Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ...

IP: *.net.stream.pl 19.04.11, 21:13
Pokonywałem to skrzyżowanie dziesiątki razy i nigdy nie miałem z tym kłopotu. Wystarczy tylko znajomość przepisów, patrzenie na znaki (również te na jezdni) i zdrowy rozsądek. Aczkolwiek stwierdzam, że w godzinach szczytu przejazd tam trwa dość długo i sygnalizacja mogła by rozwiącać problem.
    • Gość: lampek Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.205.104.113.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.11, 21:17
      Po co te pismackie spazmy?Skrzyżowanie może nietypowe,ale proste i przejrzyste dla tych którzy Prawo Jazdy posiadają legalnie i szanują Kodeks Drogowy.Jest większy ruch spowodowany remontami..w związku z tym nerwusy nie sa w stanie opanować kierownicy i swoich nerwów .7 wypadków w ciągu 3 lat to dużo???Nie...a tyle właśnie wydarzyło się na tym skrzyżowaniu.
    • Gość: as Pan Nikiel radny PiS w 2005r wniósł o przebudowę IP: *.net.stream.pl 19.04.11, 21:17
      ale Budyń go wyśmiał. Wolał halę i inne bzdety.
    • Gość: deladiego Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:17
      BRAWO !!!!
      kolejny genialny pomysł gdańskiego speca od ruchu drogowego "...zakazać skrętu z ul. Rakoczego w ul. Bulońską (w lewo). Samochody jadące w tym kierunku dojeżdżałby do skrzyżowania z Piecewską i tam zawracały."
      Ci którzy jeżdżą przez morenę z pewnością się ucieszą z kolejnego punktu w którym będzie dochodziło do wymuszenia pierszeństwa przejazdu i korków na ul. piecewskiej .Sensownie by buło zrobić tam rondo, które powinno tam być od początku, albo pokombinować z sygnalizacja świetlną, powinna być perzed tym skrzyżowaniem, Nie ma tygodnia by nie doszło tam przynajmniej do 2-3 stłuczek.
      • Gość: lampek Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.205.104.113.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.11, 21:23
        Uważam ,ze z ilością stłuczek przesadzasz...ale nawet jeśli nie to budowa skrzyżowania nie ma nic do tego(podobnie jest i w innych miejscach)..ZNAKI DROGOWE i ZDROWY ROZSĄDEK..i stłuczki mozna zawsze uniknąć.
      • ax222 > kolejny genialny pomysł gdańskiego speca od ruch 22.04.11, 07:10
        "...zakazać skrętu
        > z ul. Rakoczego w ul. Bulońską (w lewo). Samochody jadące w tym kierunku dojeżd
        > żałby do skrzyżowania z Piecewską i tam zawracały."

        Biorąc pod uwagę, że zawracać musiałyby również przegubowe autobusy linii 127 - zaiste, pomysł godny idioty
    • Gość: citek Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:20
      a może duże rondo ?
    • Gość: Oscar Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.11, 21:21
      Dlaczego nie można zrobić tam zwykłego ronda nie mówiąc o estakadzie, tylko jakieś nawrotk na następnym skrzyżowaniu. To nie jest wiejska droga tyko duże osiedla. Po co płacimy podatki?
    • Gość: event Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:22
      "Kolizja za kolizją". A ile? Aż dwie... To prawie apokalipsa! Ale kasa za wierszówkę jest.
    • Gość: deladiego Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:23
      Jeszcze tylko taka mała prośba do osób, które zajmują się wymyślaniem takich propozycji jak zakaz skrętu z ul. Rakoczego w ul. Bulońską (w lewo ), pojedźcie na miejsce w godzinach szczytu komunikacyjnego ( rano kolo 8 , po południu koło 17 ) i skonfrontujcie swoje pomysły z rzeczywistością
      • Gość: lampek Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.205.104.113.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.04.11, 21:28
        Nie da rady!!!!!Są to obywatele żyjący w innej rzeczywistości...lub innym wymiarze (jak kto woli).hahaha@!
    • Gość: xxxx Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za trudn IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:36
      tyle w temacie

      Polski kierowca to BURAK

      Siedzi na dupie, zasówa, wymusza pierwszeństwo a jak coś to wyskakuje z ryjem!
      i oczywiście powoduje wypadki.

      Nie jest tak ? JEST!
      • Gość: deladiego Re: Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:48
        a ty to kto, ruski kacap ?
        • Gość: xxx Re: Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:54
          a to nie twój interes
        • Gość: xxx Re: Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:56
          żeby była jasność jakieś 15% może kierowców w Gdańsku wie co robi, jakieś 35% stwarza zagrożenie, pozostałe 50% to buraki i mordercy
          • Gość: deladiego Re: Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 21:59
            siebie umieszczasz gdzie ?
            wśród tych 15% czy tez może w 50% kierowców. Zgaduję ze ty jesteś tym jedynym, który wie jak się jeździ ?
          • Gość: KLM Re: Proste jak drut, ale dla Polskiego Buraka za IP: *.play-internet.pl 19.04.11, 22:10
            Można być burakiem i wiedzieć co się robi, a można nie wiedzieć co się robi i nie być burakiem.

            Co do skrzyżowania - jaki pan, taki kram. Jaka władza - takie społeczeństwo. Władza ma w d... porządne oznkowanie, kierowcy robią co chcą. Już sobie wyobrażam, jak takie skrzyżowanie wyglądałoby w Niemczech.
            Wiem co mówię, bo świeżo po zdaniu prawka z jakieś kilkanaście lat temu, z trudem radząc sobie na skrzyżowaniach typu Miszewskiego, gdzie panuje wolna amerykanka, wyjechałem do Niemiec - nagle stwierdziłem, że jazda samochodem to banał. Rozrysowane pasy na każdym skrzyżowaniu, czytelne, konsekwente oznaczenia, przemyslane rozwiązania, kultura.
            Teraz jazda po Gdańsku oczywiście nie stanowi problemu, ale ludzie z obcymi rejestracjami nie zawsze sobie radzą - niekoniecznie dlatego, że nie są dobrymi kierowcami, czy, jak to określiłeś- burakami. Nie każdy zna gdańskie skrzyżowania na pamięć, co może być problemem biorąc pod uwagę fatalne oznakowanie i absurdalne rozwiązania (jak chociażby wiadukt przy JP II - gdyby tam był większy ruch, to byłoby wesoło...)
    • Gość: KLM Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.play-internet.pl 19.04.11, 21:59
      Gdańscy projektanci biją rekordy. Na Zaspie za to jedyne 3-poziomowe KOLIZYJNE skrzyżowanie w Europie albo i na świecie...
      • Gość: kastor Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.static.hnet.pl 19.04.11, 22:05
        Gdzie masz ten 3 poziom? Bo jezeli kładkę dla pieszych zaliczasz jako poziom to powtarzasz bzdury.
        • Gość: KLM Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.play-internet.pl 19.04.11, 22:16
          Oczywiście, że w tym stwierdzeniu jest pewien sarkazm i złośliwość, ale czy gdziekolwiek indziej, decydując się na węzeł o takich gabarytach jak na Zaspie zastosowanoby tak idiotyczne zasady jak w tym przypadku?
          • Gość: Nikodem123 Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 22:20
            Jak już napisałem, nie traktuję tego jako sarkazmu. To jest skrzyżowanie trójpoziomowe - z najwyższym poziomem dla pieszych, którzy z autami też mogą wchodzić w kolizję.
        • Gość: Nikodem123 Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 22:17
          To nie są bzdury. Piesi gdzieś bezkolizyjne skrzyżowanie muszą przekraczać. Jeśli piesi przekraczają skrzyżowanie przez pasy, to jest to skrzyżowanie kolizyjne.

          A swoją drogą, to ta kładka to jest dopiero kuriozum.
      • Gość: Nikodem123 Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 22:12
        Absolutnie masz rację. To skrzyżowanie to jest wyczyn na skalę światową. Mało, że kolizyjne to jeszcze przy skręcie w lewo dwa znaki "Stop". I te filary, przez które nic kompletnie nie widać.

        Odwiedzająca Polskę amerykańska profesor urbanistyki kazała się tu przywieźć po raz drugi, aby to to obfotografować.

        Drugi hit to Hucisko ze skrętem w Kartuską od strony Oruni.
    • Gość: nika Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.limes.com.pl 19.04.11, 22:25
      Tylko rondo!!! Wyspa centralna ze światłami, to korek od Potokowej. Kolejne światła to masakra. Nasi projektanci drogowi stoją w miejscu. Uczyć się od lepszych np. Niemców.
      • Gość: gość Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.play-internet.pl 19.04.11, 22:51
        Problem w tym, że niektórzy nawet po rondzie nie umieją jeździć. Co do projektantów to zgoda. W zaprezentowanej koncepcji budowy linii tramwajowej na Morene wspaniali fachowcy z BPBK zaproponowali oczywiście standardowo skrzyżowanie z wyspą centralną i światłami, jakby conajmniej nie dałoby rady zrobić choćby jednej nitki w wykopie coś na wzór skrzyżowania Armii Krajowej i Sikorskiego. Kierunek Potokowa <> Nowolipie mógłby być praktycznie bezkolizyjny, no ale po co sie trudzić. Przecierz lepiej iść na łatwizne :/
    • marrcel Przesada, coś innego można zrobić... 19.04.11, 22:45
      Pokonywałem to skrzyżowanie wiele razy z różnych stron i nie miałem trudności. Faktycznie patrząc z lotu ptaka nasuwa się pytanie dlaczego tam nie powstało duże rondo? Ale tak jak jest teraz, jeśli ktoś umie czytać znaki drogowe i zwraca na nie uwagę, bez problemu jest w stanie przejechać.
      Dopiero z tego artykułu dowiedziałem się, że należy sądzić inaczej. Wydaje mi się, że autor trochę przesadza.
      Pewnie lepiej byłoby zrobić tam rondo i "prawo-skręty bez wjazdu" na rondo i dla najbardziej ruchliwego kierunku estakadkę nad itd. Wiadomo, ale tak jak jest też da się jeździć, tylko trochę więcej kultury na drogach.

      Ja wolałbym, żeby ktoś pieniądze potrzebne na przebudowę tego miejsca, przeznaczył na kampanię, która przyczyni się do wzrostu kultury na drodze. Kampanii, która napiętnuje nerwusów jeżdżących "na ogonie", albo slalomem po drodze. Którzy cieszą się, gdy w sznurze samochodów wcisną się o jeden samochód dalej, wykorzystując, że pojazd przed nimi ma zachowany przepisowy odstęp. Napiętnuje też zawalidrogi jadące lewym pasem, jak i innych, którzy tylko lewym pasem jeżdżą. Albo wymuszają pierwszeństwo z podporządkowanych. To na pewno przyczyniłoby się do zmniejszenia ilości stłuczek na wszystkich skrzyżowaniach.
      Więc suma summarum wolałbym, żeby Budyń vel Bob Budowniczy znalazł kasę nie na kolejną przebudowę, a właśnie na kampanię promującą kulturę na drodze...
    • Gość: H2SO4 Najłatwiej przerobić je na rindo. IP: *.host.witnet.pl 19.04.11, 22:49
      Zniwelować wysepki, wymalować na środku kółko i rondo gotowe.
      A jak miejsca starczy to można kilka pasów do bezkolizyjnego prawo-skrętu domalować.
    • deladiego Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... 19.04.11, 23:14
      To nie jest kwestia trudności przejazdu przez to skrzyżowania. To że jak do tej pory udaje się wielu z nas bezpiecznie przez nie przejechać o niczym nie świadczy, bo nie jesteśmy sami na drodze :) . Kultura na drodze też się pojawi, gdy będzie można po drogach jeździć w miarę bezpiecznie i sprawnie. Tu żadna kampania społeczna niczego nie zmieni.
      Budować/przebudowywać istniejące drogi, byle z głową !
    • spondeo Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z 20.04.11, 09:25
      Fakt, wystarczy znajomosc kodeksu drogowego , ale zastowanie sie do niego jest konieczne.

      Jedynym utrudnieniem jest obecnie zageszczenie pojazdow, dlugo sie czeka na swoja kolej, po poludniu jest tam korek i oolny tlok.
      Casem trzeba czmychnac miedzy i pomiedzy, jednak nalezy wiedziec przed kogo i nie wymuszac, tak jak zrobili autorzy kolizji z artykulu.
      • spondeo za literowki sorry n/t 20.04.11, 09:28
    • Gość: Obserwator Skrzyżowanie obserwuję z okna od 27lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.11, 10:41
      Dodam tylko, że to jakaś farsa że nie zaliczono tego skrzyżowania do szczególnie niebezpiecznych. Nie znam osoby, która nie miałaby ryzykownej sytuacji na tym skrzyżowaniu, a o kolizjach z udziałem poduszek powietrznych nie wspomnę. Jasne chyba się tam jeszcze nikt nie zabił, jednak codzienny piiiiiisk chamuących samochodów śni mi się po nocach!
    • Gość: M Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: *.limes.com.pl 20.04.11, 11:12
      Mieszkam na Morenie od lat, i to skrzyżowanie nigdy nie było czytelne, bezpieczne ani łatwo przejezdne. Nie ma tygodnia bez stłuczki na tym skrzyżowaniu, ale jak wspomniał autor artykułu, liczą się w statystykach tylko wypadki, do których wezwano Policję...
      Mimo, że jeżdżę samochodem dość długo, i okolice swojego domu znam nieźle, to z tym miejscem mam problem, i wolę je ominąć inna ulicą, a jeśli muszę skręcić w lewo, z Bulońskiej na Rakoczego robię to dopiero na pseudo-rondzie pod McDonaldsem.

      To skrzyżowanie jest kompletnie nieczytelne dla większości ludzi, którzy nie są z Moreny, goście z innych dzielnic, nie tylko z innych miast się na nim gubią. Światła tam będą potrzebne dopiero, kiedy wejdzie tramwaj, ale rondo bez świateł mogłoby spokojnie funkcjonować już dziś, tak jak na wjeździe Wileńska-Jaśkowa Dolina.
      Z resztą, kwestię świateł na całej długości Rakoczego należałoby przemyśleć i jak sądzę - skonstruować je od nowa. Jest ich za dużo i bez sensu, bo były wymuszone kilka lat temu, kiedy ruch był znacznie mniejszy. Przejścia dla pieszych powinny zostać na powierzchni, a samochody można by spokojnie puścić krótkim tunelem, tak, żeby nie rozcinać arterią osiedla na kilka osobno funkcjonujących części. Wiadomo - ulica jest jak rzeka, jest to przeszkoda dla pieszych, i pokonywanie jej kładką czy tunelem to spore utrudnienie dla swobodnego poruszania się. A Morena się starzeje, i ludziom coraz trudniej będzie się wspinać na kładki czy schodzić tunelami, jak w Gdańsku Głównym. Kładki na Zaspie są tu świetnym przykładem rozwiązania totalnie niefuncjonalnego. A miejsca na dobre rozwiązania dla pieszych i kierowców na szczęscie na Rakoczego jest sporo.
    • Gość: majlo Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... IP: 83.238.158.* 20.04.11, 12:04
      Mieszkam na Morenie i niestety musze pokonywac to skrzyżowanie dośc często. Ale przeciwnie niż autor artykułu(a podobnie jak drogowcy) uważam, że to skręt z Rakoczego w Bulońską jest niebezpieczny. To tam sa największe róznice prędkości oraz ciężko, zapewne dlatego że jest tam zakręt, ocenić prędkośc i odległość nadjeżdzających od ulicy Potokowej pojazdów. Ponadto w zimie w moim niewysokim samochodzie zdażało się że widocznośc mocno ograniczały mi zaspy.
      Rozwiązaniem jednakże napewno nie może być ograniczanie przepustowości i tak niewydolnego układu komunikacyjnego. Spróbować możnaby ograniczyć prędkość nadjeżdzających od Potokowej i Nowolipia pojazdów w sposób inny niż dziury w drodze.
      • deladiego Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z 20.04.11, 12:31
        Ludzie pędzą żeby zdążyć z jednych świateł na drugie, które są chyba źle zestrojone.
        Tam jedynie duże rondo, tak by wszyscy musieli na nie wjechać, załatwi to sprawę prędkości i umożliwi w miarę płynne rozdzielenie ruchu i drugie rondo na skrzyżowaniu rakoczego z piecewska i usunąć z tamtego skrzyżowania światła
        • Gość: geordi Re: Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja z IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.04.11, 20:57
          ludzie pedza bo są głupi.
          Te komentarze utwierdzają mnie w przekonaniu co do słuszności jednego z przedmówców - jak ktoś dostał legalnie prawo jazdy, to skrzyżowanie nie stanowi problemu.

          Trzeba obserwować DWA kierunki. Na Miszewskiego są trzy - jeszcze tramwaj, tu tylko dwa - jeden z prawej (jak na najprostszych skrzyżowaniach) i drugi z lewej, dla przecinających kierunek ruchu. W dodatku jest to na tyle dobrze zaprojektowane, ze 1-2 auta mieszcza się za punktem obserwacji lewej strony - tzn. wystarczy sprawdzić jeden kierunek kolizyjny, podjechać 10m i można obserwować tylko drugi. I jest to do zrobienia płynnie, nie trzeba mieć wybitych wszystkich liter w prawie jazdy.

          Także, jest to bardzo rozsadnie zaprojektowane skrzyzowanie. Moze Tusk pokusi sie o polemike i odkurzy swoje stare teksty o beznadziejnych wyspach centralnych? Podzielam jego poglad w tej wkestii.

          Problem stwarzają cymbały prujące na łuku od Potokowej/Wyrobka 70km/h, żeby dawać po hamulcach na Warneńskiej. Przy prędkości tam na znakach (40km/h) nie ma problemu z kolizjami. Nawet jak ktoś nieco wymusi pierwszeństwo skręcając z/w Bulońską, wystarczy że jadący 40kmh od Potokowej zdejmie nogę z gazu. A gdy robią się kolejki, to ludzie czesto przepuszczają skręcających w Bulońską, widząc korek do BP do skrętu.
          I to się nazywa kultura jazdy.
          Skręcając z Bulońskiej na Potokową nie ma problemu, bo jest pas włączenia.
          Nie dla świateł na tym skrzyżowaniu, nie dla kretyńskiej wyspy centralnej.

          Obecne usamochodowienie Polski, biorąc pod uwagę brak egzekwowania prawa to wspólna tragedia. Ludzie powynosili się na pipidówy oczekując, że w 20min będą w robocie autem, a benzyna po 4zł będzie.Nie wzięli pod uwagę, że jeszcze inni tak zrobią i zaskoczenie - korki. Potem na każdym prostym odcinku w mieście walą 90km/h, żeby się zmieścić w wymarzonych 20minutach.
          Inne skrzyżowanie gdzie co chwila jest zadyma - Bażyńskiego/Wita Stwosza.
          Postawili w końcu znak przed skrzyżowaniem. I co, ktoś zwrócił uwagę?
          W życiu.
          Skracający sobie drogę ze Słowackiego walą z Polanki ile fabryka dała widząc zielone. Żółte -zdąże? Ups, czerwone, ale jade. Zdąże? Jeeebs, nie zdążyłem...
          Bo w tym momencie zrobilo sie zielone na Wita Stwosza i artysta od Abrahama miał tam 90 na budziku.
    • rybro1 Najtrudniejsza krzyżówka w mieście. Kolizja za ... 20.04.11, 23:10
      Jak to jest trudne skrzyżowanie to kto wam dał prawojazdy
Pełna wersja