem w sklepie, sprzątałem biura, zakład kosmetyczny, byłem śmieciarzem. Żadna robota mnie nie brzydziła, chociaż byłem już magistrem. I gdybym sam był pracodawcą, to takiego właśnie pracownika bym przyjął. A nie pełnego pretensji do świata.
      • hydrograf Postaw się w sytuacji tych którzy dopiero zaczynaj 02.04.11, 16:06
        Gdy my zaczynaliśmy nasze "kariery" rynek był prawie pusty - dziś jest pełny. Dział prawo podaży i popytu - dobro powszechne traci na wartości. "Studia" które są teraz normą - nie mają już żadnej wartości właśnie dla tego, że są powszechne. Tak samo jak pracownicy czy usługodawcy - jest ich więcej niż pracy - będą tanieć.
        Jest jeszcze inne prawo - Kopernika: "Gorszy pieniądz wypiera lepszy". Nie ciesz się zatem swoją "dobrą reputacją" klienci wybiorą tańszego... bo jest tańszy, a to wystarczy. Jakość zawsze przegrywa z ceną.
        • elenita Re: Postaw się w sytuacji tych którzy dopiero zac 02.04.11, 17:26
          hydrograf napisał:


          > Jest jeszcze inne prawo - Kopernika: "Gorszy pieniądz wypiera lepszy". Nie cies
          > z się zatem swoją "dobrą reputacją" klienci wybiorą tańszego... bo jest tańszy,
          > a to wystarczy. Jakość zawsze przegrywa z ceną.
          Nie, nie zawsze, zupełnie się z tym nie zgadzam. Poza tym nie o to chodzi - tylko o pretensje do premiera, że roboty nie dał. Gdyby się tak stało, że przestałbym mieć pracę, bo pojawiłyby się nieprzebrane rzesze tańszej konkurencji, to miałbym pretensje do tych zleceniodawców, którzy wolą taniej, a gorzej. A nie do premiera. Tymczasem często spotykam się z młodymi ludźmi, którzy uważają, że sama młodość daje im jakiś niesamowity, wyimaginowany potencjał, ważniejszy niż wiedza i doświadczenie. Uważają, że pracodawcy powinno zależeć na wyszkoleniu młodych, powinno na tym też zależeć starszym pracownikom, chociaż szkoląc młodych, szkoliliby sobie konkurencję. Tymczasem zależeć, moim zdaniem, powinno potrzebującym.
          Najważniejsze, czego nie napisałem - myślę, że ten problem nie dotyczy jakiegoś "pokolenia", tylko tych narzekających. Że większość młodych ludzi jednak tak nie myśli, że świat jest niedobry, bo nie zadbał o pracę dla absolwentów, tylko biorą się do roboty. To media kreują jakiś problem pokoleniowy.
          A swoją drogą - kto z szukających pracy przed wyborem kierunku studiów zadał sobie trud rozeznania, w jakiej branży są/będą potrzebni fachowcy? ciągle słyszę, że są braki kadrowe w różnych branżach, ale nigdy nie słyszałem, żeby brakowało pi-arowców, dziennikarzy czy redaktorów. Można by więc uznać, że dorosły (bo wszak dorosły) człowiek, wybierając studia, dokonuje wyboru na całe życie. I jeśli wybiera studia modne, popularne, ale nie rokujące pod względem przyszłego zatrudnienia, to sam się prosi o bezrobocie.

        • plosiak Re: Postaw się w sytuacji tych którzy dopiero zac 02.04.11, 21:52
          I tu się mylisz. Nie każda osoba osiągnęła sukces, bo w 1990 r. miała 20 lat i potrafiła się przedstawić po angielsku. Ja tej szansy z racji wieku nie miałem. A mimo to nie narzekam. Pracowałem w życiu fizycznie, wstawałem o 5.40 miałem autobus do innego miasta, gdzie zaczynałem pracę o 7. Jak się chce to można. A bajki o układach to idealne wytłumaczenie dla leni, frustratów i mitomanów.
    • vbn53 Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 8 ... 02.04.11, 16:12
      Mi się marzy naprawdę ciepła posadka w jakimś urzędzie. Z doświadczenia (ha bo czasami też ludzie ze straconego pokolenia mają doświadczenie zawodowe) wiem, że 90% urzędników nic nie robi poza markowaniem zajęć. I to tak przez 8 godzin za ładną pensyjkę. Zauważcie, że pracują tam w większości kobiety powyżej 40. I ja się pytam gdzie parytety???
    • rajcerek Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 8 ... 02.04.11, 16:27
      jakie stracone pokolenie, wkurzają mnie takie określenia, a wcześniej to było inaczej, bo każdy to ma niby pracę załatwianą. Nikt nie broni Ci znaleźć jakąkolwiek pracę żeby się utrzymać i dalej szukać lepszej.

      Najpierw trzeba chcieć, jak ktoś wysyła 400 CV i nic to znaczy że coś z tym CV nie tak.

      Boję się pomyśleć jak wyjdzie to pokolenie dyslektyków wtedy to będzie płacz i lament. Bo szkoła w większości debilami stoi.
      • freejim777 Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 02.04.11, 19:41
        hmmm, wiesz problem polega na tym ze wielu ludzi z tego straconego pokolenia ma kwalifikacje na to zeby wykonywac prace, ktora chca i lubia...ale brak mozliwosci. Jak wypruwac sobie zyly za grosze w pracy ktorej sie nie lubi, to faktycznie lepiej wyemigrowac i robic to w uk...tyle ze za lepsza kase! Tylko kurcze, czy to o to chodzi...wydaje mi sie ze nie. Rzeczywiscie w Polsce jest za duzo gadania o nonsensach a nie tym co naprawde jest problemem...mnostwo ludzi u szczytu wieku produkcyjnego nie ma mozliwosci realizacji i godnego zycia!
      • Gość: pikaczu Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.toya.net.pl 02.04.11, 20:32
        stracone pokolenie ??!!! gdy ja kończyłem studia było w Polsce 20% bezrobocie a w takich Kielcach co czwarty człowiek na ulicy był bezrobotny .........................no ale jak teraz przychodzą na rozmowę kwalifikacyjną na-żelowane matoły z kolczykiem w uchu i chcą 3 tysie na rękę ???!!! w dodatku wydaje im się że jak mają dyplom z prywatnej uczelni do są magistrami a umieją mniej niż ludzie po liceum w dużym mieście ??? szkoda pisać ....
    • kkrzyz Bo to zielona wyspa szczesliwosci rudego błazna 02.04.11, 16:48
      A MLODZI GLOSUJA NA TEGO fałszywego rudzielca co wszystkim mowi to co chca uslyszec. To ta banda rudzielca z niejakim bieleckim na czele niePOLSKIEGO rzadu zaczela zlodziejska prywatyzacje wszystkiego co na drzewo nie ucieka i dzis rudzielec faryzeusz dalej sprzedaje wszystko co jeszcze w polskich rekach zostalo w imie pierwotnych pomyslow KLD tyle ze prywaciarz nie zatrudnia na stale ale umowa na dzielo i inne zlodziejskie sztuczki mlodzi odwalaja ciezka prace a prywaciarz zlodziej odmawia zaplaty tlumaczac sie tym ze zbankrutowal. glsujcie mlodzi dalej na rudego blazna a bedziemy zielona wyspa nieskonczonosci.
    • Gość: Bolo Witamy tych co zeszli na ziemię. IP: *.rzeszow.mm.pl 02.04.11, 18:09
      Skończyłem studia marketing i zarządzanie, zaocznie. Już w trakcie zdawałem sobie sprawę że nie ma szans na pracę dla tej rzeszy naiwnych. Nie wyjechałem. Powoli rozkręciłem swoją firmę w branży zabezpieczeń elektronicznych. Nic mi z nieba nie spadło ale jakoś wiąże koniec z końcem. Pracują u mnie dorywczo chłopaki co kończyli dzienne studia informatyczne. Pracują fizycznie - wiertara i ciąganie kabli. Woleliby co innego ale z tego mają pieniądze. Jak ktoś oczekuje że rząd im coś "da" - obojętnie który, to współczuję.
    • ventus_historicus Jak wybierać przyszły zawód? 02.04.11, 18:16
      "Staram się szukać pracy w swoim zawodzie: marketing, PR, redaktor"

      I na tym polega błąd. Jeśli dany zawód nie jest poszukiwany na rynku pracy to nie ma się co dziwić, a zamiast szukać winnych dookoła należy się zastanowić nad tym, czy wybór zawodu był dopasowany do potrzeb rynku i się przekwalifikować.
      Wyraźnie widać, że jest nadmiar ludzi chętnych do pracy w charakterze "białych kołnierzyków" - jeśli ktoś chce znaleźć pracę dla osoby z wyższym wykształceniem to powinien pomyśleć o studiach inżynierskich a nie zasilać rzeszę marketingowców.

      Patrząc dookoła widzę, że nie mają problemów z pracą i zarobkami osoby z wykształceniem zawodowym - mające "fach w ręku" i dobre w tym co robią. Zwłaszcza, jeśli robią to na własny rachunek.
      • Gość: TOJA Re: Jak wybierać przyszły zawód? IP: *.wasko.pl 03.04.11, 10:22
        mówienie o straconym pokoleniu w tym kontekście to kolejne kreowanie przez media histerii. To jest pokolenie ludzi którzy nie chcieli i nie chcą się męczyć i relanie coś tworzyć tylko mieć tytul, biurko i pieniądze. Jakoś w tym tzw. straconym pokoleniu nie ma inżynierów, lekarzy, farmaceutów, infromatyków itd a wiec ludzi któzy nauczyli się czegoś konkretnego , ciężko na studiach pracowali. Bycie specjalistą od europeistyki, marketingu (ktoś jednka musi wyprodukować coś ,zeby marketing mógł zaistnieć) czy PR jest wyborem drogi nie męczącej ale najpierw tę drogę ktoś musi wybudować a to wymaga pracy i wysiłku. Czy ktoś słyszał w tym tzw. straconym pokoleniu o stolarzu, szewcu, krawcu, murarzu itd. Myślę,ze trzeba pamiętać o rynku pracy kiedy wybiera się zawód, a może jeśli jeden jest z krainy baniek mydlanych na które pewno znowu w okresie prosperity przyjdzie czas to drugi trzeba mieć konkretny na czas gdy świat i kraj mają ekonomiczne kłopoty. Od kiludziesięciu lat pracuję w lecznictwie, stale brakuje ludzi do pracy ale ludzi którzy mają konkretny, realny, praktyczny zawód. A specjalista od marketingu czy PR? jak będziemy już we opływać we wszystkie dobra czemu nie.
      • jackers Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 02.04.11, 20:50
        przez 18 miesiecy wyslalem 1400 wiec to tam zaden rekord...
        albo jakies smiecie za 1500 brutto albo
        we Wrocku , Bydgoszczy , Krakowie, Debreczynie...
        ale nie w Stolycy... a ja warszawianin
        a i kasa tez bez czadu jak za prace w IT+ 2 jezyki obce...

        Prezesy wiecej na tydzien maja, no ale oni maja odpowiedzialnosc
        a ja to tylko siec z 10 000 kompow moglem wysadzic jakims babolem...
        No i to geniusze ekonomii i rynku, jak my bez nich tak dalim bym rade ?

        Wyjechalem z Wolski po 3 letnim pobycie.
        To jednak pomylka ten kraj...

        PS - ciekawe kiedy tam nastapi wariant Tunezyjsko-Egipski ?
        moze juz czas ?... oops, sorry ... zaczynajcie po 10.04...
        jakis szacunek sie nalezy , nie ?
        podobno nawet w telewizorze nie dadza pospiewac,
        a jak tam Palikot i przyjazne panstwo dla Rycha i Mira ?

        Moj Boze... juz mam TO za soba... uff
        Chory kraj i ludzie.

