Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.04, 04:08
Gdyby to nie miało wpływu na skierowanie sprawy do sądu, to pan rzecznik
nawet by o tym nie wspominał.
A skoro wspomina, to znaczy, że miało wpływ.
    • Gość: kate Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.sympatico.ca 19.05.04, 06:12
      NIe no bez jaj.Ja rozumiem jak takie uciazliwe zabawy dzieciakow sa przed 6 rano
      albo grubo po 22 ale w ciagu dnia?Czy ci sasiedzi nie sa zbytnio upierdliwi?Co
      zapomnieli jak sami byli dziecmi albo ze sami mieli dzieci?
      Wspolczuje temu czlowiekowi tak porabanych sasiadow.
      • Gość: PiJaK Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.unizeto.pl 19.05.04, 10:09
        Sam miałem takich sąsiadów. Kretyni do kwadratu.
        Ale swoją drogą to wina sądu. Powinien oddalić skargę i ukarać państwa S za
        niepotrzebne zawracanie głowy Policji.
        • Gość: ESMeralda Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.onlink.net 19.05.04, 21:02
          Wcale sie nie dziwie. Czasami rodzice nie lubia sasiadow i mowia do
          dzieci "dajcie im popalic, niech wiedza ze my mamy dzieci a oni nie" i dzieci
          robia co chca i umilaja zycie sasiadom. W Szwecji nie wolno sasiadowi glosno
          spuscic wode w ubikacji bo mozna dostac nakaz eksmisji.Moi sasiedzi w Kanadzie
          maja prywatne "przedszkole" czsami maja 18 dzieci, ktore od wczesnej wiosny do
          poznej jesieni bawia sie przed domem. Dogladaja ich dwie dorosle kobiety.
          Zebyscie wiedzieli jaka jest cisza. Czasami mysle ze poszli nad jezioro albo na
          spacer.Nie ma zadnych krzykow, wrzaskow, piskow, awantur. Wszystkie dzieci
          wiedza ze obok mieszkaja starsi ludzie i ma byc cisza. I jest. Jezeli starsi
          ludzie zwrocili sie z prosba o pomoc do sadu to znaczy,ze mieli juz wszystkiego
          dosyc. A swoja droga sprobujcie pomieszkac chociaz tydzien gzie nad glowa na
          okraglo cos turkocze. Naprawde mozna oszalec. Tatus z mamusia na zmiane powinni
          wyprowadzac swoje pociechy na spacer zeby sie wyszalaly. Sasiadom naprawde
          wspolczuje.
          • mjg Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 23:50
            To jest śmieszne. Szczególnie ten fragment o tym, że notują sobie wszystkie dni,
            kiedy jest głośno. Pieprzona ubecja i tyle. Całe życie za komuny w milicji albo
            wojsku i teraz myślą, że wszystko im wolno. A dzieci jak dzieci - bawić się
            muszą. Jeśli dzieci nie krzyczą i nie hałasują w trakcie zabawy, to nie są to
            normalne, zdrowe dzieci. Wyeksmitował bym tych emerytów.
            • Gość: irek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 19.05.04, 23:56
              Ty pojebie. jest różnica miedzy nie gadaniem czy cisza dzieci a ich 12
              godzinnym bieganiem na dobę . są takie dzieci , sam to przeszedłem. swoją drogą
              teraz buduja ubeckie domy.Wszystko ,,niesie ,,.
              • Gość: -) Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 20.05.04, 02:17
                sam jestes pojebem ty sieczkobrzeku. To jest 40 milionowy narod, do niedawna z
                dodatnim przyrostem naturalnym. Zawsze i wszedzie byly bawiace sie dzieci.
                Tylko jakiejs cholernej ubecji to przeszkadza.

