Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbroniony

    • Gość: rzepak Re: Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbro IP: 89.174.251.* 28.07.11, 12:59
      i tak powinno być !! - ścieżki rowerowe są za wąskie dla rozpychających się rolkarzy - wielu ma problem nawet z równowagą - wiec stwarzają zagrożenie
      • Gość: ja jeszcze raz WAM powtarzam że rolki to pojazd ;) IP: *.play-internet.pl 29.10.11, 14:29
        pojazd to ... czytajcie definicję
        "Pojazd – urządzenie do transportu ludzi lub towarów, w różnych środowiskach: na kołach, gąsienicach, płozach, w przestrzeni kosmicznej (wynoszony rakietą nośną), w głębinach morskich. Pojazd może być napędzany własnym źródłem napędu (zasilanym z własnego lub zewnętrznego źródła energii), ciągnięty lub pchany. Pojazdy poruszające się w wodzie, powietrzu lub kosmosie określa się jako statki (statek wodny, statek powietrzny, statek kosmiczny)." więc ma prawo poruszać się po jezdni a wręcz obowiązek !!!! bo nie jest ani rowerem ani pieszym :)
        • Gość: tamika Re: jeszcze raz WAM powtarzam że rolki to pojazd IP: 91.232.175.* 23.08.13, 16:01
          dziś miałam podobną sytuację jadąc po drodze publicznej. Szanowny Pan policjant pouczył mnie, że mam się poruszać po prawej stronie ulicy, tak jak pieszemu należy. po odmowie przyjęcia mandatu w wysokości 50 zł policjant odpuścił. Informowałam go, że nie mogę być traktowana jak pieszy bo poruszam się pojazdem - na rolkach , jeszcze mnie wyśmiał że rolki to nie pojazd. Bardzo proszę, aby czytać i i nauczyć się zinterpretować przepisy, ułatwi to Nam wszystkim życie :)
    • Gość: koszmarek Re: Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbro IP: *.dynamic.chello.pl 15.06.13, 04:23
      Wczoraj jechałem z Gdyni do Gdańska. To naprawdę koszmar z tymi rolkarzami. To samo na bulwarze w Gdyni. Nie daje się już często bezpiecznie przejechać. Rolkarze są po prostu głupi, bezmyślni, nieodpowiedzialni do czasu nauczenia przez przykre zdarzenie jak np. wczoraj, gdy rolkarz czołowo wjechał w prawidłowo jadącego rowerzystę (mojego kolegę) powiedział przepraszam i odrolkował, ale mój kolega naderwał sobie ścięgno, bo chciał uniknąć poturbowania rolkarza. Innym tematem jest to, że rolkarze często nie panują nad rolkami, albo dopiero uczą się na nich jeździć i gdzie to robią? Na bulwarze w Gdyni na ścieżce rowerowej :-) Jest to już patologiczne zachowanie. Najlepsze są mamusie wypuszczające malutkie dzieci na rowerkach lub rolkach. Dziecko takie gwałtownie skręca i wpada prosto pod rower i dopiero mamusia się budzi z letargu. Niestety najczęściej rowerzyści się poświęcają i wykładają, żeby dzieciaka nie zabić. Taka "mamusia" powinna dziecko na jezdnię wypuścić, bo w sumie co to za różnica? To samo z wynajmowanymi małym dzieciom samochodzikami, które ścigają się wzdłuż bulwaru - CHORE NA MAXA!
      I jeszcze taka ciekawostka dotycząca tzw. riksz z Sopotu, bo rok w rok robią szersze, riksza zajmuje prawie całą ścieżkę, a w niektórych miejscach jest od ścieżki szersza. No chyba ktoś powinien to uregulować jakoś, bo rozumiem potrzebę rikszowania, ale nie popadajmy w paranoję.
      • zgredko Re: Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbro 15.06.13, 12:57
        Gość portalu: koszmarek napisał(a):
        > ... riksza zajmuje prawie całą ścieżkę, a w niektórych miejscach jest od ścieżki szersza. No chyba ktoś powinien to uregulować jakoś, bo rozumiem potrzebę rikszowania, ale nie popadajmy w paranoję.

        Próbowałem [dość wolno] ominąć rikszę [zajmującą całą szerokość ścieżki koło sopockiego "chińczyka"]. Z prawej wyprzedzała mnie szalona rowerzystka i przejechała/przerysowała [chyba] pedałem po mej łydce. Spłynąłem krwią... a ona pojechała dalej. Może wystraszyła się swym dokonaniem?
        " szalona rowerzystka" to określenie świadków zdarzenia...
        Apeluję do p. Karnowskiego, aby sensownie "monitorował" swoje znaki drogowe [10km/h]!!!
      • Gość: Marta Re: Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbro IP: *.85-237-172.tkchopin.pl 03.07.13, 23:21
        Niestety, głupi i bezmyślni rowerzyści to również nie jest rzadkość. Zwłaszcza jadący z prędkością 50 km/h po ścieżce rowerowej, z której korzystają także uczące się małe dzieci (na rowerach!) albo jadący po kilka osób w grupie na całą szerokość chodnika albo wyprzedzający "na trzeciego", gdy wyraźnie widać, że nie ma miejsca na wyprzedzanie.
        Jeżdżę i na rowerze i na rolkach, zawsze staram się być tolerancyjna dla innych, bo zdaję sobie sprawę z tego, że tak jak kiedyś rowerzyści, tak teraz poszkodowani są rolkarze, bo nie mają swoich miejsc, swoich tras, ścieżek. Może kiedyś to się zmieni, ale na razie żyjcie i dajcie żyć innym, pozwólcie im na frajdę.
        Mnie szczerze mówiąc nawet piesi idący ścieżką nie przeszkadzają, niekiedy jedynie upominam ich, że idzie się prawą stroną, jeden za drugim, a nie watahą na całej szerokości. Uśmiech poza tym rozwiązuje wszystkie problemy, nie zdarzyło mi się, by ktoś mnie kiedykolwiek ochrzanił.
        Zatwardziałym i betonowym rowerzystom, którzy nie rozumieją problemu, proponuję zakup rolek, zobaczenie jaką radochę przynosi uprawianie tego rodzaju sportu i wyciągnięcie wniosków. Niestety, jazda po chodnikach na rolkach to tak, jakby Wam, rowerzystom ktoś kazał jeździć po piasku. Ciekawa jestem kto skorzysta i będzie szczęśliwy z tego powodu. I jakoś nie uwierzę, że mając do dyspozycji piach oraz chodnik, po którym wedle prawa nie wolno Wam jeździć, wybralibyście piach.
        • stefan4 rowerek dziecinny to jeszcze nie rower 17.07.13, 02:30
          Marta:
          > Niestety, głupi i bezmyślni rowerzyści to również nie jest rzadkość. Zwłaszcza
          > jadący z prędkością 50 km/h po ścieżce rowerowej, z której korzystają także uczące
          > się małe dzieci (na rowerach!)

          Nie zamierzam brać udział w licytacji, czy głupsi i bezmyślniejsi są
           * kierowcy, czy
           * rowerzyści, czy
           * rolkarze, czy
           * piesi, czy
           * małe dzieci w wózkach.
          Chcę Ci tylko zwrócić uwagę na dwie okoliczności.

          Po pierwsze, jeśli widziałaś na drodze dla rowerów rowerzystę jadącego z prędkością 50km/h, to najprawdopodobniej uległaś złudzeniu. Może miał przypięte skrzydła huzarskie, a Ty jego prędkość oceniałaś po czynionym szumie?

          Po drugie, małe dzieci na rowerkach nie mają prawa poruszać się po drogach dla rowerów. Droga dla rowerów jest częścią drogi publicznej, jakby jeszcze jednym pasem ruchu. Żeby na niej samodzielnie prowadzić pojazd, należy albo mieć ukończone 18 lat, albo mieć ukończone 10 lat i posiadać kartę rowerową.

          Miejscem do nauki dla małych dzieci jest park, albo leśne dróżki, albo chodnik, albo pusty plac, w każdym razie nie droga publiczna. Rodzice, którzy wypuszczają małe dzieci na rowerkach na drogę dla rowerów łamią prawo i stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym, nie tylko dla samego dziecka.

          A rolkarze na drodze dla rowerów jakoś mi nie przeszkadzają...

          - Stefan
          • Gość: Marta Re: rowerek dziecinny to jeszcze nie rower IP: *.85-237-172.tkchopin.pl 27.07.13, 10:14
            Stefanie, niestety nie ulegam złudzeniom. Jeśli rowerzysta jadący 50 km/h to dla Ciebie kuriozum to cóż - może za mało jeszcze w życiu widziałeś, doświadczyłeś. Wyobraź sobie, że ze zbliżoną prędkością jeździ się niekiedy także na rolkach, oczywiście nie tych rekreacyjnych. Rzecz jasna również uważam to za niedopuszczalne w takich miejscach.

            Druga sprawa - nie piszę o rowerkach dla dzieci, tylko o dzieciach uczących się jazdy na rowerze. Dzieciach 5-7 letnich jeżdżących już na dwóch kołach, ale robiących to nieumiejętnie i niewprawnie. I zmartwię Cię - mają pełne prawo poruszać się po ścieżkach rowerowych, ponieważ ścieżki te są przeznaczone właśnie do jazdy rowerem bez względu na wiek i umiejętności. Zweryfikuj i tutaj swą wiedzę, ponieważ wprowadzasz innych w błąd. Nauka jazdy na leśnej dróżce czy chodniku? Wybacz złośliwość, ale czy Ty w ogóle jeździsz na rowerze? :)

            To, co mnie cieszy, to że nie przeszkadzają Ci rolkarze :)
            • stefan4 Re: rowerek dziecinny to jeszcze nie rower 29.07.13, 00:57
              Marta:
              > Dzieciach 5-7 letnich jeżdżących już na dwóch kołach, ale robiących to nieumiejętnie
              > i niewprawnie. I zmartwię Cię - mają pełne prawo poruszać się po ścieżkach
              > rowerowych, ponieważ ścieżki te są przeznaczone właśnie do jazdy rowerem bez
              > względu na wiek i umiejętności.

              Zamiast gołosłownie powtarzać swoje wierzenia, zajrzyj do przepisów.

              Łatwo stwierdzisz, że nie znają one pojęcia ,,ścieżki rowerowej''
              • Gość: Marta Re: rowerek dziecinny to jeszcze nie rower IP: *.85-237-172.tkchopin.pl 02.08.13, 10:25
                Dlatego może zacznij najpierw rozróżniać "drogę rowerową" od "drogi dla rowerów" (zwanej też "ścieżką rowerową" czy "traktem rowerowo-pieszym"). Diametralne różnice. To raz.
                A dwa - dzieci w wieku do 10 lat mogą poruszać się rowerem pod opieką osoby dorosłej - nie muszą zatem posiadać żadnych uprawnień, mogą więc jeździć także po drogach publicznych lub po chodniku. Więc wybacz, ale dalsza dyskusja jest po prostu bezsensowna, zwłaszcza, że odbiegamy od tematu.
                Miłego i słonecznego weekendu :)
    • trollik.morski Re: Ścieżki tylko dla rowerów. Rolkom wstęp wzbro 04.07.13, 07:02
      Rolkarze na ścieżkach, to jeszcze mniejszy problem niż riksze 3 osobowe!!!
      Karnowski!!! - daj się lubić i wprowadź zakaz rikszowania po ścieżkach rowerowych.
      Te cholerne riksze mają po ok. 1,5m szerokości!!!! :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja