Obrońców Wybrzeża - pytanie?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 11:46
Mam pytanie do uczestników tego forum . Słyszałem kiedyś ( w aspekcie
przekazywania okupu za osoby porwane ) o największym ponoć w Polsce bloku
mieszkalnym przy ul. Obr.Wybrzeża. Czy faktycznie jest taki budynek ? Czy może
ktoś z Was tam mieszka ? Jak się tam mieszka ( problem przestępczości ,
włamania do mieszkań , znieczulica i anonimowość sąsiedzka ).
    • zoppoter Falowiec, ponad km długości 28.02.02, 12:03
      To własciwie kilkanaście połączonych w jeden budynek bloków, ustawionych pod pewnym kątem,
      stąd nazwa "falowiec". Z tzw. galeriami (wejścia do częsci meiszkań prosto z dworu, 10 pieter.
      Szczytowe osiągnięcie gomułkowksiej gigantomanii i siermiężności (dwa pokoje na 35 metrach kw.)
      Mam to szczęście, że nie musiałem nigdy osobiście zakosztować codziennego życia w tych blokach
      (jest ich więcej). To typowe robotnicze slumsy...
    • Gość: Falujacy Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: 153.19.137.* 28.02.02, 12:03
      Istotnie jest w Gdańsku taki budynek (os. Przymorze), ma cos ok. 1 km dlugosci,
      mieszka w nim tyle ludzi ile w srednim miasteczku w Polsce.... przestepczosc,
      no coz... duzo ludzi i duzo problemow. Wieczorem lepiej uwazac na siebie,
      ogolnie uwazac bo mozna dostac czyms co spada z gory w glowe... np. butelka.
      Standard wykonania niski, po pietrach chodzi sie zewnetrznymi galeriami na
      mrozie np., pozatym mozna wypasc bo jest tu z 10 pieter jak nie 11.. musze
      policzyc dokladniej. Windy dziwaczne, bo co 2-gie pietro mozna wysiasc,
      mieszkania takze niezwyczajne, bo maja skosne sciany, np. okno szerokie, drzwi
      wezsze... doprawdy interesujacy blok-sypialnia.
      • Gość: Filut Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 28.02.02, 14:15
        Gość portalu: Falujacy napisał(a):

        > Istotnie jest w Gdańsku taki budynek (os. Przymorze), ma cos ok. 1 km dlugosci,
        >
        > mieszka w nim tyle ludzi ile w srednim miasteczku w Polsce.... przestepczosc,
        > no coz... duzo ludzi i duzo problemow. Wieczorem lepiej uwazac na siebie,
        > ogolnie uwazac bo mozna dostac czyms co spada z gory w glowe... np. butelka.
        > Standard wykonania niski, po pietrach chodzi sie zewnetrznymi galeriami na
        > mrozie np., pozatym mozna wypasc bo jest tu z 10 pieter jak nie 11.. musze
        > policzyc dokladniej. Windy dziwaczne, bo co 2-gie pietro mozna wysiasc,
        > mieszkania takze niezwyczajne, bo maja skosne sciany, np. okno szerokie, drzwi
        > wezsze... doprawdy interesujacy blok-sypialnia.


        Szanowny Panie Falujący
        Trochę to wygląda inaczej. Mieszkam obok.
        Dom ma ok. 800 mb oraz ok. 3000 mieszkańców. Skośne ściany (?) - może na 10.
        piętrze.
        Zagrożenie - jak wszędzie. Chodzę (trzeźwy) wieczorami przez tunele (takie
        przejścia w falowcu) i nikt mi nie chciał zrobić krzywdy. Co prawda, nie jestem
        chuchro - przynajmniej z wyglądu.
        Mieszkać w nim jednak bym nie chciał. Wrażenie mało sympatyczne. I te zapachy z
        zsypów!!!
    • Gość: anikaa Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 14:27
      Eee, nie jest tak tragicznie, mieszkałam na Obrońców długie lata, można się
      przyzwyczaić. Pewnie, pieknie nie jest, ale mieszkałam też w niby miłym bloku 4-
      piętrowym, gdzie sšsiedztwo było paskudne i tam to dopiero było niebezpiecznie.
      Kradnš jak wszędzie, libacje i te rzeczy - zależy od sasiadów, ale jak zna się
      to osiedle to można odkryć pewne uroki. Zsypy - paskudztwo, to fakt.
      Pomysł lekko mówišc kiepski - tak samo jak czasy w którym powstał.
      Pozdrawiam.
      p.s. teraz w falowcu zrobili domofony i ma być niby kameralnie ;)
      • Gość: nina Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gda-pro.leased.ids.pl 28.02.02, 15:46
        Fakt, nawet w najbardziej przytulnym budynku może być nieciakawie, jeśli obok
        jest melina albo nieustająca imprezownia, a na klatce przesiadują Bywalcy.Na
        Przymorzu żyje siE wg mnie zupełnie tak samo jak i na innych blokowiskach-
        chodząc wieczorami nie robi się tego może z przyjemnością ale bez przesady-
        piękne nowe osiedla na Oruni Górnej potrafią być bardziej niebezpieczne.
    • Gość: les1 Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.mweb.co.za 01.03.02, 00:41
      Pomijajac odpowiedz "zoppotera" to reszta ujala to bardziej realnie. Co do
      zsypow na smieci, to jest tak samo jak z wlasnym tylkiem. Albo ciebie matka
      nauczyla o niego dbac, albo nie! Jezeli ( po chlopsku ) obierasz sledzie,
      ziemnaki, kapuste itd, prosto do kubelka, na to dorzuc zgnile jajko i to
      wszystko luzem wsyp do zsypu ( x- iles tam rodzin ) wiec masz po pewnym czasie
      gotowy "koktail" zapachowy. Nadal malo kto nadal slyszal o plastikowych
      torebkach na odpady lub po prostu nie zastal tego nauczony ( no, moze z
      wyjatkiem "arystokraty zoppotera" ). W tamtych czasach bylo marzeniem zalapac
      sie na liste do takiego obiektu. Standarty i oczekiwania, oczywiscie poszly w
      gore. Niemniej, dla wielu (zbyt wielu) jest on (Falowiec) nadal tylko obiektem
      marzen. Ze, wspomne tylko o ofiarach powodzi na Oruni i innych bezdomnych lub
      mieszkancach barakow przeznaczonych do rozbiorki w 1956 roku a "stojacych" i
      zamieszkalych do dnia dzisiejszego. I na pewno nie bede sie do tych ludzi
      odnosil z pogarda, gdyz niektorzy z nich moga pochodzic w wyzszych rodow
      (pognebionych przez proletariat) niz ci wszyscy obecni nowo-bogaccy, na gwalt
      doszukujacy sie nieistniejacego pochodzenia szlacheckiego. Jakie to zabawne: w
      dzisiejsze Polsce 8 z 10-ciu ma pochodzenie szlacheckie (domniemane lub
      prawdziwe w ich rozumowaniu). Prze 1939 bylo na odwot. Co sie wiec stalo z
      potomkami tych 80% chamow. Czyzby Elizabeth-2 nadala wiecej tytolow
      szlacheckich anizeli temu jednemu "gdanszczaninowi" z presiedlenia?
      Uklony dla "szlachty" -----
      • Gość: Anka Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 21:26
        Gość portalu: les1 napisał(a):

        Jezeli ( po chlopsku ) obierasz sledzie,
        > ziemnaki, kapuste itd, prosto do kubelka, na to dorzuc zgnile jajko i to
        > wszystko luzem wsyp do zsypu ( x- iles tam rodzin ) wiec masz po pewnym czasie
        > gotowy "koktail" zapachowy. Nadal malo kto nadal slyszal o plastikowych
        > torebkach na odpady lub po prostu nie zastal tego nauczony ( no, moze z
        > wyjatkiem "arystokraty zoppotera"

        Cóż, żeby tylko to robiono ze śmieciami w falowcu. Niestety znaczna liczba
        mieszkańców ma jeszcze ciekawsze podejście do śmieci - osobiście sądzę, że wynika
        ono po prostu z elementarnego braku kultury i po prostu z faktu, że pochodzą w
        wiekszości ze strasznie prostackich środowisk. Otóż mieszkańcy niepotrzebne
        śmieci wyrzucają za okna! Mieszkam tuz przy falowcu, wielokrotnie chodziłam
        wzdłuż niego i zdążyłam sie już napatrzeć na wyrzucane: zgniłe jedzenie, zużyte
        podpaski i pampersy (o kondomach nie wspominając), stare ubrania/buty oraz
        wszelkie inne smieci, których skład jest niejednokrotnie uzalezniony od pory
        roku, np. tuż przed wigilią kilka lat temu o mało nie zostałam trafiona głową
        karpia :-). Nie wspomne juz o latających butelkach - co najmniej 3 rozbiły mi sie
        tuz przed nosem. Moja znajoma, gdy mieszkała jeszcze w falowcu, zupełnie
        bezmyślnie wywiesiła pościel na balkon, żeby sie troche przewietrzyła. Gdy
        wróciła z zakupów i zajrzała na balkon, nie chciała wierzyc własnym oczom: cała
        pościel była wysmarowana jakąś śmierdzącą mazią. Okazało się, że prymitywy piętro
        wyżej smażyły ryby, a nie wiedząc co zrobić ze zuzytym olejem po prostu wylały go
        za okno! Po prostu! Wszak tak robili ich przodkowie z dziada pradziada -
        niepotrzebne rzeczy - do rynsztoka albo za stodołę! Odwiedzając kiedyś tę znajomą
        o mało nie dostałam ataku serca, bo gdy wyszłam z windy zobaczyłam pół klatki
        schodowej zabryzganej krwią, która skapywała z wyższych pięter, itd., itp.,
        etc.....dalej można by tak pisac i pisac. W trosce o własne zdrowie przestałam
        już chodzić pod samym falowcem i staram sie zawsze iśc alejką, która jest troche
        od niego oddalona.
        • iwa.ja Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? 01.03.02, 21:43
          Taaaa, mieszkam ci ja w domu świeżo wybudowanym w Warszawie. Na parkingu same
          nie- warszawskie rejestracje, drogie wózki, tak jak drogi był sam kupiony
          metraż. Że ktoś daje czadu wieczorem, jego sprawa. Zsypów nie ma, ale...jak
          ciężko trafić do pojemnika na śmieci w specjalnym pomieszczeniu..Że ktoś walnął
          meblem w windę? I co? nie jego przecież......Że do 20.00 można wiercić? A guzik
          mnie to obchodzi, mam potrzebę, to wiercę koło północy ale jeszcze chętniej - w
          niedziele, przed 8.00. Robię przeprowadzkę w sobotę? to nawołuję panów od
          przeprowadzki przed 7.00. To nie jest kwestia falowca. To jest kwestia
          ogólnoobowiązującego chamstwa w Polsce.
          Wiem, że to słabo na temat, ale czasami mam dosyć tego chamstwa, zwłaszcza w
          wydaniu nowobogackich. Ktoś tu napisał, ze nie pielęgnujemy tradycji...Mam
          wrażenie, że u nas pielęgnuje się tradycje w stylu "słoma z butów". A od
          korzeni, często tkwiących w chacie krytej strzechą, uciekamy...Chętnie na ten
          temat podyskutuję...
          • Gość: u92 Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.02, 21:52
            Czekaj jak schowam ta slome co mi z butow wystaje to pogadamy 22.00 :)))
            • Gość: Piotr Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 00:38
              ludzie, trochę mniej tego bicia piany
              akurat falowiec jest bardzo spokojnym blokiem. Opinie które tu wygłaszacie były
              aktualne jeszcze 10 lat temu, teraz galerie są pozamykane, klatki są otwierane
              domofonem, jest wymieniane oświetlenie na klatkach, są pomalowane, wymienia sie
              windy. Klatki codziennie są sprzątane. Gdy tylko jest jakieś zaniedbanie
              porządkowe , dozorcy wylatują z pracy więc się starają. Lokatorzy się znają ,
              dzień dobry w windzie jest normą.
              Oczywiście jak na takie skupisko ludzi trafiają się i męty, oprócz różnych
              świństw zdarzyło się niedawno że gość chciał wyrzucić z 8 piętra dziecko (straz
              pożarna mu to uniemożliwiła) . Nie jest to jednak powód żeby wypisywać ze non
              stop z falowca wylatują podpaski, kondomy czy choinki. Powtarzam, jak na takie
              skupisko ludzi jest naprawdę nieźle, zobaczcie raczej jak wyglądają bloki na
              Biskupiej Górce czy w okolicach Łakowej.
              Podsumowując obecny falowiec jest w miarę spokojnym blokiem , zamieszkiwanym w
              większosci przez emerytów i te opine ktore tu wypisujecie były aktualne 15 lat
              temu.
              • Gość: bogdan Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.proxy.aol.com 02.03.02, 11:07
                Podsumowując obecny falowiec jest w miarę spokojnym blokiem , zamieszkiwanym w
                większosci przez emerytów i te opine ktore tu wypisujecie były aktualne 15 lat
                temu.

                czyli sa to luksusowe apartamenty dla ludzi na emeryturze
                zobacz jak to ludzie sie zmieniaja z wiekiem,15 lat temu
                zabawy,balangi,pijatyki,bijatyki itd. A teraz siedza spokojnie i nawet dzien
                dobry w windzie powiedza do sasiada.
                • Gość: Piotr Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 12:04
                  Gość portalu: bogdan napisał(a):

                  > Podsumowując obecny falowiec jest w miarę spokojnym blokiem , zamieszkiwanym w
                  > większosci przez emerytów i te opine ktore tu wypisujecie były aktualne 15 lat
                  > temu.
                  >
                  > czyli sa to luksusowe apartamenty dla ludzi na emeryturze
                  > zobacz jak to ludzie sie zmieniaja z wiekiem,15 lat temu
                  > zabawy,balangi,pijatyki,bijatyki itd. A teraz siedza spokojnie i nawet dzien
                  > dobry w windzie powiedza do sasiada.
                  chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem. Falowiec przez lata uchodził za
                  siedlisko wszelkiego zła, na którą to opinię sobie zapracował. Jednak od tego
                  czasu zaradzono niektórym złym zjawiskom zamykając galerie i klatki. Ludzie nie
                  są już tak anonimowi jak kiedyś. I masz rację :siedzą spokojnie i powiedzą dzien
                  dobry. Bez ironii.


              • Gość: anka Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 15:43
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                Opinie które tu wygłaszacie były
                >
                > aktualne jeszcze 10 lat temu,

                He, he - faktem jest, że odkąd moja znajoma kilka lat temu wyprowadziła się, to
                już nie bywam w falowcu, ale od ponad 10 lat przechodzę wzdłuż niego przynajmniej
                raz dziennie (mieszkam w pobliżu) i zaręczam, że wspomniane przeze mnie wyżej
                śmiecie pojawiaja się pod falowcem regularnie!!!! Niestety! Chciałabym, żeby było
                inaczej, ale tak nie jest. Mam tylko nadzieję, że dożyje tego cudnego dnia, w
                którym raz na zawsze znikną ohydne falowce, wieżowce i w ogóle wszystkie
                blokowiska na trasie Żabianka-Przymorze-Zaspa, a ich miejsce zajmą miłe, ładne i
                zadbane nadmorskie osiedla o niskiej zabudowie. Bo jeśli tak się nie stanie , to
                sorry, ale juz wkrótce będą tu totalne slumsy (teraz jeszcze im trochę do tego
                brakuje). W Skandynawii i w ogóle w Zachodniej Europie, która także przeszła
                epidemię budowania blokowisk, od dawna się je wyburza albo humanizuje, np.
                poprzez tworzenie z istniejacych już budynków mini-osiedli z placami zabaw,
                kawiarenkami, sklepikami, centrami sportowymi itp. To oczywiście jest kosztowne i
                obawiam się, że nieprędko będzie stać nasz kraj na takie posuniecia, ale oby,
                oby ... kiedyś...
                • Gość: Piotr Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 16:07
                  oczywiście niska zabudowa nie przytłacza tak jak np falowiec, ale tez nie jest
                  idealna. Wiele nowowybudowanych domów ma fatalną ( moze powinienem napisac
                  dobrą :-) ) akustykę, sąsiedzi dokładnie słyszą każde głosniej wypowiedziane
                  słowa, spłukiwaną wodę w kibelku ,czy odgłosy z sypialni :). A sąsiedztwo
                  potrafi być tak samo paskudne w starym jak i nowym budownictwie.
                  Idealne rozwiązanie - domek.
                  Co do blokowisk - na pewno nie da sie ich wyburzyć , przynajmniej szybko, ale
                  też się je w miarę środków humanizuje. Nie są już tak strasznie szare i
                  zdewastowane jak kiedyś. Może doczekamy jeszcze zadbanych trawników i chodników
                  bez dziur.
                  • lucy_z Re: Obrońców Wybrzeża - pytanie? 02.03.02, 19:56
                    Mieszkania w falowcu dostawali ludzie z przydziału.Komuś się trafił falowiec,
                    komuś blok czteropiętrowy. Ktoś tu napisał, że element czy coś takiego. Bzdura.
                    Normalni ludzie, czekający na mieszkania. A w takiej masie ludzkiej to zawsze
                    może się trafić człowiek niekulturalny, pijak czy inny czort. I w każdym
                    społeczeństwie biedniejszym i bogatszym taki ktoś się trafia i to nie
                    rzadko.Przykład podała Iwa. Ja mam w falowcu znajomych i mogę coś powiedzieć na
                    ten temat. Brat mieszkał obok w bloku czteropiętrowym, ciągle chodziłam
                    tamtędy, koło falowca i jakoś w głowę nie dostałam;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja