Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię się

15.05.11, 12:02
Sam myslalem kiedys o czyms takim. Tak naprawde czlowiek nie potrzebuje tych wszystkich rzeczy i gadgetow ale je nabywa zeby udowodnic sobie i innym ze go na to stac. Zeby nikt sie z dzieci nie smial w szkole ze maja gorsze ubrania. Podziwiam tego faceta.
    • Gość: minia Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 12:37
      jestesmy za bardzo zapatrzeni w stereotypy, nikt nie robiłby szumu gdyby chodzilo o kobiete
      • Gość: gość Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.11, 13:31
        Pozostaje pytanie, czy zmarniowal swoje zycie, czy zyskal... Wrazliwy charakter, zbyt empatyczny, cholera wie, co go ponioslo, moze ta nierownosc miedzy pracownikami a managerami, ta obluda i oszustwo... Nie byl w stanie dluzej tego zniesc, odpowiedzialosc wzial doslownie i dal sie wykonczyc.

        Zona mimo tego do niego trzymala, dzieci tez dobrze zniosly.

        Ale gdyby stalo sie inaczej, tak jak musi sie stac... zostalby sam jak palec po rozwodzie, niemial z czego splacac alimentow.

        pozostaje pytanie jak zejsc z tego swiata, po cichu i przez nikogo nie zauwazonym czy poswiecajac sie dla jakiejs wyzszej sprawy sprobowac cos zmienic... zbyt wiele ludzkich istnien sie marnuje na tym swiecie
    • Gość: dgy Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: 80.50.134.* 15.05.11, 13:00
      Najlepszy był tekst że mamę denerwowało takie nic nierobienie taty... jakby to kobieta zajmowała się domem to by wpadła w dziką wściekłość i marudzenie po takim stwierdzeniu :D
      • Gość: zenek Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 13:43
        Otóż to, kobiety rownouprawnienie traktują bardzo wybiórczo. Biorą tylko to co im pasuje: niech facet i pracuje i sprząta, a kiedy ma zajac role kobiety to wielki raban. Jesli nie są gotowe całkowicie porzucic stereotypów płciowych, niech lepiej nie zaczynają tej głupiej gierki.
    • q-ku żyjemy pod presją społeczną, sam to czuję 15.05.11, 13:12
      muszę pracować i przyzwoicie zarabiać
      każdy znajomy który spadł z tej drabiny, stracił pracę, znalazł gorszą stracił w oczach otoczenia, a szczególnie kobiet

      mam wrażenie ze część kobiet walczy z tradycyjnym układem gdy mężczyzna głównie pracuje, po to by z tej pozycji mężczyzn najpierw strącić a potem nimi gardzić że tak nisko upadli
      • Gość: jarek Re: żyjemy pod presją społeczną, sam to czuję IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 13:57
        Jesli zastanawiamy sie gdzie jest przyczyna coraz wiekszego stresu w pracy, a co za tym idzie:alkoholizmu, depresji, bezsennosci, raka i innych chorób to zródelko jest własnie tutaj, ogromnej presji na sukces i pieniadze. Facet bez pieniedzy to śmieć, nawet w oczach rodziny, juz nie wspominajac o otoczeniu. I niech to da troche do myslenia niektorym kobietkom, ktore tak ochoczo chca zakladac męskie portki, rożowo z tej perspektywy nie jest.
        Polecam calkiem ciekawy list do Gazety, ktory niedawno mialem okazje przeczytac (link):
        "Niedawno moja przyjaciółka M. (samochód służbowy, komórka, laptop) się zakochała. Byłyśmy podekscytowane. Gdzie go poznała?/ co robi?/ czy dadzą mu kredyt/ z jakiej jest rodziny?/ ile chce mieć dzieci? M. wyznała, że jej wybranek jest nauczycielem historii w gimnazjum. Ze wszystkich uszło powietrze. Pierwsza odezwała się W.: 'Ambitny to on chyba nie jest'. Potem J.: 'Hm, no na Majorkę na wakacje nie polecicie'. B. powiedziała: 'Ani pieniędzy, ani prestiżu, chłopak K. (czyli mój) zarabia grosze, ale chociaż jest pracownikiem naukowym uniwerku'."
        • inkwizytorstarszy Re: żyjemy pod presją społeczną, sam to czuję 15.05.11, 23:42
          Brawo "jarek"! Nareszcie konkretny i prawdziwy komentarz.
          A w artykule na kolana powalił mnie fragment :
          "Beata nigdy nie lubiła i nie umiała gotować. Paweł też nie umiał, ale się nauczył."
          Ukłony dla mamusi tej pani...( leżeć i pachnieć, samiec zarobi)
          Dobrze że miała pomoc domową, udręczone biedactwo...
          Oczywiście licytacja w pracy wśród koleżanek, która lepiej potrafi pogonić samca do roboty, jest ulubionym tematem do przechwalania się, ale żeby szowinistki nie znalazły się w sytuacji
          " kotki na gorącym dachu", bo znalezienie nowego samczyka, bogatego i chętnego do opieki nad 2 dzieci może być niewykonalne...
          A pamiętajcie piękne panie, że w łazience czai się okrutne lustro z kalendarzem w tle
          i pozostaną jesienią życia spacerki tylko z psem...
      • Gość: maniek Re: żyjemy pod presją społeczną, sam to czuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 17:41
        Ja nie mam żadnej kobiety przynajmniej żadna królowa sukcesu nie będzie wyzywać od nieudaczników
    • marter7 równość płci - ciekawostka... 15.05.11, 14:58
      W cytowanej w ramce notce autorka (Cecylia Sadowska-Snarska) próbuje zasugerować tezę o braku równości w pracy, tymczasem widać z przytoczonych badań, że
      podczas gdy kobiety w pracy zawodowej spędzają 185h, mężczyźni pracują w tym czasie godzin 205 - o 11% więcej.

      Tymczasem Centrum Praw Kobiet wylewa swoje żale pisząc:
      "Według unijnych szacunków, w Polsce pay gap jest na poziomie 10 proc."

      Hmm... czyli jednak jest sprawiedliwie...
    • Gość: ksiezapedofile.inf [...] IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.11, 16:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hanishl Moja Babcia pozostawiło na mnie swoiste piętno 15.05.11, 17:31
      Zawsze mi mówiła ( gdy byłem mały ) : Patrz na dziadka , on jest tylko mniej przystojniejszy od małpy ale ma jedna pożyteczną funkcję. On ma zarabiać i zarabia. Łaski nie robi.
      Jak czytam ten artykuł to mi coś opada. Nie wierzę w to. To nie jest funkcja chłopa.
      • Gość: sim Re: Moja Babcia pozostawiło na mnie swoiste piętn IP: *.217.143.181.coditel.net 15.05.11, 18:21
        no coz, niezbyt inteligentna ta twoja babcia ale czlowiek nie wybiera wlasnej rodziny, wiec trudno.

        Moja babcia pracowala od 16 roku zycia prawie do samej smierci. Byla super kobieta - zaradna, twarda i madra. I miala troche wiecej szacunku dla swego meza.
    • Gość: wred super zdanie! IP: *.217.143.181.coditel.net 15.05.11, 18:18
      Gdy zauważył, że wytrzymuje w pracy dopiero, gdy grzmotnie kilka wódek. Odszedł, z dnia na dzień.

      Gdy zauwazyl, ze nie potrafi sklecic porzadnie kilku zdan, dal sobie spokoj z dziennikarstwem.
      • Gość: berk Re: super zdanie! IP: *.77.classcom.pl 15.05.11, 18:21
        strasznie niechlujnie ten artykuł napisany i aż piszczy o korektę
        • Gość: b Re: super zdanie! IP: *.hsnet.ca 15.05.11, 20:32
          kui! kui! kui!
    • k1-1 Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię się 15.05.11, 18:22
      Nie rozumie problemu.Przeciez to swietnie jest przyjc do posprzatanego domu .Nie musiec gotowac obiadu.Przez jakis czas tez tak mialam i uwazam ze meszczyzni maja prawo poswiecic sie rodzinie.Tez mam swietna prace i nie wyobrazam sobie zrezygnowac z niej ale na prowadzenie domu brak mi sil i ochoty.
      • Gość: a Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.hsnet.ca 15.05.11, 20:30
        nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę, że ludzie którzy słowo "mężczyźni" piszą przez "sz" mają prace, a ja nie moge znaleźć jakiejkolwiek roboty.
        • inkwizytorstarszy Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię 15.05.11, 23:51
          Proponuję, zapisz się do Związku Literatów Polskich, żyć nie umierać ! :)
        • Gość: xx Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.home.aster.pl 16.05.11, 01:11
          Niestety tak jest. Zgadzam się z Tobą...
    • Gość: gregpio Kobietom ciężko dogodzić IP: *.fixip.t-online.hu 15.05.11, 19:43
      Facet zaharowuje się w pracy - narzekanie, że nigdy go nie ma w domu, jest złym ojcem, nie pomaga w pracach domowych, co z niego za facet, skoro ucieka od rodziny w pracę.
      Rzuci pracę i zacznie zajmować się domem - część kobiet trafia do psychologa a rodzina ma to w poważaniu, jest złym ojcem co z niego za facet, skoro nie pracuje.
      Wynika z tego, że faceci są na z góry straconej pozycji - cokolwiek nie zrobimy, i tak będzie źle.
    • aspiryn30 Walić opinię 15.05.11, 20:04
      Dlatego czniać opinię innych i robić swoje. Najważniejsze żyć w zgodzie z sobą i swoją najbliższą rodziną. Bo to z nią mieszkasz w jednym domu, a nie z rodzicami czy "przyjaciółmi".
    • redix68 Ludzie, którzy piszą takie bzdurne artykuły, 15.05.11, 20:38
      których wnioski opierają się na kilku jednostkowych sprawach pojęcia nie mają o rzeczywistości.
      Tak jakby w tym biednym społeczeństwie był jakiś wybór co do pracy i zarobków. Moi znajomi zarabiają od 1.5 tys do 10 tys. miesięcznie, ale nikgo nie stać na siedzenie w domu, tacierzyństwo czy coś takiego. Po paru miesiącach przerwy nie da się wrócić. Jakby nawet to był własny sklep, to nie da się go zamknąć na miesiące, bo potem nie będzie klientów. Natomiast zdarza się, że facet nie może znaleźć pracy i zajmuje się domem. Znam takie sytuacje. W pół roku jest alkohol i agresja, którymi rekompensuje kompleksy.
      Normalna kobieta wybiera tradycyjny model. I jeśli są jakieś "stereotypy", to autorami są kobiety, bo to one tworzą kulturę i przekazują tradycję.
      • tytanya Re: Ludzie, którzy piszą takie bzdurne artykuły, 16.05.11, 06:29
        To nie znasz wszystkich sytuacji.

        redix68 napisał: Znam takie sytuacje. W pół roku jest alkohol i agresja, którymi rekompensuje kompleksy.
        • redix68 wystarczy, że znam te in situ 17.05.11, 07:03
          a nie te opowiedziane przy kawie w redakcji. To jest różnica. Wszystkich nikt nie zna. A mnie mdli dorabianie ideologii na siłę. Mam uraz od dziecka do manipulowania innymi
    • marek.zak1 Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię się 16.05.11, 08:07
      Pracuję w korporacji 20 lat na, powiedzmy, wysokim stanowisku. Nie jest to łatwa praca, są problemy, stresy, odpowiedzialnośc itp. Jedna generalna uwaga. Życie to bieg na długi dystans i jeśli ktoś biegnie za szybko, szybko też się zmęczy, wypali. Polecam więcej dystansu do tego, co się robi i do samego siebie.
      Pozdrawiam
      Marek Żak
      www.marek-zak.blog.onet.pl
      • Gość: gosć Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 12:33
        hmm, a co z emeryturką tego pana? wszak nam kobietom wmawia się,że
        - musimy rodzić dużo dzieci , bo system emerytalny
        - musimy szybko wrócić do pracy , bo nasza emerytura
        - musimy dłużej pracować, bo nasza emerytura po 60 r.ż urosnie w ciągu 5 lat aż o 33 %

        nie chce mi się czytać o tym. facet ma pracować i zarabiać na dom.
    • Gość: b Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię się IP: *.goszczynskiego.trustnet.pl 16.05.11, 18:08
      Błagam, urlop ojcowski, nie tacierzyński, chyba że będzie też mamieński - wtedy byłoby logicznie.
    • Gość: marabut Re: Mąż rzucił pracę i zajął się dziećmi. Martwię IP: *.home.aster.pl 17.05.11, 14:20
      Dla tych wszystkich bzdetów nie ma co się zaharowywać , olać stereotypy. Przestałem pracować , mam zamiar dociągnąć na oszczędnościach. Niech myślą o mnie co chcą. Chyba pojadę teraz w jakieś góry, żeby się załazić po uszy.
Pełna wersja