Gość: zzz za udziwnienia płacić ekstra IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.11, 01:28 teraz i tak z powodu ostrych wymogów sanitarnych w wielu (jak nie we większości) placówek jest zewnętrzny catering. Jak taka "oświecona" mamusia chce, żeby jej dziecko jadło specjlaną dietę niech za nią płaci dodatkowo. Bez tego każdy oszołom, który powie - ej, od dzisiaj jem tylko jedzenie danego koloru, może się czuć "dyskryminowany" bo nikt nie chce spełniać jego zachcianek... Jeżeli w placówce jest normalna kuchnia, tym lepiej. Umożliwić zamówienie zewnętrznego obiadu dzecku (broń Boże żądać od kucharek kuchni wegetariańskiej, bo i tak nie dogodzą mamusi), a jako, że nie będzie to część masowego zamówinia- cena będzie konkretna. Tylko płacenie za udziwnienia jest w stanie wprowadzić trochę opamietania. Mówienie o dyskryminacji w tym przypadku świadczy o tym, że autor tych słów jest bardzo szczęśliwym człowiekiem - nie ma większych, "prawdziwych" problemów... Swoją droga biedne dzieci, ale to nie czas i miejsce na użeranie się z "wege" mamami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowie Re: za udziwnienia płacić ekstra IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 01:43 > Swoją droga biedne dzieci, ale to nie czas i miejsce na użeranie się z "wege" m > amami Biedna ty, oj ... Dieta wege jest zdrowa - co potwierdzają eksperci (na zachodzie, jest to już od dawna powszechnie znany fakt). Tylko polscy ignoranci zawsze uważają, że oni wiedzą lepiej niż eksperci, tylko Polacy robią z siebie durni. Kiedy ten kraj się ucywilizuje? Ile jeszcze będziemy się kompromitować w oczach reszty cywilizowanych krajów? Polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka, i następnie propagować wiedzę, naukę, żeby ten kraj w końcu przestał był zaściankiem www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: za udziwnienia płacić ekstra IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 09:44 Masz coś poza badaniami z USA i jednym profesorem z Polski, który nie twierdzi że jedzenie mięsa jest niezdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: za udziwnienia płacić ekstra IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 12:50 Poza badaniami w USA są tez już niedawne badania w PL, gdzie przebadano polskie dzieci. Od dawien dawna rowniez w UK twierdzi sie, ze wegetarianizm jest zdrowy, takze u dzieci i tam pediatra nie potraktuje rodzicow zywiacych swoje dziecko po wegetariansku jak dziwakow czy kogos kto krzywdzi swojego malucha. Tam, gdziekolwiek pojdziesz, nie patrza sie na Ciebie jak na kosmite bo nie jesz miesa. A prof. Książyk to duzy autorytet. On kiedys tez odradzal diete wegatarianska w przypadku dzieci. Fajnie, ze sie nawrocil :) Mysle, ze zmienil zdanie wlasnie dzięki wynikom badan polskich dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: za udziwnienia płacić ekstra 28.04.11, 15:45 Gość portalu: flower napisał(a): > Fajnie, ze sie nawrocil :) ...na jedynie prawdziwą i słuszną wiarę wegetariańską. Zapewne Matka Gaja go oświeciła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: za udziwnienia płacić ekstra IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 16:51 Wegetarianizm to nie zadna wiara ani religia. I nie to mialam na mysli. Tak troche na zarcik sobie pozwolilam. Chodzilo po prostu o to, ze fajnie, ze zmienil zdanie. Czy tu wszystko musi byc brane tak bardzo na serio? Ludzie, troche luzu... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: za udziwnienia płacić ekstra 29.04.11, 12:45 Gość portalu: flower napisał(a): > Wegetarianizm to nie zadna wiara ani religia. I nie to mialam na mysli Ależ owszem. To wiara i religia. A to, że tak napisałaś, choć może mimowolnie, to typowa "freudowska pomyłka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: za udziwnienia płacić ekstra IP: *.ip.netia.com.pl 29.04.11, 16:05 Na jakiej podstawie twierdzisz, ze wegetarianizm to religia i wiara? Naprawde rece opadaja jak sie cos takiego czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: za udziwnienia płacić ekstra 29.04.11, 18:25 Gość portalu: flower napisał(a): > Na jakiej podstawie twierdzisz, ze wegetarianizm to religia i wiara? Naprawde rece opadaja > jak sie cos takiego czyta. Na podstawie pobudek i zachowania wegetarian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FSM Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: 213.156.126.* 26.04.11, 01:36 Jestesmy wyznawacami pastafarianizmu z Poznania. Zwracaliśmy się do placówek zarówno publicznych jak i prywatnych w mieście know-how. Niestety żadne z nich nie jest gotowe przestrzegać zasad wymaganych przez FSM. Jest to skandal. Zamierzamy zwrócić się do rzecznika prawa obywatelskich. ramen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZDZIWIONY Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: 213.156.126.* 26.04.11, 01:42 Ciekawe dlaczego mój komentarz (pochwalający jedzenie mięsa) został usunięty. gazeta = wegetartanofile? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monkeysoundsystem uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 03:34 Jeszcze nie dawno byly rejony na swiecie gdzie zjadalo sie ludzi i to jest sprawa ktora oczywiscie jest nie do pomyslenia dla ludzi cywilizowanych. w krajach azjatyckich zjada sie malpy, psy, koty i inne zwierzeta ktorych nikt z nas nie bylby w stanie dotknac widelcem. Istnieje pewna zaleznosc pomiedzy zjadaniem miesa a agresja. Prawdopodobnie zauwazyliscie, ze wegetyarianie sa czesto mniej agresywni niz ludzie jedzacy mieso i chociaz miesozercy bardzo czesto bywaja ludzmi opanowanymi, to jednak statystycznie nie da sie ukryc, ze w grupie nie jedzacych miesa jest wiecej pacyfistow. kolejna kwestia jest to, ze podjecie decyzji o nie jedzeniu miesa wynika w zdecydowanej wiekszosci przypadkow z poziomu swiadomosci podejmujacych ta decyzje. wnisek mozna by z tego wysnuc taki, ze "skutkiem ubocznym" wskoczenia na pewien duchowo intelektualny poziom bedzie porzucenie zywnosci wytwarzanej z niezywych zwierzat. gdyby spojrzec na ludzkosc calosciowo - od jej poczatkow, a nawet siegajac wstecz, kiedy czlowieka jeszce nie bylo w ogole, a jedynie jego bardzo dalecy przodkowie - po czasy dzisiejsze, mozna zauwazyc pewna tendencje ktora pokazuje nam, ze (co jest oczywiste) ludzie wraz z ewolucja kulturowa pozbywali sie okrucienstwa (pomijajac przypadki patologiczne ktorych niestety jest wiele), na rzecz zasad humanitarnych. jeszce niedawno bicie dzieci za kare bylo normalne - teraz jest karalne (niestety rzadko w parze z tym idzie odpowiednie zajecie sie dzieckiem). zmierzam do tego, ze jedzenie miesa jest nawykiem nabytym w czasach kiedy niebylo norm spolecznych poniewaz bylismy zwierzetami, bylismy powodowani jedynie instynktem i innymi rzeczami o ktorych mozna bardzo duzo pisac i pozostawanie przy tym nawyku swiadczy o nieswiadomosci tego faktu oraz braku refleksji nad paroma sprawami ktore wiarza sie z w sumie dosc relatywnym niestety terminem "czlowieczenstwo". istnieje tez sprawa ktora jest czesto poruszana, a mianowicie kwestia tego czy niektore orgaznimy ludzie sa przystosowane do wegterianizmu, czy nie. odpowiedz jest w sumie dosc banalna, poniewaz nawet jesli faktycznie sa ludzie ktorzy musza jesc mieso, to moga to ograniczyc i uczyc tego samego swoje dzieci. ewolucja biologiczna polega na tym, ze organizmy przystosowuja sie do warunkow i majac swiadomosc tych rzeczy o ktorych pisalem wczesniej, mozna pokierowac rozwojem biologicznym gatunku ludzkiego w kierunku bezmiesnym. a dla wielbicieli Jahwe - cytat: "I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi!" Przy czym prosze pamietac co znaczy slowo "panowac". panuje np krol nad podwladnymi, a tni nie znaczy, ze ma ich zjadac lub gnebic. raczej z zalozenia powien sie o niech troszczyc. I drugi cytat w ktorym jest wskazane co sluzy do jedzenia: "Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!" Tak wiec - niech wam kurczak w gardle koscia stanie amen Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? 26.04.11, 06:17 a wam niech por w dupie utknie. Odpowiedz Link Zgłoś
piwenko Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? 26.04.11, 10:32 Gość portalu: monkeysoundsystem napisał(a): > Istnieje pewna zaleznosc pomiedzy zjadaniem miesa a agresja. Prawdopodobnie zau > wazyliscie, ze wegetyarianie sa czesto mniej agresywni niz ludzie jedzacy mieso > i chociaz miesozercy bardzo czesto bywaja ludzmi opanowanymi, to jednak statys > tycznie nie da sie ukryc, ze w grupie nie jedzacych miesa jest wiecej pacyfisto > w. kolejna kwestia jest to, ze podjecie decyzji o nie jedzeniu miesa wynika w z > decydowanej wiekszosci przypadkow z poziomu swiadomosci podejmujacych ta decyzj wszyscy znani mi wegetarianie i wegetarianki sa zdecydowanie bardziej agresywni od ludzi jedzących mięso nie spotkałem "mięsożernych" agresywnych wobec wegetarian w drugą stornę ma to miejsce prawie zawsze to z wegetarian zionie nienawiść w stosunku do mięsożernych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 23:56 piwenko napisał: > wszyscy znani mi wegetarianie i wegetarianki sa zdecydowanie bardziej > agresywni od ludzi jedzących mięso > nie spotkałem "mięsożernych" agresywnych wobec wegetarian > w drugą stornę ma to miejsce prawie zawsze > > to z wegetarian zionie nienawiść w stosunku do mięsożernych... Szczegolnie w waszych komentarzach to widac... od samego poczatku plujecie jadem na odleglosc. To wy zaczeliscie tą aferę nie wiadomo o co i po co. Zbluzgaliście rodzicow z komentowanego artykulu, tylko dlatego, ze - łącznie z dzieckiem - sa wegetarianami. Obrazacie się nawzajem i to wy - jedzący mieso - zachowujecie sie agresywnie. Tutaj, z tego co zauwazylam, wegetarianie bronią tylko swoich racji - to wy pierwsi ich zaatakowaliscie. Ta 'dyskusja' prowadzi donikąd. Nikt nikogo i tak nie przekona. Luuuudzie..... nie macie lepszych zajęć niz siedzenie przed kompem i obrazanie sie nawzajem? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? 26.04.11, 12:11 Gość portalu: monkeysoundsystem napisał(a): > Jeszcze nie dawno byly rejony na swiecie gdzie zjadalo sie ludzi i to jest spra > wa ktora oczywiscie jest nie do pomyslenia dla ludzi cywilizowanych. w krajach > azjatyckich zjada sie malpy, psy, koty i inne zwierzeta ktorych nikt z nas nie > bylby w stanie dotknac widelcem. To, że coś robiło się jeszcze niedawno, a dzisiaj się tego już nie robi, nie jest żadnym argumentem w kierunku zaprzestania jutro robienia czegoś, co robi się dziś. W krajach azjatyckich zjada się psy i koty ale nie ma żadnych powodów, żeby twierdzić, że my, nie jedząc ich, robimy lepiej niż oni. > Istnieje pewna zaleznosc pomiedzy zjadaniem miesa a agresja. Prawdopodobnie zau > wazyliscie, ze wegetyarianie sa czesto mniej agresywni niz ludzie jedzacy mieso > i chociaz miesozercy bardzo czesto bywaja ludzmi opanowanymi, to jednak statys > tycznie nie da sie ukryc, ze w grupie nie jedzacych miesa jest wiecej pacyfistow. Nie da się ukryć. Ale wcale nie jest to skutkiem wegetarianizmu. Odwrotnie - zarówno pacyfizm jak i wegetarianizm są skutkami jednej i tej samej przyczyny - lewackich poglądów. > kolejna kwestia jest to, ze podjecie decyzji o nie jedzeniu miesa wynika w z > decydowanej wiekszosci przypadkow z poziomu swiadomosci podejmujacych ta decyzje. Nie wynika ze świadomości, tylko z ideologicznej indoktrynacji, która ze świadomością ma tyle wspólnego, że jest jej zaprzeczeniem. > wnisek mozna by z tego wysnuc taki, ze "skutkiem ubocznym" wskoczenia na pewien > duchowo intelektualny poziom bedzie porzucenie zywnosci wytwarzanej z niezywych > zwierzat. Nie tyle wskoczenia, co stoczenia się na ten "intelektualny poziom". > gdyby spojrzec na ludzkosc calosciowo - od jej poczatkow, a nawet siegajac wste > cz, kiedy czlowieka jeszce nie bylo w ogole, a jedynie jego bardzo dalecy przod > kowie - po czasy dzisiejsze, mozna zauwazyc pewna tendencje ktora pokazuje nam, > ze (co jest oczywiste) ludzie wraz z ewolucja kulturowa pozbywali sie okrucien > stwa (pomijajac przypadki patologiczne ktorych niestety jest wiele), na rzecz z > asad humanitarnych. jeszce niedawno bicie dzieci za kare bylo normalne - teraz > jest karalne (niestety rzadko w parze z tym idzie odpowiednie zajecie sie dziec > kiem). I nie dowodzi to wcale wyższego poziomu cywilizacyjnego, a przeciwnie - barbarzyństwa. Zakaz wychowywania dzieci pod groźbą kary to barbarzyństwo. > zmierzam do tego, ze jedzenie miesa jest nawykiem nabytym w czasach kiedy nieb > ylo norm spolecznych poniewaz bylismy zwierzetami, bylismy powodowani jedynie i > nstynktem i innymi rzeczami o ktorych mozna bardzo duzo pisac i pozostawanie pr > zy tym nawyku swiadczy o nieswiadomosci tego faktu oraz braku refleksji nad par > oma sprawami ktore wiarza sie z w sumie dosc relatywnym niestety terminem "czlo > wieczenstwo". Człowieczeństwo jest określane w opozycji do zwierzęcości. To wegetarianie, podważając tę opozycję, deprecjonują człowieka do poziomu zwierzęcia. > ewolucja biologiczna polega na tym, ze organizmy przystosowuja sie do warunkow i majac > swiadomosc tych rzeczy o ktorych pisalem wczesniej, mozna pokierowac rozwojem > biologicznym gatunku ludzkiego w kierunku bezmiesnym. Ewolucja polega na przystosowaniu samoistnym, a nie wymuszonym i na tym, że szanse na przetrwanie mają osobniki najlepiej przystosowane do warunków życia, a nie do wymyślonej ideologii. > a dla wielbicieli Jahwe - cytat: > "I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i rozmnażajcie > się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami mor > skimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają > po ziemi!" > Przy czym prosze pamietac co znaczy slowo "panowac". panuje np krol nad podwlad > nymi, a tni nie znaczy, ze ma ich zjadac lub gnebic. raczej z zalozenia powien > sie o niech troszczyc. > I drugi cytat w ktorym jest wskazane co sluzy do jedzenia: > "Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej zi > emi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was p > okarmem!" I trzeci cytat, z nieco późniejszymi wskazaniami, co służy do jedzenia: "Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm" (Rdz 9:3) > Tak wiec - niech wam kurczak w gardle koscia stanie > amen Tak więc, nie ma powodu, żeby kurczak nam kością w gardle stanął. Są natomiast wyraźnie powody, żeby wystrzegać się takich, jak ty, kłamców: "Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę. Ponieważ wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego, co jest spożywane z dziękczynieniem, nie należy odrzucać.” 1Tm 4:1-4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:51 misiu-1 napisał: > Odwrotnie - zarówno pacyfizm jak i wegetarianizm są skutkami jednej i tej samej przyczyny - > lewackich poglądów. Palnąłeś nie pierwszy raz, ilu wege tyle opcji, i to pod każdym względem, nie tylko społeczno - polityczno - gospodarczym Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: uwarzasz wegetarianizm za cos dziwnego? 27.04.11, 09:39 Gość portalu: observer napisał(a): > Palnąłeś nie pierwszy raz, ilu wege tyle opcji, A jakże. We wszystkich odcieniach czerwieni. Odpowiedz Link Zgłoś
waw33 Przedszkole to nie samolot! 26.04.11, 06:16 Zadaniem przedszkola jest wychowywać, działalność bufetowa nie jest jego meritum! Niech mamusia energiczna wegeterianka zapisze swoje dziecko do wegetarianskiego przedszkola, które założy z innymi mamusiami wegeteriankami. Niech sobie SAMA je zorganizuje, a nie oczekuje, że specjalnie dla niej będą zmieniali jadłospis (który zresztą w przedszkolach jest ściśle przygotowywany i kontorlowany). Jedno takie wegeterianskie dziecko na specjalnej diecie zawyżyłoby koszty działania placówki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Uczmy tolerancji i szacunku, cywilizacja wzywa... IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:45 Jakby twoje dziecko dostało alergii pokarmowej i miało inną dietę .... I nie - to nie inna sytuacja, rodzice wege tez płacą podatki, a ponieważ dieta wege jest zdrowa [o czym mówia kolejne badania, tym rozem przeprowadzone w Polsce. Polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka, i następnie propagować wiedzę, naukę, żeby ten kraj w końcu przestał był zaściankiem www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s ], mają prawo do jej wyboru. A koszt ich diety wege jest porównywalny do kosztów zdrowej - prawidłowo skomponowanej diety wszystkojedzących. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Przedszkole to nie samolot! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.11, 16:08 Radziłbym dokładniej czytać artykuł zanim się skomentuje go bezsensownym tekstem - jest napisane, że rodzice chcą dostarczać sami posiłki i to przedszkola z mało zrozumiałych powodów utrudniają, nie chodzi o osobne gotowanie, to już by było zbyt wiele dla skostniałych placówek z parówkami za 4,99 za kg w menu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ax222 Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: 213.192.80.* 26.04.11, 06:45 Wszystkim "światłym" przedmówcom chcę napisać, że nasze Państwo jakoś potrafi finansować bezmięsne jedzenie sikhom w ośrodkach imigrantów albo bezwieprzowe dla aresztowanych muzułmanów, ale dzieciom tego zapewnić nie potrafi. Ale problem jest gdzie indziej: jedzenie w przedszkolach to zwykle g... nie mające nic wspólnego z aktualnym stanem wiedzy o prawidłowym żywieniu, i świadomi tego stanu rodzice nie są mile widziani... Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 06:50 Tam jest to w liczone w koszta, i odpowiednio uwzględnione. Dzieci już od najmłodszych lat powinny być uczone jedzenia wszystkiego, nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie wojna i w jakich przyjdzie nam żyć czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ax222 Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: 213.192.80.* 26.04.11, 07:00 Chyba sam jesteś weteranem Oświęcimia, skoro takie głupoty wypisujesz. Moje dziecko będzie jadło to, co będzie dla niego właściwe zgodnie z zasadami zdrowego odżywiania, a zakichanym obowiązkiem przedszkola utrzymywanego m. in. z moich podatków jest uszanowanie tego wyboru. Chyba, że się komuś marzy wizytacja sanepidu i PIŻ, wtedy droga wolna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.11, 07:32 Wyobraźcie sobie ża każdy z 30 przedszkolaków w grupie( razy kilka grup) ma specjalne preferencje żywieniowe i każdy chce mieć inną dietę- przedszkole musiałoby zatrudnić grupę kucharzy i pań do obsługi- i przez cały dzień zajmować się tylko tym co kto je. Rodzicom w głowie się poprzewracało i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
rlnd Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 08:34 Rozumiem, ze dzieci ktore nie przyswajaja glutenu nie powinny chodzic do przedszkoli publicznych ? Odpowiedz Link Zgłoś
piwenko Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 10:40 rlnd napisał: > Rozumiem, ze dzieci ktore nie przyswajaja glutenu nie powinny chodzic do przeds > zkoli publicznych ? jak tylko wegetarianizm zostanie oficjalnie uznany za chorobę to będzie traktowany jako coś co "musi być obsłużone" a na razie to może jest choroba, ale co najwyżej rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:21 Dieta wege jest zdrowa, a nawet zdrowsza [potwierdzają to także najnowsze badania przeprowadzone rok temu w Polsce - polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s ] każdy ma prawo do takiego żywienia jakie uznaje się za zdrowe, najzdrowsze. To nie są jakieś fanaberie, nikt nie oczekuje kuchni francuskiej restauracji itp, tylko normalnego zdrowego jedzenia z wyłączeniem części która zawiera składniki odzwierzęce. Jeśli rodzice płacą podatki, to mają do tego prawo jak inni. Tylko polscy ignoranci zawsze uważają, że oni wiedzą lepiej niż eksperci, tylko Polacy robią z siebie durni. Kiedy ten kraj się ucywilizuje? Ile jeszcze będziemy się kompromitować w oczach reszty cywilizowanych krajów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 09:57 Weź idź już na ten zmywak, albo udzielaj się na forach w "cywilizowanych" krajach bo p.. głupoty. Jakoś piramida żywienia zawiera produkty odzwierzęce, w tym mięso. Normalna, zdrowe żywienie przewiduje spożywanie produktów odzwierzęcych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LuriTuri Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.aster.pl 26.04.11, 07:34 Większość tych komentarzy przykro jest czytać. Nic dziwnego, że się wzajemnie dyskryminujemy, jeśli wiele osób wegetarianizm uważa za "dziwactwo" lub "pozbawianie dziecka białka" oraz pyta "a kto za to zapłaci?" Ludzie, opamiętajcie się! Jedni jedzą to, inni tamto, a jeszcze inni nie mogą pić mleka. Mnie w dzieciństwie mleko zrujnowało zdrowie (no bo przecież "wszyscy piją mleko", więc we mnie wmuszano). Co to za problem uszanować indywidualną dietę? Czy w przedszkolu dzieci żywi się samym mięsem??? Wegetariańskie dziecko nie może zamiast kotleta dostać łyżki fasoli a zamiast plasterka ohydnej "wędliny" - plasterek sera??? Według mnie problemem nie są trudności finansowe czy organizacyjne. Problem leży w głowach: "wegetarianin to odmieniec - odmieniec jest podejrzany - od odmieńca trzymajmy się z daleka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: empatyczka Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:41 Masz rację. Niestety w tym kraju roi się od ignorantów :( To jakiś koszmar Niecałe 10 lat temu zaczęłam mieć dostęp do sieci i od tamtego czasu zaczęłam się przekonywać ile w tym kraju ignorancji, nieuctwa i jadu w ludziach. Miałam nadzieje na lepsze w miarę upływu czasu, ale jest coraz gorzej (co widać zwłaszcza w politycznych komentarzach :( ...) Nie wiem czy ten kraj wyjdzie kiedyś na prosta i będziemy jak inne kraje europy, a nie największy zaścianek pośród cywilizowanych krajów. Odpowiedz Link Zgłoś
haniku72 Nikt nie chce w przedszkolu takich rodziców 26.04.11, 07:40 Wybaczcie chwile prawdy: nie jest tak, że nikt nie chce Idy wegetarianki, ale jest tak, że NIKT nie chce mieć w przedszkolu TAKICH nienormalnych RODZICÓW. Już samo stwierdzenie "3 letnia Ida jest wegetarianką" jest śmiechu warte. To rodzice Idy są wegetarianami, i taka metodę żywienia dziecka wybrali dla niego z PEŁNYMI konsekwencjami decyzji. O ich niefrasobliwości świadczy także wybór prywatnego przedszkola, a gdy rachunek ekonomiczny zaczął pukać do rozumu i kieszeni szukają na gwałt tańszego państwowego zamiennika nie bacząc, że taka zmiana może być dla dziecka bolesna. I jeszcze przy okazji chcą zaistnieć w mediach. Cóż za kochający, mądrzy rodzice...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: Nikt nie chce w otoczeniu takich ignorantów... IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:37 ale przemyślenia ... współczuję ignorancji i jednocześnie współczuję osobom mającym na co dzień do czynienia z takimi ignorantami. Przynosicie tylko wstyd cywilizowanym Polakom na świecie, gdzie wegetarianizm od lat nikogo nie dziwi i nikomu nie przyszłyby do głowy szykany wobec wegetarian. Odpowiedz Link Zgłoś
kaziuniek-is-one Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 07:51 Panie Marku, porównanie dzieci z dietą bezglutenową (choroba) do własnego dziecka wegetarianina (wybór) świadczy o tym, że to Pan nie rozumie jak wielka jest to różnica. Za Pański wybór musi Pan płacić sam, tak samo jak za wiele innych wyborów, jeżeli nie będą zgodne z rozwiązaniami powszechnimi. Wegetarianizm sam w sobie nie jest jeszcze uznany za religię (wyznanie). Gdyby w społeczeństwie każdy kaprys miał być realizowany przez służby państwowe i za państwowe pieniądze mielibyśmy jeszcze więcej absurdów niż mamy obecnie, gdzie Państwo już za dużo rozdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judge Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:15 Mieszasz pojęcia. Sa dowody na to, że dieta wege jest zdrowa, a nawet zdrowsza [potwierdzają to także najnowsze badania przeprowadzone rok temu w Polsce - polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka, i następnie propagować wiedzę, naukę, żeby ten kraj w końcu przestał był zaściankiem www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s ] każdy ma prawo do takiego żywienia jakie uznaje się za zdrowe, najzdrowsze. to nie sa jakieś fanaberie, nikt nie oczekuje kuchni francuskiej restauracji itp, tylko normalnego zdrowego jedzenia z wyłączeniem części która zawiera składniki odzwierzęce. Jesli rodzice placą podatki, to mają do tego prawo jak inni. Odpowiedz Link Zgłoś
piwenko rodziców do prokuratury 26.04.11, 10:29 za wyrządzanie szkody dziecku a nie rozczulać się nad rzekomą dyskryminacją mięso jest niezbędne dla rozwoju małego dziecka a rodzice tylko robią mu krzywdę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ax222 Re: rodziców do prokuratury IP: 213.192.80.* 26.04.11, 10:38 > mięso jest niezbędne dla rozwoju małego dziecka ...góra 2 razy w tygodniu, nieprawdaż? A co w sytuacji, w której dziecko codziennie będzie faszerowane w przedszkolu mięsem z hormonami? Odpowiedz Link Zgłoś
piwenko Re: rodziców do prokuratury 26.04.11, 10:42 Gość portalu: Ax222 napisał(a): > > mięso jest niezbędne dla rozwoju małego dziecka > > ...góra 2 razy w tygodniu, nieprawdaż? A co w sytuacji, w której dziecko codzie > nnie będzie faszerowane w przedszkolu mięsem z hormonami? nieprawdaż - te dwa razy w tygodniu to tylko propaganda ale zamiast walczyć o wegetariańskie przedszkola niech walczą o przedszkola ze zdrowym mięsem więcej będzie z tego pożytku dla wszystkich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: rodziców do prokuratury 26.04.11, 12:17 Lepiej, żeby było faszerowane mięsem z hormonami niż pasione trawą z pestycydami. Tym bardziej, że hormony w mięsie to tylko wegetariańska mitologia, podczas gdy pestycydy w roślinach są realnym zagrożeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mare Re: rodziców do prokuratury IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 14:59 Polecam zainteresować się sprawą diety wegetariańskiej. Mięso nie jest niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study Nie rób durni z Polaków IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:11 piwenko napisał: > za wyrządzanie szkody dziecku > a nie rozczulać się nad rzekomą dyskryminacją > > mięso jest niezbędne dla rozwoju małego dziecka > a rodzice tylko robią mu krzywdę Dieta wege jest zdrowa - co potwierdzają eksperci (na zachodzie, jest to już od dawna powszechnie znany fakt). Tylko polscy ignoranci zawsze uważają, że oni wiedzą lepiej niż eksperci, tylko Polacy robią z siebie durni. Kiedy ten kraj się ucywilizuje? Ile jeszcze będziemy się kompromitować w oczach reszty cywilizowanych krajów? Polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka, i następnie propagować wiedzę, naukę, żeby ten kraj w końcu przestał był zaściankiem www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Czy jest tu jakis moderator? 27.04.11, 15:46 Może by tak wywalił tego zafajdanego spamera o stu nickach, zaśmiecającego forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ndu Najlepsza metoda, żeby wykluczyć dziecko z grupy IP: *.limes.com.pl 26.04.11, 10:40 dawać coś innego do jedzenia - rodzice sami sie proszą o dyskryminację - i żadne paragrafy nie poradzą na naturę dzieci, kt. jest jeszcze bardziej drapieżna niż starszych, gdyż nie ma żadnych hamulców. Tak samo jak z dziećmi nie chodzącymi na religię - inni traktują je jak odszczepeińców. Niech zastanowią się dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takaja Re: Najlepsza metoda, żeby wykluczyć dziecko z gr IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 12:25 Niestety tej dyskryminacji uczą ich rodzice. Dzieci są ciekawe inności. Ale skoro w domu słyszą, że coś co jest inne od nich jest "bee i fuj" to później wyrastają na ignorantów i rasistów. Ciekawe jakie są twoje dzieci lub będą. A co z dziećmi, które nie piją mleka i nie jedzą nabiału. To też odmieńcy i oszołomi, bo zdrowie im nie pozwala na jedzenie tych produktów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study Re: Najlepsza metoda, żeby wykluczyć dziecko z gr IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:14 To wszystko wina dorosłych Polaków, czas na ucywilizowanie się. Na zachodzie nie ma problemu z wegetarianizmem, ani żadnym innym odmiennym sposobem odżywiania. Czy polska się w końcu ucywilizuje? Dieta wege jest zdrowa - co potwierdzają eksperci (na zachodzie, jest to już od dawna powszechnie znany fakt). Tylko polscy ignoranci zawsze uważają, że oni wiedzą lepiej niż eksperci, tylko Polacy robią z siebie durni. Kiedy ten kraj się ucywilizuje? Ile jeszcze będziemy się kompromitować w oczach reszty cywilizowanych krajów? Polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka, i następnie propagować wiedzę, naukę, żeby ten kraj w końcu przestał był zaściankiem www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrarm Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: 193.203.192.* 26.04.11, 11:32 Szkoda tylko, że autor(ka) tego artykułu wzięła przykład z rodziców (którzy już przecież skończyli szkołę i nie zamierzali do niej "wracać" pomagając czasem dzieciom w odrobieniu pracy domowej... żenada) i olali edukację - chodzi mi o interpunkcję. A potem płacz, że po studiach nigdzie nie chcą przyjąć - jak się nie umie postawić dobrze przecinków w CV, to tak to bywa.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.gl.digi.pl 26.04.11, 12:42 Człowiek nie krowa mięso jeść musi Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Dlaczego trupożercy sa agresywni? 26.04.11, 13:11 Przeraża mnie rozmiar agresji wobec wegetarian. Myślałem, że coś się zmienia w tych zakutych łbach, ale nie wygląda na to. Czy można w ogóle rozmawiać z kimś, kto porównuje jedzenie czekolady do jedzenia zabitych zwierząt? Proponuję tym, którzy to robią, obejrzeć film z rzeźni albo wybrać się na ubój. A jeśli dalej nie widzą różnicy, to zgłosić się do psychiatry od spraw patologii odczuwania tzw. uczuć wyższych. Jestem wegetarianinem od lat wielu, moja córka od lat czterech, czyli od urodzenia, i ma się świetnie. I uważam, że to naprawdę lepsze niż hodowanie grubasów zapasionych na mięsie faszerowanym hormonami, hamburgerach i tego typu syfie, którym wkrótce pojawią się problemy z kręgosłupem, trawieniem, zaburzenia hormonalne itd. Dodam, że przedszkole PUBLICZNE oznacza otwarte dla wszystkich; czy przeciwko niekatolikom, Murzynom, dzieciom samotnych matek albo obojga rodziców też będziecie protestować? Widać też dokładnie, kto produkuje stereotypy i agresję: właśnie agresywni rodzice. W swojej grupie córka jest jedyną wegetarianką i ani ona nikogo z dzieci nie wyśmiewa, ani nikt jej. Faktem jest, że to przedszkole dla dzieci z dietami, więc wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że nie każdy musi jeść to samo. A przede wszystkim rodzice. Co do kwestii wyboru: dajecie swoim dzieciom wybór, czy zabójstwo innego człowieka będzie dla nich problemem? Zakładam, że nie, więc skąd przyzwolenie na zabijanie zwierząt? A co do rzekomej szkodliwości wegetarianizmu, takie bzdury zostały obalone już grubo kilkanaście lat temu. Gratuluję cymbałom szermującym tym argumentem podatności na działania lobby producentów mięsa. Może należy żałować, że rodzina z artykułu nie może albo nie chce wyemigrować, byle dalej od tego prostactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? IP: *.legnica.vectranet.pl 26.04.11, 13:20 No proszę, wysoce nieagresywny, nie rozpowszechniający bzdur post :) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? 26.04.11, 13:21 Czy czasem używanie wyrażeń w rodzaju "trupożercy" nie dowodzi agresji? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? 26.04.11, 13:42 matijas77 napisał: > Przeraża mnie rozmiar agresji wobec wegetarian. Myślałem, że coś się zmienia w > tych zakutych łbach, ale nie wygląda na to. Rozumiem, że przejawy twojej własnej agresji już cię nie przerażają? > Czy można w ogóle rozmawiać z kimś, kto porównuje jedzenie czekolady do jedzenia > zabitych zwierząt? A dlaczego nie? To i to jedzenie. Kwestia gustu. > Proponuję tym, którzy to robią, obejrzeć film z rzeźni albo wybrać się na ubój. A jeśli dalej > nie widzą różnicy, to zgłosić się do psychiatry od spraw patologii odczuwania > tzw. uczuć wyższych. Różnice pewnie widzą, bo inaczej robiliby kotlety z czekolady zamiast ze schabu, ale co to ma do uczuć wyższych? > Jestem wegetarianinem od lat wielu, moja córka od lat czterech, czyli od urodzenia, i ma > się świetnie. I uważam, że to naprawdę lepsze niż hodowanie grubasów zapasionych na > mięsie faszerowanym hormonami, hamburgerach i tego typu syfie Z dwojga złego lepiej już zasyfić sobie żołądek niż głowę. Mięso nie jest faszerowane hormonami, a jedzenie go nie prowadzi do otyłości. Świnie tuczy się nie mięsem, tylko zbożem i kartoflami. > którym wkrótce pojawią się problemy z kręgosłupem, trawieniem, zaburzenia hormon > alne itd. Takie bajeczki możesz opowiadać córeczce. Dopóki u niej nie pojawią się te problemy. > Dodam, że przedszkole PUBLICZNE oznacza otwarte dla wszystkich; czy przeciwko n > iekatolikom, Murzynom, dzieciom samotnych matek albo obojga rodziców też będzie > cie protestować? Wybory rodziców są ich prywatną sprawą i przedszkole nie ma obowiązku dostosowywać się do każdej fanaberii, jaka sobie wymyślą. > Co do kwestii wyboru: dajecie swoim dzieciom wybór, czy zabójstwo innego człowi > eka będzie dla nich problemem? Zakładam, że nie, więc skąd przyzwolenie na zabi > janie zwierząt? Bo zwierzęta to nie ludzie. Dlatego brak przyzwolenia na zabijanie ludzi nie przeszkadza w przyzwoleniu na zabijanie zwierząt. Ty zapewne nie widzisz nic szczególnego w zabijaniu marchewek, prawda? Nie myślałeś w związku z tym o zgłoszeniu się do jakiegoś psychiatry od patologii odczuwania tzw. uczuć wyższych? > A co do rzekomej szkodliwości wegetarianizmu, takie bzdury zostały obalone już grubo > kilkanaście lat temu. Nie zostały obalone. > Gratuluję cymbałom szermującym tym argumentem podatności na działania lobby > producentów mięsa. Podatność na wegetariańską propagandę jest dowodem znacznie większej głupoty, ponieważ to wyjątkowo prymitywna propaganda. Z lobby producentów mięsa nieporównywalna. > Może należy żałować, że rodzina z artykułu nie może albo nie chce wyemigrować, > byle dalej od tego prostactwa. Może należy żałować, że ty nie wyemigrowałeś. Bylibyśmy dalej od prostactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? 26.04.11, 13:51 Owszem, mój post dowodzi agresji. Dowodzi także tego, że trudno wytrzymać zalew agresywnych, prostackich i krzywdzących wpisów. Nie, jedzenie czekolady i mięsa to nie jest "rzecz gustu". Jeśli uważasz, że świnie faktycznie jedzą ziemniaki i zboże, czy coś tam, to mylisz rzeczywistość małych gospodarstw rolnych i wielkich ferm przemysłowych. Czy uważasz, że to naprawdę etyczne, że zwierzę hoduje się w klatce, w której nie może się ruszyć, gdzie przeważnie nie widzi słońca ani roślin, bo to się nie opłaca, tylko po to, żebyś mógł (mogła?) delektować się schabowym albo kiełbasą? Naprawdę nie robi ci to różnicy? Tzw. przemysłowa hodowla to także ogromny problem ekologiczny i ekonomiczny. Ale żeby o tym rozmawiać, trzeba się nauczyć także słuchać, a nie tylko ferować wyroki. Podziwiam samozadowolenie. A z resztą, wiadomo, że fora nie są od dyskutowania, sensownego. Faktycznie mnie poniosło, bo się nie spodziewałem takiego prymitywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? IP: *.legnica.vectranet.pl 26.04.11, 14:06 matijas77 napisał: Faktycznie mnie poniosło, bo się nie spodziewałem takiego prymitywizmu. Czytając twoje posty niczego innego się nie spodziewałem. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Dlaczego trupożercy sa agresywni? 26.04.11, 15:31 matijas77 napisał: > Owszem, mój post dowodzi agresji. Dowodzi także tego, że trudno wytrzymać zalew > agresywnych, prostackich i krzywdzących wpisów. Wobec tego brak ci podstaw do czynienia z tego zarzutów innym. > Nie, jedzenie czekolady i mięsa to nie jest "rzecz gustu". Ależ oczywiście, że tak. > Jeśli uważasz, że świnie faktycznie jedzą ziemniaki i zboże, czy coś tam, to mylisz > rzeczywistość małych gospodarstw rolnych i wielkich ferm przemysłowych. Wszystko jedno, co jedzą, na pewno nie jedzą mięsa, tylko rośliny, więc tuczą się na roślinach. Nieprawdą jest więc, że to mięso jest przyczyną tycia. Tyje się od spożywanych masowo węglowodanów. Swoją drogą chętnie się dowiem, czym uważasz, że karmi się świnie? Bo ja sam, na własne oczy, będąc na wsi, widziałem co im gospodarz sypał do koryta. Parowane ziemniaki i mąkę z otrębami. > Czy uważasz, że to naprawdę etyczne, że zwierzę hoduje się w klatce, w której nie > może się ruszyć, gdzie przeważnie nie widzi słońca ani roślin, bo to się nie opłaca, tylko po > to, żebyś mógł (mogła?) delektować się schabowym albo kiełbasą? Słońca może sobie nie oglądać a roślin nie może nie widzieć, skoro jest nimi karmione. I nie "tylko po to", ale "właśnie po to". Moje potrzeby są ważniejsze niż jego potrzeby. I nie wciskaj tu kitu o zwierzętach pozamykanych w klatkach. Jesz mięso z krów czy kur hodowanych tradycyjnie, czyli na wolnym wybiegu? Jeśli nie, to gadki o hodowlach klatkowych zachowaj dla córki. > Naprawdę nie robi ci to różnicy? Skoro tobie nie robi, to mnie także nie ma powodu robić. > Tzw. przemysłowa hodowla to także ogromny problem ekologiczny i ekonomiczny. Nie. To wymyślone problemy. > Ale żeby o tym rozmawiać, trzeba się nauczyć także słuchać, a nie tylko ferować wyroki. A ty sam już się nauczyłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowany Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:33 musi to na rusi ... jak kto głupi to i musi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świadomy Do rodziców-ignorantów IP: *.nettelinwestycje.pl 26.04.11, 13:50 Czy rodzice dzieci odżywianych "tradycyjnie" zamiast rozpowszechniania mitu na temat rzekomej konieczności obecności białka zwierzęcego w diecie pokusili się o sięgnięcie do najnowszych badań albo drobiazgowe zbadanie bilansu żywieniowego swoich dzieci? Niestety, czy wam się to podoba czy nie, to wegetarianie mają większą świadomość żywieniową i bardziej urozmaiconą dietę. Wielu ludziom wydaje się, że obecność mięsa w diecie załatwia sprawę, tymczasem badania przeprowadzone niedawno w CZD wskazują, że to właśnie w diecie dzieci żywionych "tradycyjnie" wystąpiły największe odchylenia od norm. Co do białka to obecnych czasach można mówić o nadmiarze a nie niedoborze - czas porzucić podręczniki z lat 60-tych :) Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: Do rodziców-ignorantów 26.04.11, 14:01 Otóż to. Wegetarianie są niejako zobligowani do tego, żeby lepiej analizować dietę, bo chory wegetarianin to woda na młyn przeciwników :). Ja mam tę możliwość, że córka od początku jest pod opieką lekarza w IMiD, który prowadzi długoterminowe badania nad dietą wegan i wegetarian. Po co? Na odczepnego, w razie krytyki mogę powiedzieć: córka jest pod kontrolą lekarza. A większość dzieci nie jest, bo nie musi, zaś statystyki są wymowne - o otyłości i powikłaniach stąd wynikających to nie mój wymysł, ale dane z ostatnich lat. A powtarzanie haseł typu "mięso daje siłę" i "bez mięsa dziecko umrze"? Kiedyś powtarzano, że słońce się kręci wokół ziemi, ziemniaki to wymysł szatana, a jak się dziewczyna zapatrzy, to urodzi dziecko ze świńskim ogonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.legnica.vectranet.pl 26.04.11, 14:13 Otyłość nie wynika z jedzenia mięsa, wręcz przeciwnie, z jedzenia frytek, czipsów itp. Gdzie tu mięso? Raczej same produkty pochodzenia roślinnego. Bo to pewnie wegetarianie byli:) "Kiedyś powtarzano, że słońce się kręci wokół ziemi, ziemniaki to wymysł szatana, a jak się dziewczyna zapatrzy, to urodzi dziecko ze świńskim ogonkiem". No popatrz, a dziś specjaliści od żywienia doradzają ograniczanie ziemniaków i produktów mącznych, a tak niezdrowego mięsa z kurczaka jeść nie zabraniają. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: Do rodziców-ignorantów 26.04.11, 14:44 OK., ja nie muszę mieć ostatniego słowa, żeby się dowartościować. Powtarzam tylko jedno: jeśli ktoś nie widzi różnicy w zjadaniu ziemniaków, czekolady czy innych produktów a mięsa, to dla mnie jest z nim/nią coś nie w porządku. Doprowadzenie do zakazu niewolnictwa, kamienowania, pracy dzieci zabrało mnóstwo czasu w naszej sferze cywilizacyjnej, a w punkcie wyjścia też wszystko to było "oczywiste", potrzebne i konieczne. Może więc trochę powściągliwości, bo nie trzeba od razu obrzucać wyzwiskami tych, którzy uważają, że zabijanie zwierząt po to, by zjeść ich mięso, kości i tkanki łączne, jest oczywiste, potrzebne i konieczne. No over. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świadomy Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.nettelinwestycje.pl 26.04.11, 14:44 Ciekawe jacy specjaliści... Spójrz może na obowiązującą piramidę zdrowego żywienia (IŻŻ), a przekonasz się, że produkty mączne znajdują się w grupie najbardziej zalecanych, zaś warzywa (w tym ziemniaki) stanowią kolejną zalecaną grupę. Twój kurczak, wraz z innymi mięsiwami, jest na końcu w grupie produktów, które należy unikać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.legnica.vectranet.pl 26.04.11, 15:08 Poczytaj sobie piramida nowa piramida Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świadomy Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.nettelinwestycje.pl 27.04.11, 11:17 g, ok, ale to oczywiste, że gdy mowa o produktach mącznych mamy na myśli produkty z pełnego ziarna, a nie białe, gąbczaste buły pszenne czy bezwartościową kaszę mannę. Piramida zalecana przez polskich żywieniowców od lat zaopatrzona jest w odpowiedni dopisek, więc to raczej oczywiste, chyba że ktoś jest bezmyślnym ignorantem. Zalinkowana przez Ciebie piramida, niezależnie od tego czy ktoś ją oficjalnie zatwierdził jako model żywienia czy nie, niewiele tu zmienia. Nadal produkty mięsne, mleczne i jaja znajdują się w grupach, których należy jeść jak najmniej, zaś podstawą są pełne ziarna, warzywa i owoce, zdrowe tłuszcze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 11:37 Chodzi mi o to, że normalna, zdrowa dieta zawiera mięso i produkty odzwierzęce. To, że większość nie odżywia się prawidłowo, to całkiem inna para kaloszy i nie spożycie mięsa jest tego przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do rodziców-ignorantów 26.04.11, 15:43 > Ciekawe jacy specjaliści... > Spójrz może na obowiązującą piramidę zdrowego żywienia (IŻŻ), a przekonasz się, > że produkty mączne znajdują się w grupie najbardziej zalecanych, I być może to jest właśnie przyczyną epidemii otyłości. Nie ma bowiem żadnych wątpliwości, że zgodnie z tymi zaleceniami produkty zbożowe są głównym (35%) składnikiem diety. Mięso natomiast stanowi zaledwie ok. 10-11%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowie Re: Do rodziców-ignorantów IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:04 > > Spójrz może na obowiązującą piramidę zdrowego żywienia (IŻŻ), a przekonas > z się, > > że produkty mączne znajdują się w grupie najbardziej zalecanych, > I być może to jest właśnie przyczyną epidemii otyłości. Nie ma bowiem żadnych w > ątpliwości, że zgodnie z tymi zaleceniami produkty zbożowe są głównym (35%) skł > adnikiem diety. Mięso natomiast stanowi zaledwie ok. 10-11% Żadne być może, mógłbys tak gdybac, gdyby ludzie stosowali sie do zaleceń, a zdecydowana większość sie nie stosuje, i stąd te epidemie otyłości, cukrzycy, nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych. W piramiedzie nie ma miejca na niezdrowe fastfoodowe żarcie, i coraz bardziej obtłuszczone w hodowalch mięso, a tym żywi się z roku na rok coraz wiecej ludzi A najnowasza piramida tu dbajolinie.pl/zywienieabc/nowa_piramida_zywienia Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Do rodziców-ignorantów 27.04.11, 10:27 Gość portalu: zdrowie napisał(a): > Żadne być może, mógłbys tak gdybac, gdyby ludzie stosowali sie do zaleceń, a > zdecydowana większość sie nie stosuje, i stąd te epidemie otyłości, cukrzycy, nowotworów > i innych chorób cywilizacyjnych. Ja nie gdybam, ponieważ statystyki są jednoznaczne. Proporcje kalorii przyjmowanych przez przeciętnego Polaka z węglowodanów, białek i tłuszczy odpowiadają prawie dokładnie zalecanym przez dietetyków. Oznacza to, że otyłości, cukrzyce itd. są wynikiem nadmiernego spożycia węglowodanów, bo to jest główny składnik diety. > W piramiedzie nie ma miejca na niezdrowe fastfoodowe żarcie, i coraz bardziej > obtłuszczone w hodowalch mięso, a tym żywi się z roku na rok coraz wiecej ludzi Brednie wypisujesz. Po pierwsze - piramida nie rozróżnia fast od slow food. Piramida odnosi się do rodzajów żywności, a nie do konkretnych potraw, a fast foody składają się z takich samych rodzajów, jak inne potrawy. Mięso natomiast jest coraz bardziej chude, a nie coraz tłustsze. Ludzie jedzą coraz mniej tłuszczów zwierzęcych, zastępując je szkodliwymi tłuszczami roślinnymi zawierającymi wielki nadmiar kwasów omega-6, sprzyjających powstawaniu w organizmie stanów zapalnych. Miażdżyca bierze się zaś właśnie ze stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych, a nie z tego, że we krwi pływa sobie jakiś cholesterol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Do prokuratury rodziców wegetarian IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 15:05 Jeśli ktoś chce podać do prokuratury człowieka za wegetarianizm chętnie podam swoje dane. Kontakt przez reakcję GW. Odpowiedz Link Zgłoś
vbn53 Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 15:58 Proponuję żeby rodzice w szkole podstawowej postanowili że dziecko - nie będzie uczyć się historii bo brzydzi się przemocą i niesprawiedliwością społeczną - nie będzie uczyć się biologii bo w trakcie pisania podręcznika wykorzystywano wyniki eksperymentów naukowych w których ucierpiały zwierzęta i rośliny - nie będzie malować na plastyce bo farby i pastele nie są ekologiczne - nie będzie uczyć się informatyki bo komputery pobierają za dużo prądu i są produkowane przez tanią siłę roboczą w Azji Naprawdę szkoda dzieciaka. Pod taką "opieką" nie pozna co to życie i wyrośnie kalekie emocjonalnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nuta Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:07 Mam nadzieję, że nie masz i nie będziesz miał dzieci, a jeśli masz, to ogromna szkoda i współczuje im ojca ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
kaziuniek-is-one Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 06.05.11, 22:43 Nie ojciec jest ignorant, tylko przedmówca chciał uświadomić miałkosć argumentów, którymi niektórzy się posługują twierdząc, że mają monopol na prawdę i rację. Całkowicie się zgadzam, że przedszkole publiczne ma żywić dzieci wg zasad zywienia opracowanych przez naukowców i jeżeli oni zaplanują mięso - to mięso ma być! A kaprysy żywieniowe rodziców są ich prywatną sprawą i jeżeli chcą ją stosować - to niech za to płacą ekstra. Odpowiedz Link Zgłoś
shilaa Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 16:04 Od kilku lat rodzicom z pokolen 30+ i 20+ przewraca sie w tylkach i glowach. Wychowywanie dzieci w poczuciu wyzszosci, przez co bardzo szybko staja sie bezczelnymi gburami, piec jezykow od przedszkola, ale jednoczesnie problemy z jezykiem polskim, basen, jazda konna, tenis, narciarstwo, ale przedszkolakow na podworkach nie widac, a w szkolach kroluja masowe zwolnienia z WF, na spacer nie, ale angina i goraczka co 2 tygodnie, okienko dobrej czekolady nie, bo cukier, ale gerbery w sloiczkach, batony i chipsy jak najbardziej, dziecko wege, bo tak chca rodzice wege, ale w wieku 20 lat bedzie regularnie odwiedzac ortopedow, nie wspominajac o tym, ze warzywa i owoce zawieraja wiecej chemii i srodkow ochrony roslin niz witamin i mineralow itd. Nie atakuje wegetarian (mimo, ze sie z ich pogladami nie zgadzam, majac w oczach wiele moich kolezanek wege narzekajacych wiecznie na zle samopoczucie, zmeczenie oczu, wszystkie z blada i niezdrowo wygladajaca skora itd.). Chodzi o fakt, ze rodzice nie maja juz umiaru w ustawianiu zycia swoim dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
vbn53 Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 17:10 Dokładnie! Niestety wiele osób "mundrych" uważa że to dobre wychowanie. Szkoda dzieciaka i nauczycieli którzy będą w przyszłości użerać się z rodzicami Idy którzy będą słać skargi do kuratorium, że dziecko wyszło na dwór, ubrudziło się i dostało anginy. PS W tekście "Dzieci tamtych rodziców" jest cała prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 01:36 > Nie atakuje wegetarian (mimo, ze sie z ich pogladami nie zgadzam, majac w oczac > h wiele moich kolezanek wege narzekajacych wiecznie na zle samopoczucie, zmecze > nie oczu, wszystkie z blada i niezdrowo wygladajaca skora itd.). Chodzi o fakt, > ze rodzice nie maja juz umiaru w ustawianiu zycia swoim dzieciom. > Popatrz, a ja dokladnie to samo moglabym napisac o moich znajomych, ktorzy nie sa wege... a mimo to choruja i ciagle narzekaja, ze cos im dolega. Jaki z tego wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
shilaa Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 28.04.11, 18:37 Jaki > z tego wniosek? Ze ludzie ogolnie bardzo zle sie odzywiaja i nie ma znaczenia, czy sa wege czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mink Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 16:47 Robię kupę na chodniku i żądam tolerancyjnego traktowania.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:26 Gość portalu: Mink napisał(a): > Robię kupę na chodniku i żądam tolerancyjnego traktowania.... ooo kolejny mądry, który nie zna znaczenia słowa tolerancja Odpowiedz Link Zgłoś
vbn53 Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 26.04.11, 17:53 Jutro pewnie będzie drugi artykuł z tej serii pt. "Zabrałem dziecko z przedszkola bo meble nie stoją zgodnie z zasadami feng shui!!!". Rodzice złożyli skargę do Strasburga że nie ma w przedszkolu lekcji buddyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judge Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 03:30 Nie porównuj wyboru etyczno-zdrowotnego [bo dieta wege jest zdrowa a nawet zdrowsza niż tradycyjna polska, co potwierdziły także polskie badania - polecam zapoznać się z opiniami ekspertów jak tu np prof. Książek - lekarz w Centrum Zdrowia dziecka www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s ] z religią i wiarą, jeśli nie widzisz w tym różnicy, to współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 27.04.11, 15:34 A co to jest "dieta wegetariańska" i co to jest "dieta tradycyjna polska"? Ktoś, kto odżywia się czipsami i frytkami popijanymi coca-colą jest niewątpliwie na diecie wegetariańskiej. I od której "tradycyjnej polskiej" diety jest zdrowsza? Porównując diety przeciętnego wegetarianina i przeciętnego przedstawiciela reszty populacji nie otrzymujemy żadnych wiarygodnych przesłanek o jakości diety wegetariańskiej w stosunku do niewegetariańskiej. Bo między pojęciami "dieta wegetariańska" i "dieta przeciętnego wegetarianina" oraz, odpowiednio, "dieta niewegetariańska" i "dieta przeciętnego niewegetarianina" różnica jest zasadnicza. Interpolowanie zdania "dieta przeciętnego wegetarianina jest zdrowsza niż przeciętnego niewegetarianina" na zdanie "dieta wegetariańska jest zdrowsza niż niewegetariańska" jest kłamstwem i manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd ale napisali "ida nie je mięsa" IP: *.limes.com.pl 26.04.11, 19:08 zupełnie jakby to był jej świadomy wybór. Niech dadzą dziecku wybór, niech pozwolą jej jeść to co inne dzieci i wtedy zobaczymy cwaniaków. Dobre sobie, swoje własne wybory zostawcie za progiem waszego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: ale napisali "ida nie je mięsa" IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 20:29 A czy karmiąc mięsem, dajecie dziecku wybór? Wy decydujecie, że dzieci mają jeść mięso. A może poczekajcie, niech w wieku dorosłym samo zdecyduje, czy chce je jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer własne wybory? IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:21 Może zacznijcie wszyscy od religii, ok? Koniec z przypisywaniem wiary nieświadomym i niedojrzałym dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.11, 21:57 Ktos juz wczesniej podal link do reportazu Uwagi: uwaga.tvn.pl/46949,news,,weganie_zyja_dluzej,reportaz.html Radze obejrzec go w calosci. W CZD przebadano dokladnie polskie dzieci i wyniki sa zadowalajace, a dzieci na "tradyjnej" diecie wypadly duzo gorzej w porownaniu do dzieci wegetarianskich/weganskich. W tym reportazu wspomniano NIE tylko o badaniach amerykanskich. Wypowiedzial sie rowniez autorytet prof. Janusz Książyk z kliniki Pediatrii CZD (ktory jeszcze 4 lata temu mial bardzo sceptyczne podejscie do wegetarianizmu w przypadku dzieci, a wlasciwie byl temu przeciwny). Mity na temat diety wege zostaly rozwiane i bardzo sie ciesze, ze TVN zdecydowal sie poruszyc ten temat. Ja mam nadzieje, ze w koncu cos sie zacznie zmieniac w tym naszym zacofanym kraju (widac, ze zacofanym chociazby po waszych komentarzach), i że staroswieckie poglady odejda w zapomnienie!!! BTW, przypadki zaglodzenia dzieci mozna znalezc takze wsrod "tradycyjnych" rodzin. Poza tym, zanim zacznie sie na siłe wyszukiwac 'argumenty' przeciwko weganom/wegetarianom, to najpierw warto zapoznac sie z pewnymi faktami i wyjasnieniami. To, ze w tytule znajduje sie slowo 'weganie', to chwyt medialny. Te dzieci nie umarly z powowdu diety, a zaniedbania i nieodpowiedzialnosci... a to, ze rodzice byli weganami... no coz... skrajności zdarzają się wszędzie. Podac Wam przyklady, gdzie nie-wege rodzice zaglodzili swoje dzieci? Jeszcze co do zdrowej diety. Niestety, prawda jest taka, ze wiekszosc rodzicow mysli, ze jak da dziecku np. kawek kielbachy, chleb z szynka, czy zaprowadzi do McDonaldsa, to ma problem z glowy i dziecku niczego nie brakuje. Takie dzieci czesto zywione sa tez (oprocz przetworami miesno-podobnymi) slodyczami, gazowanymi napojami itd. W wiekszosci polskich rodzin tak wyglada zywienie dzieci. Oczywiscie nie wszyscy postepuja w ten sposob (sa wsrod miesojadow tez tacy rodzice, ktorzy zwracaja uwage, co jedza ich pociechy, ale jest ich zdecydowana mniejszosc). Nie mowiac juz o palaczach, co pala przy dzieciach. Nagle ci sami śmią twierdzic, ze dieta wege jest szkodliwa (niestety, spotkalam sie z takimi). Prawdziwy weganin/wegetarianin i odpowiedzialny rodzic nie wyrządzi krzywdy dziecku dietą wege - zazwyczaj takie dzieci zdrowiej jedza niz dzieci na diecie 'tradycyjnej', bo rodzice sa bardziej swiadomi, co i w jakich ilosciach powinno jesc ich dziecko. Prawidlowo zbilansowana dieta wege jest odpowiednia (zdrowa i bezpieczna) na wszystkich etapach zycia!!! To fakty! Ale... dobrze zbilansowana powinna byc kazda dieta, obojetnie czy wege czy nie-wege! I na tym koncze moj wywod. Chcialabym jeszcze prosic o troche tolerancji dla odmiennych pogladow - nie wazne, czy dietetycznych, religijnych, politycznych, etycznych czy orientacji seksualnych... Aha, a do Waszej informacji - swiadomi weganie/wegetarianie zwykle staraja sie omijac biale pieczywo, napoje gazowane, fast-foody czy produkty mocno slodzone (jesli juz w ogole slodza, to przewaznie uzywaja brazowego cukru). To tyle ode mnie. Obejrzyjcie ten reportaz, bo najnowsze badania na polskich wege dzieciach sa zupelnie odmienne od tych nieprawdziwych informacji, ktore dotychczas byly bezpodstawnie rozpowszechniane. Po prostu brak znajomosci tematu zrobil swoje i przez te wszystkie lata wegetarianie w Polsce byli napietnowani. Ale mam nadzieje, ze wkrotce sie to zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! 26.04.11, 23:03 > na mniejszosc). Nie mowiac juz o palaczach, co pala przy dzieciach. Nagle ci sa no, popatrz, a przecie papierosy są wege, bo bezmięsne... > Aha, a do Waszej informacji - swiadomi weganie/wegetarianie zwykle staraja sie > omijac biale pieczywo, napoje gazowane, fast-foody czy produkty mocno slodzone > (jesli juz w ogole slodza, to przewaznie uzywaja brazowego cukru). To tyle ode widać wszystko to mięsko ? i nawet cukier... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 26.04.11, 23:27 No i wlasnie to jest bledne myslenie... Bycie wege to nie tylko niejedzenie miesa. Pewnie, sa i tacy, ktorzy po prostu ze swojej diety wylacza mieso i do woli napychaja sie chipsami, fast-foodami i innymi smieciami - tak jest szczegolnie na poczatku, gdy z dnia na dzien postanawiamy zostac wege. Ale to nie jest prawdziwy wegetarianizm. Na szczescie, z czasem sposob odzywiania sie, jak i nasza swiadomosc sie zmienia i coraz bardziej zaczynamy zwracac uwage na to, co jemy. Nie zawsze tak jest i nie w kazdym przypadku. Ale ja caly czas mowie wlasnie o takim swiadomym i prawdziwym wegetarianizmie/weganizmie! Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! 28.04.11, 15:27 "Prawdziwy Wegetarianin" to coś takiego, jak "Prawdziwy Polak"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 16:43 Nie ;) "Prawdziwy wegetarianin" zjada po prostu pelnowartosciowe, zdrowe posilki, ktore zaspokajają zapotrzebowanie na skladniki odzywcze. Zwraca rowniez uwage na to, co je. I nie chodzi tu tylko o niejedzenie miesa czy produktow odzwierzecych, ale chodzi np. o wykluczenie ze swojego jadlospisu roznych niezdrowych rzeczy typu fast-foody, chipsy, slodycze, napoje gazowane itp. itd. Wiekszosc wegetarian nie je bialego pieczywa i slusznie. Bo to tylko niepelnowartosciowy zapychacz zoladka. Wegetarianie powinni jesc prawdziwe, ciemne pieczywo (nie podróbki zabarwione karmelem), bo taki chleb ma wiele cennych skladnikow odzywczych, ktore sa nam - wegetarianom - potrzebne. Dlatego napisalam, ze pisze o prawdziwym wegetarianizmie. Bo dobrze prowadzona dieta wegetarianska/weganska jest zdrowa i nie szkodzi zarowno dziecku jak i doroslemu. Zgadzam sie, ze sa tez wsrod nas pseudo-wegetarianie, ale nie ma co ogolniac. Piszemy (przynajmniej ja) o zrownowazonej, prawidlowo zbilansowej diecie wege. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 18:06 A co, dobrze prowadzona dieta "mięsna" szkodzi dziecku albo dorosłemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 18:39 Czy ja cos takiego powiedzialam? Gdzies juz to napisalam, ale powtorze: Kazda dieta (obojetnie czy wege czy nie-wege) powinna byc dobrze zbilansowana! Nie pisze o diecie "mięsnej" (jak Ty to nazwales), ponieważ wiadomo, że nikt nie powinien jeść wylacznie mięsa ;) I chyba po prostu miales na mysli "wszystkożerność". Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! 29.04.11, 12:16 Gość portalu: flower napisał(a): > Nie ;) "Prawdziwy wegetarianin" zjada po prostu pelnowartosciowe, zdrowe posilk > i, ktore zaspokajają zapotrzebowanie na skladniki odzywcze [...] Tak. "Prawdziwy Polak" to ktoś, kto może wykazać się posiadaniem przodków czysto polskiej narodowości do dziesiątego pokolenia wstecz, jest katolickiej wiary, regularnie chodzi do kościoła, nie głosuje na Żydów ani komunistów, wywiesza polską flagę w święto 3 Maja, nad łóżkiem ma zawieszony portret Papieża-Polaka itd. W odróżnieniu od zwykłego Polaka, czyli obywatela RP. Tak, jak zwyczajny wegetarianin to ktoś, kto po prostu nie jada mięsa i ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! IP: *.ip.netia.com.pl 29.04.11, 17:20 > Tak, jak zwyczajny wegetarianin to ktoś, kto po prostu nie jada mięsa i ryb. No i wlasnie przez niewiedze i nieznajomosc tematu takie myslenie jest powszechne :( Faktycznie, tradycyjny obiad przecietnego Polaka wyglada przykladowo tak: klopsiki/schabowy albo smazona ryba, do tego troche ziemniakow oraz lyzka surowki. Jesli z tego dania wylaczymy mieso to rzeczywiscie niewiele zostanie na talerzu i na dluzsza mete taka dieta moze okazac sie bardzo szkodliwa i doprowadzimy sie do skrajnego wyczerpania. To samo ze sniadaniem/kolacja. Jak usuniemy z chleba wedline/ser, to zostanie sam chleb z maslem i/lub ew. z kawalkiem pomidorka/ogorka. Wegetarianie maja tak duzy wybor roznych produktow (ktore zreszta i nie-wege powinni wlaczyc do swojego jadlospisu), ze spokojnie moga 'zastapic' mieso i inne produkty odzwierzece. Będąc wegetarianinem/weganinem tez mozna jesc zdrowo i smacznie. Poza tym, zdajesz chyba sobie sprawe, ze nawet 'miesozerca' nie powinien jesc prawie wylacznie miesa, a warzywa tylko jako dodatek. Powie Ci to kazdy dietetyk i lekarz. Jedyna witamina jakiej nie ma w roslinnych produktach to wit B12 i weganie (ktorzy nie jedza tez nabialu i jajek) musza ja suplementowac. Problematyczna moze byc rowniez wit D, ale to nie dotyczy tylko wegetarian, a kazdego z nas - Ciebie rowniez. No i plus dla Ciebie, ze jako jeden z niewielu nie-wege, twierdzisz, ze wegetarianie nie jedza ryb. Ryba to przeciez tez mieso. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Najnowsze badania na polskich dziech!!! 29.04.11, 18:18 Gość portalu: flower napisał(a): > > Tak, jak zwyczajny wegetarianin to ktoś, kto po prostu nie jada mięsa i r > yb. > > No i wlasnie przez niewiedze i nieznajomosc tematu takie myslenie jest powszech > ne :( Ale to jest właśnie rozsądne myślenie. Wegetarianin to, zgodnie z definicją, osoba nie jedząca mięsa i ryb. Koniec, kropka. Ktoś, kto żywi się wyłącznie frytkami i coca-colą jest bez najmniejszych wątpliwości wegetarianinem. Doklejanie do wegetarianizmu różnych dodatkowych wymagań po to, żeby podnieść sobie samopoczucie jest tym samym, co lansowane w niektórych środowiskach żydowskich stwierdzenie, że kiedy Żyd staje się komunistą, przestaje być Żydem. To bardzo wygodne odciąć się od wszystkiego, co psuje wizerunek. Można by ogłosić, że każdy przestępca automatycznie przestaje być Polakiem i z podniesioną głową głosić, że wśród Polaków nie istnieje przestępczość. Tylko jak to się ma do rzeczywistości? > Poza tym, zdajesz chyba sobie sprawe, ze nawet 'miesozerca' nie powinien jesc prawie > wylacznie miesa, a warzywa tylko jako dodatek. Powie Ci to kazdy dietetyk > i lekarz. Pokaż mi "mięsożercę", który je prawie wyłącznie mięso. Mięso zawsze jest tylko mniejszościowym składnikiem diety. Dla przeciętnego mieszkańca Polski mięso stanowi zaledwie 11% diety. Więcej kalorii przyjmuje z samego tylko cukru. > Jedyna witamina jakiej nie ma w roslinnych produktach to wit B12 i weganie (kto > rzy nie jedza tez nabialu i jajek) musza ja suplementowac. Problematyczna moze > byc rowniez wit D, ale to nie dotyczy tylko wegetarian, a kazdego z nas - Ciebie rowniez. Nie tylko. W roślinach nie ma także witaminy A. Tak, tak. Nie uśmiechaj się. W roślinach są tylko jej prekursory, czyli beta-karoteny. Prawdziwej witaminy A, czyli retinolu, w nich nie znajdziesz. Oczywiście dla w pełni zdrowego człowieka nie stanowi to wielkiego problemu, bo organizm potrafi sobie z prekursorów witaminę wytworzyć. Ale są takie przypadłości metaboliczne, że nie potrafi i trzeba o tym pamiętać. Poza witaminami, z substancji niezbędnych organizmowi, a nieobecnych w roślinach, najważniejszym są kwasy tłuszczowe omega-3 typu DHA i EPA. Zwłaszcza ten pierwszy, ze względu na szczególne znaczenie dla układu nerwowego, którego jest najważniejszym budulcem. Jego wiarygodnym, wydajnym źródłem są tylko produkty zwierzęce. Przede wszystkim tłuszcz rybi. Teoria głosi, co prawda, że organizm potrafi sobie wytworzyć ów kwas z innego, zwanego LNA lub ALA, ale rzeczywistość jest mniej różowa. Wydajność tego procesu jest bardzo mała, zależy w jeszcze silniejszym stopniu niż w przypadku wit.A od zdrowego metabolizmu, a niektóre źródła w ogóle podważają jej znaczenie i domagają się uznania DHA za niezbędny (essential), czyli taki, którego należy koniecznie dostarczać organizmowi w oryginalnej formie. > No i plus dla Ciebie, ze jako jeden z niewielu nie-wege, twierdzisz, ze wegetarianie nie > jedza ryb. Ryba to przeciez tez mieso. To akurat nie jest wielkie odkrycie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study flower - dzięki za mądry post pełen wiedzy IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:28 Niestety ignorantów w naszym kraju wyjątkowo dużo i chyba jesteśmy najbardziej zacofanym krajem europy, ogromnie to dołujące. Ale trzeba uświadamiać tych ignorantów, bo przynoszą nam Polakom wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monka w zeszłym roku IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.11, 22:21 mój bezglutenowy i bezmleczny synek dostał się do dwóch przedszkoli publicznych w Gdyni (ul. Unruga i Śmidowicza). W podaniu oczywiście zaznaczyłam co może jeść i nie spotkała nas żadna dyskryminacja. Wybraliśmy to na ul. Unruga. Dyrekcja powiedziała, że już spotykali się z alergikami pokarmowymi. Przynosiłam zamienniki posiłków, kucharki orientowały się w tym, co mały może jeść. Wychowawczynie oczywiście też. Jedyny minus - musiałam płacić 100% stawki. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: study Dzięki za miły post, pełen zrozumienia życzliwości IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 02:30 Dobrze że są jeszcze życzliwi empatyczni ludzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowie polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eksperci IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 00:32 Jak ktoś ma rozum, potrafi szukać informacji, polecam opierać się na faktach www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s zwłaszcza po 2.40 min wypowiedzi ekspertów - badaczy, prof. Książek lekarz z centrum Zdrowia dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowie polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eksperci IP: *.28.222.5.threembb.co.uk 27.04.11, 00:33 Jak ktoś ma rozum, potrafi szukać informacji, polecam opierać się na faktach www.youtube.com/watch?v=HBUTEi4C61s zwłaszcza po 2.40 min wypowiedzi ekspertów - badaczy, prof. Książek lekarz z Centrum Zdrowia Dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 07:51 I co, "eksperci" twierdzą, że jedzenie mięsa jest niezdrowe? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks 27.04.11, 15:20 Jak ktoś ma rozum, to nie traktuje TVN jako źródła informacji. Różnica między informacją a Informacją Wojskową jest taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 20:52 Czyli co? TVN spreparowal wypowiedz prof. Książyka?? A moze rowniez i wyniki badan (przeprowadzone w klinice Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka)?? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks 28.04.11, 15:41 TVN jest załganą stacją, prowadzoną na pasku Informacji Wojskowej. Lewicowe poglądy są tam wyznacznikiem prawdy. Dlatego nikt mądry nie będzie traktował jej jako źródło informacji obiektywnej. Sprawa wegetarianizmu jest kontrowersyjna i wśród samych naukowców spotyka się różne opinie. Różne badania dają różne rezultaty, w zależności od poglądów przeprowadzających je osób, a ideologia stojąca za wegetarianizmem skłania wielu do fałszerstw i manipulacji w jej służbie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 19:53 Wydaje mi sie, ze opinia z kliniki pediatrii CZD jest dosc obiektywna. Zauważ, ze w reportazu nie wypowiadali sie tylko weganie/wegetarianie, ale rowniez ludzie jedzacy mieso (lacznie z prof. Książykiem oraz reportazami Uwagi). Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: polscy ignoranci niedouki "mądrzejsi" niż eks 29.04.11, 12:35 Nic w tym programie nie jest obiektywne. To od początku do końca tendencyjna, jednostronna agitka pro-wegetariańska. Kłamliwa i manipulancka. Hasełko "weganie żyją dłużej" jest wzorcowym przykładem manipulacji. Od kogo konkretnie żyją dłużej? Czy te wegańskie dzieci, które zmarły z powodu niedoborów wynikających wprost z diety, też policzono? Niedomówienia, półprawdy i całe kłamstwa. Ot, typowa propaganda wtłaczana łopatą do głów ludu pracującego miast i WSI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mala Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.bb.sky.com 27.04.11, 08:20 W Polsce panuje dyskryminacja i zacofanie. Ja sama jestem wegetarianka od 20 lat, a zaczelam w wieku 13 lat. Ciezko sie zyje jako wegetarian w Polsce. Ludzie patrza na ciebie jak na slonia z dwiema trabami. A wegetarianizm to przeciez tylko wyzsza swiadomosc. Mieso nie jest zdrowe dla naszej diety, no cos przyjelo sie ze wszyscy je jemy, dlatego tak ciezko byc innym. Kraje zachodnie sa bardziej rozwiniete pod tym wzledem i kazda innosc jest przyjeta z jaknajwieksza tolerancja i respektem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 27.04.11, 14:30 Może dlatego tak patrzą, bo nie widzieli nikogo z "wyższą świadomością"? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 27.04.11, 15:24 Od kiedyż to ideologiczna indoktrynacja, piorąca mózgi lepiej niż Vizir i Vanish razem wzięte, nazywa się "wyższą świadomością"? Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian 28.04.11, 01:27 Gość portalu: Mala napisał(a): > W Polsce panuje dyskryminacja i zacofanie. Ja sama jestem wegetarianka od 20 la > t, a zaczelam w wieku 13 lat. Ciezko sie zyje jako wegetarian w Polsce. na sprawność umysłową na pewno nie pomaga, jak widać... >Ludzie > patrza na ciebie jak na slonia z dwiema trabami. to ciekawe, że wegetarianie tak obnosza się ze swym sposobem pobierania pokarmu... przecie nikomu się nie musisz chwalić, że przyswajasz tylko paszę roślinną... >A wegetarianizm to przeciez ty > lko wyzsza swiadomosc. oj wyższa, wyższa... >Mieso nie jest zdrowe dla naszej diety, no cos przyjelo > sie ze wszyscy je jemy, dlatego tak ciezko byc innym. Kraje zachodnie sa bardzi jakoś tak od początku istnienia gatunku ludzkiego - "się przyjęło" > ej rozwiniete pod tym wzledem i kazda innosc jest przyjeta z jaknajwieksza tole > rancja i respektem. to już tolerancja nie wystarcza, konieczny respekt, szacunek i akceptacja dla każdego durnego zachowania ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 16:18 > to ciekawe, że wegetarianie tak obnosza się ze swym sposobem pobierania pokarmu > ... przecie nikomu się nie musisz chwalić, że przyswajasz tylko paszę roślinną. Ja sie np. nie obnosze z moim wegetarianizmem, ale sa sytuacje, gdzie musze o tym wspomniec (np. jak ktos poczestuje mnie czyms nie-wege albo jestem w restauracji i chce zamowic posilek wegetarianski, czasem ktos znajomy sam zaczyna temat, bo widzi, ze omijam posilki miesne badz 'niepewne' - czyli takie, w ktorych moze sie cos kryc ;)). I wtedy faktycznie są to chwile, kiedy ludzie patrzą się na mnie jak na kosmitkę. W ciagu tych kilkunatu lat i tak wiele sie zmienilo porownując z tym, co bylo jeszcze 20, a nawet 10 lat temu. Odnosnie artykulu i rodzicow - co w tym zlego, ze rodzice dochodza swoich praw? Mają takie samo prawo poslac swoje dziecko do niepublicznego przedszkola, jak Ty i kazdy inny wypowiadajacy sie w tym watku. To normalne, ze czuja sie pokrzywdzeni. Jesli chodzi o wybory... mnie tez, jako kilkulatka, nikt nie pytal, czy chcę jesc mieso czy nie. Bardzo zaluje, ze moi rodzice nie byli i nie sa wegetarianami. Wyboru o tym, zeby zostac wege dokonalam jeszcze w podstawowce (teraz mam 31 lat) i na szczescie mialam/mam dosc tolerancyjnych rodzicow, ktorzy zaakceptowali moj wybor (mysleli, ze to tylko przejsciowe, ze z casem mi przejdzie :)). Wiekszy problem mieli z tym dalsza rodzina, nasi znajomi i inni "zatroskani". Weganskie czy wegetarianskie dzieci, jak osiagna pewny wiek, tez dokonaja wlasnego wyboru - czy chca nadal byc wege czy juz nie. O to sie nie martwcie. Teraz nie sa zdolne same o sobie decydowac, bo sa za male. Wiem, ze nawet teraz, kiedy juz jestem dorosla, ludzie gadaja za moimi plecami i dziwnie sie na mnie patrza - jakbym co najmniej byla z innego wymiaru (choc wprost mi nie powiedza, co o mnie myslą). Nie pozostaje nic innego, jak sie przyzwyczaic, choc nie ukrywam, ze czasem jest naprawde przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 18:23 flower napisała: "Odnosnie artykulu i rodzicow - co w tym zlego, ze rodzice dochodza swoich praw? Mają takie samo prawo poslac swoje dziecko do niepublicznego przedszkola, jak Ty i kazdy inny wypowiadajacy sie w tym watku. To normalne, ze czuja sie pokrzywdzeni. " Mają prawo złożyć wniosek (czego nikt im nie bronił i co też czynili), czy dziecko zostanie zakwalifikowane do inna sprawa. Dwa: składali wnisek do publicznegoprzedszkola, bo niepubliczne, gdzie dziecko było karmione zgodnie z ich życzeniem okazało się za drogie. Cóż, jeżeli ich widzimisię powoduje komplikacje, muszą zawęzić wybór do przedszkoli, gdzie dzieci są karmione indywidualnie (a są takie, tylko zapewne droższe). Odnośnie Twojego wyboru, jedz co chcesz. Nic mi do tego. Prawdopodobnie i tak odżywiasz się lepiej niż większość z nas i uzupełniasz niedobory wynikające z braku potraw mięsnych w inny sposób. Tylko nie uzasadniaj tego jak niektórzy tutaj, mówiąc o wege... jak o stanie wyższej świadomości i inne bzdety, bo może dlatego ludzie traktują Cię jak "dziwadło". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 19:09 > Dwa: składali wnisek do publicz > negoprzedszkola, bo niepubliczne, gdzie dziecko było karmione zgodnie z ich > życzeniem okazało się za drogie. Cóż, jeżeli ich widzimisię powoduje komplikac > je, muszą zawęzić wybór do przedszkoli, gdzie dzieci są karmione indywidualnie > (a są takie, tylko zapewne droższe). Przepraszam, przejęzyczylam sie - mialam na mysli 'publiczne przedszkole' ;) > Odnośnie Twojego wyboru, jedz co chcesz. Nic mi do tego. Prawdopodobnie i tak o > dżywiasz się lepiej niż większość z nas i uzupełniasz niedobory wynikające z br > aku potraw mięsnych w inny sposób. ]Tylko nie uzasadniaj tego jak niektórzy tut > aj, mówiąc o wege... jak o stanie wyższej świadomości i inne bzdety, bo może dl > atego ludzie traktują Cię jak "dziwadło". Dzieki za zrozumienie. > Tylko nie uzasadniaj tego jak niektórzy tut > aj, mówiąc o wege... jak o stanie wyższej świadomości i inne bzdety, bo może dl > atego ludzie traktują Cię jak "dziwadło". Tak naprawde to tak blizej zna mnie moja najblizsza rodzina, ktora zaakceptowala moj wybor. I w zasadzie tylko z nimi pozwalam sobie na jakies glebsze przemyslenia, znaja moje stanowcze zdanie na temat wegetarianizmu, na temat jedzenia miesa itd. Prawdą jest, ze ciezko jest mi znosic widoki miesa na stole i moi rodzice o tym wiedza, ale z nimi nie mam problemu. Oni akceptuja moj wybor, normalnie sie do mnie odnoszą itd. Problem mam wlasnie z ludzmi, ktorzy mnie dobrze nie znaja, ktorzy nie maja pojecia dlaczego zostalam wege, z ktorymi nie wdaje sie w dyskusje na ten temat. Jak siedze przy stole z kims, kto je mieso, zaciskam zęby i nic nie mowie. To wlasnie Ci ludzie zwykle patrza sie na mnie jak na jakiegos 'dziwoląga', tylko dlatego, ze nie jem miesa. Znajomi sa juz przyzwyczajeni do mojej "odmiennosci", najgorzej jest z nowo poznanymi ludzmi. Ale jak juz pisalam, i tak wiele sie zmienilo na przelomie ostatnich kilku lat. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flower Re: Nasze przedszkola jeszcze nie dla wegetarian IP: *.ip.netia.com.pl 28.04.11, 19:39 Jeszcze wspomne, ze mam kota, ktorego NIE żywię po swojemu (czyt. po wegetariansku). Wczesniej mialam tez psa, ktory rowniez jadl miesko. Źle sie z tym czuje, ale nie widze innej mozliwosci. Kot jest urodzonym miesozercą i z bolem serca wybieram karmy, ktore zawieraja tego miesa jak najwiecej (bo takie uchodzą za najlepsze dla tego gatunku). Czlowiek ma wybór, kot/pies tego wyboru nie ma. Taka natura tych zwierząt i nie wyobrazam sobie karmienia ich wylacznie po wegetariansku. Wiem, ze niektorzy weganie/wegetarianie uwazaja (czego ja nie potrafie zrozumiec), ze kot czy pies moze nie jesc miesa... ale nie ma wystarczajacych dowodow na to, ze taka dieta tym zwierzakom nie szkodzi, a nawet jesli by nie szkodzila, to byloby to wbrew ich naturze. Odpowiedz Link Zgłoś