Mniej turystów nad morzem

    • Gość: turysta Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 07:50
      SKLEPIKARZE I RESTAURATORZY KONIECZNIE PODNIEŚCIE JESZCZE CENY !!!!!!!!! A NAPEWNO ZNAJDĄ SIĘ TURYŚCI POWODZENIA ! TYLKO NARZEKACIE
      • Gość: malkontent fochy i dąsy w pensjonatach IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 11:15
        Chcieliśmy z dziewczyną pojechać na weekend nad Bałtyk 2 max 3 noce. I Co? Słyszelismy, że na 2 noce to sie nie oplaca, albo ze musimy doplacic, czasem padalo 50%. Czyli niby za 2 noclegi bysmy placili jak za 4. Szok.
        Wolimy dozbierac pieniadze i pojechac do 'Egiptu lub Tunezji za 1500 od osoby. A wynajmujacym pokoje zycze dalej takiego prorynkowego nastawienia i podniesienia cen o 100% za dwa noclegi, moze wowczas bedą chętni.
        • fc_pl Re: fochy i dąsy w pensjonatach 27.07.11, 11:49
          > musimy doplacic, czasem padalo 50%. Czyli niby za 2 noclegi bysmy placili jak za 4. Szok.
          Albo, jeśli policzyć dokładnie, to jak za 3. LOL.
    • Gość: kibic Re: Mniej turystów nad morzem IP: 91.212.223.* 28.07.11, 11:54
      Zawsze śmieszą mnie teksty, że u nas tak drogo. Pogoda - owszem jaka jest każdy widzi, ale koszty? Liczyłaś, droga Aniu, identyczny wariant wypoczynku w Polsce i w Egipcie? Tzn również w Polsce taki , że nosa nie wystawiasz poza hotel all inclusive gdzie wszystkie drinki rozcieńczone do niemożliwości, ohydne żarcie z mrożonek i wciąż ten sam basen.
      Gwarantuję, że w Polsce wychodzi połowę taniej niż tam. Różnicę zwracam po podaniu numeru telefonu:-)))
      • cyklista Re: Mniej turystów nad morzem 28.07.11, 14:55
        All inclusive w Egipcie są dobre dla spasionych hotelowych leżakowców. Jeżdżę nad Bałtyk, zwiedzam okolicę, korzystam z czego się da. Gdybym chciał taki program zrealizować w Egipcie, zapłacił bym majątek (na pewno nie 500 E). Poza tym, w polskim sezonie urlopowym Włochy/Egipt są potwornie gorące.
    • Gość: ewa Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.opolska.policja.gov.pl 28.07.11, 12:11
      Byłam w czerwcu w Turcji, oferta last minute, hotel 5 gwiazdek nad samym morzem, all inc 24 h., czysto , słońce od rana do wieczora, niczego nie brakowało , cena za tydzień 1450 zł ze wszystkim. Pierwszy raz wybrałam się na egzotyczne wakacje, zawsze odpoczywałam nad Bałtykiem, ale za rok też pojadę do ciepłego kraju. Jeśli ktoś kocha słońce to nie ma co ryzykować w Polsce, urlop tylko raz w roku, pozdrawiam
      • jasmina_tdi jak w cyrku 28.07.11, 12:31
        Po tegorocznych wakacjach nad Bałtykiem limit odporności na wszechotaczający syf i tandetę, chyba mi sie wyczerpał. Czuliśmy się jak w cyrkowym miasteczku. I to na własne życzenie i za własne pieniądze. Dwa tygodnie w cyrku. Przekraczasz próg hotelu i jak w złym śnie trafiasz na milion stoisk z plastikowym gównem, watą, frytkami, smrodem przypalonego tłuszczu i górą śmieci. Jakim cudem jest to traktowane jak NORMA? Czy wprost proporcjonalnie do przebytej drogi kurczy się mózg, i wszystko w człowieku aż piszczy żeby zjeść bułę w rozmiarze xxxxxxl (to zdaje sie jakiś hit) i wydać cieżkie pieniądze na plastikową foczkę do puszczania baniek mydlanych? I dlaczego WSZYSTKO, co oferuje ta czy inna miejscowość jest tak cholernie brzydkie, tandetne, nietrwałe i z roku na rok jest gorzej? Kiedyś wystarczyło odejść plażą kilometr od strzeżonej, żeby było czysto. W tym roku trudno było trafić na metr kwadratowy bez puszek, kapsli, jedzenia i obsranych pampersów. Ja mam DOSYĆ.
        • Gość: egzekutor Re: jak w cyrku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 13:12
          a ja w tym roku zaryzykowałem i jade nad polskie morze, znalazłem niezły pokój za 50 pln/os., do plaży ok 500-600m, (patrzyłem na zumi), wydaje mi sie że najwazniejsza jest pogoda, bo gdy brak słońca to można sie wsciec, bo ile mozna chodzic po plazy lub po uliczkach danej wioski, a ciągłe przesiadywanie w barze też źle wpływa na psychikę;)
          coraz trudniej o spokojne miejscowości nad morzem, choć jest parę których tu nie wymienię, po co mam robic reklamę, niech nadal pozostaną ciche, spokojne, bo jest jeszcze pare osób w tym kraju którym zależy na ciszy w czasie urlopu a nie tylko imprezy balangi, pijaństwo,brud, smród i tandeta...
      • Gość: Pani Ewo Re: Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 t IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.11, 13:28
        A może by tak popracować zamiast siedzieć w godzinach pracy na forum? Hę?
    • r0b0l byłem nad Bałtykiem na przełomie maja i czerwca 28.07.11, 13:24
      w dodatku zaliczyłem CAŁE WYBRZEŻE POLSKIE z szybkością średnią 50 km/ dzień ( rowerem )

