Gość: autor
IP: *.static.hnet.pl
28.04.11, 21:21
Czego można się spodziewać po nadąsanym i wpatrzonym w siebie szczurze?
Jedyne na co było stać tego obłudnika - tradycyjnie bredzącego coś o "wspólnej metropolii" to objazd w gotowcem w ręku i zbieranie podpisów od wójtów z sąsiedztwa.
Żałosny i mały człowieczek z koziej wólki, którego przerastają kompleksy.