Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie p...

IP: 153.19.191.* 03.08.11, 12:12
Siedmioletnie dziecko trafiło na oddział chirurgii dziecięcej a nie pediatrii i zostało ugryzione w nogę a nie w rękę.
    • Gość: H2SO4 Teściowa została pokąsana przez żmiję.... IP: *.host.witnet.pl 03.08.11, 12:19
      .... niestety biedne zwierzę zdechło.
    • Gość: misior Re: Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 15:19
      nad morzem przebywają właśnie znane mi starsze panie. czyżby to o nie chodziło?
    • Gość: Ewa Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 16:08
      W Borach Tucholskich jest bardzo dużo żmij, okolice Drzewicza (sam leśniczy może się tu wypowiedzieć), ale mimo tego jest tam cudnie tylko trzeba uważać!!
    • Gość: japonka Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie p... IP: *.nat0.sta.nsm.pl 03.08.11, 17:16
      Sprawa pierwsza kto w klapkach chodzi po lesie, a po drugie to do lasu trzeba zabierać dziewczynę i ją całować a nie żmije,







      Po pierwsze kto po lesie chodzi w klapkach, a po drugie całuje się dziewczyny, a nie żmije.












    • Gość: Bieszczadnik Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie p... IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 03.08.11, 18:03
      Żmija nie atakuje , żmija się broni .. z artykułu można wywnioskować że żądne krwi żmije rzucają się na ludzi a czasem nawet na turystów :P, 99.99% ugryzień to samoobrona w wyniku nadepnięcia, lub próby złapania.
      • merlinka99 Re: Żmije atakują na Pomorzu! 03.08.11, 18:39
        OCZYWISCIE !!! Co za durne teksty publikuja ostatnio w GW...
    • Gość: gość Re: Żmije atakują na Pomorzu! Nie całuj ich i nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.12, 21:23
      miłośnicy trunków mogą sobie całować żmije

      alkohol spowalnia działanie jadu żmii. Dowiedział się o tym kiedyś od lekarza w Krynicy mój kolega (cytuję: "akurat w tym przypadku, bardzo dobrze, że pan pił"), gdy użarła go "gżmija" tuż pod Jaworzyną Krynicką. Zszedł sobie spokojnie do Krynicy i poprosił o surowicę. Lekarz nie zlekceważył go, mimo, że gorzelnią jechało od kolegi na kilometr.

      Tyle, że po surowicy przez 2 tygodnie nie mógł wypić nawet kropli alkoholu.
Pełna wersja