        Pojade kiedys tam - zobaczyc co sie stalo , jak te atostrady zbuduja... czyli pewno NIGDY :)
    • avadakadavra Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 8 ... 02.04.11, 20:35
      Zgadzam to przykra prawda.
      Ja parcując szukam intesywnie pracy od 8 miesięcy. Setki CV, liczne rozmowy, A.C., szopki i frazesy - ostatecznie pomimo chęci, prezdyspozycji, zdolności, wykształcenia i tak otrzymują posade osoby po znajomości. Oczywiście nie ma pojęcia informacji zwrotnej pomimo podróży do firm oddalonych o setki km.
      Jednak nadal walczę
      • Gość: wojtek651 Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 20:44
        Klasyczne pie...nie. Ja skończyłem prawo w roku 1991 i wykańczam wnętrza(min.osobiście) i jakoś żyję. A ja się nie dziwie że ta Pani nie może znaleźc pracy. Jak sie jest tak głupim i wierzy w to co mówi premier RP i to na dodatek taki kłamczuch jak Donald Tusk to faktycznie do żadnej pracy sie człowiek nie nadaje. Na pewno wierzy równiez w to że jak sie podnosi stawkę VAT to towary tanieją. Niech lepiej wraca na ten zmywak.
    • Gość: anonymous Polskie uczelnie z prl za nisko do usa, eu po rwpg IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.11, 21:21
      Postsowiecka Polska post-RWPG o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu narazona na wyzysk taniej, wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie duzo ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej.

      Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do 1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej 400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: www.arwu.org/. Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah, rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn. wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego, brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800 byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU.
      • r-spare Re: Polskie uczelnie z prl za nisko do usa, eu po 03.04.11, 12:43
        nie ze wszystkim co napisałeś się zgadzam, ale to jeden z mądrzejszych wpisów. spróbuje podsumować. Mamy prymitywna gospodarkę i prymitywne szkolnictwo. Nasze dyplomy nic nie znaczą w światowych rankingach. To jest błędne koło. Bo jeśli ktokolwiek chce coś osiągnąć w życiu musi wybrać zachodnią bądź np chińska uczelnie (są już w pierwszej dziesiątce rankingu). Jeśli już to zrobi pracuję raczej nie w Polsce. Zresztą polska gospodarka jest za prymitywna aby takie osoby w większości wchłonąć. Polskie uczelnie są słabe, skorumpowane, zarządzane krótkowzrocznie (aby spiąć budżet na najbliższy rok) nie sprzedające wiedzy, ale jak się okazuje nic nie warte kawałki papieru zwane z przyzwyczajenia dyplomami. Słabi absolwenci nie sa w stanie generować miejsc pracy bo musza konkurować w zglobalizowanej gospodarce ze znacznie lepiej wykształconymi konkurentami. Do tego dochodzi większa dostępność kapitału plus socjalistyczne, niedorzeczne marzenia o państwie opiekuńczym i jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Jeśli nic się nie zmieni możemy jako kraj aspirować co najwyżej do poziomu montowni średnio zaawansowanego sprzetu agd. życzę miłej niedzieli
    • Gość: gocha Pisze prace magisterskie... IP: *.acn.waw.pl 02.04.11, 21:24
      zarabia pisząc prace magisterskie za pieniądze.... czy to naprawdę jest aż tak naturalne, że nikt nie zwrócił na to uwagi. Uff to dobrze, że są to pracę magisterskie z marketingu a nie np. przyszłych lekarzy. Potem taki marketingowiec co najwyżej zamaluje mur służewiecki w hołdzie graficiarzom... A moze właśnie dlatego nie może pani znaleźć pracy - nie jest pani po prostu uczciwa....
        • Gość: gocha Re: Pisze prace magisterskie... IP: *.acn.waw.pl 02.04.11, 23:53
          Wiem wiem, pani "Małgorzato". Nie zmienia to faktu, że pisanie komuś prac magisterskich jest przestępstwem, jest niemoralne. I moze to i dobrze, że osoba, ktora para się tym procederem nie może znaleźć normalnej pracy. Sama nie chciałabym mieć pracownika, który coś takiego robił. Nie wierzę, że nie ma uczciwych sposobów zarabiania na życie.
        • piszemyzpasja Re: Pisze prace magisterskie... 01.07.13, 21:19
          Piszemyzpasja.pl
          Jeżeli szukają Państwo profesjonalnej i rzetelnej pomocy przy pisaniu pracy dyplomowej nasz serwis wychodzi naprzeciw Państwa potrzebom. Dzięki nam pisanie prac dyplomowych przebiega sprawnie i bezproblemowo, a osiągnięcie wymarzonego sukcesu staje się możliwe bez zbędnej straty czasu.
          Naszymi priorytetami są
          • fachowa pomoc
          • kompleksowa wiedza oraz dbałość o wysoką jakość świadczonych usług
          • zadowolenie naszych Klientów
          "Bo jeśli priorytety naszych Klientów nie są naszymi priorytetami, nie mamy żadnych priorytetów." - Roger Dow
          Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą: www.piszemyzpasja.pl
          • Gość: PisaniePrac.com.pl Re: Pisze prace magisterskie... IP: *.play-internet.pl 13.07.13, 18:09
            Zajmujemy się świadczeniem usług edukacyjnych i konsultacji naukowych na wszystkich etapach edukacji - chętnie doradzamy i rozwiązujemy każdy, nawet największy problem edukacyjny na każdym poziomie studiów wyższych. Napisz lub zadzwoń dzisiaj!

            DLACZEGO MY?
            - gwarantujemy nieszablonową i oryginalną pomoc w oparciu o unikalny aparat naukowy tj. bibliografię z przypisami
            - elastyczna komfortowa płatność (ratami)
            - darmowe poprawki i raport antyplagiatowy na życzenie
            - jesteśmy przygotowani na zlecenia ekspresowe do kilku godzin, zapewniamy stały kontakt 365 dni w roku 7 dni w tygodniu
            - działamy legalnie, możliwość podpisania umowy

            PONADTO:
            - korekta merytoryczna i polonistyczna
            - pomoc w ułożeniu konspektu, zebraniu bibliografii, wyszukiwanie i selekcja materiałów
            - wirtualne korepetycje
            - pisanie w języku angielskim i niemieckim

            Wycena w 30 min: kontakt@pisanieprac.com.pl, tel: 515 150 300, GG: 135658, zapraszamy na naszą stronę: www.pisanieprac.com.pl
          • Gość: PisaniePrac.com.pl Re: Pisze prace magisterskie... IP: *.play-internet.pl 13.07.13, 18:57
            Zajmujemy się świadczeniem usług edukacyjnych i konsultacji naukowych na wszystkich etapach edukacji - chętnie doradzamy i rozwiązujemy każdy, nawet największy problem edukacyjny na każdym poziomie studiów wyższych. Napisz lub zadzwoń dzisiaj!

            DLACZEGO MY?
            - gwarantujemy nieszablonową i oryginalną pomoc w oparciu o unikalny aparat naukowy tj. bibliografię z przypisami
            - darmowe poprawki i raport antyplagiatowy na życzenie
            - jesteśmy przygotowani na zlecenia ekspresowe do kilku godzin, zapewniamy stały kontakt 365 dni w roku 7 dni w tygodniu
            - działamy legalnie, możliwość podpisania umowy

            PONADTO:
            - korekta merytoryczna i polonistyczna
            - pomoc w ułożeniu konspektu, zebraniu bibliografii, wyszukiwanie i selekcja materiałów
            - wirtualne korepetycje
            - pisanie w języku angielskim i niemieckim

            Wycena w 30 min: kontakt@pisanieprac.com.pl, tel: 515 150 300, GG: 135658, zapraszamy na naszą stronę: www.pisanieprac.com.pl
        • Gość: PisaniePrac.com.pl Re: Pisze prace magisterskie... IP: *.play-internet.pl 13.07.13, 18:17
          Zajmujemy się świadczeniem usług edukacyjnych i konsultacji naukowych na wszystkich etapach edukacji - chętnie doradzamy i rozwiązujemy każdy, nawet największy problem edukacyjny na każdym poziomie studiów wyższych. Napisz lub zadzwoń dzisiaj!

          DLACZEGO MY?
          - gwarantujemy nieszablonową i oryginalną pomoc w oparciu o unikalny aparat naukowy tj. bibliografię z przypisami
          - elastyczna komfortowa płatność (ratami)
          - darmowe poprawki i raport antyplagiatowy na życzenie
          - jesteśmy przygotowani na zlecenia ekspresowe do kilku godzin, zapewniamy stały kontakt 365 dni w roku 7 dni w tygodniu
          - działamy legalnie możliwość podpisania umowy

          PONADTO:
          - korekta merytoryczna i polonistyczna
          - pomoc w ułożeniu konspektu, zebraniu bibliografii, wyszukiwanie i selekcja materiałów
          - wirtualne korepetycje
          - pisanie w języku angielskim i niemieckim

          Wycena w 30 min: kontakt@pisanieprac.com.pl, tel: 515 150 300, GG: 135658, zapraszamy na naszą stronę: www.pisanieprac.com.pl
      • Gość: asdf to jest oburzające IP: 195.82.180.* 03.04.11, 11:58
        W momencie jak to przeczytałem przestało mi być tej pani żal. Niech sobie dalej generuje te prace magisterskie i się zastanawia ze zdziwieniem czemu to pokolenie jest stracone, a ono jest stracone właśnie dzięki takim wywłokom, dzięki którym za parę lat dyplomem można będzie sobie doopę podetrzeć.

        Nawet i bez tego, żal bierze jak się to czyta. Paniusia zajmowała się 'kreowanie' (buahahaha) oklepanych formułek i wysyłanie maili tfu....... przepraszam NEWSLETTERÓW i myślała, że jest specjalistką. Taaa taką 'specjalistką', że ho ho.....
        • Gość: PisaniePrac.com.pl Re: Pisze prace magisterskie... IP: *.play-internet.pl 13.07.13, 18:31
          Zajmujemy się świadczeniem usług edukacyjnych i konsultacji naukowych na wszystkich etapach edukacji - chętnie doradzamy i rozwiązujemy każdy, nawet największy problem edukacyjny na każdym poziomie studiów wyższych. Napisz lub zadzwoń dzisiaj!

          DLACZEGO MY?
          - gwarantujemy nieszablonową i oryginalną pomoc w oparciu o unikalny aparat naukowy tj. bibliografię z przypisami
          - elastyczna komfortowa płatność (ratami)
          - darmowe poprawki i raport antyplagiatowy na życzenie
          - jesteśmy przygotowani na zlecenia ekspresowe do kilku godzin, zapewniamy stały kontakt 365 dni w roku 7 dni w tygodniu
          - działamy legalnie, możliwość podpisania umowy

          PONADTO:
          - korekta merytoryczna i polonistyczna
          - pomoc w ułożeniu konspektu, zebraniu bibliografii, wyszukiwanie i selekcja materiałów
          - wirtualne korepetycje
          - pisanie w języku angielskim i niemieckim

          Wycena w 30 min: kontakt@pisanieprac.com.pl, tel: 515 150 300, GG: 135658, zapraszamy na naszą stronę www.pisanieprac.com.pl
    • Gość: Pracodawca Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w 8 ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.11, 21:39
      To trzeba było iść na inny kierunek a nie taki fajny jak politologia.

      To się fajnie studiuje bo nic nie trzeba a potem wychodzi, że ma się zero wiedzy i doświadczenia. Na zaoczne się nie pójdzie bo lepsze życie studenckie, imprezy itp. A o stażach czy dorywczej pracy w te super studenckie wakacje już nie wspomnę. Bo student musi mieć wakacje aż do października.

