Gość: zbigniew jan IP: *.dip.t-dialin.net 26.04.11, 22:37 tym ludziom, rodzinom i dzieciom polska musi pomoc, ......to sa polacy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rav Re: Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.11, 22:59 "Polski - trzy godziny tygodniowo jest jednym z kilku języków obok angielskiego, francuskiego i łaciny jakich uczą się potomkowie polskich emigrantów." Wypadałoby, żeby między innymi łaciny uczono również w Polsce w liceach. Podobnie jak filozofii i podstaw astronomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 09:42 I czego jeszcze wypadaloby uczyc w liceach? Czy uwazasz ze im wiecej tym lepiej? Filozofii i laciny a nie wiecej matematyki. Tak, to zapewne bedzie zbawienne dla mlodziezy. Jeszcze wiecej przedmiotow i efekt taki ze wszystkiego po trochu a niczego doglebnie znow wiekszosc sie nie nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zydgejmasoncyklista Re: Witajcie w polskiej Rumunii 27.04.11, 11:41 A jak sądzisz, do czego w życiu codziennym przyda ci się matematyka? Po co ci całki, różniczki, funkcje i inne rzeczy? O ile nie chcesz studiować fizyki, znać się na konstrukcji samolotów - nie uważasz, że lepiej byłoby poznać psychologię, języki obce, socjologię, wiedzę o świecie, historię nowożytną? Po co mi dziś, po latach tak rozbudowana wiedza matematyczna - mi i wielu moim rówieśnikom? Za to nigdy w szkole nie miałem nawet jednej lekcji angielskiego - a ponieważ jestem zdolny, nauczyłem się tego języka sam, z całkiem niezłym wynikiem. Moja córka chodzi do irlandzkiej szkoły i uczy się w pierwszej klasie tabliczki mnożenia, ale nacisk kładzie się na indywidualność a nie na wklepanie regułek każdemu dziecku jednakowo. Jeśli chcę być filozofem, to po co mam zdawać maturę z matematyki? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Witajcie w polskiej Rumunii 27.04.11, 13:25 zydgejmasoncyklista napisał: > A jak sądzisz, do czego w życiu codziennym przyda ci się matematyka? Do tego, do czego sie przydaje odkąd ponad 100 lat temu w krajach cywlizowanych zastąpiła gramatykę łącińską w roli "pretekstu" do nauki MYŚLENIA. > Po co ci całki, różniczki, funkcje i inne rzeczy? Całki i różniczki za Twoich i moich czasów były w programie. Dziś juz nie. > Jeśli chcę być filozofem, to po co mam zdawać maturę z matematyki? Po to, żeby mieć zdana maturę. Matura bez matematyki to contradictio in adiecto. To jakieś kpiny a nie matura. Odpowiedz Link Zgłoś
zydgejmasoncyklista Re: Witajcie w polskiej Rumunii 27.04.11, 15:08 Taki mamy polski system kształcenia. Do dziś pamiętam z szóstej klasy saprofity i saprofity z biologii, choć wcześniej to był program z liceum profilowanego. Może mi łaskawie wytłumaczysz, w jaki sposób ta wiedza pomogła mi w życiu? Dlaczego w średniej technicznej szkole uczyłem się przez 5 lat wiedzy o lampach, choć od pierwszego roku wiadomo już było, że wyparły je mikroprocesory (pewnie nie bardzo wiadomo było, co począć z niereformowalnymi nauczycielami) ? To bolączka polskiego szkolnictwa i jakakolwiek tutaj obrona nie ma sensu. POLSKIE SZKOLNICTWO JEST NIEWYDOLNE I NIE PRZYGOTOWUJE CZŁOWIEKA DO ŻYCIA. P.S. A matematyka wcale nie jest królową nauk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.botany.gu.se 27.04.11, 21:29 Masz racje co do niedostosowania nauczania do wymogow zycia. Poza jednym: matematyka naprawde jest podstawa. Uczy myslenia, daje mozliwosc studiowania przedmiotow technicznych, statystyki, IT czyli wszystkiego, co na pewno da wiecej chleba niz przemyslenia filozoficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciizenpoland Re: Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.class99.petrotel.pl 27.04.11, 22:29 Wbrew pozorom matematyka i filozofia mają ze sobą wiele wspólnego, a wiemy to dzięki nauce historii :) Matematyka jest potrzebna, ale jak sobie przypomnę z czasów liceum ludzi, którzy byli dobrzy z "matmy" to do dzisiaj mi ich szkoda :) Matematyka jest ważna, ale czy najważniejsza ? Filozof może być dobrym matematykiem, ale czy odwrotnie się da ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość A ja myślałem, że to artykuł o Włocławku... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.04.11, 00:07 A ja myślałem, że to artykuł o Włocławku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mestwin Oni nie pochodzą z Polski IP: *.bgpan.gda.pl 27.04.11, 11:50 Ech, historia Europy Środkowej, trudna sprawa, nawet Polacy się w tym jak widać gubią... Mieszkańcy polskich wsi na Bukowinie nie przybyli na nią z Polski, lecz z okolic Czadcy (tzw. Górale Czadeccy), jak to autor artykułu raczył zauważyć, zapominając tylko dodać, że to nie Polska, a dzisiejsza Słowacja, a w momencie, w którym osadnicy emigrowali, czyli w XIX w., Górne Węgry... Zresztą również wcześniej (wyłączając kilkunastoletni epizod za pierwszych Piastów) Czadca nie należała do Polski, górale zasiedlili ją dopiero w epoce nowożytnej. Co oczywiście absolutnie nie umniejsza polskości mieszkańców Pleszy czy Pojany Mikuli i państwo polskie powinno ich mocniej wspierać. Co ciekawe, ich "macierzysty" teren, czyli czadeckie, jest dziś w zasadzie całkowicie zeslowakizowany, podczas gdy oni polskość zachowali - tym większy dla nich podziw! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasnogrodziak Co za ciemnogród IP: *.aster.pl 27.04.11, 13:31 "u mnie, na moim podwórku macie mówić tylko po polsku!" Sama kwintesencja polskiego zaścianka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psi Re: Co za ciemnogród IP: *.vdbj.nl 27.04.11, 16:35 Durnyś i tyle. Sam mam dziecko, które bez podobnego ultimatum przeszłoby całkowicie na holenderski. Jak urodzi się drugie, to też nie odpuszczę. Żal mi ludzi, którzy wstydzą się własnego języka czy pochodzenia, skąd się bierze ten kompleks niższości? Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Dziecko przeszloby na holenderski gdyby istnial 27.04.11, 21:57 taki jezyk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: citizenpoland Re: Dziecko przeszloby na holenderski gdyby istni IP: *.class99.petrotel.pl 27.04.11, 22:31 Istnieje coś w rodzaju niderlandzkiego, czyli de facto holenderski istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: Dziecko przeszloby na holenderski gdyby istni 27.04.11, 22:54 Zgadza sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psi Re: Dziecko przeszloby na holenderski gdyby istni IP: *.vdbj.nl 28.04.11, 09:12 Szkoda tracić czas na małostkowe sprzeczki (nie mające nic wspólnego z tematem), ale mieszkam w prowincji Noord Holland i stąd holenderski, forma jak najbardziej poprawna. Proponuję nieco doczytać, a potem komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasnogrodziak Re: Co za ciemnogród IP: *.acn.waw.pl 29.04.11, 04:39 Czyli na żyzne holenderskie ziemie przesiedlasz ten cały ciemnogród z polandii. Nie pozwalasz dziecku wtopić się w tłum, być jednym z grupy rówieśników. Twoje dziecko będzie odmieńcem, bo zamiast wzrosnąć w lokalnej kulturze, będzie miało wpojony ten cały patriotyczny badziew. Pewnie każesz mu wkuwać hymn i bogurodzice na pamięć i wywieszać flagi. Uciekłbym od takiego ojca, co 1500 km od Polski robi ze mnie POLAKA! Dziecko ma szansę wyrosnąć na porządnego, europejskiego Holenda, a tak to będzie POLAKIEM. I co dzieciak będzie z tego miał? Że będą go koledzy ze szkoły przezywali od POLAKÓW i zawsze będzie dla nich kimś innym, mówiącym w innym języku i czującym się jakimś POLAKIEM, ponieważ tatuś, apostoł tożsamości, nie pozwolił swojemu dziecku wtopić się w kraj zamieszkania i stać się jego częścią, lecz zaraził syna zarazą polskiego patriotyzmu, przywleczoną 1500 km na zachód. Przywleczoną, niczym gó... w podeszwie buta do czystego domu. Moja siostra ma dwoje dzieci w Stanach, gdzie mieszka już 15 lat i te dzieciaki