Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.11, 07:25
Moj Boze....jakie to smutne...i nie podoba mi ie,ze wedlug tych "normalnych ,pijacych piwo studentek" czlowiek przestrzegajacy jakichs zasad jest wierzacy.Nie musze wierzyc w Boga i latac do koscilaa,zeby nie zabijac.I Dzieki Bogu, moj wydzial nie posiada wsrod studentow takich oszolomow...
    • Gość: Ala Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: *.chem.univ.gda.pl 06.05.11, 07:38
      Taaa.... a co ma piernik do wiatraka - niewierzący TEŻ mają jasne zasady, których się trzymają. A tych wierzących i niewierzących NIETRZYMAJĄCYCH się zasad jest zapewne identyczna ilość. To zależy indywidualnie od człowieka, kim się jest, jaką się ma konstrukcję psychiczną, a nie, czy jest się wierzącym, czy też nie.
      • 7kozyr Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc 06.05.11, 23:24
        Publicznosci!
        Badzmy tolerancyjni i pozwolmy "studentkom" latac do jezuitow.
        Bo jak sie szuka prawiczki to gdzie je mozna znalesc jak nie u jezuitow? Ha,ha,
        Z prawiczka jest zawsze bezpieczniej, grzechu nie popelnia sie, a i zadowolic sie mozna.
        I oczywiscie dotrzymuje sie czystosci przedslubnej.
        Ciekawe tylko po ilu piwach?
    • khair.el.budar Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele 06.05.11, 08:28
      Masakra. Kolejne paniusie, które chcą zbawić świat przy religii chrześcijańskiej, ale w ostateczności i tak to się kończy na nabrzmiałej z fioletowym nosem twarzy arcybiskupa Głódzia oraz jego kilku pałacach. I od kiedy to koncerty i piwo są wyznacznikiem postępowego katolicyzmu?
      • Gość: gość ?????? IP: 178.73.49.* 06.05.11, 23:56
        chodzi o to żeby pokazać ze katolicy to nie tylko różaniec i chodzenie codziennie na Msze do koscioła. Stereotypy zakorzenione w ludzkich umysłach choć troche trzeba spróbować zmienic. Zrozumiałe jest że nie kazdy ma wewn potrzebe chodzenia do koscioła, czy nawet wiary w Boga i także nie znaczy ze ktoś kto nie wierzy nie wyznaje zasad. Nie zrozumieliście przesłania tekstu i tyle. Kazdy rozumie to co chce.
        A co do czystości przedmałżenskiej to decyzja jest indywidualna. Znam parę niewierzących ktorzy czekają do slubu (cywilnego oczywiscie). Moze to mało realnie brzmi ale tak jest, wiec to tez nie kwestia ze katolik to od razu czystośc przedmałżenska. Poza tym nikt nikogo nie namawia do tego zeby czeka do slubu... Kazdy za swoje wybory odpowiada sam.
        • Gość: rtr Re: ?????? IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 00:41
          Czekanie do ślubu z "tym" to moim zdaniem szkodliwy masochizm, wbrew własnej naturze i zarazem kolejny objaw niezdrowej katolickiej obsesji na punkcie seksu.
          • Gość: k Re: ?????? IP: 178.73.49.* 07.05.11, 14:00
            no nie wiem czy szkodliwy, moj związek się rozpadł wlasnie z tego powodu, że był za wczesnie seks
    • Gość: ziemiaki Dewotki nie wymarły IP: *.pl 06.05.11, 08:28
      To jest straszne...jak można być tak ociemniałym człowiekiem...
      Współczuje im.
      Moim zdaniem to właśnie osoby zagubione nie potrafiące same odnaleźć się w otaczającym je świecie i szukające akceptacji większej grupy. Ktoś musi je prowadzić to tego za rączkę i mówić jak żyć a przy okazji doić z kasy.
      • Gość: mp Re: Dewotki nie wymarły IP: *.lhsystems.pl 06.05.11, 10:24
        Przyjdź i zobacz zamiast marudzić.
        • Gość: frankyy Brawo dziewczyny! IP: *.home.aster.pl 06.05.11, 10:53
          Nareszcie coś sensownego w KK! Życzę wam sukcesu cokolwiek to znaczy w tym kontekście.

          A jak już bp."Flaszka" Głódź was pogoni z kościoła razem z jezuitami, to pamiętajcie, że chrześcijaństwo nie kończy się na watykańskim kościele.
          • Gość: rtr Re: Brawo dziewczyny! IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 01:47
            Powinny były poczytać może coś np. o Hypatii z Aleksandrii.
    • Gość: au Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele IP: 87.204.174.* 06.05.11, 08:47
      Właśnie przez takie wypowiedzi studentek chrześcijaństwo zawsze będzie się kojarzyło z uprzedzeniami, ocenianiem ( "wolne związki, imprezy, miękkie narkotyki" - to jest be), ferowaniem wyroków, ludzmi powtarzającymi wyprane formułki. Gdzie są intelektualiści?
      • mrarm Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc 06.05.11, 09:31
        Bo piwo to nie narkotyk.. Podpowiem, to narkotyk, i to wcale nie miękki.

        A te panny to jakieś głupie idealistki mieszające pojęcia, wyprany mózg - nic dobrego. Totalne poplątanie i brak zrozumienia. Otwórzcie oczy dziewczyny..
      • Gość: lila Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: 178.73.49.* 07.05.11, 00:01
        to sobie ćpaj, uprawiaj seks i żyj w złudzeniu pełnej wolnosci... powodzenia!
    • Gość: Rocco Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.ydp.com.pl 06.05.11, 09:08
      ...z Odnowy w Duchu Świętym się wyrasta, tak jak np. z bycia metalem. Jeśli ktoś był nim w liceum to ok, jeśli jest nim nadal, na ostatnich latach studiów, to niedobrze. Gdy wy budujecie swoją tożsamość na religijności, waląc puste frazesy w sytuacji, która takiej indoktrynacji nie potrzebuje (na juwenaliach znaczy, jak jehowcy prawie), możecie się mocno przejechać w swoim prowincjonalnym entuzjazmie (tak, tak, śmiem sądzić, że nie jesteście stąd - religijny infantylizm efraimu jest skierowany do przyjezdnych, którzy nie mogą się odnaleźć w wielkim mieście) . No i pamiętajcie, żadna instytucja ani religia, nie dorasta KK do pięt w ilości cierpień, jakich przysporzyła niewinnym (czyt. niewiernym).
      • Gość: yucano Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 09:12
        Brawo!!! Nic dodać nic ująć!
      • Gość: Finwal Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 11:48
        Umiałbyś udowodnić to co mówisz (np. "żadna instytucja ani religia, nie dorasta KK do pięt w ilości cierpień") ? Czy tylko walisz puste frazesy?

        PS.
        Dziewczyny, tak trzymać.
        • Gość: occam Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.182.66.40.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.11, 12:49
          Buahahaa, dowód? Już sama prośba o ten "dowód" Cie ośmiesza żałośny katoliku :)
          Chciałbys zebysmy dostarczyli corpus delicti setek tysięcy ofiar..? I gdzie byśmy te wszystkie dowody położyli ? :D
          Wyprawy krzyżowe i święta inkwizycja, a wszytko w imie jezua chrystusa :D Żadna inna religia nie może z tym konkurować :D:D
          • Gość: Finwal Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 13:42
            Wystarczy, że podasz dane z wiarygodnego źródła.
            • Gość: rtr Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 01:07
              Wystarczy się rozejrzeć. W każdej wiosce aż kipi od fałszu pędzącego na kolejną mszę. Jeśli ktoś obnosi się swoją religijnością, to włącza mi się czerwona lampka. Tacy ludzie nader często okazują się zdemoralizowani, w najlepszym razie - skrzywieni. Świętoszkowate puste gesty i teksty nader często zastępują... sumienie i szacunek dla innych. Moje doświadczenie życiowe mówi, żeby od takich panien jak te w artykule trzymać się jak najdalej, bo można się bardzo gorzko i boleśnie rozczarować.
          • Gość: jadm Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.11, 14:56
            bełkoczesz coś dziecko,
            przestań czytać wyborczą
          • Gość: mp Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.metrolink.pl 06.05.11, 19:16
            Z tego co się orientuję, to obecnie (tak tak w XXI wieku) ginie rocznie około 200'000 chrześcijan, głównie z rąk "wierzących" muzułmanów oraz "peace for all" buddystów i hindusów. Więc nie gadaj głupot o wyprawach krzyżowych o średniowieczu...
        • prawdziwykatolik1 Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... 06.05.11, 20:13
          Najwięcej przelał krwi kościół katolicki - czy przeczytałeś nieuku jakąś książkę historyczną ?
          Wal swojego Fina i się nie wymądrzaj klechopedo
          Gość portalu: Finwal napisał(a):

          > Umiałbyś udowodnić to co mówisz (np. "żadna instytucja ani religia, nie dorasta
          > KK do pięt w ilości cierpień") ? Czy tylko walisz puste frazesy?
          >
          > PS.
          > Dziewczyny, tak trzymać.
      • Gość: Krociech Jedna uwaga IP: *.abaks.pl 06.05.11, 13:27
        "prowincjonalny" - nie znaczy "zły". "Zaściankowy" znaczy "zły". Poza tym racja, totalny infantylizm.
      • Gość: xyz Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.c193.msk.pl 06.05.11, 16:13
        Nie wyrosłem z ,,bycia metalem", no może długich włosów już nie mam :P
        Mam 30tkę i wybieram się na Sonisphere w czerwcu w Wa-wie.
        Up the Irons !
      • Gość: zuza Re: Oj dziewczynki, dziewczynki... IP: *.rev.pro-internet.pl 06.05.11, 22:32
        Z glanów wyrosłam, faktycznie. A Odnowy trzymam się nadal. Dziwne. Z dwoma kierunkami studiów na koncie, dobrze płatną pracą i ułożonym życiem rodzinnym chyba rzeczywiście zasługuję na miano oszołoma i infantylnej dziewczynki z prowincji, której nic się w życiu nie udało, więc szuka pociechy w tym, co nazywasz "pustymi frazesami".
        Stereotypy i schematy, oto co przebija z większości wypowiedzi w tym temacie...
    • Gość: Mikolajos Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele IP: *.ir.intel.com 06.05.11, 09:46
      ta akcja powinna sie nazywac zamknij oczy i zrezygnuj z zycia, oddawaj kase klechom, ktorzy beda macac Twoje dzieci po zakrystiach

      dziewczyny skorzystajcie z zycia, bo sie zestarzejecie i zostanie wam tylko radyjo...
      • z2006 Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc 06.05.11, 12:00
        Gość portalu: Mikolajos napisał(a):

        > ta akcja powinna sie nazywac zamknij oczy i zrezygnuj z zycia,

        Na odwrót - to ludzie żyjący w "wolnych związkach", narkotyzujący się itd. są duchowymi trupami.
        • zstrucki Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc 06.05.11, 19:59
          Ponieważ, jak wiadomo, ludzie dzielą się na wierzących i zażywających miękkie narkotyki. O dziwo, bez wiary też można mieć wartości.
    • Gość: Niewierzący. Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 09:47
      Straszne, młodzież z takimi poglądami w XXI wieku. Nie potrzeba Boga, czy innego boga, żeby być porządnym człowiekiem. A wśród tych biegających do kościola i pracujących w nim też sporo kanalii. Procentowo nie mniej, niż tych z "zamkniętymi" oczami.
    • Gość: Krol KiK Teraz byle lajza jest jakims tam studentem. IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.11, 09:54
      Szmaciury kreca sie przy czarnych obibokach zeby zaspokajac ich potrzeby seksualne, przynajmniej tej czesci czarnego gangu ktora nie ma sklonnosci do dzieci i facetow. Chceta byc wniebowziete to idzta do klasztoru na Brygidki. Polsko "jakich ty masz ciulow". Jak dlugo jeszcze czasu uplynie, kiedy dojdzie do ostatecznego rozwiazania kwestii tych obludnikow, zlodziei i zboczencow? Rudy powinien zarzadzic sekularyzacje kosciola i odebrac bandziorom w sukienkach wszystko co ukradli i podstepem zawlaszczyli przy czynnym wspomaganiu UB/SB.
      • Gość: Finwal Skoro tak uważasz to próbuj! IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 13:46
        Może w końcu w jakiejś "uczelni" kupisz sobie dyplom.
    • Gość: xo Darmowi akwizytorzy kościoła katolickiego.... IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 09:54
      Niezły interes dla tej firmy.
    • pawlan Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele 06.05.11, 10:03
      Nie studenci tylko dwie nawiedzone :) Zawsze znajdzie się kilka takich co to chcą nawracać obłędną filozofią "miłości" a tak naprawdę działających na zwykłych ludzi jak płachta na byka. Tak się kończy właśnie religia w przedszkolach. Pranie mózgu od dziecka i jak trafi na podatny grunt to powstają ruchy niby młodych a de facto przykrywka dla pedofilów w sutannach.
      • Gość: zuza Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: *.rev.pro-internet.pl 06.05.11, 22:27
        Niesamowite, jak ogromną wrogość rodzi w Was wszystkich to, że ktoś wierzy w Boga. Och, przepraszam - oczywiście przez to wszystko przebija Wasza ogromna troska o to, żeby nikt z nas, chrześcijan, nie zmarnował sobie życia ;)
        Dziewczyny, tak trzymać! AMDG :)
    • Gość: ada Re: "zasady" to mają nawet więźniowie, ale chodzi IP: *.net.stream.pl 06.05.11, 10:10
      o życie w wieczności. Albo się w to wierzy albo nie. Czyli do piachu i koniec albo przez Chrystusa do wieczności...
    • iniesta jestesmy normalnym dziewczynami... nie 06.05.11, 10:10
      normalni ludzie na studiach sa po inicjacji seksualnej :)
      • Gość: wikary Zamiast do zakonu - poszly na studia IP: *.wbp.olsztyn.pl 06.05.11, 10:13
      • Gość: kitaszek Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 10:29
        Te normalne studentki na pewno już są dawno po inicjacji seksualnej. I to bardzo głośnej i z niejednym partnerem. Pani Ch. czeka właśnie na sprawę w sądzie karnym założoną przez policję za notoryczne zakłócanie ciszy nocnej. Przez półtora roku wydręczyła nas razem ze świętą koleżanką totalnie.
        • Gość: Finka hipokryzja - rozwydrzone studentki - potrwierdzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.11, 09:01
          Pomysł na spotkania katolickie dobry, ale nie w wykonaniu tych pań. Przeciez to hipokryzja. Te panie co innego mówia, a co innego robią. Są zmorą dla współlokatorów w bloku, gdzie wynajmuja stancję. Częste interwencje policji, nieprzestrzeganie ciszy nocnej, brak elementarnych zasad kultury i szacunku dla współmieszkańców. Toczy się wobec nich postepowanie karne, bo lokatorzy nie mogli sobie z nimi dać rady parlamentarnymi metodami. Ja tu nie widzę miłości bliźniego za grosz. Takie osoby na pewno nie budują dobrego wizerunku kościoła. Dziewczyny zastanówcie sie nad tym co robicie.
        • Gość: Ra Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:21
          Urzekła mnie Twoja historia. Ten komentarz jest sam w sobie tak żenujący, że już nie potrzebuje skomentowania.
      • Gość: gość Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 01:23
        Taaaak???? A jeśli ktoś jeszcze tej inicjacji nie miał, to Twoim zdaniem jest nienormalny i powinien dostać żółte papiery???? Ciekawie jaką diagnozę Tobie by psychiatra postawił...
        • Gość: rtr Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 01:29
          Być może potrzeba dowartościowania się. Modę na czystość przedmałżeńską oraz wytykanie bycia "prawiczkiem" uważam za symetryczne przejawy tej samej "choroby".
        • Gość: kitaszek Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.dynamic.chello.pl 08.05.11, 11:38
          Inicjacja seksualna kogokolwiek jest mi obojętna. Ale zakłamanie i bezczelność bulwersuje mnie zawsze. Czego te bździągwy mogą nauczyć młodych ludzi? Ludzi, egoizmu, bezczelności, kłamstwa? O jakich zasadach one chcą mówić skoro same nie przestrzegają żadnych. Żeby coś głosić to trzeba samemu chociaż w minimalnym stopniu postępować według głoszonych reguł. Dziewucha ma w sądzie karnym sprawę o zkłócanie porządku publicznego i ciszy nocnej w bloku. Tego chce uczyć innych młodych ludzi przy piwku? Obłuda!!!
          • Gość: Ra Re: jestesmy normalnym dziewczynami... nie IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:18
            To, że ma jakąkolwiek sprawę, jeszcze nie znaczy, że ma wyrok. To dopiero osądzi sąd, niazawisła instytucja, przeznaczona dogłębnej (a nie rażąco powierzchownej jak tu i wyżej) i obiektywnej (a nie spaczonej interpersonalnymi animozjami jak tu i wyżej) oceny takich faktów. Choć Ty już wydałaś wyrok. Nieomylna bardziej niż, Bóg, jak większość tu wypowiadających się. Co za szczęście, że tylu młodych ludzi myśli jest tak porażająco wnikliwych i wyczulonych na dobro ludzi z ich otoczenia jak Ty. Niedługo już nie będzie z kim pogadać, bo wszyscy zakrzyczą się na śmierć.

            Poziom tej dyskusji ze względu na wielokrotne nadużywanie słów obraźliwych, obelżywych, a wysnutych z wyłącznie swojego, ultrawąskiego, ograniczonego 'światopoglądu' (słowo to i tak jest tu sporym nadużyciem, lepsze byłoby 'widzimisię' ) uważam za dalece żenujący, naprawdę dalece żenujący i bynajmniej nie sprawia mi satysfakcji przyłączanie się do tej dyskusji. Aczkolwiek wrze we mnie, gdy ludzie składający się na społeczeństwo polskie dają tu tak porażający popis swojej pseudointeligencji, pseudooświeceniowości, a przede wszystkim, gdy zamiast najpierw ułamek sekundy dłużej zastanowić się nad całokształtem poruszanych kwestii, a dopiero później jak z karabinu wystrzeliwać serię żenujących bzdur, nie chcą przystopować, idą na ślepo, nie raczą pomyśleć, udowodnić, że myśleć potrafią, a nie tylko głośno się z tym afiszują.
    • Gość: kitaszek Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: *.dynamic.chello.pl 06.05.11, 10:15
      Te Panie nie są normalnymi studentkami. Pani Chomnicka właśnie czeka na rozprawę w sądzie karnym za zakłócanie sąsiadom życia przez całą dobę. To zakłamana, rozwydrzona dziewucha. Sprawa odbędzie się w 31.05. w Gdańsku.
      • Gość: Ra Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:27
        Doprawdy, niewiarygodne hobby, tak sobie cały dzień gnić w domu, żeby tylko unieprzyjemnić Państwu życie.
        <dziewucha & reszta vocabulary friends> skąd Ty klikasz na to forum? może z Albanii?

    • Gość: bosze co one ćpają ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.05.11, 10:17
      że nie widzą:
      wiadomosci.onet.pl/swiat/media-jan-pawel-ii-mial-tuszowac-afery-pedofilskie,1,3570227,wiadomosc.html
      pedofiliawkosciele.blogspot.com/2007/04/ruch-ofiar-ksiy-pedofilw-w-polsce.html
      polonia.wp.pl/kat,1010223,title,Polski-ksiadz-oskarzony-o-sciaganie-materialow-pedofilskich,wid,12229487,wiadomosc.html?ticaid=1c412
      • Gość: Finwal Re: co one ćpają ? IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 14:19
        Dodaj do tego jeszcze "Fakt i Mity".
        • Gość: rtr Re: co one ćpają ? IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 01:24
          Ojciec Tomás de Torquemada byłby z ciebie dumny.
          • Gość: Opis Dei Re: co one ćpają ? IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.11, 04:39
            A Josemaría Escrivá - jeszcze bardziej. Ten to wykorzystywanie kobiet na wszystkich polach doprowadził do ...perfekcji.
    • stab_0 [...] 06.05.11, 10:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: H2SO4 Wiara i Nauka to sprzeczność. IP: *.host.witnet.pl 06.05.11, 10:48
      Wiara polega na zaakceptowaniu dogmatu głoszonego przez "nawiedzonych" ludzi bez żadnego dowodu. Gdy zaczyna się dowodzić prawdziwości wierzeń - religia zmienia się w filozofię.
      Nauka polega na snuciu hipotez które, jeśli nie zostaną udowodnione, TRZEBA odrzucić - "Brzytwa Ockhama" jest podstawą Nauki.

      Wiara jest zatem sprzeczna z Nauką i nikt kto wierzy ("na słowo") nie może być naukowcem. Próbuje się godzić Naukę i Wiarę, mówiąc że to pojęcia z innych dziedzin. Ale to nie prawda. Takie podejście cechuje dogmatyków podszywających się pod miano naukowców.

      Żeby w Polsce zostać naukowcem (habilitacja) nie trzeba się wykazać samodzielnym myśleniem - jest to wręcz niebezpieczne - wystarczy przyjąć dogmaty innych "naukowców" by być przyjętym do ich grona. Właśnie dla tego polska "Nauka" - po za kilkoma wyjątkami - nie istnieje, a tytuły naukowe są tyle warte co szlacheckie.
      • pedro-materopl Re: Wiara i Nauka to sprzeczność. 06.05.11, 11:44
        Przperaszam, Gdzie Pan studiował filozofię?
        Bo ogółnie rzeczujmując piesze Pan bzdury!
        Zasadnicza sprawa, to nie miesza się pojęć: Wiara - Nauka
        Pan tu stosuję jakieś spłycenia, poplątania, i wyciąga wnioski.
        Prosze pogłebić znajomość logiki (podstawy filozofii) a pożniej
        coś komentować.
        Pozdrawiam
        PM
      • z2006 Re: Wiara i Nauka to sprzeczność. 06.05.11, 12:08
        Gość portalu: H2SO4 napisał(a):

        > Nauka polega na snuciu hipotez które, jeśli nie zostaną udowodnione, TRZEBA odr
        > zucić - "Brzytwa Ockhama" jest podstawą Nauki.

        Teorii naukowych nie można udowodnić - możne je tylko obalić.

        pl.wikipedia.org/wiki/Krytyczny_racjonalizm
        >
        > Wiara jest zatem sprzeczna z Nauką i nikt kto wierzy ("na słowo") nie może być
        > naukowcem.

        Zwłaszcza Newton czy Pasteur nie byli naukowcami. :-)

        "Nauka bez religii jest ułomna, religia bez nauki jest ślepa” – napisał w latach 30. Albert Einstein

        www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1511536,1,jak-polaczyc-religie-z-nauka.read
      • Gość: mp Re: Wiara i Nauka to sprzeczność. IP: *.metrolink.pl 06.05.11, 19:22
        A wierzysz w to że E=mc2? Tak? A sam to wyliczyłeś? Udowodnij, że jest prawdziwe!

        Paradosalnie - w nauce też przyjmujesz "na wiarę", to że odkreślone tezy/teorie są prawdziwe...
    • Gość: ploosh Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele IP: *.144.246.94.ip4.artcom.pl 06.05.11, 12:14
      yhmm. Smutne jest to że potrzbują jakichś jezuitów żeby skompletować sobie zbiór życiowych zasad. Ale okey niech takie punkty usługowe funkcjonują. Widać że mają elektorat. Tylko bardzo proszę pokażcie mi ich PIT! na wstępie.
      • Gość: Ra Re: Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kośc IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:41
        Jesteście śmieszni z tymi PITami, oskubywaniem owieczek z wełenki itd. Owieczek - czytaj studentów. Nikt mi nie powie, że studenci to na tyle majętna 'warstwa' społeczeństwa, by mogła łożyć na czyjekolwiek utrzymanie, bo przeciętny student sam dzienny sam jest jeśli nie w całości to w sporej części utrzymywany jeszcze przez rodziców. A kiedy już zaczną pracować i zarabiać, to przecież jeżeli nawet nie wyjadą z tego miasta gdzieś indziej, to już na pewno, jak już napisał ktoś na tym forum, wyrosną z Odnowy. Gdzie zatem ten nikczemny sens inwestowania tylu lat np przez jezuitów, pracy, czasu, za co? Za dziękuję. Jak dobrze pójdzie.
        Bardzo ograniczony i krzywdzący, fałszywy jest sposób postrzegania całego Kościoła i prawdziwego sensu tej Współnoty, tysięcy czy milionów osób z całej Polsce, przez pryzmat tych paru bardziej lub mniej znanych, medialnych lub nie osób, które wykorzystują swoją pozycję dla uzyskania własnych korzyści, lecz ostatecznie i tak należących do statystycznie nieistotnej mniejszości.
    • jogibaboo Na miłość Boską, otwórz oczy. Studenci o Kościele 06.05.11, 12:40
      Zawsze mogą się jeszcze przenieść na KUL. Albo do toruńskiej uczelni ojca R. Tam lubią takich "społeczników".
    • Gość: wikary dziewczynom latwiej IP: 91.217.14.* 06.05.11, 12:42
      przynajmniej ksiadz sie do nich nie dobiera....
    • Gość: Shadowthrone Najlepsze: jezuita uczy o relacjach męsko-damskich IP: *.les.ar.krakow.pl 06.05.11, 12:55
      Niech zgadnę - wiedza została mu zesłana, gdy leżał krzyżem w kaplicy.
      • Gość: Ra Re: Najlepsze: jezuita uczy o relacjach męsko-dam IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:48
        Nie. Wtedy, gdy przez całe lata wysłuchiwał dzień w dzień w konfesjonale ludzkich zwierzeń. I tego, co z życiu nie tak. Słyszy o problemach w związkach, przyczynach i skutkach, czasem tragicznych. Nie mając swojej jednej rodziny, jednego związku, zna mimo to prawidłowości rządzące tysiącami. Gdybyś posłuchał, co ma do powiedzenia choćby nawet na ten temat parę osób poza Tobą, może byłbyś mądrzejszy.
    • Gość: Krociech katolicyzm polega przede wszystkim na miłości i ot IP: 195.74.91.* 06.05.11, 13:21
      katolicyzm polega przede wszystkim na miłości i otwartości na innych ludzi, nie na ocenianiu: ty grzeszysz, a ty nie

      To bardzo ciekawy pogląd. Myślę, że zgodziłby się z nim zwłaszcza ten papież, który kazał wybić monetę upamiętniającą rzeź protestantów w noc św. Bartłomieja. Albo święty Franciszek, który pomimo wielu zalet pewnego razu usprawiedliwił mordy popełniane w trakcie krucjat. Albo tego gość, JP2 zdaje się, który beatyfikował kapelana najbardziej brutalnych faszystów Europy, niejakiego Stepinaca.
      • Gość: Finwal Re: katolicyzm polega przede wszystkim na miłości IP: *.ip.netia.com.pl 06.05.11, 14:17
        Mogę się dowiedzieć, kiedy św.Franciszek usprawiedliwiał jakiekolwiek zbrodnie ?
        • Gość: rtr Re: katolicyzm polega przede wszystkim na miłości IP: *.promax.media.pl 07.05.11, 01:18
          Kocham te piękne frazesy. Komuniści też je posiadali - idea super, tylko ludzie znowu zawiedli :] Pycha jednak nie pozwala KK przyznać, że efektywność krzyża w zbawianiu ludzkości jest taka sama jak czerwonej gwiazdy, tj. żadna.
        • Gość: Krociech Proszę bardzo IP: *.abaks.pl 07.05.11, 21:38
          "Według przekazów „biedaczyna z Asyżu” na zarzuty sułtana, że chrześcijaństwo zakazuje odpowiadania złem na zło, wskutek czego obecność krzyżowców na Wschodzie nie znajduje wytłumaczenia, miał odrzec, że Ewangelia nakazuje usunięcie i odrzucenie wszelkich elementów, które człowieka prowadzą do grzechu, a islam jest bluźnierstwem przeciwko imieniu Chrystusa – dlatego walka o ziemie chrześcijańskie zabrane przez muzułmanów jest usprawiedliwiona."

          Biedny Jezus, gdyby tylko wiedział, że jego wezwanie do walki z własnymi słabościami zostanie odczytane jako usprawiedliwienie napadania na niewinnych ludzi i mordowania ich...
      • Gość: Ra Re: katolicyzm polega przede wszystkim na miłości IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 13:57
        Katolicyzm czy w ogóle całe chrześcijaństwo JEST religią miłości. Przypuszczam, że nie potrafisz tego zrozumieć. Albo wydaje Ci się, że Ty, owszem, znasz obraz prawdziwej miłości, a ci nawiedzeni katolicy nie i wciskają Ci jakieś wyprane, bezwartościowe i fałszywe slogany. Błąd. Na odwrót. Zweryfikuj to póki czas.
        Katolicyzm czy w ogóle całe chrześcijaństwo JEST religią miłości.
        Aby podważyć tą tezę, musisz znaleźć wśród katolików 50 % i jedną osobę więcej, które swoim postępowaniem prezentują niezrozumienie elementarnych założeń tej religii, jak może dwa Twoje pierwsze przykłady. Bo dwie osoby to za mało, sorry.
      • Gość: Ra Re: katolicyzm polega przede wszystkim na miłości IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 14:05
        Wróć, masz ostatecznie tylko jeden może uzasadniony przykład.
    • Gość: Krociech Trzeba po prostu uprawiać churching, czyli pospraw IP: *.abaks.pl 06.05.11, 13:23
      Trzeba po prostu uprawiać churching, czyli posprawdzać różne parafie, aż trafi się na odpowiedniego księdza.

      Coś przegapiłyście - kościół ma ten temat inne zdanie, mówi raczej o odpowiedzialności za własną parafię.
    • Gość: gargulec wiara to nie jest otwieranie oczów IP: *.icpnet.pl 06.05.11, 13:25
      branie czegoś na wiarę nigdy nie otwiera oczów. po za tym to raczej zakładanie okularów z bardzo malutkimi dziurkami i kierowanie spojrzenia w nakazanym kierunku.
      • unhappy Re: wiara to nie jest otwieranie oczów 06.05.11, 16:45
        Gość portalu: gargulec napisał(a):

        > branie czegoś na wiarę nigdy nie otwiera oczów.

        Ale zależy CO bierzesz na wiarę? Maryśka na przykład to zdecydowanie za mało. Może meskalina?
    • Gość: Tytooz Dekalog to wg mnie z grubsza zestaw zasad IP: *.metrolink.pl 06.05.11, 13:47
      które nie powinny być powiązane z żadną religią. Nie zabijaj, bądź dobry dla innych, szanuj, nie szkódź (nie kradnij, nie cudzołóż) i reszta, to ogólnie mądre stwierdzenia, których się mogę również trzymać jako niewierzący (z wyłączeniem czczenia jakiegoś wyższego czegoś).
      • Gość: Tomek Re: Dekalog to wg mnie z grubsza zestaw zasad IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.05.11, 10:38
        www.youtube.com/watch?v=QjhFlI6-ZBI
Pełna wersja