      Pierwsze spostrzeżenia po ponad 10 latach nieobecności:
      jak nie ma ludzi to jest pięknie i czysto, nawet zdarzają się zupełnie dzikie plaże
      Drożyzna nawet przed sezonem straszna, smażona ryba, sracz, zakupy w tzw delikatesach zdecydowanie droższe niż gdziekolwiek indziej
      Do wysokości Łeby kultura i czysto ( to chyba zasługa niemieckich emerytow masowo odwiedzających stare śmieci )

      Syf, chamstwo, buractwo najsilniej odczuwalne od Karwii po Hel

      Infrastruktura bardzo się poprawiła ale do wybrzeża bałtyckiego po niemieckiej stronie nadal bardzo daleko.
      Za PRL też byla duża różnica

      Najciekawiej jest oczywiście tam gdzie samochody nie mogą dojechać

      Kąpiele w Bałtyku zostawiam morsom i masochistom

      Pogode miałem wyjątkowo sprzyjającą bo 12 dni słońca i bez deszczu. Jak na polskie wybrzeże to wyjątkowo dobrze

      Za rok znów jadę nad Bałtyk ale szwedzkim wybrzeżem
    • Gość: OST bo to nie bałtyk tylko B E Ł T Y K !!! IP: *.home.aster.pl 28.07.11, 13:39
      ciągle pada deszcz, sensowny pokój z łazienką, wi-fi, bez balkonu kosztuje tyle, co apartament z aneksem kuchennym, łazienką i tarasem z widokiem na morze w Chorwacji do której zresztą z Krakowa jedzie się samochodem szybciej i 100 razy wygodniej niż np. do Łeby. Straszne tłumy, wrzeszczące kolonie, a jak raz na ruski rok wyjdzie słonce to na plaży nie ma się gdzie położyć, bo tyle ludzi. Piwo w knajpie kosztuje drożej niż na krakowskim Rynku, a jak się chce spożyć na plaży to jest duża szansa, że poziom piwo wyrówna w organizmie krew wypitą przez setki komarów. Reasumując- SYF I ZARAZA.
    • Gość: adim Re: Mniej turystów nad morzem IP: 212.160.148.* 28.07.11, 13:41
      bojkotuje polskie "kurorty" turystyczne nad morzem od lat
      brudno
      nudno
      drogo
    • ferning Re: Mniej turystów nad morzem 28.07.11, 13:49
      Takie życie.
      Bałtyk nadaje się tylko dla żeglarzy w obecnych czasach ;D