                Niestety przykladow na panoszenie sie starych ubekow moznaby przytaczac setki.
                Laza takie dziady z ostra bronia, zabijaja psy w parku, tluka ludzi a policja w
                imie swej solidarnosci nic im nie robi.
                • Gość: Janek Rybinka KANALIAA nie naznaczony rozumem... IP: *.sympatico.ca 20.05.04, 04:42
                  napisal,
                  Rybinka napisal;Data: 19.05.2004 20:25
                  "Niemcy palili ksiazki, Polacy palili zydów,"
                  • Gość: mm Re: Rybinka KANALIAA nie naznaczony rozumem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 08:42
                    janek, to nie ta książka.
            • Gość: -spokojnie Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.prokom.pl 20.05.04, 09:52
              Niby racja, dzieci muszą sie bawić wiem jak to jest :)
              Ale mam sąsdiadów których dwójka dzieci mnie czasami dobija. Czasem hałas jest
              straszny, a jak grają w piłkę o ścianę to już przesada. Faktem jest że nie
              tylko my się na nich skarżymy. A rodzice mająto gdzieś, zresztą dzieci są
              często w domu same to co mają robić muszą się bawić.
          • Gość: akinom Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.xdsl.is 20.05.04, 02:55
            esmeralda przeciez to smieszne co ty piszesz ja mieszkam w kraju skandynawskim
            i pracowalam w przedszkolu i o cichych przedszkolach to totalna bzdura. tu
            wszedzie wychowuje sie dzieci bezstresowo .....a co do artykulu to 1,5 i 3 nie
            mozna wymagac spokoju zreszta o ile sie nie myle to cisza jest od 6-22.
            to jest nie do przyjecia ze we wlasnym domu czlowiek musi sie tlumaczyc policji
            i placic kare za zabawy w domu. a moze panstwo S nie maja dzieci i nigdy ie
            mieli podobnie pewnie jak ESmeralda.
          • Gość: k. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.crowley.pl 20.05.04, 13:48
            a ja współczuję tym dzieciom z prywatnego przedszkola w kanadzie.
          • Gość: magda Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.pl / 193.24.200.* 20.05.04, 14:13
            mysle ze pani albo jest bardzo stara albo nie miala dzieci to sa poprostu
            starzy upierdliwi sasiedzi kyorzy zapewne w chodzeniu po sadach znalezli sobie
            rozrywke
          • Gość: KS ciche przedszkole IP: *.client.comcast.net 20.05.04, 17:15
            Ale tam dzieci musza byc zestresowane. Z pewnoscia moich, choc sa bardzo
            spokojne, nie zapisalabym do takiego przedszkola.
            Pewne tamte dzieciaki daja w domu rodzicom popalic, bo gdzies przeciez musza
            sie wyszalec.
          • Gość: ArNi Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.chello.pl 20.05.04, 23:16
            Wiesz ty jesteś !@#$%^&* chyba
      • Gość: a wlasnie ze tak Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.uni.lodz.pl 19.05.04, 19:29
        Ty chyba mieszkasz w damku jednorodzinnym albo masz naprawde w porzadku sasiadow
        nad soba. Bez przesady, koles pode mna kupil na boze narodzenie mieszkanie i
        dotychczas je remontuje. K...a, ile mozna? Codziennie czy piatek czy swiatek
        budzi mnie o 6 rano odglos szorowania, wbijania gwozdzi, robienia dziur w
        scianach itd. czujecie, to juz pol roku!!!
        Wpadam czasem do kumpla ktory mieszka kilka pieter nade mna. On to ma dopiero
        jazdy. jakies dzieci wlasnie przez caly dzien cos "turlaja", przesuwaja albo
        jeszcze cos innego. Naprawde trzeba raz posiedziec sobie z godzine w takim
        mieszkaniu zanim wyrobicie sobie opinie. To potrafi byc ku...sko wkurzajace,
        naprawde.
        bardzo sie ciesze z wyroku.
        I wcale nie ma znaczenia czy to sie dzieje w dzien czy w nocy. Jesli ja np. mam
        egzamin i sie ucze w dzien, to co mam znosic takie odglosy, bo jest 1-sza po
        poludniu?
        mam nadzieje ze to bedzie nowa linia orzecznicza i mozna bedzie wreszcie
        normalnie mieszkac w bloku. Pozdrawiam powoda.
        • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:10
          Mi nie przeszkadza jak sąsiedzi słuchają muzyki, remontują mieszkanie, jak
          dzieciaki turlają coś po podłodze. Taka jest specyfika mieszkania w bloku. Tak
          jak ty masz prawo do ciszy, ktoś ma prawo do zabawy albo pracy. Ja lubię ludzi i
          lubie ich odgłosy. Mogę nawet znosic codziennie muzykę, której zupełnie nie
          słucham. A w domu pracuję jako programista więc muszę się skupić i to dość
          mocno. Ja znam takich ludzi jak ty i twoi przyjaciele. Kiedyś często mieszkałem
          z różnymi ludźmi na stancjach i w akademikach. To takie zakompleksione
          skurw...synki, którym przeszkadza jak się ktoś śmieje albo całuje na ulicy, jak
          ktoś w nocy ma hałaśliwą i wesołą imprezę, albo ktoś w domu chrapie. I będziecie
          dotąd walczyć aż postawicie na swoim. Teraz mieszkam w bloku, ale w przyszłym
          roku się wyprowadzam, bo mam już dość umęczonych dziadów, którym się tylko marzy
          święty spokój. Połóżcie się najlepiej od razu sami do trumny.
          • Gość: kkk Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.greenet.pl 19.05.04, 20:19
            chory jestes... ludzie maja prawo do spokoju i odpoczynku i nikt nie ma prawa
            im tego zabierac
            • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:30
              JA wam to zabiorę razem z mymi dziećmi. Czy to się wam podoba czy nie! Odpoczywa
              się w nocy, a jak chcecie spokoju to do parku na ławeczkę, albo do cichutkiej
              kawiarni, dewotki do kościoła na msze. Policjanci na kręgle. A jak ktos chory to
              stopery, chociaż jak ja choruję, to mi się tak cholernie nudzi, że wszystko jest
              ciekawe, teraz właśnie choruję i nie mogę wyjść na dwór dlatego dyskutuję przez
              internet, mam anginę ropną. Ocharcham sąsiadom klamki to może też zachorują.
              • Gość: kaziq Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 21:50
                a może nie przeżyjesz tej anginy ?
              • Gość: irek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 19.05.04, 23:58
                ty pojebie ,,wypierdalaj stąd,, nie obraż się to cytat z Chylińskiej.
            • bettinia Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 20.05.04, 08:28
              tak samo jak inni mają prawo do zabawy (zwłaszcza dzieci). Sama mam dwójkę (1 i
              3 lata) i nie wyobrażam sobie, żeby miały siedzieć jakby były głuche i nieme.
              Ludzie, gdzie wasza tolerancja o której tyle się mówi!!!! Jak ktoś chce ciszy
              to niech kupi sobie stopery do uszu, albo idzie na spacer do lasu.
              • Gość: eliza Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.biz.net.pl 20.05.04, 15:16
                To niech te dzieci ida na spacer do lasu razem ze swomi rodzicami
                i niech sie tam wyszaleja. I w ogole niech czesciej wychodza
                na podworko czy plac zabaw a niee swiruja w domu. A najlepiej
                niech sie przeniosa do willi z ogrodem, beda mialy gdzie
                sie wyszalec i wyskakac. No, tylko, ich biedni rodzice
                nie beda juz mieli taniej rozrywki w postaci uprzykrzania
                zycia sasiadom. I to was boli, krzykacze z gminu. Ze moze
                sad ukarac za chamskie i dokuczliwe zachowanie, ktore dla
                was jest norma.
                • brat_bro Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 20.05.04, 15:25
                  A ty jak miałaś 1,5 roku i sie wywaliłaś to bohatersko zaciskałaś zęby i nie
                  płakałaś.
                • Gość: Do elizy Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:29
                  Trzymajcie mnie ludzie. Mam pomysł. Niech wszyscy ci, którym przeszkadza
                  wszystko, wybudują sobie "blok ciszy". Zakupią gustowne papucie, a najlepiej
                  niech umówią się, że: o tej i o tej godzinie robimy siusiu i spuszczamy wodę, o
                  tej o tej - gotujemy wodę na herbatę. Oczywiście wszystkie ustalenia winny być
                  sporządone na drodze pisemnej i wywieszone na klatce - najlepiej komisyjnie o
                  ustalonej porze, żeby szelest papieru nie przeszkadzał. Pani Eliza niech nie
                  wygania dzieci do lasu, tylko niech poradzi państwu S., żęby od czasu do czasu
                  gdzieś wyszli, może posłuchali w domu muzyki, a nie siedzieli i nasłuchiwali
                  każdego szmeru. Swoją drogą tyle lat praktyki p. S. daje znać na starość.
                  Bidulek bez nastawiania uszu i podsłuchiwania źle się czuje, a potem, donosik,
                  donosik. Ale nie na panią, pani Elizo, nie pani jest poprawna. Współczuję pani
                  przyszłym, biednym, zastraszonym dzieciom.
            • Gość: mm Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 09:02
              Zeby postawić diagnozę trzeba być lekarzem. na jakiej podstawie twierdzisz że
              ktoś jest chory. prawo do ciszy i spokoju mamy to prawda, ja w poszukiwaniu
              takiej, sprzedałem mieszkanie i wyprowadziłem się bez konieczności ustawiania
              życia innym. różnicy w utrzymaniu nie ma żadnej pod względem kosztowym (no
              chyba że ktoś kożysta ze specjalnych przywilejów czyt: żyje na koszt podatników)
              można przenieść się do lasu, (tylko te ryczące i ćwierkające zwierzęta),
              emeryci to nawet do pracy nie muszą dojeżdżać. chociaż z drugiej
              strony...szczególnie jak się ma wejścia.
          • Gość: Tadeusz. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 22:44
            Słuchaj idioto, w domku jednorodzinnym na pustyni albo na wsi w stajni możesz
            robić co ci się podoba. Jak mieszkasz w mieście wsród ludzi to masz tak żyć,
            żeby cię nie było słychać ani czuć. Każdy hałas wychodzący poza twoje
            mieszkanie jest agresją wobec innych, mających prawo do spokoju. Ty nie masz
            natomiast prawa do zakłócania nikomu spokoju. Imprezki się robi w miejscach do
            tego przeznaczonych a każde zachowanie głośne i bezmyślne jest typowym objawem
            chamstwa i prymitywizmu z którym zawsze należy walczyć i przystosowywać takich
            młotów do życia w społeczeństwie.
          • Gość: on Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 11:04
            ty to dopiero jesteś poj...y
            • Gość: on Re:to wyżej to do szurniętego Wojtka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 11:11
        • jacek.69 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 20:40
          Zgadzam się z Tobą - ja pracuję w nocy i odpoczywam w dzień, więc nikt mi nie
          powie, że mam spać w nocy, a wychodzić w dzień. Mieszkam w bloku, gdzie nade
          mną i pod spodem ludzie mają cholerne szczekające psy w ciągu dnia: kiedy i
          gdzie mam odpoczywać??? Może ktoś mi podpowie, co z tym zrobić. Sam mam dziecko
          i kiedy stawało się nadto rozbrykane - wychodziłem z nim na spacer. Sąd
          przesadził, ale każdy ma prawo do wypoczynku wtedy, kiedy ma na to ochotę, a
          nie tylko w trakcie ciszy nocnej!!!
        • Gość: kraków Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.chello.pl 20.05.04, 09:28
          ty chyba nie masz dzieci i jeżeli masz takie podejście to lepiej nie miej ich
          nigdy
          a najlepiej to zamieszkaj w Bieszczadzkim domku w środku lasu tylko wtedy mogą
          ci przeszkadzać ptaki które śpiewają od świtu
        • Gość: k. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.crowley.pl 20.05.04, 13:51
          poczekaj aż sam będziesz miał dzieci. wtedy pogadamy.
      • Gość: robert Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 19.05.04, 23:52
        Ty pojebie. Brawo Sąd. Takie dzieci moga doprowadzić do nerwicy . Biegaja cały
        dzien. Budynek akustyczny a zyć trzeba.
    • Gość: paranoja jakaś do psychiatry możn dać skierowanie komuś.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 06:36
      kto "cały czas notuje sobie dni kiedy hałasy są nie do wytrzymania"! Wysoki Sąd
      też pewnie bezdzietny?
    • Gość: hans Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 07:20
      Ubek zawsze zostanie ubekiem. kto normalny notuje zachowanie sąsiadów. Pewnie
      emeryturka ubecka, dużo wolnego czasu i "kontrola" całego otoczenia. Stare
      nawyki zawsze zostają we krwi.
      • Gość: K Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.proterians.net.pl 19.05.04, 07:50
        Chyba naprawdę nie wiecie, co to znaczy mieć nad sobą głośnych sąsiadów, ja
        takich mam!!! Dziecko tych Państwa zachowuje się tak głośno (bieganie, rzucanie
        różnymi rzeczami, walenie w szczeble balkonowe i ciągły krzyk malucha- 3latka,
        może naprawdę doprowadzic do szału, tym bardziej gdy jest on tuż nad głową), że
        słychac je trzy pietra wyżej :( Najlepsza zabawa zaczyna sie gdy przychodza
        inne dzieci........
        • Gość: mama Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lanet.net.pl 19.05.04, 08:28
          jasne, to najlepiej przywiazac dzieci do nogi od stołu i pozaklejac buzie. A
          ludzie którzy nie maja wlasnych dzieci i tak tego nie zrozumieja, wiec szkoda
          sie na ten temat rozwodzic
          • Gość: Zenon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 18:34
            Mam wlasne dzieci. I nigdy nie pozwalalem i nie pozwalam sobie na
            uszczesliwianie nimi na sile sasiadow.Wielu rodzicom czesto wydaje sie,ze ich
            dzieciakami wszyscy powinni sie zachwycac i na wszystko pozwalac. Zapominaja
            nieszczesni,ze sa to tylko ich dzieci i nikogo wiecej. I maja obowiazek tak je
            wychowywac aby innym nie przeszkadzaly.
            • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:16
              Współczuje, dzieciaki są skazane nie biede i ciułanie przez całe życie, ponieważ
              zawsze będą strasznie zblokowane. A dzisiaj na rynku i w życiu trzeba śmiałości
              i elastyczności, trzeba też umieć sie uśmiechnąć i czasami pohałasować, bo takie
              czasy. A tak będą całe życie mieszkać w bloku i wcale mnie nie będzie dziwić, że
              marudzą na hałasy. To jest jak zaraza. Co komu przeszkadza hałas? Zwłaszcza w
              dzień, przecież pracuje się poza domem, a śpi w nocy. A po południu można sobie
              włączyć głośniej muzyczkę, albo oglądnąć jakiś film akcji.
              • jacek.69 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 20:33
                Wyobraź sobie, że są ludzie którzy pracują w nocy (jak ja np) i w ciągu dnia
                mają ochotę wypocząć!!! Sam mam dziecko i kiedy stawało się zbyt mocno
                rozbrykane - wychodziłem z nim na spacer. Mieszkam w bloku i mam na górze i na
                dole przeklęte psy, które ujadają pod nieobecność właścicieli. To kiedy i gdzie
                mam wypoczywać???
                • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:37
                  Spokojnie! Nie wiem ile masz lat, ale na pewno za mniej niż 75lat będziesz mógł
                  spokojnie wypocząć i nikt ci nie będzie przeszkadzał.
                • Gość: Donna Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 10:46
                  na grzybach pedale
              • Gość: maja Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 21:06
                a ajk się jest po 12 godz. pracy po porządkach domowych i zabawie z własnym
                dzieckiem, które się uczy, że czasami przesadza i uspokaja. I jest 23:00 a ty
                tylko słyszysz bum, bum, bum. to cię szlak nie trafi?
              • Gość: e.tata.0703 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 81.210.38.* 19.05.04, 21:40
                Ja na miejscu skazanego faceta, zastrzeliłbym albo sędziego (za ten wyrok) albo
                siebie (za to, że żyje w takim kraju). LUDZIE, CZY WY JESTEŚCIE CHORZY?
                PRZECIEŻ KONSTYTUCJA MÓWI, ŻE WSZYSCY LUDZIE SĄ RÓWNI WOBEC PRAWA.
                Ludzie, ale nie zwierzęta. Czy zatem można porównywać sytuację, gdy cały dzień
                szczeka, jęczy jakiś pies w miszkaniu sąsiada z sytuacją faceta, który ma dwoje
                malutkich dzieci i czasem nie jest w stanie nad nimi zapanować. Tylko debile
                mogą pisać takie komentarze.
                • Gość: janek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 20.05.04, 00:04
                  Ty pedale z samoobrony, nie wymachuj konstytucją bo codziennie ją łamiesz
                  biorąc łapówy.
                  • Gość: mm Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 09:04
                    janek, skąd wiesz że to pedał
                • Gość: beeee Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:44
                  Jak w cholere nie moze zapanowac to niech opiekunke wynajmie, albo wysle dzieci
                  do przedszkola! To, ze on nie moze zapanowac to nie znaczy, ze komnus kto akurat
                  nie ma ochoty na radosny szczebiot i lubudubu przez caly boży dzień ma leb pekac.

                  Ja na miejscu skazanego faceta, zastrzeliłbym albo sędziego (za ten wyrok) albo
                  >
                  > siebie (za to, że żyje w takim kraju). LUDZIE, CZY WY JESTEŚCIE CHORZY?
                  > PRZECIEŻ KONSTYTUCJA MÓWI, ŻE WSZYSCY LUDZIE SĄ RÓWNI WOBEC PRAWA.
                  > Ludzie, ale nie zwierzęta. Czy zatem można porównywać sytuację, gdy cały dzień
                  > szczeka, jęczy jakiś pies w miszkaniu sąsiada z sytuacją faceta, który ma dwoje
                  >
                  > malutkich dzieci i czasem nie jest w stanie nad nimi zapanować. Tylko debile
                  > mogą pisać takie komentarze.
              • Gość: Portek. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 22:51
                Tak, ty glośną muzyczkę, sąsiad imprezkę obok szczekające psy i hałasujące
                dzieci, szaleństwo. Jak u prymitywnych Cyganów. Widzę,że ty też coś z głową nie
                tak.
              • Gość: janek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 20.05.04, 00:03
                Co ty pierdolisz. Nie odrózniasz wychowania od samowoli. twoje metody
                doprowadzą bastardy do łodzi(wiesz jakiej)
                • Gość: mm Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 09:06
                  janek, a może ty jesteś mosze
            • Gość: maja Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 21:15
              POPIERAM
            • Gość: też mama Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.itpp.pl 20.05.04, 12:39
              Całkowicie się z Tobą zgadzam. Nasza wolność kończy sie tam, gdzie zaczyna się
              wolność innych. Wielu rodziców jest znieczulonych na wrzaski i hałasy własnych
              dzieci. Często zagłuszją je też telewizorem. To okropne, bo w ten sposób
              wyrastają tysiące dorosłych bez jakiejkolwiek umiejętności empatii. Liczy się
              tylko to, co podoba się mnie. Żadnej współpracy, żadnej troski o otoczenie.
          • Gość: bla_bla Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 18:51
            Oj "MAMA" Bzdury pleciesz. Mam 5-letnia córeczkę ale ona nie biega i nie skacze
            po mieszkaniu - od tego jest boisko, park....... Nad soba mam rodzinke z piatką
            dzieciaków i jest nie do wytrzymania - jeden wielki łomot. Ale to juz tylko
            kultura. W Szwajcarii MAMUŚKU wody w kiblu nie wolno po 22 spuscić - wiem bo
            byłem. Ale u nas nie tylko w nocy (cisza nocna 22.00 do 6.00) trzeba zachowywać
            się spokojnie i cicho. Kultura i PRAWO tego wymaga. Musisz MAMUŚKO popracować
            nad tym
          • Gość: ups Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:02
            Gdyby dzieci miały 21, 22, 25 lat same poradziłyby sobie z upierdliwym sąsiadem
            i po 22 (aż do rana) balowały bez przeszkód. A swoją drogą p sąd powinien orzec
            opieke psychiatryczną dla p.S. i doradzić przeprowadzkę do domu spokojnej
            starości lub na bezludną wyspę - a najlepiej na osiedle b. milicjantów - u
            Warszawie są takie enklawy policyjne (służbówki) i wierzcie tam dopiero jest
            wesoło!!!!
            • Gość: toja Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 19:17
              prymitywny jesteś - współczuję
              • Gość: Jezus Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:19
                Jak ja mam dość tych nudnych marudzących ludzi.
          • Gość: tata. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 22:48
            Dzieci i psy powinni mieć tylko ludzie normalni i zdrowi mogący im zapewnić
            wlaściwą opiekę. Kretynom nieodpowiedzialnym to powinno zostać zabronione.
            • Gość: asa Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:46
              POPIERAM!!!! W 100%!


              Dzieci i psy powinni mieć tylko ludzie normalni i zdrowi mogący im zapewnić
              > wlaściwą opiekę. Kretynom nieodpowiedzialnym to powinno zostać zabronione.
          • Gość: irek. Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 20.05.04, 00:01
            Nie bladzio wystarczy isc na długi spacer by dzieciak się wybiegał a nie na
            bezrobociu napierdalac konkubentowi pierogi
        • Gość: Annku Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.prokom.pl 19.05.04, 09:10
          Mam tylko jedno do powiedzenia w tym temacie;
          Do wyboru jeden z wariantów:
          1. KUPCIE SOBIE DOMEK - to nikt Wam nie bedzie z góry chałasował;
          2. Kupcie mieszkanie na ostatnim piętrze - to Wy bedziecie innym chałasować;
          3. Zróbcie sobie dziecko - to uczy cierpliwości i wyrozumiałaości;

          Rozumiem skargi na chałaśliwych meneli, ale dzieci muszą sobie w domu pobiegać,
          taki ich urok;
          • Gość: Zenon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 18:35
            A moze tym "urokiem" nie bedziesz na sile obdarowywal innych? Zachwycaj sie nim
            sam. Ja nie musze i nie bede.
            • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:23
              Zenon, wypad z baru, bo nie już cię słuchać. Jak ci się nie podoba, to se kup
              dom. Generalnie zasada jest taka, że jak masz problem, to jest on twój a nie
              innych. Ja tam swoich dzieci nie mam zamiaru musztrować coby zapewnić ciszę i
              spokój byłym milicjantom.
          • Gość: Zyczliwa Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.tdsb.on.ca 19.05.04, 19:36
            Zycze Wam sasiadow ktorych dziecko bedzie biegalo w drewniakach po calym
            mieszkaniu,w ktorym sa zalozone deski nad betonem wiec powoduje to rezonans,
            skakalo w nich w gume, bo mamusia jest za leniwa aby wyjsc z dzieckiem na
            spacer, a w dodatku zafundowala sobie pasa (owczarek niemiecki) ktory ubikacje
            ma na balkonie.
            • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 20:26
              Ja bym kazał się moim dzieciom bawic razem z tymi z góry u mnie a razem z ivh
              tatusiem popijałbym piwko na górze. A jak nie macie dzieci, to nie ma sensu z
              wami gadać, o jesteście na wymarciu.
              • Gość: cea Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:50
                Przeciwnie, jest nas znacznie więcej...Coraz więcej. I szczesliwie mamy inne
                rozrywki niż picie piwa z tatusiem sasiadem pilnujac dzieci.

                Ja bym kazał się moim dzieciom bawic razem z tymi z góry u mnie a razem z ivh
                > tatusiem popijałbym piwko na górze. A jak nie macie dzieci, to nie ma sensu z
                > wami gadać, o jesteście na wymarciu.
            • Gość: jenesei Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: w3cache.* / 81.219.246.* 20.05.04, 00:07
              To tobie życze bys zdychała w slumsach pretorii. bladzio
              • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 03:16
                Jakby tak nas wszystkich wpuścili na jakiś plac i dali nam broń, to byśmy se
                wszyscy flaki wypruli aż miło.
                • Gość: Panda33 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 16:07
                  Bo Polacy to już tacy są. Jak brakuje argumentów, to leci wtedy "mięcho". Teraz
                  górnolotnie: nie narzekajmy na Leppera, bo Polska pełna jest ludzi, którym jego
                  grubiańskie zachowanie i opluwanie innych się podoba. Wystarczy przejrzeć
                  niektóre odzywki z tego forum. I zwolenników poziomu tego Pana od razu widać.
        • olek_m Re: spraw sobie wlasne dzieci 19.05.04, 11:53
          to sie znieczulisz na halasy!
        • Gość: end Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.biz.net.pl 19.05.04, 16:36
          Szczesliwi co nie maja takiej rodzinki nad soba. Ja mam, chlopcy w wieku lat
          3 i 5. szaleja, skacza, czyms rzucaja od switu (najgorzej niestety w weekendy).
          Jest to jednak win aglownie szanownych rodzicieli, ktorzy nigdzie z nimi
          nie wychodza, nie zajmuja sie nimi, chyba, ze juz sami nie moga wytrzymac,
          wtedy nagle rozlega sie dziki ryk mamuski, wrzeszczacej na swoje sloneczka.
          Na zwracana uwage,, zeby moze troche uciszala dzieci mamunia onych
          odpowiedziala, ze nie ma czasu, bo musi obiad gotowac, a maz ciezko pracuje.
          Nie moga miec dywanu ani wykladziny bo dzieci sa podobno alergiczne. Lataja
          nie kapciach czy skarpetkach ani butach ortopedycznych (srututu, ktore dzieci
          nosza w mieszkaniu takie buty) tylko w sandalach z ciezkimi podeszwami, bo tak
          podobno musza. Dodam, ze rodzice sa ludzmi wyksztalconymi, dobrze sytuowanymi.
          Sad dobrze zrobil. Liczy sie ze byl uciazliwy halas, a ze powodowaly go
          "swiete krowy" czyli dzieci, to nie jest istotne. A rodzice niech sie naucza
          brac odpowiedzialnosc za swoje pociechy i ich zachowanie.
          • olek_m Re: Kolego, leczysz swoja frustracje 19.05.04, 17:20
            zrzucajac wine na kogo popadnie. Tak naprawde masz po prostu pecha! A dzieci
            musza byc i musza byc krzykliwe.
          • Gość: ups Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:04
            To szybciutko idź do sądu i złóż doniesienie na brak włściwej opieki nad
            dziećmi - zabiorą bachory do domu dziecka i będziesz miał cicho. Tfu!
      • Gość: basia Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:00
        Jestem pewna, że przeszłość UB-cka tego Pana miała ogromny wpływ na wydanie
        takiego wyroku. Przeciez to z daleka pachnie UB-ecją. Ja mam też sąsiada z taka
        przeszlością. Również skierował przeciw nam sprawę do sądu za pochlapanie
        farbą (przy malowaniu płotu) trawnika, kawałka chodnika i - jego zdaniem -
        starej, rozpadającej się NEXI, która natychmiadt sprzedał. Pomimo zobowiązania
        na piśmie, że pokryjemy koszty mycia chodnika i trawnika, po ponad roku
        otrzymaliśmy nakaz komorniczy do zapłacenia temu Panu 2.400,oo + odsetki.
        Oczywiście wyrok był zaoczny, nie dostaliśmy ani pozwu, ani wyroku, nic. A on
        też chodzi z aparatem i fotografuje sąsiadów. Wczesniej policja zbierała o nas
        opinię u sąsiadów (!!!???).
    • kalinowski11 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 07:48

      Zdaniem rzecznika na skierowanie sprawy do sądu nie miało wpływu to, że pan S.
      jest byłym funkcjonariuszem policji. - To już nie te czasy - twierdzi Atliński.

      No nie ... , absolutnie !
    • Gość: arad Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.univ.gda.pl 19.05.04, 07:48
      co za głupota!!!!
    • robn Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 07:52
      Bardzo niebezpieczny precedens w sądownictwie polskim. Sam mam małego synka i
      wiem, że jedynym sposobem na ograniczenie hałasów byłoby powieszenie go za nogi
      do sufitu. A ci ludzie chyba już zapomnieli jak sami byli dziećmi. Cóż, każdy
      wiek ma swoje prawa. Niektórzy dziecinnieją ponoć na starość.
      • kalinowski11 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 08:01
        robn napisał:

        > Bardzo niebezpieczny precedens w sądownictwie polskim. Sam mam małego synka i
        > wiem, że jedynym sposobem na ograniczenie hałasów byłoby powieszenie go za
        nogi
        > do sufitu. A ci ludzie chyba już zapomnieli jak sami byli dziećmi. Cóż, każdy
        > wiek ma swoje prawa. Niektórzy dziecinnieją ponoć na starość.

        Dzieci "Funcjonariuszy" , przebywały wtedy w przedszkolach MSW , więc
        zapracowani tatusiowie nie mieli generalnie problemów z ich nadmierną
        aktywnością ;)

        -
        Gdańsk to piękne miasto , tylko władza jest do d..y :)
        • kalinowski11 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 08:05
          Dobrze że mieszkam na parterze , a mój syn aż tak bardzo nie rozrabia . Może
          bym został skazańcem . Perspektywy w tym kraju są zaiste imponujące .
          • malina510 Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci 19.05.04, 08:09
            mieszjkanie w bloku ma swoje prawa i trzeba się z nimi liczyć. Np. z tym, że są
            sąsiedzi. Nie podoba się śmiech dziecka (co za beznadziejni ponuracy, swoją
            drogą) - maja dwa wyjścia: wygłuszyć SWOJE mieszkanie lub wyprowadzić się do
            domu na odludziu. Sprawą powinien się zająć rzecznik praw obywatelskich!
            • Gość: Prawnik Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.smk.gda.pl 19.05.04, 08:45
              Ach, Malina, życzę Pani, by sąsiedzi i dzieci sąsiadów śmialy się (biegaly,
              halasowaly itd) w siąsiadujących z Panią mieszkaniu dzień i noc. Wtedy będzie
              Pani mogla wyprowadzić się na odludzie ... zgodnie z Pani radą ...
              • olek_m Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 19.05.04, 11:57
                nakazuja pomoc i tolerancje dla rodzin z malymi dziecmi. One buduja przyszlosc
                dla calego spoleczenstwa.
                • Gość: ala Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego IP: *.atman.pl / *.atman.pl 19.05.04, 12:26
                  Te "podstawowe reguły współżycia" wyglądają tak:

                  - mam dzieci - to mogą nasrać na głowę sąsiadom, przecież MOIM dzieciom
                  wszystko wolno

                  - mam samochód - mogę nim wszędzie zaparkować, na trawniku i na miejscu dla
                  inwalidy i w wejściu do klatki

                  - mam głośny "sprzęcior grający" - mogę nim napieprzać na maksa, przecież
                  po to go kupiłem

                  - itd. itd. itd.
                  • olek_m Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 19.05.04, 12:36
                    Gość portalu: ala napisał(a):

                    > Te "podstawowe reguły współżycia" wyglądają tak:
                    >
                    > - mam dzieci - to mogą nasrać na głowę sąsiadom, przecież MOIM dzieciom
                    > wszystko wolno

                    Dzieci sa przyszloscia kraju.
                    W tym przypadku, dzieci byly za male, zeby byc swiadome, wiec nie mozna od nich
                    wymagac, ze beda reagowaly na napomnienia rodzicow.
                    • Gość: ala Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego IP: *.atman.pl / *.atman.pl 19.05.04, 13:26
                      > W tym przypadku, dzieci byly za male, zeby byc swiadome, wiec nie
                      > mozna od nich wymagac, ze beda reagowaly na napomnienia rodzicow.

                      Nikt od dzieci tego nie wymaga, dlatego sąd ukarał grzywną rodziców,
                      a nie dzieci. Rodzice mieli obowiązek zareagować na urządzane przez
                      dzieci ekscesy, np. zabrać im "ciężkie zabawki".
                      • olek_m Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 19.05.04, 14:56
                        Gość portalu: ala napisał(a):

                        > > W tym przypadku, dzieci byly za male, zeby byc swiadome, wiec nie
                        > > mozna od nich wymagac, ze beda reagowaly na napomnienia rodzicow.
                        >
                        > Nikt od dzieci tego nie wymaga, dlatego sąd ukarał grzywną rodziców,
                        > a nie dzieci. Rodzice mieli obowiązek zareagować na urządzane przez
                        > dzieci ekscesy, np. zabrać im "ciężkie zabawki".

                        Pytanie jest, jakie to byly ekscesy. Artykul sugeruje, ze normalne, uciazliwe
                        dzwieki dzieciecych zabaw.
                        • Gość: ala Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego IP: *.atman.pl / *.atman.pl 19.05.04, 15:32
                          Nie sugeruj się tym, co "sugeruje" artykuł w brukowcu. Tekst jest
                          stronniczy i napisany w "prześmiewczym" stylu, przedstawia jedną
                          stronę jako zwariowanego oszołoma, być może "ubeka" jak piszą inni
                          (co to ma niby do rzeczy, kim ten czlowiek jest czy był), a sprawca
                          wykroczenia, ukarany wyrokiem sądu, jest przedstawiany jako
                          "pokrzywdzony" w tej sprawie! Będzie składał apelację, bo czuje
                          się skrzywdzony! Przecież on tylko zakłócał spokój sąsiadów, to
                          "normalne" i "każdy" ma do tego prawo w Polsce. Okazuje się, że nie,
                          że ludzie mają również prawo do spokoju i można to prawo
                          wyegzekwować, co większości "rodaków" wydaje się nieprawdopodobne!

                          Przecież miało być "wolnoć Tomku", jak "chcem", to "siem bawiem
                          głośno", "u siebie jezdem!". Ale cywilizacja nadchodzi, drodzy
                          "rodacy"...
                          • olek_m Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 19.05.04, 17:29
                            Ale w jaki sposob zaklocal spokoj sasiadow??
                          • Gość: ups Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:10
                            Jakby Prezydęt nie obstawał przy obronie ustawy antyaborcyjnej to większość
                            byłych esbeków miałaby ciszę i spokój bez rozpasanych bachorów.
                  • Gość: gala Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego IP: *.minrol.gov.pl / *.minrol.gov.pl 19.05.04, 17:35
                    No brawo!!!!!
                    Ktoś kto porównuje dzieci do "sprzęciora" albo samochodu lepiej niech nie ma
                    dzieci. Żywa istota jest żywą istotą i ma swoje prawa. Przed 6 rano i 22 tzw.
                    cisza nocna obowiązuje wszystkich, ale ciekawe czy wytłumaczysz to np. takiemu
                    2 miesięcznemu malcowi co właśnie o 2 w nocy ma kolkę i drze się wniebogłosy???
                    I co? Za to też będziemy skazywać rodzica???


                  • jacek.69 Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 19.05.04, 20:49
                    W całości zgadzam się z Tobą: Polska to kraj chamstwa i sobiepaństwa. To
                    właśnie ktoś nie liczący się z ludźmi powinien zamieszkać gdzieś na odludziu
                    (lub zostać eksmitowany).
                  • bettinia Re: Podstawowe reguly wspolzycia spolecznego 20.05.04, 08:40
                    jeżeli masz jeszcze trochę kultury osobistej, to nie widzę problemu.
              • leszek.sopot Prawnik a czytać nie potrafi? 19.05.04, 15:21
                Gość portalu: Prawnik napisał(a):

                > Ach, Malina, życzę Pani, by sąsiedzi i dzieci sąsiadów śmialy się (biegaly,
                > halasowaly itd) w siąsiadujących z Panią mieszkaniu dzień i noc. Wtedy będzie
                > Pani mogla wyprowadzić się na odludzie ... zgodnie z Pani radą ...

                A gdzie masz w tym tekście informację, że dzieci rozrabiały przez całą noc?
          • Gość: X Nie ciesz się tak. Ubecy mają też piwnice! :) IP: *.prz-rzeszow.pl 19.05.04, 09:54
            • Gość: athropos Ubecy do piwnicy. wysiedlić wszystkich ubeków IP: w3cache.* / 81.219.246.* 19.05.04, 10:19
    • Gość: MARECKI Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:23
      Dziwny to jest rzecznik prasowy policji. Nie widzę nic dziwnego w tej sprawie.
      • Gość: Anna Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 217.97.177.* 19.05.04, 08:37
        mieszkam w bloku i staram się zachowywać kulturalne ale na demną mieszka
        rodzina z dziećmi wcale nie małymi i jak zaczynają rozrabiać to można naprawdę
        można dostać szału i te zabawy trwają nawet po 23 ale rodzice nie zwracają
        uwagi że ktoś mieszka niżej a ja cierpię na bezsenność.Proszę mi wierzyć że
        jestem osobą wyrozumiałą bo nawet przeprowadzane remonty mi nie przeszkadzają
        ale bezmyślność mnie przeraża uważam że rodzice powinni tłumaczyć dziecią gdzie
        są granice głośnych zabaw a tych obrońców zachęcam do doświadczenia na własnej
        skórze.sama wychowałam dzieci ale moje dzieci wiedziały jak należy się
        zachowywać i teraz moje dziei uczą swoich dzieci jak należy mieszkać w bloku.
        • olek_m Re: Sa dzieci i dzieci 19.05.04, 11:59
          Tlumaczenie moze pomoc albo i nie. A dzieci musza sie wyszalec. Zycze wiecej
          wyrozumialosci.
    • Gość: Prawnik Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.smk.gda.pl 19.05.04, 08:42
      Wyrok jest naprawdę cenny! Czy Państwo, którzy się na forum wypowiadają
      naprawdę nie mają uciążliwych sąsiadÓw: wiecznych majsterkowiczów, urządzający
      remont podczas każdych wakacji od 6 rano do 22 w nocy, milośnikow muzyki na
      caly regulator, "gluchych" sąsiadów, którzy po powrocie z pracy do 22 muszą
      sluchac telewizji na caly regulator??? Jezeli nie mamcie, to jeszcze nic
      straconego ... zawsze mogą się wprowadzić!!!
      • olek_m Re: Dzieci sa zupelnie innym przypadkiem 19.05.04, 12:40
        bo nie mozna im nakazac, zeby sie nie robily halasu.
        • Gość: aaa Re: Dzieci sa zupelnie innym przypadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:54
          Ale można nakazać rodzicom.
          • olek_m Re: Mozna nakazac rodzicom 21.05.04, 10:42
            a oni dzieciom?? A jak byles dzieckiem,to sluchales rodzicow???
      • Gość: Zenon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 18:50
        Mialem takich sasiadow - nastoletnich i ...letnich "melomanow",
        majsterkowiczow, przygluchych babc, dzieciatek niepokalanych walacych chodakami
        i czym popadnie. A skupialo sie to w 3 mieszkaniach. Udalo mi sie jednak ich
        spacyfikowac. Kilka wizyt administratora oraz policji(200 zl za wizyte), kilka
        kar nalozonych przez Sad Grodzki, zagrozenie eksmisja jako uciazliwych
        loaktorow. I pomoglo. Mila cialu i duszy cisza i spokoj.Wspolnota mieszkaniowa
        w ktorej mieszkam jest jednak bardzo zintegrowana i tepi bez litosci wszelkiego
        rodzaju naruszenia zasad wspolzycia spolecznego i regulaminu domowego - tak
        przez doroslych jak niedorosle latorosle.
      • Gość: poko Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 03:27
        ...prawniku..powinieneś mieszkać samotnie w lesie skoro Ci ludzie
        przeszkadzają.Domyślam sie ,że jesteś tak samo popieprzony jak ten były glina i
        sąd wydajacy takie bzdurne wyroki....
    • Gość: x Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:53
      Czytałem przed chwilą artykuł o łowcach mieszkań. Może panowie z bejsbolami by
      się przeszli w ramach rehabilitacji do Państwa S.?
      Jak im za głośno, niech się obkleją korkiem! I won z domu na cały dzień do
      wieczora. Cisza nocna od 22 do 6! I dopiero w tych godzinach nie można
      hałasować. A dziecku zdarza się i w nocy zapłakać - to co, dusić go?
      Faktycznie, znałem byłego milicjanta, który non-stop w notesie notował, kto,
      gdzie, o której. Niezła paranoja. Swoja drogą co to za pomysł, żeby facet w
      sile wieku szedł na emeryturę. Siedzi taki w czterech kątach (bo oczywiście
      ulubione zajęcie to majsterkowanie) i się nudzi.
      • Gość: Zenon Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 18:53
        Mylisz sie dresie. Istnieja stosowne przepisy zabranaiajce tzw.terroru
        akustycznego. I to w ciagu calej doby.Jak prostaczku nie umiesz sie w sposob
        cywilizowany zachowywac, to zapewne doczekasz sie eksmisji do barakow.
        • Gość: WojTek Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 03:19
          Nie klep tak głośno w klawiaturę, bo zaraz zadzwonię po policję bandyto jeden.
          Każdy człowiek ma prawo do wypoczynku.
    • Gość: Artur Re:Darmozjady w sadzie. Ojciec skazany za głośne IP: *.revers.nsm.pl 19.05.04, 08:59
      Apeluje do sadownictwa o autorefleksję i dyskusję nad problemami etyki wymiaru
      sprawiedliwości oraz nad potrzebą i metodami przeciwdziałania nadużywaniu przez
      sędziów, społecznej pozycji i znaczenia środków karnych, ponieważ obecnie
      paranoja goni paranoje.
    • bopin aspekty 19.05.04, 09:00
      a) Pewnie maja tzw. podłogi szwedzkie, czyli panele, po tym to dopiero niesie,
      kazdy krok dudni.
      b) Jesli dzieci do 20 godz. ida spac, a tak wynika z tekstu, to mozna
      wytrzymac. Robia problem z niczego. Na dobra sprawe nawet do 22 to mozna
      wytrzymac, no ale to juz zalezy od predyspozycji osobniczych.
      c) Notowanie dni, w których sa halasy, a w ktorych nie zakrawa rzeczywiscie na
      chorobę.
      d) Niestety na takie rzeczy (akustyke budynku) trzeba tez zwracac uwage jak sie
      kupuje mieszkanie.
      e) Nie wiemy kto ma rację, ale ja bym tego sąsiada z dołu miał na oku, bo może
      on inwigiluje innych? To tez jest przestępstwo.
      • Gość: Ewa Re: aspekty IP: *.revers.nsm.pl 19.05.04, 09:05
        Proponuje zapisać w Regulaminie spóldzielni, dzieciom i zwierzetom wstep
        wzbroniony
    • bopin dzieci 19.05.04, 09:03
      Aha i nie zapominajmy, ze istnieja naprawde rozwydrzone dzieciaki
      • Gość: jmz Re: dzieci IP: *.polcom.net 19.05.04, 09:31
        Ciekawe na jakiej podstawie, że tak powiem "materialnej", sąd wydał wyrok.
        Mieliśmy w spółdzielni mieszkaniowej kłopot z rodziną zawodowych muzyków. Ciszy
        nocnej przestrzegali ale w dzień na zmianę ćwiczyli i część sąsiadów - zwłaszcza
        ci, co w dzień siedzą w domu - nie mogła tego znieść. Strony sporu szybko
        przestały ze sobą rozmawiać na jakikolwiek temat i tylko pisały skargi do
        administracji. A przy postępowaniu administracyjnym potrzebne były dowody
        materialne, np zmierzony przez komisję SANEPID-u poziom hałasu i orzeczenie czy
        są przekroczone obowiazujące normy, a nie odczucia i indywidualna wrażliwość na
        dźwięki. Po przymiarce do pomiarów okazało się, że sprawa nie jest oczywista, bo
        z pomiarów może wyjść, że normy nie są przekraczane (miasto w dzień samo z
        siebie jest dosyć hałaśliwe).
    • Gość: Alexos Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.pool.mediaWays.net 19.05.04, 09:11
      Miałem podobne przeżycia w Poznaniu w 11-nasto piętrowym domu. Mieszkaliśmy na
      10-tym piętrze. Mieszkanie wynajmowaliśmy. Tylko sąsiedzi z dołu się skarżyli,
      bardzo natarczywie, na hałasy. Byliśmy nawet u nich w trakcie zabawy dzieci,
      ale były to normalne odgłosy zabawy. A czy my możemy ponosić odpowiedzialność
      za technikę budowy domów późnego Gierka? I za to co powinno być w tych domach
      zbudowane, a czego nie zrobiono bo materiału z jednego bloku starczyło jeszcze
      na kilka domków prominentów? Uważam taki wyrok za kpinę, i to na podstawie
      zeznań sąsiadki przyjaciółki... Powinien to poświadczyć ktoś wiarygodny,
      przecież ten oskarżony pan mógł przyprowadzić też przyjaciół którzy zaswiadczą
      o cichej zabawie dzieci. My też kupiliśmy gruby dywan, ale niewiele to pomogło.
      Odbiło się to na naszej psychce, to ciągłe dokuczanie i nastawianie dodatkowo
      saąsiadów przeciwko nam. Tak to jest jak ma się sąsiada dodatkowo o nastawieniu
      neurotycznym...
    • Gość: ojciec Re:a dzieci potem będą kiedyś pracować na emerytów IP: *.zch.sarzyna.pl / 213.199.195.* 19.05.04, 09:22
      najgorsze jest to, że te dzieciaki - gdy dorosną - będą musiały pracować na
      swoich chorych sąsiadów. Chyba że będą wystarczająco mądre żeby dobrze się
      uczyć TU, a pracować TAM.
      wujaśnienia:
      TU - chory kraj, gdzie złodzieje, chamy, elity i kretyni mają rację
      TAM - wzędzie gdzie jest normalnie
      (ja tam moich ganaim do nauki j. obcych, jak cholexa
      • Gość: Bednarz Re:a dzieci potem będą kiedyś pracować na emerytó IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.04, 12:04
        > najgorsze jest to, że te dzieciaki - gdy dorosną - będą musiały pracować na
        > swoich chorych sąsiadów. Chyba że będą wystarczająco mądre żeby dobrze się
        > uczyć TU, a pracować TAM.

        Tylko uważaj, żeby to TAM, to nie były Niemcy, bo TAM sobie nie pohałasują.
        • olek_m Re:a dzieci potem będą kiedyś pracować na emerytó 19.05.04, 12:46
          Gość portalu: Bednarz napisał(a):

          > > najgorsze jest to, że te dzieciaki - gdy dorosną - będą musiały pracować n
          > a
          > > swoich chorych sąsiadów. Chyba że będą wystarczająco mądre żeby dobrze się
          > > uczyć TU, a pracować TAM.
          >
          > Tylko uważaj, żeby to TAM, to nie były Niemcy, bo TAM sobie nie pohałasują.

          W Niemczech byla podobna sprawa i sad zdecydowal, ze rodzice nie odpowiadaja za
          halasy dzieci.
        • Gość: ups Re:a dzieci potem będą kiedyś pracować na emerytó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 19:18
          Ależ pohałasują i nie tylko w NIemczech, ale w większości cywilizowanych
          krajów, gdzie widok dziecka wzbudza uśmiech i sympatię a nie poczucie, że oto
          rośnie kolejny kandydat do michy. Zabetonować place zabaw, pozamykać
          przedszkola, zarządzić szare mundurki, żarcie raz dziennie to nie będą miały
          siły się bawić. A najlepiej wysłać te bachory do robót publicznych (mogą
          wypielić działkę b. policjanta) niech płacą za grzechy młodości.
      • Gość: Pracujaca "TAM" Re:a dzieci potem będą kiedyś pracować na emerytó IP: *.tdsb.on.ca 19.05.04, 19:58
        Wasi chorzy sasiedzi tez kiedys pracowali na innych.
        A jesli chodzi o "prace TAM" to otrzymujac mieszkanie TAM z 3 malych dzieci
        musialam podpisac oswiadczenie, ze dzieci nie beda chalasowac rowniez w ciagu
        dnia (a w godzinach od 13 do 15 obowiazywala zupelna cisza poobiednia), wiec
        goniac dzieci do nauki jezykow obcych nie zapomnijcie o wpajaniu im zasad
        dobrego wspolzycia, bo same jezyki nie wystarcza
    • Gość: Obserwator Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.netlandia.pl 19.05.04, 09:23
      Całkowicie popieram stanowisko sądu. Wytworzyła się u nas opinia, że dzieciom
      wszystko wolno, a inni którzy mają nieszczęścia z taką rodzinką sąsiadować nie
      mają żadnych praw. Innym problemem jest w ogóle brak poszanowania dla ciszy i
      spokoju innych. Wystarczy np. zaobserwować zachowanie niektórych osób na
      działkach, które teoretycznie powinny być oazami ciszy i spokoju: dzikie
      wrzaski, picie alkoholu, walenie piłką...Niestety w takim społeczeństwie
      żyjemy, a wyrazem tego są niektóre przytoczone tu opinie.
      • olek_m Re: Proponuje dzieci wsadzic do wiezienia i bedzie 19.05.04, 12:42
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > Całkowicie popieram stanowisko sądu. Wytworzyła się u nas opinia, że dzieciom
        > wszystko wolno, a inni którzy mają nieszczęścia z taką rodzinką sąsiadować
        >nie mają żadnych praw.
        Proponuje dzieci wsadzic do wiezienia i bedzie spokoj!


    • Gość: Anna Też mam głosnych sąsiadów, ich hałasy są IP: 212.160.156.* 19.05.04, 09:26
      b. dokuczliwe. Jesli ktos sie decyduje na mieszkanie w bloku, niech ma na
      uwadze mieszkających pod nim sąsiadów i ich prawo do spokoju. Jeśli nie potrafi
      zyc w takiej społeczności, nich sie przeprowadzi na parter lub do domu
      jednorodzinnego - nie ma obowiązku mieszkania w bloku, nad kimś. Dlaczego
      wiekszość zakłada, że sąsiad poniżej w takiej sprawie będzie bezradny i nie
      będzie bronił swego prawa do mieszkania bez uciążliwości, jakimi są hałasy
      baraszkujących, choćby nawet najsłodszych dzieci.
      • olek_m Re: Mieszkanie z dziecmi w bloku 19.05.04, 12:43
        jest calkowicie normalne i nie mozna rodzicow za to karac.
    • Gość: do rybinki Oj,Rybinka durna(y) ty jak zawsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 09:33
    • Gość: puka Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 19.05.04, 09:33
      jakiej policji?
      chyba MO lub ZOMO.
      poza tym jakiś uraz z dzieciństwa mu pozostał.
    • Gość: Prawa Dziecka Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.crowley.pl 19.05.04, 09:34
      Ja rozumiem, że często mamy dość sąsiadów, którzy cały czas coś remontują lub
      urządzają imprezy na całego w środku tygodnia w nocy kiedy inni chcieliby spać.
      Cisza nocna jest ciszą nocną i jeśli już ktoś wyprawia okazjonalnie imieniny
      lub inne to powinno to być chociaż w weekend. Współczuję chorych sąsiadów
      którym przeszkadzają dzieci bawiące się w dzień. gdyby oboje pracowali to by im
      nie przeszkadzały bo by ich nie było w domu. Poza tym trudno 1,5 i 3 letniemu
      dzicku wytłumaczyć żeby siedziało w trakcie dnia cicho i w jednym miejscu.
      Dzieci mają też swoje prawa! Rodzicom radzę wybrać się do Rzecznika Praw
      Dziecka i do rzecznika Ochrony Praw obywatelskich. Nie można dopuścić do
      tego,żeby dzieci nie miały warunków do prawidłowego rozwoju. Wystarczy, że w
      tej społeczności jest już jedna para wariatów.
    • Gość: Gregor To chory precedens!!! IP: *.mlyniec.gda.pl 19.05.04, 09:37
      Jakiś podstarzały ubek nie mmoże wytrzymac w domu bo mu sie w glacy już dawno
      poprzestawiało i wariuje.Kto miał doczynienia z emerytowanymi milicjantami ten
      wie o co chodzi .A sąd jest spędem debili z największym baranem-orzekającym w
      tym przypadku na czele!
    • Gość: tata Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 81.210.86.* 19.05.04, 09:38
      Też mam sąsiada debila (wygląda jak min. Kalisz tylko trochę chudszy), który na
      każdy głośniejszy dźwięk przychodził w podkoszulku i bluzgał, uwielbiał też
      bluzgać przez balkon, na całe osiedle oraz walić w kaloryfery, kiedyś też
      wyłączył nam korki, kiedy po 23 wróciliśmy do domu. Po pewnym czasie odkryłem,
      że to po prostu alkoholik, który jak nie dostanie swojej dawki, to urządza
      awantury, własną rodzinę też teroryzuje. Jednak znalazł się na debila sposób, po
      kolejnej awanturze po prostu wezwałem policję, okazało się, że TO POMOGŁO!!!
      Debil nie odzywa się do mnie i mojej rodziny ani słowem od tego czasu, może
      uważa mnie za jakiegoś "konfidenta" albo co ;-), dość że awantury ucichły. Jest
      spokój.
      • Gość: sobieski Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 195.205.250.* 19.05.04, 09:42
        Ten idiota to pewnie praktykujący katolik.
        • Gość: tata Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: 81.210.86.* 19.05.04, 09:55
          praktykujący ALKOHOLIK, ale od święta zdejmuje dres, więc może...
    • Gość: siker Ten wyrok to kompromitacja sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 09:40
      Na litość boską CO Za prawnicy w Polsce zostają sędziami.To nie pierwszy
      przypadek absurdalnych ,bezmyślnych orzeczeń sądowych.Przywołam tutaj przyklad
      skazania starowinki za rzekome zjedzenie batonika w hipermarkecie-
      też "wiarygodnym"świadkiem był ochroniarz.Przykladów jest dużo więcej.Może ktoś
      zm forumowiczów zna ciekawe przypadki.Sami prawnicy podmywają powagę reasortu
      sprawiedliwości(?).
    • Gość: Oskarżona Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.TKK.net.pl / *.tkk.net.pl 19.05.04, 09:57
      W naszym przypadku sąd (w Koszalinie) okazał się na tyle "normalny", ze z
      wokandy padło orzeczenie m.in. tej treści: "Pani K. musi Pani mieć świadomość,
      że sąd zezwala Państwu L. na odwiedziny znajomych, odwiedziny wnuków, siekanie
      kotletów, krojenie sałatki itp. ..." Zostaliśmy "uniewinnieni" pomimo tego, że
      sąsiadka domagała się najwyższego wymiaru kary - to nie żart. Niestety, policja
      nadal nas odwiedza w róznych porach DNIA! i ...za każdym razem przeprasza za
      najście nie znajdując uzasadnienia wezwania przez sąsiadkę - taki los. Kobieta
      mieszka sama, a jej choroba psychiczna wyraźnie postępuje. Na pytanie
      sądu: "czy Pani się leczy?" pada odpowiedź: "nie ja nigdy nawet pigułki od bólu
      głowy nie wzięłam" Jej dzieci - już dorośli mężczyźni, obaj w konflikcie z
      prawem w niczym tu nie pomogą. Sytuacja bez wyścia.
    • Gość: Jola Re: Ojciec skazany za głośne zabawy dzieci IP: *.leczkowanet / *.limes.com.pl 19.05.04, 10:00
      To już jest chore naprawde , a może tak sąd wyda skierowanie na leczenie sąsiadów bo inaczej sie nie da . A jak im przeszkadzają dzieci to niech wyjdą z domu na spacer a nie podsłuchują .I naprawde powinni sie leczyc i to koniecznie lub kupic sobie stopery i bedą mieli cisze . I napewno miało wpływ też na to że to jest były policjant, dlatego poszło do sądu .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja