Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu...

IP: *.play-internet.pl 19.06.11, 17:41
moim skromna osupka uwarza iz ta dziewka zostala porwana przez U.F.O.
Tyle teraz tych zaginientych i gdzie one som?
To obcy i to U.F.O albo jeszcze Alkaida som winowajcom tych potwornych zeczy.
    • Gość: może 5 lat ??? Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... IP: *.eia.pl 19.06.11, 17:43
      ciągu ostatnich !!!!!11 miesięcy !!!!!! nie zrobiono jeszcze wszystkiego - to ile czasu te miernoty potrzebują aby zrobić wszystko dla odnalezienia dziewczyny?
      • Gość: el Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.11, 21:11
        Twój stary jej szuka?
        • parazyd Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed 20.06.11, 09:52
          "Z drugiej strony do końca nie można wykluczyć samodzielnego oddalenia się dziewczyny od rodziny."

          Na tak fczesnym etapie ślectfa nie morzemy wykluczyć rzadnej ewentualności, takrze ingerencji sił nieczystyh oraz UFO.
          Nadkomisaż
          • Gość: sugga Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.nette.pl 20.06.11, 14:57
            ufo to ty w główce masz.dziewczyna pewnie nie żyje.takie żarty sa nie na miejscu.
            • Gość: gość Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.11, 17:39
              Interesuje mnie w tej sprawie, czy wyjasniono tozsamosc goscia ktory podazal za dziewczyna z recznikiem przez ramie, czy tez ustalono, ze widac go w drodze powrotnej z domniemanej kapieli.

              Po drugie niekoniecznie trzeba sie koncentrowac na analizie polaczen z telefonu dziewczyny, trzaba zbadac wszystkie polaczenia ktore byly rejestrowane w stacjach bazowych w tej okolicy w czasie zaginiecia i jezeli to mozliwe trzeba analizowac i profilowac, czy miala taki zwyczaj w ten dzien tygodnia bywac w tej dyskotece, jezeli tak to rzeczywiscie mogl byc jakis znajomy. Jeszcze raz zaczalbym od poczatku... z kim poklucila sie i o co poszlo, dane osoby maja wszystkie murowane alibi? Czy mogl uslyszec badz zobaczyc cos w dyskotece ktos znajomy, aczkolwiek zwiazany z nia cos prowokujacego? Wiekszosc czynow na tym tle powstaja w afekcie. Jezeli nie znaleziono zadnych sladow i poszlak, swiadkow (dziewczyna musiala sie bronic, krzyczec, uciekac) to moze jeszcze raz przeprowadzic akcje nawolujaca swiadkow do zeznan.. czesto ludzie z czasem sobie cos przypominaja.. jak ruchy samochodow, dziwnie zachowujace sie osoby.. Nadzieja zawsze jest na to. Moze ktos cos znalazl co do niej nalezalo?


              Dalej sugeruje szukajac motywu zaginiecia, ze moze dziewczyna miala klopoty bo zaszla w ciaze z kims, komu koniecznie zalezalo na tym, aby to nie wyszlo na jaw.

              Przypadkowe uprowadzenie czy planowane to moglo byc.. Oczywiscie komputer dziewczyny analizowali informatycy sledczy? Moge znalezsc sie tam informacje jakie strony internetowe odwiedzala przed zaginieciem, czym interesowala sie, z kim sie komunikowala.
              • Gość: prawodlakazdego Ciekawe że tak jej szukają IP: *.ip.jarsat.pl 21.06.11, 00:54
                Wiele zaginionych osób gnije gdzieś w ziemi i policji nie chce się ich szukać a tutaj wielokrotne przeszukania, wielokrotne przesluchania...
    • Gość: Ciekawe!!! Ciekawe!!! IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.11, 21:36
      O tym, jaka była Iwona przez ostatnie 10 miesięcy powiedziano już niemal wszystko. Była i najgrzeczniejszą na świecie, pilną maturzystką, córeczką, która nie ma przed swoją mamą żadnych tajemnic, dyskotekowym latawcem, dziewczyną utrzymującą się ze sponsoringu i luksusową call-girl, umawiającą się tylko z wybranymi osobami z tzw. wyższej półki. Jaka jest prawda o Iwonie?

      Najbliżsi Iwony od momentu jej zaginięcia przez długi czas popełniali ogromny błąd, starając się przedstawić Iwonę jako kogoś, kto nigdy nie miał styczności z czymkolwiek dwuznacznym. Czytelnicy gazet, widzowie serwisów informacyjnych i użytkownicy forów internetowych poznali Iwonę jako grzeczną, spokojną dziewczynę, która przed swoją mamą nie ma i nigdy nie miała żadnych tajemnic. Dlaczego? Być może mama Iwony była przekonana, że tak właśnie jest. Być może chciała w to wierzyć. Tego nie wiemy. Rozumiemy, że osoba przeżywająca dramat zaginięcia dziecka chce je widzieć idealnym. Ale to był błąd. Błąd, który – nie boimy się tego powiedzieć – mógł kosztować wiele miesięcy śledztwa. Gdyby od samego początku prawda o Iwonie była znana, gdyby nie medialny nacisk na utrzymywanie takiego a nie innego wizerunku Iwony, prawdopodobnie również wcześniej zaczęliby pojawiać się świadkowie, którzy otwarcie mówią to, co wiedzą na temat Iwony. Dlaczego? Kiedy w internecie pojawił się wpis mówiący o niejednokrotnej obecności Iwony na dwuznacznych imprezach u jednego z lokalnych „bonzów”, później skopiowany przez inną użytkowniczkę, w błyskawicznym tempie została ona namierzona, ustawiona na powrót w szeregu a informacje zdementowane. Co ciekawe – detektyw Krzysztof Rutkowski, który zajmował się poszukiwaniem Iwony nie odnalazł pierwotnej autorki tej informacji a jedynie użytkowniczkę, która tę informację skopiowała. Ciekawe? Zdumiewające?
      Ciekawe może i tak, zdumiewające absolutnie nie. W jaki sposób można namierzyć kogoś, kto coś napisał w internecie? Albo po numerze IP, albo trzeba tę osobę znać i wiedzieć, że to ona napisała. Gdyby detektyw Rutkowski dotarł do IP tej użytkowniczki i dzięki temu numerowi ustalił jej tożsamość, to przede wszystkim zostałoby złamane prawo – takie dane operatorzy mogą przekazywać jedynie organom ścigania. Detektyw nie miał prawa wejść w posiadanie tych danych. W takim przypadku słyszelibyśmy w mediach o zarzutach postawionych osobie, która te dane przekazała, a nic takiego nie nastąpiło. Jeżeli jednak wszedł w ich posiadanie, to co stało na przeszkodzie, żeby ustalił dane pierwszej autorki, czyli źródła tej informacji? Wydaje się, że skoro ustalił jedną osobę, to drugą też powinien ustalić. Zwłaszcza, że tylko zdementowanie informacji zamieszczonej przez jej źródło byłoby jakkolwiek wiarygodne. Tego detektyw Rutkowski nie zrobił.

      Wydaje się, że namierzenie po IP jest w tym przypadku niezbyt prawdopodobne. Czyli zostaje druga opcja – detektyw wiedział, kto ten wpis skopiował, dlatego nie miał problemu z dotarciem do tej osoby, nagraniem jej „samokrytyki” i ze zdementowaniem jej informacji.

      O co chodzi? Czy jest możliwe, że – po zamieszczeniu tej informacji na forum po raz pierwszy – ważne było, żeby ją zdementować, bo niezrobienie tego pozostawiło by bardzo negatywne wrażenie na budowanym wizerunku grzecznej dziewczyny? Czy jest możliwe, że zamieszczenie tej informacji po raz drugi, przez drugą użytkowniczkę było celowe i zostało dokonane tylko po to, żeby do tej użytkowniczki można było „dotrzeć”, usłyszeć od niej „prawdę” a całą informację bezpiecznie „zdementować”? Również dlatego, żeby nikt w przyszłości nie miał odwagi mówić o podobnych rzeczach? Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie.

      Iwona nie była tak grzeczna, tak idealna, jak to w pierwszych miesiącach było przedstawiane. Nie wiemy o niej jeszcze wielu rzeczy, wiele informacji potwierdzamy. Pewnych rzeczy jesteśmy już jednak pewni.

      W jednej z pierwszych publikacji prasowych, w wypowiedzi Kasi, przyjaciółki Iwony, Paweł – jeden z mężczyzn bawiących się krytycznej nocy wraz z Iwoną w Dream Clubie – przedstawiony jest jako chłopak Iwony. To również zostało szybko zdementowane. Tym razem częściowo zgodnie z prawdą. Nie był to taki związek, o którym można powiedzieć, że jest związkiem dwojga zakochanych ludzi. Był to związek oparty na wzajemnych „usługach” – ze strony Pawła były to usługi finansowo-materialne, ze strony Iwony chodziło o „bywanie” z Pawłem na imprezach, również seks. To potwierdziło nam kilkoro z jego znajomych.

      Nie oceniamy Iwony. Nie chcemy pokazać, że była złą osobą. Chcemy pokazać, że była prawdziwa. A ta prawda jest inna, niż początkowo przedstawiali najbliżsi. Pokazujemy to dlatego, żeby uzmysłowić, że ukrywanie prawdy mogło mieć znaczący wpływ na losy poszukiwań Iwony i ustalenia prawdy o jej zaginięciu.

      Dotarliśmy do osób, które potwierdzają jej związki o podobnym charakterze z innymi mężczyznami. Nie będziemy tego opisywać szczegółowo.

      Weryfikując te wszystkie informacje braliśmy pod uwagę, że możemy być wprowadzani w błąd. Że może jednak wersja podawana przez najbliższych jest prawdziwa. Żeby się upewnić, przeanalizowaliśmy powrót Iwony do domu kluczowej nocy. Jej mama powtarzała wielokrotnie, że Iwona nie mając pieniędzy na taksówkę ani możliwości powrotu do domu z kimś ze znajomych, zawsze dzwoniła do niej – o każdej porze nocy. To po pierwsze stoi w sprzeczności ze słowami Adrii, która na temat wystawienia na balkon torebki Iwony, w której było między innymi klucze od mieszkania powiedziała - nie raz tak robiłyśmy.
      Te słowa potwierdzają, że nocny, pieszy powrót Iwony do domu nie zdarzył się po raz pierwszy, nie był wyjątkiem. Więc albo mama Iwony nie mówi prawdy celowo, albo po prostu (chcemy w to wierzyć) nie ma pojęcia o takich powrotach wcześniej, gdyż nic złego w ich trakcie się nie zdarzyło. Ale to potwierdza, że Iwona nie mówiła jej o wszystkim, że miała tajemnice.

      I druga weryfikacja. Wiemy, że Iwona była w Hotelu Chińskim. Wiemy, że czekała na czyjś telefon bądź sms. Czyj? Jeśli to, co mówi jej matka jest prawdą, jeśli Iwona zawsze mogła do niej zadzwonić, nawet w środku nocy, to właśnie ona była tą osobą, na której telefon Iwona czekała. Jeśli tak nie było – znowu mamy dowód, że Iwona nie o wszystkim wiedziała. Ale jeśli tak było – pojawia się najistotniejsze pytanie: dlaczego się nie doczekała?

      Staramy się zrozumieć, dlaczego Iwona była przedstawiana w taki sposób. Czy miało to na celu cokolwiek więcej, niż tylko wyidealizowanie we własnych oczach dziecka w obliczu takiego dramatu? Być może tak. Ale mogło mieć też inny cel. W rodzinie Iwony od dawna nie układało się najlepiej. Nie jest tajemnicą – dość otwarcie mówią o tym sąsiedzi – że nie raz dochodziło do awantur, kilkakrotnie Iwona wraz z matką były dosłownie wyrzucane z domu przez ojczyma Iwony, obecnego męża jej matki. Największy konflikt był właśnie pomiędzy Iwoną a nim. Na temat jego przyczyn słyszeliśmy wiele. Brak nam jeszcze dowodów, żeby te informacje potwierdzić a tym bardziej – pisać o nich. Wiemy i możemy powiedzieć tylko, że ten konflikt był bardzo potężny.

      Czy wobec tego należało ukrywać prawdę o Iwonie, żeby ukryć prawdę o sytuacji w jej domu? Tego również nie wiemy.

      Wiemy, powtórzymy to po raz kolejny, że gdyby od samego początku prawda o Iwonie nie była tak starannie skrywana, być może zagadka jej zaginięcia rozwiązałaby się już dawno.

      Koniec cytatu.


      Poza tym autor/zy pisali, że policja popełniła w tej sprawie bardzo dużo błędów i coś o tym, że trafili na miejsce, gdzie przecinają się ścieżki Iwony, jej znajomych, ludzi z półświatka i prawdopodobnie przedstawicieli organów.
      Wczoraj na stronie była informacja, że jadą do Trójmiasta.
      Dzisiaj rano strona zamknięta.
      • mk72 Re: Ciekawe!!! 19.06.11, 22:01
        > Koniec cytatu.

        Skąd to jest cytat?

        > Poza tym autor/zy pisali, że policja popełniła w tej sprawie bardzo dużo błędów
        > i coś o tym, że trafili na miejsce, gdzie przecinają się ścieżki Iwony, jej zn
        > ajomych, ludzi z półświatka i prawdopodobnie przedstawicieli organów.
        > Wczoraj na stronie była informacja, że jadą do Trójmiasta.
        > Dzisiaj rano strona zamknięta.

        Jaki autor / autorzy ? Co to za strona?
      • Gość: kaja Re: Ciekawe!!! IP: *.tktelekom.pl 19.06.11, 22:20
        Po co wklejasz wszędzie ten paszkwil? Jaki masz w tym interes? Co za kanalia z ciebie człowieku..
      • Gość: pytajnik Re: Ciekawe!!! IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.11, 22:52
        a jakieś źródło tych rewelacji?

        bo o mgle w Smoleńsku to też można elaboratory w necie przeczytać...
        • Gość: daria Re: Ciekawe!!! IP: *.si.res.rr.com 20.06.11, 07:26
          jakos za duzo ludzi pisze podobne "niby brednie"
          Mnie zastanawia jak mloda dziewucha nie bala sie lezc sama noca zwlaszcza po terenach "lesno parkowych" i to rozneglizowana do wiwatu.
          • Gość: Rafał Re: Ciekawe!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 09:25
            To była jedna z najcieplejszych nocy letnich było ciepło i parno a po drugie była ubrana normalnie nie miała cycków na wierzchu, a po drugie o tej godzinie to już jasno jak w dzień przecież.
          • gronostaj8 Re: Ciekawe!!! 20.06.11, 10:08
            > jakos za duzo ludzi pisze podobne "niby brednie"
            > Mnie zastanawia jak mloda dziewucha nie bala sie lezc sama noca zwlaszcza po te
            > renach "lesno parkowych" i to rozneglizowana do wiwatu.

            a szłaś tam kiedykolwiek?

            1. to był ciepły poranek - więc "roznegliżowana do wiwatu" była z powodu temperatury
            2. te tereny leśno-parkowe to reprezentacyjne tereny trójmiasta i masa ludzi tam chodzi o każdej porze, a przejście 1km to raczej żaden problem
            3. to już właściwie nie była noc bo było zupełnie jasno i tym bardziej nic nie powinno się wydarzyć
      • three-gun-max Re: Ciekawe!!! 20.06.11, 10:58
        Jak czytam takie brednie to już wiem skąd się biorą debile od teorii spiskowych o smoleńsku.
        • Gość: Lalamido A mogło być trywialnie: IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 12:16
          szła narąbana i coś jej strzeliło do łba, żeby się wykąpać w morzu, fala ją porwała, a ciało objadły ryby. I tak przecież mogło być. Nie tam zaraz mafia, zazdrosny fagas albo seryjny morderca.
    • gazeta_mi_placi Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... 20.06.11, 09:53
      Po mojemu maczali w tym palce jej znajomi, a nie jakiś przypadkowy morderca czy psychopata .
      • three-gun-max Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed 20.06.11, 10:59
        zmień pracę z tancerki go-go na detektywa.
        • gazeta_mi_placi Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed 20.06.11, 15:50
          Do pierwszego nie mam kondycji ani figury, do drugiego licencji.
          • Gość: daria Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:13
            Wszedzie gdziekolwiek pisze o pannie W. momentalnie wlacza sie z komentarzami familia piszac agresywne odpowiedzi. To jest az nadto golym okiem widoczne.
            Bzdura jest jakoby chodzily tlumy o tym bladym przedswicie. Nie bylo tez wcale tak widno raczej mroczno a ulice byly wyludnione co widac wyraznie na filmie. Gdzieniegdzie ktos tam szedl ale na tyle rzadko, ze swobodnie mozna bylo kogos napasc niepostrzezenie CO TEZ SIE STALO w przypadku Iwony.Nie trzeba byc detektywem by wiedziec, ze najbardziej podejrzana osoba jest ten facet tropiacy Iwone krok w krok.
            Ja jestem przekonana, ze policja duzo wiecej wie niz sie spodziewamy ale w internecie o tym nie pisza.
    • Gość: artykuł artykuł cytat IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 09:57
      O tym, jaka była Iwona przez ostatnie 10 miesięcy powiedziano już niemal wszystko. Była i najgrzeczniejszą na świecie, pilną maturzystką, córeczką, która nie ma przed swoją mamą żadnych tajemnic, dyskotekowym latawcem, dziewczyną utrzymującą się ze sponsoringu i luksusową call-girl, umawiającą się tylko z wybranymi osobami z tzw. wyższej półki. Jaka jest prawda o Iwonie?

      Najbliżsi Iwony od momentu jej zaginięcia przez długi czas popełniali ogromny błąd, starając się przedstawić Iwonę jako kogoś, kto nigdy nie miał styczności z czymkolwiek dwuznacznym. Czytelnicy gazet, widzowie serwisów informacyjnych i użytkownicy forów internetowych poznali Iwonę jako grzeczną, spokojną dziewczynę, która przed swoją mamą nie ma i nigdy nie miała żadnych tajemnic. Dlaczego? Być może mama Iwony była przekonana, że tak właśnie jest. Być może chciała w to wierzyć. Tego nie wiemy. Rozumiemy, że osoba przeżywająca dramat zaginięcia dziecka chce je widzieć idealnym. Ale to był błąd. Błąd, który – nie boimy się tego powiedzieć – mógł kosztować wiele miesięcy śledztwa. Gdyby od samego początku prawda o Iwonie była znana, gdyby nie medialny nacisk na utrzymywanie takiego a nie innego wizerunku Iwony, prawdopodobnie również wcześniej zaczęliby pojawiać się świadkowie, którzy otwarcie mówią to, co wiedzą na temat Iwony. Dlaczego? Kiedy w internecie pojawił się wpis mówiący o niejednokrotnej obecności Iwony na dwuznacznych imprezach u jednego z lokalnych „bonzów”, później skopiowany przez inną użytkowniczkę, w błyskawicznym tempie została ona namierzona, ustawiona na powrót w szeregu a informacje zdementowane. Co ciekawe – detektyw Krzysztof Rutkowski, który zajmował się poszukiwaniem Iwony nie odnalazł pierwotnej autorki tej informacji a jedynie użytkowniczkę, która tę informację skopiowała. Ciekawe? Zdumiewające?
      Ciekawe może i tak, zdumiewające absolutnie nie. W jaki sposób można namierzyć kogoś, kto coś napisał w internecie? Albo po numerze IP, albo trzeba tę osobę znać i wiedzieć, że to ona napisała. Gdyby detektyw Rutkowski dotarł do IP tej użytkowniczki i dzięki temu numerowi ustalił jej tożsamość, to przede wszystkim zostałoby złamane prawo – takie dane operatorzy mogą przekazywać jedynie organom ścigania. Detektyw nie miał prawa wejść w posiadanie tych danych. W takim przypadku słyszelibyśmy w mediach o zarzutach postawionych osobie, która te dane przekazała, a nic takiego nie nastąpiło. Jeżeli jednak wszedł w ich posiadanie, to co stało na przeszkodzie, żeby ustalił dane pierwszej autorki, czyli źródła tej informacji? Wydaje się, że skoro ustalił jedną osobę, to drugą też powinien ustalić. Zwłaszcza, że tylko zdementowanie informacji zamieszczonej przez jej źródło byłoby jakkolwiek wiarygodne. Tego detektyw Rutkowski nie zrobił.

      Wydaje się, że namierzenie po IP jest w tym przypadku niezbyt prawdopodobne. Czyli zostaje druga opcja – detektyw wiedział, kto ten wpis skopiował, dlatego nie miał problemu z dotarciem do tej osoby, nagraniem jej „samokrytyki” i ze zdementowaniem jej informacji.

      O co chodzi? Czy jest możliwe, że – po zamieszczeniu tej informacji na forum po raz pierwszy – ważne było, żeby ją zdementować, bo niezrobienie tego pozostawiło by bardzo negatywne wrażenie na budowanym wizerunku grzecznej dziewczyny? Czy jest możliwe, że zamieszczenie tej informacji po raz drugi, przez drugą użytkowniczkę było celowe i zostało dokonane tylko po to, żeby do tej użytkowniczki można było „dotrzeć”, usłyszeć od niej „prawdę” a całą informację bezpiecznie „zdementować”? Również dlatego, żeby nikt w przyszłości nie miał odwagi mówić o podobnych rzeczach? Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie.

      Iwona nie była tak grzeczna, tak idealna, jak to w pierwszych miesiącach było przedstawiane. Nie wiemy o niej jeszcze wielu rzeczy, wiele informacji potwierdzamy. Pewnych rzeczy jesteśmy już jednak pewni.

      W jednej z pierwszych publikacji prasowych, w wypowiedzi Kasi, przyjaciółki Iwony, Paweł – jeden z mężczyzn bawiących się krytycznej nocy wraz z Iwoną w Dream Clubie – przedstawiony jest jako chłopak Iwony. To również zostało szybko zdementowane. Tym razem częściowo zgodnie z prawdą. Nie był to taki związek, o którym można powiedzieć, że jest związkiem dwojga zakochanych ludzi. Był to związek oparty na wzajemnych „usługach” – ze strony Pawła były to usługi finansowo-materialne, ze strony Iwony chodziło o „bywanie” z Pawłem na imprezach, również seks. To potwierdziło nam kilkoro z jego znajomych.

      Nie oceniamy Iwony. Nie chcemy pokazać, że była złą osobą. Chcemy pokazać, że była prawdziwa. A ta prawda jest inna, niż początkowo przedstawiali najbliżsi. Pokazujemy to dlatego, żeby uzmysłowić, że ukrywanie prawdy mogło mieć znaczący wpływ na losy poszukiwań Iwony i ustalenia prawdy o jej zaginięciu.

      Dotarliśmy do osób, które potwierdzają jej związki o podobnym charakterze z innymi mężczyznami. Nie będziemy tego opisywać szczegółowo.

      Weryfikując te wszystkie informacje braliśmy pod uwagę, że możemy być wprowadzani w błąd. Że może jednak wersja podawana przez najbliższych jest prawdziwa. Żeby się upewnić, przeanalizowaliśmy powrót Iwony do domu kluczowej nocy. Jej mama powtarzała wielokrotnie, że Iwona nie mając pieniędzy na taksówkę ani możliwości powrotu do domu z kimś ze znajomych, zawsze dzwoniła do niej – o każdej porze nocy. To po pierwsze stoi w sprzeczności ze słowami Adrii, która na temat wystawienia na balkon torebki Iwony, w której było między innymi klucze od mieszkania powiedziała - nie raz tak robiłyśmy.
      Te słowa potwierdzają, że nocny, pieszy powrót Iwony do domu nie zdarzył się po raz pierwszy, nie był wyjątkiem. Więc albo mama Iwony nie mówi prawdy celowo, albo po prostu (chcemy w to wierzyć) nie ma pojęcia o takich powrotach wcześniej, gdyż nic złego w ich trakcie się nie zdarzyło. Ale to potwierdza, że Iwona nie mówiła jej o wszystkim, że miała tajemnice.

      I druga weryfikacja. Wiemy, że Iwona była w Hotelu Chińskim. Wiemy, że czekała na czyjś telefon bądź sms. Czyj? Jeśli to, co mówi jej matka jest prawdą, jeśli Iwona zawsze mogła do niej zadzwonić, nawet w środku nocy, to właśnie ona była tą osobą, na której telefon Iwona czekała. Jeśli tak nie było – znowu mamy dowód, że Iwona nie o wszystkim wiedziała. Ale jeśli tak było – pojawia się najistotniejsze pytanie: dlaczego się nie doczekała?

      Staramy się zrozumieć, dlaczego Iwona była przedstawiana w taki sposób. Czy miało to na celu cokolwiek więcej, niż tylko wyidealizowanie we własnych oczach dziecka w obliczu takiego dramatu? Być może tak. Ale mogło mieć też inny cel. W rodzinie Iwony od dawna nie układało się najlepiej. Nie jest tajemnicą – dość otwarcie mówią o tym sąsiedzi – że nie raz dochodziło do awantur, kilkakrotnie Iwona wraz z matką były dosłownie wyrzucane z domu przez ojczyma Iwony, obecnego męża jej matki. Największy konflikt był właśnie pomiędzy Iwoną a nim. Na temat jego przyczyn słyszeliśmy wiele. Brak nam jeszcze dowodów, żeby te informacje potwierdzić a tym bardziej – pisać o nich. Wiemy i możemy powiedzieć tylko, że ten konflikt był bardzo potężny.

      Czy wobec tego należało ukrywać prawdę o Iwonie, żeby ukryć prawdę o sytuacji w jej domu? Tego również nie wiemy.

      Wiemy, powtórzymy to po raz kolejny, że gdyby od samego początku prawda o Iwonie nie była tak starannie skrywana, być może zagadka jej zaginięcia rozwiązałaby się już dawno.
    • leptosom Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... 20.06.11, 10:31
      Przykre. Wcale nie musi być w PL.
      • Gość: daria Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:19
        bzdury i bajki opowiadasz. Gdziekolwiek by byla przez rok udalo by jej sie jakos dac znac matce ze zyje.
        Najprawdopodobniej zostala wywieziona autem /dlatego nie ma sladow/ i gdzies na uboczu ukatrupiona.
        Moze miala "opiekuna" i nie za solidnie z nim sie rozliczala a za to kary sa straszne z egzekucja wlacznie. policja napewno juz to wie i oni rozwiazanie znajda.
        Jezeli Rutkowski i policja twierdza, ze ona nie zyje, to nie zyje. Oni maja kontakty i wywiadowcow w polswiatku i pewnie juz to wiedza napewno.
    • Gość: gość Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.06.11, 10:45
      Tym naszym detektywom policyjnym i prywatnym przydał by się wyjazd do UK na dobre szkolenie.
    • Gość: kabareton 2011 samodzielne oddalenia się dziewczyny od rodziny IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.11, 10:52
      nie można wykluczyć samodzielnego oddalenia się dziewczyny od rodziny

      Dała nogę z domo po prostu.

      Wakacyjnego kabaretu z rozrywki powtórka 2011
      • Gość: daria Re: samodzielne oddalenia się dziewczyny od rodzi IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:22
        tiaaaa. Dala noge w jednej bluzce w jednych majtkach i bez grosza przy d.u.pie.
    • Gość: gość Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.06.11, 10:56
      Niech Policja pogada z Kaszpirowskim on im powie co jest grane.
      • Gość: Jacula A co na to dyżurny jasnowidz PL ? IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 12:12
        Ten kolo z Człuchowa tak się burzył, że rzecznik policji wątpi w wartość tego typu wizji, a jakoś do tej pory nie odkrył, gdzie znajduje się Iwonka. On w ogóle dużo gada, a jakoś niewiele pożytku z tego, poza tym, że mamy kolejnego telewizyjno-prasowego celebrytę. Proponuję faceta zatrudnić w Tańcu z Gwiazdami.
    • competent Dlaczego jeszcze nie przeszukano Baltyku? 20.06.11, 11:36
      Metr po metrze...
      Kto finansuje te przeszukania?
      W ostatnim roku zaginelo ponad 20 tysiecy osob.Ale tylko jedna jest szukana,bo matka ma kase oraz zwidy,ze jej coreczka zyje...
      • Gość: czarnyczytelnik Re: Dlaczego jeszcze nie przeszukano Baltyku? IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 12:32
        A przez ile czasu Ty, competent, miałbyś "zwidy", gdyby Tobie zaginął syn?
      • Gość: Monia Re: Dlaczego jeszcze nie przeszukano Baltyku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 13:21
        jakby to przytrafiło się mojemu dziecku , sprzdałabym dom , pobrała kredyty i tez szukała , jeśli jej mama ma kase ! to super może znajdzie córke ,tego jej życze , a Ty moim zdaniem jesteś jakimś człowiekiem bez serca pisząc takie rzeczy , może jakby Tobie przytrafiło się takie cos , to byś zrozumił- zrozumiała !!!!! z całego serca Ci życze.
    • theambassadorofgod Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... 20.06.11, 11:40
      może warto byłoby zadbać o lepszy monitoring na promenadzie, gdyby kamer było więcej być może udałoby się uchwycić moment porwania/ucieczki dziewczyny
      • Gość: zbychus Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: 136.173.162.* 20.06.11, 12:36
        jasne, najlepiej zamonitorowac kazdy cm2 Polski !!! pozniej wejsc do miejsc publicznych a na koncu do domow.
    • Gość: Dziki Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 11:51
      Chyba idą wakacje i sezon ogórkowy w dziennikarstwie.

      Pomijając nieszczęście jakim dla rodziny jest zaginięcie Pani Iwony, to dla Gazety jest to motyw dyżurny-nie mamy o czym pisać bo nic się nie dzieje, no to luuu....
      Piszemy o zaginionej Iwonie.

      Żenada.

      Kiedyś to Gazeta wyznaczała (wysokie) standardy w dziennikarstwie. A teraz odnoszę wrażenie jest odwrotnie i większość obecnie piszących w niej dziennikarzy terminowała naukę zawodu w jakimś Fakcie lub Superexpresie.

      Jedno wielkie goowno !!!
      • three-gun-max Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed 20.06.11, 11:53
        Dzisiaj przeczytałem, że gazeta planuje zlikwidować Duży Format. Zamiast niego pewnie dadzą Pudelka.
      • Gość: Karol GW musi poczekać na jakieś nowe zaginięcie IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 12:18
        Powinno to być coś równie spektakularnego. Jakaś ładna laska w malowniczym krajobrazie.
    • Gość: Lusia Po co? IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 11:57
    • Gość: 3-kuleczka Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 12:16
      a ja mysle że mamusia ma dobre plecy bo - pomijając okropną tragedie - nie widze powodu dlaczego ona ma być szukana dodatkowo a inni, czasem małe dzieci ida do archiwum
      ale cóż, sa równi i równiejsci - szkoda, tym bradziej ze dziewczyna sama sie wprost prosiła i swój los obrażając sie na towarzystwo i pijąc od wieczora
    • Gość: janek z fabianek Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.messagelabs.net 20.06.11, 12:21
      A ktoś sprawdzał czy nie ma profilu na roksie, odlotach, albo jakiejś podobnej stronie?
      • three-gun-max Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed 20.06.11, 12:46
        Mam teraz przejrzeć ileś tysięcy profili dziwek, z których 3/4 ma zasłoniętą twarz? A może po nazwisku szukać?
    • Gość: gość Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.06.11, 12:36
      Policja nie może się wszystkim zajmować musi najpierw sprawę Olewnika zakończyć.
    • Gość: ugh winna sama panna i szanowna mamuśka IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:25
      prawda jest taka, że winę za zaginięcie ponosi zarówno ta panna, jak i jej mamuśka. co to za metody wychowawcze, żeby nie mieć pojęcia, gdzie smarkata pęta się po całych nocach? a smarkula pętała się po nocnych klubach, szemranych knajpach i obracała się w szemranym towarzychu. i to jeszcze w trójmieście, gdzie zjeżdżają się męty i półświatek z całego kraju. a wśród nich nasza cnotliwa maturzystka. no nie. śmiech na sali po prostu. kiedy Szymon Hołownia przeprowadzał wywiad z mamuśką i zapytał ją, czy nie ma sobie nic do zarzucenia, mamuśka oczywiście zaprzeczyła. przecież wychowała córeczkę na taką porządną dziewczynę!
      • Gość: Gangrena Winna jest moda na lans i kult pieniądza IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 14:30
        Laska raczej do harcerek nie należała. To taki typ raczej bananowej młodzieży - kasa, modne ciuchy, drogie knajpy, lanserskie towarzystwo, słowem - kwintesencja klimatu a' la high life z Trójmiasta w wydaniu młodzieżowym. Ja i moi koledzy z liceum uchowaliśmy się jakoś, bo żyliśmy w klimacie początku i połowy lat 90-tych, gdzie nie było jeszcze takiego ciśnienia na posiadanie, bywanie i wygląd. Wystarczyły nam lumpeksy, muzyka Jimma M. (choć młodzież z techników i zawodówek wolała Ace of Base) oraz miesięczny bilet na przejazdy komunikacją miejską. Lansowaliśmy się poprzez zaliczanie koncertów muzyki poważnej i wizyty w galeriach...sztuki. Obciachem były złe oceny, nie przeczytana książka... Stresem była klasówka, a nie przygodny seks bez zabezpieczenia. Do knajp się nie chodziło, w czwartej klasie, tuż przed maturą, koleżanka urządziła tzw. "domówkę". Studniówka była w szkole, a nie hotelu. Robiliśmy zawody, komu uda się przeżyć na wycieczce do Krakowa bez forsy, żywiąc się jak najtaniej albo za friko. Spało się w schronisku młodzieżowym. Jadło kajzerki, popijało kefirem albo bobofrutem. Nie było tej presji na szpanowanie mamoną i ciuchami. Fajnie się żyło, co już nie wróci...chyba. Dziś siedmiolatki wiedzą, że kto ma kasę, ten rządzi. Rzygać się chce. Stąd dziwne znajomości młodych dziewczyn, które giną potem bez wieści.
        • Gość: ewa Re: Winna jest moda na lans i kult pieniądza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 15:08
          dobrze napisane!
        • Gość: You Sopot, kilka refleksji innostranca. IP: 83.142.230.* 20.06.11, 17:52
          Ja akurat z Trojmiasta, ale mieskzam za granica 25 lat. Nikt tam juz nie zostal, ale pojechalem w zeszlym roku na dwa tygodnie, zatrzymalem sie w Sofitelu, zeby byc w "centrum". Poskakalem troche po klubach, bo robie to i u siebie, mimo wieku z 5 na poczatku.
          To co sie tam dzieje to jest dla mnie dziwne, niezrozumiale.
          Na Monciaku naganiacze zgarniaja mlodziec do klubow, oferuja znizki na wstep, darmowe piwo , drinki na lasek w wieku 18. Gdy ja, pacjent ktory moze jednej nocy bez problemow zostawic w barzoe 1000 zlotych , czy 2000 czy 3000 wyciagnalem reke po ulotke, to gowniarz sie odwrocil i mi jej nie dal. OK, malo istotne, moge tam isc i tak.
          Dzine jednak, ze malolaty pija jakos tak na ponuro, jaby na zatracenie. Glowa nikt nawet nie skinie, ale w ryja mozna zarobic, szczegolnie jak w takim barze akurat cos promuja. I tak, procz poniedzialku, caly tydzien na okraglo.
          Skad malolaty z Wejherowa maja kase na codzienne wypady, drinki, zarcie etc, to nie mam pojecia. Jak wlasciciele tych barow prosperuja, oferujac za dwie dychy darmow picie dla wszystkich w srodku- podobnie nie wiem.
          I tak w zasadzie jest wszedzie gdzie nie pojdziesz ,wyjatkiem jest SPATif i jeszcze jedno miejsce ktorego nazwy nie podam, bo chce tam pochodzic w spokoju nastepnym razem.
      • Gość: tttt Re: winna sama panna i szanowna mamuśka IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 12:45
        Smarkula miała 19 lat,dorosły człowiek,lato,korzystała z życia ze ZNAJOMYMI. Nie znasz ludzi jak sobie wypiją? Idziemy razem,wracamy razem, ok. Ale czasami człowiekowi nie da sie przemówić do rozsądku,że ma zostać,albo iść za nim,niewiesz czy po alkoholu nie stwierdzi,że go śledzisz czy coś tam jeszcze. A zapytaj jej znajomych jak ta awantura wyglądała.
    • Gość: Robert Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... IP: *.class144.petrotel.pl 20.06.11, 13:26
      Jest to bardzo przykre, że zaginęła młoda i fajna dziewczyna. Jednak powrót o godzinie 4.00 nad ranem przez las to duże ryzyko, które podjęła. Może i nie raz wracała tamtędy, ale mogła tego uniknąć
      • hollowcat jakie ryzyko? 20.06.11, 15:48
        > Jednak powrót o godzinie 4.00 nad ranem przez las to duże ryzyko, które podjęła. Może i nie raz
        > wracała tamtędy, ale mogła tego uniknąć

        Jakie ryzyko? To rekreacyjne tereny Trójmiasta. Ryzyko to jest jak się jedzie 170km/h ścigaczem po Grunwaldzkiej bez kasku.
        Tutaj to była zwykła przechadzka. Nie ma u nas godziny policyjnej, partyzantów ani wilków w lesie, było jasno, ciepło i trochę ludzi było w tym "lesie" - więc o jakim ryzyku gadasz?
        • pieskuba Re: jakie ryzyko? 20.06.11, 15:57
          hollowcat napisał:

          > Jakie ryzyko?
          > Tutaj to była zwykła przechadzka. Nie ma u nas godziny policyjnej, partyzantów
          > ani wilków w lesie, było jasno, ciepło i trochę ludzi było w tym "lesie" - więc
          > o jakim ryzyku gadasz?

          Pewnie o takim, że gdyby nic a nic dziewczynie tam nie groziło i nic się nie mogło stać, to pewnie wróciłaby cała i zdrowa do domu, prawda? A jednak jakimś dziwnym zrządzeniem losu rozmawiamy o tym, że mija już prawie rok, a ona jeszcze do tego domu nie dotarła, więc pewnie jednak coś się jej stało, nie sądzisz? I o takim ryzyku tu mowa.



        • Gość: daria Re: jakie ryzyko? IP: *.si.res.rr.com 21.06.11, 10:11
          Czuje, ze te pier.doly pisze familia zaginionej.
          Nie bylo ryzyka?! No to w takim razie dziewucha jest w domu i o co chodzi?!
          M=Masz nas.rane we lbie na rowni z ta Je.bonka!
    • cyniczne_oko Ile kosztuje artykuł sponsorowany? 20.06.11, 14:08
      Bo żaden dziennikarz o zdrowych zmysłach nie wypisałby bajeczek kolejny raz o tej mającej luzackie obyczaje laseczce. Jeśli po ZAKRAPIANEJ imprezce panienka SAMA w NOCY wraca przez teren ZALESIONY do domu to musi mieć nie po kolei w głowie. I powtórze wielokotnie zadawane tu pytania - ile osób jest zaginionych w ciągu roku? O ilu z nich wspomniała prasa? I o której z nich było tyle powtarzanych artykułów? Celebrytka niemalże...
      • Gość: REALISTA Re: Ile kosztuje artykuł sponsorowany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 14:23
        Jest atrakcyjna i po oczach widać,ze wie o tym ......albo rybki juz ja zjadły albo obsługuje własnie teraz 1346987 klienta w jakiejś obskurnej agencji towarzyskiej w dalekim kraju ........wersja oddalenia się od rodziny mnie nie przekonuje ,nie ten typ człowieka ......a kochana rodzinka musi mieć niezłe przełozenie i na media i na policje i na prokurature- a ponoć wszyscy wobec prawa jestesmy równi ( ta rodzinka z tych"równiejszych")...
      • Gość: gość Re: Ile kosztuje artykuł sponsorowany? IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.06.11, 14:30
        cyniczne_oko, ważne, że czytasz takie tematy i Cię interesują i piszesz nawet swoje uwagi i o to chodzi cel osiągnięty bo zainteresowanie dalej jest pomimo, że upłynęło już tyle czasu.
        Najważniejszy jest ruch na forach.
        • three-gun-max Re: Ile kosztuje artykuł sponsorowany? 20.06.11, 14:32
          Nie do końca. Nawet gdybym ją zobaczył na ulicy, po prostu bym się odwrócił i poszedł w swoją stronę. Właśnie dlatego, żeby nie dawać powodu do rozkręcania kolejnej takiej kampanii artykułów sponsorowanych.
      • Gość: :( Nie, to kraj jest porypany IP: *.twikamdns.com 20.06.11, 14:57
        No i co z tego ze sama laska idzie przez zalesiony teren? To nie znaczy ze z nia cos jest nie w porzeadku, tylko ze to pojebany , niebezpieczny kraj. Mieszkam w kraju uwazanym za niebiezpieczny, w miescie gdzie podobno przestepczosc jest tragiczna a nie boje sie wracac zadna droga do domu w srodku nocy.
        • Gość: daria Re: Nie, to kraj jest porypany IP: *.si.res.rr.com 21.06.11, 10:15
          DO CZASU!
        • Gość: daria Re: Nie, to kraj jest porypany IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:52
          Nie ciesz sie DO CZASU
        • Gość: ASC Re: Nie, to kraj jest porypany IP: *.polimex-mostostal.pl 01.09.11, 15:33
          Oczywiście, że kraj jest porypany. Ludzie powinni chodzić gdzie chcą i kiedy chcą bez obawy o swoje źycie.
          Porąbańców nie brakuje, którzy czyhają na bezbronne ofiary.
      • Gość: sugga Re: Ile kosztuje artykuł sponsorowany? IP: *.nette.pl 20.06.11, 15:01
        najlepiej jej nie szukać.sama sie prosiła i prowokowała sprawce.to jej wina.-takie jest wasze myślenie.
        • Gość: ASC Re: Ile kosztuje artykuł sponsorowany? IP: *.polimex-mostostal.pl 01.09.11, 15:35
          To jest takie głupie myślenie jak to że laska jest winna gwałtu bo za krótką spódnicą miała.
          To dobrze, że jej szukją. Każdego zaginionego powinni szukać aż do rozwiązania sprawy, bez przedawnienia i odkładania akt na półkę.
    • mccudden Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... 20.06.11, 15:45
      Protestuję przeciwko wywalaniu publicznych pieniędzy na poszukiwania, które do niczego nie doprowadzą. To już nie jest akcja ratunkowa - szukamy ciała lub jego resztek. Iwonka zapewne nie żyje, a Państwo płaci za poszukiwania dziewuchy, która na pewno na lekkiej bańce poszła sama przez las. Volenti non fit iniuria, chcącemu nie dzieje się krzywda.

      Piszę o tym dlatego, że w Polsce co roku ginie kilkaset osób. Jedna bidna Iwonka, superlacha, wracająca samotnie z najbardziej wypasionej dyskoteki, na pewno mająca w czubie (na trzeźwo człowiek nie obraża się o jedno zdanie, a to z tego powodu Iwonka poszła sobie precz od "przyjaciół"), zaginęła i pół pomorskiej policji tropiło ślady a teraz władza będzie pobierać wynagrodzenie przez kolejne 3 miesiące. Niech gazeta zajmie się losem innych zaginionych i co dla nich zrobiono.

      R.I.P dla Iwonki.
      • Gość: zwiesolka Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.54.172.159.tvksmp.pl 12.07.11, 22:27
        Kto wie, moze Ty ktoregos razu bedziesz mial/miala w czubie i ktos Cie porwie lub zabije, miejmy nadzieje, ze oleja wtedy poszukiwania Ciebie czy tam Twoich zwlok, szkoda przeciez pieniedzy publicznych. Pomyslalas o matce, ktora chwyta sie wszystkiego, zeby nie zwariowac z bolu, nie tracic nadziei i odnalezc corke? Jesli nie zywa, to chociaz po to, zeby moc odwiedzac grob i w spokoju odbyc zalobe, zeby nie budzic sie z paralizujacym strachem, ze moze to dzis przykladowo dowie sie jak skatowana przed smiercia zostala jej corka. Mniej ekonomii a wiecej serca polecam ;]
        • Gość: daria Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:58
          Najpierw trzeba bylo sie zatroszczyc gdzie corka szwenda sie po nocach i jak moga ja skatowac jesli dalej tak bedzie robila.
        • Gość: ASC Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.polimex-mostostal.pl 01.09.11, 15:39
          Popieram w 100 % tą wypowiedź. Więcej serca miejcie ludzie i współczucia.
          Ci co to piszą takie oskarżenia to nigdy piwa nie pili i po nocy nie wracali. Wszystko jest dla ludzi a że zboczeńcy i psychopaci grasują to życie można stracić lada moment.
      • Gość: daria Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.si.res.rr.com 13.07.11, 08:56
        dokladnie! A zwlaszcza biednych niewinnych zaginionych dzieci!
        Ki diabel, ze szukaja jednej rozwydrzonej, pijanej pannicy a innych olewaja. Zwlaszcza, ze to nie jest juz akcja ratunkowa /jak ktos napisal/ a szukanie zwlok.
    • Gość: gość Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.06.11, 15:58
      Teraz wiem dlaczego Jarosław w naszym kraju chodzi wszędzie z ochroniarzami, nawet do marketu po zakupy w biały dzień.
    • Gość: x Re: Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przed IP: *.toya.net.pl 20.06.11, 16:32
      a wedlug mnie ona wcale pieknościa nie byla, wielki nos jak u czarownicy, troche transwestyte przypomina.
    • jutro_przestaje_pic Nadal szukają Iwony Wieczorek. Śledztwo przedłu... 20.06.11, 16:35
      wspolczesne matki to skonczone idiotki i takie sa wlasnie skutki ich wychowywania corek. Jak mozna moslac takie skrzypce na szemrana dyskoteke z droga przez jakis upiorny las? Zwariowal tam ktos w tym domu na dobre? Czy nikt normalny mieszkajacy (hehe, zawodowcy tez. czy to jest pierwszy przypadek w historii tego klocka rozrywkowego?) w tym rejonionie nie pokojarzyl bliskosci tego lasu ze spedem w remizie?

      Na poczatku podawali ze jest tam jakas droga ktorej nie sprwdzono zaraz na poczatku lasku. Ten watek za trudny? Maczal w tym paluchy rutkowski, jakas grupka jasnowidzow, moze i ja sie przydam?
    • Gość: zycietowiecej.com zycietowiecej.com IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 20.06.11, 19:12
      życie jest tak niepewne. jak zapewnic sobie prawdziwe życie? zobacz stronę.
      • Gość: Pancia Re: zycietowiecej.com IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.11, 12:54
        Zachowanie Iwony wydaje mi się desperackie,jakby było jej wszystko jedno.
        Albo była zdesperowana albo być może pod wpływem jakiś substancji,że nie bała się sama wracać.
        Może się z kimś umówiła przy promenadzie?
        Jasnowidz Rybczyński twierdzi,że spotkała jakiś znajomych z samochodem,i była przetrzymywana w Jelitkowie,potem wywieziona do Berlina,jasnowidz z Człuchowa Jackowski,też coś mówił o dwóch znajomych mężczyznach.
        Poza tym Iwona miała 500 znajomych na naszej klasie,więc dużo osób znała.
    • Gość: ona Paranoja! IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 12:41
      Wybaczcie,ale dla mnie to śmieszne jak po 11 miesiącach prokuratura stwierdza,że "nie zostały wykorzystane jeszcze wszystkie możliwości." A przepraszam bardzo co oni mają zamiar zrobić przez 11 miesięcy? Mama Iwony w sobote rano poszła na policje,czy to fatyga była wziąć nawet dwa psy policyjne i przelecieć z nim ten teren?? To zrobili to we wtorek jak całą niedziele była burza i była ulewa to wiadomo,że psu ciężko. A codziennie takie sprawy się nie toczą by wszystkie policyjne psy były zajęte. Generalnie moim skromnym zdaniem wiele spraw powychodziło za późno i każdy ma swoje zdanie na ten temat,że Iwona sama się naraziła idąc promenadą do domu skąpo ubrana. Dobra,szła te 6 km,ale LUDZIE,ona była na swoim terenie,gdzie się wychowała,gdzina 4 rano,na dworzu 30 stopni,ludzie idą do pracy, wracają z imprez,jak nie jedna ona zresztą. a miała kaftan założyć latem? opanujcie się, już ładnie ubranym na ulice wyjść nie można? my mamy jej szukać a nie krytykować,że sama się na to naraziła. Trudno, każdy popełnia błędy,jeden mniejsze,drugie większe,narzekaniem nikt nic nie pomoże.
Pełna wersja