      Pozdrawiam
    • Gość: miś_turysta Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 14:08
      Polscy nadmorscy przedsiębiorcy najpierw niech jadą na NAUKĘ do Tunezji i Egiptu a później narzekają. Dokonają kalkulacji swoich cen to na pewno dojdą do wniosku że to CUD że jeszcze ktoś z Polaków odwiedza ich kwatery, restauracje, budki z piwem i smażalnie ryb. Lub Polacy to idioci, za mniejsze pieniądze dosłownie wszystko i stosunkowo wysokim poziomie.
      Wyjedzmy wszyscy w przyszłym sezonie wakacyjnym do Egiptu, Tunezji, Turcji itp.
      • hammurabina Re: Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 t 28.07.11, 20:35
        Gość portalu: miś_turysta napisał(a):

        > Polscy nadmorscy przedsiębiorcy najpierw niech jadą na NAUKĘ do Tunezji i Egipt
        > u a później narzekają. Dokonają kalkulacji swoich cen to na pewno dojdą do wni
        > osku że to CUD że jeszcze ktoś z Polaków odwiedza ich kwatery, restauracje, bud
        > ki z piwem i smażalnie ryb. Lub Polacy to idioci, za mniejsze pieniądze dosłown
        > ie wszystko i stosunkowo wysokim poziomie.
        > Wyjedzmy wszyscy w przyszłym sezonie wakacyjnym do Egiptu, Tunezji, Turcji itp
        > .
        Popieram!!!!
    • Gość: abc Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.11, 14:09
      Ja nie spędzam wakacji nad Bałtykiem ze względu na ogromne ryzyko pogodowe. No i jest ten luksus, że nie ma polskich gazet, radia, telewizji... Wszechobecny internet i komórki psują nieco tę idyllę ... Co do reszty (dojazd, ceny, chamstwo, brud itp.) się nie wypowiadam , bo nie byłem już dawno. Z pewnością mimo wszystko za granicą jest raczej drożej (nawet jesli hotel jest tańszy) i te obciążenia zagraniczne z kart płatniczych są okrutne, choć oczywiście pewnie wyjątki się zdarzają. Znajomych, których na to stać i ciężko pracują cały rok zawsze namawiam na "nieigranie z losem" porzucenie uczuć patriotycznych na czas urlopu i pojechanie tam gdzie jest ciepło (latem) albo zimno (zimą) i jeszcze nie zdarzyło się , żeby ktoś miał do mnie pretensje o tą oczywista chyba radę. Wielu natomiast dziwi się potem jacy byli głupi, że stracili dziesięć sezonów wierząc , że tym razem lato nad Bałtykiem będzie suche i upalne - to się zdarza raz na 20 lat. Nie znam osoby, która (pomijając element patriotyczny) nie stwierdzi obiektywnie, że nad morzem powinno być ciepło, beztrosko i przyjemnie. Pierwszy warunek - chyba najważniejszy - jest rzadko nad Bałtykiem spełniony - nad Adriatykiem znacznie częściej. Celebryci jeżdżą nad Bałtyk i na Mazury bo im za to płacą z budżetów promocyjnych hoteli, ale po sezonie walą co najmniej na Kretę albo inne Kanary. I to jest fakt. Problemem jest tylko kasa i być może zdolność do porozumiewania się zagranicą. Polski i migowy niestety nawet na Słowacji nie zawsze wystarczają. Trzymanie fasonu po kolejnym fatalnym urlopie nad Bałtykiem to już raczej poza niż prawdziwe przekonanie.
    • kerkopithekion zimno, leje i drogo 28.07.11, 14:32
      po pierwsze polskie morze jest dla mnie za zimne
      po drugie pogoda bywa jak widać za oknem, a jeśli mam w czasie wakacji siedzieć w domu to wolę we własnym
      po trzecie ceny wszystkiego są wzięte z sufitu - jeśli mam się żywić tandetnym żarciem dla turystów to niech to chociaż będzie coś innego (i niech nie śmierdzi tym nieszczęsnym najtańszym polskim olejem, fuj)
      swoją drogą - dla mnie nie egipt tylko wyspy greckie :)
    • cyklista A ja jeżdzę nad polskie morze 28.07.11, 14:42
      Nie powiem gdzie, ale jest ładnie czysto i niedrogo. Płacę 2 500 ale za trzy osoby i na dwa tygodnie w środku sezonu. Poszukajcie, to znajdziecie.
      • nioma Re: A ja jeżdzę nad polskie morze 28.07.11, 14:52
        ostatni raz bylam nad polskim morzem 3 lata temu w Krynicy
        wynajelismy przyczepe na campingu.
        do morze bliziutko, teren ogrodzony, czysto, ladne lazienki.
        niestety okazalo sie, ze przyczepa starsza niz swiat, jak pada to przecieka, zaczyna brzydko pachniec (plesn), wszystko wilgotne.
        przedsionek nie od tej przyczepy wiec wszystko zalane bo woda wdziera sie z kazdej strony.
        cena: 135zł/dobe + VAT + oplata klimatyczna + oplata za samochod. Wychodzilo prawie 200zł/dobe
        Jedzenie? Dwie porcje rybki na plastiku + frytki - 70zł za dwie osoby
        Pojechalismy w nastepnym roku do Bulgarii: hotel **** na samej plazy, apartament dwupokojowy z aneksem kuchennym, taras z widokiem na morze, baseny, wszystkie wygody.
        Cena: 200zł/dobe
        I jeszcze gwarantowana pogoda.
        Jedzenie duzo tansze.
        W tym roku tez bylismy w Bulgarii. Cudowna pogoda, czyste plaze, swietne warunki i boskie jedzenie. Wszystko swieze a za obiad dla 3 osob z napojami i piwem placilismy ok 70zł.
        • Gość: ania Re: A ja jeżdzę nad polskie morze IP: 80.50.234.* 28.07.11, 15:01
          No właśnie cena ta sama, a standardu mieszkania w przyczepie raczej nie da się porównać z hotelem 4*.
        • Gość: ADam Re: A ja jeżdzę nad polskie morze IP: 217.173.195.* 29.07.11, 14:50
          To przepłaciłaś ;-)
          Również byliśmy w Bułgarii w zeszłym roku w hotelu**** z basenem i śniadaniem, tyle że 500 m od morza i płaciliśmy 120 zł (30e) za pokój (nas dwoje i 3-letnia córka). Dodam że pojechaliśmy tak samochodem i nie były to ZP lub SB. Dla ścisłości były to pierwsze dwa tygodnie sierpnia.
          Nigdy więcej polskiego wybrzeża w sezonie
    • hollowcat A ja tam lubię polskie morze :) 28.07.11, 15:01
      Ale mieszkam w Gdańsku i jakoś nie muszę ekstra płacić za jego oglądanie (choć w sumie to my tylko zatokę mamy, a nie morze).

      Natomiast dziwię się ludziom którzy przyjeżdżają na dwa-trzy tygodnie, płacą krocie, stoją w kolejkach po obrzydliwego i drogiego kebaba/frytki/pizze i jeszcze po roku wracają. To jakiś masochizm :)
      I nie mówię tu o Trójmieście (bo ono akurat nie żyje z turystyki), tylko mówię o sezonowych miejscowościach jak Władysławowo, Hel, Ustka, Łeba i inne. Tu powinno się pieścić turystę, a nie wyssać do ostatniego grosza i jeszcze nic w zamian nie dać (brak infrastruktury, syf, kiła i mogiła, a do tego brak pogody).
    • Gość: wilkor Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.krasinskiego.trustnet.pl 28.07.11, 15:43
      pozwalam sobie zamiescic post z forum który moim zdaniem w 100% odzwierciedla rzeczywistosc nad Baltykiem :
      "
      Co do tych cudów gastronomi - tutaj mogę się bogato wypowiedzieć bo sam gotuję i uważam się za człowieka który ma jakiś tam smak. Od 10 lat zawodowo jeżdżę po Polsce, baaaardzo często jadałem nad Bałtykiem w sezonie na całej linii od Świnoujścia po Łebę (tam miałem rejon) - takiego gówna jak się podaje w polskich kanciapach (bo to tylko na taką nazwę zasługuje to nie widziałem nigdzie na świecie ! Tylko w Polsce nad morzem podaje się ryby mrożone, odświeżane, podpiekane 2 krotnie, stare, smażone na zjełczałej fryturze, taniej, taniej, taniej.... budy obijane płytą OSB prowadzą jacyś pseudo-przedsiębiorcy którzy żyją z naciągania turystów, wieszają jakieś absurdalne ceny rzędu 7 - 9 złotych za 100 g smażonej ryby, panierują ją na grubo w jakimś syfie, albo w cieście naleśnikowym żeby więcej ważyła, potem hops na stary tłuszcz porcję która ma 60 dkg i już ryba wychodzi 50 złotych, do tego cztery frytki z paczki, garść posiekanych warzyw i pół mineralki i mamy za 75 zeta porcję czegoś co można się rozpędzić i wy.... ć wprost do morza !!!!!!!!!!!! Nigdzie w życiu czegoś takiego nie jadłem. Jadłem w Balcziku w Bułgarii porcję wielką jak talerz tzw small blue fishes z białym winkiem (rewela) jadłem w Montenegro ekstra rybny półmisek i jeszcze smaczniejsze kalmarki z czosnkiem, to samo w słowenii i ogromnego karmazyna posmarowanego masłem czoskowo-pietruszkowym mhhmm to są smaki do których wracam, to się robi tam zawsze ze świeżych ryb i smakuje cudownie mimo że te danie są robione właśnie prosto i smacznie - i też wołają za nie 13-20 E więc wychodzi taniej niż ta p..... knajpa w Dziwnowie w której dano mi starą suchą flądrę (adres do wiadomości portalu), ta buda w Mrzeżynie gdzie podano mi niezjadliwego dorsza (sól do frytek była w słoiku w którym dziurki porobiono gwoździem i ketchup na łańcuchu - przypomniała mi się polska komedia pewna...) ta buda w Krynicy morskiej gdzie zamiast Turbota dostałem za 72 złote !!!!! jakąś podeszwę drugi raz odgrzaną i smierdzącą w cieście naleśnikowym już powyżej wspomnianym. Dlatego o gastronomii w Polsce nadmorskiej - właściwie o jej braku wogóle nie rozmawiajmy. W Polsce sezon trwa 2 miesiące i banda oszustów robi kasę na naiwniakach którzy przyjechali na "morską rybkę" i tak to należy zakończyć
      Osobną sprawą jest pogoda - urlopy pracujący raczej planują z wyprzedzeniem i loteria pt 12 dni deszczu na 14 urlopu ich nie interesuje.
      SŁOWEM: ja kiedyś ukułem stwierdzenie i się go trzymam że Bałtyk jest dla sentymentalnych emerytów: oni nie mają planu urlopu i mogą przyjechać kiedy chcą, nie przyjeżdżają żeby się kąpać i nurkować z rurką więc Bałtyk ok, nie szukają dyskotek, napitków to już mniej kosztują więc też o.k., z gastronomii to przejadać się morską rybą też nie w ich stylu, a wydmy porośnięte pięknym lasem sosnowym są przepiękne, piaseczek drobniutki, lekki chłodek, ten zapach i sentyment tego jak Maluchem jechaliśmy w 1972 w 4 osoby z bagażem na dachu do Łeby....
      Ja sentymentalny nie jestem - nad Bałtykiem bywam (bo mieszkam w tym kraju) ale.... NIGDY NA WCZASY. "
    • zbigstar Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... 28.07.11, 15:49
      Od lat nie spędziłem więcej niż 1 dnia nad morzem. Jadę na krótko do Krynicy Morskiej, kiedy jest 100% pogoda i tego samego dnia wracam. Odległość ok. 100 km w jedną stronę. Wole to, niż cierpieć w czasie deszczowego z reguły lipca. Czasami też wpadam do Sopotu na jeden dzień, to już bliżej-70 km. Gdybym jednak mieszkał na południu kraju nigdy nie wybrałbym się nad Bałtyk. Zimno, drogo i deszczowo.
      • Gość: Ja brzydko, drogo IP: 80.31.153.* 28.07.11, 16:38
        no cóż, to proste: bałtyk jest paskudny, szary i zimny. architektura nadmorska - porażajaca zmysł wzroku. pogoda na ogól kiepska. nudno, jedzenie ohydne, wszędzie tłumy biedaturystów.

        kto normalny wybrałby jakiś tam dziwnówek czy inną jastrzębią górę, mogąc polecieć na rodos czy do włoch???
    • Gość: Pink dla ludzi około 70-tki taka Grecja jest ok., ale IP: *.toya.net.pl 28.07.11, 19:38
      od zawsze ciekawą mnie zachowania ludzi, powiedzmy do 30-tki, z mentalnością i widzeniem świata "niemieckiego emeryta" - wypierdziane leżaki, rozwodnione pseudo-drinki, betonowe hotelo-kloce, brudne baseniki...
      horror !

      ps
      a choćby podróz koleją-transsyberyjską, albo mcKinley na Alasace..
      • Gość: Liselotte Re: dla ludzi około 70-tki taka Grecja jest ok., IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.11, 19:21
        jaaasne... wszędzie byłeś to może piechotą przez Interior w Autralii? :P
        A ja wolę "wypierdziane leżaki itp." w cieplutkim klimacie.
        Tylko weź wygodne kamasze na ten Interior.
      • Gość: Stan Re: dla ludzi około 70-tki taka Grecja jest ok., IP: *.1-3.cable.virginmedia.com 30.07.11, 11:16
        Grecja, to ie tylko leżaki. Mnie interesują np. Meteory, Knossos, Mykeny, czy choćby urocza Chania itd. itp.
        www.lato365.pl

    • Gość: jacek Re: Mniej turystów nad morzem IP: *.net-193-106-77.assat.pl 28.07.11, 19:53
      Przestańcie chrzanić o "tanich" zagranicznych wczasach !!!! Jeżdżę co roku na wakacje do Egiptu, Tunezji, Grecji czy Włoch i przy 2 osobach plus dziecko... wydajemy średnio na nasz tygodniowy pobyt ... około TRZY RAZY WIĘCEJ niż w Polsce !!!
    • hammurabina Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... 28.07.11, 20:31
      ostatni raz byłam nad Bałtykiem w 2007 roku
      pogoda - jak zwykle - do dooopy, padał deszcz a gdy wyszło słońce w morzu pojawiły się sinice.Tylko arabskie dzieciaki w tym goownie się taplały. )woda - temp. 18 stopni w sierpniu) pobyt z jedzeniem na dwie osoby na tydzień wyniósł mnie 2400 zł z dojazdem (bez szaleństw).
      W następnym roku polecieliśmy do Tunezji. All inclusive. 4 gwiazdkowy hotel, super pogoda. Za 1300 zł od osoby!!!!Od tej pory mam gdzieś wczasy w Polsce! Nigdy więcej!
    • arichi Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... 28.07.11, 20:50
      Byłam w tym roku nad morzem - ceny zawrotne, pogoda beznadziejna, sprzedawcy łaskawi i opryskliwi, jedzenie OKROPNE przy cenie 45zł za rybę! W Wwie zjem za to dobry obiad w restauracji :/
      Dlatego lecę nad środziemne - ja chcę odpocząć od was wszystkich szczekaczy, maruderów i wredziochów. Tam mam wszystko gdzieś i nikt mi nie bedzie liczyl czy wydaje na swoich, bo to jest wlasnie ten czas, żeby mieć gdzieś na co się wydaje.
      Poza tym - standardy nad polskim morzem są poniżej wszystkiego! W przydrożnych knajpach jest dużo lepiej niż nad tym zasyfiałym, zimnym, ponurym Bałtykiem :/ Nikt nie dba o porządek w swojej okolicy! Ogarnąć do płotu swoje podwórko a dalej brud i smród.
    • Gość: Ddd Ja!!! IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 20:51
      Ja jade, juz niedlugo, mam nadzieje, ze nie bedzie lalo i ze sie opale. Uwielbiam Baltyk i polskie plaze. Nie cierpie nachalnosci egipskich tubylcow ani ich jedzenia, po ktorym czeka zemsta faraona
    • parigot Karwia 2006 - ciupagi i mrozony morszczuk 28.07.11, 21:43
      Najbardziej to mnie rozśmieszyły ciupagi, kierpce i skory baranie na deptaku w Karwi. Byl to nasz ostatni, pobyt nad polskim morzem, jak ktoś tu wcześniej napisał "nostalgiczny" - z powodu wspomnień z dzieciństwa popełniony.
      Co już wtedy zauważyłem nasze morze straciło tożsamość - aby dostac swiezo wedzona fladre- niegdys specjalność rybackiej Karwi - trzeba było rozpuścić wici wśród ludzi i to niemiejscowych (sic!) a przyjezdnych ktorzy jak sie okazalo byli lepiej poinformowani! Po tygodniu dostaliśmy "cynk" od starszej Pani z Warszawy ze jest jeden taki co się ostał i wędzi te ryby ale można jest je dostać tylko do 6-tej rano i to 10km od Karwi w jakieś wiosce- taki popyt miał!!! Od tamtej pory nie zapuszczam sie tam - lipiec 2006 rok - dwa tygodnie deszczu, ok 3000€ kosztow na 3 osoby + kierpce, ciupagi, filet z morszczuka mrożony, prosto z kartoniku na patelnie za 42zl z surówka z kapusty - zmiażdżyło nas totalnie i dozgonnie wyleczyło z nostalgii do Karwi.
      • Gość: cho Re: Karwia 2006 - ciupagi i mrozony morszczuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.11, 09:39
        W zeszłym roku byłam w Jastarni, ale podjechalismy na moment do Karwi, bo znajoma zachwalała, jak to tam pięknie z dzieckiem mieszkać.
        Jak w Egipcie - jeden wielki plac budowy, drogi rozjechane w koszmarne błocko, przed co drugim "pensjonatem" na podwórku chodzi betoniara. WTF?
        Kilka lat wcześniej spędziliśmy tydzien w Krynicy Morskiej, potem postanowiliśmy się przenieść do Jastarni - jazda trwała 6 GODZIN.
        Sentyment do polskiego morze mi już minął, no chyba że będę go oglądała od strony fjordów.
      • sammler Re: Karwia 2006 - ciupagi i mrozony morszczuk 29.07.11, 23:06
        parigot napisał:

        > Najbardziej to mnie rozśmieszyły ciupagi, kierpce i skory baranie na deptaku w
        > Karwi.

        Padłem :-)

        S.
      • Gość: mr Re: Karwia 2006 - ciupagi i mrozony morszczuk IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 13:24
        kłamczuszko , lipiec 2006 był wyjątkowy: cały goracy i bezdeszczowy , ochłodzenie przyszło dopiero od sierpnia
    • halirod Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... 28.07.11, 22:28
      Niestety , ale ceny noclegów nad naszym morzem bardzo wysokie.Próbowałam coś znaleźć , ale za mniej jak 60 zł od osoby za nocleg nic nie ma .No chyba że z łazienką i wc na korytarzu,bo takie propozycje też jeszcze funkcjonują, wtedy po 40zł. Kogo więc na to stać? 10 dni nad morzem z 2 dzieci = 2400 zł za noclegi a drugie tyle za wyżywienie. Z tego pewnie tydzień bez plaży ,bo pogoda nieodpowiednia. Rachunek jest prosty. A swoją drogą wstyd ,że normalnego człowieka nie stać nawet na krótki wypoczynek.
    • Gość: lea Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.11, 23:04
      Nikomu nie polecam wakacji w przaśnej Polsce. W Egipcie jest zawsze piękna pogoda, pełno gorących habibi. Natomiast w zimnej, ponurej Bolandzie na każdym kroku napotykasz prawie samych prymitywnych buraków, ze skłonnością do nadużywania alkoholu.
    • doggod Kto? Morze? 29.07.11, 01:30
      Ja już od ładnych paru lat nie jeżdżę nad morze. To morze przyjeżdża do mnie. Tak jest lepiej i dlamnie, i dla morza.
    • Gość: cho Mniej letników nad morzem. "Wolą Egipt za 2 tys... IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.11, 08:22
      I jeszcze jedna rzecz - oferta pozanoclegowa. Jedziesz nad Bałtyk w okresie koniec sierpnia-początek września - za nocleg płacisz jak za "pełny sezon", ale 3/4 atrakcji już nie działa, bo wszystko zamyka się z końcem sierpnia. Żadnych wycieczek, połowa knajp nieczynna, i stołuj się w restauracji, gdzie za krzywy ryj kelnera i spalony schaboszczak płacisz 50 zł od łebka.
      Dziękuję, postoję...
    • Gość: xtb Re: Mniej turystów nad morzem IP: 195.158.247.* 29.07.11, 09:09
      jak podanej google maps z rzeszowa do kołobrzegu jest około 800 km po polskich traktach, natomiast z rzeszowa do riejki w chorwacji jest około 960 km przy czym zdecydowana większość to autostrady. wystarczy dotrzeć do miszkolca na węgrzech (około 300 km) i potem do końca to już autostrada. biorąc to pod uwagę, relaksacyjny przejazd przez słowację i kawałeczek polski nie stanowi problemu. Ceny takie same, dodatkowy koszt to opłaty za winiety na słowacji i węgrzech + opłaty za chorwackie autostrady ale on nie przekroczy raczej tych 300-400 zł w najgorszym przypadku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja