Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję

29.05.11, 15:53
A ja czytałem o portugalskim boomie na tzw. "pokolenie nic"- młodzi nie uczą sie, nie pracują, mają wszystko w nosie i żyją marzeniami. To jak to z nimi jest?
    • khair.el.budar Re: Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję 29.05.11, 16:52
      Taka fajna perełka - "bo u nas bardziej niż w Polsce stawia się na społeczny aspekt pracy".
      Jadąc niedawno samochodem słuchałem radio, gdzie ktoś mówił, że w ostatnich dniach grupa Polaków bez problemu znalazła dobrze płatną pracę w Hiszpanii - mimo 20% bezrobocia. Po tych słowach rodowitego Hiszpana nie dziwię się już temu.

    • wojtek-gdansk Pleplanie "skrzywdzonego" nieroba. 29.05.11, 17:39
      "Nasi rówieśnicy z Holandii czy Niemiec znacznie prędzej zaczynają żyć na własną rękę"
      Bo wasi rówieśnicy z tych krajów nie balangują całe noce, nie mają sjesty a jak pracują to pracują. A wy tak jak Grecy chcielibyście mieć a nie zarabiać. Włosi jeszcze dłużej siedzą u mamusi.
      Młodzi w wiekszości chcą dostać na tacy ... bez pracy.
      Taki mądrala. Mówi: trzeba by to, trzeba by tamto. Merkel winna bo ma kasę. A w Madrycie się ciągle tylko zastanawiają, jak tu robić żeby nic nie robić a mieć tyle co Merkel.
      A bez Króla Hiszpania sie rozsypie, bo już jej kolejny Franco na siłę nie scementuje.
      • Gość: Sylwek Sorry Hiszpanie ale jestes zwykłym Lalusiem-ofermą IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 20:50
        Bozyszcze, jeszcze trzy lata temu, Zappatero, nie djae juz zasiłków na lewo i prawo bo Niemcy powiedzieli, koniec z darmowymi pieniedzmi i to jest katastrofa dla ludzi, którym wmawiano, ze sa "perłą społeczenstwa". Tak na prawde ja by byli dobrymi fachowcami (poliglotami, inzynierami, lekarzami, super artystami) to nie zabrakło by im srodków na życie. Niestety sa Lalusiami jak i rozówca w artykule. Nie potrafia sami nawet byc odpowiedzialnymi za swój los a co dopiero za swoja rodzinę. Maja pretensje do Niemców i do innych oszczędnych i pracowitych narodów, a Zappatero trzy lata temu, przed wyborami dał obywatelstwo (pod przykrywką noralizacji systuacji) 600 tys osób bez znajomości realiów hiszpańskich, osobom, które w sporej wiekszości ustawiły sie na drugi dzien po zasiłek. Teraz ruszajcie protestujacy obiboki na swojego Zappatero i powiedzcie, żeby cofnął swoje durne decyzje. Czego sie spodziewacie? że bedziecie zyc na kredyt kosztem Niemiec, Austrii, Beneluxu, UK, Skandynawii a nawet skromnych panstw nowej UE ? Po prostu do pracy !!!! Bez jakiś prseudo intelektualnych rewolucji ! Jak mozna Solidarnośc porównywac do tych bredni !!!
        • Gość: gegroza jestem zbudowany komentarzami IP: 193.200.51.* 29.05.11, 21:48
          widze ze my nie jesteśmy po prostu zepsuci tak jak południowcy i nam bankructwo nie grozi - szybciej niż myslimy ich dogonimy :)
    • stefan4 Re: Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję 29.05.11, 22:40
      Czy ci dyskutanci, którzy tak doskonale wiedzą, na czym polegają problemy młodych Hiszpanów, naprawdę to wiedzą? To w końcu całkiem odległy kraj...

      Ja nie wiem, więc tylko słucham.

      - Stefan
      • Gość: widz Re: Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję IP: 213.156.124.* 30.05.11, 08:52
        wystarczy uważnie przeczytać słowa pseudo-zaangażowanego Hiszpana...są po prostu leniwi i nieodpowiedzialni, jak zresztą pozostali przedstawiciele południa Europy...
    • ax222 Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję 30.05.11, 06:59
      "w Hiszpanii pracownicy sektora publicznego dostają trzynastą i czternastą pensję. Rozumiem, że nikt nie chce tracić dodatkowych dochodów, ale może jednak warto je poświęcić. Tym bardziej, że inne kraje w Unii, jak na przykład Polska, takich przywilejów nie mają."

      A pani redaktor to taka inteligentna z racji wykształcenia (Prywatna Wyższa...) czy miejsca pracy (Gazeta Wybiórcza)???

      Gdybyś nie wiedziała: urzędnicy w Polsce mają 13 pensje.

    • xp17 Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję 30.05.11, 10:23
      "Ludziom się to nie podoba. Dla nas to krok w tył. Bo to są przywileje, które wywalczyli sobie nasi rodzice a teraz mamy je stracić."

      TO sie zdziwia. To se ne vrati. Wymusili na politykach te fikcje i efektem jest potezne, niesplacalne zadluzenie. A teraz tych politykow chca obalic. Zabawne. Tluszcza jednak jest niewdzieczna, ;)

      swietny pomysl z tym dzieleniem pracy. kazdy popracuje 2 godziny dziennie i nie bedzie juz bezrobotny. Genialne i proste, jak zawsze. ;)
    • kamyk_wj Oburzony Hiszpan w Polsce. Czas na rewolucję 30.05.11, 13:20
      Nasuwają mi się dwa skojarzenia.
      Pierwsze, to taki humorystyczny list z Unii Europejskiej z informacją o wspólnym lunchu. Każda nacja miała swoje uwagi, Hiszpanów rozbawiło to, że zaproszenie jast na 13:00 na lunch, kiedy przecież je się dopiero pierwsze śniadanie.
      Drugie, to reportaż z Włoch, gdzie przeniesiono z Polski produkcję jakiegoś modelu fiata. W reinstalacji montowni uczestniczyli Polacy z Tych lub Bielska. Kiedy w południe, po krótkiej przerwie obiadowej, Polacy zasuwali z powrotem do pracy, oburzeni Włosi mówili, że nie dadzą się "spolakizować", a przerwa na obiad musi trwać minimóm póltorej godziny.
      Może Hiszpanie (Grecy, Portugalczycy...) zaczną pracować jak Niemcy, wtedy mogą się zastanawiać, czy jeszcze podtrzymywać upadającą gospodarkę Niemiec, Holandii i Danii?
    • Gość: ayuntamiento VLC Oburzony w Polsce. Bo musi pracowac. IP: 212.169.191.* 30.05.11, 19:17
      "bo u nas bardziej niż w Polsce stawia się na społeczny aspekt pracy. Tu się ma przyjaciół, życie społeczne zaczyna się na lunchu a kończy na wspólnym piwie po pracy."

      Dobrze ze sam sie przyznal.

      A ja bym powiedzial ze w Hiszpanii stawia sie jedynie na spoleczny aspekt pracy, zamiast na jej profesjonalny czy zarobkowy charakter.

      niby kryzys, ale w przecietnym biurze wciaz pracuje sie tak:

      od 9 do 14 je sie sniadanie tj ciastko z kawa, przy okazji dyskutujac nt balangi z poprzedniego wieczoru, badz TV reality show, badz ostatniego posuniecia politykow,
      to jest tez jedyny czas gdzie mozna sie urwac z pracy by cos zalatwic w jakimkolwiek urzedzie

      od 14 do 16 jest siesta, wiec biuro jest zamkniete. Tapas + browar na miescie.

      od 16 do 17 trzeba odebrac dziecko z przedszkola lub szkoly, wiec biuro jest wciaz zamkniete, na drzwiach wisi kartka "zaraz wracam + numer telefonu"

      od 17 do 20 wydajnosc pod tytulem: "byle do kolacji"

      20-24 kolacja w domu, spacer z dziecmi lub jogging dla zdrowia, goracy TV-show w telewizji, spotkanie w najblizszej bodedze by poogladac meczyk i wysaczyc browarka.

      Stad moja rada dla mlodych Hiszpanow - wywalcie to pokolenie nierobow, co teraz maja prace ale jej nie szanuja i zajmuja wam stanowiska i pokazcie na co was - mlodych i pelnych energii stac.

    • Gość: KasHer Czlowiek nie ma pojecia o ekonomi i wolnym rynku! IP: *.net.autocom.pl 30.05.11, 21:22
      Wedlug niego to panstwo powinno zajac sie ekonomi aby mniej budowac? Przeciez to prywatne inwestycje! Mysli ze jest to centralnie planowane? Chce wiecej miejsc pracy i podniesienia placy minimalnej... Chce dzielic czas pracy - najwyrazniej wedlug niego (2: 2) X 2 = 4. Swoja droga ciekawy wybor miedzy socjalistami i partia ludowa... To tak jakby pomiedzy PPP i LPR.
      Mam nadzieje ze mlodzi ludzie nigdy nie wyjda na ulice z takimi postulatami. Mam 24 lata i chce miec szeroki wybor na rynku pracy, a to co oni proponuja skonczyloby sie mega bezrobociem i inflacja. Ciekawi mnie tez co rozumie przez pojecie "zmniejszyc zarobki". Niby dlaczego maja sie zmniejszyc zarobki jak nie bedzie np. zasilkow, socjalnych zapomog, i przesunie sie wiek emerytalny? Przeciez to rynek o tym decyduje! W ich interesie jest wlasnie to aby podwyzszyc wiek emerytalny bo utrzymuja wielu emerytow. Panu socjologowi wydaje sie rowniez ze jakby obciac pensje poslow o polowe to nagle znajda sie pieniadze dla wszystkich Hiszpanow... No ale co sie dziwic jak innego systemu niz socjalizm nie znaja...
Pełna wersja