Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pasażera

20.04.11, 20:36
Ten kraj jest chory, totalnie. To po prostu bezprawie.
Pamietam, jak przyjechali do mnie do Sztokholmu przyjaciele z Gdanska.
Na pewnych stacjach metra o mniejszym ruchu nie ma przy bramkach obslugi - ciecie kosztow.
Jest napis, ze w przypadku kontroli w metrze czy na stacji docelowej wystarczy powiedziec, ze jedziesz ze stacji, gdzie nie mozna bylo kupic biletu.
I placisz za przejazd, nie kare.
Ale Polska odbiega od standartow europejskich. Obywateli traktuje sie jak gowno, bo w Trojmiescie rzadzi Renoma. Jak inaczej, skoro od lat rzadzi taki Budyn.
Renoma potrafi pobic niepelnosprawnych lub babcie, ktora nie zdazy do automatu-kasownika.
Jak dlugo Wy bedziecie to tolerowali?
W obszarze duzego Sztokholmu jest kilka gmin; sa tramwaje, metro, autobusy, koleje lokalne, tramwaje wodne. I jest jeden bilet; ci tzw. prezydenci Trojmiasta sa niemotami, sankcjonuja bezprawie.
To dziki kraj.
    • Gość: miko Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.mm.pl 20.04.11, 20:52
      "Trzeba zgłosić motorniczemu"
      A motorniczy spuści po brzytwie, jak mi się nieraz zdarzało. I co wtedy? Mam dzwonić po pana dyrektora ZTMu?
    • Gość: Piotr Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 20:57
      Zgadzam się całkowicie z tobą, popieprzony kraj popieprzone miasto!!! To powinien być zasrany obowiązek przewoźnika, żeby jego tabor, w tym także kasowniki działały poprawnie. Nóż się w kieszeni otwiera jak czytam takie brednie, że to pasażer ma się martwić czy kasownik działa czy nie i do tego czy wydrukował poprawny kod???!!!... Nie ma się co dziwić, że ludzie niechętnie korzystają z komunikacji miejskiej i wolą własny samochód, skoro jest takie podejście do pasażera... Brak mi słów....
      • pacobuyo Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas 20.04.11, 21:04
        najpierw niech pasażerowie zaczną normalnie wkładać bilet w otwór kasownika. Jak czasami widzę jak wymemłany zwitek (chyba bilet) pchaja w dziurę a potem pretensje, że im nie odbiło :) kartę do bankomatu też wkładają byle jak a pieniadze pchają w buty?
        • Gość: kretynofob Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.chello.pl 20.04.11, 21:40
          Lepiej zajmij się swoimi obowiązkami w ZKM zamiast wypisywać bzdury.
      • najder_123 Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas 20.04.11, 21:42
        Dzikosc kraju to dominacja urzednika nad obywatelem. Byle posrany policjant z drogowki zadajacy sciapy za rzekome wykroczenie, byle urzedznik skarbowy niszczacy firme - potem bezkarny, byle szmaciarz ze strazy miejskiej. Czy kanar z Renomy? A kto rozliczy ludzi, ktorzy stracili przeszczepione organy czy zmarli poprzez bydlakow z aptek czy hurtowni lekow? I nikt z tzw. dziennikarzy nie podjal tematu, gdzie prokuratury? Co to za kraj, gdzie starsi ludzie nie maja pieniedzy na wykup lekow? Niekompetentni lekarze, chamskie pielegniarki, dyspozycyjni nauczyciele, falszywy kler pelny roszczen finansowych! Pelno ksenofobi, antysemityzmu. To nie tylko problem dziurkaczy tramwajowych.
    • Gość: MM najpierw ten bilet trzeba kupić... IP: *.play-internet.pl 20.04.11, 21:41
      Co z obiecanymi na wiosnę automatami do biletów? Dlaczego PESY i autobusy jedynie w wersji dla Gdańska nie posiadają takowych?
      Typowa, scenka: Punkt sprzedaży biletów ZTM przy pętli w Oliwie - kartka: bilety nabywać u kierowców i motorniczych (ta tabliczka jest tam częśćiej niż jej nie ma, problem wielokrotnie zgłaszany do ZTM - bez reakcji). Masz w kieszeni 10 zł, za które zamierzałeś kupić jednorazowy bilet. Idziesz z tym papierkiem do motorniczego, a ten cię wyśmieje, kwitując krótko: a co ja, kiosk? Pan Prezydent do podobnych sytuacji odnosił się w ten sposób: trzeba mieć w kieszeni zapas biletów. Ale czy o to chodzi? A co ma powiedzieć turysta? Narzeka się na kioski, gdzie nie można kupić biletów, a to jest oficjalny punkt sprzedaży ZTM! Albo punkt sprzedaży jest czynny w określonych godzinach, albo go nie ma. Niestety, ale jest to jeden z przykładów podejścia ZTM do pasażerów. Mentalność PRL - wyszłam do kiosku, zaraz wracam i się odwalcie.
    • Gość: g Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pasażera IP: *.84-49-201.nextgentel.com 20.04.11, 22:28
      @najder_123
      ciekawe czy zauważyłeś jedną rzecz , a wiesz jaką ? możesz skorzystać z prawa do swobodnego przemieszcznia się po świecie i .... jak ci się nic w polszy nie podoba.
    • Gość: Łukasz Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pasażera IP: *.ip.netia.com.pl 21.04.11, 07:32
      Na bilecie oczywiście można sprawdzić datę i numer pojazdu, jak coś nie gra to trzeba iść do kierowcy. Gorzej jest gdy są stare kasowniki, wszystko ładnie pięknie godzina jest numer pojazdu jest, tylko dodatkowo jeszcze jakiś numer (3 cyfry), co to jest myślę kurde, a to jak się dowiedziałem po zapłacie mandatu jest to numer dnia roku, wybiło mi na bilecie nie 30 marzec a 082. kupilem 24-h bilet. następnego dnia jechałem oczywiście innym autobusem, wpadła renoma i twierdzi że jest bilet nie ważny bo skasowany tydzień temu. Na nic moje wyjaśnienia. Złożyłem odwołanie, po jakimś czasie przyszło pismo, że niestety tego dnia ten pojazd nie miał awarii kasowników i nie mogą przyjąć odwołania. Paranoja jakaś. Niech najpierw wymienią wszystkie kasowniki na nowe a potem niech słusznie naliczają kary. Skąd człowiek może wiedzieć wchodząc do pojazdu ZTM który jest dzień w roku, w styczniu i w lutym łatwo sobie obliczyć, a co gdy będzie już listopad?? teraz jak wchodzę do tramwaju i widze ze jest stary kasownik to wychodzę. nie chce mi się liczyć dni.
      • Gość: MK Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.04.11, 02:47
        cześć Łukasz! ja miałem podobną sytuację. Kupiłem bilet 36 godzinny (ważny na wszystkie środki transportu od Wejherowa do Gdańska) w Wejherowie Nanice. Szybko skasowałem, i wszedłem do pociągu, bo akurat nadjechał. Jako, że sprawdzam takie rzeczy, zauważyłem, że na nadruku biletu brakuje paru rzeczy. tj brakowało dokładnie końcówki nadruku. A więc nie można było wywnioskować czy jest to 122 dzień roku czy np.128 dzień itd. Jako, że zauważyłem to osobiście, i myślę w dobrym czasie, poszedłem do drużyny konduktorskiej by wyjaśnić tę sprawę. Wierząc, że żyjemy w XXI wieku, gdzie dobro klienta jest najważniejsze, miałem nadzieję że szybko rozwiąże tę sprawę. Otóż, myliłem się bardzo. Konduktor bez pardonu, uświadomił mi, że moje wyjaśnienie jest mało wiarygodne, a więc, że kombinuję, zwłaszcza, że nikt oprócz mnie nie składa reklamacji co do kasowników w Nanicach, i jeśli nie zakupię u niego nowego biletu, to będzie zmuszony wystawić mi mandat karny itd. Rozumiem, że w tej sytuacji nie można było postąpić inaczej, rozumiem, jego praca, ale co ja mam zrobić, klient, który w dobrej wierze kupuje bilet metropolitarny i przez niechlujstwo ludzi/urządzeń ma później nie tylko problemy, ale stawia się go w roli ludzi nieuczciwych, mimo, że kupili całkiem uczciwie bilet, a więc ze swojej strony wywiązali się z tej umowy "cywilno-prawnej". I weź, w takiej sytuacji udawaj, że nie jesteś wielbłądem.....
        • Gość: MK Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.04.11, 02:50
          mała errata, mój bilet był 72 godzinny za 36 zł.... to było ponad rok temu, więc pewnie już cennik nieaktualny..... całe szczęście to już nie mój problem...
    • Gość: zarząd ZTM Jesteś debilem,miernotą i życiowym nieudacznikiem? IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.11, 08:06
      Czekamy na Twoje CV z otwartymi ramionami!
    • kotek.filemon Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas 21.04.11, 10:13
      Nie mieć biletu i dostać mandat to żadna sztuka, nawet mnie się 2 razy w życiu udała. Ale prawdziwą sztuką to jest MIEĆ bilet i dostać mandat. Takie rzeczy to tylko w Erze, tfu, w Renomie... Sprawa dotyczy też kolejek SKM i jest nagminna. Sam mógłbym wymienić ładnych kilka przypadków, kiedy ktoś z moich znajomych miał bilet i dostał mandat.
      Jeśli chodzi o zgłaszanie kierowcy/motorniczemu, to zwykle olewa ciepłym moczem, a jak wpadnie Renoma to udaje durnia ("nie, ta pani się nic nie pytała" - przypadek mojej kumpeli sprzed 2 lat). A odwołanie do ZTM to typowa sytuacja "pisz pan na Berdyczów".
      Na szczęście od dawna mieszkam w cywilizowanym kraju, gdzie automat biletowy jest na prawie każdym przystanku a kontrolerzy biletów nie przypominają obozowych kapo z wyglądu i charakteru.
    • Gość: Travelman W Gdańsku tramwaje i autobusy omijać. IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.11, 10:16
      Niestety, ale takie historie wyraźnie pokazują, że organizatorzy przewozów mają pasażerów, czyli swoich klientów w takim samym poszanowaniu, jak to było dwadzieścia i więcej lat temu. Nie zmieniło się nic - kiedy wsiadasz do tramwaju, to z założenia jesteś złodziejem i oszustem, a problem polega jedynie na tym, żeby cię złapać i ci to udowodnić. Takie nastawienie opisywał już Sołżenicyn. Bo to że kasownik źle działa, to twój problem. Tramwajów ponaprawiać nie potrafią, ani kasowników utrzymać w sprawności, i to jest OK, nikomu z głowy włosek nie spadnie. Za to dokopać pasażerowi - proszę bardzo!
    • Gość: SKANDAL !!!!! Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pasażera IP: *.dynamic.chello.pl 22.04.11, 07:47
      Niedziałający kasownik to problem pasażera
      CO ZA KURESTWO !!!!! PAŻEROWIEM WINNI STANU TECHNICZNEGO WYPOSAŻENIA TRAMWAJU !!!!!!!! TO ISTNY BANDYTYZM W BIAŁY DZIEŃ !!!!!!!!
    • Gość: A1 Re: Gdańsk. Niedziałający kasownik to problem pas IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 10:17
      > w Trojmiescie rzadzi Renoma. Jak inaczej, skoro od lat rzadzi taki Budyn.

      No dokładnie... Np. w pociągach Arriva Malbork-Grudziądz-Toruń
      zwyczaje są jak ze Sztokholmu... Czyli można nawet w Bolandii

      Budyniowo to powinni ogrodzić i tablice postawić: Wjeżdżasz na własną odpowiedzialność
Pełna wersja