nawet nie umieją mówić dobrze po polsku, bo siostra trzyma się z daleka od polonijnych skupisk, gdzie panuje zatrważąjąca CIEMNOTA I WSTECZNIACTWO. I dlatego jej dzieci są AMERYKANAMI a nie żadnymi Polakami czy Polonusami z USA. Jak przyjechała do polski, wszyscy mówili do siebie PO ANGIELSKU. Dzieci urodziły się już tam i mają AMERYKAŃSKIE paszporty z miejscem urodzenia USA! Wpajanie dziecku urodzonemu zagranicą, że jest polakiem jest właśnie psuciem jego osobowości, wpajaniem obcej tożsamości, której w kraju zamieszkania nie ma. To jest właśnie jak przewiezienie 1500 kilometrów gówna w bucie, żeby w Holandii śmierdziało tym gównej tak jak w Polsce, bo wtedy apostołom patriotyzmu jest swojsko, mają tę odrobinę polskości w Niderlandach. Z tym gównem przywleczonym w bucie czują się swojsko i wpajają swoim dzieciom, często urodzonym już na czystej ziemi, że gó... jest swojskie, jest cacy i ty synku, jesteś z tego gówna ulepiony. Żenua! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psi Re: Co za ciemnogród IP: *.vdbj.nl 29.04.11, 10:55 No mistrzu, przeszedłeś samego siebie. Hymnu, bogurodzicy i flagi wywieszać nie uczę, bo sam jakimś wielkim patriotą też nie jestem. Ostoje polskości typu parafie i kluby polonijne mijam szerokim łukiem, Jezusek ma u mojego dziecka ten sam status, co Mikołaj i Zajączek. Mamy może w sumie pięcioro polskich znajomych, poza tym wszyscy przyjaciele to albo autochtoni, albo expaci. TYM BARDZIEJ zależy mi na tym, by córka potrafiła posługiwać się językiem ojczystym i jak się kiedyś doczekam wnuków, to smarkaczom też nie popuszczę. Z dziadkiem będą mówić po polsku i ch..j. Czego się ma dziecko wstydzić - że jest dwujęzyczne i pochodzi z innego kraju? Mamy takich sąsiadów kilka ulic dalej - siedzą w Holandii parę lat dłużej od nas, dzieciaki po polsku nie mówią, a oni się wstydzą swojego pochodzenia. Problem taki, że pracują na nisko płatnych posadach, wyjazd za granicę był dla nich pewnie awansem społecznym, więc starają się za wszelką cenę wtopić w tłum. Nie mieszajmy więc polskiej bidy ze świadomymi swojej wartości obywatelami pochodzenia polskiego - ja nie musiałem niczego udowadniać ani walczyć o pobyt, sami mnie tutaj ściągnęli. Z jednym się zgodzę - w Polsce sporo gówna jest, ale na szczęście tam też w większości zostaje, jak z ulgą stwierdzam patrząc na adres ip. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luk Re: Co za ciemnogród IP: *.lupro.net 29.04.11, 17:18 Ja proszę niebiosa żebyś przykleił się do buta i żeby Cie wywieźli do jakiegoś Iranu albo Korei Północnej. Wtedy docenisz ten kraj i tych ludzi. Takich ludzi jak Ty i innych mi nie szkoda, życze CI żebys jak najszybciej wyjechał i zaprzestał jakichkolwiek kontaktów z Polska!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bystry_bronek Byłem tam, fantastyczni ludzie.. IP: 217.153.125.* 27.04.11, 13:59 zachowana wspaniała archaiczna Polszczyzna, nie tylko góralska. Budowali tam m.in. kopalnie soli - dziś do zwiedzania, pamięta się o nich i o siostrzanej kopalni w Wieliczce.. byliśmy pod wrażeniem harmonijności ich życia.. Pomysleć że nie daleko na północ od nich , w Kresach te wsie, ten język zostały doszczętnie wymordowane.. ..Nawet sobie nie zdajemy dziś sprawy że zabito wtedy matecznik naszej kultury i jaka wyrwa pozostaje od tego czasu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: btw Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 14:49 Już myślałem że chodzi o Rumie, Rede i Wejherowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Gdyni Witajcie w polskiej Rumunii IP: *.dynamic.chello.pl 27.04.11, 18:08 można tylko emigrować ? Odpowiedz Link Zgłoś
criss22 Re: Witajcie w polskiej Rumunii 27.04.11, 19:48 Przydałaby się pomoc sporej poloni na Łotwie... tam to wogóle polski rząd zapomniał o polakach z biednych okolic Dynemburga.... A Rumunia jest PRZEPIĘKNA ! Odpowiedz Link Zgłoś