      Więc politologia i koniecznie na dziennych, żadnej pracy a już w ogóle staże bo za frajer to se ten pracodawca niech robi i po 5 latach wychodzi, że z tego co się nabijaliście pod koniec podstawówki, że idzie do zawodówki ma już własny dom, samochód itp. A wy pożyczacie na doładowanie komórki od rodziców :)
      • Gość: Samodzielny Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 21:56
        pracodawca
        - kłaniam się. nikt tego lepiej dotychczas nie ujął!

        Trzeba zrozumieć, że studia bez wiedzy są bez wartości! Tylko jeśli się ma wiedzę, a można ją mieć nawet bez podstawówki można zarabiać pieniądze. Ale trzeba coś umieć.
        A kto ma smykałkę do biznesu to na własną rękę zacznie szybko pracować.

        A żaden rząd nie może wam zagwarantować pracy: ani Tusk, ani Jarosław czy ktokolwiek inny. Oni tylko mogą rozdawać nasze pieniądze (jakieś dodatki drożyźniane dawane pierwszym lepszym), nasze pieniądze płacone w podatkach.
      • Gość: ddddd Re: Małgorzata ze Straconego Pokolenia. 387 CV w IP: *.230.90.228.rzeszow.mm.pl 02.04.11, 23:06
        100% racji.
        przećwiczone na sobie. Też żałuję, że poszedłem: najpierw do liceum a potem na studia z gatunku politologia. Wolałbym do zawodówki, potem technikum i do pracy jak mój kuzyn. A tak ku... stracone 5 lat i zero praktycznych umiejętności, które dają chleb w każdym systemie i każdym czasie. I może nawet robiłbym coś pożytecznego, na przykład dachy albo kładł instalacje na budowach...ech
      • Gość: asdf Drogi pracodawco są staże i są 'staże' IP: 195.82.180.* 03.04.11, 13:23
        Proszę nie wrzucać wszystkiego do jednego worka.

        Gdyby staż czegoś uczył to stażysta otrzymywałby z miejsca ofertę pracy- po co się pozbywać przyuczonego za darmo pracownika? I takie się w -chwalebnych - wyjątkach dzieje.

        Niestety często jest tak, że firmy biorą ludzi na staż po to żeby mieć pracownika za darmo, plus ulżyć nieco firmie w czasie miesięcy urlopowych. Nie przyucza się go - bo po co, skoro za parę tygodni zniknie? Uczy się go tylko tego co musi wiedzieć.
        Tylko, że Panie pracodawco to już nie jest staż tylko normalna praca za którą w każdym cywilizowanym kraju otrzymuje się równie cywilizowaną pensję. Przykro mi, ale niewolnictwo zniesiono ponad 150 lat temu....
    • viggo1977 Droga Małgorzato.. i pozostali ..... 02.04.11, 21:48

      Nikt nie mówił ,że bedzie łatwo.. Nikt nie mówił ,że pracy będzie w bród ...
      Zawsze i wszędzie było tak, że ludzie po skończonych studiach mieli problemy z pracą .
      Teraz to z jednej strony wygórowane ambicje "pracy w zawodzie" a z drugiej strony " nie pójdę za mniej niż ..".
      Niestety życie weryfikuje pokolenie , które miało wszystko podane na tacy ..
      Po maturze studia - w stylu wszystko i nic , na fali mody bycia :
      -dziennikarzem,
      -psychologiem,
      -marketingowcem
      itd itd
      Szkoły "powypluwały" setki tysięcy licencjatów i magisterek z kierunków , które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na zasadzie - wszystko i nic.. Niby mają dyplom , niby znają język i co.. czy mają jakiś konkretny fach w ręku ?
      Dziwnym trafem moje pokolenie jakoś sobie dało radę - może to efekt , tego że na studia były egzaminy, może tego że rodzice bardziej się interesowali przyszlością swoich dzieci?

      Nie ma co płakać ,że się wysyła tyle CV - najwidoczniej Małgorzata sama nie wie co ma robić w życiu , skoro wysyła swoją aplikacje na jakiekolwiek ogłoszenie , "byle się zaczepić"..

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka