Gdzie mamy trenować

06.06.11, 10:01
Panie Mariuszu,
a może zamiast powielać stereotypy na temat Parku Kilońskiego zabrałby Pan tych młodych chłopaków na przejażdżkę, żeby zobaczyli, że ludzie spędzający czas wolny w tym rejonie to nie troglodyci, mordercy i złodzieje? Centrum miasta może być równie niebezpieczne. Zamieszczając takie zdanie w artykule powiela Pan stereotypy, a to nie jest najlepsza wizytówka radnego, niestety..
Od lat uprawiam jogging w Parku Kilońskim. Biegam wieczorami, często po godzinie 20. Jedyne zagrożenie, jakie mnie spotkało to wolno biegające psy. Może tym również by się Pan zajął? Jak zauważyłam ta plaga dotyczy całego miasta i niestety mam wrażenie, że nikt nie potrafi (albo nie chce!) się tym zająć.
    • Gość: m Re: Gdzie mamy trenować IP: *.183.240.185.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.06.11, 10:49
      Moze dresy lubia jogging : )
      Deskorolki na pewno nie...
      Sam uciekalem z tego parku po godzinie jazdy, gdy pojawilo sie kilku dresow z " tulipanami" w lapie. ( hehe...i nie chodzi mi o kwiatek,to byl tulipan z Tyskiego)
      Profesjonalna deskorolka to wydatek rzedu 500-600 zl.
      Nikt nie zaryzykuje jazdy tam i jej utraty. Tym bardziej,ze ten skatepark, jest duzo gorsza kopia skateparku znajdujacego sie w pobliskiej Rumi.
    • Gość: Jeleniaho Re: Gdzie mamy trenować IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 11:10
      Jakie stereotypy? Zacznijmy po polsku i jeszcze raz:

      "a może zamiast powielać stereotypy na temat Parku Kilońskiego zabrałby Pan tych młodych chłopaków na przejażdżkę" - co to w ogóle ma wspólnego z tym artykułem? Chłopcy jeżdżą i to intensywnie po parku , wielu z nich mieszka w jego okolicach - i znają jego wady aż nadto dobrze.

      "żeby zobaczyli, że ludzie spędzający czas wolny w tym rejonie to nie troglodyci, mordercy i złodzieje?" - zacznijmy od tego, że troglodyta to słowo które tutaj nie powinno miec miejsca, a jak mawiał ś.p. mój dziadek - słowami popisywac się można wtedy, gdy zna się ich znaczenie. Otóż w archeologii TROGLODYTA to członek prymitywnego plemienia ludzi zamieszkujących jaskinie z greckiego troglodytai, od trogle - dziura i dyein - wchodzić. Nijak takowych członków dawnych pierwotnych plemion nie uświadczysz w parku, więc spudłowała Pani zarówno merytorycznie jak i w kwestii znajomości słów których Pani używa.
      Poza tym kto twierdzi że to sami złodzeje i mordercy? Można tam dostać w tak zwaną głowę, i to czesto, zwłaszcza w godzinach powszechnie uznanych za późne. No chyba że jest się miejscowym. Niestety to przypadłość większości polskich parków. Poza tym park cierpi na całkiem pokaxną liczbę tak zwanych żuli, w wersjach mobilnych i stacjonarnych (tak pijani, że nigdzie się nie ruszają) - żule sa na ogół niegroźni, i jak widac miastu ani paniom-biegaczkom nie przeszkadzają :P

      "Zamieszczając takie zdanie w artykule powiela Pan stereotypy, a to nie jest najlepsza wizytówka radnego, niestety.." - Przykleiła się Pani do słowa STEREOTYP jak rzep do psiego ogona, i niestety ze smutkiem musze Pani wyznać - nie jest to powielanie stereotypu, a stwierdzenie faktu. Ale idąc tropem znajomośc używanych słów przypominam za słownikiem języka polskiego PWN, że nie będzie stereotypem przekonanie ogólne lecz prawdziwe, lub – ogólne, fałszywe, ale uzasadnione. Stereotyp to fałszywe i niedostatecznie uzasadnione a dotyczące pewnej grupy osób (nadgeneralizacja) przekonanie zbiorowe, zwykle niewrażliwe na argumentację. To co napisał pan Mariusz nijak w tą definicję się nie wpasowuje, sam znam kilka osób które otrzymały tak zwany cios w nos w w/w parku, i co one moga biedne powiedzieć? Że nadgeneralizują?

      "Od lat uprawiam jogging w Parku Kilońskim. Biegam wieczorami, często po godzinie 20. Jedyne zagrożenie, jakie mnie spotkało to wolno biegające psy." - Ja dla odmiany jeżdżę wieczorami, często po godzinie 20, i wolno biegających psów za dużo nie widze, natomiast zigguratów z gówna wygenerowanych przez grzecznie wyprowadzane yorkshire terriery dostrzegam nadmiar. Widać, że kampania PIES W WIELKIM MIESCIE jest tylko kampanią, ergo zero faktycznego wpływu na matrony i ich załatwiające się na trawnikach pociechy.

      Na przyszłość proszę o merytoryczną polemikę.
    • Gość: Mariusz Jagłowski Re: Gdzie mamy trenować IP: *.dynamic.chello.pl 06.06.11, 14:10
      Witam,
      myślę, że Ci młodzi ludzie sami najlepiej wiedzą jak wygląda sytuacja w przytoczonym przez Panią miejscu i nie ma konieczności wizytacji miejsca z grupą skate'ów. Problem jest i nie ma co udawać, że go nie ma. Owszem ryzyko zagrożenia bezpieczeństwa lokalnego występuję nawet w Centrum, dlatego warto spojrzeć na statystyki.
      Co do drugiej przywołanej przez Panią sprawy związanej z psami, proponowałbym kontakt z Radą Dzielnicy Chylonia. Choć uważam, że problem leży głównie po stronie właścicieli czworonogów puszczających psy samopas, w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Tu powstaje zatem kolejny temat do dyskusji, mianowicie wybiegi dla psów.
      Pozdrawiam,
      Mariusz Jagłowski
    • Gość: ... Re: Gdzie mamy trenować IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.11, 22:19
      Próbujemy coś zrobić żeby nie niszczyć murków w mieście, a i tak komuś to przeszkadza...
      Wracamy do szkoły, zazwyczaj po 15:20 i nie ma czasu żeby jechać na drugi koniec Gdyni, by chwile pojeździć. Zaczął się Festiwal filmów i w ogolę nie ma gdzie jeździć.
      Nic nigdy nie powstanie jeżeli ludzie będą mieli do nas takie podejście ! Dzisiaj mieliśmy kolejną interwencje straży miejskiej. Najlepiej nasyłać na nas ''stróżów prawa''. Niech zajmą się małymi ''bandytami'' na tych deskorolkach pewnie piją i ćpają !
      Dalej inwestujmy pieniądze w piłek nożną(brawo, arka utrzymała się w 1 lidze...) i nie zapomnijmy zbudować boisk do gry w ringo- to jest przyszłość Gdyni...
      • Gość: Evans Re: Gdzie mamy trenować IP: *.play-internet.pl 07.06.11, 23:28
        Podpisuję się pod komentarzem kolegi.Przy okazji - warto wspomnieć,że dzisiejszy incydent z udziałem wyżej wspomnianej straży miejskiej było szczytem absurdu.Nasza sprawa,tj.skate'ów jest problemem jedynie dla części osób-jak się okazało w rozmowie z mieszkańcami-niewielkiej grupy,która niestety najgłośniej swoje "prawdy" na nasz temat wygłasza.Pomysły,które próbujemy przeforsować są zakrzyczane przez ludzi mających najmniejsze pojęcie na ten temat,jednocześnie skłaniają tymi awanturami do pewnej refleksji na temat tego co się dzieje na mieście.Otóż skuteczniej straż miejska,czy policja najlepiej radzi sobie z nami deskorolkowcami.Pytanie jednak - gdzie ci prawi ludzie podziewają się kiedy po ulicach grasują pijane bandy śpiewające różne,ambitne piosenki o znienawidzonym klubie,albo dewastują "publiczne mienie".I tu należy zwrócić uwagę na pewną ciekawą rzecz - ludzie generalizują,gdyż "wszyscy jeżdżący na deskolokach to huligani".Nie,Drodzy Państwo,większość z nas to normalni ludzie,którzy oddają się pasji,kochamy to co robimy i nie chcemy tego zamieniać na inne,bardzo powszechne na tę chwilę zajęcia,jak szwędanie się po klubach,albo inne,równie ambitne formy aktywności.Chcielibyśmy mieć miejsce do jazdy,w którym bez stresu i zbędnych nieprzyjemności moglibyśmy rozwijać swoje umiejętności.Inwestycja w budowę skateparku jest trafiona gdyż takich osób jak kolega powyżej (pozdrawiam ;) ) czy ja jest w tym rejonie naprawdę wiele.Z dnia na dzień jesteśmy pozbawiani możliwości jeżdżenia w miejscach do tego "prawnie" (jak się okazuje...) nieprzystosowanych,zatem pytam - czego oczekują od nas przeciwni deskorolce ? Przystosowania się do tych dziwacznych ? Można się dostosować do pewnych założeń,ale w momencie kiedy obie strony się szanują i dojdą do porozumienia,a na tę chwilę widzę jedynie agresywną antyskateboardingową politykę i wypięty tyłek na naszą inicjatywę,która byłaby idealnym rozwiązaniem tego długiego i kreowanego na siłę problemu.
      • Gość: Evans Re: Gdzie mamy trenować IP: *.play-internet.pl 07.06.11, 23:37
        Podpisuję się pod komentarzem kolegi. Przy okazji - warto wspomnieć, że dzisiejszy incydent z udziałem wyżej wspomnianej straży miejskiej był szczytem absurdu. Nasza sprawa, tj.skate'ów jest problemem jedynie dla części osób - jak się okazało w rozmowie z mieszkańcami - niewielkiej grupy,która niestety najgłośniej swoje "prawdy" o nas wygłasza. Pomysły, które próbujemy przeforsować są zakrzyczane przez ludzi mających najmniejsze pojęcie,jednocześnie skłaniających tymi awanturami do pewnej refleksji na temat tego co się dzieje na mieście.Otóż najskuteczniej straż miejska,czy policja radzi sobie z nami deskorolkowcami.Pytanie jednak - gdzie ci prawi ludzie podziewają się kiedy po ulicach grasują pijane bandy śpiewające różne,ambitne piosenki o znienawidzonym klubie,albo dewastują "publiczne mienie" - czyli stanowiących realne zagrożenie dla innych. I tu należy zwrócić uwagę na pewną ciekawą rzecz - ludzie generalizują, gdyż "wszyscy jeżdżący na deskolokach to huligani".Nie, Drodzy Państwo,większość z nas to normalni ludzie, którzy oddają się pasji, kochamy to co robimy i nie chcemy tego zamieniać na inne, bardzo powszechne na tę chwilę zajęcia, jak szwędanie się po klubach, albo inne,równie ambitne formy aktywności. Chcielibyśmy mieć miejsce do jazdy, w którym bez stresu i zbędnych nieprzyjemności moglibyśmy rozwijać swoje umiejętności. Inwestycja w budowę skateparku jest trafiona gdyż takich osób jak kolega powyżej ( pozdrawiam ;) ) czy ja jest w tym rejonie naprawdę wiele. Z dnia na dzień jesteśmy pozbawiani możliwości jeżdżenia w miejscach do tego "prawnie" ( jak się okazuje...) nieprzystosowanych, zatem pytam - czego oczekują od nas przeciwni deskorolce ? Przystosowania się do tych dziwacznych postanowień ? Można się dostosować do pewnych założeń, ale w momencie kiedy obie strony się szanują i dojdą do porozumienia, a na tę chwilę widzę jedynie agresywną antyskateboardingową politykę i wypięty tyłek na naszą inicjatywę, która byłaby idealnym rozwiązaniem tego długiego i kreowanego na siłę problemu.
    • aniquee Gdzie mamy trenować 08.06.11, 21:07
      Witam ponownie,
      Cieszę się, że młodzież ma pasje i chce je rozwijać. Intencją mojej wypowiedzi absolutnie nie było oprotestowanie budowy skate parków. Niech powstają, jak najwięcej, najlepiej obok boisk, nie tylko do piłki nożnej, ale kosza itp. Zależy mi tylko na tym, żeby dziennikarze nie publikowali informacji typu: "nie idę, bo ktoś mówił, że....". W tej sytuacji ważniejsze byłoby zwrócenie uwagi policji, straży miejskiej na problem nurtujący wyborców. Pan Jagłowski nie jest radnym z Chyloni, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przekazał informację radnym tej dzielnicy. Współpraca na pewno przyniesie lepsze efekty niż opisywanie w taki sposób.
      Panu Jeleniaho gratuluję dziadka. Musi być wspaniałym człowiekiem. Pewnie jest mu przykro, że wnuk nie odziedziczył elokwencji i do czytania gazety musi siadać ze słownikiem. Szkoda tylko, że brakuje mu cierpliwości lub wytrwałości i nie czyta wyjaśnień do końca. Polecam przeczytanie punktu 3: slowniki.gazeta.pl/pl/troglodyta. Język polski ma bardzo bogaty zasób słownictwa i znajdują się w nim również słowa stosowane potocznie.
      Może to forum to akurat nie było najlepsze miejsce do wtrącenia wątku o psach, ale to denerwuje mnie nieustannie.
      Zarówno Panu Mariuszowi Jagłowskiemu, jak i młodym skatem życzę powodzenia w dążeniu do celu. Proszę tylko nie róbcie tego wytykając innym, że im się nie należy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Jeleniaho Re: Gdzie mamy trenować IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.11, 23:10
        "Panu Jeleniaho gratuluję dziadka. Musi być wspaniałym człowiekiem. Pewnie jest mu przykro, że wnuk nie odziedziczył elokwencji i do czytania gazety musi siadać ze słownikiem." Ujmę rzecz skrótowo - przeleciało, nie trafiło :) A raczej trafiło - kulą w płot. Bogu dzięki słownik mi niepotrzebny na co dzień, bo znaczenia wyrazów znam - vide moja ironiczna w zamierzeniu polemika nt użytych wyrazów
        Mnie zaś miło jest zobaczyć, że goście którzy nadal szanują starą dobrą deskę i stare dobre rolki mają tak porządne podejście do sprawy - sam znam paru ludzi ze środowiska, ba na poczatku lat 90 sam byłem wyczynowym skate'em (Na pierwsze pro Rocesy MajestiC 20 pracowałem całe wakacje), i nigdy nic nie bawiło mnie bardziej niż wymyślona przez Bóg wie kogo analogia skater=chuligan. Skaterzy to normalni, zwykli ludzie zajmujacy sie sportem wyczynowym wymagającym odpowiednich warunków w sensie terenu do jazdy. Kółka sie spiłuje na naszych chodnikach. A tam gdzie nawierzchnia i namiastki boxów i raili są, to jest Straż Miejska flagująca niewinnych chłopaków uprawiających sport. Cudownie!
        Panu Jagłowskiemu należą się słowa uznania za poruszenie tego tematu, bo masa chłopaków zajęłaby się jazdą na desce czy rolkach (heh sam bym wrócił do tego mimo trzydziechy na karku lol) gdyby było gdzie i jak. A tak sport ten jest u nas niszowy.
      • Gość: Evans Re: Gdzie mamy trenować IP: *.play-internet.pl 08.06.11, 23:13
        Droga Pani, nikt nikomu nie wytyka ani nie zazdrości, bo to nie leży w naszej naturze. Nam jest jedynie żal, że nam, całej naszej subkulturze narzuca się ograniczenia i to bardzo duże. Sporty ekstremalne stają się coraz bardziej popularne, spotykają się z uznaniem coraz szerszej grupy osób i w tak dużych miastach jak Gdynia zakaz ich uprawiania ( bo jak inaczej nazwać zakazy jazdy na deskorolce we wszystkich miejscach do tego się nadających - jedynych zaznaczam ) jest zwyczajną złośliwością i nie ma co ubierać tego w cudaczne frazesy. Naszym celem jest zażegnanie tego chorego konfliktun raz na zawsze, w sposób zadowalający obie strony. Inwestowanie jedynie w sporty drużynowe jest krzywdzące dla nas... tym bardziej, że piłka kopna czy koszykówka ( przeciwko którym nic nie mam, bo sam gram ) to służą zazwyczaj jako zabijacz czasu.Ludzie grają w nie "z doskoku" i tych prawdziwie się doskonalących, dążących do jakichś konkretniejszych osiągów jest na dzień dzisiejszy - nie oszukujmy się- niewiele. Nasze sporty nie są, aż tak popularne jak wyżej wymienione, ale skupiają one grono prawdziwych zapaleńców, którzy poświęcają każdą wolną chwilę treningom, gotowych na poświęcenia,ale niestety nie na te z rzędu dajmy na to 500 zł, czy innych dowolnych kwot grożących za naruszanie nigdzie niespisanych przepisów ( wyjątkiem był teatr gdzie jasno były wystawione zakazy.. ). Sądzę,że jednak kolejny orlik,czy inny tego typu przybytek byłby zwyczajnym błędem biorąc pod uwagę tak różne podejście do danych dyscyplin sportowych. Ze skateparków korzystają nie tylko deskorolkowcy,ale także rolkarze czy BMXowcy,których w trójmieście jest zatrzęsienie.A biorąc pod uwagę lokalizację boisk,ich ilość w danym rejonie należy zwrócić uwagę jak niewielka (na dany obiekt) grupa różnych osób z niego korzysta-małe osiedlowe boiska są atrakcją lokalną.Skatepark to rzecz rzadka i nie trzeba chyba podkreślać,że taki obiekt zwróciłby uwagę wszystkich miłośników sportów hmm...alternatywnych z całego naszego regionu. Z całym szacunkiem uważam,że jednak w tym wszystkim jest złośliwość osób stojących wyżej mimo bardzo widocznych zalet powstania takiego miejsca,jak skatepark.
    • Gość: ... Gdzie mamy trenować IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.11, 16:14
      Domyślam się, że nasz prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że taki obiekt jest potrzebny i pewnie zleci jego budowę, ale na koniec swojej kadencji. Teraz są ważniejsze wydatki ! Niedługo Euro. Trzeba pokazać ,że Gdynia to stolica piłki nożnej . Czepiając się dalej - ARKA W 1 LIDZE, haha : ) Widać, że miliony czy tam tysiące wydane na nowy stadion, nie poszły na marne ( chyba każdy się teraz śmieje z naszej reprezentacji...)
      Nie wiem czemu ludzie czepiają się tego artykułu ( i poprzedniego tez) . Nic, nikomu nie zostało wytknięte . Ten tekst pokazał tylko jak jest
Pełna wersja