Gość: hohoho
IP: *.dynamic.chello.pl
28.05.11, 10:33
Ale jaja :-) Tam to przecież strach zawsze było chodzić, a co dopiero samochód zostawić. Hardcorowy mamy naród. Jeszcze z 2 lata temu skrzyżowanie w okolicy było ulubionym miejscem dla "wyrwiarzy torebkowych" operujących w samochodach stojących na światłach, a parking k. Gildii też miał swoją historię. A tu proszę, co za determinacja.