Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R...

02.05.11, 10:58
Kolejny "ekspert" którego pensja i stanowisko jest zależne od tego, czy w Polsce będziemy rozwijać energetykę jądrowa czy nie.
Ale do rzeczy p. Strupczewski, proszę nie kłamać, że istnieje coś takiego jak kalkulacja kosztów "likwidacji" odpadów z EJ. Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak likwidacja, jest tylko PRZECHOWYWANIE, a po drugie nigdzie na świecie nie istnieje ostateczne składowisko odpadów wysokoradioaktywnych (rozpoczęte prace pod górą Yucca amerykanie przerwali ze względów finansowych) więc jak w ogóle można mówić o kalkulacji kosztów?
    • fild_kaszuby Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 02.05.11, 11:03
      i jeszcze jedno: jaka niezależność od Rosji? Ile % energii elektrycznej wytwarzamy w Polsce z gazu? Odp.: 0%! Kto jest jedynym eksporterem uranu w Europie? Odp.: ROSJA! Więc proszę przestać kłamać. Uniezależnienie się od polskiego węgla na rzecz importowanego uranu - to ma być niezależność energetyczna?

      PS. Strupczewski to żaden profesor! Zatrudniony był na stanowisku docenta w Instytucie POLATOM, ale nigdy nie zrobił habilitacji więc nie ma prawa używać tego tytułu!

      Projekt Jaruzelskiego z lat 80 czy Tuska z 2009, tylko cały czas nazwiska atomistów te same.
      • oelefante Ciekawym, co profesor na to powie: 02.05.11, 11:31
      • oelefante Ciekawy, co profesor na to powie 02.05.11, 11:32
        kopalniawiedzy.pl/energia-sloneczne-energia-atomowa-cena-koszt-11016.html
        • Gość: lol? Re: Ciekawy, co profesor na to powie IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.11, 14:40
          Może jeszcze w naszej szerokości geograficznej???
      • Gość: :))) Re: Argumenty za atomówką. cena i niezależność od IP: *.uznam.net.pl 03.05.11, 01:29
        fild_kaszuby napisał:

        > i jeszcze jedno: jaka niezależność od Rosji? Ile % energii elektrycznej wytwarz
        > amy w Polsce z gazu? Odp.: 0%! Kto jest jedynym eksporterem uranu w Europie? Od
        > p.: ROSJA! Więc proszę przestać kłamać. Uniezależnienie się od polskiego węgla
        > na rzecz importowanego uranu - to ma być niezależność energetyczna? (...)

        Wiesz, uzależnienie się od polskiego górnictwa, to jest dopiero pętla na szyi Polaków. Miliardy na emerytury, na oddłużanie, przepłacanie za węgiel, szkody górnicze i straty spowodowane spalaniem zasiarczonego węgla niskiej jakości z polskich kopalń to razem wielokrotnie więcej niż koszty wybudowania i utrzymania atomówek. Do tego bycie zakładnikami górników - sytuacja niszcząca polskie społeczeństwo, praworządność i poczucie patriotyzmu. Każdy jest usprawiedliwiony oszukując państwo, bo sam jest przez nie oszukiwany i wyzyskiwany na rzecz górników. Jest przed czym uciekać, nawet pod skrzydła Rosjan. Tamci nie są aż tak bezwzględni, jak górnicy.
    • xnonorx Paliwo będzie za darmo?! 02.05.11, 11:36
      Bo jeżeli nie to będziemy uzależnieni nadal od dostawców innego paliwa i nawet technologii.


      Już był taki co chciał żeby mu wierzyć na słowo.

      "Elektrownie atomowe są najtańszym źródłem energii, licząc nawet koszty ich likwidacji i odpadów - przekonuje prof. Andrzej Strupczewski z Instytutu Energii Atomowej Polatom"

      Może jakieś wyliczenia z których by wychodziło ile kosztuje utrzymanie odpadów przez kilkaset lat i dozór nad nimi?!

    • kibic_rudego Następny przygłup robiący za eksperta w GW 02.05.11, 11:44
      • Gość: kanolia Re: Następny przygłup robiący za eksperta w GW IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.11, 12:26
        Andrzej Strupczewski z Instytutu Energii Atomowej Polatom
        Gdyby ten pan był piekarzem albo kanalarzem to inaczej pie...ł
    • anty_populista panie ekspert - a gdzie ten uran w polsce??? 02.05.11, 12:30
      ja sie pytam? jak mamy byc uniezaleznieni to chyba trzeba by miec wlasne zloza rudy. poza resztkami w Kowarach, ktorych rosjanom sie nie chcialo wydobywać nawet przy uzyciu więźniów-niewolników, o innych złożach cisza. To jak to bedzie z tą niezaleznoscia? tak samo jak z Pana prawdomównością?

      PS. Projekty EJ zakładają max czas eksploatacji reaktorów na ok. 20 - 30 lat. To, że powszechną praktyką jest przedłużanie eksploatacji EJ jest tajemnicą poliszynela. Jakim kosztem? - bezpieczeństwa. To jedna z tajemnic "korzystnych bilansów kosztów" energii z EJ. To ja już wolę poniemiecki wiatrak z wymienioną turbiną który w Polsce pokręci kolejne 15 lat. Przynajmniej wiadomo że "podkręcanie" tego sprzętu nie stanowi zagrożenia
      • Gość: Sebo Re: panie ekspert - a gdzie ten uran w polsce??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 15:42
        Za "chwile" auta będą na prąd, skąd chcesz wziąść tyle energii? EJ pozwoli nam na niezależność również od paliwa.
        • xnonorx Re: panie ekspert - a gdzie ten uran w polsce??? 02.05.11, 15:47
          >>ja sie pytam? jak mamy byc uniezaleznieni to chyba trzeba by miec wlasne zloza rudy. poza >>resztkami w Kowarach, ktorych rosjanom sie nie chcialo wydobywać nawet przy uzyciu >>więźniów-niewolników, o innych złożach cisza. To jak to bedzie z tą niezaleznoscia? tak samo >>jak z Pana prawdomównością?

          > Za "chwile" auta będą na prąd, skąd chcesz wziąść tyle energii? EJ pozwoli nam
          > na niezależność również od paliwa.

          Gościu pyta gdzie ten uran w Polsce żeby być uniezależnionym, a Ty odpowiadasz, że za chwilę będą samochody na prąd...
          Tzn wg Ciebie prąd w elektrowni robi się z samochodów na prąd??
        • Gość: cminusminus Re: panie ekspert - a gdzie ten uran w polsce??? IP: *.centertel.pl 02.05.11, 18:36
          > Za "chwile" auta będą na prąd

          Ty się chyba z ch...em na łby pozamieniałeś :)
          Dzieci twoich dzieci nie dożyją samochodów na prąd.
    • sidamo Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 14:15
      Proponuje aby cie wszyscy ktorzy tak goraco opowiadaja sie za elektrownia atomowa zostali przesiedlenii w okolice ich budowy i aby najpierw dla nich zbudowac osiedle a pozniej elektrownie.
      Ciekawi mnie czy beda tak goraca opowiadac sie za ich budowa.
      • jan_grzeszczak Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 14:54
        sidamo napisał:

        > Proponuje aby cie wszyscy ktorzy tak goraco opowiadaja sie za elektrownia atomo
        > wa zostali przesiedlenii w okolice ich budowy i aby najpierw dla nich zbudowac
        > osiedle a pozniej elektrownie.
        > Ciekawi mnie czy beda tak goraca opowiadac sie za ich budowa.

        Człowieku, niech tylko zaczną budować takie osiedle, natychmiast się tam przeniosę.
        • xnonorx Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 15:43
          > Człowieku, niech tylko zaczną budować takie osiedle, natychmiast się tam przeni
          > osę.

          ale wiesz, to już tak na całe 50 lat (na 30 lat przewidują normalne użycie elektrowni, to nasi politycy spokojnie dojadą do 50).
          No i oczywiście bez prawa ewakuacji w razie awarii.
          • jan_grzeszczak Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 16:20
            > ale wiesz, to już tak na całe 50 lat (na 30 lat przewidują normalne użycie elek
            > trowni, to nasi politycy spokojnie dojadą do 50).
            > No i oczywiście bez prawa ewakuacji w razie awarii.

            Zaczyna się śmiesznie :) Bez prawa ewakuacji? Skąd się urwałeś? W Fukushimie grupa, która zobowiązała się do pracy przy awarii liczyła 50 osób, a Ty mi mówisz, że cale osiedle pracownicze ma zostać na miejscu?

            Zresztą spoko, jestem gotów mieszkać 50 lat przy działającej elektrowni jądrowej. Najnowsze technologie są megabezpieczne, jeśli stare bloki pracują po 40 lat i nie mają awarii w skutek zużycia, to nowe wytrzymają 50.

            Ojej... awaria w Fukushimie... Ojej... 9 stopni w skali Richtera nie było w stanie pokonać elektrowni, zrobiło to dopiero tsunami, które uszkodziło rezerwowe generatory...

            Też jestem z Gdyni :) I też popieram budowę w Żarnowcu. Niestety słyszałem, że nie będzie miała tam miejsca, bo pojemność termiczna Jeziora Żarnowieckiego jest za mała. Zobaczymy jeszcze.
            • xnonorx Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 16:29
              > > ale wiesz, to już tak na całe 50 lat (na 30 lat przewidują normalne użyci
              > e elek
              > > trowni, to nasi politycy spokojnie dojadą do 50).
              > > No i oczywiście bez prawa ewakuacji w razie awarii.
              >
              > Zaczyna się śmiesznie :) Bez prawa ewakuacji? Skąd się urwałeś? W Fukushimie gr
              > upa, która zobowiązała się do pracy przy awarii liczyła 50 osób, a Ty mi mówisz
              > , że cale osiedle pracownicze ma zostać na miejscu?

              No a chciałbyś uciekać na tereny zasiedlone przeciwnikami elektrowni jądrowej?!
              Nieładnie! Zaryzykowałeś postawienie _bezpiecznej_polskiej_e_jądrowej_ (czyli siłą rzeczy zgodziłeś się na partactwo pod domem - patrz jakość autostrad) i zabrudziłeś swoje podwórko (bo w ciągu tylu lat _na_pewno_ się przytrafi awaria), a potem schronienia szukałbyś u przeciwników?!
              No, nieładnie.

              > Zresztą spoko, jestem gotów mieszkać 50 lat przy działającej elektrowni jądrowe
              > j. Najnowsze technologie są megabezpieczne, jeśli stare bloki pracują po 40 lat
              > i nie mają awarii w skutek zużycia, to nowe wytrzymają 50.

              o, i tego się trzymaj :). Zawsze to jeden więcej zwolennik e.j. z szansą na przedwczesne przeniesienie się do krainy wiecznych łowów:).


              > Ojej... awaria w Fukushimie... Ojej... 9 stopni w skali Richtera nie było w sta
              > nie pokonać elektrowni, zrobiło to dopiero tsunami, które uszkodziło rezerwowe
              > generatory...

              Ja tsunami się nie boję. Ja się boję polityków, sprzedajnych specjalistów i złodziei. Autostradę zbudowano i nawet nie otworzono, a już wiercono szukając co pokradli złodzieje. Zaproponujesz miejsca w e.j. w których będziemy wiercić szukając śladów partactw/złodziejstwa?
              • jan_grzeszczak Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 16:35
                Tak, zaryzykowałem. I pewnie bym został na miejscu.
                Chodziło mi tylko o Twoją chorą retorykę, którą - jak widzimy - kontynuujesz.

                Ale przyznaję - partactwa też się boję.
                • xnonorx Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 16:41
                  > Tak, zaryzykowałem. I pewnie bym został na miejscu.
                  > Chodziło mi tylko o Twoją chorą retorykę, którą - jak widzimy - kontynuujesz.

                  oj bez przesady. To po prostu sensowniejsza wersja waszego hasła: "dla atomu nie ma alternatywy"
                  Możemy sobie gdybać, ale fakt jest taki: im więcej elektrowni tym większe prawdopodobieństwo awarii którejś z nich. Dodamy do tego polskich polityków (każdy rok pracy powyżej założonego limitu to dodatkowe zyski) i tragedia gotowa.
                  Czy mi się wydaje czy nadal pomijasz sprawę odpadów?


                  > Ale przyznaję - partactwa też się boję.

                  A dla mnie już samo to jest wystarczającym powodem aby w Polsce nie budować e.j. Niech się nauczą budować autostradę - tak na początek.
                  • jan_grzeszczak Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 17:00
                    Nie ma bez przesady - napisałeś, że w razie awarii chciałbyś, żeby wszyscy ludzie, którzy tam pracowali zostali na miejscu. I to jest chore.

                    Nie mówię: "nie ma alternatywy" - napisałem coś takiego? Nie przypominam sobie. Po prostu bronię niesłusznie atakowanej idei taniego prądu.

                    Osobiście jestem za energetyką słoneczną. Tylko, że ona ma niską wydajność. Nie stać nas na to, poza tym ile w Polsce masz słońca? Trochę za mało. Dobrym wyjściem jest zrobić z Sahary jedną wielką elektrownię słoneczną, ale do tego by potrzeba współpracy wielu państw. I chęci ;)

                    Masz w tym momencie 450 pracujących elektrowni na świecie. O ilu awariach słyszałeś? Myślisz, że jak 3 kolejne postawisz w Polsce, to na pewno coś pierdzielnie?
                    • xnonorx Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 17:28
                      > Nie ma bez przesady - napisałeś, że w razie awarii chciałbyś, żeby wszyscy ludz
                      > ie, którzy tam pracowali zostali na miejscu. I to jest chore.

                      Chore jest to, że awaria elekrtowni jądrowej zaszkodzi tak samo i zwolennikom i przeciwnikom.
                      Więc najbardziej sprawiedliwym by było, aby ci pierwsi w pełni skorzystali z _dobrodziejstwa_ na które nalegają. Niektórzy z nich nawet uważają, że podwyższone promieniowanie jest zdrowe, więc czemu by mieli uciekać i pozostawiać po sobie jakieś martwe tereny (np Czarnobyl)? Niech więc tam żyją.

                      > Nie mówię: "nie ma alternatywy" - napisałem coś takiego? Nie przypominam sobie.
                      > Po prostu bronię niesłusznie atakowanej idei taniego prądu.

                      jest to hasło sztandarowe prymitywnych zwolenników którzy poza sloganami nie mają nic więcej do powiedzenia. Może za szybko je tobie przypisałem.
                      A energia atomowa nie jest _tanim_prądem_ . Technologia, paliwo (wydobycie, uzdatnienie), konserwacja, składowanie odpadów, koszty ewentualnej awarii itd itp.
                      a w ogóle kto/co zabroni podwyższenia cen paliwa jądrowego 100, 200 czy 300%? Przyzwoitość?

                      Rozwiązaniem jest różnorodność: geotermia, słońce, wiatr, elektrownie wodne, modernizacja linii przesyłowych, współpraca pomiędzy państwami.
                      • jan_grzeszczak Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. 02.05.11, 17:51
                        To teraz ja mogę zapytać: elektorownie wodne - super. A co będzie, jeśli tama pęknie? Ilu osobom zdaży się krzywda? I nikt nie mówi, że to niebezpieczne, odpuśćcie. Nie masz przeciwników. I dochodzi wpływ na środowisko.

                        Nawet jeśli to jest chore - to to nie zmniejsza choroby w Twoich słowach. Chcesz pokarać ludzi, którzy w dobrej wierze stosuję nowoczesną technologię. Jak definiujesz sprawiedliwość?

                        <Podwyższone promieniowanie jest zdrowe, nie chciałem o tym pisać, bo to zachacza o biologię, badania trwają, ogólnie inny temat. W każdym razie to nie znaczy, że trzeba pozostać na miejscu awarii.>

                        Niech podnoszą cenę o 300%.To samo można z ropą - jakoś tego nie robią. Poza tym tak jak już obaj napisaliśmy - współpraca między państwami zakłada jakąś dobrą wolę.

                        Elektrownie wodne - przy dużych spadkach - dlatego Szwecja czy Norwegia (nie chce mi się sprawdzać, a nie pamiętam) może na tym bazować. Słońce - zależny od pory roku (zachmurzenie to sprawa statystyczna), wiatr - niepewny, woda - możemy postawić kilka średniej wielkości elektrowni, ale nie postawisz na tym gospodarki. Modernizacja - tak! Dopisz bioenergetykę! Hodowle energetyczne to będzie bardzo ważna sprawa.
      • Gość: Rafał żal... IP: *.xdsl.centertel.pl 02.05.11, 15:49
        A pomyślałeś geniuszu, że może już mieszkasz kilkadziesiąt km od elektrowni atomowej? Co z tego, że w PL nie będzie elektrowni atomowej jak każdy kraj sąsiadujący ją ma? W Jeleniej Górze nie, ale już Temelin jest ok. W Rzeszowie nie, ale Czarnobyl jest ok. i można by tak wymieniać. Koszty energii z nieodnawialnych źródeł będą rosły lawinowo aż w końcu nasza super gospodarka ich nie udźwignie! Koszt wydobycia węgla, limity emisji CO2 itd... Jak KWh podrożeje 300 - 500% to będziesz skomplał i prosił o atomówkę...

        PS. Mieszkam w Gdyni, jestem za atomówką w Żarnowcu. Wiem, że jak coś pierdyknie to wiatry północno-zachodnie zniosą wesołą chmurę akurat na Trójmiasto. Trudno... Gdzieś trzeba ją wybudować jeśli chce się nie siedzieć przy świeczce wieczorem. Przynajmniej miejsca pracy powstaną i energetyczna dziura jaką jest północna Polska jakoś zacznie się rozwijać.
        • xnonorx Re: żal... 02.05.11, 16:15
          > A pomyślałeś geniuszu, że może już mieszkasz kilkadziesiąt km od elektrowni ato
          > mowej? Co z tego, że w PL nie będzie elektrowni atomowej jak każdy kraj sąsiadu
          > jący ją ma?

          Jeżeli w innym kraju będzie awaria e.j. to jest 25% szansy że poleci nad Polskę. Jeżeli w Polse będzie e.j. to jest 100% pewności na zatrucie polskiego terenu

          Koszty energii z nieodnawialnych
          > źródeł będą rosły lawinowo aż w końcu nasza super gospodarka ich nie udźwignie!
          > Koszt wydobycia węgla, limity emisji CO2 itd... Jak KWh podrożeje 300 - 500% t
          > o będziesz skomplał i prosił o atomówkę...

          A uważasz, ze uran to jest paliwem odnawialnym? I że jego cena będzie stabilna przez dziesiątki lat? Jak myślisz - co się stanie z cenami paliwa do e.j.? Bo ja uważam, ze to samo co z ceną ropy i to już w ciągu miesięcy.
          Doliczysz do tego koszty składowania odpadów przez setki tysięcy lat i za rok, ogladając rachunek za prąd z e.j. będziesz skomlał: a miało być tak tanio a jest drożej ..

          > PS. Mieszkam w Gdyni, jestem za atomówką w Żarnowcu. Wiem, że jak coś pierdykni
          > e to wiatry północno-zachodnie zniosą wesołą chmurę akurat na Trójmiasto. Trudn
          > o... Gdzieś trzeba ją wybudować jeśli chce się nie siedzieć przy świeczce wiecz
          > orem.

          Biedaku, uważasz, że albo atom albo świeczka. Dobrze że chociaż uważasz, że świeczki będą. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że ludzie wyginą.

          >Przynajmniej miejsca pracy powstaną i energetyczna dziura jaką jest półno
          > cna Polska jakoś zacznie się rozwijać.

          Jakie miejsca pracy?! 20? 30? Zacznie się rozwijać jak społeczeństwo spłaci kredyt wzięty na elektrownie. A śmiem twierdzić że nie spłaci.
          • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 16:31
            Do tego dorzucę krótki komentarz ekonomiczny:
            Technologia nuklearna i budowa elektrowni jądrowej jest bardzo droga. Sam wkład - owszem też kosztuje, ale jego zmiana ceny ma niewielki wpływ na zmianę kosztu prądu. Np. jak węgiel zdrożeje o 50%, to prąd o ok. 40%. Jak uran zdrożeje o 50%, to prąd o ok. 5%.

            Poza tym opracowywane są technologie (gdzieś już ruszyły takie elektrownie w Azji, we Francji ma być w 2016 roku), żeby wykorzystywać tor, którego jest pod dostatkiem w ziemi i inne pierwiastki promieniotwórcze.
            • xnonorx Re: żal... 02.05.11, 16:36
              a co powiesz nt. geotermii?
              Dosłownie pływamy na fenomenalnie czystym i DARMOWYM reaktorze.
              Co jest łatwiej: rozczepić atomy w kontrolowany sposób (wspierając tym samym światowe koncerny) czy po prostu wywiercić dziurę w ziemi?
              • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 16:41
                Czy bronię komuś geotermii?

                Problem jest taki, że nie mamy w Polsce źródeł, które pozwalają produkować prąd - temperatura jest za niska. Ale gdzieniegdzie w Polsce źródła wykorzystuje się do ogrzewania.
                • xnonorx Re: żal... 02.05.11, 16:43
                  zadłużając się na e.j. bronisz innym geotermii, bo nie będzie na nią pieniędzy.
                  Wraz z głębokością możesz osiągnąć dowolna temperaturę.

                  P.S....pomijasz milczeniem sprawę odpadów z e.jądrowych
                  • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 16:52
                    Zaczynasz kręcić. Zadłużać się będzie PGE. Pozostali mogą robić co chcą.

                    To dowierć się do wnętrza ziemi, podobno jest tam 6000 stopni Celcjusza. BTW... wiesz, że prawdopodobnie ziemia jest ciepła, bo to duży reaktor jądrowy?

                    Nic nie przemilczam - nie pisałem ogólnie o energetyce jądrowej, tylko odpowiadałem na posta. Słyszałem/czytałem, że Francuzi ściągają odpady do siebie, zresztą opracowali jakąś metodę recyclingu. Poza tym wykopaniu dziury (jakiś mały kontrolowany obiekt) i wrzucenie tam szczelnie zamkniętego zbiornika, po czym zabetonowanie nie jest problemem. Zresztą jest tego tak mało, że można by zrobić jedną dziurę na całą UE. W przeciwieństwie do elektrowni węglowych, które potrzebują np. 30mln ton węgla rocznie, cały potrzebny materiał na roczną pracę elektrowni można wsadzić do jednego tira.
                    • xnonorx Re: żal... 02.05.11, 17:00
                      > Zaczynasz kręcić. Zadłużać się będzie PGE. Pozostali mogą robić co chcą.

                      Znaczy się Ty zaczynasz kręcić, jeżeli usiłujesz mi wmówić że nie odbije się to na tzw końcowym odbiorcy.

                      > To dowierć się do wnętrza ziemi, podobno jest tam 6000 stopni Celcjusza. BTW...

                      Nie potrzeba 6000 i środka Ziemi. Wystarczy delta T jakieś 200 st (czyli ciepło ziemi vs woda ze studni głębinowych) i masz DARMO co trzeba.

                      > wiesz, że prawdopodobnie ziemia jest ciepła, bo to duży reaktor jądrowy?

                      Nie do końca jest jak mówisz, ale powiedzmy że możesz potraktować to jako objaw tego, że nie boję się reaktorów.
                      • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 17:10
                        To jedź na Islandię i tam korzystaj z gorącej wody. Niedużo wiem o geotermii, a zwłaszcza nie wiem na jakiej głębokości w Polsce znajdziemy skały o temperaturze 200 stopni Celcjusza.

                        Co ma się odbić na końcowym odbiorcy? Nie zrozumiałem. Mówisz, że przez długi wzrośnie cena prądu? Może. Ale wątpię, bo ceny energii reguluje specjalny Urząd ds. czegoś-tam, który nie mówi - prąd z atomu kosztuje tyle, a inny - tyle.
                        • xnonorx Re: żal... 02.05.11, 17:18
                          > To jedź na Islandię i tam korzystaj z gorącej wody. Niedużo wiem o geotermii, a
                          > zwłaszcza nie wiem na jakiej głębokości w Polsce znajdziemy skały o temperatur
                          > ze 200 stopni Celcjusza.

                          Niezależnie jaka by była głębokość, chyba łatwiej wykopać dziurę, nawet dużą, niż kontrolować rozczepianie atomów.


                          > Co ma się odbić na końcowym odbiorcy? Nie zrozumiałem. Mówisz, że przez długi w
                          > zrośnie cena prądu? Może. Ale wątpię, bo ceny energii reguluje specjalny Urząd
                          > ds. czegoś-tam, który nie mówi - prąd z atomu kosztuje tyle, a inny - tyle.

                          No jasne. Wszystkie koncerny działają dla dobra człowieka i wstyd by im było skorzystać z możliwości podniesienia cen tym bardziej że by się stali monoplistami absolutnymi Jeżeli nie bezpośrednio cen prądu to kosztu utrzymania sieci, elektrowni, składowania odpadów, może jakiś dodatek za pozbywanie się odpadów - pomysłów są tysiące, a jeżeli liczysz na to, ze jakikolwiek urząd będzie w stanie to powstrzymać to baw się dalej samochodzikami i klockami.
                          • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 17:37
                            Nie ma "niezależnie". Koszt odwiertu do wydobycia ropy to ok. 70 mln dolarów. Zapotrzebowanie na ciepłą wodę jest ilukrotnie większe? Jakie będą straty na tej wysokości?

                            Świetnie - zaczęliśmy od elementów energetyki jądrowej, później geotermia, teraz koncerny. Do czego dążysz? Że rozszczepianie atomu jest odpowiedzialne za całe zło na świecie?
                            Potrafimy rozszczepiać atomy, robimy to skutecznie, bezpiecznie i opłacalnie - to są fakty.
                            • kochamrydzyka Co z reaktorami na tor, czy reaktor A.Rossi, E-CAT 02.05.11, 18:05

                              jan_grzeszczak napisał:

                              > Świetnie - zaczęliśmy od elementów energetyki jądrowej, później geotermia, tera
                              > z koncerny. Do czego dążysz? Że rozszczepianie atomu jest odpowiedzialne za cał
                              > e zło na świecie?
                              > Potrafimy rozszczepiać atomy, robimy to skutecznie, bezpiecznie i opłacalnie -
                              > to są fakty.

                              Zanim przystapi sie do budowy elektrowni jadrowych wg. obecnie stosowanych technologi, moze by lepiej wpierw zainteresowac sie nowymi technologiami nad ktorymi pracuje wiele firm na swiecie.
                              Czy nie lepiej bylaby wieksza ilosc malych urzadzen o mocy 200-500MW wielkosci kontenera czy sredniego rozmiaru budynku, ktore moglyby byc zainstalowane tuz przy stacjach transformatorowych by zasilac pobliskich odbiorcow a nadwyzke przekazywac do sieci?.

                              Chiny na potege buduja reaktory jadrowe bo ich zapotrzebowanie na energie jest olbrzymie.
                              Juz robia zakupy uranu na zapas a wiec trzeba sie liczyc ze ceny uranu beda szly w gore. Zas swiatowe zloza tego pierwiaska sa tez ograniczone.

                              Chiny prowadza badania nad zastosowaniem w reaktorach "toru" ktorego zapasy w zlozach wystarcza na kilka tysiecy lat. Zas wedlug stwierdzen fachowcow w przeciwienstwie do uranu, tor w reaktorach bylby wykorzystany w blisko 100%, miej byloby odpadow radioaktywnych.
                              Zas w wypadku katastrofy, reaktor automatycznie, natychmiast daloby sie wylaczyc.

                              Moze warto byloby przylaczyc sie do Chinczykow w badaniach nad konstrukcja tego typu reaktorow?.
                              Poniewaz Polska ma duze zapasy wegla, moze byloby lepiej wstrzymac sie kilka lat z budowa elektrowni jadrowej wedlug tradycyjnych technologii do czasu opracowania nowych i bezpieczniejszych technologii i zrodel energii.

                              Jak dotad srodki masowego przekazu nie sa zainteresowane wynalazkiem inz. Andrea Rossi....., produkcji energi cieplnej z wodoru i niklu w obecnosci katalizatorow.
                              Proces w ktorym nie sa uzyte materialy radioaktywne i niema odpadow radioaktywnych. Slabe promieniowanie jakie wystepuje w procesie transmutacji niklu w miedz, zanika wkrotce po wylaczeniu reaktora. Zas koszty produkcji energi sa duzo nizsze niz ze spalania wegla.
                              Mimo ze inz. Rossi unika wyjawnienia szczegolow do czasu uzyskania patentu i uruchomienia pierwszego zakladu energetycznego o mocy 1MW w Grecji w pazdzierniku tego roku, z jego blogu na www.journal-of-nuclear-physics.com w ktorym odpowiada na zadawane mupytania, mozna dowiedziec sie pewnych informacji.
                              I tak, okreslenie zaklad energetyczny o mocy 1MW wyglada smiesznie gdy calosc okolo 100 reaktorow miesci sie w pojemniku o wymiarach 3m x 2m x2m zas calosc wazy 2tony. A wiec moze byc przywieziona na miejsce w kontenerze.
                              Na pytanie czy sa jakies pracujace obecnie reaktory i w jakich rejonach geograficznych?
                              Odpowiedz jest. 97reaktorow w 4-ech krajach. Prawdopodobnie u zaufanych osob prywatnych czy instytucji.
                              Jak mozliwe jest wprowadzenie do masowej produkcji?
                              Odpowiada ze jego firma jest juz zdolna produkowac dziesiatki tysiecy reaktorow rocznie. A wiec jest mozliwosc uruchomienia wielu takich firm w roznych krajach swiata a tym samym produkowac te urzadzenia masowo.
                              Dlatego widocznie, inz. Rossi nie zabiega o reklame w prasie i telewizji, tylko robi swoje.


                              • jan_grzeszczak Re: Co z reaktorami na tor, czy reaktor A.Rossi, 02.05.11, 18:56
                                Co do małych urządzeń - nie jest to takie proste. Duże elektrownie mają po prostu wyższe wydajności. Zdecydowanie takie moduły mają sens w miejscach małodostępnych. W "standardowych" warunkach trzeba obliczyć straty i zyski.
                                A jeśli przywołamy opory społeczne, to ludzie wolą chyba dużą jednostkę w kraju, niż mały moduł tuż pod nosem (słaby to dla mnie argument, ale niestety trzeba mieć to na uwadze).

                                Co do technologii torowej - przywołałem ją wcześniej. Nie wiem jakie będą ceny, kto to sprzeda, kto zatrzyma. Masz chyba kilka sztuk działających na świecie, nie wiem czy to pełnowymiarowe elektrownie czy reaktory testowe.
                                Jak dla mnie możemy robić uranowe od razu, torowe, jak technologia będzie dostepna/tańsza. Bo nie wiem jak rozumiesz "dołączyć się do Chińczyków" - myślisz, że będą chcieli. I dlaczego Chiczyków, a nie Francuzów?

                                O Rossim nie słyszałem wcześniej. Ciekawe co zrobi z ceną niklu ;)
                                Chociaż z drugiej strony będzie miedź na sprzedaż. Ciekawy pomysł...
                              • Gość: cminusminus Re: Co z reaktorami na tor, czy reaktor A.Rossi, IP: *.centertel.pl 02.05.11, 18:58
                                Tak, i tylko jeden doktorek Rossi to robi, reszta świata się patrzy i podziwia. I nikt nie wie, jak to działa :)
                                Śnij dalej.
            • makova_panenka Re: żal... 02.05.11, 21:45
              Przytoczone przez ciebie procenty świadczą o tym dla kogo elektrownia atomowa jest opłacalna i dlaczego nie dla klienta końcowego.
              • jan_grzeszczak Re: żal... 02.05.11, 23:08
                To chyba dobrze, że cena paliwa ma mały wpływ na cenę prądu. Czy może wolisz tak jak z samochodami, że benzyna przekracza 5zł i jazda samochodem kojarzy nam się z czyszczeniem portfela.
            • Gość: reFLEX Re: żal... IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.05.11, 11:41
              elektrownie "torowe" oczywiście jeszcze nie istnieją i nie można nawet określić, kiedy zostałyby uruchomione. Choć prawdą jest, że prowadzone są prace badawcze nad torowym cyklem paliwowym. I jeszcze jeden aspekt, elektrowni "uranowych" nie da się w przyszłości przestawić na paliwo torowe.
      • Gość: bartgda Re: Osiedle dla zwolenikow elektrowni atomowych. IP: *.static.hnet.pl 03.05.11, 11:17
        Bez mrugnięcia okiem się tam przeniosę:)
    • misiek12321 Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 02.05.11, 17:49
      Niech pan "pseudo ekspert"podliczy jeszcze ile skosnookich bedzie kosztowala likwidacja skutkow awarii. To chyba tez powinno byc wliczone a to chocby dlatego ze jak jakosc nowej polskiej elektrowni bedzie taka jak jakosc nowych polskich drog to bedziemy mieli 2gi Czarnobyl dosc predko. Jak dla mnie budowanie elektrowni w panstwie gdzie nic nie da sie solidnie zbudowac (drogi, mieszkania, infrastruktura kolejowe etc...) jest lekko ryzykowne.
      • Gość: cminusminus Ja się boję polskich atomówek. Niemieckich nie. IP: *.centertel.pl 02.05.11, 18:53
        > Jak dla mnie budowanie elektrowni w panstwie gdzie nic nie da sie solidnie zbudowac
        > (drogi, mieszkania, infrastruktura kolejowe etc...) jest lekko ryzykowne.

        Przy tak wszechobecnym złodziejstwie, katastrofa jest pewna.
        Owszem, można by postawić atomówkę w Polsce, ale pod warunkiem, że nie będzie jej budował ani nadzorował ani jeden Polak.
    • j.jack1 Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 02.05.11, 18:07
      Panel słoneczny monokrystaliczny 125x125mm - cena w detalu 6USD, wytwarzana moc 4W.
      Na 1000MW potrzeba 250 mln sztuk, zajmujących powierzchnię (powiedzmy,że z infrastrukturą) 4 km kwadratowe.
      Koszt elektrowni solarnej (w "detalu"): 1.5 mld USD
      Koszt eksploatacji: praktycznie 0 (takie słoneczne perpetum mobile), chyba, że zatrudnimy ekspertów
      Jedyny problem: takie panele na masową skalę z "piasku" produkują ... Chińczycy

      • Gość: Ano tak ano tak A łapówki? IP: *.ists.pl 03.05.11, 01:49
        Przy panelach żaden polityk ani urzędnik nie zarobi.

        Przecież Oni muszą coś gdzieś skądś ukraść.

        A po Nich choćby potop, to znaczy następni złodzieje do golenia baranów.

        I tak to się kręci.

        Pozdrawiam
      • Gość: dracul Re: Argumenty za atomówką. cena i niezależność od IP: *.cdma.centertel.pl 03.05.11, 11:52
        Wyliczenia jak smok, określające klasyczny stan ignorancji w tematyce energetyki. Elektrownie wiatrowe i słoneczne nie mogą istnieć same sobie w systemie elektroenergetycznym. Dla stabilności systemu i zapewnieniu odpowiedniej jakości energii potrzebne są duże i stabilne generatory. Źródła alternatywne niestety nie zapewniają ciągłości dostarczania energii elektrycznej. Oczywiście można "zbudować" elektrownie słoneczną na 1GW ale energię tę trzeba przetworzyć aby nadawała się do użytku, używając przekształtników, co wydatnie zwiększy koszty. Żywotność paneli jest ograniczona - a generują energię tylko w dzień ;-).
        Rozumiem, że zwolennicy takich rozwiązań godzą się z wielogodzinnymi brakami energii, a wtedy to nawet można zrozumieć ich postawę.
      • Gość: Dżordż zdrap tego Strupa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.11, 10:42
        Tja, nie ma jak wybiórczo cytować parametry. Tyle, że na np. oświetlenie domów indywidualne panele spokojnie wystarczą. Znajomy ma 2 (dwa) panele tego typu i przy braku przyłączenia do sieci energetycznej (!) chodzi u niego non toper komputer, światło, radio i co tam chce, mimo iż nie musi. Ciekawe, że rząd namawia nas do technologii, która wymagać będzie wielomilionowych dotacji z budżetu przez najbliższe tysiąc lat. Pomyślcie, co by było, gdyby tę kasę przeznaczać na rozwój w Polsce energetyki odnawialnej. Po co te kompleksy? Czemu musimy być ogonem Europy, się pytam?
    • carol4210 Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 02.05.11, 20:00
      Jak się słucha tych ekspertów to mozna dostać białej gorączki.Co nam zwykłym ludziom da budowa takiej elektrowni, czy my odczujemy na rachunkach niską cenę ?To są bzdury w Polsce nigdy nie będzie coś robione albo budowane dla społeczenstwa.O to właśnie starają się politycy wszystkich partii od 20 lat.Nie jestem przeciwnikiem atomówki,ale zeby nasze dzieci lub wnuki miały z tego jakąś korzyść.Zaraz znajdą się operatorzy tego prądu i będą nadal nas okradali.
    • miroo Polacy umieją tylko kościoły i pomniki budować... 02.05.11, 20:40
      ...nawet prostych dróg za cudze (unijne) pieniądze porządnie nie wybudują więc dajcie sobie spokój z atomówkami...
    • Gość: Lolo Jak ten baran to wyliczyl? IP: *.dclient.hispeed.ch 02.05.11, 23:52
      Tego NIKT nie wie!
      • Gość: I już Mniejsza z tym IP: *.ists.pl 03.05.11, 01:53
        Grunt, że "uczenie" pobełkotał, miód dla uszu baranów mieszkających w tym kraiku a kasa się kręci.

        Będzie znowu co kraść. Podatnik zapłaci. Starczy i na łapówki dla "polityków" z bandy czworga, oraz dla urzędników.

        I już.
    • Gość: Ano tak ano tak Bez elektrowni atomowej nie będzie bomby atomowej IP: *.ists.pl 03.05.11, 02:09
      To jest najważniejsze, grunt, to zbudować bombę atomową.

      Bo inne argumenty są kretyńskie, wiadomo tylko, że lobby chce ułożyć sobie wygodne życie na koszt podatnika.

      Elektrownie atomowe są szalenie niebezpieczne choćby z powodu możliwości zagrożenia dla całego obszaru w którym występują. Obecnie wyposażenie terrorystów i różnych idiotów to mały pikuś w porównaniu z tym, co szykuje rozwój technologiczny. Przecież za 20 lat taki idiota morderca pośle jakąś latającą elektroniczną zabawkę zdalnie sterowaną prosto na tę hipotetyczną elektrownię atomową. Przed tym nie ma zabezpieczenia. Wyobraźni trzeba.

      Rozsądnym pomysłem wydaje się rozwój energetyki małej, rozśrodkowanej, nawet takiej, w której małe siłownie będą zasilały pojedyncze posesje. Oczywiście rozwój takich technologii też wymaga z 10 czy 15 lat, ale jest przecież oczywisty. Nauka nigdy nie stoi w miejscu.

      Miejscem wielkich elektrowni atomowych, wielkich hut, wielkich fabryk, jest 18 i 19 wiek.

      21 wiek to rozwój technologii czystych i zminiaturyzowanych, w miarę możliwości rozśrodkowanych i indywidualnych. To moment, kiedy zupełnie zmieni się krajobraz, znikną już wkrótce nawet asfaltowe trakty, bo zostaną wymyślone i wprowadzone do użytku zupełnie nowe środki transportu /nie na ropę/.

      Czas wielkich przemysłowych koromyseł minął bezpowrotnie.

      Ale jak to wytłumaczyć czerwonym nauczonym życia na dziełach różnych Leninów, Stalinów i innych kretynów.
    • Gość: pikusbd Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.11, 08:48
      czy w koszty wliczono takze ewakuacje mieszkancow 3miasta i okolic w przyadku awarii typu Czernobyl czy Fukushima? Mozliwe ze atrakcja tych miejsc turystycznie wzrosnie!!!
      Niemcy majacy lepsza moralnosc produkcji jak na razie dochodza do wnniosku ze nalezy wycofac sie z tego programu. Znajac polskie realia zostanie ukradziony beton i stal na budowe domkow letniskowych na kaszubach. W zamian mozna dac cos tanszego - atrape betonu i stali.
      Wyobrazam sobie Gdansk, Sopot, Gdynie i piekne Kaszuby jako strefe skazona gdzie nikt z ludzi przez minimum 30-100 lat nie zyje. Tylko sama natura, a my w niej nie uczestniczymy. Starowka gdanska zarosnieta i pusta. W nastepnym XXII wieku bedzie pomorze wielka atakcja turystyczna. Moze sie oplaca jesli az tak myslimy perspektywicznie
    • 1stanczyk Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 03.05.11, 09:21
      To jest właśnie ten nasz półświatek półinteligencji: nie potrafimy po doświadczeniu z tragiczną katastrofą w Mirosławcu bezpiecznie zorganizować prezydenckiej podróży do niedalekiej Rosji doprowadzając do katastrofy w Smoleńsku o tragicznych nieobliczalnych dla państwa skutkach a zamierzamy budować w kraju obiekt o kontrolowanej reakcji nuklearnej ...
      Nasza kultura i dyscyplina pracy pozostaje nadal o ładnych kilka dziesiecioleci za tą w krajach w których jak się okazało funkcjonowanie elektrowni jądrowych jeśli chodzi o bezpieczeństwo pozostawia nadal wiele do życzenia (Japonia, wcześniej Stany nie mówiąc już o Rosji czy Ukrainie) .

      Bardziej funkcjonowanie niż budowa elektrowni jądrowej w naszym kraju może być jedynie skutecznym ostatecznym sposobem pozbycia sie problemów jakie wynikają i będą się nasilać wraz z kontynuowaniem dotychczasowych dwudziestoletnich rządów postokrągłostołowych odmozdzonych durniów w naszym kraju.

      Kiedy wszystko raz a dobrze pie...ie, co jest wielce prawdopodobne w kraju w którym w ciągu dwóch lat dochodzi do kompromitujących nas na całym świecie podobnych, nie mających precedensu na świecie tragicznych i o nieobliczalnych w skutkach katastrof lotniczych, wszelkie problemy znikną.
    • 1stanczyk Argumenty za atomówką. cena i niezależność od R... 03.05.11, 09:33
      To jest właśnie ten nasz półświatek półinteligencji: nie potrafimy po doświadczeniu z tragiczną katastrofą w Mirosławcu bezpiecznie zorganizować prezydenckiej podróży do niedalekiej Rosji doprowadzając do katastrofy w Smoleńsku o tragicznych nieobliczalnych dla państwa skutkach a zamierzamy budować w kraju obiekt o kontrolowanej reakcji nuklearnej ...
      Nasza kultura i dyscyplina pracy pozostaje nadal o ładnych kilka dziesiecioleci za tą w krajach w których jak się okazało funkcjonowanie elektrowni jądrowych jeśli chodzi o bezpieczeństwo pozostawia nadal wiele do życzenia (Japonia, wcześniej Stany nie mówiąc już o Rosji czy Ukrainie) .

      Bardziej funkcjonowanie niż budowa elektrowni jądrowej w naszym kraju może być jedynie skutecznym ostatecznym sposobem pozbycia sie problemów jakie wynikają i będą się nasilać wraz z kontynuowaniem dotychczasowych dwudziestoletnich rządów postokrągłostołowych odmozdzonych durniów w naszym kraju.

      Kiedy wszystko raz a dobrze pie...ie, co jest wielce prawdopodobne w kraju w którym w ciągu dwóch lat dochodzi do kompromitujących nas na całym świecie podobnych, nie mających precedensu na świecie tragicznych i o nieobliczalnych w skutkach katastrof lotniczych, wszelkie nasze bezpowrotnie problemy znikną.
    • szeregowy_agent Niezależność od Rosji? I kto to mówi! 03.05.11, 09:56
      A może chodzi o wyprodukowanie bomki, bynajmniej nie choinkowej, a nam się tu prawi dyrdymały!
    • 2berber Elektrownia atomowa i tak powstanie! 03.05.11, 10:06
      W ciągu 10 lat, nad zatoką Gdańską, w Kaliningradzie.
      Gdzie będą eksportować 1/2 wytwarzanej energii?
      Nie trudno zgadnąć - tam gdzie tej energii najbardziej
      brakuje, czyli do północno-wschodniej Polski.
    • Gość: 2w Otworzono farmę wiatrową Baltic 1 50Mw za 1,2mld € IP: *.limes.com.pl 03.05.11, 11:31
      www.cire.pl/item,54004,1,0,0,0,0,0,niemcy-merkel-uruchomila-park-wiatrowy-na-baltyku.html
      A atom to koszt 20 mld dolarów za 4 reaktory po 1400 MW. czyli wiatrowo za 20mld można zrobić 1000Mw - czyli ponad 4 razy drożej od atomu! I do tego nie zawsze pełna moc będzie wykorzystana!

Pełna wersja