Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego nie...

01.05.11, 15:03
Elektrownie atomowe są najtańszym źródłem "czystej" energii i dla tego nie ma dla nich alternatywy.
Wszelkie elektrownie "niekonwencjonalne" produkują energię znacznie drożej i nie bankrutują tylko dla tego, że są dotowane z podatków które płacą elektrownie atomowe.
Każdy by chciał mieć tanią, ekologiczną energię ze źródeł odnawialnych, ale nie żyjemy na Islandii i nie możemy podłączyć turbiny do gejzera. W Polsce mamy tylko jedną alternatywę: węgiel albo "atom" - czystszą i tańszą energię będziemy mieli z elektrowni atomowych.
Każdy "ekolog" powinien popierać budowę elektrowni atomowych - bo alternatywa jest gorsza.
    • lokis76 Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego nie... 01.05.11, 15:29
      super artykul !! z wypiekami na ustach przeczytalem - nawet bedac dosc zdecydowanym zwolennikiem atomowki w zarnowcu... te wyliczenia daly mi duuuzo do myslenia ...
    • Gość: karmakarmakarma Najdroższe! IP: *.interkar.pl 01.05.11, 16:00
      Elektrownie atomowe to najdroższe źródło energii elektrycznej! W podawanych statystykach nie wlicza się kosztów decommissioningu, przechowywania odpadów radioaktywnych przez min. 24 000 lat (w tym pierwsze 100 lat należy je chłodzić! - to kosztuje jeszcze więcej). Elektrownie jądrowe jako jedyne na świecie wraz z rozwojem technologii stają się coraz droższe, zamiast tanieć (tzw. odwrotna krzywa uczenia się). Na prawdę zastanówmy się zanim damy sobie wepchnąć francuską, amerykańską czy japońską technologię.

      Dla niedowiarków porównanie kosztów EJ autorstwa prof. mielczarskiego: parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/A9223EA8A385A734C125766D00505DB3/$file/Infos_68.pdf
    • Gość: skończcie Re: Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego n IP: *.interkar.pl 01.05.11, 16:13
      Stek bzdur kolego! Atomówki dotują inne elektrownie? Gdzie? Poczytaj o sytuacji EDF we Francji w 2004 roku kiedy tylko ogromna subwencja rządowa uratowała francuski przemysł jądrowy przed plajtą! (->wikipedia.en) Podobna sytuacja była w UK, gdzie rząd M. Thacher prawie upadł, gdy wyszła na jaw ogromna pomoc udzielana sektorowi energetyki atomowej przez władze. A może poczytaj raport, z którego wynika, że energetyka atomowa w USA przez ostatnie 50 lat ani przez rok nie była rentowna: www.ucsusa.org/assets/documents/nuclear_power/nuclear_subsidies_report.pdf
      Zauważ, że nigdzie na świecie elektrowni jądrowych nie budują prywatni inwestorzy, tylko zawsze spółki zależne od rządu - francuskie EDF i Areva to spółki akcyjne gdzie 80% akcji ma państwo francuskie, polskie PGE blisko 70% udziału skarb państwa. A w wypadku kłopotów finansowych kto je wspomaga? - PAŃSTWO! - z czego? - Z NASZYCH PODATKÓW!
    • Gość: Ramzes Jakis kretyn z tego inzyniera IP: *.petrus.pl 01.05.11, 17:29
      Nie slyszal on o reaktorach powielajacych?, IV generacji chlodzone helem, ubocznym ich efekcie czyi produkowaniem wodoru, ich bezpieczenstwie, praktycznie braku odpadow radioaktywnych, recyklingu...?!Facte sie zatrzymal w sredniowieczu i bredzi
      "W 2007 rok ostatnim komercyjnym reaktorem jądrowym w Stanach Zjednoczonych był reaktor Watts Bar 1 w Tennessee. Rozpoczął pracę 7 lutego 1996 r. Często przytacza się go jako dowód sukcesu globalnej kampanii na rzecz wycofania energii jądrowej. Jednakże zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie nadal kontynuuje się inwestycje w badania i rozwój energii nuklearnej, a część ekspertów przemysłu nuklearnego[53] przewiduje, że niedobory energii elektrycznej, rosnące ceny paliw kopalnych, globalne ocieplenie, emisje metali ciężkich w elektrowniach zasilanych paliwami kopalnymi, nowe technologie oraz krajowe bezpieczeństwo energetyczne doprowadzą do ponownego wzrostu popytu na elektrownie jądrowe. Według Światowego Stowarzyszenia Nuklearnego, na świecie w dekadzie lat 80. średnio co 17 dni uruchamiano jeden nowy reaktor jądrowy, a do 2015 r. wskaźnik ten mógłby wzrosnąć - jeden nowy reaktor co 5 dni[54]. Przeszkodę w budowie nowych elektrowni nuklearnych stanowi fakt, że tylko kilka koncernów na świecie posiada zdolność do produkcji jednoczęściowych ciśnieniowych zbiorników reaktora[55], które są niezbędne w większości reaktorów jądrowych. Przedsiębiorstwa na całym świecie składają zamówienia na te zbiorniki z kilkuletnim wyprzedzeniem. Inni wytwórcy usiłują stosować zastępcze rozwiązania, łącznie z wytwarzaniem komponentów własnymi środkami bądź poszukują sposobu na budowę podobnych zbiorników przy użyciu alternatywnych metod[56]. Kolejnym sposobem na ominięcie tej przeszkody jest budowa reaktorów, które nie wymagają zastosowania jednoczęściowych zbiorników ciśnieniowych, jak na przykład kanadyjskie reaktory CANDU czy reaktory IV generacji chłodzone sodem (SFR). W Chinach buduje się 25 nowych reaktorów, a wg planów ma ich być jeszcze więcej[51], W Stanach Zjednoczonych licencje prawie połowy reaktorów przedłużono do 60 lat[57], a poważnie rozważane są plany budowy kolejnych 12 reaktorów[58]. Chiny mogą zrealizować swój długoterminowy plan dysponowania zdolnością nuklearną rzędu 40 tysięcy megawatów 4 do 5 lat przed planowanym terminem[59]. Jednakże, zgodnie z wynikami badań rządowych, Chiny nie mogą „zbyt szybko wybudować zbyt wielu reaktorów nuklearnych”, muszą bowiem uniknąć problemów z brakami paliwa, sprzętu i wykwalifikowanego personelu[60]. Amerykańska Jądrowa Komisja Regulacyjna i Departament Energii USA zainicjowały badania nad budową reaktorów na lekką wodę, które mają doprowadzić do wydłużenia o 20 lat dotychczasowych 60-letnich licencji reaktorów przy zapewnieniu utrzymania bezpieczeństwa, co może przyczynić się do „poprawy bezpieczeństwa energetycznego USA, przy możliwym wzroście emisji gazów cieplarnianych i nierównowagi między popytem i podażą energii elektrycznej”[61]. W 2008 roku Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przewidziała, że zdolność nuklearna może się podwoić do 2030 r., chociaż może to być niewystarczające, by zwiększyć udział energetyki jądrowej w produkcji energii elektrycznej[62]."
      • fild_kaszuby Re: Jakis kretyn z.. CIEBIE! 01.05.11, 18:31
        Bredzisz, reaktory prędkie (powielające) okazały się przecież niewypałem - nie dość, że wielokrotnie bardziej niebezpieczne niż klasyczne, to do tego jeszcze nieefektywne ekonomicznie. Reaktory IV generacji? Sorry, jeszcze nie zaczęli nawet pracy nad nimi, na ten moment nie funkcjonuje nawet żaden generacji III+, więc na IV generację możemy liczyć przy dobrych wiatrach w 2040 r.
    • Gość: Adam elektrownie wodne, wiatraki IP: 83.209.146.* 01.05.11, 17:50
      nie dadza tyle energii co atomowka, ile trzeba postawic wiatrkaow aby daly taka sama moc co elektrownai atomowa. kolo nie stoi taki wielki wiatrak i byl 3 dni bez ruchu bo nie bylo wiatru, Wiatrak postawila gmina, bo tak zaplanowala, ale na szczescie tylko jeden i oakalo sie fiaskiem,z a to stawia sie juz na modernizacje elektrowni atomowych, buduje sie nowe w Szwecji i to drazy sie atomowki w skale pod ziemia, tam beda umieszczone te wklady z nuklearnym paliwem. nikt nie krzyczy ze to wyrzucenie pieniedzy bo Szwedzi wiedza, ze musza miec wlasny prad aby byc niezaleznym krajem. Potrafili pwoedziec NIE Rosjanom na przeciagniecie ruru przez swoj kraj, nie mogli powiedziec NIE jesli chodzi o kladzenie rur na wodach miedzynarodowych, tak jak Polska nie miala wplywu. Jesli chcemy miec prad musimy postawic na atomwke, bo juz z agzem mamy klopoty. szwedzi satwaiaj na atomowki, do tego ogzrwaja domy za pomoca klimatyzatorow cieplnych, domy gzdie zima jest tez ponizej -20 C, a cena pradu w Szwecji 0 cenie pradu w plsce a zarobki inne.
      • fild_kaszuby Re: elektrownie wodne, wiatraki 01.05.11, 18:34
        Niemcy mają obecnie 17% energii elektrycznej z wiatraków, z atomówek 21%. W 2020 planują już 33% z odnawialnych. Plan długoterminowy rządu mówi o 100% energetyki odnawialnej w latach 2050 - 2060. Jakoś bardziej wierze Niemcom niż naszym rządzącym. Jeśli oni mówią, ze się da, to znaczy że jest to możliwe.
        Poza ym obecnie Chiny wysunęły się na pierwsze miejsce pod względem nowo instalowanych elektrowni wiatrowych. Jeśli oni je budują (a tam nie patrzy się przecież na ekologię), to to po prostu na dużą skalę się OPŁACA!
    • Gość: Watutu Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego nie... IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 20:28
      Inżynier od elektrowni nie wymienił wielu elementow rachunku kosztow. moze dziennikarz skrócił, ale prawdziwe koszty obejmują takze - w przypadku elelktrowni węglowych - emisję pyłow i co2, podatki/kary z tym związane, wpływ na globalny efekt cieplarniany, wypadki związane z eksploatacją węgla, składem, transportem i przetworzeniem na energię (co roku ok 150-200 osob ginie w PL), zasmiecenie krajobrazu i konieczność oddalenia od ludzkich siedzib. w przypadku hydroelektrowni - zniszczenie srodowiska naturalnego i walorów krajobrazowych. to tylko przykładowe koszty, nie występujące badx niewielkie w przypadku elektrowni jądrowych. Polskę czeka jeszcze długa droga do nowej energetyki. zasmucająca jest propagandowa strona działań rządu - jest rzecznik ds energii jadrowej, nie ma dla energii ze źródeł odnawialnych. to mały ale charalterystyczny znak zapóźnienia - zwłaszcza umysłowego!
      • wlodzimierz_nowak Re: Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego n 02.05.11, 09:48
        Gość portalu: Watutu napisał(a):

        > Inżynier od elektrowni nie wymienił wielu elementow rachunku kosztow. moze dzie
        > nnikarz skrócił, ale prawdziwe koszty obejmują takze - w przypadku elelktrowni
        > węglowych - emisję pyłow i co2, podatki/kary z tym związane, wpływ na globalny
        > efekt cieplarniany, wypadki związane z eksploatacją węgla, składem, transportem
        > i przetworzeniem na energię (co roku ok 150-200 osob ginie w PL), zasmiecenie
        > krajobrazu i konieczność oddalenia od ludzkich siedzib. w przypadku hydroelekt
        > rowni - zniszczenie srodowiska naturalnego i walorów krajobrazowych. to tylko p
        > rzykładowe koszty, nie występujące badx niewielkie w przypadku elektrowni jądro
        > wych.

        Akurat jeśli chodzi o lokalizację to u nas jest odwrotnie. Elektrownie/elektrociepłownie funkcjonują często w obrębie aglomeracji (Dolna Odra, Karolin, Jaworzno, Siekierki, Piaseczno), gdy EJ planujemy "w przyrodzie" w Klempiczu i Żarnowcu.
        Jak wyglądać może nowoczesna elektrownia węglowa zobaczyć można na Zeelandii u ującia Renu, gdzie statki z węglem z Południowej Ameryki i Australii wpływają wprost z morza, zapylenie praktycznie nie istnieje. Oczywiście problem wyczerpywalności węgla i CO2 jest nie do pominięcia.
        • nikodem123 Re: Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego n 02.05.11, 15:45
          Żarnowiec leży 15 km od Małego Trójmiasta, więc nie jest to chyba daleko.
      • Gość: gość Re: Inżynier z Żarnowca: starego szkoda. Nowego n IP: *.171.73.226.static.crowley.pl 02.05.11, 13:45
        Nie wspomniał też o karach jakie będziemy płacić po 2020 jeśli 15% naszej energii nie będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych, a elektrownie jądrowe nie da się sklasyfikować jako odnawialne.
    • 3miastoorg Skoro EJ jest inwestycją nieopłacalną 01.05.11, 21:53
      należy postawić sobie pytanie - komu zależy na tym, byśmy wyrzucili lekką ręką to 20 mld euro no coś, co nie przyniesie nam korzyści? Czemu jest takie parcie na atom wśród ekipy rządzącej: niedoinformowanie, pomyłka, czy korupcja?
    • Gość: leon mało fachowy artykuł IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.11, 22:23
      bezpośrednie porównywanie mocy elektrowni wiatrowych z ej sugeruje, że pan inżynier czegoś nie rozumie.
      elektrownie wiatrowe są zawodne i nie można ich porównywać z ej, które działają w sposób przewidywalny.
      elektrownie wiatrowe egzystują tylko dzięki dopłatom.
      • Gość: kzb nie przeczytałeś go dokładnie IP: *.85-237-171.tkchopin.pl 02.05.11, 08:31
        z tekstu wyraźnie wynika, że nie byłoby elektrowni jądrowych, gdyby nie dotację rządowe.
        • wlodzimierz_nowak Re: nie przeczytałeś go dokładnie 02.05.11, 09:42
          Gość portalu: kzb napisał(a):
          > z tekstu wyraźnie wynika, że nie byłoby elektrowni jądrowych, gdyby nie dotację
          > rządowe.

          Mam ambiwalentny stosunek do energetyki jądrowej i z założenia uważam, że jeśli chcemy budować, to w lokalizacjach niedalekich człowiekowi, w obszarach rolnych, a nie przy Jeziorze Żarnowickiem, czy w Klempiczu w pięknej Puszczy Noteckiej (istnieją elektrownie 30 km od obrzeży Paryża czy Frankfurtu nad Menem). Reasumując, wolałbym abyśmy się bez EJ obyli. Jednak nie doczytałem w tekście, gdzie i z czego wynika to dotowanie EJ, poza ogólną tendencją do dotowania stat-up'u inwestycji energetycznych, co samo przez się jest zrozumiałe i powszechnie stosowane.
        • wlodzimierz_nowak Re: nie przeczytałeś go dokładnie 02.05.11, 09:42
          Gość portalu: kzb napisał(a):
          > z tekstu wyraźnie wynika, że nie byłoby elektrowni jądrowych, gdyby nie dotację
          > rządowe.

          Mam ambiwalentny stosunek do energetyki jądrowej i z założenia uważam, że jeśli chcemy budować, to w lokalizacjach niedalekich człowiekowi, w obszarach rolnych, a nie przy Jeziorze Żarnowickiem, czy w Klempiczu w pięknej Puszczy Noteckiej (istnieją elektrownie 30 km od obrzeży Paryża czy Frankfurtu nad Menem). Reasumując, wolałbym abyśmy się bez EJ obyli. Jednak nie doczytałem w tekście, gdzie i z czego wynika to dotowanie EJ, poza ogólną tendencją do dotowania stat-up'u inwestycji energetycznych, co samo przez się jest zrozumiałe i powszechnie stosowane.f
    • Gość: Pomorzanin starego szkoda,nowego nie bedzie- IP: *.ip.jarsat.pl 02.05.11, 11:54
      Na szczescie mamy obecny Rzad,ktory rozlozyl gospodarke na lopatki i nie bedzie nas stac na atomowke nawet za 30 lat.I dobrze,dlatego ide glosowac na PO,bo mam pewnosc ,ze atomowki nie bedzie.
Pełna wersja